gozdzik_w_butonierce
27.09.06, 13:19
a orkiestra w skladzie pp poslow: kuchcinski, tchorzewski(ten to dopiero ma
nazwisko adekwatne do wczorajszego jego zachowania), ziobro, lipinski i
konsorcjum, graja dalej, a statek tonie. a kapitan wmawia wszystkim, ze to
tylko drobna awaria, ktora mozna raz dwa trzy naprawic stara metoda
stalinowska: klamac, klamac i jeszcze raz klamac, a ciemny lud i tak cos z
tego zapamieta.