bzyk7
22.02.03, 20:24
dzisiaj.dziennik.krakow.pl/dzisiaj/i/Magazyn/16/16.html
"W ciągu kilku dni z kasy urzędu wyszło 4000 zł na tajne potrzeby
zaskarbienia miłości ludu polskiego do austriackiego cysarza. Ale czy
rzeczywiście Breinl płacił za głowę każdego powstańca 10 zł, jak oskarżali go
Polacy, tego nie sposób dociec. Przerażony późniejszymi wypadkami i
straszliwymi zbrodniami starosta w swych pamiętnikach tłumaczył, że nie."
"Za zabitego pana władze austriackie płaciły ponoć 10, a za poranionego 8
florenów."