rekontra
28.08.06, 08:12
dziadkowie - ostatni szaniec Łuczywo i Michnika !!!
Wyborcza zmienia front, ostatnim szańcem stają się dziadkowie i babcie.
Już można w zgodności z polityczną poprawnością pisać kto jest ojcem Łuczywo,
a kto dziadkiem, czyim zięciem jest Święcicki, a kim są dziadkowie
i babcie żony Wujca.
Skąd taka zmiana? Czyżby Ziobro i Kaczmarek dotarli na pólkę z konfiturami
Michnika, Łuczywo, Wajdy, Waltera & co.?
czytam:
"Syn Kaczmarka na studiach dzięki pozycji ojca
Syn prokuratora krajowego Janusza Kaczmarka miał za mało punktów z egzaminu"
ojciec tłumaczy - synowi zabrakło 2 punktów i napisał odwołanie.
Czy wyborcza umieściła te dwa punkty w kontekście punktacji innych osób?
Dwa punkty spośród ilu? Dwustu? Znam bardzo wiele osób które dostały się z
odwołąnia, gdyż zabrakła im najmniejszamożliwa ilość punktów - 1 albo 2.
Wyborcza idzie dalej, jej informatorzy donoszą:
"W latach 80. młody Janusz Kaczmarek dostał posadę w gdańskiej prokuraturze
dzięki swemu ojcu Kazimierzowi. Kaczmarek senior, wtedy pracujący w Baltonie,
załatwił prokuratorowi okręgowemu Ryszardowi Zegarowi zachodni specyfik na
mrówki faraonki, które rozpleniły się w bloku szefa okręgówki. W zamian Zegar
załatwił Kaczmarkowi juniorowi etat."
Jeżeli po dwudziestu latach pracy, przekopano gdańską prokuraturę, wyborcza
wysłała śledczych by przebadali życie i życiorys Kaczmarka trzypokoleniowo
i znaleziono największy hak, odkryto mrówki faraona - to jest to właściwy
człowiek do zwalczenia układu. Jakiż to kolega Kaczmarka zgłosił się na
Czerską z tym piramidalnym infem ?
Dlatego "centrala" - jeżeli na łamach giewu wyciaga się mrówki faraona,
ps. syn Kaczmarka zmienił uczelnię, nie studiuje w Gdańsku, gdyż na ojca
możnaby wpływać - i to jest istotna część informacji .
A ja oczekuję opublikowania całej listy z pełną punktacją - czy można było
przyjąć na uczelnie osoby którym zabrakło np. pięć czy więcej punktów, nie
przyjmując jednocześnie osoby której zabrakło dwuch punktów?