Dodaj do ulubionych

Gorale w SS od roku 1942

IP: *.vic.bigpond.net.au 08.03.03, 09:39
Wszyscy Polacy, ktorzy pracowali przed wojna na PKP zostali zatrudnieni
na Ostbahn. Mimo militaryzacji, uznawano zwolnienia lekarskie, kolejarze
dostawali extra deputaty i przepustki na godzine policyjna. Olbrzymia
wiekszosc Niemcow, w tym np. zawiadowca stacji Zakopane, byla przyjacielsko
nastawiona do Polakow (np. ow zawiadowca, co pochodzil z Bawarii,
z Garmisch-Partenkirchen). Az do roku 1944 (wtedy front byl za blisko)
Polacy mogli uprawiac turystyke w Zakopanem. Megafony oglaszaly, kiedy
odbywaly sie manerwy wojskowe, i tylko wtedy wstep w gory byl zakazany, z
wiadomych przyczyn (ostre strelanie, wiadomo: wojna).
Juz w roku 1942 zaczeto werbunek gorali do SS (SS Galizien), sformowano tzw.
Legion Goralski. Zwerbowano ponad 500 ochotnikow. W werbunku gorali do SS
pomgal tzw. Komitet Goralski (Waclaw Krzeptowski, W. Wider, H. Szatkowski).
Goralenvolk liczyl conajmniej dwa i pol tysiaca aktywnych czlonkow.
W willi "Arwa" (Zamoyskiego 9) miescil sie oficjalny burdel Wechrmahtu.
Wszyscy polscy kolejarze z Podhala przezyli wojne bez problemow (oprocz tych,
co zgineli w wypadkach na szlaku, ale owe wypadki zdarzaly sie tez podczas
pokoju)... Nikt z polskich kolejarzy nie byl wywieziony do zadnego obozu, czy
tez torturowany przez Gestapo (Gestapo zajmowalo sie walka z terrorem, jak
dzis FBI w USA, a nie niepokojeniem spokojnych obywateli).
Zrodla:
1. Janusz Berghauzen "Podhale w czsie okupacji"
2. H. Jost "Zakopane czasu okupacji"
Kagan


Obserwuj wątek
    • Gość: Vini Re: IP: *.vline.pl 08.03.03, 10:03
      Tak zgoda.
      Dodam nawet,ze w obozie Oswiecimiu Polacy tez zadko bywali.......gora
      kilkadziesiat tysiecy ich tam bylo...
      • Gość: Kagan Auschwitz vs Birkenau IP: *.vic.bigpond.net.au 08.03.03, 10:36
        Gość portalu: Vini napisał(a):
        Tak zgoda.
        Dodam nawet,ze w obozie Oswiecimiu Polacy tez zadko bywali.......gora
        kilkadziesiat tysiecy ich tam bylo...
        K: W Auschwitz (oboz pracy) bylo ich nawet nieco wiecej, moze i ponad
        100 tys., ale w Birkenau (oboz zaglady) praktycznie zero,
        chyba, ze jako kapo...
    • Gość: Andrzej Re: Gorale w SS od roku 1942 IP: *.acn.waw.pl 08.03.03, 10:13
      Nie rozumiem w czym widziś problem, skoro oddziały SS Galitzen były
      przeciwnikiem m in. syjonistów? Poza tym byli oni wcześniej sojusznikiem
      Stalina i na pewno kombatanci tych odziałów mieliby dobrą opinię o Mao Tse
      Tungu oraz PolPocie. A także jeżeli któryś żyje jeszcze to na pewno jest
      przeciwnikiem G. Busha juniora. Koleje działaly, system emerytalny takze. Wiec
      w czym problem? Rozumiem, ze nawiązujesz tutaj, także do obecnego stosunku
      Niemiec do Iraku, Husain bowiem jak wiesz podziwia i SS Galitzen i samego
      Adolfa, a poza tym inwestuje w akcje Niemieckich i Francuskich
      przedsiębiorstw. Z tego wszystkiego wynika, że Polacy wyciągneli wnioski z
      przeszłosci a Niemcy nie. Kolejarze także, bowiem rozmątowują tory, gdyż
      przewozy w Polsce przestały się opłacać. No może 55 lat za późno, ale lepiej
      późno niż wcale.
      • Gość: Kagan Re: Gorale w SS od roku 1942 IP: *.vic.bigpond.net.au 08.03.03, 10:41
        Gość portalu: Andrzej napisał(a):
        Nie rozumiem w czym widziś problem, skoro oddziały SS Galitzen były
        przeciwnikiem m in. syjonistów?
        K: A gdzie ja ich w mym tekscie potepilem?

        A: Poza tym byli oni wcześniej sojusznikiem Stalina i na pewno kombatanci tych
        odziałów mieliby dobrą opinię o Mao Tse Tungu oraz PolPocie.
        K: NIE sadze. U tych ostanich byl balagan, brud, smrod i ubostwo...

        A: A także jeżeli któryś żyje jeszcze to na pewno jest przeciwnikiem G. Busha
        juniora. Koleje działaly, system emerytalny takze. Wiec w czym problem?
        Rozumiem, ze nawiązujesz tutaj, także do obecnego stosunku Niemiec do Iraku,
        Husain bowiem jak wiesz podziwia i SS Galitzen i samego Adolfa, a poza tym
        inwestuje w akcje Niemieckich i Francuskich przedsiębiorstw. Z tego wszystkiego
        wynika, że Polacy wyciągneli wnioski z przeszłosci a Niemcy nie. Kolejarze
        także, bowiem rozmątowują tory, gdyż przewozy w Polsce przestały się opłacać.
        K: Oj, maca oni, maca. Ciekawe, ze koleje sie oplacaja w UE, USA, Australii,
        czy Japonii, ale nie w Polsce...

        A: No może 55 lat za późno, ale lepiej późno niż wcale.
        K: Adolf byl zwolennikiem zjednoczonej Europy dla
        Europejczykow. Pogniewal sie na Polske glownie za to,
        ze rzadzili nami wtedy, jak dzis, zydzi (z Beckiem na czele)...
        • Gość: Andrzej Re: Gorale w SS od roku 1942 IP: *.acn.waw.pl 08.03.03, 10:54
          K: Adolf byl zwolennikiem zjednoczonej Europy dla
          Europejczykow. Pogniewal sie na Polske glownie za to,
          ze rzadzili nami wtedy, jak dzis, zydzi (z Beckiem na czele)...

          A. No a jak sie by gniewał dzisiaj... osobiście widzialem rozne listy
          demaskujace zydów rządzacych w Polsce z których wynika, że malo kto tutaj nie
          jest zydem. Byc moze ja jestem na tym forum jedynym Polakiem. Chociaz i to
          jest niepewne...
          • Gość: Kagan Re: Gorale w SS od roku 1942 IP: *.vic.bigpond.net.au 08.03.03, 11:01
            K: Adolf byl zwolennikiem zjednoczonej Europy dla
            Europejczykow. Pogniewal sie na Polske glownie za to,
            ze rzadzili nami wtedy, jak dzis, zydzi (z Beckiem na czele)...
            A. No a jak sie by gniewał dzisiaj... osobiście widzialem rozne listy
            demaskujace zydów rządzacych w Polsce z których wynika, że malo kto tutaj nie
            jest zydem. Byc moze ja jestem na tym forum jedynym Polakiem. Chociaz i to
            jest niepewne...
            K: Faktem jest, ze pochodzenie obecnego prezydenta, prezesa NBP, redaktora
            najwiekszej gazety, szergu b. premierow i ministrow (w tym tez obecnych, np.
            od spraw zagr.) jest chazarskie (aszkenazi), a nie slowiansko-polskie...
            Kagan
            • Gość: Andrzej Re: Gorale w SS od roku 1942 IP: *.acn.waw.pl 08.03.03, 11:04
              Widze że jesteś dobrze w tych sprawach poinformowany.
              No a czy wiesz coś na temat obsadzenia najwyższych stanowisk koscielnych w
              Polsce przez no, no, wiesz kogo? Niektórzy mają duże uszy i nosy.
              • Gość: Kagan Re: Gorale w SS od roku 1942 IP: *.vic.bigpond.net.au 08.03.03, 11:11
                Gość portalu: Andrzej napisał(a):
                Widze że jesteś dobrze w tych sprawach poinformowany.
                No a czy wiesz coś na temat obsadzenia najwyższych stanowisk koscielnych w
                Polsce przez no, no, wiesz kogo? Niektórzy mają duże uszy i nosy.
                K: Znana sprawa. Czytales "Szwejka"? Zydzi znaja hebrajski i Biblie, stad
                bija o glowe gojow w seminariach duchownych, i szybko zostaja biskupami,
                jak np. Wojtyla (zdaje sie Zylbersztain albo Silberstein)...
                • Gość: PS: Mialo byc o goralach w SS... (No text) IP: *.vic.bigpond.net.au 08.03.03, 11:13
                  • Gość: Andrzej Re: Mialo byc o goralach w SS... (No text) IP: *.acn.waw.pl 08.03.03, 12:43
                    No to tym góralom z SS jak i SS niebardzo wyszła ta fianal solution skoro w
                    Polsce po wojnie jest wiecej żydów niż przed wojną. Tak więc otwarta jest
                    kwestia kto właściwie zginął w obozach i ezgekucjach oraz nalotach aljanckich.
                    Prasa niemiecka jest zdania, że to byłi tylko niemcy, a ich oprawcami byłi
                    żydzi, którzy teraz planuja atak na Irak, Iran a potem na resztę krajów
                    arabskich. Z tego wynika, że ci górale w szeregach SS to górale pochodzenia
                    żydowskiego.
                    • Gość: Kagan Re: Mialo byc o goralach w SS... IP: *.vic.bigpond.net.au 08.03.03, 14:10
                      Gość portalu: Andrzej napisał(a):
                      No to tym góralom z SS jak i SS niebardzo wyszła ta fianal solution skoro w
                      Polsce po wojnie jest wiecej żydów niż przed wojną. Tak więc otwarta jest
                      kwestia kto właściwie zginął w obozach i ezgekucjach oraz nalotach aljanckich.
                      K: Wiadomo kto: zgineli tylko biedni zydzi. Po wojnie nie ma juz biednych
                      zydkow, sa tylko same bogate i wplywowe zydki...

                      A: Prasa niemiecka jest zdania, że to byłi tylko niemcy, a ich oprawcami byłi
                      żydzi, którzy teraz planuja atak na Irak, Iran a potem na resztę krajów
                      arabskich. Z tego wynika, że ci górale w szeregach SS to górale pochodzenia
                      żydowskiego.
                      K: ??? Byl tyko jeden (p. nizej). I skad ten karkolomny wniosek?

                      • Gość: Andrzej Re: Mialo byc o goralach w SS... IP: *.acn.waw.pl 08.03.03, 14:28
                        K: Wiadomo kto: zgineli tylko biedni zydzi. Po wojnie nie ma juz biednych
                        zydkow, sa tylko same bogate i wplywowe zydki...

                        Czyli jak to mam rozumieć, że twoim zdaniem górale z SS mieli jakiś wpływ na
                        to że bogadzi żydkowie stali się bogaci dzieki likwidacji biednych?
                        • Gość: Kagan Re: Mialo byc o goralach w SS... IP: *.vic.bigpond.net.au 08.03.03, 14:34
                          Kagan: Wiadomo kto: zgineli tylko biedni zydzi. Po wojnie nie ma juz biednych
                          zydkow, sa tylko same bogate i wplywowe zydki...
                          Andrzej: Czyli jak to mam rozumieć, że twoim zdaniem górale z SS mieli jakiś
                          wpływ na to że bogadzi żydkowie stali się bogaci dzieki likwidacji biednych?
                          K: Nie wiem czy oni w ogole walczyli, faktem jest tylko, ze kilkustet gorali
                          podhalanskich bylo w SS od roku 1942. A bogaci zydzi (elita zydowska), glownie
                          z USA i W. Brytanii, przyjela ow zydowski holocaust z zadowoleniem, poprawila
                          im sie bowiem,i to znacznie, struktura zydostwa, na korzysc zydkow bogatych,
                          wyksztalconych i wplywowych - przybylo Michnikow, Kwasniewskich, Balcerowiczow
                          czy Mazowieckich, a zniknela praktycznie cala biedota zydowska z Nalewek czy
                          innych Parczewow...
                          Kagan
                          • Gość: Andrzej Re: Mialo byc o goralach w SS... IP: *.acn.waw.pl 08.03.03, 14:47
                            >zniknela praktycznie cala biedota zydowska z Nalewek czy
                            >innych Parczewow...

                            A to szkoda bo może byliby oni barwniejszym elementem krajobrazu Polski niż ci
                            inni.
                            • Gość: Kagan Re: Mialo byc o goralach w SS... IP: *.vic.bigpond.net.au 09.03.03, 04:23
                              Kagan: zniknela praktycznie cala biedota zydowska z Nalewek czy
                              innych Parczewow...
                              Andrzej: A to szkoda bo może byliby oni barwniejszym elementem krajobrazu
                              Polski niż ci inni.
                              K: Niestety, biednemu zawsze wiatr w oczy wieje. Te biedne zydki, owszem,
                              oszukiwaly gojow, ale na jak malutka skale. A elita zydowska, (Beck i ska)
                              co popchnela Polske do samobojczej wojny z III Rzesza, przezyla te wojne w
                              olbrzymiej wiekszosci i w relatyenym, jak na te wojne, luksusie za "wielka
                              woda", czy w Szwajcarii albo innej Szwecji...
                              Kagan
                              • Gość: Andrzej Re: Mialo byc o goralach w SS... IP: *.acn.waw.pl 09.03.03, 09:05
                                K: Niestety, biednemu zawsze wiatr w oczy wieje. Te biedne zydki, owszem,
                                oszukiwaly gojow, ale na jak malutka skale. A elita zydowska, (Beck i ska)
                                co popchnela Polske do samobojczej wojny z III Rzesza, przezyla te wojne w
                                olbrzymiej wiekszosci i w relatyenym, jak na te wojne, luksusie za "wielka
                                woda", czy w Szwajcarii albo innej Szwecji...

                                A: No właśnie słyszałem od ludzi, ktorzy kiedyś w ogóle widzieli żydka (poza
                                tymi w telewizji), że oni to już od rana tylko kombinowali jakby tutaj kogoś
                                oszukać. I czym większy z nich tym więcej. I w końcu w wkurwili Niemców na
                                max. Tak więc morał z tego czy nie warto byc w zyciu uczciwym. Bo czy byłaby
                                wojna czy nie to i tak oni dostaliby w skóre.
                                • Gość: Kagan Re: Mialo byc o goralach w SS... IP: *.vic.bigpond.net.au 09.03.03, 10:56
                                  K: Niestety, biednemu zawsze wiatr w oczy wieje. Te
                                  biedne zydki, owszem, oszukiwaly gojow, ale na jak
                                  malutka skale. A elita zydowska, (Beck i ska) co
                                  popchnela Polske do samobojczej wojny z III Rzesza,
                                  przezyla te wojne w
                                  olbrzymiej wiekszosci i w relatywnym, jak na te wojne,
                                  luksusie za "wielka woda", czy w Szwajcarii albo innej
                                  Szwecji...
                                  A: No właśnie słyszałem od ludzi, ktorzy kiedyś w ogóle
                                  widzieli żydka (poza tymi w telewizji), że oni to już od
                                  rana tylko kombinowali jakby tutaj kogoś oszukać. I czym
                                  większy z nich tym więcej. I w końcu w wkurwili Niemców
                                  na max. Tak więc morał z tego czy nie warto byc w zyciu
                                  uczciwym. Bo czy byłaby wojna czy nie to i tak oni
                                  dostaliby w skóre.
                                  K: Niewatpliwie. I znow dostana, bo sie o to wrecz
                                  prosza...
                                  • Gość: Andrzej No ale wracajac do gorali w SS... IP: *.acn.waw.pl 10.03.03, 03:20
                                    Czy nie uważasz za swoisty paradoks, że żyd sanacyjny Anders za kampanie
                                    wrześniową 1939 odznacza górala z SS już po wojnie, który czuje się Ukraińcem.
                                    I to w okolicznościach, gdy dokładnie nie wiadomo o co chodziło Polskim żydom
                                    takim jak Beck, którzy wywołali wojne z Niemcami. Chodzą słuchy, że tak na
                                    prawdę to także Adolf H. był podobnie jak Karol W. żydem, a już na pewno
                                    Goebels (bo on pracował w mediach, a tam jak wiadomo po obu stronach siedzą
                                    tylko żydzi). Słowem pytanie jest takie jakby zadał członek komisji śledczej
                                    badającej sprawę Rywina - no i co w tym złego, że Górale należeli do SS -
                                    skoro komplikacje ogólne były takie, że nie można było na dobrą sprawę
                                    zorientować się wówczas o co w ogóle chodzi. Przecież o wielu rzeczach wiemy
                                    dzisiaj (i to jeszcze jak niedokładnie), o czym w ogóle nie wiedzieli ci
                                    górale. Z których wielu na pewno nie umiało czytac i pisać. Gdyby oni
                                    pracowali w obozach koncentracyjnych, albo przy mordowaniu ludności cywilnej
                                    to sprawa byłaby jaśniejsza, ponieważ obowiązywała Konwecja Genewska, no ale
                                    jak sam piszesz ty nie wiesz co oni robili (przynajmniej jeśli chodzi o
                                    Polaków). Stąd też dziwie się, że wydajesz tutaj jakąś negatywną ocenę moralną
                                    tego faktu, i jeszcze narzekasz na tego żyda andersa.
                                    • Gość: Kagan Re: No ale wracajac do gorali w SS... IP: *.vic.bigpond.net.au 10.03.03, 07:18
                                      Gość portalu: Andrzej napisał(a):
                                      Czy nie uważasz za swoisty paradoks, że żyd sanacyjny Anders za kampanie
                                      wrześniową 1939 odznacza górala z SS już po wojnie, który czuje się Ukraińcem.
                                      I to w okolicznościach, gdy dokładnie nie wiadomo o co chodziło Polskim żydom
                                      takim jak Beck, którzy wywołali wojne z Niemcami. Chodzą słuchy, że tak na
                                      prawdę to także Adolf H. był podobnie jak Karol W. żydem, a już na pewno
                                      Goebels (bo on pracował w mediach, a tam jak wiadomo po obu stronach siedzą
                                      tylko żydzi). Słowem pytanie jest takie jakby zadał członek komisji śledczej
                                      badającej sprawę Rywina - no i co w tym złego, że Górale należeli do SS -
                                      skoro komplikacje ogólne były takie, że nie można było na dobrą sprawę
                                      zorientować się wówczas o co w ogóle chodzi. Przecież o wielu rzeczach wiemy
                                      dzisiaj (i to jeszcze jak niedokładnie), o czym w ogóle nie wiedzieli ci
                                      górale. Z których wielu na pewno nie umiało czytac i pisać. Gdyby oni
                                      pracowali w obozach koncentracyjnych, albo przy mordowaniu ludności cywilnej
                                      to sprawa byłaby jaśniejsza, ponieważ obowiązywała Konwecja Genewska, no ale
                                      jak sam piszesz ty nie wiesz co oni robili (przynajmniej jeśli chodzi o
                                      Polaków). Stąd też dziwie się, że wydajesz tutaj jakąś negatywną ocenę moralną
                                      tego faktu, i jeszcze narzekasz na tego żyda andersa.
                                      K: Ja nie oceniam, ja tylko opisuje. Ja uwazam, ze w roku 1939
                                      Polska powinna oddac ten korytarz Niemcom, aby nie dopuscic do wojny,
                                      a w razie jej wybuchu, nie byc od razu wrogiem nr 1, i uratowac co
                                      sie da, tak, jak to zrobili np. Czesi...
                                      I tak i inaczej, musielismy zostac ofiarami Hitlera i Stalina, ale
                                      po co bylo ich obu draznic, ludzac sie, ze tzw. zachod pomoze...
                                      Pisze o goralach w SS, aby rozwalic mit o powszechnym ruchu oporu
                                      w Polsce i braku polskiego Quislinga. Faktem, nie bylo w Polsce
                                      kolaboratora na skale Quislinga czy Petaina, ale byli tacy Krzeptowscy
                                      i setki gorali w SS... Po prostu NIE mielismy wtedy zadnego meza stanu,
                                      jak i dzis. Marionetka Moscicki, premier od slawojek, marszalek Smigly,
                                      krewny Ojca Rydzyka, co pierwszy smignal za granice i zyd (Chazar) Beck
                                      na czele polskiej polityki zagranicznej... :(
                                      Pozdr.
                                      Kagan
                                      • Gość: Andrzej Re: No ale wracajac do gorali w SS... IP: *.acn.waw.pl 10.03.03, 09:51
                                        K: Ja nie oceniam, ja tylko opisuje. Ja uwazam, ze w roku 1939
                                        Polska powinna oddac ten korytarz Niemcom, aby nie dopuscic do wojny,
                                        a w razie jej wybuchu, nie byc od razu wrogiem nr 1, i uratowac co
                                        sie da, tak, jak to zrobili np. Czesi...I tak i inaczej, musielismy zostac
                                        ofiarami Hitlera i Stalina.
                                        A. Wydaje mi się ze jesteś tzw. realpolitykiem tzn. w przypadku Polski
                                        uważasz że racjonalnym rozwiązaniem była kolaboracja tak z Faszyzmem jak i
                                        Komunizmem. Wtedy nie mielybyśmy tego rozdwojenia, i lepiej rozumieli zasady
                                        polityki panstw do organizacji, do których aspirujemy. Tak więc w gruncie
                                        rzeczy szukasz w historii polski elementów racjonalnych i widzisz je nie tylko
                                        w historii powojennej kształtowanej przez PZPR, ale i widzisz te racjonalne
                                        postawy w postawie polaków w czasie II wojny swiatowej (oczywiście chodzi
                                        tutaj o tych Polaków, którzy przyłaczali się do Wehrmachtu czy SS. No, a już
                                        przynajmniej wpisywali się na Volkslistę. Powiedzmy sobie zresztą prawdę,
                                        gdyby nasi dziadkowie masowo powpisywali się na Volkslistę nie musielibyśmy
                                        dzisiaj jednoczyć się z Unią Europejską, a i każdy Polak by był co najmniej bi-
                                        lingwistą.
                                        • Gość: Kagan Re: No ale wracajac do gorali w SS... IP: *.vic.bigpond.net.au 11.03.03, 12:12
                                          Gość portalu: Andrzej napisał(a):
                                          A. Wydaje mi się ze jesteś tzw. realpolitykiem tzn. w przypadku Polski
                                          uważasz że racjonalnym rozwiązaniem była kolaboracja tak z Faszyzmem jak i
                                          Komunizmem. Wtedy nie mielybyśmy tego rozdwojenia, i lepiej rozumieli zasady
                                          polityki panstw do organizacji, do których aspirujemy. Tak więc w gruncie
                                          rzeczy szukasz w historii polski elementów racjonalnych i widzisz je nie tylko
                                          w historii powojennej kształtowanej przez PZPR, ale i widzisz te racjonalne
                                          postawy w postawie polaków w czasie II wojny swiatowej (oczywiście chodzi
                                          tutaj o tych Polaków, którzy przyłaczali się do Wehrmachtu czy SS. No, a już
                                          przynajmniej wpisywali się na Volkslistę. Powiedzmy sobie zresztą prawdę,
                                          gdyby nasi dziadkowie masowo powpisywali się na Volkslistę nie musielibyśmy
                                          dzisiaj jednoczyć się z Unią Europejską, a i każdy Polak by był co najmniej bi-
                                          lingwistą.
                                          K: Ano tak, nie da sie tego ukryc... Jak widac, doszlo do zblizenia
                                          naszych pogladow...
                                          Pozdr.
                                          Kagan
                        • Gość: gomez Re: dawnom sie tak nie ubawil hej IP: *.solutions.net.pl 10.03.03, 12:31
                          ale jaja
            • Gość: jarek Re: Gorale w SS od roku 1942 IP: *.fastres.net 17.03.03, 14:20
              Gość portalu: Kagan napisał(a):

              > K: Adolf byl zwolennikiem zjednoczonej Europy dla
              > Europejczykow. Pogniewal sie na Polske glownie za to,
              > ze rzadzili nami wtedy, jak dzis, zydzi (z Beckiem na czele)...
              > A. No a jak sie by gniewał dzisiaj... osobiście widzialem rozne listy
              > demaskujace zydów rządzacych w Polsce z których wynika, że malo kto tutaj nie
              > jest zydem. Byc moze ja jestem na tym forum jedynym Polakiem. Chociaz i to
              > jest niepewne...
              > K: Faktem jest, ze pochodzenie obecnego prezydenta, prezesa NBP, redaktora
              > najwiekszej gazety, szergu b. premierow i ministrow (w tym tez obecnych, np.
              > od spraw zagr.) jest chazarskie (aszkenazi), a nie slowiansko-polskie...
              > Kagan

              Moze by bylo dobrze aby Pan Kagan jeszcze raz sobie przeczytal " Mein Kampf 2 i powoli i dokladnie a potem raport z zebrania nad Walderner see o przyslosci Europy to by tam sie tez doczytal ze dla Polakow bylo tam malo miejsca i bylo przewidzione ze juz od 1946 roku zaczac rozwiazywac Polska kwestje.
    • Gość: Doradca Link do artykulu o goralenvolk IP: *.ipt.aol.com 08.03.03, 13:04
      dzisiaj.dziennik.krakow.pl/archiwum/dziennik/2001/05.24/i/Podhale/podc7/podc7.html
      • Gość: Goral Co to był Goralenvolk? IP: *.vic.bigpond.net.au 08.03.03, 14:08
        Co to był Goralenvolk?
        Po zajęciu Podhala przez Niemców w niektórych miejscowościach ujawniali się
        szpiedzy niemieccy, którzy w latach przedwojennych działali na korzyść Niemiec
        hitlerowskich. Niemcy, chcąc rozbić jedność narodu polskiego, przystąpili do
        tworzenia separatystycznych ugrupowań etnograficznych, obiecując ich przywódcom
        pomoc w zorganizowaniu "państewek lub księstw".
        W Zakopanem ujawnił swoją działalność Witalis Wieder, dołączyli do niego:
        wieloletni działacz Związku Górali i prezes Stronnictwa Ludowego w powiecie
        nowotarskim Wacław Krzeptowski oraz następny prezes ZG Józef Cukier. Do tej
        trójki przyłączyli się Stefan i Andrzej Krzeptowscy.
        Pierwszym z niemieckich poczynań w Zakopanem było zachęcenie kolaborantów do
        zorganizowania Związku Górali, zwanego goralenvolk, (POPRAWNIE Goralenvolk -
        Goral)) a na prezesa wytypowali Wacława Krzeptowskiego. Złożył on generalnemu
        gubernatorowi Hansowi Frankowi hołd na Wawelu, co do głębi wstrząsnęło
        społecznością podhalańską.
        G: Byli tym, zapewne, zachwyceni...

        Na terenie Szczawnicy do współpracy z gestapo przystąpili Jan Grabień, pełniący
        funkcję sekretarza Urzędu Gminy Szczawnica i rodzina Kęsków, a w szczególności
        Tadeusz Kęsek. Niedługo potem dołączyli nieznany z nazwiska Żyd - szofer
        gestapo oraz Tadeusz Racięga ze Szczawnicy Niżnej.
        G: To zydki tez byly w Goralenvolk'u?

        W lutym 1942 roku Wacław Krzeptowski odwiedził Tylmanową i Ochotnicę, w której
        zorganizowano mu wiec w niedzielę po sumie. Asystowali mu delegaci do Komitetu
        Góralskiego Ludwik Michalczak i Jan Barnaś z Tylmanowej oraz Jan Hamerski z
        Ochotnicy. Krzeptowski zapowiedział, że wkrótce zostanie utworzony "Legion
        Góralski" z młodych górali, który będzie walczył u boku armii niemieckiej z
        największym wrogiem cywilizacji - Rosją Sowiecką.
        G: Z pelnym poparciem papieza (pardon, Ojca Sw.) Piusa XII.

        W czasie całej okupacji, a szczególnie w latach 1941 - 1942 na 6,2 tys.
        mieszkańców gminy Ochotnica, kartę rozpoznawczą góralską przyjęło 160
        mieszkańców, co stanowi 2,6 procent ludności. Byli to przeważnie ludzie
        nieświadomi, biedni, wielodzietni, którym obiecano ochronę przed wywozem na
        przymusowe roboty do Niemiec, czy obniżenie podatków.
        G: W innych gminach bylo znacznie lepiej! Ochotnica bylo wyjatkowo, nawet jak
        na te okolice biedna i ciemna...

        W Krościenku Krzeptowski odwiedził byłych członków Stronnictwa Ludowego, m.in.
        Jakuba Hurkałę, którego zwerbował do Związku Górali. Był również u Jana Gawła
        Dreka, przedwojennego prezesa koła SL i Jana Klamerusa. Ten trzon ludowców był
        tak zahartowany politycznie, że odmówił uczestnictwa w goralenvolku. Ulegli
        natomiast Jakub Hurkała i Piotr Guszkiewicz, którzy niebawem zostali delegatami
        do Komitetu Góralskiego.

        W Krościenku spis ludności i składanie wniosków na karty rozpoznawcze
        rozpoczęło się 31 marca 1942 roku, przy spisie zawsze obecni byli Hurkała i
        Guszkiewicz. Zapowiadali, że ci, co nie przyjmą kart "góralskich" zostaną
        wysiedleni z Podhala, pomimo tego ludność żądała wydania kar polskich. Renegat
        Hurkała perswadował: Urodzeni jesteście w górach i jako górali obowiązuje was
        karta "góralska". Młody cieśla z ul. św. Kingi, Roman Wolski, odpowiedział mu
        dowcipnie i odważnie: A jakbym się urodził w stajni, to byłbym za
        przeproszeniem bykiem? Po czym wziął kapelusz i wyszedł, a za nim inni.
        G: Ale mundry byl... Jakby sie w stajence urodzil, to bylby przeciez
        Bogiem (Jezusem)...

        Według obliczeń tylko 2,8 procent ludności gminy Krościenko przyjęło podczas
        całej okupacji karty ze znakiem "G". Na terenie Krościenka i Podhala założony
        został natomiast przez wójta Krościenka inż. Władysława Grotowskiego, Powiatowy
        Zespół do Walki z Góralszczyzną.
        G: Gorale walczyli z Goralami, zamiast z okupantem, jak to sie dzieciom
        w szkolce do glow wbija...
        JAN MARIAN KACWIN
        G: A o najwazniejszej gminie (Zakopane) ani slowa... :(
        • Gość: Goralen Kaput Re: Co to był Goralenvolk? IP: *.nsw.bigpond.net.au 09.03.03, 11:53
          Niektore zrodla podaja, ze az 18% mieszkancow gor wstapilo do Goralenvolk. Caly
          projekt zawalil sie z koncem 1943 roku. Krzeptowski skonczyl marnie, zostal
          schwytany przez AK i powieszony. Wczesniej odrzucil niemiecka oferte ewakuacji
          do Reichu.
          www.crwflags.com/fotw/flags/pl!gv39.html
          • Gość: Kagan Re: Co to był Goralenvolk? IP: *.vic.bigpond.net.au 09.03.03, 12:25
            Gość portalu: Goralen Kaput napisał(a):
            Niektore zrodla podaja, ze az 18% mieszkancow gor
            wstapilo do Goralenvolk. Caly projekt zawalil sie z
            koncem 1943 roku. Krzeptowski skonczyl marnie, zostal
            schwytany przez AK i powieszony. Wczesniej odrzucil
            niemiecka oferte ewakuacji
            do Reichu.
            www.crwflags.com/fotw/flags/pl!gv39.html
            K: Powinien sie ewakuowac z Hitlerowcami, jak ci
            "bohaterowie" z nieslawnej pamieci brygady
            swietokrzyskiej NSZ... :(

    • Gość: eres SS Galizien bez mitów IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.03.03, 00:09
      Dywizja SS Hałyczyna (14. SS-Schuetzendivision Galizien) została powołana w
      kwietniu 1943 r. decyzją współpracującego z Niemcami Ukraińskiego Komitetu
      Narodowego i za zgodą władz Generalnego Gubernatorstwa. Zgodę na utworzenie
      początkowo 3,5-tysięcznego ukraińskiego pułku wyraził w marcu 1943 Himmler.
      Rzecznikami formowania oddziałów ukraińskich byli: szef Głównego Urzędu SS, SS-
      Obergruppenfuehrer Gottlieb Berger, a także Alfred Bisanz oraz SS-
      Sturmbannfuehrer Fritz Arlt.
      Kontyngent miał liczyć 20 000 żołnierzy (na apel zgłosiło się 80 000
      ochotników); dywizja liczyła kilkanaście tysięcy żołnierzy. Dowódcą 1.
      ukraińskiej dywizji SS-Galizien został pułkownik Pawło Szandruk, mianowany
      następnie niemieckim generałem-porucznikiem. Pawło Szandruk służył w czasie
      kampanii wrześniowej 39 r. w Polskim Wojsku jako oficer kontraktowy w randze
      pułkownika. Wyróżnił się wówczas wielką walecznością jako dowódca 29 Brygady
      Piechoty, za co został po wojnie odznaczony przez gen. Władysława Andersa
      Krzyżem Virtuti Militari).
      W czerwcu 1944 r. dywizję skierowano na front wschodni, gdzie została (pod
      Brodami) prawie całkowicie rozbita (zginęło ok. 70-80% oficerów i żołnierzy).
      Jednostkę odtworzono zimą 1945 r. nadając jej nazwę Ukraińskiej Armii
      Narodowej. Jednostkę skierowano do południowej Austrii , gdzie dostała się do
      niewoli alianckiej. Przez obozy jenieckie we Włoszech żołnierze ci trafili w r.
      1947 do Wielkiej Brytanii, na mocy osobistej decyzji ówczesnego premiera
      Clementa Atlee, który nie chciał wydać ich sowietom. Stąd wielu wyjechało potem
      do Kanady, USA czy Australii.

      N.B. Któryś z niepoważnych polemistów fantazjował, że do ukraińskiej dywizji SS-
      Galizien werbowano Polaków, rzekomo Górali. Jest to oczywiście totalny nonsens:
      do formacji SS nie werbowano Polaków w ogóle; co najwyżej ochotników-
      Volksdeutschów z udokumentowanym rdzennym pochodzeniem niemieckim (nawet tacy,
      którzy przed wrześniem 1939 r. mieli polskie obywatelstwo). Werbowanie do
      jednostek ukraińskich jest już całkowicie nie do pomyślenia.
      • Gość: Kagan Re: SS Galizien bez mitów IP: *.vic.bigpond.net.au 10.03.03, 02:10
        Gość portalu: eres napisał(a):
        Któryś z niepoważnych polemistów fantazjował, że do ukraińskiej dywizji SS
        - Galizien werbowano Polaków, rzekomo Górali. Jest to oczywiście totalny
        nonsens: do formacji SS nie werbowano Polaków w ogóle; co najwyżej ochotników-
        Volksdeutschów z udokumentowanym rdzennym pochodzeniem niemieckim (nawet tacy,
        którzy przed wrześniem 1939 r. mieli polskie obywatelstwo). Werbowanie do
        jednostek ukraińskich jest już całkowicie nie do pomyślenia.
        Kagan: Czyzby? Patrz Janusz Berghauzen "Podhale w czasie okupacji" i
        H. Jost "Zakopane czasu okupacji". Conajmniej 500 ochotnikow z tzw.
        Goralenvolk wstapilo dobrowolnie do SS, prawie 20% gorali podhalanskich
        wstapilo zas do owego Goralenvolk. To sa FAKTY historyczne, pomijane i
        falszowane przez propagande komunistyczna i narodowo-katolicka... :(
        A SS Galizien byla dywizja GALICYJSKA, a NIE tylko i wylacznie ukrainska.
        To, ze najchetniej wstepowali do niej Ukraincy (a takze Lemkowie) to juz
        zupelnie inna sprawa (mieli dosc okupacji polskiej i sowieckiej)...
        Kagan
        • Gość: gomez Re:rola goscia o pseudonimie Swistak w tym wszystk IP: *.solutions.net.pl 11.03.03, 14:15
          tak a swistak siedzi i zawija te sreberka
          • Gość: jan Polacy w administracji GG IP: *.multicon.pl 15.03.03, 09:11
            Polaków zatrudnionych w administracji GG było ok.260 tyś. Pracowali oni w
            np.jako policjanci(tzw. granatowi) , w sądach grodzkich, okręgowych i
            apelacyjnych, starostwach,urzędach burmistrzów,administracji gospodarczej ,
            jako powiernicy mienia pożydowskiego i zagrabionego polskiego
            (Bardach,Leśnodorski,Pietrzak-"Historia państwa i prawa polskiego"). O wyższą
            administracje(rzadową) zabiegał w Berlinie m.in. były senator i premier
            drugiej Rzeczypospolitej Kozłowski. Władze niemieckie zaloty tego ex-premiera
            i jego kompanów odrzuciły. Tak więc kandydata na polskiego Qislinga mieliśmy
            tylko Niemcy mieli inne plany w stosunku do Polaków.
            • Gość: gomez Re: Polacy w administracji GG IP: *.solutions.net.pl 15.03.03, 09:27
              a owszem bylo kilku chetnych do wspolpracy z nazistami.kariery jednak wiekszej
              zaden z nich nie zrobil jak chociazby ow " ksiaze gorali" ktorego wyciagnito z
              halupy i powieszono w samych gaciach.w tym akurat przypadku ideologia
              jakakolwiek miala zerowe znaczenie chodzilo jak to w zyciu o dutki .nie wyszly
              mu jednak na zdrowie.jeszcze jedno .nie bylo nigdy drodzy poszukiwacze prawdy
              poparcia w Polsce dla wspolpracy z okupantem,byly kryminalne przypadki
              zbydlecenia. wszelki przypadki zdrady byly tepione przez panstwo podziemne.
              • Gość: jan Re: Polacy w administracji GG IP: *.multicon.pl 15.03.03, 11:37
                Gość portalu: gomez napisał(a):

                > a owszem bylo kilku chetnych do wspolpracy z nazistami.kariery jednak
                wiekszej
                > zaden z nich nie zrobil jak chociazby ow " ksiaze gorali" ktorego wyciagnito
                z
                > halupy i powieszono w samych gaciach.w tym akurat przypadku ideologia
                > jakakolwiek miala zerowe znaczenie chodzilo jak to w zyciu o dutki .nie
                wyszly
                > mu jednak na zdrowie.jeszcze jedno .nie bylo nigdy drodzy poszukiwacze
                prawdy
                > poparcia w Polsce dla wspolpracy z okupantem,byly kryminalne przypadki
                > zbydlecenia. wszelki przypadki zdrady byly tepione przez panstwo podziemne.
                -------------------------------------------------------------------------------
                - Spłyciłeś temat zupełnie. Były premier Kozłowski uciekl z armmii Andersa do
                Berlina,gdzie z kompanami oferował swoje usługi.Tam zresztą po paru latach
                zalotów zmarł śmiercią naturalna nie doczekawszy się wzajemności. A tzw.
                granatowa policja ? Przecież byli to w większości przedwojenni funkcjonariusze
                z Policji Państwowej. Czy nie uczestniczyli oni w łapankach,denuncjacjach
                itp ? A tzw. "prasa gadzinowa" ? Też wydawali i pisali w niej sami Niemcy.?
                Obok zbrojnego podziemia mielismy też tysiace przypadków kolaboracji z
                hitlerowcami. Nie mozna ich dzisiaj zbyć zgrabnym określeniem "kryminalne
                przypadki".
                • Gość: gomez Re: Polacy w administracji GG IP: *.solutions.net.pl 15.03.03, 16:22
                  a kogoz to reprezentowal pan kozlowski oprocz siebie i paru kolegow jak
                  napisales.granatowa policja jakas policja musi zawsze istniec niezaleznie od
                  tego w jakiej sytuacji znajduje sie panstwo.glownie zajmowali sie sprawami
                  kryminalnymi oprocz marginesu ktory byl eliminowany przez komorki AK.wydaje mi
                  sie ze mimo wszystko lepiej ze te funkcje pelnili granatowi niz gdyby robili
                  to niemcy.
                • Gość: eres Re: Polacy w administracji GG IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.03.03, 00:25
                  Gość portalu: jan napisał(a):

                  > - Spłyciłeś temat zupełnie. Były premier Kozłowski uciekl z armmii Andersa do
                  > Berlina,gdzie z kompanami oferował swoje usługi.Tam zresztą po paru latach
                  > zalotów zmarł śmiercią naturalna nie doczekawszy się wzajemności. A tzw.
                  > granatowa policja ? Przecież byli to w większości przedwojenni
                  funkcjonariusze
                  > z Policji Państwowej. Czy nie uczestniczyli oni w łapankach,denuncjacjach
                  > itp ? A tzw. "prasa gadzinowa" ? Też wydawali i pisali w niej sami Niemcy.?
                  > Obok zbrojnego podziemia mielismy też tysiace przypadków kolaboracji z
                  > hitlerowcami. Nie mozna ich dzisiaj zbyć zgrabnym określeniem "kryminalne
                  > przypadki".

                  O polskiej policji, tzw. granatowej, wspomniałem w komentarzu do Twojego postu
                  z dn. 15. b.m..
                  W okupowanej Polsce „pełne ręce roboty” miało zarówno sądownictwo podziemne
                  wojskowe, jak i cywilne. Podsądnymi byli nie tylko ewidentni agenci Gestapo,
                  polscy policjanci i szmalcownicy (tymi sądownictwo podziemia zajęło się – z
                  niewiadomych mi przyczyn - dopiero w marcu 1943 r.!), ale także współpracujący
                  z okupantem polscy publicyści, artyści - np. aktorzy Igo Sym (wyrok śmierci),
                  Adolf Dymsza (kara infamii), literaci, lekarze, nauczyciele, arystokraci,
                  duchowni, oficerowie, a nawet małżonka poległego w kampanii wrześniowej
                  generała WP.

            • Gość: eres Re: Polacy w administracji GG IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.03.03, 00:23
              Gość portalu: jan napisał(a):

              > Polaków zatrudnionych w administracji GG było ok.260 tyś. Pracowali oni w
              > np.jako policjanci(tzw. granatowi) , w sądach grodzkich, okręgowych i
              > apelacyjnych, starostwach,urzędach burmistrzów,administracji gospodarczej ,
              > jako powiernicy mienia pożydowskiego i zagrabionego polskiego
              > (Bardach,Leśnodorski,Pietrzak-"Historia państwa i prawa polskiego"). O wyższą
              > administracje(rzadową) zabiegał w Berlinie m.in. były senator i premier
              > drugiej Rzeczypospolitej Kozłowski. Władze niemieckie zaloty tego ex-premiera
              > i jego kompanów odrzuciły. Tak więc kandydata na polskiego Qislinga mieliśmy
              > tylko Niemcy mieli inne plany w stosunku do Polaków.

              Chętnych do roli polskiego Qislinga Mieliśmy wielu.
              O micie Polaków jako narodu bez Quislinga trafnie pisze Jerzy Sławomir Mac: „ W
              świadomości potocznej Polaków II. wojna światowa została sprowadzona do dwóch
              rodzajów narracji historycznej: heroizacji i martyrologii. Wizja kraju
              bohaterskiego i umęczonego wykluczała krytycyzm – zauważa Tomasz Kranz, szef
              działu naukowego Muzeum na Majdanku. Zgodnie z tą wizją cały naród walczył z
              okupantem, nielicznych kolaborantów likwidował ruch oporu, Polska ucierpiała
              najbardziej z pośród wszystkich państw biorących udział w wojnie, a zbrodni
              wojennych dopuszczali się Niemcy, sowieci, Ukraińcy, litewscy szaulisi, tylko
              nie Polacy.
              To, że w okupowanej Polsce nie utworzono rządu kolaboracyjnego, nie oznacza, że
              nie było ludzi gotowych do jego sformowania. Już w październiku 1939 r.
              powstało w Warszawie sprzysiężenie o kryptonimie NOR dążące do porozumienia z
              Niemcami i sformowania armii polskiej u boku Wehrmachtu. O to samo zabiegał
              Bolesław Piasecki, przedwojenny lider Falangi, a w PRL osławiony prezes PAX –
              organizacji „postępowych katolików”, współpracującej z komunistami. Innym
              kandydatem na Quislinga był – jak już o tym wielokrotnie pisano – Władysław
              Studnicki, który proponował utworzenie dwunasto-, piętnastomilionowego
              kolaboracyjnego państwa polskiego i aż do końca wojny domagał się od Niemców
              sformowania polskich oddziałów w ramach Osttruppen. Z planów tych nic nie
              wyszło, bo sam Hitler nie chciał mieć polskich sojuszników, nie ufał Polakom.
              Tym nie mniej Niemcy życzliwie pomogli w końcowej fazie wojny Brygadzie
              Świętokrzyskiej NSZ przemierzyć pod bronią pół Polski, szmat terenów
              niemieckich i czeskich. Dzięki temu trafili oni pod opiekę aliantów. Podobnie
              pomagali też Niemcy i pewnym oddziałom AK, oczywiście nie bez wzajemnych
              koncesji. O tym już pisałem w innym wątku.
              Zabiegi polskich nazistów, ze Studnickim na czele, dały – dzięki Bogu - mizerne
              wyniki. Były jednak w naszej najnowszej historii faktem haniebnym.
              O wiele większe sukcesy w wykorzystaniu Polaków jako „mięsa armatniego”
              odnieśli Niemcy w inny sposób – poprzez germanizację ludności polskiej
              zamieszkałej obszar Polski przyłączony do Rzeszy. Okupant niemiecki wprowadził
              na owych terenach pewien system zniemczania polskiej ludności. Na Pomorzu (w
              czasie okupacji nazwane Gau Danzig-Westpreussen) gauleiter Forster wprowadził
              już we wrześniu 1939 r. podział ludności na cztery grupy: I. – Niemcy
              (Reichsbuerger – Reichsdeutsche i Volsdeutsche), otrzymywali ją najbardziej
              aktywni działacze prohitlerowskich ugrupowań mniejszości niemieckiej; II. –
              osoby przynależne do „warstwy pośredniej” (Volksdeutsche-Zwischenschicht) i
              grupa najliczniejsza, III. (Eingedeutschte) – zniemczeni rdzenni Polacy. Jak
              twierdzą historycy, takich zniemczonych Polaków było ok. 3,5 miliona. Mitem
              jest twierdzenie, że zniemczano Polaków przemocą, Polacy musieli o to czynić
              starania. Większość czyniła to z obawy o wysiedlenie na teren Generalnego
              Gubernatorstwa, a także dla uzyskania korzystniejszych przydziałów żywności i
              innych dóbr (każdej grupie przysługiwały różne kartki żywnościowe i tzw.
              Bezugscheine). Pewnym wyjątkiem był Górny Śląsk (Gau Oberschlesien), gdzie
              jakoby nadana została całej ludności polskiej „en bloque” grupa III.
              Volkslisty. Z kolei w Wielkopolsce (Warthegau) Gauleiter Greiser był
              zdecydowanym przeciwnikiem zniemczania Polaków, uznał ich za niegodnych
              takiego „zaszczytu”. W rezultacie, z pośród zniemczonych Polaków do wojska
              wcielono praktycznie całą męską populację w wieku poborowym (Wehrpflichtige).
              Nie trudno sobie więc wyobrazić, ilu Polaków zasiliło szeregi Wehrmachtu,
              zresztą szeregi nie tylko tej formacji.
              Innym faktem haniebnej kolaboracji z Niemcami była służba na rzecz okupanta
              przez ok. 10 do 11 tysięcy polskich policjantów (tzw. „granatowych”), a więc
              niemal połowa wszystkich przedwojennych funkcjonariuszy Policji Państwowej (28
              tys.). Uzbrojeni przez Niemców w broń palną uczestniczyli oni wraz z Niemcami w
              najhaniebniejszych akcjach terroryzowania ludności polskiej i żydowskiej na
              terenie Generalnego Gubernatorstwa. Słabą pociechę stanowi fakt, iż pewna
              liczba „granatowych” była równocześnie bojowcami w niepodległościowych
              organizacjach (wg oceny Niemców była to liczba ok. 1 tys. granatowych
              policjantów).
              Także na terenie GG plagą było zjawisko donosicielstwa i innych form
              kolaboracji. W samym tylko Okręgu Krakowskim AK ujętych było ponad 5000
              delatorów i agentów Gestapo. Wg historyków sądy podziemia wydały łącznie ok. 3
              do 3,5 tysiąca wyroków śmierci, a wykonanych akcji wyrokowych było ok. 2500.
              Natomiast ilu denuncjantów nie ujawniono, pozostanie tajemnicą.

