bryt.bryt
30.08.06, 20:13
Mam na mysli jego wystapienie w Katowicach:
"(...)Ja nie twierdzę, że Jacek Kuroń był agentem Służby Bezpieczeństwa, ja
twierdzę coś znacznie gorszego i zawsze tak twierdziłem - że to porozumienie,
które zostało zawarte przy Okrągłym Stole m.in. przez niego, było
porozumieniem, które szkodziło Polsce i było zdradą ideałów milionów ludzi,
którzy należeli do Solidarności (...)"
Giertych poczul krew, Kaczynscy ciesza sie z tego, ze kupa g..wna stanowiaca
podwaliny IV RP rosnie z godziny na godzine i toleruja w rzadzie czlowieka,
ktory po tej wypowiedzi stracil wszelkie moralne prawo nie tylko do uprawiania
normalnej polityki, ale glownie do kierowania edukacja w Polsce.
Tego szamba juz Kuron by nie wybaczyl.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3584072.html