Dodaj do ulubionych

GW ma dywersantów :))

29.08.06, 13:16
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3577028.html
Kolejny dzień przynosi nam gnioty GW.
Newsem nie jest ostatnia informacja, że w ministerstwie go NIE przyjęto do
pracy, aby nie być posądzonym o kumoterstwo.
Newsem jest to:
-że znalazł pracę, notabene jako asystent mimo, że ma studia z wymaganej do
tej pracy dziedziny, doświadczenie, i że potrzebowano w ogóle asystenta dając
ogłoszenie! I do tego zarabia grosze, dlatego młodsi nie chcieli tej pracy.
Zgroza, jak tak można, pytam. To jest zbrodnia po prostu.

Co miał zrobić mąż tej posłanki?
Nie pracować w ogóle? Będzie, że nierób i leń.
Ma pracować w MPO, wtedy będzie sprawiedliwie?
A może zapaść się pod ziemię, bo przecież co by nie zrobił to będzie źle.

Taka informacja, jak ta dowodzi dobitnie, że Wyborcza nie ma żadnych kwitów na
PiS więc dziennikarzyny z terenu - wczoraj Głaz dzisiaj Pszon dwoją się i
troją, aby znaleść newsa.
A tu newsa ni ma, ni diabła....
Tylko znowu przysługa dla PiS. :)))

Oni tam mają w tej GW dywersantów, mowię Wam. I wcale się tym nie martwię. :))
Obserwuj wątek
    • elfhelm Gnioty? 29.08.06, 13:19
      dla bezrobotnego męża posłanki PiS tworzone jest zbędne całkowicie dotąd
      stanowisko w instytucji finansowanej ze środków publicznych

      • haen1950 Re: Gnioty? 29.08.06, 13:24
        Kaczyński w Warszawie miał tego cały oddział, Biuro Promocji i Rozwoju
        Warszawy, czy jakoś tak. Nic nie zrobili przez trzy lata, potem się rozpełzli
        po ministerstwach i kancelariach. Teraz Kaziu odbudowuje strukturę, nazywają
        się koczownikami. Co tam jeden asystent, PiS produkuje ich hurtowo.
      • ala.ali.ala1 Re: Gnioty? 29.08.06, 13:41
        elfhelm napisał:

        > dla bezrobotnego męża posłanki PiS tworzone jest zbędne całkowicie dotąd
        > stanowisko w instytucji finansowanej ze środków publicznych
        >


        A to wynika z tego artykułu? Gdzie?
        Napisane jest, że po zwolnieniu pracownika była potrzeba zatrudnienia kogoś i
        dano ogłoszenie, z którego nie skorzystali młodsi, bo pensja jest za niska.
        Gdzie wyczytałeś, że to stanowisko zostało utworzone dla niego?
        Gdzie też jest napisane, że stanowisko jest całkowicie zbędne? Z artykułu wynika
        coś wręcz przeciwnego.
        • elfhelm Re: Gnioty? 29.08.06, 13:44
          "Kiedyś zajmował się tym przy okazji jeden z pracowników, ale odszedł na emeryturę"

          Czyli nie było specjalnego stanowiska, a ktoś się zajmował dodatkowo.
          Specjalne stanowisko utworzono dopiero teraz. W ramach taniego państwa zapewne.
          • ala.ali.ala1 Re: Gnioty? 29.08.06, 13:51
            Ale zarazem:
            "Zapytany, dlaczego stworzył nowe stanowisko, odrzekł: - Życie niesie nam nowe
            wyzwania. Kiedyś zajmował się tym przy okazji jeden z pracowników, ale odszedł
            na emeryturę, a okazało się, że musimy zadbać o unijne fundusze i promocję
            jeszcze bardziej niż dotychczas."

            Uważam, że rodziny posłów PiS powinny zmieniać nazwiska, zapuszczać brody jak
            nie mają, golić jak mają, robić operacje plastyczne, a najlepiej zmienić płeć i
            nazwisko, a potem wyjechać ze swojego regionu.
            Wtedy nie będzie podejrzeń.
            • elfhelm Re: Gnioty? 29.08.06, 13:55
              Dziwnym trafem stanowisko stało się potrzebne, gdy zgłosił się mąż posłanki PiS?

              To się nazywa dziwny zbieg okoliczności :P
              • ala.ali.ala1 Re: Gnioty? 29.08.06, 14:08
                Umiesz czytać?
                Kolejność zgłoszeń była następująca:
                - ogłoszenie
                - rekrutacja
                - przyjęcie do pracy

                "a dokładnie specjalistą ds. organizacji i promocji, jest od lipca tego roku.
                Dyrektor ośrodka Henryk Zamojski wyjaśnia, że jego nowy współpracownik zgłosił
                się, bo na stronie internetowej było ogłoszenie, iż OODR szuka ludzi z
                wykształceniem rolniczym."
                "Było wielu chętnych na to stanowisko, przychodzili młodzi ludzie, ale
                odstraszały ich niskie zarobki. Ja się na nie godzę, bo zależy mi na pracy -
                kończy."

                Nawet z tego gniota wynika, nie inaczej mimo, że dziennikarzyna starała się i w
                leadzie napisała, to co napisała, nie mając potem w tekście poparcia na to.
                Ale to w WYBORCZEJ jest normą!
                • elfhelm Re: Gnioty? 29.08.06, 14:18
                  "było ogłoszenie, iż OODR szuka ludzi z wykształceniem rolniczym"

                  A stało, że na nowe stanowiska, które dotąd nie były potrzebne?

                  > "Było wielu chętnych na to stanowisko, przychodzili młodzi ludzie, ale
                  > odstraszały ich niskie zarobki. Ja się na nie godzę, bo zależy mi na pracy -
                  > kończy."

                  Ile jest warte takie tłumaczenie tego faceta?
                  • ala.ali.ala1 Re: Gnioty? 29.08.06, 21:39

                    elfhelm napisał:

                    > "było ogłoszenie, iż OODR szuka ludzi z wykształceniem rolniczym"
                    >
                    > A stało, że na nowe stanowiska, które dotąd nie były potrzebne?

                    A jakie ma to znaczenie? Było ogłoszenie o wolnych stanowiskach pracy.
                    Znaczy, że były potrzebne? Wydaje mi się, że ogłoszenia się po to właśnie daje,
                    jak się czegoś potrzebuje.

                    > "Było wielu chętnych na to stanowisko, przychodzili młodzi ludzie, ale
                    > > odstraszały ich niskie zarobki. Ja się na nie godzę, bo zależy mi na prac
                    > y -
                    > > kończy."
                    >
                    > Ile jest warte takie tłumaczenie tego faceta?


                    Ale domniemania tej pani są oczywiście ważniejsze niż fakty, bo to jest GW?

                    Daj spokój, rusz trochę własnym mózgiem. :))
    • demokrata.prl Nie wiedziałem, że działacze PiS są tak bezczelni. 29.08.06, 13:30
      Niektórzy z nich ośmielaja sie nawet mieć: żony, męzów i dzieci. Taki Kaczyński
      to nawet ma matkę i kota.
    • t-800 Re: GW ma dywersantów :)) 29.08.06, 13:53
      I to jeszcze w jakimś Łosiowie. He, he!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka