Dodaj do ulubionych

Pytanie do lewaków i postępowców

02.08.06, 19:41
Lewactwo popiskuje co rusz o Kościele, religii i państwie, a konkretnie na
temat tego, że państwo musi być świeckie i władza nie może narzucać wszystkim
swoich wartości.
No więc pytam, dlaczego narzucanie jednych wartości miałoby być
niedopuszczalne(co i tak jeśli już to dzieje się w sposób bardzo miękki,
poprzez gesty czy pojedyńcze decyzje, głównie i tak mało znaczące), a
narzucanie innych wartości i to w sposób kategoryczny miałoby być czymś jak
najbardziej pożądanym?


wiadomosci.onet.pl/1365246,12,item.html
Obserwuj wątek
    • capitalissimus Re: Pytanie do lewaków i postępowców 02.08.06, 19:45
      nie wiem czy piszesz do mnie. jestem za karą śmierci i legalizacją związków
      homosi. jestem lewak czy nie?
      • goniacy.pielegniarz Re: Pytanie do lewaków i postępowców 02.08.06, 19:49
        Jesteś za karą śmierci. Czy to pytanie jest do Ciebie?? Hmm, niech pomyślę...
        • capitalissimus Re: Pytanie do lewaków i postępowców 02.08.06, 19:54
          pytasz 'lewaków i postępowców' więc po prostu jestem ciekaw czy się łapię.
          • goniacy.pielegniarz Re: Pytanie do lewaków i postępowców 02.08.06, 20:00
            Jeśli chodzi o tych, do których kieruję to pytanie, to chyba wystarczająco
            wyraźnie zaznaczyłem kryteria w poście otwierającym?
            • capitalissimus Re: Pytanie do lewaków i postępowców 02.08.06, 20:05
              nie. nie napisałeś kto to jest lewak i postępowiec, wspomniałeś tylko o
              popiskiwaniu i narzucaniu. chciałbym wiedzieć kogo pytasz.
              • goniacy.pielegniarz No to Ci wyjaśnie łopatologicznie 02.08.06, 20:10
                Jeśli oburza Cię narzucanie wartości tradycyjnych, katolickich przez władzę,
                choćby chodziło tylko o gesty, a jednocześnie identyfikujesz się w tym, o czym
                mowa w linku, który podałem, to pytanie, które postawiłem, jest skierowane do
                Ciebie. Sorry, ale jaśniej już nie mogę.
                • capitalissimus Re: No to Ci wyjaśnie łopatologicznie 02.08.06, 20:13
                  okej, ale pytasz lewaków. ja chciałbym aby ktoś wreszcie wyjaśnił kim jest
                  lewak. jesteś w stanie? ja nie kpię, poważnie pytam.
                  • taziuta Re: No to Ci wyjaśnie łopatologicznie 02.08.06, 20:15
                    Ja Ci wyjaśnię, ale nie wprost. Jeśli Cię to zagadnienie rzeczywiście
                    interesuje, to poczytaj moje posty, a będziesz wiedział :-)))

                    capitalissimus napisał:

                    > okej, ale pytasz lewaków. ja chciałbym aby ktoś wreszcie wyjaśnił kim jest
                    > lewak. jesteś w stanie? ja nie kpię, poważnie pytam.
                    >
                    • capitalissimus Re: No to Ci wyjaśnie łopatologicznie 02.08.06, 20:18
                      jakiś link?
                      • taziuta Re: No to Ci wyjaśnie łopatologicznie 02.08.06, 20:32
                        Klikasz na Wyszukiwarkę, wpisujesz delikwenta (np. taziuta) i klikasz "szukaj":

                        szukaj.gazeta.pl/szukaj/0,52001.html?slowo=

                        capitalissimus napisał:

                        > jakiś link?
                        >
                        • capitalissimus Re: No to Ci wyjaśnie łopatologicznie 02.08.06, 20:38
                          oj to to wiem :-))
                          myślę jednak, że nie w każdym poście to wyjaśniasz stąd moja prośba o pomoc.
                • taziuta Re: No to Ci wyjaśnie łopatologicznie 02.08.06, 20:13
                  Gonisz w piętkę, goniący... :-)

                  goniacy.pielegniarz napisał:

                  > Jeśli oburza Cię narzucanie wartości tradycyjnych, katolickich przez władzę,
                  > choćby chodziło tylko o gesty, a jednocześnie identyfikujesz się w tym, o
                  > czym mowa w linku, który podałem, to pytanie, które postawiłem, jest
                  > skierowane do Ciebie. Sorry, ale jaśniej już nie mogę.
                  >
                  >
    • rzewuski1 Re: Pytanie do lewaków i postępowców 02.08.06, 19:48
      panstwo powinno byc swieckie
      religie precz ze szkol,krzyze tez
      to nie zadna idea tylko interes panstwa
    • leszek.sopot Kara śmierci jest niezgodna z nauką Kościoła 02.08.06, 19:50
      Nie trzeba być "lewakiem" ani "postępowcem" by być przeciwnikiem kary śmierci.
      • goniacy.pielegniarz O to spieraj się z tymi, których to interesuje 02.08.06, 19:57
        Ja pytanie postawiłem jasno.
        • gluptasinski Kosciol jest niedobry 02.08.06, 20:07
          Przez wieki byl ostoja feudalizmu.
          Czemu nie przeszkadzal mu wyzysk ludzi?
          Potem bronil sie raczkami nozkami przed socjalizmem ktory walczyl o uprawnienie
          wszystkich ludzi.
          W czasach Hitlera tez wielu ksiezy wspolpracowalo z nazistami.
          Czemu to ci ktorzy maja brudne sumienie uwazaja,ze inni sa zli?
          Teraz to juz katolicy tylko i wylacznie sa dobrzy?
          A 'lewaki' to juz samo dno.
          ....na pewno 'srodowiska gejowskie' maja malo wspolnego z 'tradycyjna
          lewicowoscia'.
      • homosovieticus Czy katoli moze "być" za karą smierci w KK 02.08.06, 20:04
        odpowiedź znajdujemy w nauczaniu Kościoła.

        EV 56: „Zarówno w Kościele, jak i w społeczności cywilnej oraz powszechnej
        zgłasza się postulat jak najbardziej ograniczonego jej [tzn. kary śmierci –
        przyp. xpk] stosowania albo wręcz całkowitego zniesienia. Problem ten należy
        umieścić w kontekście sprawiedliwości karnej, która winna coraz bardziej
        odpowiadać godności człowieka, a tym samym – w ostatecznej analizie – zamysłowi
        Boga względem człowieka i społeczeństwa. Istotnie, kara wymierzana przez
        społeczeństwo ma przede wszystkim na celu „naprawienie nieporządku wywołanego
        przez wykroczenie”. Władza publiczna powinna przeciwdziałać naruszaniu praw
        osobowych i społecznych, wymierzając sprawcy odpowiednią do przestępstwa karę,
        jako warunek odzyskania prawa do korzystania z własnej wolności. W ten sposób
        władza osiąga także cel, jakim jest obrona ładu publicznego i bezpieczeństwa
        osób, a dla samego przestępcy kara stanowi bodziec i pomoc do poprawy oraz
        wynagrodzenia za winy.

        Jest oczywiste, że aby osiągnąć wszystkie te cele, wymiar i jakość kary powinny
        być dokładnie rozważone i ocenione, i nie powinny sięgać do najwyższego
        wymiaru, czyli do odebrania życia przestępcy, poza przypadkami absolutnej
        konieczności, to znaczy gdy nie ma innych sposobów obrony społeczeństwa.
        Dzisiaj jednak, dzięki coraz lepszej organizacji instytucji penitencjarnych,
        takie przypadki są bardzo rzadkie, a być może już nie zdarzają się wcale.

        W każdym razie pozostaje w mocy zasada wskazana przez nowy Katechizm Kościoła
        Katolickiego: „Jeśli środki bezkrwawe wystarczają do obrony życia ludzkiego
        przed napastnikiem i do ochrony porządku publicznego oraz bezpieczeństwa osób,
        władza powinna stosować te środki, gdyż są bardziej zgodne z konkretnymi
        uwarunkowaniami dobra wspólnego i bardziej odpowiadają godności osoby ludzkiej”.