        • Gość: Andrzej Re: SS Galizien bez mitów IP: *.acn.waw.pl 15.03.03, 11:51
          Werbowano Polaków ponieważ słowo Polak w uregulowaniach prawnych oznacza
          obywatela panstawa polskiego. Jeżeli wiec werbowano łemków i ukraińców, którzy
          byli obywatelami polskimi tzn, ze werbowano Polaków. Podobnie jeżeli werbowano
          Niemców, ktorzy posiadali poprzednio obywatelstwo polskie to nalezy uznac, ze
          tez werbowano Polaków. Zresztą zdaniem jednego z poważnych dyskutantów, akurat
          z tych łemków oraz ukriańców panstwo polskie powinno być dumne poniewaz
          postępowali racjonalnie.
          • Gość: gomez Re: SS Galizien bez mitów IP: *.solutions.net.pl 15.03.03, 23:26
            to dopiero jest karkolomne myslenie jesli to jest wogole myslenie a nie odruch
            ugryzienia jak u wszy lonowej na przyklad.znaczy to ze jak ktos sie urodzil w
            afryce to jest murzynem.
            • Gość: Andrzej Re: SS Galizien bez mitów IP: *.acn.waw.pl 15.03.03, 23:43
              Taka jest po prostu prawnicza i socjologiczna definicja bycia Polakiem. Tak
              więc tylko niedouczeni forumowicze padają ofiarą jakichś, także niedouczonych
              żydków, którzy np. głoszą, że Holocaustu są winni Polacy albo Niemcy, podczas
              gdy w języku prawa nie ma odpowiedzialności zbiorowej. Dla chłopka roztropka
              wszystko może się wydawać karkołomne, ale tak na prawdę nie jest.
              • Gość: jarek Re: SS Galizien bez mitów IP: *.fastres.net 16.03.03, 22:27
                Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                > Taka jest po prostu prawnicza i socjologiczna definicja bycia Polakiem. Tak
                > więc tylko niedouczeni forumowicze padają ofiarą jakichś, także niedouczonych
                > żydków, którzy np. głoszą, że Holocaustu są winni Polacy albo Niemcy, podczas
                > gdy w języku prawa nie ma odpowiedzialności zbiorowej. Dla chłopka roztropka
                > wszystko może się wydawać karkołomne, ale tak na prawdę nie jest.

                Nie mozna zaprzeczyc ze duzo mieszkancow ktorzy mieszkali na ziemiach II RP wlaczonych do III Rzeszy aby uniknoc straty majatku i tez zycia po 1943 roku podpisala Volksliste co tez spowodowalo ze ich synowie zostali powolani do Werhmachtu albo do Kriegsmarine ( ci z ze srednim albo wyzszym wyksztalceniem ), duza czesc sie znalazla we Wloszech albo tez w Norwegii, moze sie miedzy nimi znalezli tacy sa sie niepotrzebnie wybili, i tez mala ich czesc znalazla sie ochotniczo w formacjach SS i sie dostala do niewoli na froncie zachodnim, bo jak prawie wszyscy SS byli mocni ze slabymi a tchorzami przed silnymi i ich chec do walki z Sovietami byla bardzo ograniczona..., i przed kapitulacja ich jedynym zmartwieniem bylo poddac sie anglo-amerykanom, czesc ich zlapala dyvizja Hebraiska ktora byla razem z Korpusem Polskim we Wloszech, i duzo z nich zlikwidowala ale niestety zostala przeniesione ztego povodu na granice Belgijska.. jezeli Pan Kapan byl jednym z nich to nie musi teraz szukac wspolnikow....
                • Gość: gomez Re: SS Galizien bez mitów IP: *.solutions.net.pl 17.03.03, 08:09
                  o tej Hebrajskiej dywizji wiecej szczegolow bym poprosil nigdy dotad nie
                  slyszalem
                  • Gość: jarek Re: SS Galizien bez mitów IP: *.fastres.net 17.03.03, 12:08
                    Gość portalu: gomez napisał(a):

                    > o tej Hebrajskiej dywizji wiecej szczegolow bym poprosil nigdy dotad nie
                    > slyszalem

                    bardzo chetnie tylko prosze o danie mi wiecej czasu.
                    • Gość: Kagan Re: SS Galizien bez mitów IP: *.vic.bigpond.net.au 17.03.03, 12:33
                      Masz na mysli II Armie WP?
                  • Gość: jarek Re: SS Galizien bez mitów IP: *.fastres.net 17.03.03, 12:32
                    Gość portalu: gomez napisał(a):

                    > o tej Hebrajskiej dywizji wiecej szczegolow bym poprosil nigdy dotad nie
                    > slyszalem

                    Mam tu wyjatek a potem mozan sobie samemu znalezc, Po wlosku sie nazywala "Brigata Ebraica)

                    Sionisticke hnutie pocas vojny presadilo a realizovalo myslienku vytvorenia samostatnej Zidovskej brigady (Jewish Brigade), ktora sa zucastnila bojov ako sucast Britskej armady.
                • Gość: Kagan Re: SS Galizien bez mitów IP: *.vic.bigpond.net.au 17.03.03, 08:22
                  Urodzilem sie w roku 1949...
              • Gość: eres Re: SS Galizien bez mitów IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.03.03, 18:25
                Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                > Taka jest po prostu prawnicza i socjologiczna definicja bycia Polakiem. Tak
                > więc tylko niedouczeni forumowicze padają ofiarą jakichś, także niedouczonych
                > żydków, którzy np. głoszą, że Holocaustu są winni Polacy albo Niemcy, podczas
                > gdy w języku prawa nie ma odpowiedzialności zbiorowej. Dla chłopka roztropka
                > wszystko może się wydawać karkołomne, ale tak na prawdę nie jest.

                No właśnie! Oto dzięki prawniczemu erudycie >>Andrzejowi<< wiemy już teraz, że
                6028000 obywateli polskich, a i 6 mln Żydów europejskich wymordowali nie
                naziści niemieccy, a konkretnie dwaj mordercy – Adolf Hitler i Heinrich
                Himmler, no może jeszcze niejaki Rudolf Hoess. Ówże Andrzej uzmysłowił nam też,
                że stała się wielka niesprawiedliwość dziejowa, bo oto w Norymberdze powieszono
                paru niewinnych przywódców III Rzeszy, z których żaden przecież osobiście nie
                dopuścił się morderstwa. Także ci niedouczeni izraelscy Żydzi powiesili
                całkowicie niewinnego Eichmanna, no bo przecież tenże SS-Obersturmbannfuehrer,
                choć będąc oficerem przestępczej niemieckiej organizacji, nie zamordował
                osobiście żadnego człowieka. Podążając tokiem rozumowania erudyty >>Andrzeja<<
                także i my, niedouczeni Polacy, powinniśmy dać sobie spokój z naszym narodowym
                rachunkiem sumienia związanym z masowymi morderstwami w Jedwabnem, Kielcami i
                dziesiątkami innych miejsc kaźni na Żydach.
              • Gość: eres Re: SS Galizien bez mitów IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.03.03, 18:29
                No właśnie! Oto dzięki prawniczemu erudycie >>Andrzejowi<< wiemy już teraz, że
                6028000 obywateli polskich, a i 6 mln Żydów europejskich wymordowali nie
                naziści niemieccy, a konkretnie dwaj mordercy – Adolf Hitler i Heinrich
                Himmler, no może jeszcze niejaki Rudolf Hoess. Ówże Andrzej uzmysłowił nam też,
                że stała się wielka niesprawiedliwość dziejowa, bo oto w Norymberdze powieszono
                paru niewinnych przywódców III Rzeszy, z których żaden przecież osobiście nie
                dopuścił się morderstwa. Także ci niedouczeni izraelscy Żydzi powiesili
                całkowicie niewinnego Eichmanna, no bo przecież tenże SS-Obersturmbannfuehrer,
                choć będąc oficerem przestępczej niemieckiej organizacji, nie zamordował
                osobiście żadnego człowieka. Podążając tokiem rozumowania erudyty >>Andrzeja<<
                także i my, niedouczeni Polacy, powinniśmy dać sobie spokój z naszym narodowym
                rachunkiem sumienia związanym z masowymi morderstwami w Jedwabnem, Kielcami i
                dziesiątkami innych miejsc kaźni na Żydach.
                • Gość: jarek Re: SS Galizien bez mitów IP: *.fastres.net 17.03.03, 20:23
                  Gość portalu: eres napisał(a):

                  > No właśnie! Oto dzięki prawniczemu erudycie >>Andrzejowi<< wiemy ju
                  > ż teraz, że
                  > 6028000 obywateli polskich, a i 6 mln Żydów europejskich wymordowali nie
                  > naziści niemieccy, a konkretnie dwaj mordercy ? Adolf Hitler i Heinrich
                  > Himmler, no może jeszcze niejaki Rudolf Hoess. Ówże Andrzej uzmysłowił nam też,
                  >
                  > że stała się wielka niesprawiedliwość dziejowa, bo oto w Norymberdze powieszono
                  >
                  > paru niewinnych przywódców III Rzeszy, z których żaden przecież osobiście nie
                  > dopuścił się morderstwa. Także ci niedouczeni izraelscy Żydzi powiesili
                  > całkowicie niewinnego Eichmanna, no bo przecież tenże SS-Obersturmbannfuehrer,
                  > choć będąc oficerem przestępczej niemieckiej organizacji, nie zamordował
                  > osobiście żadnego człowieka. Podążając tokiem rozumowania erudyty >>Andrz
                  > eja<<
                  > także i my, niedouczeni Polacy, powinniśmy dać sobie spokój z naszym narodowym
                  > rachunkiem sumienia związanym z masowymi morderstwami w Jedwabnem, Kielcami i
                  > dziesiątkami innych miejsc kaźni na Żydach.


                  To bardzo dziwne, zaczylismy o Gorolach a jak zwykle skonczylismy na Hebrajach. Polecam zaczac o czystej wodzie i jestem pewny ze skonczymy na tym czy Hebrejowie te wode pija albo daja pic innym.
                • Gość: Andrzej Re: SS Galizien bez mitów IP: *.acn.waw.pl 17.03.03, 20:28
                  E. No właśnie! Oto dzięki prawniczemu erudycie >>Andrzejowi<< wiemy już teraz,
                  że 6028000 obywateli polskich, a i 6 mln Żydów europejskich wymordowali nie
                  naziści niemieccy, a konkretnie dwaj mordercy – Adolf Hitler i Heinrich
                  Himmler, no może jeszcze niejaki Rudolf Hoess.

                  A.Napisałem, że nie można za to przypisać winy Niemcom. Minęły przecież
                  czasy, gdy byliśmy poddani prymitywnej propagandzie komunistycznych pachołków
                  prymitywów intelektualnych z związku radzieckiego. Zresztą i wówczas były
                  ogólnie dostepne materiały np. na temat partii politycznych w Nieczech. Hitler
                  zlikwidował ogromne niemieckie partie polityczne takie jak Komunistyczna
                  Partia Niemiec czy też Socjaldemokracja, która liczyła 6 mln członków. Zresztą
                  podobny zabieg na mniejszą skale przeprowadzono w Polsce po wojnie. To właśnie
                  kiedy pojawiły się nurty totalitarne skończyły się pogromy żydowskie, a
                  zaczęły eksterminacje i wygnania. Oczywiście winnych należy szukać pośród
                  wykonawców zbrodniczych rozkazów jak i wojskowych i cywilnych władz będących
                  jednocześnie członkami partii totalitarnej NSDAP.


                  E.Polacy, powinniśmy dać sobie spokój z naszym narodowym
                  rachunkiem sumienia związanym z masowymi morderstwami w Jedwabnem, Kielcami i
                  dziesiątkami innych miejsc kaźni na Żydach.

                  Popierdoliło was z tymi Żydami. Jak ja mogę robić sobie jakiś rachunek
                  sumienia wobec żydów, skoro jedyni Żydzi jakich widziałem w życiu to ci,
                  których oglądam w TV. Proszę bardzo ten kto uczestniczył i pochwalał
                  morderstwa w Jedwabnym i Kielcach niech pokutuje i przeprasza. Trzeba pamiętać
                  o tym, że Polska jest krajem, gdzie wychowało się kilka pokoleń, które żyło w
                  jednolitym narodowo państwie. Dla tych pokoleń Polakiem jest każdy kto ma
                  obywatelstwo Polskie. I ja się dziwie, że ktoś Polakom miał czelność mówić, że
                  są lepsi czy gorsi czy też ze się powinni wynosić ze względu na pochodzenie.
                  Przecież to zwykłe chamstwo. I tylko kompletni idioci jakimi byli niewątpliwie
                  członkowie PZPR oraz lud pracujący miast i wsi, mogli się na to zdobyć i nie
                  uznać to za normalne.

                  I powiem jeszcze jedno, nie bardzo rozumiem mentalności wielu rozmówców z
                  kraju i za granicy. Bo ja nie mam żadnych kompleksów. Tak co do wykształcenia
                  jak i zarobków oraz ogólnie rzecz biorąc horyzontów intelektualnych. A w
                  związku z tym trudno mi się rozmawia, z jakimiś dziwakami z zagranicy, którzy
                  sa takie mundre, a myją tam gary i kilble. A tutaj wonieją jakąś zachodnią
                  cywilizacją. Jaką?

                  • Gość: Kagan Re: SS Galizien bez mitów IP: *.vic.bigpond.net.au 18.03.03, 02:51
                    Masz cos co powiedzenia na temat? Nie...
                    To siedz cicho...
                    • Gość: jarek Re: SS Galizien bez mitów IP: *.fastres.net 18.03.03, 20:28
                      Gość portalu: Kagan napisał(a):

                      > Masz cos co powiedzenia na temat? Nie...
                      > To siedz cicho...

                      Czyzby mysz urodzila g?re?
                      • Gość: Kagan Re: SS Galizien bez mitów IP: *.vic.bigpond.net.au 18.03.03, 23:16
                        Czemu tylu forumowiczow wypisuje bzdury nie na temat?
                        Czyzby plotow i murow w Polsce zabraklo?
                        • Gość: SĄD BOZY Re: SS Galizien bez mitów IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.03, 06:29
                          Kaganku!!!
                          Tak brakuje miejsca na murach i płotach,wszystkie są upstrzone Twoimi
                          refleksjami jak gówienko muchami.
                          • Gość: 2345 Re: KAGAN IP: 130.94.107.* 19.03.03, 07:28
                            Co ty kagan jestes (nie kto). Platny zdrajca Narodu,
                            wariat, przyglup czy jakis inny zboczxeniec?
      • Gość: jarek Re: SS Galizien bez mitów IP: *.fastres.net 19.03.03, 11:11
        Gość portalu: eres napisał(a):



        > ukraińskiej dywizji SS-Galizien został pułkownik Pawło Szandruk, mianowany
        > następnie niemieckim generałem-porucznikiem. Pawło Szandruk służył w czasie
        > kampanii wrześniowej 39 r. w Polskim Wojsku jako oficer kontraktowy w randze
        > pułkownika. Wyróżnił się wówczas wielką walecznością jako dowódca 29 Brygady
        > Piechoty, za co został po wojnie odznaczony przez gen. Władysława Andersa
        > Krzyżem Virtuti Militari).

        Prosze bardzo aby mi Pan to lepiej wyjasni.

        1. Jak pulkownik Szandruk mogl byc dowodca brygady ( normalnie dowodca brygady byl general brygady).

        2. jak mogl sie Anders tak pomylic i przyznac mu Krzyz Zaslug Wojskowych czy on nie wiedzial o jego sluzbie przy Niemcach.

        3. Czy ten Szandruk zginal pod Brodami?
        • Gość: eres Re: SS Galizien bez mitów IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.03, 23:11
          Gość portalu: jarek napisał(a):
          > Prosze bardzo aby mi Pan to lepiej wyjasni.

          E.:Dwa pierwsze pytania wymagają obszerniejszych wyjaśnień.

          > 1. Jak pulkownik Szandruk mogl byc dowodca brygady ( normalnie dowodca
          brygady
          > byl general brygady).

          E.: Z resztek rozbitej na zachód od Wisły 29 D.P. oraz z innych oraz z innych
          luźnych oddziałów żołnierzy, w dniach 16.-19.IX.1939 utworzona została w
          rejonie Rejowca 29 Brygada Piechoty, nazywana również Grupą płk. Bratry. Szefem
          sztabu tej Brygady mianowany został oficer kontraktowy, Ukrainiec ppłk. dypl.
          Pawło Szandruk.
          W dniach 20.-29. września Brygada brała udział w walkach w rejonie Zamościa.
          Najpierw samodzielnie, a później w składzie Grupy Operacyjnej gen
          Przedrzymirskiego. W czasie bitwy, jaka rozegrała się pod Łabuniami pomiędzy 39
          D.P. a Korpusem Bawarskim 29 Brygada osłaniała działania od zachodu, od strony
          Zamościa, organizując obronę po obu stronach szosy Zamość-Hrubieszów, w rejonie
          Horyszów Dwór.
          Grupa niemiecka w Zamościu pod d-twem płk. Macheusena uderzała kilkakrotnie na
          tę osłonę starając się ją przełamać, czego nie udało jej się uczynić. Ponieważ
          płk. Bratro zasłabł w czasie walk pod Zamościem, faktycznym dowódcą 29 Brygady
          był ppłk. dypl. Szndruk.

          > 2. jak mogl sie Anders tak pomylic i przyznac mu Krzyz Zaslug Wojskowych czy
          on
          > nie wiedzial o jego sluzbie przy Niemcach.

          E.: 23.IX. rano 29 Brygada była zagrożona natarciem czołowej straży przedniej
          niemieckiej i oddziałami pancerno-zmotoryzowanymi, które pojawiły się na
          prawym, północnym, w tym czasie odsłoniętym skrzydle odizolowanej Brygady. W
          tej sytuacji ppłk. Szandruk udał się osobiście na pozycje czołowych baonów, aby
          przekazać ich dowódcom plan odwrotu. Następnie Szandruk kierował osobiście
          działaniami kolejnego wycofywania baonów z ich pozycji. Mimo silnego ostrzału
          artyleryjskiego i w sytuacji okrążenia, wojska wyszły z pułapki szczęśliwie,
          unikając zagłady dzięki osobistej ingerencji ppłk. Szandruka, dzięki jego
          przewidywaniu, energii i odwadze. Dowodzą tego liczne świadectwa jego polskich
          kolegów.
          Przez cały czas działań wojennych kampanii wrześniowej 1939 ppłk. Szandruk
          zachowywał się jako lojalny i dzielny oficer WP.

          >
          > 3. Czy ten Szandruk zginal pod Brodami?

          E.: Po kapitulacji Niemiec dywizja UAN została internowana przez Anglików.
          Wkrótce potem do obozów jenieckich, w których osadzeni byli żołnierze dywizji,
          przybyło szereg międzyalianckich komisji do badania zbrodni wojennych. Była też
          tam komisja z Londynu, wysłana przez Dowództwo Polskich Sił Zbrojnych. Po
          szczegółowych badaniach i przesłuchiwaniach dochodzenia zostały umorzone z
          braku dowodów.
          Gen Szandruk został przez Anglików internowany w czasie jego próby przedostania
          się do Rimini we Włoszech i osadzony w obozie Agatenhof koło Klagenfurtu.

          • Gość: Jarek Re: SS Galizien bez mitów IP: *.fastres.net 20.03.03, 18:39
            Dziekuje bardzo, jak zrozumalem ze ten Gen.Szandruk zbrodniami sie nie pokryl.
            Pozatym chcialbym zaproponowac dalsza dyskusje o tym okresie ( no, znalazlem ze byla tez formacja SS zlozona z Bosniackich Musulmanow) bo za moich lat szkolnych w PRL o tych rzeczach sie nie mowilo, sie tylko mowilo o GL ktora po wojnie dziekujac falszywym swiadectwom sie rozmorzyla jak szczury, sam moge opowiedziec dwa interesujace przypadki jak sie robilo partyzantow komunistycznych, co nie byla to tylko choroba Polska ale tez innych panstw okupowannych.
            • Gość: eres Re: SS Galizien bez mitów. Do Jarka IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 21.03.03, 00:20
              Gość portalu: Jarek napisał(a):

              > Dziekuje bardzo, jak zrozumalem ze ten Gen.Szandruk zbrodniami sie nie pokryl.
              > Pozatym chcialbym zaproponowac dalsza dyskusje o tym okresie ( no, znalazlem
              ze
              > byla tez formacja SS zlozona z Bosniackich Musulmanow) bo za moich lat
              szkolny
              > ch w PRL o tych rzeczach sie nie mowilo, sie tylko mowilo o GL ktora po
              wojnie
              > dziekujac falszywym swiadectwom sie rozmorzyla jak szczury, sam moge
              opowiedzie
              > c dwa interesujace przypadki jak sie robilo partyzantow komunistycznych, co
              nie
              > byla to tylko choroba Polska ale tez innych panstw okupowannych.


              Cudzoziemskich legionów SS było wiele. Także takich, w których służyli
              uzułmanie. Skoro Cię ten wątek interesuje, to powrócę do sprawy niebawem.
              Pozdrawiam
              • Gość: jarek Re: SS Galizien bez mitów. Do Jarka IP: *.fastres.net 21.03.03, 18:16
                Byla chyba cala dyvizja Musulmanska Waffen SS Handschare ktora sie zeczewiscie wybila okrutnoscia niepotrzebna w stosunku Serbow i Macedonczykow, w niej tez sluzyni Albancy Musulmanie ktorzy tez sluzyli w jednostkach wloskich. Co jest smutne ze Polacy- Volksdeutche powolani do Werhmachtu tez sie wybili niepotrzebnie w walce przeciwko partyzantom Masywu Centralnego, Wysokiej Savoi, i Piemoncie, a ze partyzanci francuscy i wloscy tak samo jak powstancy Warszwski we wszystkich nie Niencach widzieli Ukraincow i tez oni we wszystkich nie Niemcach widzieli Polakow choc to nie zawsze bylo prawda..
                • Gość: eres O formacjach SS. Do Jarka IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 22.03.03, 00:03

                  SS czyli Sturmstaffeln („drużyny ochronne”) powołano 21. września 1925 r. jako
                  doborową elitę partyjną. Formacja ta ewaluowała od pierwotnie gwardii
                  przybocznej po Waffen SS. Rozszerzenie zaciągu do Waffen SS dostrzeżono jeszcze
                  w r. 1938, kiedy Himmler zezwolił przyjmowanie do SS-Verfuegungstruppen osób,
                  które – wg ustalonych kryteriów rasowych – uznawano za „Germanów”. Wiosną 1940
                  r., natychmiast po podboju Danii i Norwegii, wydano rozkazy o utworzeniu SS-
                  Standarte „Nordland”. Nieco później uformował się z ochotników holenderskich i
                  belgijskich (Flamandów) SS-Standarte „Westland”. Później, w miarę podbijania
                  kolejnych państw tworzono jednostki SS także z ochotników wywodzących się z
                  narodów „nie germańskich”. Z pośród 46 dywizji Waffen SS ok. 1/3 stanowiły
                  dywizje w skład których wchodzili cudzoziemcy. W końcu 1943 r. powstała
                  pierwsza w szeregach Waffen SS dywizja składająca się z
                  przedstawicieli „niższej rasy”. Oficjalnie jej nazwa brzmiała „13. Waffen-
                  Gebirgsdivision der SS Handschar” (Handschar, a właściwie handżar, czyli
                  kindżał). Wszystkie jej bataliony miały własnych duchownych – imamów i mułłów.
                  W 1944 r. utworzono w Albanii ochotniczą dywizję SS Skanderbeg, w której
                  zapewne większość także stanowili muzułmanie. W tworzeniu wszystkich
                  muzułmańskich formacji SS istotną rolę odegrał Wielki Mufti Jerozolimy Amin-Al-
                  Husseini, który otrzymał na ten cel znaczne fundusze od SS-Obergruppenfuehrera
                  Gottloba Bergera. Zapewne wielu muzułmanów wchodziło także w skład dywizji SS
                  formowanych z narodów azjatyckich i kaukaskich, jak np. z Tatarów, Czeczeńców,
                  Turkmenów, Kałmuków itd.. Myślę, że i w esesowskim Indyjskim Legionie
                  Wyzwoleńczym również znaleźli się muzułmanie.
                  N.b. szczęśliwie w całym tym esesowskim towarzystwie nie znalazła się żadna
                  jednostka złożona z Polaków. Jak bowiem twierdzą historycy, Hitler był
                  stanowczym przeciwnikiem tworzenia ochotniczych jednostek polskich. Co nie
                  znaczy, że Polacy nie zasilili Niemców w znaczną ilość „mięsa armatniego”; w
                  Wehrmachcie i w innych formacjach zmilitaryzowanych znalazły się setki tysięcy
                  Polaków.
                  Myślę, że przypisywanie cudzoziemcom służącym w szeregach SS szczególnego
                  okrucieństwa jest błędem. Okrucieństwo było cechą właściwą większości członków
                  Waffen SS, a ich narodowość, czy konfesja z pewnością nie odgrywały istotnej
                  roli. Żydzi Europy, a także i my Polacy poznaliśmy esesmanów różnych
                  narodowości i wszystkich w jednaki sposób. Wielu z nas z najgorszej strony
                  poznało różnej maści esesmanów rodem z chrześcijańskich narodów nadbałtyckich.
                  • Gość: Kagan Re: O formacjach SS. Do Jarka IP: *.vic.bigpond.net.au 22.03.03, 00:14
                    A SS Galizien? Chyba, ze popierasz ma teze, ze gorale to nie
                    Polacy, a Goralenvolk?
                    • Gość: jarek Re: O formacjach SS. Do Jarka IP: *.fastres.net 22.03.03, 17:34
                      Waffen SS- Galizien mial szlak bojowy tak krotki ze nie potrafila sie niczym wykazac.
                    • Gość: eres Re: O formacjach SS. Do Kagana IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 23.03.03, 11:57
                      Gość portalu: Kagan napisał(a):

                      > A SS Galizien? Chyba, ze popierasz ma teze, ze gorale to nie
                      > Polacy, a Goralenvolk?

                      Unikam polemizowania z ludźmi głoszącymi nonsensy czy ewidentną nieprawdę.
                      Twoje tezy i twierdzenia – delikatnie rzecz określając – mijają się najczęściej
                      z faktami historycznymi, a już pisząc wprost są wręcz zmyślone. Także Twoja
                      obsesyjna ksenofobia i nierzadki nietakt wobec polemistów zniechęcają do
                      wszelkich z Tobą polemik.
                      Mimo to raz jeszcze podzielę się swoją wiedzą dot. kilku dalszych istotnych
                      faktów odnośnie Dywizji Halickiej. Dywizja SS-Galizien (Hałyczyna) była
                      formacją wyłącznie ukraińską, a to że w nazwie galicyjską nie znaczy, że
                      służyli w niej Polacy, choć - jak powszechnie wiadomo - w regionie tym
                      mieszkali Polacy, ale przecież nie tylko Polacy, bo i Ukraińcy i Żydzi, ale
                      także i inne mniejszości narodowe, jak choćby Słowacy czy Ormianie. Polityczno-
                      społeczną odpowiedzialność za utworzenie Dywizji wziął na siebie Ukraiński
                      Komitet Centralny pod kierunkiem prof. Kubijowycza, a jej zwierzchnim organem
                      administracyjno-organizacyjnym stał się Zarząd Wojskowy. Na wezwanie swoich
                      przywódców zgłosiło się ponad 80 tys. ukraińskich ochotników (z terenu GG,
                      Rzeszy oraz Protektoratu Czech i Moraw), z których zakwalifikowano do służby 53
                      tys., choć kontyngent przewidywał 20 tys.. Żołnierze Dywizji posługiwali się
                      językiem ojczystym, ukraińskim, jedynie komenda była w języku niemieckim.
                      Powstająca jednostka składała się z przedstawicieli wszystkich ukraińskich
                      kierunków politycznych, także banderowców, którzy jako jedyni przeciwstawiali
                      się jej tworzeniu, ale wprowadzili do niej swoich ludzi – i w podstawowym
                      założeniu miała mieć wyłącznie narodową, a nie partyjną podstawę. Zacytuję tu
                      ustęp Deklaracji Ukraińskiego Komitetu Narodowego: <<W mundurach ukraińskich,
                      pod ukraińskim narodowym sztandarem, uświęconym wcześniejszymi walkami, pod
                      ukraińskim dowództwem, Ukraińska Armia Narodowa znajdzie się pod ideologicznym
                      i politycznym kierownictwem Ukraińskiego Komitetu Narodowego. Szeregi
                      Ukraińskiej Armii Narodowej stworzone będą przede wszystkim z tych Ukraińców,
                      którzy tworzą część niemieckich sił zbrojnych oraz z innych wojskowych i
                      policyjnych formacji>>. Także gen. Szandruk podkreśla w swojej autobiografii
                      narodowy charakter Halickiej Dywizji. Czy do pomyślenia więc jest, aby do
                      Hałyczyny przyjęto Polaka? A już zupełnym absurdem byłoby dopuścić myśl, że po
                      polskich doświadczeniach czystki etnicznej Wołynia i działalności policji
                      ukraińskiej do owej Dywizji zgłosiłby się Polak.
                      Twoje obsesyjne i całkowicie bezpodstawne przypisywanie naszym poczciwym
                      Góralom służbę w militarnych formacjach niemieckich, a zwłaszcza w Waffen SS
                      jest tak totalnym absurdem, że wdawanie się w tym względzie w polemikę byłoby
                      kompromitujące. Wszechstronnie wysługująca się Niemcom grupka kolaborantów z
                      Podhala pod kierunkiem Wacława Krzeptowskiego, Henryka Szatkowskiego, Józefa
                      Cukiera i Adama Trzebuni i części działaczy przedwojennego Związku Górali to
                      ludzie, którzy już w czasach przedwojennych wysuwali tezę o odrębności ludności
                      góralskiej. Niemcy, skwapliwie wykorzystujący każdą nadarzającą się sposobność
                      do skłócania podbitych narodów, i tu widzieli możliwość wbicia klina między
                      Polaków. Stąd też stworzyli idiotyczną teorię o odrębności >>Gorallenvolku<<
                      mamjąc owych zdrajców możliwością utworzenia >>Księstwa Gorallenvolku<<.
                      Żaden znany mi historyk nie wspomina nawet słowem o werbowaniu Górali do
                      niemieckich formacji militarnych. A powoływanie do formacji SS jest już
                      totalnym nonsensem. Polaków do jakichkolwiek niemieckich formacji militarnych
                      zabraniał osobiście Hitler. Jak pisze Jerzy Kochanowski: >>Hans Frank znowu
                      przekonywał Berlin o pożytkach płynących z werbunku Polaków. Tym razem nie
                      natrafił na opór. 24 października 1944 r. – na dwa dni przed uroczystościami
                      pięciolecia GG – Naczelne Dowództwo Wojsk Lądowych ogłosiło, że Hitler zgodził
                      się na użycie Polaków w oddziałach pomocniczych Wehrmachtu. Polscy ochotnicy
                      mieli nosić mundury niemieckie, wyróżniając się opaską na ramieniu z napisem
                      **Im Dienst der deutschen Wehrmacht**. W dzień po ukazaniu się pierwszej
                      wzmianki o naborze, 18 listopada 1944 r. sfilmowano przemarsz ulicami Krakowa
                      oddziału 30 mężczyzn i 15 kobiet ubranych w niemieckie mundury i śpiewających
                      polskie piosenki wojskowe<<.
                      Natomiast powtarzana w tym wątku pewna liczba polskich ochotników dotyczy
                      zapewne 471 Polaków, jakich udało się Niemcom pozyskać w wyniku opisanej akcji.
                      Z całą pewnością nie byli to Górale, ani też ludzie związani z kolaborantami z
                      pod znaku >>Gorallenvolk<<.

                  • Gość: jarek Re: O formacjach SS. Do Jarka IP: *.fastres.net 22.03.03, 18:37
                    Dziekuje za list, choc w tych ostatnich dniach o Waffen Ss dosc mi sie dokumentalem przy pomocy Internetu i kupilem sobie tez kilka ksiazek ktore sobie studiuje w drodze do pracy. Sprawa nie jest ta ze bylo duzo cudzodziemcow w Waffen-SS, bo w koncu mozna sie tez zastanowic czy Polacy ktorzy walczyli przy boku Radzieckim czy przypadkiem nie wybrali wlasnego rzeznika, albo byli wcieleni sila tak jak byli wcieleni synowie VolksDeutschen do Wehrmachtu i Kriesmarine ( oficjalnie sie mowi o 7200 osobach, to ja urodzony w malej miejcowosci gorskiej moge powiedziec ze bylo nieduzo tych ktorzy zadeklarowali polskosc w 1943 i do partyzanti uciekli ci ktorzy nie byli w domu i rodzice mogli ich podac za zaginionych, pozatym bylo duzo latwo jednemu ktory znal gory i las jak wlasna kieszen w nich sie ukryc, co nie moge powiedziec o tych co mieszkali w miastach, ale ci z miast mieli ten atut ze ich rodzice bardzo czesto nie mieli wlasnosci rolnej, dziwne tez sie wydaje ze po latach 1970 wyskoczylo na tych ziemiach tyle bylych Volksdeutsch ze ta liczba 7200 nic mi nie pasuje.) . Mozna tez wrocic na czasy Napolenskie gdzie Polacy walczyli nie tylko Haiti-San Domingo ale tez w Hiszpani gdzie obie strony sie wyroznili masakrami i strona Napoleonska grabieza ktorej nawet nie dorosli Niemcy w drugiej wojnie swiatowej, czy okrutnosc w czasie oblezenia Gdanska przez wojska Napoleonskie gdzie braly tez udzial 2 Legiony Polskie , ich masakra nad jencami Pruskimi, ktora wywolala nawet sprzeciw Napoleona byla czyms uzasadniona. Tez dziwny sie wydaje stosunek pewnych Polakow ktorzy zyja i pracuja w Ameryce Polnocnej do ludzi ktorzy im pozwolili tam byc, choc wszyscy mowia ze robia to dla pieniedzy, czy zolnierz ktory byl bezwgledny tez tak moze powiedziec on to przeciez robil aby uratowac swoje i swoich bliskich zycie itd...Jezeli ktos bral udzial w jakies bitwie i mi sie wydaje ze widzac kamerata upadajacego jedyna rzecz ktora sie mysli-tym razem mialem szczescie.
    • Gość: jan Re: Gorale w SS od roku 1942 IP: *.multicon.pl 19.03.03, 08:09
      No i sprawa zeszła na temat "listonosza".
      • Gość: Kagan Re: Gorale w SS od roku 1942 IP: *.vic.bigpond.net.au 19.03.03, 10:51
        Gość portalu: jan napisał(a):
        No i sprawa zeszła na temat "listonosza".
        K: Tak sie zawsze koncza dyskusje z katolikami...
        Nerwy im puszczaja, i zaczynaja bluzgac...
        Jakiez to katolickie... :(

      • Gość: jarek Re: Gorale w SS od roku 1942 IP: *.fastres.net 19.03.03, 10:55
        Gość portalu: jan napisał(a):

        > No i sprawa zeszła na temat "listonosza".

        Moze w koncu podsumujemy ten temat i wyciagniemy wnioski, bo mi sie wydaje ze sprawa obchodzila nie tylko Goroli ( do ktorych tez sam naleze ) ale wszystkich ktorzy w II wojnie swiatowej mieli mala szanse wybrac liczac ze ich to nie obchodzi co sie dzieje z innymi.
    • Gość: SĄD BOŻY Re: Gorale w SS od roku 1942 IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.03, 23:16
    • Gość: SĄD BOŻY Re: Gorale w SS od roku 1942 IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.03, 23:16
    • Gość: SĄD BOŻY Re: Gorale w SS od roku 1942 IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.03, 23:35
      Kagan !!
      Tak się przejąłem Twoimi akumulatorkami,że i u mnie coś zaczęło nawalać!!.
      Wracając do tematu,po raz kolejny Balansujesz na cienkiej linie,tym razem
      uczepiłeś się górali-najbardziej niezależnych Obywateli naszego Kraju.Górale,to
      jedna z najbardziej wartościowszych grup -nie etnicznych!!!/dla nich byłoby to
      obelgą/w Polsce.to Goralenvolk/tak z szacunkiem o nich wyrażali się Niemcy/,nie
      do ujarzmienia,nie do opanowania.Hitler pozostawił ich w spokoju,wiedząc że nie
      ingerując w ich "zamknięty" będzie miał o jeden front mniej.Komuna
      przeprowadziła na nich eksperyment/nacjonalizacja ziemi/,za co oni jej do końca
      nie wybaczyli,ciupażką naruszając od początku jej korzenie.A jak są polscy,
      udowodnili podczas kolejnych wizyt Ojca Świętego!!!.Szanuję Ich za to że nie
      poddali się komunie,Oni w ramach wczasów zimowych uczyli kolejne pokolenia
      polaków/wręcz pokazowo/co to znaczy niedzielna Msza św.,Boże
      Narodzenie,Wielkanoc.

      Górale-chwałA Wam za to !!!
      • Gość: Kagan Re: Gorale w SS od roku 1942 IP: *.vic.bigpond.net.au 20.03.03, 02:55
        Kult wladcy obcego panstwa (Watykanu) na Podhalu dowodzi,
        ze gorale NIE sa Polakami, stad takie powodzenie mial wsrod nich
        Goralenvolk i SS...
        • Gość: Andrzej Re: Gorale w SS od roku 1942 IP: *.acn.waw.pl 20.03.03, 10:01
          K. Kult wladcy obcego panstwa (Watykanu) na Podhalu dowodzi,
          ze gorale NIE sa Polakami, stad takie powodzenie mial wsrod nich
          Goralenvolk i SS...

          A. Zupełnie ci się wszystko popierdoliło. Majtki zakłada się na dupę a nie na
          głowę. I jeszcze damskie majtki nie mają rozporka do oddychania. Rezultat
          niedotlenienia (na co zmarła Golda Meier). A tak w ogóle to skąd taki lokaj
          Busha juniora (skąd być w przeciwnym razie wiedział tyle o jego dupie) i cipa
          obsługująca tiry może cokolowiek powiedzieć o Goralenvolk i SS. Pytanie
          retoryczne (oczywiście).
          • Gość: Kagan Re: Gorale w SS od roku 1942 IP: *.vic.bigpond.net.au 20.03.03, 10:34
            Kagan: Kult wladcy obcego panstwa (Watykanu) na Podhalu dowodzi,
            ze gorale NIE sa Polakami, stad takie powodzenie mial wsrod nich
            Goralenvolk i SS...
            A. Zupełnie ci się wszystko popierdoliło. Majtki zakłada się na dupę a nie na
            głowę. I jeszcze damskie majtki nie mają rozporka do oddychania. Rezultat
            niedotlenienia (na co zmarła Golda Meier). A tak w ogóle to skąd taki lokaj
            Busha juniora (skąd być w przeciwnym razie wiedział tyle o jego dupie) i cipa
            obsługująca tiry może cokolowiek powiedzieć o Goralenvolk i SS. Pytanie
            retoryczne (oczywiście).
            K: Oto argumentacja iscie katolicka. Nic dodac, nic ujac...
            • Gość: Andrzej Gorale w SS od roku 1942 IP: *.acn.waw.pl 20.03.03, 10:54
              K: Oto argumentacja iscie katolicka. Nic dodac, nic ujac...

              A. A jakie elementy religijne zostały zawarte w tej wypowiedzi?
              • Gość: Kagan Re: Gorale w SS od roku 1942 IP: *.vic.bigpond.net.au 21.03.03, 10:12
                Gość portalu: Andrzej napisał(a):
                A jakie elementy religijne zostały zawarte w tej wypowiedzi?
                1. Bezdenna glupota.
                2. Skrajna nietolerancja.
                3. Gleboka pogarda dla myslacych inaczej.
                4. Last but no least, atak ad personam,
                bowiem religianci nigdy nie maja argumentow merytorycznych.
                Wszystko powyzsze to typowe objawy choroby umyslowej
                zwanej wiara religijna...
                • Gość: Andrzej Re: Gorale w SS od roku 1942 IP: *.acn.waw.pl 21.03.03, 10:27
                  Gość portalu: Kagan napisał(a):

                  > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
                  > A jakie elementy religijne zostały zawarte w tej wypowiedzi?
                  > 1. Bezdenna glupota.
                  > 2. Skrajna nietolerancja.
                  > 3. Gleboka pogarda dla myslacych inaczej.
                  > 4. Last but no least, atak ad personam,
                  > bowiem religianci nigdy nie maja argumentow merytorycznych.
                  > Wszystko powyzsze to typowe objawy choroby umyslowej
                  > zwanej wiara religijna...

                  Moim zdaniem żaden argument nie jest trafny.
                  • Gość: Kagan Re: Gorale w SS od roku 1942 IP: *.vic.bigpond.net.au 23.03.03, 13:06
                    Gość portalu: Andrzej napisał(a):
                    A jakie elementy religijne zostały zawarte w tej wypowiedzi?
                    Kagan:
                    1. Bezdenna glupota.
                    2. Skrajna nietolerancja.
                    3. Gleboka pogarda dla myslacych inaczej.
                    4. Last but no least, atak ad personam,
                    bowiem religianci nigdy nie maja argumentow merytorycznych.
                    Wszystko powyzsze to typowe objawy choroby umyslowej
                    zwanej wiara religijna...
                    A: Moim zdaniem żaden argument nie jest trafny.
                    K: Bo do katola nic co rozsadne nie trafia...
                    • Gość: Andrzej Gorale w SS od roku 1942 IP: *.acn.waw.pl 23.03.03, 19:43
                      K: Bo do katola nic co rozsadne nie trafia...
                      A. Pisałem ci balasie jeden, ze nie jestem katolikiem. Czy sraka oczy ci
                      zalewa, a mocz uszami sie wylewa i wlewa, a bąki samoczynnie wylatują z dupy,
                      i są źródłem zapachowej ekstazy? Natomiast z cała pewnością ty jesteś
                      pozbawiony rozsądku i dobrego wychowania, a fe tak robić w gacie, zamiast w
                      sedes cały czas... Doprawdy Klozetmanie przesadzasz. Tkwią w tobie wieki
                      tradycji szambonistycznej i shitmańskiej to rozumiem i nie potępiam twoich
                      źródeł intelektualno-emocjonalnych. Ale górale z SS moglby mieć do ciebie
                      pretensję od roku 1942, a nawet wcześniej.
            • Gość: kol. kierownik Re: Gorale w SS od roku 1942 IP: 195.117.159.* 21.03.03, 09:55
              Gość portalu: Kagan napisał(a):

              > Kagan: Kult wladcy obcego panstwa (Watykanu) na Podhalu dowodzi,
              > ze gorale NIE sa Polakami, stad takie powodzenie mial wsrod nich
              > Goralenvolk i SS...
              > A. Zupełnie ci się wszystko popierdoliło. Majtki zakłada się na dupę a nie na
              > głowę. I jeszcze damskie majtki nie mają rozporka do oddychania. Rezultat
              > niedotlenienia (na co zmarła Golda Meier). A tak w ogóle to skąd taki lokaj
              > Busha juniora (skąd być w przeciwnym razie wiedział tyle o jego dupie) i cipa
              > obsługująca tiry może cokolowiek powiedzieć o Goralenvolk i SS. Pytanie
              > retoryczne (oczywiście).
              > K: Oto argumentacja iscie katolicka. Nic dodac, nic ujac...

              To nie moje słowa, ale ktoś nazwał ludzi będących na tym forum i prezentujących
              podobne slogany jak Kagan i inni mu podobni jako paradę śmieciarzy. Cóż niezłe
              widowisko prezentują na tym portalu, wypada się pośmiac nad nimi i stwierdzić,
              ze dzięki takim ludziom zyjemy w tak idiotycznym państwie. Interlokutorzy niech
              nie silą się na polemikę ze mną bo dalszego komentarza za mej strony nie będzie
        • Gość: Adam Re: Gorale w SS od roku 1942 IP: *.uniserve.ca 20.03.03, 18:45
          Gość portalu: Kagan napisał(a):

          > Kult wladcy obcego panstwa (Watykanu) na Podhalu dowodzi,
          > ze gorale NIE sa Polakami, stad takie powodzenie mial wsrod nich
          > Goralenvolk i SS...

          Na litosc Boska, Kagan opanuj sie...
    • Gość: :) specjalisto od wymiany nieswiezych tamponow IP: *.acn.waw.pl 23.03.03, 18:19
      Gość portalu: Kagan napisał(a):

      > Wszyscy Polacy, ktorzy pracowali przed wojna na PKP zostali zatrudnieni
      > na Ostbahn. Mimo militaryzacji, uznawano zwolnienia lekarskie, kolejarze
      > dostawali extra deputaty i przepustki na godzine policyjna. Olbrzymia
      > wiekszosc Niemcow, w tym np. zawiadowca stacji Zakopane, byla przyjacielsko
      > nastawiona do Polakow (np. ow zawiadowca, co pochodzil z Bawarii,
      > z Garmisch-Partenkirchen). Az do roku 1944 (wtedy front byl za blisko)
      > Polacy mogli uprawiac turystyke w Zakopanem. Megafony oglaszaly, kiedy
      > odbywaly sie manerwy wojskowe, i tylko wtedy wstep w gory byl zakazany, z
      > wiadomych przyczyn (ostre strelanie, wiadomo: wojna).
      > Juz w roku 1942 zaczeto werbunek gorali do SS (SS Galizien), sformowano tzw.
      > Legion Goralski. Zwerbowano ponad 500 ochotnikow. W werbunku gorali do SS
      > pomgal tzw. Komitet Goralski (Waclaw Krzeptowski, W. Wider, H. Szatkowski).
      > Goralenvolk liczyl conajmniej dwa i pol tysiaca aktywnych czlonkow.
      > W willi "Arwa" (Zamoyskiego 9) miescil sie oficjalny burdel Wechrmahtu.
      > Wszyscy polscy kolejarze z Podhala przezyli wojne bez problemow (oprocz
      tych,
      > co zgineli w wypadkach na szlaku, ale owe wypadki zdarzaly sie tez podczas
      > pokoju)... Nikt z polskich kolejarzy nie byl wywieziony do zadnego obozu,
      czy
      > tez torturowany przez Gestapo (Gestapo zajmowalo sie walka z terrorem, jak
      > dzis FBI w USA, a nie niepokojeniem spokojnych obywateli).
      > Zrodla:
      > 1. Janusz Berghauzen "Podhale w czsie okupacji"
      > 2. H. Jost "Zakopane czasu okupacji"
      > Kagan
      >
      >
      a kto powiesił Goralenfuhrera specjalisto od wybiórczej pamięci oraz
      specjalisto od wymiany nieswiezych tamponow???
      co nie nauczyli czytać specjalisto od wybiórczej pamięci oraz specjalisto od
      wymiany nieswiezych tamponow???
      • Gość: Andrzej Re: specjalisto od wymiany nieswiezych tamponow IP: *.acn.waw.pl 23.03.03, 18:32
        Gość portalu: :) napisał(a):


        > a kto powiesił Goralenfuhrera specjalisto od wybiórczej pamięci oraz
        > specjalisto od wymiany nieswiezych tamponow???
        > co nie nauczyli czytać specjalisto od wybiórczej pamięci oraz specjalisto od
        > wymiany nieswiezych tamponow???

        A. Byłbym wdzięczny gdybyś nie obrażał Kangurka, który w lini prostej jest
        Kloztemanem. Nawiasem mówiąc Kagan pochodzi z kręgu szambomańskiego po ojciu
        i shitmanów po matce. Moim zdaniem jest to wielki gównomyśliciel polityczno-
        religino-społeczny, a powagi absolutnej dodaje mu to, że został obrzezany
        ostrą końcówką szczotki klozetowej na druciku. Uwaga, uwaga jest jeszcze jedna
        tajemnica - jego poczęcia. Został poczęty w nowoczesnym stosunku przez dupę!
        Niestety jako benkart, no ale to dzisiaj modne, warto przypomnieć, że jego
        ikona Saddam Husajn jest także nieślubny. Chawała gównu, które myśli, czyli
        niech żyje oddsysacz w wolnych chwilach nieświeżych tamponów i wąchać psich i
        kocich kup. Pan cadyk Mojsze Klozetman vel Kagan, pojewca dobrej gówniny, i
        kandydat na ministra kultury w rzadzie SLD względnie członek Krajowej Rady
        Radia i Telewizji względnie nieślubne dziecko Jerzego Urbana <sic>
    • Gość: xx Re: Gorale w SS od roku 1942 IP: *.toya.net.pl 02.06.03, 09:45
      xx
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka