emerytka2006
27.08.06, 13:05
Państwo ukraińskie (bo jego służby były zaangażowane w górskie poszukiwania)?
Rząd IV RP (Gwiazdów szukał konsul lwowski K.)?
Społeczeństwo z włąsnych podatków?
Rząd Kaczyńskiego mógłby to wyjaśnić narodowi - w końcu wszyscy płacimy
podatki (nielubiąca Gwiazdów "komuna" nawet większe, bo przecież bogata...),
a nie sądzę, że gdyby zgubił się jakiś szaraczek wszystkie służby postawione
zostałyby na nogi...
Szukałaby co najwyżej rodzina i krewni...
PS. Dla miłośników dwóch frustratów z Gdańska piosenka:
Gwiazda nie wraca ranki wieczory
A przecież Układ na drodze
Już go szukają u stóp Czarnohory
W obłędzie, strachu i trwodze
Ref. Dalij jazda, dalij jazda
Mówcie mi gdzie Gwiazda
Układ wie ale nie powie
Może powie gazda?
Zguba wreszcie się znalazła
Ileż bije dzwonów!
Szkoda tylko że to gwiazdka
Bywszego sezonu
Wszędzie spiski niuchem węszy
Wciąż szuka ajentów
Taka gwiazdka, ech, gwiazdeczka
Z czarnych firnamentów
Pani Anna Walentyna
Znów z Wyborczą gada:
"Ciągle z nimi są kłopoty
Czort tych Gwiazdów nadał!"
Ale cali, ale zdrowi
I już po kłopocie
A ja sobie końcuwkuję
O polskiej głupocie