        Papież jasno pisze, że kara śmierci nie jest wykluczona (społeczność musi mieć
        możliwość skutecznej obrony przed agresorem), niemniej wobec rozwoju technik
        resocjalizacyjnych i metod izolacji w systemie penitencjarnym zazwyczaj
        wystarczającym środkiem ochrony jest izolacja w więzieniu.

        Osobną kwestią jest pytanie, dlaczego tak wielu ludzi opowiada się za karą
        śmierci? Czy nie wynika to z jakiegoś pragnienia zemsty? Jeśli tak, to z całą
        pewnością nie jest to powód ani dobry, ani wystarczający.

        Dr Piotr Kieniewicz MIC

        • leszek.sopot może ale nie powinien 02.08.06, 21:03
          "[...] Jan Paweł II wielokrotnie prosił władze amerykańskich stanów o
          zaniechanie egzekucji morderców. Papieskie nauczanie, ogłoszone w
          encyklice „Evangelium vitae”, zmusiło redaktorów Katechizmu Kościoła
          Katolickiego do przeredagowania punktu dotyczącego kary śmierci. Niedawno
          rzeczniczka Episkopatu USA ds. obrony życia Kathy Cleaver pochwaliła George’a
          W. Busha za wstrzymanie państwowych dotacji na rzecz ruchów proaborcyjnych,
          jednocześnie ostro krytykując poparcie prezydenta dla kary śmierci. Wydaje się
          to logiczne: jeżeli bronimy życia, to bez wyjątków. Można zatem sądzić, że
          Kościół coraz mocniej wzywa do zaprzestania zabijania ludzi w majestacie prawa.
          [...]
          Przedstawioną w „Evangelium vitae” naukę o karze śmierci (n 56) Jan Paweł II
          poprzedza rozważaniem na temat uprawnionej obrony przed agresorem (n 55).
          Dostrzeżenie tego faktu nie jest bez znaczenia. Punkt 56. encykliki rozpoczyna
          się bowiem odniesieniem: „W tej perspektywie należy też rozpatrywać problem
          kary śmierci”. Jaka to perspektywa?
          Papież pisze o „dramatycznych przypadkach”, „w których wartości zawarte w
          Prawie Bożym przybierają formę prawdziwego paradoksu”. Takim paradoksem jest
          sytuacja uprawnionej obrony, „kiedy prawo do ochrony własnego życia oraz
          obowiązek nieszkodzenia życiu drugiego człowieka okazują się w konkretnych
          okolicznościach trudne do pogodzenia”. Wynika z tego, że zabicie agresora,
          które nie tylko jest prawem, ale także czasem wręcz obowiązkiem (zwłaszcza
          kogoś odpowiedzialnego „za życie drugiej osoby, za wspólne dobro rodziny czy
          państwa”), zawsze pozostanie dramatem. Dostrzec w tym dramacie można tajemnicę
          grzechu pierworodnego – misterium iniquitatis. Zło stawia nas niekiedy w
          sytuacji bez wyjścia. Zbędna jest uwaga, że jeżeli tylko można, to bezwzględnie
          należy takich sytuacji unikać.
          W tej perspektywie nauka Papieża o karze śmierci jest jasna: pozbawić życia
          przestępcę można tylko i wyłącznie wtedy, gdy w inny sposób nie da się obronić
          przed nim społeczeństwa. Jedynie obrona konieczna usprawiedliwia zamach na
          życie. Czyli jedynie w społeczeństwach nie dysponujących możliwością
          odizolowania niebezpiecznych przestępców takie sytuacje mogą mieć miejsce. I
          miały – tyle że w zamierzchłych czasach. [...]"
    • homosovieticus Sprawiedliwa, słuszna , skuteczna. 02.08.06, 20:06
      www.mateusz.pl/goscie/wdrodze/nr391/07-wdr.htm
      • gluptasinski Tylko w wyjatkowych sytuacjach 02.08.06, 20:12
        tj.w czasiew wojny zazdradę.
        W innych wypadkach karanie smiercia ludzi jest niemoralne chocby z tego
        powodu,ze 'zbrodniczosc' prawdopodobnie jest 'choroba',tzn.delikwent moze byc
        na nia skazany albo podatny genetycznie...
        No coz,pewna grupa ludzi zyje na koszt spoleczenstwa:chorzy,mali,starcy...
        A takze przestepcy...
        Wg mnie wazniejsze jest by przeciwdzialac przestepczosci....Kary moga byc,nawet
        cielesne,a smierc-nie!!!
    • po_godzinach Umiesz odróżnić sacrum od profanum? 02.08.06, 20:11
      • taziuta Re: Umiesz odróżnić sacrum od profanum? 02.08.06, 20:16
        Czy ta różnica jest podobna do różnicy między Sprite a pragnieniem? :-)
        • po_godzinach Re: Umiesz odróżnić sacrum od profanum? 02.08.06, 20:17
          Mniej więcej :)
      • goniacy.pielegniarz A Ty pytanie od odpowiedzi? 02.08.06, 20:22

        • po_godzinach :)) 02.08.06, 20:28
          Moje pytanie jest poniekąd odpowiedzią na Twoje :)

          Tu, gdzie się kończy profanum (cesarz), zaczyna się sacrum (Bóg).
    • james_bond007 Re: Pytanie do lewaków i postępowców 02.08.06, 20:15
      A co kto i komu narzuca?
    • goniacy.pielegniarz No proszę, przekroczyliśmy 20 postów 02.08.06, 20:21
      a większość udaje, że nie wie, o co chodzi i rozmydla sprawę, zamiast
      odpowiedzieć na proste pytanie.
      Homoś, może Ty wyjaśnisz, dlaczego wszyscy próbują rozmydlić to proste pytanie,
      bo specjalizujesz się w tego typu wątkach?
      Bo ja tylko tak zapytałem, z czystej ciekawości.
      • gluptasinski Re: No proszę, przekroczyliśmy 20 postów 02.08.06, 20:27
        Ja wam powiem prosto:katoliki sa czesto bandyty,zlodziej i brudasy.
        Wystarczy jechac w Wlochy by wpasc w mafie.
        Ale u nas jest to samo co u innych katolkow w swiecie.
        Trza zmienic religie .Podobno u mormonof jest najmni przestepcow w USA.
        I u wahhabitow w Arabii.
        Sa wzoorce,na co czepiac sie lewakow?
        • gluptasinski Skandynawy 02.08.06, 20:36
          nie sa katolikami a predzej 'lewakami' i luteranami.
          Moje znajome mi mowily,ze tam normalnie w taki Szwecji czy Filandii ludzie
          domow nie zamykaja.
          O ile wiem to u nich sa slabe kary za przetepstwo.
          Bo ty wszystko zalezy od ludzi.
          Gdyby Polaki nie byly zlodzieje to i wiezienia nie bedom potrzebne!!!
    • homosovieticus Odpowiedź jest prosta,moim zdaniem, lewacy 02.08.06, 20:36
      próbuja zastąpic wartosci sprawdzone w przeszłosci przez nowe,które uwazaja za
      znacznie lepsze.Uwazaja na podstawie wiary a nie wiedzy.
      Mozna powiedzieć,że wspólczesna lewica polska i europejska koniecznie pragnie
      wyrugować chrzescijańska wizję człowieka z naszego życia.
      • gluptasinski Nie.Nie 02.08.06, 20:40
        One nie maja nic wspolnego z lewica.
        To sa raczy 'destruktory'.
        Chrzescijany poczatkowetez sam wiesz byly 'lewicowe',nasz papiez tez
        byl 'lewicowy'...
        To problem wychowania.
        Sam wiesz komunisty praly za byle glupstwo i wsadzaly do wiezienia.
        To tez byla lewica...SROGA...(lewackosc jest rozna)...
      • eboshi A może odpowiedź jest jeszcze prostrza :) 02.08.06, 20:48
        homosovieticus napisał:

        > próbuja zastąpic wartosci sprawdzone w przeszłosci przez nowe,które uwazaja za
        > znacznie lepsze.

        Czyli robią dokładnie to samo co chrześcijanie przez ostatnie 2 tys lat

        > Uwazaja na podstawie wiary a nie wiedzy. Mozna powiedzieć,że wspólczesna
        > lewica polska i europejska koniecznie pragnie wyrugować chrzescijańska wizję
        > człowieka z naszego życia.

        I znowu dokładnie to samo co chrześcinjanie przez ostatnie 2 tys.lat

        Może to jest naturalne, że wraz z rozwojem ludzkości, wiedzy powstają coraz nowe
        idee które zastępują stare, anachroniczne. Moze zbliżamy sie do momentu kiedy
        znowu lata zaczniemy liczyc od jedynki ;o)
        • homosovieticus Jezus niczego nie zmienił w Prawie,które jest 02.08.06, 20:55
          znacznie starsze od NT.
          Dodał jedynie "A ja Wam mówię miłujcie nieprzyjaciól Waszych"
          • eboshi Lewacy też tego zmienić nie zamierzają 02.08.06, 21:01
            homosovieticus napisał:

            Zabijanie, kradzieże, etc.. nadal są złe :)

            > Dodał jedynie "A ja Wam mówię miłujcie nieprzyjaciól Waszych"

            Tyle, ze uczniowie mają w nosie te jego słowa.

            • homosovieticus Przeinaczasz czy niedostrzegasz? 02.08.06, 21:08

              eboshi napisał:
              Tyle, ze uczniowie mają w nosie te jego słowa.
              >

              nie maja w nosie tylko nie potrafia im sprostac bo to bardzo trudne i ponad
              siły dla wiekszosci ludzi.

              >Zabijanie, kradzieże, etc.. nadal są złe :)
              A aborcja, a rozkradanie majatku narodowego, brak potępienia dla niegodziwości
              takich jak kłamstwo, rozpusta, kulturowego homosexsualizmu itp?
              • eboshi Re: Przeinaczasz czy niedostrzegasz? 03.08.06, 08:20
                homosovieticus napisał:

                >
                > eboshi napisał:
                > Tyle, ze uczniowie mają w nosie te jego słowa.
                > >
                >
                > nie maja w nosie tylko nie potrafia im sprostac bo to bardzo trudne i ponad
                > siły dla wiekszosci ludzi.

                To twój boss dał ciała bo zdaje się że ludziki to jego robota.
                Jak sobie zrobie ławke która pod moim ciężarem sie roleci to nie jest to wina
                ławki tylko moja.

                Ot takiego demiurga od siedmiu boleści sobie wymyśliliście :)

                > >Zabijanie, kradzieże, etc.. nadal są złe :)
                > A aborcja, a rozkradanie majatku narodowego, brak potępienia dla niegodziwości
                > takich jak kłamstwo, rozpusta, kulturowego homosexsualizmu itp?

                Aborcja jak najbardziej.
                Co do pozostałych rzeczy to nie słyszałem aby ktoś je umieścił w jakimś
                manifeście albo programie.

                BTW. Czy Pismo Świete nakazuje palenie ludzi żywcem, torturowanie, wyżynanie
                całych cywilizacji, wszczynanie wojen, obłudę, ciemnotę, pazerność, rozpustę,
                pedofilie, hedonizm, etc... Chyba tak bo to przecież niemożliwe żeby papieże i
                hierarchowie czynili to na własną rekę - to przecież taki zbożny ludek :)
    • doktor.alban Jak się kartoflanym polaczkom nie podoba, 02.08.06, 20:52
      to wypierd.... z UE! Koniec z dotacjami, z inwestycjami, z ułatwieniami eksportu
      polskich towarów do krajów wspólnoty i Polska gonić będzie kraj Kima!
      • goniacy.pielegniarz A jak się postępowym polaczkom nie podoba, 02.08.06, 21:42
        to wypierd... z Polski?
    • frau_blada Dostales juz odpowiedz od lewactwa? :))) 02.08.06, 21:07

    • pandada to proste 02.08.06, 22:31
      krajem rządzą ugrupowania polityczne - dzięki głosom wyborców.

      Kościół do systemu demokratycznych rządów nie należy. Zwolennicy Kościoła mogą oczywiście zakładać partie polityczne i przy ich pomocy (o ile uzyskają poparcie społeczne) walczyć np. z karą śmierci czy aborcją.

      Druga sprawa to absurdalne sformułowanie "narzucanie innych wartości i to w sposób kategoryczny". Nikt tobie nie narzuca wyznawanych wartości. To raczej "narzucanie" prawa. Poglądy mogą być rozmaite, ale prawo musi być jedno. Nie może być tak, że będziesz stosował się wyłącznie do tych przepisów, które osobiście ci się podobają.
    • xtrin Re: Pytanie do lewaków i postępowców 02.08.06, 23:00
      Nie poczuwam się do bycia "lewakiem" czy "postępowcem" (co to znaczy?), ale jako
      że PiSu ani przystawe nie popieram, to pewnie do tej kategorii się powinnam
      zaliczać. Szczególnie, że absolutnie uważam, że państwo musi być świeckie.

      Nie za bardzo rozumiem, jakie to niby wartości mają być "kategorycznie"
      narzucane. Z bardziej kontrowersyjnych spraw wymagających legalizacji mamy
      małżeństwa homoseksualistów, eutanazję, aborcję, może jeszcze lekkie narkotyki.
      Tyle, że tutaj niczego się nikomu nie narzuca. Owe "wartości" to wyłącznie
      prawa, z których skorzystać można, ale nie ma takiego obowiązku. I tutaj leży
      ich "wyższość" nad prawem podporządkowanym wartościom chrześcijańskim - te
      ostatnie mają tendencję do narzucania się innym, także tym ich niewyznającym.
      Co prawdziwie katolickiej rodzinie przeszkadza to, że blok dalej mieszka sobie
      małżeństwo gejów? Nic. Jakie narzucanie wartości? Za to jeżeli owo katolickie
      małżeństwo zabrania owym gejom zawarcia związku to już można o narzucaniu
      wartości mówić.
    • elfhelm a jaka jest definicja lewactwa? 02.08.06, 23:03
      ja tam jestem przeciw karze śmierci i przeciw legalizacji małżeństw
      homoseksualnych, także przeciw eutanazji i legalizacji narkotyków

      jednocześnie nie przeszkadzałyby mi związki partnerskie (na wzór francuskich paktów)
    • leniak Re: Pytanie do lewaków i postępowców 02.08.06, 23:16
      a ja jestem zwolennikiem kary śmierci, legalizacji jakiejś formy związków
      homoseksualnych choć nie nazwę tego małzeństwem i nie stawiam nacisku na
      orientację seksualna lecz na prawne aspekty wspólnego życia takich osób np
      dziedziczenia, za legazlizacją narkotyków, przeciwko religii w szkole
      uważam jednak że wszystkie te sprawy nie są do narzucania lub nie ale do
      ustalenia w sposób demokratyczny i takie ustalenie jest moim zdaniem wiążące
      póki sie go nie zmieni również w sposób demokratyczny...
      natomiast narzucanie samo z siebie odpada ponieważ jedyne co wzbudza to opór...
      i to bez względu na to czy jest to narzucanie za czy przeciw temu czy tamtemu
      jak sa ważne sprawy które dotyczą całego społeczeństwa powinno się rozpisać
      referendum i jego wynik bez względu na frekwencję powinien być wiążący na
      zasadzie Roma locuta causa finita.
    • hopp Re: Pytanie do lewaków i postępowców 03.08.06, 08:05
      Żadne narzucanie wartości nie jest zgodne z lewactwem i dlatego np. lewacy chcą
      referendum w sprawie aborcji aborcji.

      A Unia niczego nam nie narzuca - w każdej chwili możemy z niej wystąpić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka