Dodaj do ulubionych

Dlaczego Kaczyński nie będzie mężem stanu?

05.09.06, 23:46
Mimo niewątpliwej charyzmy która dała mu spore poparcie w społeczeństwie -
Kaczyński nigdy nie będzie mężem stanu.
Dlaczego?
Bo nie umie zjednoczyć Polaków, za to świetnie umie dzielić
Bo nie potrafi być ponad sprawami bieżącymi
Bo jest małostkowy i uraźliwy
Bo jest populistą i dla władzy nałga ludziom to co chcą usłyszeć
Bo jest nijaki
Krótko mówiąc - BRAK MU KLASY
Obserwuj wątek
    • cyklista Re: Dlaczego Kaczyński nie będzie mężem stanu? 05.09.06, 23:48
      Wg. Wałęsy jest jeszcze jeden powód, ale tak poważnie zadąłeś że nie mam
      śmiałości przytoczyć :-)
      • praaya Re: Dlaczego Kaczyński nie będzie mężem stanu? 05.09.06, 23:50
        cyklista napisała:

        > Wg. Wałęsy jest jeszcze jeden powód, ale tak poważnie zadąłeś że nie mam
        > śmiałości przytoczyć :-)

        Powiedziało się A, trzeba powiedzieć Be:)
        • cyklista Re: Dlaczego Kaczyński nie będzie mężem stanu? 05.09.06, 23:54
          Wałęsa zapraszał do Belwederu „Lecha z żoną i Jarka z mężem”
          • belkot_belkot_belkot Re: Dlaczego Kaczyński nie będzie mężem stanu? 05.09.06, 23:57
            Nie na odwrót? Może mi się coś pomyliło...
            • cyklista Re: Dlaczego Kaczyński nie będzie mężem stanu? 05.09.06, 23:58
              www.gazetapolska.pl/?module=content&lead_id=922
              • ave.duce Re: Dlaczego Kaczyński nie będzie mężem stanu? 06.09.06, 00:54
                cyklista napisała:

                > www.gazetapolska.pl/?module=content&lead_id=922

                W 1996 r. Jarosław Kaczyński o mało nie zginął. Jechał w okolicach Mławy swym
                oplem vectra. - Samochód wypadł z drogi przy szybkości 160 km na godzinę -
                wspomina...

                Powinien za to iść siedzieć, jeśli to on prowadził!
                160 km/godz. w okolicach Mławy. PIRAT drogowy bez wyobraźni. Potencjalny zabójca.

                ;(
                • coprawda Dla mnie JK Moze byc nawet pedałem 06.09.06, 04:49
                  Skoro sie z tym nie obnosi to jego to sprawa. A jako polityk to uważam że jet
                  mądry. +++ Ale co tam głupim tumaczyć.

                  ma moją sympatię posłuchajcie jak z sensem gada w Radio Maryja , tam mozna
                  zciagnąc mp3 , nazbieralem tego caly dysk i słucham jak jadę.

                  • zapijaczonyryj Re: Dla mnie JK Moze byc nawet pedałem 06.09.06, 06:10
                    coprawda napisał:

                    > Skoro sie z tym nie obnosi to jego to sprawa. A jako polityk to uważam że jet
                    > mądry. +++ Ale co tam głupim tumaczyć.
                    >
                    > ma moją sympatię posłuchajcie jak z sensem gada w Radio Maryja , tam mozna
                    > zciagnąc mp3 , nazbieralem tego caly dysk i słucham jak jadę.
                    >

                    A co najbardziej lubisz z tej płyty? Czy z ziemi polskiej do wolski?
                    • coprawda hymn 07.09.06, 00:51
                      > > ma moją sympatię posłuchajcie jak z sensem gada w Radio Maryja , tam mozn
                      > a
                      > > zciagnąc mp3 , nazbieralem tego caly dysk i słucham jak jadę.
                      > >
                      >
                      > A co najbardziej lubisz z tej płyty? Czy z ziemi polskiej do wolski?

                      raczej się nie słucha jadąc samochodem. Nie wiem o co ci chodzi...czy
                      występujesz przeciwko naszym narodowym symbolom ?

                      • henryk.log hymn coprawda napisał: 07.09.06, 00:56
                        Jeszcze Polska..

                        ..polska język trudna język..
          • ghostdogg Re: Dlaczego Kaczyński nie będzie mężem stanu? 05.09.06, 23:59
            bo Polska to toleranycjny kraj szczegolnie dla mniejszosci sexualnych. Wałesa
            wykazał się taktem.
          • praaya Re: Dlaczego Kaczyński nie będzie mężem stanu? 05.09.06, 23:59
            cyklista napisała:

            > Wałęsa zapraszał do Belwederu „Lecha z żoną i Jarka z mężem”

            Myslisz, że jak przyznał publicznie, że w polskim rządzie też są
            homoseksualiści to mu w koncu ulżyło? Posłanka Szczypińska się zapłacze.
        • henryk.log Powiedziało się A, trzeba powiedzieć Be:) 06.09.06, 01:30
          na: Dlaczego Kaczyński nie będzie mężem stanu?

          Cóż, mówi się:
          ........
          "Patrzcie jakie bzdury od jak dawna Kaczyńscy opowiadają. Ale myślę, że
          odpowiem Kaczyńskim, ponieważ zaproponowano takie spotkanie typu „Miodowicz”.
          Mam nadzieję, że przyjdzie cała rodzina Kaczyńskich, a więc: Lech Kaczyński z
          żoną i Jarosław Kaczyński z mężem, i porozmawiamy. Powiedziałem - z rodziną i
          powtórzę: Mam nadzieję, że Lech Kaczyński z żoną i Jarosław Kaczyński z
          mężem, i porozmawiamy - powiedział wczoraj prezydent Lech Wałęsa w I
          programie Polskiego [Radio I]".
          "Gazeta Wyborcza" z 1992/12/15, str. 5
          .....
    • jaa_ga Bo robi błędy ortograficzne :-)) 06.09.06, 00:01
      "Obiad" pisze np. przez "t"
      Szczegóły jutro w Super Expressie (za TVN24)
      PS. Dobrej nocy, forumowe ludziki:-)
      • praaya Re: Bo robi błędy ortograficzne :-)) 06.09.06, 00:03
        jaa_ga napisała:

        > "Obiad" pisze np. przez "t"
        > Szczegóły jutro w Super Expressie (za TVN24)
        > PS. Dobrej nocy, forumowe ludziki:-)

        A Romek imię swojej żony Marii pisze przez jedno I. Złapany na gorącym uczynku
        stwierdził, że ona tak lubi, że to uzgodnili, że ona jest przez jedno:D
        • belkot_belkot_belkot Re: Bo robi błędy ortograficzne :-)) 07.09.06, 07:00
          praaya napisała:
          > A Romek imię swojej żony Marii pisze przez jedno I. Złapany na gorącym
          uczynku
          > stwierdził, że ona tak lubi, że to uzgodnili, że ona jest przez jedno:D

          Romek ma odpowiedź na każde pytanie :/
    • potodno Re: Dlaczego Kaczyński nie będzie mężem stanu? 06.09.06, 00:02
      nie bedzie bo juz jest
      • ghostdogg Re: Dlaczego Kaczyński nie będzie mężem stanu? 06.09.06, 00:03
        a chcialby być pewnie cesarzem
        • praaya Re: Dlaczego Kaczyński nie będzie mężem stanu? 06.09.06, 00:04
          ghostdogg napisał:

          > a chcialby być pewnie cesarzem

          Tylko kto by go na konia podsadzał.
      • belkot_belkot_belkot Re: Dlaczego Kaczyński nie będzie mężem stanu? 06.09.06, 00:16
        potodno napisał:
        > nie bedzie bo juz jest

        Porównaj go z Piłsudskim, Kościuszką, Trauguttem, Churchilem, de Gaullem,
        Brzezińskim i jeszcze raz przemyśl swoją wypowiedź.
    • zapijaczonyryj A którego masz na myśli? 06.09.06, 00:03
      Tego inteligentnego, czy ociężałego?
    • xtrin Re: Dlaczego Kaczyński nie będzie mężem stanu? 06.09.06, 00:05
      Bo potrafi tylko burzyć, nie potrafi budować.
    • dr.krisk Bulgotek albo Mamrotek - mężami stanu????? 06.09.06, 00:07
      Trudno wyobrazić sobie gorszych kandydatów. Faceci są małostkowi fizycznie
      (rzecz bez znaczenia) oraz charakterologicznie.
      Są to mężowie stanu na miarę Bolejewa Górnego, dwa pekaesy dziennie.
      • belkot_belkot_belkot Re: Bulgotek albo Mamrotek - mężami stanu????? 06.09.06, 00:18
        dr.krisk napisał:
        > Są to mężowie stanu na miarę Bolejewa Górnego, dwa pekaesy dziennie.

        W Pikutkowie Małym, albo w Całowaniu Górnym zrobiliby karierę :)
    • t-800 Bo nie uchla się w Charkowie /bt. 06.09.06, 00:25

      • dr.krisk Ba! On nawet do Charkowa nie pojedzie! 06.09.06, 00:26
        Bo go dyspepsja dopadnie :)
      • lewa_piers Charków? Bruksela? Berlin? Moskwa? Waszyngton? 06.09.06, 00:58
        Kaczyński chyba w ogóle nie lubi wizyt zagranicznych. On jest skoncentrowany
        zresztą na sprawach wewnętrznych. Jego świat nie interesuje.

        Kolejny elementy - dlaczego Kaczyński nie będzie mężem stanu:
        -bo nie rozumie Europy i Wspólnoty Europejskiej
        -bo nie potrafi sobie znaleźć przyjaciół ani w Europie ani na świecie

        A to go niestety z zasady dyskwalifikuje biorąc pod uwagę wspólczesne realia.
    • wujaszek_joe Re: Dlaczego Kaczyński nie będzie mężem stanu? 06.09.06, 00:30
      wyobraźcie sobie tego zacietrzewionego paranoika w negocjacjach akcesyjnych..
      • praaya Re: Dlaczego Kaczyński nie będzie mężem stanu? 06.09.06, 00:33
        wujaszek_joe napisał:

        > wyobraźcie sobie tego zacietrzewionego paranoika w negocjacjach akcesyjnych..
        >

        Pewnie by jeszcze dopłacili za to, żebyśmy jednak nie wchodzili...
    • inquisition Bo Stan z byle kim za mąż nie wyjdzie? 06.09.06, 00:31

      • inquisition Bo jest zakompleksiony i pamiętliwy? 06.09.06, 20:09
        Wiecie dlaczego nie było mowy o koalicji z PO? Bo kiedyś ktoś z PO go
        zdymisjonował (o ile dobrze pamiętam) i Kaczoramix wolał bratać się z Lepperixem
        i Romanixem…
        Zatem Roman edukator to zasługa urazy sprzed 10 lat!

        ___
        Następnym razem: wszyscy.na.wybory.patrz.pl/ !
    • 1normalnyczlowiek Krótko mówiąc.Brak mu klasy ... Szczuki 06.09.06, 00:39
      lewa_piers napisał: BRAK MU KLASY

      > Bo nie umie zjednoczyć Polaków, za to świetnie umie dzielić
      ---> Ludzi nie zjednoczysz sklejając. Ludzi można zjednoczyć wokół czegoś, wokół
      jakiejś idei. Wokół czego chcesz zjednoczyć oszustów i uczciwych? A tylko ta
      linia podziału jest najbardziej widoczna.
      • lewa_piers Re: Krótko mówiąc.Brak mu klasy ... Szczuki 06.09.06, 00:54
        1normalnyczlowiek napisał:
        > Ludzi nie zjednoczysz sklejając. Ludzi można zjednoczyć wokół czegoś,
        > wokół jakiejś idei. Wokół czego chcesz zjednoczyć oszustów i uczciwych?

        Czy ja dobrze rozumiem, że ty ludzi dzielisz na:
        1) uczciwych i popierających Kaczyńskiego
        2) Nieuczciwych i niepopierających Kaczyńskiego
        ??
        Bo jeżeli wśród niepopierających Kaczyńskiego zdarzają się ludzie uczciwi
        (obawiam się że jest to bardzo prawdopodobne) to chyba jednak Kaczyński Polaków
        jednoczyć nie potrafi.
        Powiedzmy sobie jasno:
        Kaczyńskiego i PiS popiera około 25-35% społeczeństwa. Co oznacza że reszta go
        nie popiera. I nie uwierzę, że około 70% przeciwników Kaczyńskiego to wszystko
        oszuści, kłamcy i hochsztaplerzy

        Co do idei, to chyba nie twierdzisz że Kaczyńskiemu brakuje idei? Czy Polska i
        jej przyszłość to kiepska idea? Czy nie warto wokół tej idei jednoczyć ludzi?
        • 1normalnyczlowiek Re: Krótko mówiąc.Brak mu klasy ... Szczuki 06.09.06, 01:08
          lewa_piers napisał:
          > Czy ja dobrze rozumiem, że ty ludzi dzielisz na:
          > 1) uczciwych i popierających Kaczyńskiego
          > 2) Nieuczciwych i niepopierających Kaczyńskiego

          ---> Widzisz, jak ładnie wpisujesz się w ogólny trend kłamstw i pomówień
          praktykowany przez salonowe autorytety. Podział, który przedstawiłaś jest czystą
          konfabulacją, wymyśloną przez tzw. wykształciuchów. Polega to na przypisywaniu i
          dodawaniu słów wypaczających sens czyjejś wypowiedzi i następnie na
          polemizowaniu z błędną tezą, którą się samemu postawiło.
          • belkot_belkot_belkot Re: Krótko mówiąc.Brak mu klasy ... Szczuki 06.09.06, 01:29
            1normalnyczlowiek napisał:
            > Widzisz, jak ładnie wpisujesz się w ogólny trend kłamstw i pomówień
            > praktykowany przez salonowe autorytety.

            Sam się wpisujesz!! Na Forum Kraj!!

            1normalnyczlowiek napisał:
            > Podział, który przedstawiłaś jest czystą
            > konfabulacją, wymyśloną przez tzw. wykształciuchów.
            > Polega to na przypisywaniu
            > i dodawaniu słów wypaczających sens czyjejś wypowiedzi i następnie na
            > polemizowaniu z błędną tezą, którą się samemu postawiło.

            Sam jesteś jedną wielką konfabulacją. Bo to ty stworzyłeś ten podział na
            uczciwych i oszustów.
            • 1normalnyczlowiek Re: Krótko mówiąc.Brak mu klasy ... Szczuki 06.09.06, 01:50
              belkot_belkot_belkot napisał:
              > Bo to ty stworzyłeś ten podział na uczciwych i oszustów.

              ---> Gdzieś napisałem, że uczciwi to tylko ci, którzy popierają Kaczyńskich?
              • belkot_belkot_belkot Ty wymyśliłeś oszustów 06.09.06, 02:29
                1normalnyczlowiek napisał:
                >Ludzi nie zjednoczysz sklejając. Ludzi można zjednoczyć wokół czegoś, wokół
                >jakiejś idei. Wokół czego chcesz zjednoczyć oszustów i uczciwych? A tylko ta
                >linia podziału jest najbardziej widoczna.

                Ja piszę o integracji Polaków (tych popierających i niepopierających
                Kaczyńskiego) wokół jakiegoś programu dla Polski, a ty piszesz, że nie da się
                jednoczyć uczciwych z oszustami - przemyśl co z tego wynika.

                Nie da się ukryć, że wśród uczciwych jest bardzo wielu zniechęconych do obecnej
                władzy, którzy nie włączą się w nic co ta władza wymyśli. Dlatego Kaczyński
                odniesie porażkę. Nie wszystko da się zrobić siłą
                • 1normalnyczlowiek Re: Ty wymyśliłeś oszustów 07.09.06, 09:34
                  belkot_belkot_belkot napisał:
                  > Ja piszę o integracji Polaków (tych popierających i niepopierających
                  > Kaczyńskiego) wokół jakiegoś programu dla Polski, a ty piszesz, że nie da się
                  > jednoczyć uczciwych z oszustami - przemyśl co z tego wynika.

                  ---> Zgadza się. To moje zdanie jest tylko wnioskiem, którego nie podpierałem
                  argumentami, bo są one dla mnie oczywiste i wielokrotnie były przedstawiane:
                  Niestety, nawet ogólne powiedzenie, że ten "jakiś program" powinien być po
                  prostu programem dobrym dla Polski, już może wywoływać kontrowersje. Każdy
                  inaczej to "dobro" pojmuje a niektórzy nawet uważają, że "dogadzanie" zagranicy
                  jest najlepsze dla Polski, nawet kosztem utraty suwerenności w niejednej dziedzinie.
                  A czy program "uczciwa Polska" może integrować. Na zdrowy rozum można
                  powiedzieć że oczywiście tak. Tylko że "uczciwa" to tylko hasło, które było na
                  ustach także wszystkich poprzednich ekip oraz na ustach wielu osób publicznych,
                  autorytetów, mediów, ... Pod to hasło "uczciwa" trzeba podłączyć konkretne
                  rozwiązania.
                  I tu zaczyna się zadyma. Okazuje się,że mnóstwo ludzi uczciwych, funkcjonujących
                  przecież w każdej opcji politycznej oraz poza polityką, nie mają siły
                  przebicia, by ten swój głos wyartykułować. Zakrzykiwani są przez innych, którym
                  wszelkie zmiany nie pasują. Dlaczego tak się dzieje? Czyżby tamci byli
                  nieudacznikami? Nie. Po prostu ci nieuczciwi, dzięki swojej wieloletniej
                  "działalności", zgromadzili takie środki, które im tylko umożliwiają zabranie
                  znaczącego głosu a głosy uczciwych giną w zgiełku medialnym. Stąd mój wniosek,
                  że nie da się jednoczyć uczciwych i oszustów wokół programu "uczciwa Polska".

                  > Nie da się ukryć, że wśród uczciwych jest bardzo wielu zniechęconych do
                  obecnej władzy, którzy nie włączą się w nic co ta władza wymyśli. Dlatego
                  Kaczyński odniesie porażkę. Nie wszystko da się zrobić siłą

                  ---> Skoro są zniechęceni, to należy zapytać, dlaczego i dlaczego "nie włączą
                  się w nic". Przecież rzeczywiste wprowadzanie uczciwych zasad funkcjonowania
                  wszystkich i wszystkiego, wprowadzanie przejrzystości w działaniach powinno
                  spotkać się z powszechnym aplauzem.
                  Moja odpowiedź jest zawsze jedna: Najpierw należy wprowadzać normalne zasady
                  funkcjonowania i państwa i prawa a potem do tego dostosowywać pozostałe
                  rozwiązania. Okazało się, że już ten pierwszy etap napotkał na tak silny opór
                  "materii", że wprowadzanie pozostałych rozwiązań, siłą rzeczy musiało ulec
                  spoolnieniu. I stąd wynikają objawy zniechęcenia tych, którzy myśleli, że jest
                  możliwe nagłe i szybkie wprowadzenie zmian.
                  • belkot_belkot_belkot No wreszcie coś jasnego :) 07.09.06, 10:44
                    Jak napiszesz coś dłuższego i rozwiniesz w tym twoje myślenie to nawet można
                    cię zrozumieć :)
                    W sumie niezłą masz argumentację, ale...
                    1 Nie przesadzaj z tym dogadzaniem zagranicy. Z sąsiadami trzeba umieć żyć.
                    Kaczyńskiemu narazie nie wychodzi, nadzieja w tym, że się poprawi.
                    2 Utrata suwerenności? Wstąpienie do UE oczywiście było pewną formą utraty
                    suwerenności. I nie ma na to rady. Mogliśmy nie wstępować, ale ciekawe jak
                    byśmy na tym wyszli
                    3 Uczciwość nie rozwiąże wszystkich naszych problemów. W innym poście w tym
                    wątku napisałem o znacznej ilości poważniejszych i konkretniejszych
                    priotytetów. Uczciwość jest ważna w polityce i gospodarce, ale ważnieszy jest
                    postęp, ważniejsza jest skuteczność. Inaczej nie ma rozwoju. Jak mam do wyboru -
                    uczciwie ale nieudolnie, albo z przekrętami ale skutecznie to powiem wprost -
                    wolę to drugie
                    4 Zmian nie tylko nie chcą oszuści. Również ci, którzy mają inną wizję Polski
                    niż Kaczyński. Bo wizja Kaczyńskiego ma również gorsze strony, nie tylko -"Stop
                    Korupcji" "Uczciwa Polska" itp
                    5 Oszuści jak dla mnie to margines. Problem Kaczyńskiego polega na tym, że nie
                    potrafi zintegrować nawet tych uczciwych wokół tego programu
                    • 1normalnyczlowiek Re: No wreszcie coś jasnego :) 07.09.06, 12:08
                      belkot_belkot_belkot napisał:
                      > 1 Nie przesadzaj z tym dogadzaniem zagranicy.
                      ---> To mój kolejny skrót myślowy :), który należałoby rozwinąć.

                      > Z sąsiadami trzeba umieć żyć.
                      > Kaczyńskiemu narazie nie wychodzi, nadzieja w tym, że się poprawi.
                      ---> Od wielu dziesięcioleci Polacy nie mają skłonności ekspansywnych w stosunku
                      do terytoriów innych państw. I to chyba dobrze. Natomiast brak woli ekspansji w
                      odniesieniu do gospodarki, rynków zbytu, może wynikać zarówno z obiektywnych
                      trudności, z braku możliwości a także z naturalnego oporu i działań drugiej
                      strony (innych krajów). Sądzę, że część polityków, podczas negocjacji warunków
                      przystąpienia do UE, trochę "pomogła" tej drugiej stronie poprzez zbyt miękkie
                      stanowisko. Dlatego, czy Kaczyński działa skutecznie czy też nie (z punktu
                      widzenia Polski), ocenić będzie można dopiero po pewnym czasie. Natomiast te
                      wszystkie natychmiastowe ataki jakie miały niejsce, podobne do tych, gdy
                      chodziło o sprawy wewnętrzne, są zastanawiające.

                      > 2 Utrata suwerenności? Wstąpienie do UE oczywiście było pewną formą utraty
                      > suwerenności. I nie ma na to rady. Mogliśmy nie wstępować, ale ciekawe jak
                      > byśmy na tym wyszli
                      ---> Mówienie o utracie suwerenności w poszczególnych dziedzinach nie jest
                      zbytnim przerysowaniem, bo coraz częściej przy rozwiązywaniu problemów kajowych
                      napotykamy na różne niespodzianki wynikające z przepisów, zaleceń i ogólnie
                      prawa europejskiego. Mimo tego chyba niewielu uważa, że wstąpienie do UE, jako
                      takie, było błędem - spór dotyczy głównie warunków tego wstąpienia i kolejnych
                      pomysłów UE.

                      > 3 Uczciwość nie rozwiąże wszystkich naszych problemów. W innym poście w tym
                      > wątku napisałem o znacznej ilości poważniejszych i konkretniejszych
                      > priotytetów.
                      > Uczciwość jest ważna w polityce i gospodarce, ale ważnieszy jest
                      > postęp, ważniejsza jest skuteczność.
                      ---> Oczywiście, że konkrety są najważniejsze. Jednak uważam, że uczciwość jest
                      narzędziem do realizacji tych konkretów - czyli bardziej skłaniam się do
                      równoległych działań.

                      > Inaczej nie ma rozwoju. Jak mam do wyboru - uczciwie ale nieudolnie, albo z
                      przekrętami ale skutecznie to powiem wprost - wolę to drugie
                      ---> Znając realia, nie ustosunkuję się do takiego stawiania sprawy :)
                      Jednak przy ocenie tej drugiej opcji zwróciłbym uwagę na to, czy skutkiem będzie
                      ogólny rozwój, czy tzw. nabijanie kabzy.

                      > 4 Zmian nie tylko nie chcą oszuści. Również ci, którzy mają inną wizję Polski
                      > niż Kaczyński. Bo wizja Kaczyńskiego ma również gorsze strony, nie tylko
                      -"Stop Korupcji" "Uczciwa Polska" itp
                      ---> Tylko że ta "inna wizja Polski" najgłośniej jest słyszana z ust tych,
                      którzy byli nieuprawnionymi(według mnie) beneficjentami przemian w naszym kraju,
                      czyli nie mam żadnych gwarancji, że oni właśnie wreszcie coś chcieliby zmienić.

                      > 5 Oszuści jak dla mnie to margines. Problem Kaczyńskiego polega na tym, że nie
                      > potrafi zintegrować nawet tych uczciwych wokół tego programu
                      ---> Popełnia błędy, bo być może nie spodziewał się aż tak silnego i gwałtownego
                      oporu "materii".
          • cyklista Krótko o dyskusji 06.09.06, 10:53
            Nie masz racji młody człowieku, lewa_piers zaprezentował wysoki standard i
            profesjonalizm dyskusji. To co zrobił to próba uściślenia tematu i zogniskowania
            toku rozmowy. Nie musisz się z prezentowanym streszczeniem zgodzić, możesz się
            do niego ustosunkować albo podać swoją wersję.

            Zamiast tego przedstawiłeś pusty słowotok godny Cymańskiego. Złamałeś co
            najmniej trzy zasady uczciwej dyskusji. Końcówka komentarza świadczy, że zasady
            erystyki nie są Ci obce, więc zrobiłeś to świadomie - nie ładnie!

            1normalnyczlowiek napisał:
            > lewa_piers napisał:
            > > Czy ja dobrze rozumiem, że ty ludzi dzielisz na:
            > > 1) uczciwych i popierających Kaczyńskiego
            > > 2) Nieuczciwych i niepopierających Kaczyńskiego
            >
            > ---> Widzisz, jak ładnie wpisujesz się w ogólny trend kłamstw i pomówień
            > praktykowany przez salonowe autorytety. Podział, który przedstawiłaś jest czyst
            > ą
            > konfabulacją, wymyśloną przez tzw. wykształciuchów. Polega to na przypisywaniu
            > i
            > dodawaniu słów wypaczających sens czyjejś wypowiedzi i następnie na
            > polemizowaniu z błędną tezą, którą się samemu postawiło.
            • 1normalnyczlowiek Re: Krótko o dyskusji 06.09.06, 12:14
              cyklista napisała:

              > Nie masz racji młody człowieku, lewa_piers zaprezentował wysoki standard i
              > profesjonalizm dyskusji. To co zrobił to próba uściślenia tematu i
              zogniskowania toku rozmowy. Nie musisz się z prezentowanym streszczeniem
              zgodzić, możesz się do niego ustosunkować albo podać swoją wersję.
              ---> "Bo jeżeli wśród niepopierających Kaczyńskiego zdarzają się ludzie uczciwi
              (obawiam się że jest to bardzo prawdopodobne) to chyba jednak Kaczyński Polaków
              jednoczyć nie potrafi." ---> Czy ja kiedykolwiek gdzieś dzieliłem na "uczciwych
              popierających K." i "nieuczciwych niepopierających K."?

              "Powiedzmy sobie jasno: Kaczyńskiego i PiS popiera około 25-35% społeczeństwa.
              Co oznacza że reszta go nie popiera. I nie uwierzę, że około 70% przeciwników
              Kaczyńskiego to wszystko ... "
              ---> Czy gdzieś sugerowałem, że większość niepopierających K. jest nieczciwa?
              Więc skąd takie sugestie?

              > Zamiast tego przedstawiłeś pusty słowotok godny Cymańskiego.
              ---> Oto ten "słowotok" :
              "Ludzi można zjednoczyć wokół czegoś, wokół jakiejś idei. Wokół czego chcesz
              zjednoczyć oszustów i uczciwych? A tylko ta linia podziału jest najbardziej
              widoczna." ---> Czy ktoś nie zgadza się z tym, że główne spory dotyczą
              uczciwości lub nieuczciwości i to nie tylko w gospodarce, ale i w polityce, i w
              ocenie minionych czasów, działań poszczególnych ludzi, ...? Zarówno z jednej jak
              i z drugiej strony sceny politycznej znajdą się tacy, którzy będą blokowali
              dojście do poznania faktów. Dlatego nie można stawiać K. zarzutu, że nie udaje
              mu się pełne zjednoczenie ...

              >Złamałeś co najmniej trzy zasady uczciwej dyskusji. Końcówka komentarza
              >świadczy, że zasady erystyki nie są Ci obce, więc zrobiłeś to świadomie - nie
              >ładnie!
              ---> Chyba jednak to nie ja złamałem ... Ja nigdy nie przypisuję komuś tego
              czego nie powiedział.

              "> > lewa_piers napisał:
              > > > Czy ja dobrze rozumiem, że ty ludzi dzielisz na:
              > > > 1) uczciwych i popierających Kaczyńskiego
              > > > 2) Nieuczciwych i niepopierających Kaczyńskiego
              > >
              > > ---> Widzisz, jak ładnie wpisujesz się w ogólny trend kłamstw i pomówień
              > > praktykowany przez salonowe autorytety. Podział, który przedstawiłaś jest
              > czystą konfabulacją, wymyśloną przez tzw. wykształciuchów. Polega to na
              przypisywaniu i dodawaniu słów wypaczających sens czyjejś wypowiedzi i
              następnie na polemizowaniu z błędną tezą, którą się samemu postawiło."
              • lewa_piers Ale gmatwasz :/ 06.09.06, 16:14
                Nie potrafisz jasno, jednoznacznie i konkretnie?
              • cyklista Re: Krótko o dyskusji do 1normalnego 06.09.06, 22:48
                Miałem naprawdę ochotę odpowiedzieć, ale twojego tekstu bez jakiegoś parsera
                ugryźć się nie da. Weź to jakoś rozkompiluj, to może pogadamy. Naiwnie zakładam,
                że brak formy nie maskuje braku treści.
                • 1normalnyczlowiek Rozkompilowałem - powyżej 07.09.06, 09:38
                  cyklista napisała:
                  > Miałem naprawdę ochotę odpowiedzieć, ale twojego tekstu bez jakiegoś parsera
                  > ugryźć się nie da. Weź to jakoś rozkompiluj, to może pogadamy. Naiwnie
                  zakładam, >że brak formy nie maskuje braku treści.

                  ---> Czy za "brak formy" i niejasność odpowiedzi uważasz odnoszenie się do
                  poszczególnych zdań interlokutora?
        • premier.z.krakowa kłopoty z matematyką czy logiką 06.09.06, 01:18
          "70% przeciwników Kaczyńskiego" a jak do tego doszedłeś?

          Czy może 70% to poparcie PO+SLD+PSL
          To dlaczego nie rządzą?
          Amoże załozyłeś ze wszyscy którzy nie głosowali popierają komuchów i pseudoliberałów.
          Oj niczego się nie nauczyliście po ostatniej kompromitacji wyborczej.





          lewa_piers napisał:

          > 1normalnyczlowiek napisał:
          > > Ludzi nie zjednoczysz sklejając. Ludzi można zjednoczyć wokół czegoś,
          > > wokół jakiejś idei. Wokół czego chcesz zjednoczyć oszustów i uczciwych?
          >
          > Czy ja dobrze rozumiem, że ty ludzi dzielisz na:
          > 1) uczciwych i popierających Kaczyńskiego
          > 2) Nieuczciwych i niepopierających Kaczyńskiego
          > ??
          > Bo jeżeli wśród niepopierających Kaczyńskiego zdarzają się ludzie uczciwi
          > (obawiam się że jest to bardzo prawdopodobne) to chyba jednak Kaczyński Polaków
          >
          > jednoczyć nie potrafi.
          > Powiedzmy sobie jasno:
          > Kaczyńskiego i PiS popiera około 25-35% społeczeństwa. Co oznacza że reszta go
          > nie popiera. I nie uwierzę, że około 70% przeciwników Kaczyńskiego to wszystko
          > oszuści, kłamcy i hochsztaplerzy
          >
          > Co do idei, to chyba nie twierdzisz że Kaczyńskiemu brakuje idei? Czy Polska i
          > jej przyszłość to kiepska idea? Czy nie warto wokół tej idei jednoczyć ludzi?
          • belkot_belkot_belkot Ordynacja człowieku, ordynacja! 06.09.06, 01:25
            premier.z.krakowa napisał:
            > "70% przeciwników Kaczyńskiego" a jak do tego doszedłeś?
            > Czy może 70% to poparcie PO+SLD+PSL
            > To dlaczego nie rządzą?
            > Amoże załozyłeś ze wszyscy którzy nie głosowali popierają komuchów i pseudolib
            > erałów.
            > Oj niczego się nie nauczyliście po ostatniej kompromitacji wyborczej.

            Ordynacja głąbie!! PiS z poparciem społecznym na poziomie 25-35% ma większość w
            sejmie.
            I spojrzyj sobie na wyniki badania opinii publicznej (wiem - oszukane i załgane
            ale innych nie ma)
            • premier.z.krakowa głąbie to mów do swoich kolegów jeżeli ich masz 06.09.06, 01:32
              TeżCięlubię ale wytłumaczmi jak doszedłeś do takich wyników.
              Wiem że zjadłeś wszystkie rozumy.
              Ale twoje wiliczenia że 70% Polaków to wrogowie Kaczyńskiego jest dla mnie zagadką.
              Przedszkolaków tez doliczasz?
              Co do tego ma ordynacja?
              Pytam się skąd te 70%.




              belkot_belkot_belkot napisał:

              > premier.z.krakowa napisał:
              > > "70% przeciwników Kaczyńskiego" a jak do tego doszedłeś?
              > > Czy może 70% to poparcie PO+SLD+PSL
              > > To dlaczego nie rządzą?
              > > Amoże załozyłeś ze wszyscy którzy nie głosowali popierają komuchów i pseu
              > dolib
              > > erałów.
              > > Oj niczego się nie nauczyliście po ostatniej kompromitacji wyborczej.
              >
              > Ordynacja głąbie!! PiS z poparciem społecznym na poziomie 25-35% ma większość w
              >
              > sejmie.
              > I spojrzyj sobie na wyniki badania opinii publicznej (wiem - oszukane i załgane
              >
              > ale innych nie ma)
              • belkot_belkot_belkot "Głąbie" bo to taki banał aż wstyd tłumaczyć 06.09.06, 01:38
                Skoro 70% w wyborach nie głosuje na PiS tylko na PO, SO, SLD, LPR, PD, PSL itd
                itd to nie są zwolennikami Kaczyńskiego.
                Co tu jest kurde do tłumaczenia?
                Zwróć uwagę (to ciekawe) że przed objęciem władzy PiS nie budził takich emocji
                jak teraz. Mogę to tylko tak wytłumaczyć - Wielki Talent w polaryzowaniu
                Polaków - BRAWO!
                • premier.z.krakowa a kto Ci powiedział że 70% Polaków głosuje 06.09.06, 01:47
                  na na PO, SO, SLD, LPR, PD, PSL? Ke. Popełniasz podstawowe błędy w rozumowaniu.
                  KtoCi powiedział że ten kto głosuje np. na LPR albo Samoobrone to wrogowie Kaczyńskich?
                  Muszę cię zmartwić znam wielu którzy głosowali na PO i nie uważają Kaczynskiego za wroga.
                  Twoje wąskie pojmowanie świata musi Ci bardzo utrudniać życie.
                  Czyli podążając dalej tą twoją logiką 90% Polaków to wrogowie SLD, 80% to wrogowie PO itd.


                  belkot_belkot_belkot napisał:

                  > Skoro 70% w wyborach nie głosuje na PiS tylko na PO, SO, SLD, LPR, PD, PSL itd
                  > itd to nie są zwolennikami Kaczyńskiego.
                  > Co tu jest kurde do tłumaczenia?
                  > Zwróć uwagę (to ciekawe) że przed objęciem władzy PiS nie budził takich emocji
                  > jak teraz. Mogę to tylko tak wytłumaczyć - Wielki Talent w polaryzowaniu
                  > Polaków - BRAWO!
                  • belkot_belkot_belkot "Wrogowie"? Zauważ, że to ty użyłeś tego słowa 06.09.06, 02:23
                    premier.z.krakowa napisał:
                    > na na PO, SO, SLD, LPR, PD, PSL? Ke. Popełniasz podstawowe błędy w rozumowaniu
                    > KtoCi powiedział że ten kto głosuje np. na LPR albo Samoobrone
                    > to wrogowie Kaczyńskich?
                    > Muszę cię zmartwić znam wielu którzy głosowali na PO i nie uważają
                    > Kaczynskiego za wroga.
                    > Twoje wąskie pojmowanie świata musi Ci bardzo utrudniać życie.
                    > Czyli podążając dalej tą twoją logiką 90% Polaków to wrogowie SLD,
                    > 80% to wrogowie PO itd.


                    To jest typowe dla PiS - używanie słów które polaryzują.
                    Czy ja jestem wrogiem PiS i Kaczyńskiego? Ja się za wroga nie uważam choć PiSu
                    i Kaczyńskiego nie lubię. Ale widzę, że druga strona patrzy na to inaczej. Albo
                    przyjaciel albo wróg. Nie ma stanowisk pośrednich.

                    Moim zdaniem sytuacja jest klarowna - jak ktoś głosuje na SO czy LPR to nie
                    dlatego, że kocha Kaczyńskiego. Głosuje na SO bo wierzy w Leppera, głosuje na
                    LPR bo mu się podoba Giertych (nie wiem czy Prawdziwy Polak może nazywać się
                    Giertych, ale trudno)

                    Pewne natomiast jest to, że zazwyczaj jest tak: jak jest kampania wyborcza to
                    emocje są duże bo społeczeństwo się polaryzuje, to jest logiczne, to jest
                    zrozumiałe. Po wyborach emocje opadają, zwyciezcy podają rękę przegranym i
                    sytuacja się uspokaja, społeczeństwo się uspokaja i jakiś czas jest stabilnie.
                    Ale nie tym razem. Ostatnie wybory były dość spokojne (nie licząc wyskoków
                    Kurskiego), natomiast im dalej od wyborów tym emocje w spełeczeństwie
                    mocniejsze i coraz mocniej społeczeństwo spolaryzowane. Czy to wina
                    Kaczyńskiego? Powiem delikatnie - jakby był mężem stanu to by z tego wybrnął.
                    Ale on niestety nie ma takiego formatu. Będzie coraz gorzej.
    • ave.duce Re: LAK - charyzma destrukcyjna... ;((( 06.09.06, 00:50

    • henryk.log Dlaczego Kaczyński nie będzie mężem Stana? 06.09.06, 01:12
      uff, tyle już o jego(J.K.) orientacji naPiSano!
      A poza tym jak mi wiadomo, ów Stan raczej hetero jest!
      • ave.duce Re: Dlaczego Kaczyński nie będzie mężem Stana? 06.09.06, 01:14
        henryk.log napisał:

        > uff, tyle już o jego(J.K.) orientacji naPiSano!
        > A poza tym jak mi wiadomo, ów Stan raczej hetero jest!

        Panie Henryku,

        a może wcale nie chodzi o TEGO Stana, co ja wiem, a Pan rozumie, tylko o STAN!
        Np. Teksas...

        ;)))
        • dr.krisk Jeżeli już... 06.09.06, 01:16
          .. to raczej Kazach - stan. Tam lubią takich grubych kacyków...
          • ave.duce Re: Jeżeli już... 06.09.06, 02:13
            dr.krisk napisał:

            > .. to raczej Kazach - stan. Tam lubią takich grubych kacyków...


            www.rzeczpospolita.pl/teksty/wydanie_030509/kraj_a_1-2.jpg

            Może być! Choć U(z)beki-stan chyba lepszy... Temperament wodza zbliżony:


            www.theage.com.au/ffximage/2005/05/25/uzbek_pres_wideweb__430x315.jpg

            Możliwości, jak widać, jest wiele...
            Szkoda, że bliźnię starsze, ksenofob, nie ma szerokich horyzontów.

            ;)
        • wan4 A ma szanse zostać żoną Stana? 06.09.06, 01:21
          Z tego co pamiętam Stan chciał zostać prezydentam za każdym razem z inną żoną...
          • douglasmclloyd Prędzej niż mężem :) nt 06.09.06, 03:16
            • mariner4 [...] 06.09.06, 11:37
              Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
              • douglasmclloyd :))) nt 06.09.06, 15:56
                • mariner4 !!!!!!!!!!!!!!! 06.09.06, 17:18
                  M.
        • henryk.log Re: Dlaczego Kaczyński nie będzie mężem Stana? 06.09.06, 01:25
          ave.duce napisała:
          > > uff, tyle już o jego(J.K.) orientacji naPiSano!
          > > A poza tym jak mi wiadomo, ów Stan raczej hetero jest!
          > a może wcale nie chodzi o TEGO Stana, co ja wiem, a Pan rozumie, tylko o STAN!
          > Np. Teksas...
          > ;)))

          Niee..J.K za zasoby Texasu tak bez mydła(sorry!) gotów dać?
    • douglasmclloyd Re: Dlaczego Kaczyński nie będzie mężem stanu? 06.09.06, 03:14
      Ponieważ Wałęsa mu męża nie zanalazł. Żaden Stan go nie chciał za żonę.
    • zapijaczonyryj a o którym z jednojajowych 06.09.06, 06:08
      jest tu mowa?
    • kapucynka9 Dodaj, że żonaty, a bigamia u nas jest karalna. 06.09.06, 11:39
      .
    • loppe Re: Dlaczego Kaczyński nie będzie mężem stanu? 06.09.06, 11:41
      hm, jakoś nie zauważyłem - tak ta twoja litania brzmi jakby powtarzała co O JK
      mowią a nie co on mówi

      a co do zjednoczenia narodu - ooo, to trzeba trochę czasu bo pani Thatczer też
      nie od razu wszystkich przekonała że warto zaprowadzić nowe porządki w
      państwie, ale jak ktoś ma odwgę i program to się podlizuje na lewo i prawo he he
      • lewa_piers Re: Dlaczego Kaczyński nie będzie mężem stanu? 06.09.06, 15:46
        loppe napisał:
        > hm, jakoś nie zauważyłem - tak ta twoja litania brzmi
        > jakby powtarzała co O JK mowią a nie co on mówi

        Nie tylko jest ważne to co Kaczyński ma do powiedzenia o sobie. Powiem więcej -
        to jest zdecydowanie mniej istotne co Kaczyński myśli o sobie niż to co sądzą o
        nim inni. Zwłaszcza to co myśli o nim większość społeczeństwa. A myśli i mówi o
        nim ostatnio nie najlepiej.

        > a co do zjednoczenia narodu - ooo, to trzeba trochę czasu bo pani Thatczer
        > też nie od razu wszystkich przekonała że warto zaprowadzić nowe porządki w
        > państwie, ale jak ktoś ma odwgę i program to się podlizuje na lewo i prawo

        Zgadzam się z tym, że poznaje się męża stanu po tym że potrafi podjąć decyzje
        niepopularne, które doraźnie będą źle ocenione, ale w perspektywie mogą
        przynieść krajowi korzyści. Mąż Stanu nie może się kierować wyłącznie wynikami
        badań opinii publicznej. ALE...
        Ja i jak widzę znaczna część społeczeństwa nie widzę jakiejkolwiek przydatności
        dla kraju podejmowanych decyzji, a rysujący się brak perspektyw dla kraju
        owocuje zwiększoną emigracją i dość podłymi nastrojami społecznymi.

        MĄŻ STANU POTRAFI TCHNĄĆ W SPOŁECZEŃSTWO NADZIEJĘ.
        Kaczyński tego nie potrafi niestety.
        • loppe Re: Dlaczego Kaczyński nie będzie mężem stanu? 06.09.06, 18:53
          tzn. pardon, małe nieporozumienie - nie miałem bynajmniej na myśli tego co JK
          mówi O sobie lecz po prostu - co mówi

          ja widzę klasę i kulturę w jego wypowiedziach, natomiast tuski starają się
          wmówić nam że JK to co innego niż widzimy i słyszymy

          uprzedzam Twój ew. zestaw kilku sytuacji gdy JK był w uderzeniu - to normalne,
          Tusk i Rokita też bywają
          • lewa_piers Re: Dlaczego Kaczyński nie będzie mężem stanu? 06.09.06, 19:14
            loppe napisał:
            > tzn. pardon, małe nieporozumienie - nie miałem bynajmniej na myśli tego co JK
            > mówi O sobie lecz po prostu - co mówi
            > ja widzę klasę i kulturę w jego wypowiedziach, natomiast tuski starają się
            > wmówić nam że JK to co innego niż widzimy i słyszymy
            > uprzedzam Twój ew. zestaw kilku sytuacji gdy JK był w uderzeniu
            > - to normalne,
            > Tusk i Rokita też bywają

            Nie twierdzę, że brak mu kultury. Nie w tym problem z Kaczyńskim. On
            jest "agresywny inaczej" :) On stosuje klasyczny język manipulatora "określone
            osoby" "pewni ludzie" "złowieszczy układ" "są takie siły". Język wprost
            z "Podręcznika Agitatora ZWM" który bardzo często wykorzystywali komuniści (np.
            Gomułka). Ten język ma za zadanie wzbudzać agresję jego zwolenników. Wkurzają
            się choć nie wiedzą na kogo. Z jednej strony trzeba przyznać, że to skuteczne
            manipulowanie tłumem, spora grupa ludzi daje się omamić, ale niewątpliwie
            naganna postawa Kaczyńskiego jako człowieka. Polityk z klasą tak się nie
            zachowuje. Polityk z klasą występuje z otwartą przyłbicą. I trzeba dodać, że
            mąż stanu dla doraźnych korzyści w polityce wewnętrznej nie będzie zrażał sobie
            całej Europy. I oczywiście mężowi stanu z makiawielizmem nie do twarzy.
            Kaczyński uważa, że dla dobrej i ważnej idei można się sprzymierzyć z diabłem,
            można wykonywać brudne sztuczki, można rozwalcować instytucje państwa, żeby po
            ich podporządkowaniu mieć włądzę dla realizacji swoich celów. Tak widzę
            Kaczyńskiego i dlatego twierdzę, że mężem stanu to on nie będzie. Pomnika to
            Kaczyński w Polsce mieć nie będzie :/
            • loppe Re: Dlaczego Kaczyński nie będzie mężem stanu? 06.09.06, 19:57
              Hm, powiedziałbym że jeszcze nie czytałem na tych stronach tak inteligentnej i
              kulturalnej krytyki JK. Gratuluję.
              • lewa_piers Re: Dlaczego Kaczyński nie będzie mężem stanu? 06.09.06, 20:02
                loppe napisał:
                > Hm, powiedziałbym że jeszcze nie czytałem na tych stronach tak inteligentnej
                > i kulturalnej krytyki JK. Gratuluję.

                Wow, chyba się zarumienię :)
                Dzięki za komplement
        • loppe Re: Dlaczego Kaczyński nie będzie mężem stanu? 06.09.06, 20:01
          emigracja to błogosławieństwo wolności przemieszczania się z prawem legalnej
          pracy - efekt akcesji; stwierdzanie iunctiom między tym procesem a rządami
          kogokolwiek w Polsce w sytuacji ok. 3x różnicy zarobków jest ewidentnym
          przyćmieniem propagandowym
          • loppe Re: Dlaczego Kaczyński nie będzie mężem stanu? 06.09.06, 20:03
            ps. Londym jest być może najfajniejszym miastem w świecie, mieszkałem tam 2
            lata kiedyś, i podejrzewanie kogokolwiek w świecie, nie tylko Polaka, że chce
            tam mieszkać z desperacji wewnątrzkrajowej jest ewidentną naiwnością
          • lewa_piers Re: Dlaczego Kaczyński nie będzie mężem stanu? 06.09.06, 20:20
            loppe napisał:

            > emigracja to błogosławieństwo wolności przemieszczania się z prawem legalnej
            > pracy - efekt akcesji; stwierdzanie iunctiom między tym procesem a rządami
            > kogokolwiek w Polsce w sytuacji ok. 3x różnicy zarobków jest ewidentnym
            > przyćmieniem propagandowym

            "Komisarz UE ds. walutowych i gospodarczych Joaquin Almunia podkreślił spadek
            bezrobocia do 16 proc. i wzrost inwestycji, w tym zwłaszcza w budownictwie.
            Zwrócił jednak uwagę na zagrożenie, jakim dla rozwoju polskiej gospodarki jest
            emigracja młodych i dynamicznych Polaków.
            Nawet jeśli weźmie się pod uwagę spadek bezrobocia, to sytuacja na rynku pracy
            w Polsce pozostaje zła. Emigracja w sensie ilościowym nie jest zatem problemem.
            Co innego, jeśli patrzymy na to pod kątem jakościowym - ale na tak postawione
            pytanie w tej chwili nie znam odpowiedzi - powiedział komisarz na konferencji
            prasowej.
            KE dostrzega, że brak rąk do pracy w niektórych sektorach może prowadzić do
            wzrostu płac, co w drugiej połowie roku nasili presję inflacyjną."


            Zgadzam się, że na obecny poziom bezrobocia i niskie płace pracowały wszystkie
            kolejne rządy po 1989 roku.

            Twierdzę jednak, że obecna sytuacja wewnętrzna Polski sprzyja decyzjom typu "w
            dupie mam te zdziadziałe Kartofle, spadam do Irlandii". Twierdzę, że decyzja o
            emigracji zarobkowej ma też podłoże w złych nastrojach społecznych.

            Twierdzę, że młodzi ludzie którzy wyjeżdżają mają poczucie, że ewakuują się z
            Titanica wapniaków, zgryźliwych staruszków, którzy nogami siedzą w realiach
            XIXtego wieku i którzy nie poprowadzą kraju w najbliższej przyszłości w żadnym
            dobrym kierunku.

            Mówiąc brutalnie: w dupie mają lustrację, dekomunizację, agentów, układy,
            pewnych ludzi, określone siły, wuesi i wszystkie te głupstwa. Ich interesuje
            dobra kasa i dobre warunki egzystencji. To że gospodarka jest u Kaczyńskiego na
            przedostatniej pozycji niestety jak dla mnie potwierdza diagnozę - Kaczyński ma
            priorytety, które nie interesują znacznej części młodych ludzi.
            • loppe Re: Dlaczego Kaczyński nie będzie mężem stanu? 06.09.06, 20:35
              Gospodarką zajmuja się juz w Polsce kapitaliści, a państwo wreszcie wreszcie
              zajmuje się tym czym może zajmować się - i zajmuje np. w USA - państwo. Walką z
              korupcją, nawet nie wiesz jak ważne dla gospodarki. Ina czej mówiąc, ten rząd
              robi b. dużo tam gdzie państwo jeszcze może coś robić, jeśli sądzisz że jak
              rząd nic nie robi (żeby nikt nie mówił że lustracja i albo że o min.
              sprawiedliwości głosno) tylko głosi wciąż że gospodarka jest b. ważna dla niego
              i dlatego min . sprawiedliwości nic już nie robi żeby ludzie mieli jasność że
              gospodarka jest priorytetem -to naiwność.

              Gospodarka rozwija się b. dobrze - może nie czytasz o tym (to zasługa
              kapitalistów, rząd im nie przeszkadza).

              To że w jednej kadencji część emigrantów powie głupim polskim obyczajem że nie
              leży im PiS, w innej że SLD, a w jeszcze innej ktos tam (każda partia ma swój
              antyelektorat) to tylko polski folklor. Czasy zaborów i komuny się skończyły.

              • loppe Re: Dlaczego Kaczyński nie będzie mężem stanu? 06.09.06, 20:44
                ps. ktokolwiek by nie rządził dzis w Polsce ludzie jechaliby do Anglii,
                Irlandii tak jak jadą - wykorzystywanie tego faktu do jakiejś propagandy
                antyrządowej jest tylko przykładem polskiego piekła (a i przed tym piekłem
                widocznym zresztą w mediach i na forach niektórzy uciekają na Zachód)
                • lewa_piers Re: Dlaczego Kaczyński nie będzie mężem stanu? 06.09.06, 21:39
                  Twoja argumentacja ma sens ale mnie nie przekonałeś. Podobnie jak ja masz
                  argumenty, a nie dowody. Ja też mam pewne przesłanki za moją argumentacją,
                  śledzę media, kontaktuję się ze znajomymi i mam sporo wiedzy. Nie potrafię w
                  pełni udowodnić moich tez podobnie jak Ty.

                  Niezależnie od motywacji wyjeżdżających twierdzę, że rząd PiSu nie robi nic
                  żeby zmienić tę sytuację. Nawet nie ma koncepcji jak na to wpłynąć.

                  Korupcja nie jest jedynym naszym problemem. Nie sądzę żeby była najważniejszym.
                  Równie dobrze mogę podać sporo dalszych obszarów w których też nic dotąd nie
                  zrobiono (nie dotyczy to tylko rządu PiS!!)
                  -sądownictwo leży (nie da się zrobić dobrej gospodarki bez sprawnego
                  sądownictwa)
                  -administracja leży (niewydolna, niekompetentna, blokuje biznes)
                  -transport i infrastruktura leży (nie da się zrobić sprawnej gospodarki bez
                  sprawnego możliwości transportowych)
                  -telekomunikacja i internet - drogie i kiepskie (mści się brak demontażu
                  monopoli - trudno mówić o rozwoju społeczeństwa informatycznego w takich
                  warunkach)
                  -szkolnictwo wyższe i instytucje rozwojowe - niedoinwestowane, w zbyt małym
                  stopniu przyczyniają się do rozwoju kraju
                  -policja - nieskuteczna (czy warto inwestować w kraju gdzie policja jest
                  nieskuteczna?)
                  -upartyjnienie gospodarki - co się obecnie dzieje w spółkach skarbu państwa, to
                  chyba nawet nie mam co pisać...

                  Napisałeś że gospodarką zajmują się kapitaliści. Słusznie. Ale nasza gospodarka
                  jest mocno upartyjniona, znaczna część firm obsadzona niekompetentnymi głąbami
                  z partyjnego nadania a PROBLEMY KTÓRE WYPISAŁEM POWYŻEJ ZNAKOMICIE UTRUDNIĄ
                  KAŻDEMU KAPITALIŚCIE ŻYCIE.

                  Twierdzisz, że gospodarka rozwija się dobrze? Z tego że mamy przez parę
                  miesięcy chwilową koniunkturę nie należy wnioskować, że to długotrwały trend.
                  Za dużo mamy problemów mamy nawet żeby tą koniunkturę wykorzystać.
                  • loppe Re: Dlaczego Kaczyński nie będzie mężem stanu? 06.09.06, 21:41
                    Owszem, podobnie jak Ty mam argumenty a nie dowody. Lecz gdy gospodarka rozwija
                    się dobrze (fakt) Ty chcesz dowodów że to nie chwilowe (nie da się udowodnić).
                    Gdy ludzie jadą Ty chcesz dowodu że to nie przez PiS jadą...hm...:)
                    • lewa_piers Re: Dlaczego Kaczyński nie będzie mężem stanu? 06.09.06, 21:57
                      Twierdzisz że gospodarka rozwija się dobrze?
                      Przy takim wskaźniku wzrostu PKB dogonimy Europę za 50 lat.
                      A popatrz na wskaźnik chiński.
                      Nędza
                      • loppe Re: Dlaczego Kaczyński nie będzie mężem stanu? 06.09.06, 22:17
                        lewa_piers napisał:

                        > Twierdzisz że gospodarka rozwija się dobrze?
                        > Przy takim wskaźniku wzrostu PKB dogonimy Europę za 50 lat.
                        > A popatrz na wskaźnik chiński.
                        > Nędza

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=48044691&a=48049846
                        • lewa_piers Re: Dlaczego Kaczyński nie będzie mężem stanu? 06.09.06, 22:41
                          Myślę, że naiwnością byłoby liczyć na długotrwały i dynamiczny wzrost
                          gospodarczy. Niestety nie ma ku temu wyraźnych powodów :/
    • belkot_belkot_belkot Ciekaw jestem jak skończy Kaczyński 06.09.06, 18:46
      Podejrzewam że za parę lat będziemy go wspominali jak Millera. Jak czas
      stracony dla Polski
    • zapijaczonyryj Bo żeby być mężem stanu trzeba klasę mieć! 06.09.06, 19:08
      A tej zaden z braci nie ma, nie miał i mieć nie będzie.
      Koniec kropka.
    • klarek_i A co to mąż stanu, bo wg Twojej definicji 06.09.06, 19:11
      super mężem stanu był Hitler.
      • lewa_piers Mąż Stanu - próba zdefiniowania 06.09.06, 19:20
        Z portalu "historycy.pl"

        Marcin Zwaliński
        Mężowie Stanu
        Patrząc na słownikową definicję męża stanu widzimy stwierdzenie, że jest to
        wielki i wybitny polityk. Polityk, charyzmatyczny i postrzegany jako ten, który
        może zapenić poczucie bezpieczeństwa społeczeństwu bądź narodu. Mąż stanu wiąże
        sie bezpośredio z racją stanu, którą reprezentuje swą osobą a w zasadzie grą
        polityczną którą prowadzi. Mówiąc o mężu stanu oraz racji stanu powinniśmy
        uświadomić sobie, że czynnikiem koniecznym dla ich skuteczności jest zgoda
        narodowa. Zgoda narodowa to podstawa w zrozumieniu czynności i postępowania
        męża stanu. Trzeba wziąć pod uwage to iż wiele działeń jest sprzecznych z
        opinią społeczną ale każdy mąż stanu idzie z góry obraną drogą, mając zawsze na
        uwadze dobro ogółu. Podsumowując mąż stanu nie jest populistą, który za wszelką
        cenę zdobywa obietnicami, często bez pokrycia, masy społeczne aby móc żyć
        politycznie. Mąż stanu jest politykiem myślącym o przyszłych pokoleniach a nie
        przyszłych wyborach.
        • belkot_belkot_belkot Re: Mąż Stanu - próba zdefiniowania 06.09.06, 19:23
          No i wychodzi na to, że prędzej ten pajac Kwaśniewski był mężem stanu niż
          Kaczyński. Boże, widzisz i nie grzmisz...
        • klarek_i No przecież każdy z nich myśli o dobru narodu i 06.09.06, 19:23
          przyszłych pokoleniach :), jak III RP długa i szeroka.
          • belkot_belkot_belkot Re: No przecież każdy z nich myśli o dobru narodu 06.09.06, 19:39
            Porównujesz Kaczyńskiego z wybrańcami "układu" ?!
            A podobno miał być on ponad nimi...
    • sodoma4 Re: Dlaczego Kaczyński nie będzie mężem stanu? 06.09.06, 21:57
      Lewa_pierś patrzysz na świat przez brudne okno. Zrób porządek w swojej
      lewackiej rodzinie, tak abyś nie musiał za świadka do sodów chodzić. Chcesz
      decydować kto jest mężem stanu a stoisz w g...e po kolana. Poczekamy parę lat
      to może otrzeźwiejesz z lewackiego nałogu.
      • lewa_piers Re: Dlaczego Kaczyński nie będzie mężem stanu? 06.09.06, 21:58
        Twoje posty najlepiej od razu wywieszaj w wychodku.
        Typowe graffiti z ulicznego ustępu.
        • allspice Wiele mu brakuje... 06.09.06, 22:07
          -odpowiedniego wyglądu,
          -nieciekawe mówi,
          -nieładny tembr głosu,
          -fałszuje hymn,
          -nie zna słów hymnu,
          -brakuje ogłady,
          No cóż,Clintonem to on nie jest :)))
          • belkot_belkot_belkot Re: Wiele mu brakuje... 06.09.06, 22:14
            allspice napisała:
            > No cóż,Clintonem to on nie jest :)))

            W ogóle w amerykańskich wyborach nie miałby szans. Toż amerykańskie wybory są
            jak konkurs piękności :)))
    • banme1 [...] 06.09.06, 22:18
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • belkot_belkot_belkot Ty homofobie... 06.09.06, 22:42

      • x2468 Re: Dlaczego Kaczyński nie będzie mężem stanu? 06.09.06, 22:58
        Slusznie! Idlatego moze co najwyzej zostac zona stanu.
    • figi.gov.pl pigmeje nam nie imponują 06.09.06, 23:01
      widzieliśmy mniejszych


      j. tuwim
      • x2468 Re: pigmeje nam nie imponują 06.09.06, 23:08
        Leleputy?
        • belkot_belkot_belkot Mały czy duży - nieistotne 06.09.06, 23:19
          Najważniejsze co się ma tam pod tą łysinką :)
      • henryk.log Re: pigmeje nam nie imponują 06.09.06, 23:27
        figi.gov.pl napisała:

        > widzieliśmy mniejszych
        ?
        pig..ping..?

        ..odnowić oblicze zębów,
        Tych Zębów
        czyli o tym jak przetrwać kaczyzm ->the_piggy<

        krotki.pl/116N.
        img456.imageshack.us/img456/1039/polskidegaulle4cc.jpg
        ps
        Na Dobranoc - JTPJ?
    • henryk.log Dlaczego meńczizna_kaczyńska nie będzie mężem ? 06.09.06, 23:48
      ?

      ..polska język trudna język..
    • belkot_belkot_belkot Zawsze istnieje możliwość by nosił to miano... 07.09.06, 00:24
      ... z urzędu. Starczy jakaś uchwałka w sejmie przegłosowana przez usłużnych
      kolegów. Mogliby nawet przegłosować nazwanie go "Ojcem Narodu" :)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka