Dodaj do ulubionych

Chcemy nowych wyborów!

02.10.06, 17:35
www.rzeczpospolita.pl/teksty/wydanie_061002/kraj_a_1-1.F.jpg
59% chce wyborów a jak się odbędą to już w tej chwili wyniki byłyby takie:

36% - PO
20 - PiS
9- zjednoczona lewica
6- SO

Jesli KAczyński zaserwuje nam jeszcze trochę takich przemówień jak w Gdańsku
to zostaną w PiSie: Kaczyścy, Gosiewski, Cymański, Kurski, Lipiński,
Mojzesowicz, Dorn, Ziobro i parę innych osób, które na palcch jednej ręki
mozna zliczyć. Wszystkie twarze nieznane lub mało nam znane mogą się uratować.
Obserwuj wątek
    • cics Re: Chcemy nowych wyborów! 02.10.06, 17:37
      Co z tego,że chcemy , skoro i tak nie pójdziemy.
      (Frekwencja będzie jak zwykle ~50 %)
      • coprawda Bsiu twoje procenty dają w sumie 71 02.10.06, 20:21
        a gdzie reszta ?

        coś nie tak.
        • elfhelm jakieś 20% pewnie zaznaczyło "nie wiem" na kogo 02.10.06, 21:17
          głosować - sporo z tych osób na wybory nie pójdzie, część to osoby
          nieprzekonane, część ukrywające chęć poparcia pewnych partii (prawdopodobnie
          SLD, PiS i SO)

          • coprawda Re: jakieś 20% pewnie zaznaczyło "nie wiem" na ko 03.10.06, 01:46
            elfhelm napisał:

            > głosować - sporo z tych osób na wybory nie pójdzie, część to osoby
            > nieprzekonane, część ukrywające chęć poparcia pewnych partii (prawdopodobnie
            > SLD, PiS i SO)
            >
            co ty łaczysz sldupków z PISami ? Przecież na PIS głosują tylko ludzie myślący
            niezależnie, reszta się poddaje nagonce medialnej.
            • elfhelm Racja :) na pis głosują ludzie niezależni 03.10.06, 15:32
              niezależnie od rozumu i kompetencji

              Rozumiem też, że nie uważasz wyników PiS za niedoszacowane? No to dobrze. Im
              mniej dostaną tym lepiej. Dla Polski.
    • potodno Re: Chcemy nowych wyborów! 02.10.06, 17:37
      sondaze ,kto im wierzy ten frajer
      zycie pokazuje co one maja wspolnego z faktami

      to wirtualny swiat i realny
    • alcane Re: a tak bylo rok temu:-)) 02.10.06, 17:50
      sondaz z wrzesnia 2005.:-))))
      wybory.tvn24.pl/1247812,sondaze-parlamentarne.html
      • alcane Re: a tak bylo rok temu:-)) 02.10.06, 17:52
        alcane napisała:

        > sondaz z wrzesnia 2005.:-))))
        > wybory.tvn24.pl/1247812,sondaze-parlamentarne.html

        Jak widac po roku, PO troche spadlo a PiS przybylo:-)))
      • potodno Re: a tak bylo rok temu:-)) 02.10.06, 17:53
        ciekawe co za fachowcy tam pracuja
        pewnie ci sami co w 2005 r.
        • alcane Re: a tak bylo rok temu:-)) 02.10.06, 17:57
          he,he,albo blad informatyczny?
      • bush_w_wodzie fajnie 02.10.06, 17:55
        no to czemu pis nie mialby zgodzic sie na wybory?
        • potodno Re: fajnie 02.10.06, 17:57
          chcielismy pare miechów temu
          i nie werzymy POkurcza ,ze zagłosują
          • bush_w_wodzie Re: fajnie 02.10.06, 17:59
            potodno napisał:

            > chcielismy pare miechów temu
            > i nie werzymy POkurcza ,ze zagłosują


            no to trzeba sprawdzic. badz co badz sam naczelnby kaczor mowil nie tak dawno
            temu ze albo rzad uzyska wiekszosc parlamentarna albo beda wybory

            wiec jak?
            • potodno Re: fajnie 02.10.06, 18:00
              sprawdzilismy pare miechów temu i w pory zrobiliscie
              • bush_w_wodzie Re: fajnie 02.10.06, 18:05
                potodno napisał:

                > sprawdzilismy pare miechów temu i w pory zrobiliscie

                kilka miesiecy temu oceniac mozna bylo tylko obietnice pis. dzis juz kazdy widzi
                jak jest z realizacja i jak pis rzadzi. dlatego teraz wybory maja sens. ale jak
                sie pis boi wyborow - to po co o nimi grozil dwa tygodnie temu? i ciekawe jak
                pis zamierza rzadzic bez wiekszosci paralmentarnej?


                a poza tym - widzisz - jak sie nie uda pisowi zrobic wiekszosci - to wystarczy
                ze obecna opozycjas powola rzad techniczny ktory natychmiast poda sie do dymisji
                - i bedzie wtedy musialo dojsc do wyborow
              • kontrasygnata Re: fajnie 02.10.06, 18:07
                Hehehe, wtedy wybory nie miały sensu o czym świetnie wiesz. Zgoda Platformy
                byłaby błędem a dziśbylibyśmy dokładnie w tym samym wmiejscu. I dalej twierdzę,
                że PO powinna się jeszcze wstrzymać. Jeszcze parę występów Jarka na wiecach i
                trochę waszych 'negocjacji' celem zbudowania większości i znajdziecie się pod
                progiem.
          • humbak Re: fajnie 02.10.06, 18:31
            To czemu:
            1. LK nie rozwiązał sejmu jak miał możliwość?
            2. KM nie podał się do dymisji gdy ta możliwość już zniknęła?
            • pralinka.pralinka Re: fajnie 02.10.06, 19:17
              humbak napisał:

              > To czemu:
              > 1. LK nie rozwiązał sejmu jak miał możliwość?
              > 2. KM nie podał się do dymisji gdy ta możliwość już zniknęła?

              Bo jeszcze liczono że PO się zgodzi na koalicję :) Nawet specjalnie pod PO miało
              być dzielone ministerstwo MSWiA
            • cie778 Re: fajnie 02.10.06, 21:18
              > To czemu:
              > 1. LK nie rozwiązał sejmu jak miał możliwość?
              Nie wiem czy pamiętasz, ale próba rozwiązania Sejmu przez małego Kaczora z
              powodu nieuchwalenia budżetu była zamachem na konstytucję i miała skutkować
              akcją obywatelskiego nieposłuszeństwa, impiczmentem, postawieniem przed
              rozliczne trybunały jawne i tajne oraz okupacją przez senatora Niesiołowskiego
              pokoju hotelowego aż do zwycieskiego końca. Nie to, że Kaczory się specjalnie
              przejęły, ale trochę dziwnie brzmi wysuwanie przez zwolennika PO argumentu "że
              mógł" podczas gdy cała PO udowadniała "że nie mógł" ;-)

              > 2. KM nie podał się do dymisji gdy ta możliwość już zniknęła?
              Bo to sprawa zaufania. Uważam, że Kaczory by podały ten rząd do dymisji jeśliby
              _wierzyły_, że PO nie skorzysta z okazji i zmontuje jakiegoś "rządu
              technicznego", zaprzepaszczając wszystkie nasze dokonania.
              To zresztą działa w obie strony: Ci "drudzy" są z zasady niewiarygodni i kłamią.

              jasiol
              • humbak Re: fajnie 03.10.06, 01:17
                A skąd pewność że jestem zwolennikiem PO?:)
                Dobra, w pewnej mierze jestem, ale bardzo mi blisko do człowieka bez partii reprezentującej.
                Z tego co pamiętam po pewny czasie "współpracy" z Lepperem PiS nagle się zorientował że: o jejku, trzeba było rozwiązać jak była okazja. Oczywiście doszło tylko do narzekania, a zdymisjonowanie rządu nikomu jakoś przez myśl nie przeszło.
                PO oczywiście odstawiała co pewnien czas w sejmie swoje scenki. Tusk opowiadał jakieś dyrdymały, co nie zmienia faktu że PiS ewidentnie nie chciał sejmu rozwiązać. Możliwości miał i jeśliby naprawdę chciał, mógłby doprowadzić do nowych wyborów.
                Zresztą to nie był jedyny pozorowany ruch PiS. Nie mówię że to źle. To jest polityka i różne zagrania są dozwolone. Prostolinijność i odważne deklaracje to byłyby dopuszczalne gdyby elektorat był skłonny przyjąć do wiadomości pewne przykre fakty i myślał nieco więcej o swoich wyboach i o przyszłości. Nie chodzi mi tu o to że podły PiS mógł, ale nie chciał, tylko nie wciskajcie ludziom kitu.
    • maksimum Re: Chcemy nowych wyborów! 02.10.06, 17:55
      basia.basia napisała:

      > www.rzeczpospolita.pl/teksty/wydanie_061002/kraj_a_1-1.F.jpg
      > 59% chce wyborów a jak się odbędą to już w tej chwili wyniki byłyby takie:
      >
      > 36% - PO
      > 20 - PiS
      > 9- zjednoczona lewica
      > 6- SO
      >
      > Jesli KAczyński zaserwuje nam jeszcze trochę takich przemówień jak w Gdańsku

      Widze,ze prawda Cie razi.
      • bush_w_wodzie Re: Chcemy nowych wyborów! 02.10.06, 17:56

        slyszales maksiu te mowe?
    • p.smerf Re: Chcemy nowych wyborów! 02.10.06, 17:56
      > to zostaną w PiSie: Kaczyścy, Gosiewski, Cymański,

      Co do Cymańskiego to nie byłbym takie pewny. To jedyny, który nijak do tego
      towarzystwa nie pasuje. A ponadto dostrzegam już u niego "zmęczenie materiału",
      jak długo można firmować takie bzdury?
    • zapijaczonyryj My możemy cużo chcieć. To On musi sie zgodzić 02.10.06, 18:09
      Wielki mały Brat.
      A my to mozemy sobie pogwizdać.
      Juz Pawlakowi kaczory po palcu w dupę wchodza i będzie większość. TO pewnik

      „każdy ch.. ma swój strój”-Marek Nowakowski
    • pralinka.pralinka Re: Ja nie chcę! 02.10.06, 18:10
      A teraz (jeszcze) my "nie chcemy"! Trochę za silne jest jeszcze SLD. Sondaże
      "nas" nie przerażają. Tak samo było w zeszłym roku. Cudzysłowy sa dlatego, ze
      zazwyczaj nie wypowiadam się w imieniu czyimś, tylko własnym a jedynie przejęłam
      stylistykę założycielk wątku.
      A samo przemówienie bardzo dobre. Szkoda tylko że nie mogę znależć go w całości,
      bo gazetki jakos wycinaja co ciekawsze zdania. Szczególnie usatysfakcjonowała
      mnie ocena historii z tasmami. Premier użył porównania: Jest ktoś poważnie chory
      i potrzebne jest lekarstwo, to lekarstwo ma tylko przestępca. Czy nie
      porozmawiamy z przestępcą, aby kupić to lekarstwo nawet drogie? Polska jest
      chora, chcemy ją uzdrowić, a tym poszukiwanym przez nas lekarstwem była
      większość w sejmie. Dlatego podjęliśmy rozmowy nawet z osobą o marnej reputacji.
      Mamy nauczkę aby z osobami o marnej reputacji już nigdy nie rozmawiać.
      Jakoś z tego porównania gazetki cytują tylko fragment ostatniego zdania.
      • bush_w_wodzie porownanie 02.10.06, 18:13
        odnosnie poriownania:

        w ten sposob mozna uniewinnic kazdego lapownika.

        w dodatku - nie mamy zadnych przeslanek by sadzic ze poslanke beger usilowano
        kupic z innego powodu niz ten by jarus utrzymal niepodzielnia wladze. tak wiec
        trudno uznac za udowodnione ze przeslanki tych gorszacych targow byly szlachetne
        • pralinka.pralinka Re: porownanie 02.10.06, 18:19
          bush_w_wodzie napisał:

          > odnosnie poriownania:
          >
          > w ten sposob mozna uniewinnic kazdego lapownika.
          >
          > w dodatku - nie mamy zadnych przeslanek by sadzic ze poslanke beger usilowano
          > kupic z innego powodu niz ten by jarus utrzymal niepodzielnia wladze. tak wiec
          > trudno uznac za udowodnione ze przeslanki tych gorszacych targow byly szlachetn
          > e
          >
          Pewnie Twoim zdaniem PiS tak bardzo doceniał wartości intelektualne posłanki
          Beger - chyba sam nie wierzysz w to co piszesz. Wiadomo, ze rozmowy z posłami SO
          były z konkretnych powodów - dla uzyskania większości w sejmie. Czyzbyś miał co
          do tego wątpliwości???
          • bush_w_wodzie Re: porownanie 02.10.06, 18:25
            pralinka.pralinka napisała:


            >
            > Wiadomo, ze rozmowy z posłami SO były z konkretnych powodów - dla
            > uzyskania większości w sejmie. Czyzbyś miał co do tego wątpliwości???
            >


            nie mam. poslow zazwyczaj kupuje sie po to zeby miec wiekszosc. lapowke tez daje
            sie po to zeby sobie cos zalawic. widze cel transakcji - korzysc pis-u i widze
            dosyc lepkie srodki osiagniecia tego celu


            tworzenie falszywych paralel ze z gruntu szlachetna operacja - taka jak zaplata
            wysokiej ceny za potrzebne lekarstwo w legalnej i etycznie dobrej transakcji -
            jest kiepskiej wody manipulacja
      • francuskilacznik Re: Ja nie chcę! 02.10.06, 18:30
        Ja tez nie chce, a przemowienie zeczywiscie bylo wspaniale, zbyt duzo prawdy w nim padlo - dla
        bolszewikow. Tak trzymajcie panie Prezydencie i panie Premierze ! Zadnego owijania w bawelne, sprawy
        nalezy nazywac po imieniu.
      • antykagan Re: Ja nie chcę! 02.10.06, 19:23
        pralinka.pralinka napisała:


        > A samo przemówienie bardzo dobre. Szkoda tylko że nie mogę znależć go w
        całości
        > ,
        > bo gazetki jakos wycinaja co ciekawsze zdania.

        Bardzo dobre. Ta szmata i siwnia nawymyślała 20 milionom Polaków od zomowców.
        Jesteś taka sama gnida, tylko twój odcinek to forum, na które cie partia
        rzuciła.
        • pralinka.pralinka Re: Ja nie chcę! 02.10.06, 19:38
          antykagan napisał:

          > pralinka.pralinka napisała:
          >
          >
          > > A samo przemówienie bardzo dobre. Szkoda tylko że nie mogę znależć go w
          > całości
          > > ,
          > > bo gazetki jakos wycinaja co ciekawsze zdania.
          >
          > Bardzo dobre. Ta szmata i siwnia nawymyślała 20 milionom Polaków od zomowców.
          > Jesteś taka sama gnida, tylko twój odcinek to forum, na które cie partia
          > rzuciła.
          >

          Dziękuję za dobre słowo dobry człowieku. Nie ma to jak seanse miłości
          zwolenników PO+SLD :)
      • indris Ja też nie chcę! 02.10.06, 19:42
        Ale z zupełnie innych powodów. Ja nie chcę rządu z "trwałą większością" w
        Sejmie, czyli znanej z PRL maszynki do głosowania. Rząd POWINIEN miec związane
        ręce.
      • michal00 Re: Ja nie chcę! 02.10.06, 20:17
        A samo przemówienie bardzo dobre. Szkoda tylko że nie mogę znależć go w całości
        > ,
        > bo gazetki jakos wycinaja co ciekawsze zdania.

        tu jest chyba calosc
        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,69906,3655708.html
        • pralinka.pralinka Re: Ja nie chcę! 02.10.06, 21:07
          michal00 napisał:

          > A samo przemówienie bardzo dobre. Szkoda tylko że nie mogę znależć go w całości
          > > ,
          > > bo gazetki jakos wycinaja co ciekawsze zdania.
          >
          > tu jest chyba calosc
          > serwisy.gazeta.pl/kraj/1,69906,3655708.html

          Dzięki :) to jest ten fragment:
          "Można tu użyć takiego porównania, jest chory, któremu potrzebny jest lek, lek
          potrzebny dla ratowania życia. Ten lek oferuje ktoś o marnej reputacji. Zapada
          decyzja, żeby z tym kimś rozmawiać. I on okazuje się oszustem. Tak było w tym
          wypadku. Ale trzeba z tego wyciągnąć wniosek, nigdy więcej nie wolno już
          rozmawiać z ludźmi o marnej reputacji."
          • basia.basia My to znaczy większość... 03.10.06, 00:05
            pralinka.pralinka napisała:


            >
            > Dzięki :) to jest ten fragment:
            > "Można tu użyć takiego porównania, jest chory, któremu potrzebny jest lek, lek
            > potrzebny dla ratowania życia. Ten lek oferuje ktoś o marnej reputacji. Zapada
            > decyzja, żeby z tym kimś rozmawiać. I on okazuje się oszustem. Tak było w tym
            > wypadku. Ale trzeba z tego wyciągnąć wniosek, nigdy więcej nie wolno już
            > rozmawiać z ludźmi o marnej reputacji."

            Czy nie przyszło Ci do głowy Pralinko, że zanim doszło do "negocjacji"
            Lipińskiego i Mojzesowicza z Beger ci dwaj (a może inni) "negocjowali już
            z tą piątką, która odeszła z Samoobrony?

            Nie przyszło Ci do głowy, że gdyby Beger nie została przez swój klub przyparta
            do muru (w wyniku czego musiała udowodnić swą lojalność) to nigdy nie
            usłyszelibyśmy o żadnych "negocjacjach" i w ciągu miesiąca ta była sklepowa i
            oszustka zostałaby podsekretarzem stanu, co uprawniałoby ją pewnie do używania
            tytułu ministra, apanaży, limuzyny itd.?

            Nie przyszło Ci do głowy, że tym kilku osobom, które by ze sobą przyprowadziła
            PiS również wynagrodziłoby odejście z SO jakimiś stołkami? Jak mówił Lipiński,
            maja tam mnóstwo wolnych podsekretarzy stanu!

            A przede wszystkim, nie przyszło Ci do głowy, że CBA stworzono między innymi po
            to, by wyplenić z życia politycznego korupcję? W ustawie o CBA (weszła w życie w
            czerwcu) znajduje się definicja korupcji.

            Czyż Jarosław Kaczyński nie zamierzał czasem leczyć cholery kiłą?

            I na koniec fragment przemówienia:

            "Ja, Szanowni Państwo, spędziłem w tym miejscu kilka tygodni swojego życia, może
            najważniejszych tygodni swojego życia i pamiętam, kto był wtedy po której
            stronie. My jesteśmy tu, gdzie wtedy. Oni tam, gdzie stało ZOMO."

            To jest haniebne! I niech mi teraz nikt nie mówi, że on co innego miał na myśli
            niż miał!
    • pralinka.pralinka Re: Po seansach miłości :) 02.10.06, 18:27
      Tytuł nawiązuje do wypowiedzi Komorowskiego, że PiS organizuje seanse
      nienawiści. Jesli takie sa wyniki po seansach miłości ze strony PO+SLD to są to
      bardzo dobre wyniki dla PiSu - teraz będzie rosło.:))) A wybory znów pokażą jak
      to jest naprawdę :)
      • francuskilacznik Re: Po seansach miłości :) 02.10.06, 18:32
        za duzo 69 uprawia PO z SLD:)
        • zapalnik1 Re: Po co wybory. Jest coraz weselej. 02.10.06, 19:33
          I niech będzie jeszcze weselej. To jest kabaret za darmo. A główni wykonawcy sa
          tak zabawni, ze zawodowcy musza przezywac traume z braku talentu. Nawet kadet
          stalinowaki Tadeusz P. zamilkł uznajac wyższosc naszych wybranych demokratycznie
          przez 10 % wyborców za mistrzow.Nie ma po co sprowadzać na występy np
          Copperfielda. Przy naszych to raptem praktykant. Moze to jest okazja do
          promocji Polski. Nie znaleziono niczego co by w promocji bylo jednoznaczne
          kierunkowo wiązane z nami. Może Kaczystan ?. Jedno jajo a bałagan na całą Europę.
          • coprawda Copperfielda oszukuje 02.10.06, 20:40
            chyba nie sądzisz że kroji kobiety na kawałki.

            Byłem na show w rosemont theather. Ochronirze minie poprosili żebym zdjł nogi z
            takiego pudła. Potem do niego wskoczyła kobita podobna do tej na scenie. Ta na
            scenie znikła a t z pudła wylazła. Ot takie triki jak z PO polityki.

            Ale co ma to do żydokomuny ?
    • nielubiegazety2 ChceMY. To dwie Basie piszą pod jednym nickiem? 02.10.06, 20:03
      Sondaże skoczyły? Czy jak skompromitują się Tusk VNy itp. też będziecie Basie
      tak krzyczeć?
      • alex.4 Dość II PRL 02.10.06, 20:36

      • wartburg4 oberkartoffel ma pietra 02.10.06, 20:53
        nielubiegazety2 napisał:

        > Sondaże skoczyły?

        Ślepy jesteś? Przecież spadają na łeb na szyję, tyle że twojemu wodzowi i
        twojej partii, pętaku.

        Czy jak skompromitują się Tusk VNy itp. też będziecie Basie
        > tak krzyczeć?

        Narazie to wy się kompromitujecie, więc może dacie sobie spokoj? Mała przerwa
        w rządach dobrze wam zrobi. Czy też Oberkartoffel kazał wam walczyć do końca i
        do oporu blokować wybory?

        Ma pietra jak Miller i jego następcy, którzy z takim poświęceniem trzymali się
        stołków, aż z partii nic nie zostało?
        >
      • iza.bella.iza A nie chcemy to nielubiący gazetyx2? 02.10.06, 21:12
        Kiedy zmienisz nicka na nielubierzepy? Gorzej się z wami-pisiakami obchodzi
        ostatnio niż za Gaudena:)
        • nielubiegazety2 Kiedyś miałem sen. Dotyczył innej gazety 02.10.06, 21:31
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=27531849&a=27551534
          Bacz, że do dziada piszesz ;[
          • iza.bella.iza Re: Kiedyś miałem sen. Dotyczył innej gazety 02.10.06, 21:50
            Tia:) Ty śnisz cały czas - koszmary.

            Nawet żal mi Ciebie, pis-maku.
            • nielubiegazety2 Re: Kiedyś miałem sen. Dotyczył innej gazety 03.10.06, 11:27
              Ale POstęp. Od dziada do pis-maka.
              A może POdstęp?
        • cie778 Re: A nie chcemy to nielubiący gazetyx2? 02.10.06, 21:31
          iza.bella.iza napisała:

          > Kiedy zmienisz nicka na nielubierzepy? Gorzej się z wami-pisiakami obchodzi
          > ostatnio niż za Gaudena:)

          ale nie łże - albo przynajmniej próbuje ;-).
          A gazeta łże z premedytacją. Dlatego jej rózni ludzie nie lubią.

          jasiol
          • wartburg4 jasiolku, to nieważne przecież, jakiej gazety on 02.10.06, 21:37
            nie lubi. Ważne jest, że na ogół bzdury pisze. Parę dni temu przeczytałem
            jakąś jego uwagę, która była akurat rozsądna.

            I osłupiałem.
          • iza.bella.iza Re: A nie chcemy to nielubiący gazetyx2? 02.10.06, 21:55
            cie778 napisał:

            > iza.bella.iza napisała:
            >
            > > Kiedy zmienisz nicka na nielubierzepy? Gorzej się z wami-pisiakami obchod
            > zi
            > > ostatnio niż za Gaudena:)
            >
            > ale nie łże - albo przynajmniej próbuje ;-).
            > A gazeta łże z premedytacją. Dlatego jej rózni ludzie nie lubią.
            >
            > jasiol


            Ja też GW nie lubię, ale to za mało by czuć jakąkolwiek wspólnotę z tym
            osobnikiem, który swą niechęć do GW manifestuje w nicku, którym się podpisuje.
            Ja, w przeciwieństwie do niego, na "nielubieniu" GW nie buduję swojej tożsamości:)
            • wartburg4 Re: A nie chcemy to nielubiący gazetyx2? 02.10.06, 22:23
              Najgorsze jest to, że ten nick stał się dla niego czymś w rodzaju kagańca i
              wszystko, co napisze, jest takie przewidywalne...

              iza.bella.iza napisała:

              >
              > Ja też GW nie lubię, ale to za mało by czuć jakąkolwiek wspólnotę z tym
              > osobnikiem, który swą niechęć do GW manifestuje w nicku, którym się
              podpisuje.
              > Ja, w przeciwieństwie do niego, na "nielubieniu" GW nie buduję swojej
              tożsamośc
              > i:)
              • lvlarynat Chcemy przyśpieszonych wyborów? Hmm, pomyślmy... 02.10.06, 23:17
                1. Kogo będą reprezentować ci nowi posłowie?
                a. Wyborców?
                b. Partie, które ich wystawiły? A w tych partiach:
                > coś?:
                -Ideologię?
                -Program?
                -Dyspozycyjność i lizusostwo?
                > kogoś?:
                -Grupę kolegów, którzy wystawili kandydata na listę?
                -Statutowe władze lokalne i centralne?
                -Nieformalną "GTW"?
                -Wodza i jego drużynników?
                c. Siebie i swoją potrzebę władzy, prestiżu, popularności medialnej,
                bezkarności (immunitet!), 4-letnich płatnych wakacji na koszt podatników...

                2. Jacy będą ci posłowie?
                -Mądrzejsi, niż ci którzy są dzisiaj? A choćby lepiej wykształceni? Poprawnie
                wysławiający się w języku polskim i znający języki obce?
                -Uczciwsi? A przynajmniej bez wyroków za przestępstwa kryminalne i bez
                prokuratora na karku?
                -Przyzwoitsi?

                3.Jaka jest szansa, że wynik wyborów będzie _ p r o p o r c j o n a l n y _ do
                czegoś czego wyborcy chcą NAPRAWDĘ,
                tzn.:
                a. będzie odzwierciedlać rzeczywisty rozkład opinii politycznych w
                społeczeństwie, (a nie marketingowe sztuczki PR-owców);
                b. nie będzie po wyborach cichcem manipulowany przez partyjnych speców od
                korupcji politycznej;
                c. wybory będą powtarzane Z URZĘDU, BEZ ŁACHY, jeśli zwycięska partia po
                wyborach będzie (sama lub w koalicji) notorycznie i skandalicznie unikać
                realizacji przedwyborczych obietnic.

                4. Czy od polityków można będzie skutecznie egzekwować przestrzegania wyższych
                norm moralnych niż tylko wymigiwanie się od 'bycia skazanym prawomocnym
                wyrokiem'?

                Gdyby nowe wybory gwarantowały choć tyle na początek - napewno miałyby sens. A
                tak - jak mawia zerowaty, "zachodzi prawdopodobieństwo na granicy pewności",
                że - będzie to tylko powtórka z rozrywki.
                • iza.bella.iza Re: Chcemy przyśpieszonych wyborów? Hmm, pomyślmy 02.10.06, 23:26
                  Kiepsko jest, ale może "na fali społecznego niezadowolenia" nowy sejm wreszcie
                  zajmie się zmianą Konstytucji na taką, która umożliwiłaby odejście od tego, co
                  mamy teraz. Przy obecnym sejmie czeka nasz juz tylko marazm, taki jaki był
                  conajmniej przez połowę kadencji poprzedniego sejmu. Pomijam moją niechęć do PIS
                  - gdyby jakakolwiek inna partia znalazła się w podobnej sytuacji, to
                  przedłużanie jej rządów nie miałoby najmniejszego sensu. A w obecnym sejmie nie
                  da się już wyłonić w miarę normalnego rządu.
                  • iza.bella.iza P.S. :) 02.10.06, 23:37
                    Dzięki, Marynacie:)
                    Odezwę się jutro, teraz już muszę oderwać się od kompa.

                    :-)
                • wartburg4 Re: Chcemy przyśpieszonych wyborów? Hmm, pomyślmy 02.10.06, 23:26
                  Odpowiem Ci krótko, Marynacie. Chcemy nowych przyśpieszonych wyborów, bo
                  nauczyliśmy się czegoś z poprzednich. Nie daje to żadnych gwarancji, że
                  unikniemy schorzeń polskiego życia parlamentarnego, ktore znamy i których mamy
                  już powyżej uszu, ale być może uda się uniknąć tych nieporozumień i głupich
                  wyborów, które mamy jeszcze w świeżej pamięci.

                  Dlatego uważam, że te nowe przyśpieszone wybory mogą jednak coś poprawić i że
                  trzeba dać im szansę.

                  pozdrawiam
                  • lvlarynat Nauczyliśmy się? My? A te 18 milionów biernych 02.10.06, 23:47

                    • lvlarynat kaczy układ jeszcze za mało dał ciała w gospodarce 02.10.06, 23:54

                      Bo, to co my już dostrzegamy i odczuwamy jako polityczne draństwo (a moherom
                      przynosi niewysłowioną radochę, że rząd dokopał wykształciuchom)- to
                      przecietnemu polactwu wciąż jeszcze wisi obojętnym kalafiorem.
                      • basia.basia Re: kaczy układ jeszcze za mało dał ciała w gospo 03.10.06, 00:07
                        lvlarynat napisał:

                        >
                        > Bo, to co my już dostrzegamy i odczuwamy jako polityczne draństwo (a moherom
                        > przynosi niewysłowioną radochę, że rząd dokopał wykształciuchom)- to
                        > przecietnemu polactwu wciąż jeszcze wisi obojętnym kalafiorem.

                        Jednak nie. Nie wisi. Tzw. normalni ludzie rozmawiają o pisowskim draństwie w
                        tramwaju, u fryzjera, po sklepach. Mówią, że to jest burdel i żeby te kaczory
                        wysłać na księżyc i to jest jeszcze najbardziej delikatne sformułowanie.
                        • lvlarynat OK, będzie szybciej niż w PRL od Marca do Sierpnia 03.10.06, 00:22

                          czasy inne, UE, NATO, władza moze urzadzać dla siebie wiece poparcia w stylu
                          gomułkowskim i wygłaszać moczarowskie pogróżki, ale nie może wznowić
                          zagłuszania wolnych mediów, zablokować wymiany informacji w internecie, ani
                          wprowadzić cenzury prasy.
                          To wszystko prawda. Ale do trwałego obalenia kaczyzmu potrzebny jest ruch
                          społeczny, który sie jeszcze nie wzbudził.
                          Owszem, już gadaja i szemrzą, ale - na moje oko - sie jeszcze nie wkurzyli na
                          tyle, żeby wziać mokrą ścierkę i rozgonić to pieprzace moralizatorskie frazesy
                          skorumpowane tałatajstwo
                          • iza.bella.iza Po pierwsze frekwencja, głupcze:) 03.10.06, 01:22
                            lvlarynat napisał:

                            > Ale do trwałego obalenia kaczyzmu potrzebny jest ruch
                            > społeczny, który sie jeszcze nie wzbudził.

                            Budzi się, budzi. Moi znajomi anarchiści (!) idą na wybory, hehe:)))

                            > Owszem, już gadaja i szemrzą, ale - na moje oko - sie jeszcze nie wkurzyli na
                            > tyle, żeby wziać mokrą ścierkę i rozgonić to pieprzace moralizatorskie frazesy
                            > skorumpowane tałatajstwo

                            Od ruchu społecznego ważniejsze jest, żeby przekonac ludzi do pójści na wybory.
                            Przy 40% frekwencji żanda partia (nawet jak wygra z 50% wynikiem) tak na prawdę
                            nie ma porządnej legitymacji do rządzenia. O frekwencję trzeba walczyć jak przy
                            referendum unijnym. Ta partia, która to zrozumie i której wykona to zadania na
                            swoja korzyść będzie mieć spokojne 4 lata na rządzenie. Takimi reklamowkami PO
                            powinna walczyć o swoja wygraną:

                            www.youtube.com/watch?v=Xt5G9HMNrdg
                            • lvlarynat Oczywiście: Po pierwsze frekwencja, głupcze:) 03.10.06, 02:30
                              Od roku w sondażach, w których opinie rozkładają się zależnie od miejsca na
                              skali sympatii dla PiSowskiego rządu, kaczysci dostają ok 10% poparcia, co
                              odpowiada ich wynikowi wyborczemu (3 miliony głosów na 30 milionów
                              uprawnionych). Powtarzalność tego wyniku wskazuje, że owe 3 miliony mozna
                              traktowac jako moherowy tzw "żelazny elektorat".
                              W interesie PiS jest zatem robienie wszystkiego co możliwe, by Polakom
                              zbrzydzić politykę i polityków, i w ten sposób zniechęcić potencjalnych
                              wyborców PO, oraz innych partii opozycyjnych, do udziału w wyborach.
                              Bo żelazny elektorat po mszy załozy berecik, weźmie mężulka pod rekę i
                              przyczłapie.
                              I już z tego choćby powodu masz 100% racji - zachęcanie wyborców by jak
                              najliczniej poszli do urn jest abecadłem taktyki ruchu obywatelskiego.
                              Jedni, z pozytywną motywacją, pójdą głosować na "tak" dla PO, drudzy zagłosują
                              na PO z pobudek negatywnych wobec PiS.

                              Ale jest jeszcze ważniejsze "po drugie" i to niezależnie od wyborów. Otóż
                              aktywność zarówno na szczeblu samorządowym jak i w polityce państwowej (a także
                              w perspektywie regionalnej i unijnej) jest fundamentem czegoś trwalszego niż
                              efemeryczny wynik wyborczy, a mianowicie - struktur społeczeństwa i państwa
                              obywatelskiego.

                              I jest jeszcze "po trzecie" - coś, co w państwach demokratycznych jest
                              najskuteczniejszą - bo cywilizacyjno-kulturową zaporą przeciwko
                              totalitaryzmowi. Zarówno lewicowemu jak prawicowemu. Paradoksalnie - Polacy
                              przeżyli traumatyczne doświadczenie nazistowskiej okupacji i ludobójstwa, ale -
                              chyba dlatego, że to był faszyzm obcy, najeźdźczy, który przyszedł w postaci
                              gotowej, nie uodpornilismy się na wczesne symptomy dyktatury.
                              Jeszcze większym paradoksem jest, że niewiele sie w sumie nauczyliśmy mimo
                              przeżycia 45 lat dyktatury komunistcznej. W jakimś stopniu domorosłej, ale też
                              narzuconej w gotowym kształcie przez sowieckich okupantów. Efekt jest taki, że
                              nie uzyskaliśmy również lewicowej odpornosci antytotalitarnej.
                              17 lat IIIRP niewiele zmieniło na lepsze - przyniosło szybki rozwój technik
                              manipulacyjnych w partiach walczących o władzę NAD SPOŁECZEŃSTWEM, który
                              znacznie wyprzedził demokratyczne procesy wychowawcze i tworzenie się nawyków
                              politycznej aktywności NORMALNYCH w rozwiniętych społeczeństwach
                              demokratycznych.
                              To mam na myśli, pisząc o potrzebie wytworzenia się społecznego ruchu, który
                              nie będzie tylko buntem warstwy oświeconej "przeciw kolejnej dyktaturze
                              ciemniaków", a stanie się normalnym sposobem życia Polaków, w państwie w pełni
                              demokratycznym, praworządnym, z normalną, konkurencyjną gospodarką, w którą nie
                              wchrzaniają się skorumpowani politycy...
                              • iza.bella.iza Testament Jacka Kuronia 03.10.06, 03:01
                                W ostatnich latach, kiedy był już bardzo chory pisał właśnie o budowie
                                społeczeństwa obywatelskiego i twierdził, że do tego potrzeba edukacji, edukacji
                                i jeszcze raz edukacji. Dopóki koński łeb Giertycha czy wcześniej kobyla głowa
                                Łybackiej odpowiedają za edukację, doputy nie przybędzie wyborców wśród młodych.
                                Dlatego m.in. obecną ekipę trzeba pogonić na 4 wiatry jak najprędzej.
                                Dopóki zaś politycy nie będą bliżej ludzi z małych miast i wsi, dopóty ksiądz
                                proboszcz będzie decydowal o wyniku wyborów. PiS wygrał ostatnio równiez
                                dlatego, że ruszył na prowincję i to nie tylko po to, żeby agitować, ale też by
                                tam szukać ludzi. Połowa parlamentarzystów PiSu to nowi ludzie w polityce i nie
                                są to chamy jak u Leppera. Jednak zabranie lokalnych działaczy do stolicy to też
                                jest kiepski pomysł, bo na ich miejscu zostaje dziura w terenie.
                                Budowanie społeczeństwa obywatelskiego to skomplikowane zadanie, ale np. bardzo
                                ułatwiają to pieniądze unijne - dostają te wspólnoty lokalne, które są w stanie
                                same wyjść z odpowiednim projektem i z częścią własnych funduszy. Gdy trzeba się
                                dogadać co chcemy zrobić (drogę , wodociąg czy gazociąg), potem publicznie
                                przedstawić propozycje i projekty wtedy zaczyna się wspólne działanie. Pierwszy
                                sukces przekonuje ludzi do następnych i dalej razem coś robią. I tu jest pole do
                                pospisu dla polityków z dużych miast - mogą przysyłać doradców, ekspertów,
                                pomagać w ubieganiu się o fundusze. Która partia to dzisiaj robi? Wydaje mi się,
                                że żadna.

                                Dobranoc:)
                              • wartburg4 Re: Oczywiście: Po pierwsze frekwencja, głupcze: 03.10.06, 11:21
                                lvlarynat napisał:

                                > Od roku w sondażach, w których opinie rozkładają się zależnie od miejsca na
                                > skali sympatii dla PiSowskiego rządu, kaczysci dostają ok 10% poparcia,

                                chyba jednak trochę zaniżasz... Przez cały czas dobijali do 30 procent,
                                dopiero parę dni temu spadło im do 20 i mam nadzieję, że jeszcze w tym roku
                                spadnie do 10.


                                co
                                > odpowiada ich wynikowi wyborczemu (3 miliony głosów na 30 milionów
                                > uprawnionych). Powtarzalność tego wyniku wskazuje, że owe 3 miliony mozna
                                > traktowac jako moherowy tzw "żelazny elektorat".
                                > W interesie PiS jest zatem robienie wszystkiego co możliwe, by Polakom
                                > zbrzydzić politykę i polityków, i w ten sposób zniechęcić potencjalnych
                                > wyborców PO, oraz innych partii opozycyjnych, do udziału w wyborach.
                                > Bo żelazny elektorat po mszy załozy berecik, weźmie mężulka pod rekę i
                                > przyczłapie.
                                > I już z tego choćby powodu masz 100% racji - zachęcanie wyborców by jak
                                > najliczniej poszli do urn jest abecadłem taktyki ruchu obywatelskiego.
                                > Jedni, z pozytywną motywacją, pójdą głosować na "tak" dla PO, drudzy
                                zagłosują
                                > na PO z pobudek negatywnych wobec PiS.
                                >
                                > Ale jest jeszcze ważniejsze "po drugie" i to niezależnie od wyborów. Otóż
                                > aktywność zarówno na szczeblu samorządowym jak i w polityce państwowej (a
                                także
                                >
                                > w perspektywie regionalnej i unijnej) jest fundamentem czegoś trwalszego niż
                                > efemeryczny wynik wyborczy, a mianowicie - struktur społeczeństwa i państwa
                                > obywatelskiego.
                                >
                                > I jest jeszcze "po trzecie" - coś, co w państwach demokratycznych jest
                                > najskuteczniejszą - bo cywilizacyjno-kulturową zaporą przeciwko
                                > totalitaryzmowi. Zarówno lewicowemu jak prawicowemu. Paradoksalnie - Polacy
                                > przeżyli traumatyczne doświadczenie nazistowskiej okupacji i ludobójstwa,
                                ale -
                                >
                                > chyba dlatego, że to był faszyzm obcy, najeźdźczy, który przyszedł w postaci
                                > gotowej, nie uodpornilismy się na wczesne symptomy dyktatury.
                                > Jeszcze większym paradoksem jest, że niewiele sie w sumie nauczyliśmy mimo
                                > przeżycia 45 lat dyktatury komunistcznej. W jakimś stopniu domorosłej, ale
                                też
                                > narzuconej w gotowym kształcie przez sowieckich okupantów. Efekt jest taki,
                                że
                                > nie uzyskaliśmy również lewicowej odpornosci antytotalitarnej.


                                To jest dobry temat na esej. Chętnie bym taki przeczytał.

                                > 17 lat IIIRP niewiele zmieniło na lepsze - przyniosło szybki rozwój technik
                                > manipulacyjnych w partiach walczących o władzę NAD SPOŁECZEŃSTWEM, który
                                > znacznie wyprzedził demokratyczne procesy wychowawcze i tworzenie się nawyków
                                > politycznej aktywności NORMALNYCH w rozwiniętych społeczeństwach
                                > demokratycznych.

                                Tak musiało się stać. Naiwnością byłoby oczekiwać, że społeczeństwo z więcej
                                niż skromnymi tradycjami demokratycznymi (te wszystkie nabożne odwoływania się
                                do konstytucji 3. maja są przecież zwyczajną masturbacją) przedzierzgnie się w
                                ciągu dwóch dekad w dojrzałą demokrację.

                                > To mam na myśli, pisząc o potrzebie wytworzenia się społecznego ruchu, który
                                > nie będzie tylko buntem warstwy oświeconej "przeciw kolejnej dyktaturze
                                > ciemniaków", a stanie się normalnym sposobem życia Polaków, w państwie w
                                pełni
                                > demokratycznym, praworządnym, z normalną, konkurencyjną gospodarką, w którą
                                nie
                                >
                                > wchrzaniają się skorumpowani politycy...


                                Pomysł z ruchem, nazwijmy go przykładowo - na rzecz utrwalenia demokracji w
                                Polsce, uważam za bardzo dobry.

                                Myślę, że np. młoda inteligencja mogłaby go poprzeć.
                • pralinka.pralinka Re: Chcemy przyśpieszonych wyborów? Hmm, pomyślmy 03.10.06, 00:21
                  O czym Ty piszesz Marynacie? Takimi sprawami mógłby się przejmować tylko ten,
                  kto mysli choc trochę o tym, co potem. Opozycja w tej chwili myśli tylko jak
                  dokopać PiSowi i jak zrobić wybory póki PiSowi spada. PiS jak się bronić przed
                  wsciekłymi atakami i jak wybrnąć z tego pata i w dodatku w klopsa, w którego się
                  wpakował. Ludzie myślą, że wybory coś zmienią. No może na tyle, ze obecne
                  problemy PiSu staną się problemami PO, jesli uda jej się wygrać.
                  I naiwnie wierzą że wybrani przy obecnie obowiązującej ordynacji posłowie, cos
                  zmienią w przyszłym sejmie. Tak samo będą się palić do zmiany ordynacji jak
                  teraz, bo najpewniej będą to te same osoby, jedynie proporcje się mogą zmienić.
                  Wszelkie zmiany należałoby zacząć właśnie od tego, od zmiany ordynacji
                  wyborczej, w której należy wysoko podnieść poprzeczkę wymagań w stosunku do
                  przyszłych przedstawicieli narodu.

                  --
            • cie778 Re: A nie chcemy to nielubiący gazetyx2? 03.10.06, 00:39
              iza.bella.iza napisała:

              > cie778 napisał:
              >
              > > iza.bella.iza napisała:
              > >
              > > > Kiedy zmienisz nicka na nielubierzepy? Gorzej się z wami-pisiakami
              > > > obchodzi ostatnio niż za Gaudena:)
              > >
              > > ale nie łże - albo przynajmniej próbuje ;-).
              > > A gazeta łże z premedytacją. Dlatego jej rózni ludzie nie lubią.
              > >
              > > jasiol
              >
              >
              > Ja też GW nie lubię, ale to za mało by czuć jakąkolwiek wspólnotę z tym
              > osobnikiem, który swą niechęć do GW manifestuje w nicku, którym się podpisuje.

              Odniosłem wrażenie, że Twój post dotyczył Rzepy a nie forumowicza. Jeśli to było
              tylko przyjacielskie kopanie po nerkach to przepraszam za wcinanie się w
              rozrywkę w gronie znajomych ;-)

              > Ja, w przeciwieństwie do niego, na "nielubieniu" GW nie buduję swojej
              > tożsamości:)

              Ech..
              Każdy sobie wybiera to co lubi. Jeden lubi placki, inny pralinki a ktoś nie lubi
              gazety. Nie przywiązujesz czasem zbyt dużej roli do akurat tego aspektu?

              jasiol
              • iza.bella.iza Re: A nie chcemy to nielubiący gazetyx2? 03.10.06, 01:05
                cie778 napisał:


                > Odniosłem wrażenie, że Twój post dotyczył Rzepy a nie forumowicza.


                Odnosił i do jednego i do drugiego. Nielubiący wie, o co chodzi.



                • jack20 Re: A nie chcemy to nielubiący gazetyx2? 03.10.06, 11:29
                  Czego sie obludnico spodziewasz na czas "po Kaczynskim"?



                • nielubiegazety2 Re: A nie chcemy to nielubiący gazetyx2? 03.10.06, 11:29
                  A o soooo chooodzi?
    • feretron Re: Chcemy nowych wyborów! 02.10.06, 23:30
      Wszyscy chca już nowych wyborów. To co się dzieje jest nie do zniesienia. na
      szczęście przyspieszone wybory będa dla PO. I tyle :)
    • pies_na_czarnych Re: Chcemy nowych wyborów! 03.10.06, 13:46
      tak
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka