Dodaj do ulubionych

ANTYSEMITYZM WSPOLCZESNY

IP: *.proxy.aol.com 20.02.03, 01:09
ANTYSEMITYZM WSPÓŁCZESNY

Badania nad polskim antysemityzmem, przeprowadzone w 1992 r. pod kierunkiem
Ireneusza Krzemińskiego opublikowano w 1996 r. w książce "Czy Polacy są
antysemitami?".

Może najbardziej rewelacyjnym wynikiem badań było ustalenie, iż antysemityzm,
niechętny stosunek do Żydów ma związek ze strukturą tożsamości narodowej, w
której Polacy własny wizerunek postrzegają w dużym stopniu przez opozycję
wobec obrazu Żyda. Podobne postrzeganie polskości, narodowej tożsamości
narodziło się, jak można się domyślać w wieku XIX. Opozycja wobec Żydów jako
narodowych wrogów nie jest jedyną, ale najważniejszą. Opozycja wobec Niemców,
Rosjan i Ukraińców ma mniejsze znaczenia dla narodowej identyfikacji.
Ustalenie, iż polskość, narodową świadomość traktujemy na zasadzie opozycji,
sprzeciwu, walki z czymś nie jest może rewelacją, jest nią dowód, że
naczelnym wrogiem są dla Polaków Żydzi, wróg urojony.
Sam antysemityzm definiowany jest przez Polaków nie jako światopogląd
antyżydowski, ale ... agresywne zachowania skierowane przeciw Żydom. Takie
rozumienie antysemityzmu po części wyjaśnia, dlaczego Polacy stanowczo
zaprzeczają jego istnieniu we współczesnej Polsce. Taka skrajnie uproszczona
definicja może świadczyć o niejakim stępieniu wrażliwości społecznej Polaków,
ale może też o tolerancji w stosunku do nieagresywnego antysemityzmu (napisy,
wypowiedzi, rozmowy).

Antysemityzm współczesnych Polaków podzielić można na dwa, względnie różne
rodzaje antysemityzmu.
Antysemityzm tradycyjny, jego główną składową jest niechęć religijna
("bogobójstwo") i antysemityzm nowoczesny, jego główną składową jest
przekonanie o zbyt wielkim wpływie Żydów na różne sfery życia.

Autorzy badań spodziewali się, iż wraz z wzrostem wykształcenia maleć będzie
też natężenie postaw antysemickich. Badania wykazały wyraźnie, że
wykształcenie nie ma żadnego znaczenia dla poziomu antysemityzmu
nowoczesnego, ma jednak wpływ na postawy prożydowskie. Wykształcenie wpływa
na antysemityzm tradycyjny.
Tak więc antypatia do Żydów wcale nie spada wraz ze wzrostem wykształcenia,
zaprzeczałoby to utartym poglądom o wykształceniu jako mechanicznym sposobie
wysubtelniania umysłu. Helena Datner - Śpiewak zaznacza jednak, że
traktowanie antysemityzmu jako uproszczenia świata samo jest uproszczeniem. W
literaturze tematu dowodzono, iż wizja świata osób o przekonaniach
antysemickich jest bardzo skomplikowana. Autorka pisze: "Nie można więc
sądzić, że przekonania antyżydowskie zmieniać się będą wraz ze wzrostem
poziomu wykształcenia." Ustalenie te są rzeczywiście zdumiewające w świetle
utartych autostereotypów inteligenckich (tu swoją rolę odgrywa publicystyka
A. Szczypiorskiego), ale w świetle dokumentów życia społecznego przełomu
XIX/XX wieku już mniej.

Ciekawe dane dało badanie zależności poziomu antysemityzmu od wieku
ankietowanych. Wiek wyraźnie różnicuje poziom antysemityzmu tradycyjnego, im
starsi badani tym wyższy jego poziom, im młodsi, rośnie częstość postaw
prożydowskich. Jednak już antysemityzm nowoczesny zależy od wieku
nieporównanie słabiej, na pewno można tylko stwierdzić, iż najmłodsi (wiek 18-
24 lat) wykazują słabsze postawy antysemickie. Bodaj najciekawsze w tym
punkcie badań było ustalenie, że najwyższym poziomem antysemityzmu
nowoczesnego wcale nie charakteryzują się najstarsi (wiek pow. 59 lat,
urodzeni przed 1923 r.), ale tzw. "pokolenie wojenne" (wiek 40-59, urodzeni
pomiędzy 1924-1928). Helena Datner - Śpiewak tak o tym pisze: "Przedstawione
wyżej zależności każą przywołać hipotezę o szczególności pokolenia wojennego.
Silne negatywne wojenne doświadczenia powodują dużą frustrację, przejawiającą
się również uogólnioną niechęcią do Żydów, która obejmuje oba typy
antysemityzmu." Hipoteza ta została cokolwiek zlekceważona w podsumowaniu
badań, w części generalizującej wyniki. Wielka szkoda, bo wsparłby owa
przesłanka koncepcję "kozła ofiarnego".
Miejsce zamieszkania różnicuje wyłącznie postawy antysemityzmu tradycyjnego.
Są one najsilniejsze na wsi i w najmniejszych miastach.

Badania frustracji społecznej przeprowadzone przez Heleną Datner - Śpiewak
wykazały, że wysokość dochodu (tzw. obiektywny wskaźnik frustracji
społecznej) nie ma większego wpływu na poziom antysemityzmu. Biedny wcale nie
musi być bardziej ksenofobiczny od zamożnego, tu mechanizmy frustracji
działają na wyższym poziomie. Wpływ niebagatelny na poziom antysemityzmu ma
frustracja subiektywna, zupełnie nie związana z rzeczywistym sytuacją
badanego. Ankietowani oceniali sytuację własnej rodziny i kraju - w
teraźniejszości i przyszłości, przełożenie na podwyższony poziom
antysemityzmu znalazł pesymizm. Im gorzej oceniali badani ogólną sytuację
kraju tym bardziej nie lubili Żydów. Co dziwaczniejsze owo przełożenie
pesymizmu na antysemityzm najbardziej było widoczne, gdy badani czarno
widzieli przyszłość kraju. To znaczy, że im bardziej ciemna, przerażająca
wydaje się nam sytuacja ogólna, im bardziej jest ona abstrakcyjna, oderwana
od konkretu, tego co doświadczamy na codzień, tym Żydzi wydają się bardziej
złowrodzy. Notabene, wyniki takie nie są zaskoczeniem, np. od lat Polacy
oceniający stan polskiej gospodarki twierdzą w większości, że ta jest w
stanie upadku, mimo, że w rzeczywistości gwałtownie się rozwija. Depresja,
skrajny pesymizm jako stan ducha Polaków utrzymuje się od lat, i nie widać,
by indywidualny sukces, wzrost zamożności wpływał na jego zmianę. Jeśli
Polacy chcą być sfrustrowani, to i tak będą, tyle tylko, że taki powszechny
stan depresji, depresji podkreślam w sensie ogólnym, nawet ogólnonarodowym ma
związek z narastaniem antysemityzmu, a co za tym idzie z narastaniem
ksenofobii. Gwałtowność zmian po 1989 r. dla większości Polaków jest
kataklizmem, a doświadczenie narodowe wypracowało jedyną skuteczną metodę
odreagowania wstrząsów...
Do ustaleń Heleny Datner - Śpiewak przyjdzie mi jeszcze powrócić. Wyraźne
utożsamienie frustracji, zagrożenia z sytuacją społeczno-ekonomiczną ma swoje
konsekwencje. Badaczka z jakichś względów pominęła zupełnie inne możliwe
źródła strachu społecznego, choćby zagrożenie polityczne.

Innym interesującym wnioskiem z badań jest odkrycie podskórności,
podświadomości antysemityzmu w Polsce. Jego głębokości nie sposób wykryć
prostackim pytaniem o sympatię, czy brak takiej do Żydów; wysokość
deklarowanej antypatii do Żydów w ostatnich latach nie przekracza kilkunastu
procent. Gdyby chcieć wydawać sąd o antysemityzmie wśród Polaków tylko
oceniając ten wskaźnik opinia o Polakach jako narodzie wolnym w większości od
stereotypów narzucałaby się sama (ten wskaźnik, z niepojętych przyczyn uznaje
się w comiesięcznych prawie badaniach antysemityzmu przez CBOS i OBOP za
wskaźnik ogólny antysemityzmu). Helena Datner - Śpiewak w
rozdziale "Struktura i wyznaczniki postaw antysemickich" stwierdza, że
deklaracje niechęci do Żydów to jeden z komponentów antysemityzmu zwany
antysemityzmem społecznym, innymi komponentami będą: antysemityzm polityczny
(wiara w omnipotencję Żydów) i antysemityzm religijny. Poszczególne
komponenty są względnie niezależne i siła prognozowania na podstawie jednego
z nich dla przewidywania kształtu innych jest nikła.
Badacze, chcąc ujawnić podskórne niechęci i stereotypy zadali pytania - czy
Żydzi mają zbyt wielki wpływ w kraju na polskie massmedia - TAK odpowiedziało
21,5 %. Negatywnie oceniających wpływ Żydów w Polsce na życie politycznie i
gospodarcze było 35%. Jednak przekonanych o wielkim wpływie Żydów w świecie
było już 55% badanych, a 58% było pewnych, co do wpływu Żydów na większość
finansów świata. Wysokie poparcie zanotowano dla stereotypów o wzajemnym
popieraniu się Żydów i skrytym dążeniu do rządzenia.
Pamiętajmy, że wszystkie te "procenty" są o wiele wyższe, niż deklaracje
niechęci do Żydów, wniosek z tego, że albo Polacy
Obserwuj wątek
    • Gość: * Re: ANTYSEMITYZM WSPOLCZESNY IP: *.ipt.aol.com 20.02.03, 19:51
    • Gość: ProRok Re: ANTYSEMITYZM WSPOLCZESNY IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.02.03, 02:14
      No dobrze Polacy moga sie postrzegac w opozycji do Zydow
      i stad manifestowac swoje sympatie i anypatie ale jak
      wytlumaczyc niechec do Zydow wsrod chociazby Francuzow,
      Niemcow, Austriakow, czy sa to te same motywy co u nas? Z
      Argentyny w ostatnim czasie Ci nieszczesnicy uciekali do
      Izraela?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka