Dodaj do ulubionych

Bomby Saddama

IP: *.proxy.aol.com 23.03.03, 11:38
Bomby Saddama

Wydanie Specjalne

Wbrew zaleceniom ONZ reżim Saddama Husajna zbroił się nawet w czasie, kiedy
po Bagdadzie krążyli już eksperci z komisji rozbrojeniowej. Bush jest
przekonany, że tylko atak na Irak może zatrzymać przygotowania do odpalenia
bomby atomowej.
To jedna wielka fabryka broni masowego rażenia - wynika z raportu o Iraku,
jaki amerykański wywiad opublikował w październiku ubiegłego roku. Na
podstawie analiz informacji zdobytych przez CIA i danych inspekcji
rozbrojeniowych eksperci wyciągają jednoznaczne wnioski. Reżim Saddama
zgromadził olbrzymie zapasy broni biologicznej i chemicznej. Dysponuje także
rakietami, które mogą przenosić broń masowego rażenia na odległość do 900 km.
Irak może więc zaatakować Turcję, Izrael, Cypr, a teoretycznie nawet Rosję.
Bagdad nigdy nie przedstawił wiarygodnych dowodów zniszczenia całego
posiadanego zapasu broni chemicznej ani nie rozliczył się z rakiet, mogących
przenosić głowice z gazami bojowymi. Potwierdzają to nawet wstrzemięźliwe
konkluzje raportów ONZ-owskiej komisji Hansa Bliksa.
Zdaniem CIA Saddam Husajn zgromadził ok. 500 ton broni chemicznej. Zaczął ją
produkować już w latach 70., a po raz pierwszy użył w 1982 r. przeciwko
wojskom irańskim. Jednej z największych masakr wojska Husajna dokonały w 1998
r. Zrzucone wtedy na kurdyjskie miasteczko Halabdża bomby z gazem
musztardowym i sarinem zabiły ponad 3000 cywilów, głównie kobiet i dzieci.
Irackie rakiety balistyczne to udoskonalone wersje sprowadzonych w latach 70.
z ZSRR rakiet typu Scud. W ten sposób powstały w latach 80. rakiety al-Husajn
i al-Abbas, a po wojnie w Zatoce Perskiej w 1991 roku - rakiety al-Samud,
mogące przenosić ładunki bojowe na odległość ponad 500 kilometrów. Bagdad
jeszcze w lutym miał około 20 takich pocisków, mimo że ONZ zezwala mu jedynie
na posiadanie rakiet o zasięgu do 150 km. Na początku marca, pod naciskiem
inspektorów ONZ, Irak zaczął niszczyć rakiety al-Samud. Wciąż jednak w
arsenałach irackich pozostaje prawdopodobnie 12 rakiet al-Husajn o zasięgu
650 km oraz niesprawdzone w warunkach bojowych pociski al-Abbas o zasięgu 900
km.
Produkcję broni chemicznej w Iraku rozpoczęto w latach 80. Po wojnie w Zatoce
Perskiej, mimo zakazu, Irak prace te kontynuował. Rozbudowano w tym celu
miejscowy przemysł chemiczny, oficjalnie zajmujący się produkcją nawozów
sztucznych. W rzeczywistości zakłady takie jak Fallujah II koło Bagdadu można
szybko przestawić na produkcję chemicznych środków bojowych. Od 1997 r. tylko
na potrzeby tej fabryki Irak zakupił 15 tys. ton chloru. Zdaniem ekspertów
jedna trzecia tej substancji posłużyła jako materiał do produkcji gazów
bojowych.


Wojciech Rogacin z Kuwejtu (wrogacin@newsweek.pl)


Artykuł ukazał się w tygodniku Newsweek Polska, w numerze WS 01/03 na
stronie 16

Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka