create
22.09.06, 16:17
Wykonują polecenia, odwalają mokrą robotę ale w życiu się nie przyznają, to
tych haniebnych czynów. A Don Kaczuch zza swojego biurka premierowskiego
planuje kolejne misje w celu poszerzenia swojej sfery wpływów.
Don Kaczuch nie jest zwykłym bandziorem działającym dla pieniędzy, o nie!
Jego motorem napędowym jest władza. A każdy komu może ją odebrać jest jego
wrogiem. Każdy kto mu ją próbuje odebrać zstanie unieszkodliwiony.
Don Kaczuch doszedł do władzy, zdobył Sejm, zdobył Prezydenta, zdobył
Premiera,obsdził KRRiTv, trochę później odbił MSZ, na chwilę oddał Rolnictwo i
Edukację, ale to tylko stan tymczasowy. Jedyne co zostało to Samorządy i
Trybunał Konstytucyjny.
Ale don Kaczuch ma już ułożone plany strategiczne, pod wrogami wykopał dołki,
podłożył dynamit, rozsiewa plotki i straszy niepokornych.
Don Kaczuch zdobędzie wszystko to pewne, jeszcze tak bezwzględnego gracza na
arenie nie było. On wykosi wszystkich wpień.