Gość: Kagan
IP: *.vic.bigpond.net.au
08.03.03, 09:39
Wszyscy Polacy, ktorzy pracowali przed wojna na PKP zostali zatrudnieni
na Ostbahn. Mimo militaryzacji, uznawano zwolnienia lekarskie, kolejarze
dostawali extra deputaty i przepustki na godzine policyjna. Olbrzymia
wiekszosc Niemcow, w tym np. zawiadowca stacji Zakopane, byla przyjacielsko
nastawiona do Polakow (np. ow zawiadowca, co pochodzil z Bawarii,
z Garmisch-Partenkirchen). Az do roku 1944 (wtedy front byl za blisko)
Polacy mogli uprawiac turystyke w Zakopanem. Megafony oglaszaly, kiedy
odbywaly sie manerwy wojskowe, i tylko wtedy wstep w gory byl zakazany, z
wiadomych przyczyn (ostre strelanie, wiadomo: wojna).
Juz w roku 1942 zaczeto werbunek gorali do SS (SS Galizien), sformowano tzw.
Legion Goralski. Zwerbowano ponad 500 ochotnikow. W werbunku gorali do SS
pomgal tzw. Komitet Goralski (Waclaw Krzeptowski, W. Wider, H. Szatkowski).
Goralenvolk liczyl conajmniej dwa i pol tysiaca aktywnych czlonkow.
W willi "Arwa" (Zamoyskiego 9) miescil sie oficjalny burdel Wechrmahtu.
Wszyscy polscy kolejarze z Podhala przezyli wojne bez problemow (oprocz tych,
co zgineli w wypadkach na szlaku, ale owe wypadki zdarzaly sie tez podczas
pokoju)... Nikt z polskich kolejarzy nie byl wywieziony do zadnego obozu, czy
tez torturowany przez Gestapo (Gestapo zajmowalo sie walka z terrorem, jak
dzis FBI w USA, a nie niepokojeniem spokojnych obywateli).
Zrodla:
1. Janusz Berghauzen "Podhale w czsie okupacji"
2. H. Jost "Zakopane czasu okupacji"
Kagan