Dodaj do ulubionych

Co się dzieje w SLD?

IP: *.acn.pl 23.03.03, 20:54
I bardzo dobrze. Nareszcie leica doświadcza tego samego procesu,
który był udziałem AWS. To nie jest schadenfreude, ale Polska nie
może stać na jednej nodze i to lewej. Może nareszcie doprowadzić
to do przejścia z okresu postkomunistycznego do "CZWARTEJ
RZECZPOSPOLITEJ"


prawica.net
Obserwuj wątek
    • kataryna.kataryna Re: Co się dzieje w SLD? 23.03.03, 21:10
      Panowie z lewicy potwierdzają moje opinie o poważnym kryzysie
      na linii prezydent-premier jakie pozwoliłam sobie przedstawić w
      kilku różnych wątkach. Najwyraźniej nie mylę się też w tym, że
      premier tonie, jego dni są policzone a koniec bliski i
      nieuchronny. Premiera mi nie szkoda, mam jednak nadzieję, że w
      innych swoich prognozach - np. dotyczących afery Rywina -
      bardziej się mylę.
      • Gość: ### Re: Co się dzieje w SLD? IP: *.sims.nrc.ca 23.03.03, 21:36
        kataryno, wolalem czytac twoje sprawozdania z przesluchan,
        natomiast zauwazam, ze stajesz sie "wszystkowiedzaca wiedzma ple
        ple"
        uwazaj zebys sie nie zdewaluowala, bo szkoda.


        co do hmm... prezydenta.
        czy ja sie nie przeslyszalem? ktos w tym artykule go nazwal
        mezem stanu? swiat do gory nogami...
        • kataryna.kataryna Re: Co się dzieje w SLD? 23.03.03, 21:48
          Gość portalu: ### napisał(a):

          > kataryno, wolalem czytac twoje sprawozdania z
          przesluchan,
          > natomiast zauwazam, ze stajesz sie "wszystkowiedzaca
          wiedzma ple
          > ple"

          Że wiedźma to wiem, już to o sobie wielu wątkach
          przeczytałam, do wszystkowiedzącej nawet nie próbuję
          aspirować bo większość tego co piszę to czyste
          spekulacje, sama już nie wiem o czym i jak mogę pisać,
          żeby się nie narazić albo na bluzgi albo na takie
          zarzuty jak Twój :(

          > uwazaj zebys sie nie zdewaluowala, bo szkoda.

          Myślę, że mi już na tym forum nic nie zaszkodzi, nie
          sądzę też, że będzie to jakakolwiek strata.

          > co do hmm... prezydenta.
          > czy ja sie nie przeslyszalem? ktos w tym artykule go
          nazwal
          > mezem stanu? swiat do gory nogami...
          • Gość: stanley47 Re: Co się dzieje w SLD? IP: 195.116.21.* 24.03.03, 01:20
            kataryna.kataryna napisała:

            > Gość portalu: ### napisał(a):
            >
            > > kataryno, wolalem czytac twoje sprawozdania z
            > przesluchan,
            > > natomiast zauwazam, ze stajesz sie "wszystkowiedzaca
            > wiedzma ple
            > > ple"
            >
            > Że wiedźma to wiem, już to o sobie wielu wątkach
            > przeczytałam, do wszystkowiedzącej nawet nie próbuję
            > aspirować bo większość tego co piszę to czyste
            > spekulacje, sama już nie wiem o czym i jak mogę pisać,
            > żeby się nie narazić albo na bluzgi albo na takie
            > zarzuty jak Twój :(
            >
            > > uwazaj zebys sie nie zdewaluowala, bo szkoda.
            >
            > Myślę, że mi już na tym forum nic nie zaszkodzi, nie
            > sądzę też, że będzie to jakakolwiek strata.
            >
            > > co do hmm... prezydenta.
            > > czy ja sie nie przeslyszalem? ktos w tym artykule go
            > nazwal
            > > mezem stanu? swiat do gory nogami...
            Nie przejmuj się Kataryna takimi jak wyżej opiniami. Śledzę juz
            niejedną dyskusję z Twoim udziałem i na ogół podzielam Twoje
            poglady w tym i te tutaj zaprezentowane. Cieszę sie że są
            jeszcze takie osoby jak Ty które trzeżwo oceniają sytuację. W
            temacie ostatnio omawianym szkoda tylko że nastąpiła taka
            degrengolada Państwa w każdej jego dziedzinie, od szkolnictwa,
            przez służbę zdrowia, wszystkie sfery gospodarki, finanse
            Państwa, sferę sprawiedliwości szeroko pojętą, po wywołanie w
            społeczeństwie totalnej beznadziei, i frustracji. Głównego
            winowajcę tej zapaści upatruję właśnie w szefie rządzącej
            partii, obecnym jeszcze premierze który obiecywał ludziom przed
            wyborami gruszki na wierzbie a w szufladach miał pełno gotowych
            ustaw reformujących wszystkie sfery życia społecznego i
            gospodarczego. I co się otóż okazało: że tych ustaw wcale nie
            było a te które wprowadzono okazały się bublami legislacyjnymi.
            Krytykowane reformy wprowadzone przez rząd AWS zamiast
            poprawić tylko jeszcze spartolono jako przyład można podać
            reformę służby zdrowia, szkolnictwa gdzie cofnięto się w
            rozwiązaniach reformatorskich. Korupcja się zwiększyła, skok na
            stanowiska a tym samym na kasę doszły do niespotykanych
            rozmiarów ( sprawy: Rywina, Kluski, Modrzejewskiego, dyr.Poczty
            itp.). Jesienią min. Janik mówił że nie należy chłopów karcić
            za blokady, a teraz gdy po takiej zachęcie zaczeli ponownie
            blokady, zostali spałowani, i postrzelani przez policję. Tym
            razem za rolnikami ujął się inny min. tego samego rządu
            Wagner. Czyż to nie schizofrenia? A weżmy sferę finansów
            zawiadywaną przez geniusza Ekonomii: Kołodkę? Co z
            jego "Strategią dla Polski" wiekopomnym dziełem rozdawanym
            różnym delegacjom zagranicznym? Co z jego pobudzeniem
            gospodarki, zlikwidowaniem bezrobocia? Klęska na wszystkich
            frontach. Pozostaje więc pytanie? czy stać nas na marnowanie
            czasu, na czekanie nie wiadomo na co. Przecież w takiej
            atmosferze możemy stacić i referendum na rzecz prrzystąpienia
            do Unii. Sprzeciw przeciw takim jak teraz rządom może się
            przełożyć na wyniki głosowania. To byłby koniec wszystkiego.
            Dlatego sądzę drodzy forumowicze głosujcie za odejściem Millera
            bo sami widzicie że tych gruszek to nie będzie, a możemy
            przegrać Unię. Pozdrawiam Was wszystkich.
            • Gość: mk do 'stanley': czy tys sie teraz obudzil? SLD=PZPR IP: *.twcny.rr.com 24.03.03, 04:13
              to co napisales to nic nowego; tak bylo w PZPR zawsze: czego
              sie spodziewales i inni ludzie? malo bylo komuny przez 50lat i
              znowu trzeba bylo glosowac n a sldupw=pzpr?! czy Polacy maja
              amnezje, czy co!?
              • Gość: Wojtek Re: do 'stanley': czy tys sie teraz obudzil? SLD= IP: *.washington-12rh15rt.dc.dial-access.att.net 24.03.03, 04:30
                Gość portalu: mk napisał(a):

                > to co napisales to nic nowego; tak bylo w PZPR zawsze: czego
                > sie spodziewales i inni ludzie? malo bylo komuny przez 50lat i
                > znowu trzeba bylo glosowac n a sldupw=pzpr?! czy Polacy maja
                > amnezje, czy co!?

                Maja, niestety, tu sie zgadzam w calej rozciaglosci.
                I maja tendencje do robienia sobie samym kolo zadka,
                bo inaczej baraniego pedu na lewo i zachwytu nad
                ptzyglupim kurduplem nie idzie wytlumaczyc.
                I pies im zachlane mordy lizal. Ja chce do Estonii!
                • gabrielacasey To Tartu lepsze niz Waszyngton? Moze i tak... 24.03.03, 05:54
            • Gość: ### Re: Co się dzieje w SLD? IP: *.czajen.pl / 192.168.3.* 28.03.03, 21:31
              Gość portalu: stanley47 napisał(a):

              > kataryna.kataryna napisała:
              >
              > > Gość portalu: ### napisał(a):
              > >
              > > > kataryno, wolalem czytac twoje sprawozdania z
              > > przesluchan,
              > > > natomiast zauwazam, ze stajesz sie "wszystkowiedzaca
              > > wiedzma ple
              > > > ple"
              > >
              > > Że wiedźma to wiem, już to o sobie wielu wątkach
              > > przeczytałam, do wszystkowiedzącej nawet nie próbuję
              > > aspirować bo większość tego co piszę to czyste
              > > spekulacje, sama już nie wiem o czym i jak mogę pisać,
              > > żeby się nie narazić albo na bluzgi albo na takie
              > > zarzuty jak Twój :(
              > >
              > > > uwazaj zebys sie nie zdewaluowala, bo szkoda.
              > >
              > > Myślę, że mi już na tym forum nic nie zaszkodzi, nie
              > > sądzę też, że będzie to jakakolwiek strata.
              > >
              > > > co do hmm... prezydenta.
              > > > czy ja sie nie przeslyszalem? ktos w tym artykule go
              > > nazwal
              > > > mezem stanu? swiat do gory nogami...
              > Nie przejmuj się Kataryna takimi jak wyżej opiniami. Śledzę juz
              > niejedną dyskusję z Twoim udziałem i na ogół podzielam Twoje
              > poglady w tym i te tutaj zaprezentowane. Cieszę sie że są
              > jeszcze takie osoby jak Ty które trzeżwo oceniają sytuację. W
              > temacie ostatnio omawianym szkoda tylko że nastąpiła taka
              > degrengolada Państwa w każdej jego dziedzinie, od szkolnictwa,
              > przez służbę zdrowia, wszystkie sfery gospodarki, finanse
              > Państwa, sferę sprawiedliwości szeroko pojętą, po wywołanie w
              > społeczeństwie totalnej beznadziei, i frustracji. Głównego
              > winowajcę tej zapaści upatruję właśnie w szefie rządzącej
              > partii, obecnym jeszcze premierze który obiecywał ludziom przed
              > wyborami gruszki na wierzbie a w szufladach miał pełno gotowych
              > ustaw reformujących wszystkie sfery życia społecznego i
              > gospodarczego. I co się otóż okazało: że tych ustaw wcale nie
              > było a te które wprowadzono okazały się bublami legislacyjnymi.
              > Krytykowane reformy wprowadzone przez rząd AWS zamiast
              > poprawić tylko jeszcze spartolono jako przyład można podać
              > reformę służby zdrowia, szkolnictwa gdzie cofnięto się w
              > rozwiązaniach reformatorskich. Korupcja się zwiększyła, skok na
              > stanowiska a tym samym na kasę doszły do niespotykanych
              > rozmiarów ( sprawy: Rywina, Kluski, Modrzejewskiego, dyr.Poczty
              > itp.). Jesienią min. Janik mówił że nie należy chłopów karcić
              > za blokady, a teraz gdy po takiej zachęcie zaczeli ponownie
              > blokady, zostali spałowani, i postrzelani przez policję. Tym
              > razem za rolnikami ujął się inny min. tego samego rządu
              > Wagner. Czyż to nie schizofrenia? A weżmy sferę finansów
              > zawiadywaną przez geniusza Ekonomii: Kołodkę? Co z
              > jego "Strategią dla Polski" wiekopomnym dziełem rozdawanym
              > różnym delegacjom zagranicznym? Co z jego pobudzeniem
              > gospodarki, zlikwidowaniem bezrobocia? Klęska na wszystkich
              > frontach. Pozostaje więc pytanie? czy stać nas na marnowanie
              > czasu, na czekanie nie wiadomo na co. Przecież w takiej
              > atmosferze możemy stacić i referendum na rzecz prrzystąpienia
              > do Unii. Sprzeciw przeciw takim jak teraz rządom może się
              > przełożyć na wyniki głosowania. To byłby koniec wszystkiego.
              > Dlatego sądzę drodzy forumowicze głosujcie za odejściem Millera
              > bo sami widzicie że tych gruszek to nie będzie, a możemy
              > przegrać Unię. Pozdrawiam Was wszystkich.
              W SLD jest wesoło.
        • Gość: ### Re: Co się dzieje w SLD? IP: *.czajen.pl / 192.168.3.* 29.03.03, 16:03
          Gość portalu: ### napisał(a):

          > kataryno, wolalem czytac twoje sprawozdania z przesluchan,
          > natomiast zauwazam, ze stajesz sie "wszystkowiedzaca wiedzma ple
          > ple"
          > uwazaj zebys sie nie zdewaluowala, bo szkoda.
          >
          >
          > co do hmm... prezydenta.
          > czy ja sie nie przeslyszalem? ktos w tym artykule go nazwal
          > mezem stanu? swiat do gory nogami...
          • Gość: ### Re: Co się dzieje w SLD? IP: *.czajen.pl / 192.168.3.* 30.03.03, 17:43
            Gość portalu: ### napisał(a):

            > Gość portalu: ### napisał(a):
            >
            > > kataryno, wolalem czytac twoje sprawozdania z przesluchan,
            > > natomiast zauwazam, ze stajesz sie "wszystkowiedzaca wiedzma ple
            > > ple"
            > > uwazaj zebys sie nie zdewaluowala, bo szkoda.
            > >
            > >
            > > co do hmm... prezydenta.
            > > czy ja sie nie przeslyszalem? ktos w tym artykule go nazwal
            > > mezem stanu? swiat do gory nogami...
      • Gość: Unleashed Millera trochę szkoda, bo idzie w dół dzięki jednemu IP: *.si.rr.com 23.03.03, 21:52
        bardzo cwanemu żydkowi, którego zakłamanie sięgnęło zenitu. Ktos
        powinien tę bandę (redaktora nagrywającego i jego przyjaciół od
        wódeczki) odstrzelić.
        • gabrielacasey Do Unleashed - fajnie ze jestes... 23.03.03, 22:20
          I ja mysle podobnie - odpowiedzialam Andrzejowi, ze
          zamiast "czwartej Rzeczpospolitej" moze sie nam pojawic "czwarta
          wladza" Big Brothera Adama Michnika, wzajemnie sie podpierajaca
          i szantazujaca z Prezydentem - maja kupe wspolnych interesow i
          roznych "hakow".
          • Gość: kubajaw Re: Do Unleashed - fajnie ze jestes... IP: *.acn.pl / 10.72.3.* 23.03.03, 22:54
            gabrielacasey napisała:

            > I ja mysle podobnie - odpowiedzialam Andrzejowi, ze
            > zamiast "czwartej Rzeczpospolitej" moze sie nam pojawic "czwarta
            > wladza" Big Brothera Adama Michnika, wzajemnie sie podpierajaca
            > i szantazujaca z Prezydentem - maja kupe wspolnych interesow i
            > roznych "hakow".

            Choc pewnie nic to dla Pani nie znaczy to stracila Pani w moich oczach. Jak
            mozna sie identyfikowac ze stekiem inwektyw w ktorych celuje Unleashed? I skad
            tyle jadu w ludziach? Coz takiego im redaktor Michnik uczynil? Ze ma lewicowe
            poglady i nigdy sie z nimi nie kryl? Ze czesto mowi przykre rzeczy o polskiej,
            przepraszam za okreslenie, ale inne nie pasuje, skurwialej prawicy? Ze jest w
            stanie sie zdobyc na pojednawcze gesty wobec postkomunistow zeby wreszcie
            zaczac budowac a nie obrzucac sie bez konca blotem? Ze odbrazawia polska
            historie i walczy ze szkodliwymi mitami?
            A moze niektorych po prostu boli ze jest Polakiem zydowskiego pochodzenia i
            udalo mu sie zbudowac z przyjaciolmi, czesto tez zydowskiego pochodzenia,
            najbardziej popularny a jednoczesnie inteligencki dziennik w Polsce?
            • Gość: Agnieszka Co mnie zraża do Michnika. IP: *.acn.waw.pl 23.03.03, 23:04
              To, że ukradł "Gazetę Wyborczą". Wszystko jest opisane - spokojnie, rzeczowo i
              bez inwektyw - w jedynej (patrz: katalog Biblioteki Narodowej) książce "Gazeta
              Wyborcza. Początki i okolice", której drugie wydanie właśnie się ukazało (trzy
              dni temu kupiłam je w Prusie naprzeciwko Uniwerku).
              Ta lektura poraża, niestety.
            • Gość: Unleashed Tytułem wytłumaczenia: IP: *.si.rr.com 24.03.03, 01:47
              Owszem troche mnie poniosło, ale to cała prawda o Michniku -
              ukradł Wyborczą Solidarności (a właściwie wypromował tę gazetę
              nakładając sobie "gębę solidarnościowca"), a kiedy urósł w siłę
              zaczął kopać Solidarność i Lecha Wałęsę z siłą złośliwego muła.
              Najpierw próbował wcisnąć Kuronia na stanowisko prezydenta (taki
              ideowy walterowiec byłby łatwy do sterowania (sic)), potem
              zaczął popierać Kwacha (przez litość nie wspomnę życiorysu)
              wreszcie dowalił Solidarności podczas jej rządów tak, jak nawet
              Trybuna nie byłaby w stanie tego zrobić.
              Bez pardonu niszczy jakże szlachetnych przeciwników (Zbigniew
              Herbert, Waldemar Łysiak) a promuje psychicznie chore
              beztalencia (Kosiński).
              Okłamuje społeczeństwo z praktyką agenta SB: wojna w Jugosławii
              i rzekome masowe Groby Albańczyków, rzekome okrucieństwa Serbów
              oraz rzekome Amerykańskie przewagi w tym konflikcie; tragedia
              Jedwabnym i rozdmuchanie jej poprzez pryzmat żydowskiego punktu
              widzenia (zupełne pominięcie analiz historycznych wskazujących
              na winę innych osób niż Polaków). Nieomal nakazanie
              Kwaśniewskiemu kajania się za rzekome zbrodnie narodu polskieo
              na żydowskim, przy jednoczesnym pobłażaniu zbrodniom żydowskim w
              Palestynie (dwulicowość Michnika).
              "Michnik jest oszustem i kłamcą intelektualnym" - te słowa
              wypowiedział Herbert w filmie Zalewskiego p.t. "Obywatel Poeta",
              który to film został jednym z najmłodszych polskich półkowników
              dzięki koneksjom Michnika, który zablokował jego emisję.
              Jeśli szanowny "Koneser Inteligenckiej Gazety Michnika" życzy
              sobie, mogę przesłać na email cały artykuł W. Łysiaka na ten
              temat.
              • Gość: prośba Kmicica Re: Tytułem wytłumaczenia: IP: *.va.shawcable.net 24.03.03, 02:34
                Bardzo proszę gościa: UNLEASHED, aby był uprzejmy dołączyć cały
                artykuł Łysiaka, którego warto promować gdyż jest prawdziwym
                Polakiem, tzn. nie chrzczonym nożem.
                PS: Z góry dziękuję, a Michnik mówi zawsze prawdę kiedy się nie
                jąka.

                • Gość: Unleashed Cały artykuł Łysiaka p.t. Herbert IP: *.si.rr.com 24.03.03, 06:09
                  Waldemar Lysiak
                  Zbigniew Herbert

                  Zbigniew Herbert: "Michnik jest manipulatorem. To jest czlowiek
                  zlej woli, klamca, oszust intelektualny".

                  " - oni wygraja
                  pójda na twój pogrzeb i z ulga rzuca grude
                  a kornik napisze twój uladzony zyciorys"
                  Z. Herbert, "Przeslanie Pana Cogito"


                  Opinia Zbigniewa Herberta o Adamie Michniku - ze jest
                  manipulatorem, czlowiekiem zlej woli, klamca i oszustem
                  intelektualnym - nie zostala przez poete napisana, tylko
                  wypowiedziana, i mozna ja uslyszec ogladajac film Jerzego
                  Zalewskiego "Obywatel poeta". Rzecz wszakze w tym, iz ogladalo
                  go dotychczas niewiele osób (tylko widownia kolaudacyjna TVP,
                  czyli jurorzy oceniajacy, tudziez grono uczestników dwóch
                  niewielkich publicznych pokazów, plus prywatny krag ludzi
                  bliskich Zalewskiemu), a polska opinia publiczna jest juz od
                  prawie roku chroniona przed ta antykomunistyczna i
                  antymichnikowska "trucizna" staraniem cenzorów TVP
                  wskrzeszajacych bujne lata PRL-owskich "knebli z ulicy Mysiej".

                  Ta cenzuriada dostaje silne wsparcie od gazety Michnika, czego
                  dowodem wrecz drastycznym (nawet wobec standardów uprawianych
                  przez Michnika notorycznie) stal sie wywiad "Gazety Wyborczej" z
                  zona zmarlego poety (30-XII-2000-1-I-2001), w którym wdowa
                  prezentuje Herberta jako czlowieka bredzacego
                  chorobliwie "bardzo duzo zlych rzeczy". Ów glosny juz wywiad
                  Katarzyny Herbertowej - bedacy koronnym dowodem slusznosci sadu
                  Herberta o Michniku jako manipulatorze, klamcy i szalbierzu
                  intelektualnym kierowanym zla wola - stanie sie w przyszlosci
                  koronnym "casusem" dla wszystkich uczciwych analiz studialnych
                  (historiograficznych, publicystycznych czy akademickich)
                  tyczacych manipulacji prasowej tudziez intelektualnej. Tym
                  tekstem "Gazeta Wyborcza" dokonala rzeczy niemozliwej z pozoru:
                  zeszla nizej dna etycznego, które wyznaczyla sobie juz dawno
                  jako swój zwyczajny poziom.

                  Wsród najohydniejszych klamstw "Gaduly Wyrodnej" królowal
                  dotychczas tekst o tym, ze Powstancy Warszawscy (zolnierze AK)
                  programowo mordowali zydowskich niedobitków z getta
                  warszawskiego. Byl to wszakze paszkwil o tyle mniej grozny, ze
                  malo kto w takie arcyhaniebne pomówienie uwierzyl, bo nawet
                  mlodzi rodacy (czerpiacy wiedze historyczna od ojców i matek)
                  domyslili sie, iz "Adas" uprawia tu antypolska i antygojowska
                  szulerke gwoli jakichs swoich "wyzszych celów".

                  Tymczasem wywiad z zona Herberta moze byc wiarygodny dla
                  ogromnej liczby czytelników "GW", bo któz jak nie "pani
                  Katarzyna" znal psyche wielkiego poety, któz obcowal z nim
                  czesciej, któz lepiej wsluchiwal sie w bicie jego serca jak nie
                  malzonka? Ten czytelnik nie wie, iz udzielajac rzeczonego
                  wywiadu pani Herbertowa leczy wlasne kompleksy, podbechtywana
                  sprytnie przez interlokutora (tu klania sie Freud), a tym
                  bardziej nie wie, iz spowiadajaca sie na zamówienie dama
                  zwyczajnie kreuje (by nie powiedziec: falszuje) rzeczywistosc,
                  glównie metoda przemilczania faktów, które neglizuja jako
                  nonsensowne jej tezy o niepoczytalnosci Herberta
                  wywolanej "chorobowa nicia" co poete "oplotla" (cytuje barwne
                  sformulowania z wywiadu). Pani Herbertowa pomija
                  równiez "wstydliwe" dzis dla niej fakty towarzyskie (o czym za
                  chwile), by nie uczynic wywiadu humorystycznym. Zatem wywiad nie
                  jest komiczny - jest tragiczny, przez co rozumiem charakter i
                  poziom jego kluczowych fragmentów, tych, dla których w ogóle
                  zostal zmajstrowany, a które maja posmiertnie ubezwlasnowolnic
                  Herberta jako antymichnikowca i antykomuniste, i ubrudzic jego
                  sojuszników z kregu antykomunistycznego. Iluz to juz aforystów
                  zartowalo sobie, ze wdowy po wielkich ludziach winno sie
                  hinduskim zwyczajem palic na stosach razem z cialami mezów, by
                  nie mogly glupim lub falszywym slowem kalac pamieci malzonka,
                  albo robic z niego "post mortem" durnia badz wariata!

                  U zródel wywiadu pt. "Pani Herbert" lezy wspomniany film
                  pt. "Obywatel poeta", gdzie Herbert bez ogródek pietnuje ludzi
                  wladajacych rodzima kultura, publiczna mentalnoscia i scena
                  polityczna, czyli "samych swoich": komunistów, postkomunistów,
                  intelektualistów przefarbowanych taktycznie na pozorny
                  antykomunizm lub otwarcie lewicujacych (takze znanych twórców,
                  Milosza i innych), i wiesza psy na Michniku jako na szkodniku
                  moralnym, lajdaku par excellence. Kregi "postepowe" musialy
                  przeciw temu zareagowac. Zareagowaly swoim zwyczajem, czyli
                  cenzura. Film Zalewskiego ulegl cieciom, emisje ciagle
                  przesuwano "ad calendas Graecas", wreszcie jednak wyznaczono
                  termin w TVP 2: 28 lipca 2000. Ale filmu nie wyemitowano wtedy
                  (bo "sami swoi" okazali sie znowu mocniejsi), zostal
                  wiec "pólkownikiem".

                  Pech "samych swoich" polegal tu wszakze na tym, iz jeszcze nie
                  wszystkie polskie media sa czerwone lub rózowe - te nieliczne
                  przyzwoite wszczely publiczny bój o "Obywatela poete" (vide mój
                  artykul "Po stronie prawdy" w "Tygodniku Solidarnosc" 15-IX-
                  2000). Sprawa nabrala takiego rozglosu, ze kilka miesiecy
                  pózniej TVP (borykajaca sie z ciaglymi zarzutami o wskrzeszanie
                  cenzury) wyznaczyla nowy termin emisji filmu: 29 stycznia 2001.
                  Czy emisja rzeczywiscie nastapi (i w jakiej formie, z jakimi
                  cieciami cenzorskimi) - zobaczymy juz za kilka dzionków.
                  Wczesniej zobaczylismy kontruderzenia wyprzedzajace (to termin
                  wojskowy) nowo upieczonego antyHerbertowskiego duetu pan Michnik-
                  pani Herbert. Dwa. Z data 1 stycznia 2001 ukazal sie w gazecie
                  pana Michnika ów obrzydliwy wywiad dezawuujacy wielkiego poete.
                  Dzien pózniej - z data 2 stycznia - TVP otrzymala pismo
                  kancelarii adwokackiej reprezentujacej pania Herbertowa. Pismo
                  informowalo TVP 2, ze jesli film Zalewskiego zostanie
                  wyemitowany w swej formie pierwotnej (czyli oryginalnej) to pani
                  Katarzyna Herbert pozwie telewizje publiczna i PAI (Polska
                  Agencje Informacyjna - wspólproducenta filmu) przed sad.

                  Cóz tak bardzo zabolalo wdowe, ze wszczela kroki prawne, grozac
                  sadem ludziom i instytucjom zwiazanym z wyprodukowaniem i z
                  planowana emisja "Obywatela poety"? Michnik i jego kompania
                  postanowili wmówic opinii publicznej, ze tak pania Herbertowa
                  zdegustowaly antykomunistyczne i (zwlaszcza) antymichnikowskie
                  wypowiedzi Herberta, które serwuje ów film - i temu wlasnie
                  sluzy wywiad w noworocznej "GW". Jednak wsród ludzi, którzy juz
                  film ogladali, mówi sie (i to gremialnie, prawie bez wyjatków),
                  ze wdowe rozwscieczylo cos zupelnie innego. Duze partie dlugiego
                  jak na dokument (prawie póltoragodzinnego) filmu to wywiad z
                  wielka miloscia Herberta - z jedyna kobieta, dla której pisal
                  wiersze (notabene erotyki), i z która utrzymywal wieloletni
                  kontakt. Ta pani mówi nostalgicznie do kamery o ich milosci,
                  czulosci, przyjazni etc., co dla zony byc przyjemne nie moglo.

                  Udzielajac teraz wywiadu "GW", pani H. napomyka o kochankach
                  meza i (z widocznym przekasem) o tym, ze dla niej nie pisal
                  wierszy. Lecz pretensjami sercowo-lózkowymi nie daloby sie
                  zamazac wizerunku "Adasia" jako klamcy, manipulatora i
                  wydrwigrosza intelektualnego, wiec "Gazeta Wyborcza" musiala
                  eksponowac watek zupelnie inny: oto sama wdowa po nieodzalowanym
                  zaswiadcza, ze antysalonowosc, antykomunizm i (zwlaszcza)
                  antymichnikowosc Herberta byly przejawem starczej choroby (w
                  domysle: umyslowej) "Pana Cogito".Sformulowana pismem adwokackim
                  konkretna pretensja pani H. wobec filmu to... twarz i glos
                  Herberta. Pani H. zada - pod grozba trybunalu - usuniecia
                  z "Obywatela poety" wszystkich fragmentów zawierajacych twarz i
                  glos Zbigniewa Herberta (czyli wszystkich jego wypowiedzi
                  przeciw Michnikowi i komunistom), twierdzac, ze emitowanie tej
                  twarzy i tego glosu naruszaloby jej prawa, a uzasadnia zadanie
                  artykulem 81 Prawa Autorskiego mówiacym o "wizerunku" (vulgo
                  twierdzeniem, iz glos jest takze czescia "wizerunku", a wszelkie
                  prawa do upubliczniania "wizerunku" - calego "wizerunku" poety -
                  moze dawac tylko ona).

                  Roszczenia te wszakze zost
            • Gość: mk do 'kubajaw': michnik kuma sie z tymi co krew maja na IP: *.twcny.rr.com 24.03.03, 04:25
              rekach (sld=pzpr=stan wojenny+56.+70.+76.etc.); a propos:
              dlaczego tak brzydko mowisz o prawicy? moze jakies konkrety
              zamiast obelg? michnik byl w czerwonym zms czy zmp, ojciec
              lewicowiec, brat podobnie, no wiec nic dziwnego ze trzyma z
              kwachem i millerem; wszyscy po imieniu - takie samo bagno; al
              eprzyzanje ze wole michnika niz cala postkomune - przynajmniej
              byl w opozycji ale potem (89.+) skumal sie z oprawcami (i cos
              im tam wybaczyl?).
            • gabrielacasey Fajnie ze jestes kubajew... 24.03.03, 04:56
              Nie czytales moich wczorajszych wypowiedzi, Kubo, bo bys wiedzial. Bylam
              czytelniczka GW...poki mozna jej bylo wierzyc. W pewnym momencie rozpoczelo sie
              manipulowanie, "rzad dusz" i GW stracila swoj niewatpliwy atut - wiarygodnosc
              informacyjna. I sama zaczelam ja nazywac Gazeta Wybiorcza. I nie o lewicujace
              komentarze mi chodzi (bo taki profil gazety i jej prawa do wlasnej osobowosci
              zawsze tu bronilam), ale o stronnicza SELEKCJE INFORMACJI AGENCYJNYCH, a to juz
              cos zupelnie innego - informacyjna blokada. To przegiecie w strone "rzadu dusz"
              nie ma wiele wspolnego z lewicowoscia pogladow Michnika - ja go tu juz pare
              razy za te konsekwencje bronilam, jak bronilabym i Kuronia. Co wiecej: czujac
              przez skore KREACJE NOWEJ SOCJAL-DEMOKRACJI i "poprawke do Magdalenki" (tj.
              odciecie sie od niewygodnych "zaszlosci" po obu stronach) jednoznacznie
              stwierdzilam, ze w tej socjal-demokracji przynajmniej beda ludzie inteligentni,
              nawet bardzo inteligentni. I ze to wlasciwie najlepszy wariant, na jaki Polske
              w chwili obecnej stac.
              Fakt, ze zwracam uwage na to "orwellowskie" przegiecie GW nie jest uderzeniem w
              Gazete. O ile znam Michnika (a go naprawde znam, choc juz z przeszlosci)nigdy
              nie czynil z siebie i swych pogladow ani Sacrum, ani tabu. I sam jako pierwszy
              powtarzal za Miloszem: "Nie ten ptak zly, co swe gniazdo kala, lecz ten co o
              swym gniezdzie mowic nie pozwala"
              Niemniej nie ulega watpliwosci (to zapewne nieuniknione przy pewnym poziomie
              medialnego sukcesu), ze w pewnym momencie Michnik poczul sie "tworca krolow",
              jak "tworcami krolow" poczulo sie - na calym swiecie - wielu don podobnych i
              przed nim, i po nim. Ja Michnika nawet nie winie, bo "rzad dusz" moze byc jak
              narkotyk, niemniej media jako "czwarta wladza" moga byc i sa niebezpieczne dla
              demokracji.
              O tzw. prawicy wole nie mowic: AWS widzialam w akcji - postoje. Moze kiedys cos
              sie z sensem tu zrodzi, ale poki co, to tylko jakies embriony.
              Straciles w moich oczach, Kubo, wyjezdzaniem z antysemityzmem - juz onegdaj tu
              pisalam, ze najlepszych informacji o moim "antysemityzmie" udzieli Kostek
              Gebert i pani Luczywo. Z czasow, gdy byli tylko "nikim" w ciasnawych
              mieszkankach (Gebert z dziecmi na antresoli!)i gdy filosemityzm jeszcze nie byl
              modny, a political cotrrectness nawet sie nikomu nie snila.
              A jesli chodzi o interesy i "haki": nie ulega watpliwosci, ze Prezydent i
              Michnik graja o nowa polska i zeuropeizowana socjal-demokracje, w czym "betony"
              Millera (bardziej niz sam Miller) przeszkadzaja. Nie ulega takze watpliwosci,
              ze Michnik jakby kogos czy czegos sie obawial - pamietasz ten jego histeryczny
              wybuch na temat podsluchu? Osobiscie w ten podsluch wierze, ze starych czasow
              mi sie przypominaja zwiazki Czarzastego i Sokolowskiej z SB, dzis zapewne ABW.
              To jest niewatpliwie jakas potezna sila w tym panstwie, z ktora i Prezydent, i
              Michnik nie bardzo moga co zrobic. I ktorej obaj sie boja...
              Gdyby wypowiedzi na tym forum mialy jakikolwiek wplyw na prace nad ustawa o
              RiTV, to bym zapewne tego o "czwartej wladzy" nie powiedziala, by Czarzastym
              nie dopomagac. Ale tych wypowiedzi nikt pod uwage nie bierze, a wiec nie
              musialam dyplomatycznie milczec. I tyle.
        • Gość: mk unleased; ja cie 'odstrzele' na rr, idioto! IP: *.twcny.rr.com 24.03.03, 04:15
          ty zapluty komuchu, milosniku jakiegos millera z lodzi - won z
          USA!!!
          • gabrielacasey Jaki "milosnik Millera"? NAUCZ SIE CZYTAC, bo... 24.03.03, 05:11
            nie wiesz, czlowieku, o CZYM Uleashed mowi. A mowi o tym i o tych, ktorzy sa
            DOKLADNYM ZAPRZECZENIEM WSZELKIEJ LEWICOWOSCI. Poczytaj Herberta, poczytaj
            Lysiaka (o co zaklad, ze w reku nie miales? Poziom twej wypowiedzi
            jednoznacznie wskazuje na twoj bardzo niski poziom umyslowy), dopiero potem
            przeczytaj wypowiedz Unleashed. A na samym koncu te wypowiedz chocby z
            polowicznym sensem skomentuj. Bo -poki co - ja, jako obiektywny czytelnik
            wszystkich powyzszych wypowiedzi, widze w twoim poscie tylko jedno: zajadla
            wscieklosc malego czlowieka, ktory chce byc zauwazony, ktory tez by sie chetnie
            do tej dyskusji wlaczyl, ale nie ma z czym. A wiec rozpaczliwie wyrywa sie jak
            filip z konopii. I sam sie osmiesza!!!
          • Gość: Unleashed Nie jestem miłośnikiem Millera tylko nienawidzę IP: *.si.rr.com 24.03.03, 06:24
            GW i jej naczelnego hipokryty, arcykłamcy III RP. Tak poza tym,
            to możesz mi skoczyć. Jak się nie boisz, to daj namiar, to
            pogadamy twarzą w twarz.
        • Gość: pianistka Re: Millera trochę szkoda, bo idzie w dół dzięki IP: *.za.digi.pl 24.03.03, 08:48
          koleś miller idzie wdół tylko dzieki sobie!!
          zapomniał już jak dopierniczał oliwy do upadku AWS ,
          wreszcie sam tego doświadcza .
      • Gość: rom a jednak traci prezydent IP: *.wa.bigpond.net.au 23.03.03, 23:21

        traci Kwasniewski bo zwodzi ludzi...jakis list dostal od Rywina
        i przemilcza to...
        dopiero teraz Miller o tym wywala...
        Kwasniewski nie jest wiarygodny, a Miller potrafi walczyc i
        bronic sie i dlatego zyskuje
        • Gość: Unleashed Waldemar Łysiak - "Herbert" IP: *.si.rr.com 24.03.03, 02:06
          Waldemar Lysiak
          Zbigniew Herbert


          Zbigniew Herbert: "Michnik jest manipulatorem. To jest czlowiek
          zlej woli, klamca, oszust intelektualny".

          " - oni wygraja
          pójda na twój pogrzeb i z ulga rzuca grude
          a kornik napisze twój uladzony zyciorys"
          Z. Herbert, "Przeslanie Pana Cogito"


          Opinia Zbigniewa Herberta o Adamie Michniku - ze jest
          manipulatorem, czlowiekiem zlej woli, klamca i oszustem
          intelektualnym - nie zostala przez poete napisana, tylko
          wypowiedziana, i mozna ja uslyszec ogladajac film Jerzego
          Zalewskiego "Obywatel poeta". Rzecz wszakze w tym, iz ogladalo
          go dotychczas niewiele osób (tylko widownia kolaudacyjna TVP,
          czyli jurorzy oceniajacy, tudziez grono uczestników dwóch
          niewielkich publicznych pokazów, plus prywatny krag ludzi
          bliskich Zalewskiemu), a polska opinia publiczna jest juz od
          prawie roku chroniona przed ta antykomunistyczna i
          antymichnikowska "trucizna" staraniem cenzorów TVP
          wskrzeszajacych bujne lata PRL-owskich "knebli z ulicy Mysiej".

          Ta cenzuriada dostaje silne wsparcie od gazety Michnika, czego
          dowodem wrecz drastycznym (nawet wobec standardów uprawianych
          przez Michnika notorycznie) stal sie wywiad "Gazety Wyborczej" z
          zona zmarlego poety (30-XII-2000-1-I-2001), w którym wdowa
          prezentuje Herberta jako czlowieka bredzacego
          chorobliwie "bardzo duzo zlych rzeczy". Ów glosny juz wywiad
          Katarzyny Herbertowej - bedacy koronnym dowodem slusznosci sadu
          Herberta o Michniku jako manipulatorze, klamcy i szalbierzu
          intelektualnym kierowanym zla wola - stanie sie w przyszlosci
          koronnym "casusem" dla wszystkich uczciwych analiz studialnych
          (historiograficznych, publicystycznych czy akademickich)
          tyczacych manipulacji prasowej tudziez intelektualnej. Tym
          tekstem "Gazeta Wyborcza" dokonala rzeczy niemozliwej z pozoru:
          zeszla nizej dna etycznego, które wyznaczyla sobie juz dawno
          jako swój zwyczajny poziom.

          Wsród najohydniejszych klamstw "Gaduly Wyrodnej" królowal
          dotychczas tekst o tym, ze Powstancy Warszawscy (zolnierze AK)
          programowo mordowali zydowskich niedobitków z getta
          warszawskiego. Byl to wszakze paszkwil o tyle mniej grozny, ze
          malo kto w takie arcyhaniebne pomówienie uwierzyl, bo nawet
          mlodzi rodacy (czerpiacy wiedze historyczna od ojców i matek)
          domyslili sie, iz "Adas" uprawia tu antypolska i antygojowska
          szulerke gwoli jakichs swoich "wyzszych celów".

          Tymczasem wywiad z zona Herberta moze byc wiarygodny dla
          ogromnej liczby czytelników "GW", bo któz jak nie "pani
          Katarzyna" znal psyche wielkiego poety, któz obcowal z nim
          czesciej, któz lepiej wsluchiwal sie w bicie jego serca jak nie
          malzonka? Ten czytelnik nie wie, iz udzielajac rzeczonego
          wywiadu pani Herbertowa leczy wlasne kompleksy, podbechtywana
          sprytnie przez interlokutora (tu klania sie Freud), a tym
          bardziej nie wie, iz spowiadajaca sie na zamówienie dama
          zwyczajnie kreuje (by nie powiedziec: falszuje) rzeczywistosc,
          glównie metoda przemilczania faktów, które neglizuja jako
          nonsensowne jej tezy o niepoczytalnosci Herberta
          wywolanej "chorobowa nicia" co poete "oplotla" (cytuje barwne
          sformulowania z wywiadu). Pani Herbertowa pomija
          równiez "wstydliwe" dzis dla niej fakty towarzyskie (o czym za
          chwile), by nie uczynic wywiadu humorystycznym. Zatem wywiad nie
          jest komiczny - jest tragiczny, przez co rozumiem charakter i
          poziom jego kluczowych fragmentów, tych, dla których w ogóle
          zostal zmajstrowany, a które maja posmiertnie ubezwlasnowolnic
          Herberta jako antymichnikowca i antykomuniste, i ubrudzic jego
          sojuszników z kregu antykomunistycznego. Iluz to juz aforystów
          zartowalo sobie, ze wdowy po wielkich ludziach winno sie
          hinduskim zwyczajem palic na stosach razem z cialami mezów, by
          nie mogly glupim lub falszywym slowem kalac pamieci malzonka,
          albo robic z niego "post mortem" durnia badz wariata!

          U zródel wywiadu pt. "Pani Herbert" lezy wspomniany film
          pt. "Obywatel poeta", gdzie Herbert bez ogródek pietnuje ludzi
          wladajacych rodzima kultura, publiczna mentalnoscia i scena
          polityczna, czyli "samych swoich": komunistów, postkomunistów,
          intelektualistów przefarbowanych taktycznie na pozorny
          antykomunizm lub otwarcie lewicujacych (takze znanych twórców,
          Milosza i innych), i wiesza psy na Michniku jako na szkodniku
          moralnym, lajdaku par excellence. Kregi "postepowe" musialy
          przeciw temu zareagowac. Zareagowaly swoim zwyczajem, czyli
          cenzura. Film Zalewskiego ulegl cieciom, emisje ciagle
          przesuwano "ad calendas Graecas", wreszcie jednak wyznaczono
          termin w TVP 2: 28 lipca 2000. Ale filmu nie wyemitowano wtedy
          (bo "sami swoi" okazali sie znowu mocniejsi), zostal
          wiec "pólkownikiem".

          Pech "samych swoich" polegal tu wszakze na tym, iz jeszcze nie
          wszystkie polskie media sa czerwone lub rózowe - te nieliczne
          przyzwoite wszczely publiczny bój o "Obywatela poete" (vide mój
          artykul "Po stronie prawdy" w "Tygodniku Solidarnosc" 15-IX-
          2000). Sprawa nabrala takiego rozglosu, ze kilka miesiecy
          pózniej TVP (borykajaca sie z ciaglymi zarzutami o wskrzeszanie
          cenzury) wyznaczyla nowy termin emisji filmu: 29 stycznia 2001.
          Czy emisja rzeczywiscie nastapi (i w jakiej formie, z jakimi
          cieciami cenzorskimi) - zobaczymy juz za kilka dzionków.
          Wczesniej zobaczylismy kontruderzenia wyprzedzajace (to termin
          wojskowy) nowo upieczonego antyHerbertowskiego duetu pan Michnik-
          pani Herbert. Dwa. Z data 1 stycznia 2001 ukazal sie w gazecie
          pana Michnika ów obrzydliwy wywiad dezawuujacy wielkiego poete.
          Dzien pózniej - z data 2 stycznia - TVP otrzymala pismo
          kancelarii adwokackiej reprezentujacej pania Herbertowa. Pismo
          informowalo TVP 2, ze jesli film Zalewskiego zostanie
          wyemitowany w swej formie pierwotnej (czyli oryginalnej) to pani
          Katarzyna Herbert pozwie telewizje publiczna i PAI (Polska
          Agencje Informacyjna - wspólproducenta filmu) przed sad.

          Cóz tak bardzo zabolalo wdowe, ze wszczela kroki prawne, grozac
          sadem ludziom i instytucjom zwiazanym z wyprodukowaniem i z
          planowana emisja "Obywatela poety"? Michnik i jego kompania
          postanowili wmówic opinii publicznej, ze tak pania Herbertowa
          zdegustowaly antykomunistyczne i (zwlaszcza) antymichnikowskie
          wypowiedzi Herberta, które serwuje ów film - i temu wlasnie
          sluzy wywiad w noworocznej "GW". Jednak wsród ludzi, którzy juz
          film ogladali, mówi sie (i to gremialnie, prawie bez wyjatków),
          ze wdowe rozwscieczylo cos zupelnie innego. Duze partie dlugiego
          jak na dokument (prawie póltoragodzinnego) filmu to wywiad z
          wielka miloscia Herberta - z jedyna kobieta, dla której pisal
          wiersze (notabene erotyki), i z która utrzymywal wieloletni
          kontakt. Ta pani mówi nostalgicznie do kamery o ich milosci,
          czulosci, przyjazni etc., co dla zony byc przyjemne nie moglo.

          Udzielajac teraz wywiadu "GW", pani H. napomyka o kochankach
          meza i (z widocznym przekasem) o tym, ze dla niej nie pisal
          wierszy. Lecz pretensjami sercowo-lózkowymi nie daloby sie
          zamazac wizerunku "Adasia" jako klamcy, manipulatora i
          wydrwigrosza intelektualnego, wiec "Gazeta Wyborcza" musiala
          eksponowac watek zupelnie inny: oto sama wdowa po nieodzalowanym
          zaswiadcza, ze antysalonowosc, antykomunizm i (zwlaszcza)
          antymichnikowosc Herberta byly przejawem starczej choroby (w
          domysle: umyslowej) "Pana Cogito".Sformulowana pismem adwokackim
          konkretna pretensja pani H. wobec filmu to... twarz i glos
          Herberta. Pani H. zada - pod grozba trybunalu - usuniecia
          z "Obywatela poety" wszystkich fragmentów zawierajacych twarz i
          glos Zbigniewa Herberta (czyli wszystkich jego wypowiedzi
          przeciw Michnikowi i komunistom), twierdzac, ze emitowanie tej
          twarzy i tego glosu naruszaloby jej prawa, a uzasadnia zadanie
          artykulem 81 Prawa Autorskiego mówiacym o "wizerunku" (vulgo
          twierdzeniem, iz glos jest takze czescia "wizerunku", a wszelkie
          prawa do upubliczniania "wizerunku" - calego "wizerunku" poety -
          moze dawac tylko ona).

          Roszczenia te wszakze zo
          • gabrielacasey FAJNIE ZE JESTES, UNLEASHED !!! 24.03.03, 05:17
      • Gość: pzpr Re: Co się dzieje w SLD? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 24.03.03, 14:15
        A niech ich wszystkich szlag jasny a niespodziewany trafi! Amen
    • Gość: falk Re: Co się dzieje w SLD? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.03.03, 21:11
      i z czego sie cieszysz? Ze kolejny uklad rzadzacy sie sypie? Ze
      SLD nie jest madrzejszy od AWS? Nie kocham komuchow, nie rozumiem
      Michnika ktory sie z nimi brata, nie uwazam zeby rzad Millera
      mial kwalifikacje i kompetencje zeby w pelni odpowiedzialnie
      rzadzic panstwem, a jego dotychczasowe dokonania sa dosc
      zalosne... ale ktos przeciez musi rzadzic... i wprowadzic RP do
      UE... Jesli nie rzad SLD (w obecnym ukladzie parlamentarnym) to
      kto? Samoobrona? LPR? bo o poparciu spolecznym PO i PiS nie ma co
      mowic...
      A co do stworzenia IV Rzeczpospolitej... kiedys Gierek (ten sam
      za ktorym wszyscy tesknia ;-)) rzucil haslo 'budujemy druga
      Polske'. I jakis polpodziemny kabaret momentalnie zareagowal
      pytaniami: -po pierwsze, z czego? a po drugie, kto dokonczy ta
      pierwsza?
      Wydaje mi sie ze te pytania sa dzisiaj per analogiam cholernie
      aktualne...

      • Gość: mk do 'falk': a dlaczego nie Po i PiS? IP: *.twcny.rr.com 24.03.03, 04:38
        a ja uwazam ze moze czas na PiS: na pewno gorsi nie
        beda...dobiora sobie paru z innych partii i bedzie wcale niezly
        rzad (i parlament).
        • gabrielacasey Nie dobiora - brak popatrcia dla PO, a PiS.... 24.03.03, 06:00
          Wole nie mowic - powiedzmy, ze sa zbyt emocjonalni jak na politykow. A w Sejmie
          i tak juz sa - tu ich czasem dziecinna emocjonalnosc moze sie przydac.
    • Gość: prawda Re: Co się dzieje w SLD? IP: 62.233.165.* 23.03.03, 21:21
      to ja wychodze na przod, tak to 17.5m usd lapowki bylo dla SLD,
      szkoda ze kazali mi sie tak dlugo ukrywac
    • Gość: Ponnto Re: Co się dzieje z SLD? IP: *.proxy.aol.com 23.03.03, 21:27
      Miller jest nie zdolny do rzadzenia krajem i musi odejsc.Jesli
      nie odejdzie to przez Sld nie wejdziemy do Uni.Jego poparcie juz
      spadlo do najnizszych notowan.Miler pokazal ze niepotrafi
      walczyc z korupcja i bezrobociem.Nie ma sensu trzymac sztucznie
      rzadu,ktory nic nie robi dla kraju.I tylko chce sie utrzymac za
      wszelka cene u wladzy.Prezydent musi zmienic Premiera,bo bedzie
      zle w kraju.
    • Gość: zgred Re: Co się dzieje w SLD? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.03.03, 21:27
      > I bardzo dobrze. Nareszcie leica doświadcza tego samego procesu,
      > który był udziałem AWS. To nie jest schadenfreude, ale Polska nie
      > może stać na jednej nodze i to lewej. Może nareszcie doprowadzić
      > to do przejścia z okresu postkomunistycznego do "CZWARTEJ
      > RZECZPOSPOLITEJ"
      No właśnie. I z czego tu się cieszyć? Na prawej nodze stało się bardzo
      niepewnie. Wyglądało na to że lewa noga jest stabilniejsze. A to też próchno.
      A więc co nam pozostaje - kikuty!
      Nie mogę zrozumieć jak to jest. W końcu na prawicy było wielu mądrych ludzi z
      dobrymi pomysłami na Polskę. Dlaczego nie ma tak nikogo, kto potrafiłby to
      pozbierać do kupy i stworzyć stabilniejszą formację. Wtedy o lewa noga
      musiałaby bardziej dbać o stabilność. No i może dorobilibyśmy się jakiegoś
      rozsądniejszego układu. Wszelkie cudowne leki w postaci nowych wyborów czy
      wyborow jednomandatowych to jest leczenie gangreny pudrem.
      • Gość: ### Re: Co się dzieje w SLD? IP: *.sims.nrc.ca 23.03.03, 21:40
        po prostu beznadzieja...korupcja i bezradnosc we wszelkich
        opcjach politycznych.
        czy my, jak rosjanie, nie potrafimy zyc w demokracji? musimy byc
        zdani na dyktature?
        • Gość: zgred Re: Co się dzieje w SLD? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.03.03, 21:52
          > po prostu beznadzieja...korupcja i bezradnosc we wszelkich
          > opcjach politycznych.
          > czy my, jak rosjanie, nie potrafimy zyc w demokracji? musimy byc
          > zdani na dyktature?
          A gdzie Ty u nas widzisz materiał na porządnego dyktatora? Na pajaca to może
          tak, ale dyktatora?
      • Gość: falk Re: Co się dzieje w SLD? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.03.03, 21:52
        [...]
        > Nie mogę zrozumieć jak to jest. W końcu na prawicy było wielu
        mądrych ludzi z
        > dobrymi pomysłami na Polskę. Dlaczego nie ma tak nikogo, kto
        potrafiłby to
        > pozbierać do kupy i stworzyć stabilniejszą formację. Wtedy o
        lewa noga
        > musiałaby bardziej dbać o stabilność. No i może dorobilibyśmy
        się jakiegoś
        > rozsądniejszego układu. Wszelkie cudowne leki w postaci nowych
        wyborów czy
        > wyborow jednomandatowych to jest leczenie gangreny pudrem.

        trudno sie z Toba nie zgodzic; natomiast co do Twojego pytania...
        sam tego nie rozumiem... Moze to sie zaczelo od 'wojny na gorze'
        kiedy okazalo sie ze partykularne interesy sa wazniejsze od dobra
        ogolnego, a nawet od zwyklej przyzwoitosci. A przeciez wtedy
        Komitety Obywatelskie praktycznie rzadzily Polska, a komuszkowie
        sparalizowani ze strachu i (przejsciowego) wstydu siedzieli
        pokornie po katach i glosowali tak jak chciala prawica...
        pokornie i karnie...
        Moze wtedy. A moze kiedy okazalo sie ze wiecej mozna wygrac
        populizmem i opluwaniem tych aroganckich madrali z UD i UW niz
        zdroworozsadkowym dzialaniem dla panstwa i jego rozwoju... ze to
        sie lepiej przelicza na glosy i mandaty...
        A to oznacza skutecznosc, a skutecznosc jest w polityce
        najwazniejsza...
        Nie wiem. Co gorsza, nie wiem, czy to mogloby sie lepiej skonczyc...

        • Gość: zgred Re: Co się dzieje w SLD? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.03.03, 22:04
          > trudno sie z Toba nie zgodzic; natomiast co do Twojego pytania...
          > sam tego nie rozumiem... Moze to sie zaczelo od 'wojny na gorze'
          > kiedy okazalo sie ze partykularne interesy sa wazniejsze od dobra
          > ogolnego, a nawet od zwyklej przyzwoitosci. A przeciez wtedy
          > Komitety Obywatelskie praktycznie rzadzily Polska, a komuszkowie
          > sparalizowani ze strachu i (przejsciowego) wstydu siedzieli
          > pokornie po katach i glosowali tak jak chciala prawica...
          > pokornie i karnie...

          Zadziwiająca jest tutaj recydywa. Raz się sparzyli, ku swojemu maksymalnemu
          zdziwieniu oddali władzę lewicy. I co? Czy to ich czegoś nauczyło? Nastepna
          zmiana. Pełnia władzy. Maksymalne poparcie społeczne. Fantastyczne notowania
          opinii publicznej. I d...
          Znowu bratobójcze walki i wykańczanie się wzajemne. No i skończyło się, jak się
          skończyć musiało.
          Według mnie prawica nie cierpi na brak przywodców, tylko na ich nadmiar. Nie da
          się stworzyć sprawnej armii składającej się z samych generałów.
          Wydaje mi się, że to jest też przyczyna obecnego upadku lewicy. Też namnożyło
          się generałów.
        • Gość: stanley47 Re: Co się dzieje w SLD? IP: 195.116.21.* 24.03.03, 02:05
          Gość portalu: falk napisał(a):

          > [...]
          > > Nie mogę zrozumieć jak to jest. W końcu na prawicy było
          wielu
          > mądrych ludzi z
          > > dobrymi pomysłami na Polskę. Dlaczego nie ma tak nikogo, kto
          > potrafiłby to
          > > pozbierać do kupy i stworzyć stabilniejszą formację. Wtedy o
          > lewa noga
          > > musiałaby bardziej dbać o stabilność. No i może
          dorobilibyśmy
          > się jakiegoś
          > > rozsądniejszego układu. Wszelkie cudowne leki w postaci
          nowych
          > wyborów czy
          > > wyborow jednomandatowych to jest leczenie gangreny pudrem.
          >
          > trudno sie z Toba nie zgodzic; natomiast co do Twojego
          pytania...
          > sam tego nie rozumiem... Moze to sie zaczelo od 'wojny na
          gorze'
          > kiedy okazalo sie ze partykularne interesy sa wazniejsze od
          dobra
          > ogolnego, a nawet od zwyklej przyzwoitosci. A przeciez wtedy
          > Komitety Obywatelskie praktycznie rzadzily Polska, a
          komuszkowie
          > sparalizowani ze strachu i (przejsciowego) wstydu siedzieli
          > pokornie po katach i glosowali tak jak chciala prawica...
          > pokornie i karnie...
          > Moze wtedy. A moze kiedy okazalo sie ze wiecej mozna wygrac
          > populizmem i opluwaniem tych aroganckich madrali z UD i UW niz
          > zdroworozsadkowym dzialaniem dla panstwa i jego rozwoju... ze
          to
          > sie lepiej przelicza na glosy i mandaty...
          > A to oznacza skutecznosc, a skutecznosc jest w polityce
          > najwazniejsza...
          > Nie wiem. Co gorsza, nie wiem, czy to mogloby sie lepiej
          skonczyc...
          >
          falk, widzę że się trochę zagubiłes. Ale z jednym masz
          rację:początkiem wszelkiego zła po 89 r. była wojna na górze.
          Rozbita prawica, wzmocniona lewica, początek wielkiego chaosu,
          trwającego do dziś. Etos solidarnościowy się upupił, wartości
          wyższe uległy erozji, zaczęła sie walka nie o dobro Ojczyzny, a
          o swoje. Wojnę z podpuchy Kaczorów rozpoczął Wałęsa, a o swoje
          zaczął walczyc o ile mnie pamiec nie myli Kropiwnicki, żądajac
          odszkodowania za doznane za komuny krzywdy. Od tego momentu
          kolejne rządy są coraz gorsze jeżeli chodzi o łupy powyborcze.
          Każdy kolejny zwala na poprzedników ale jest jeszcze gorszy.
          Szczytem były rządy SLD od 93 do 97 r. A potem już rowno AWS na
          poz. poprzedników, i teraz znów skok SLD powyżej wszelkich
          wypracowanych dotyczczas norm TKM. Efekt: Rywin, Kluska,
          Modrzejewski, dyr. Poczty P. Orlenu itp. Klasa polityczna
          całkowicie już zapomniala swojej prawdziwej roli. Miller,
          dlatego nie zgłośił spr. Rywina do prokuratury bo to nie byłoby
          dobre dla SLD. A że dla oczyszczenia życia z takich
          korupcyjnych propozycji, byłoby dobre dla Polski, to nie
          ważne. Liczy się bardziej interes partii. Tak ale na krótką
          metę. Co mam nadzieję, teraz może Miller zrozumie, a może i nie?
    • Gość: PATRIOTA Re: Co się dzieje w SLD? IP: *.tvk.tpsa.pl 23.03.03, 21:54
      Niech aparatczyki czytają "Nową klasę wyzyskiwaczy" Milowana
      Dzilasa napisaną na przełomie lat 40/50 ubiegłego wieku. Niech
      tych opasłych baronów z jaskierniowym językiem zamienią na ludzi
      mówiących po ludzku.Te ostatnie 18-25% elektoratu wymrze
      naturalnie i skończy się ten żelazny elektorat emerytowanych
      utrwalaczy władzy ludowej. Wtedy i Miller i Kwaśniewski i
      Jaskiernia i Wenderlich i Lewandowski i Kalisz - będą stawali
      przed sądami powszechnymi [trybunały stanu to dla nich za wysoki
      próg], tak jak Jaruzelski. Niech wreszccie sobie zdadzą sprawę,
      że okrągłego stołu już nie będzie i kwitów nie da się spalić.
      • Gość: PAT Re: Co się dzieje w SLD? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.03.03, 22:12
        Nazwanie w artykule p.prezydenta Mężem Stanu jest sporym nadużyciem.
        Mąż Stanu to polityk który ma jasną śmiałą wizję rozwoju kraju, ktoś kto
        dobro tegoż kraju przekłada ponad jakiekolwiek interesy własne badź
        grupy (partii).
        Sądzę, że właśnie brak w naszym kraju mężów stanu jest naszym nieszczęściem.
        Większość naszej klasy politycznej to miernota , pazerność i prywata.
        • Gość: jomart Re: Co się dzieje w SLD? IP: *.icpnet.pl 23.03.03, 22:53
          AMEN
        • Gość: mk do PAT: a co sadzisz o Plazynskim? IP: *.twcny.rr.com 24.03.03, 04:46
          moz enie jest tak zle: co sadzisz o Plazynskim? Mysle ze ma
          szanse byc coraz lepszy - zeby tylko wyniosl sie od tej partii
          bylego szpiega Olechowskiego...
          • gabrielacasey Re: do PAT: a co sadzisz o Plazynskim? 24.03.03, 05:33
            Przykro mi, ze ja ci musze odpowiedziec, bo PAT nam gdzies zniknal. Plazynski
            jest CENTRYSTA i niewatpliwie czlowiekiem nieglupim, potrafi i myslec, i
            sluchac, i rozmawiac (ja to znam nie tylko z mediow, ale i z praktycznego
            doswiadczenia). Zbyt pozno odcial sie od AWS - ta formacja byla juz wowczas
            martwa, gdy nam rzadzila. I pelna niewyobrazalnych glupcow. Nie jestem pewna,
            czy z "trojcy" nalezaloby usunac Olechowskiego - od czasow BBWR nie wiem, o co
            on gra, choc wiem, ze gra - oby nie tylko o wlasna prezydenture. Tusk jest
            ciekawa postacia, choc niezly z niego cwaniak, ale i swietny i praktyczny mozg.
            Niestety i ta "trojca", i cale ugrupowanie, nie ma wlasciwie zadnego poparcia i
            oparcia; nb. takze i dzieki usilnej pracy polskich mediow nad polska
            swiadomoscia. Sama dobrze im zycze, ale sa to jakby pobozne zyczenia.
      • Gość: mk brawo PATRIOTA! IP: *.twcny.rr.com 24.03.03, 04:43
        swietnie powiedziales! Dzieki :D
    • Gość: polonus miller jako smiec skonczy gdzie?????? IP: *.rasserver.net 23.03.03, 22:00
      na smietniku..:) jakiz piekny jest ten swiat...nic w przyrodzie
      nie gine... co najwyzej GNIJE!!!!!
    • Gość: Jurek Lekcja pokory dla sldupkow IP: *.dialup.umb.edu 23.03.03, 22:11
    • gabrielacasey Re: Co się dzieje w SLD? 23.03.03, 22:16
      A czy nie boi sie Pan, ze zamiast "czwartej Rzeczpospolitej"
      bedziemy miec "czwarta wladze" mediow Adama Michnika, wzajemnie
      sie podpierajaca z Prezydentem?
      • Gość: falk Re: Co się dzieje w SLD? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.03.03, 23:08
        > A czy nie boi sie Pan, ze zamiast "czwartej Rzeczpospolitej"
        > bedziemy miec "czwarta wladze" mediow Adama Michnika, wzajemnie
        > sie podpierajaca z Prezydentem?

        to bylo do mnie?
        niestety ten cholerny portal tej ohydnej gazety jest miejscami
        dosc sp...
        ale przyjmuje ze bylo do mnie ;-)wiec odpowiadam
        Nie, nie boje sie. Boje sie IV RP dlatego ze w ksztalcie za
        ktorym teskni najbardziej prawicowa czesc sceny politycznej jest
        tworem dosc przerazajacym. A poza tym tesknota za IV RP jest
        przejawem myslenia magicznego, tego samego ktore calkiem
        rozsadnym ludziom miesza w glowach i doprowadza ich do twierdzen
        typu 'wszystko przez to ze nie powywieszalismy w swoim czasie
        x1000 komunistow"
        Ano nie powywieszalismy. I mysle ze to dobrze, mimo wszystko, bo
        tak naprawde w PRL u schylku nie bylo ani jednego komunisty, za
        to trzydziesci pare milionow ludzi bardziej lub mniej uwiklanych
        w system, skazonych, oglupialych, schamialych i przyzwyczajonych
        do cenzury, marnotrawstwa, obijania sie, kombinowania... I las
        szubienic by tego nie zmienil. Nawet publiczna dekapitacja
        Jaruzelskiego, Kiszczaka, Urbana a tez mlodego aktywu PZPR...
        niestety.
        Co do IV wladzy -mylisz pojecia. Sam Michnik z Agora nawet jakby
        kupil Polsat, II program TVP i Wydawnictwa Pedagogiczne na
        dodatek nie bylby w stanie niczym rzadzic. Owszem, Agora
        (zostawmy biednego Michnika, ktory mimo podlegania ustawom
        norymberskim o robieniu biznesu ma baardzo blade pojecie) bylaby
        realna sila na rynku medialnym, i liczaca sie potega finansowa.
        Ale z tego wynika bardzo niewiele. Zastanow sie -Gazeta Wyborcza
        i scisle zwiazane z nia radia lokalne robily co mogly zeby -przy
        zachowaniu pozorow maksymalnej bezstronnosci- wspomoc i
        wypromowac Unie Wolnosci. I gdzie UW teraz jest?
        I jeszcze co do tej IV wladzy w sojuszu z Olkiem K... to
        oczywiscie absurd...
        ale tak sobie mysle... a niechby do tego doszlo. Niechby wreszcie
        pojawil sie jakis spisek masonski, syjonistyczny, opus dei czy
        jakis inny, ktory moglby i chcial wziac odpowiedzialnosc za RP...
        i ktory rzadzilby zza kulis, niejawnie, podstepnie ale rzadzilby,
        kompetentnie i odpowiedzialnie... nawet to byloby lepsze od tego
        co jest teraz...
        To powyzsze to oczywiscie zart. Ale nie do konca :-( niestety :-(
        • Gość: stanley47 Re: Co się dzieje w SLD? IP: 195.116.21.* 24.03.03, 01:32
          Niech władzę weżmie IV, V, czy nawet VI władza, jeżeli będzie
          tak zarządzana jak Agora to proszę bardzo. Mi to odpowiada,
          jeżeli nie będzie bezrobocia a gospodarka polska będzie na tle
          innych gospodarek europejskich taka silna jak Agora na tle
          innych firm medialnych w Polsce.
          • gabrielacasey W przypadku RP trudniej o amerykanski kapital !!! 24.03.03, 05:24
        • gabrielacasey Do falka 24.03.03, 05:23
          Mysle, ze jestesmy blizej w swych pogladach, nizli Pan mysli. Co do "czwartej
          wladzy" - nie myle pojec, bo nie myslalam o imperium medialnym (choc juz przez
          druga osobe tak zostalam odczytana. Widac moj blad, ale to byla glownie gra
          slowna; z pewna ironia wobec p.Andrzeja). Myslalam o "rzadzie dusz" i
          manipulacji medialnej. Wiecej o tym ostatnim: i w mej wlasnej odpowiedzi do
          kubajawa i w b. ciekawych i obszernych wypowiedziach Unleashed.
        • Gość: student Re: Co się dzieje w SLD? IP: *.gorowo-ilowieckie.sdi.tpnet.pl 24.03.03, 06:29
          Gość portalu: falk napisał(a):

          > > A czy nie boi sie Pan, ze zamiast "czwartej Rzeczpospolitej"
          > > bedziemy miec "czwarta wladze" mediow Adama Michnika, wzajemnie
          > > sie podpierajaca z Prezydentem?
          >
          > to bylo do mnie?
          > niestety ten cholerny portal tej ohydnej gazety jest miejscami
          > dosc sp...
          > ale przyjmuje ze bylo do mnie ;-)wiec odpowiadam
          > Nie, nie boje sie. Boje sie IV RP dlatego ze w ksztalcie za
          > ktorym teskni najbardziej prawicowa czesc sceny politycznej jest
          > tworem dosc przerazajacym. A poza tym tesknota za IV RP jest
          > przejawem myslenia magicznego, tego samego ktore calkiem
          > rozsadnym ludziom miesza w glowach i doprowadza ich do twierdzen
          > typu 'wszystko przez to ze nie powywieszalismy w swoim czasie
          > x1000 komunistow"
          > Ano nie powywieszalismy. I mysle ze to dobrze, mimo wszystko, bo
          > tak naprawde w PRL u schylku nie bylo ani jednego komunisty, za
          > to trzydziesci pare milionow ludzi bardziej lub mniej uwiklanych
          > w system, skazonych, oglupialych, schamialych i przyzwyczajonych
          > do cenzury, marnotrawstwa, obijania sie, kombinowania... I las
          > szubienic by tego nie zmienil. Nawet publiczna dekapitacja
          > Jaruzelskiego, Kiszczaka, Urbana a tez mlodego aktywu PZPR...
          > niestety.
          > Co do IV wladzy -mylisz pojecia. Sam Michnik z Agora nawet jakby
          > kupil Polsat, II program TVP i Wydawnictwa Pedagogiczne na
          > dodatek nie bylby w stanie niczym rzadzic. Owszem, Agora
          > (zostawmy biednego Michnika, ktory mimo podlegania ustawom
          > norymberskim o robieniu biznesu ma baardzo blade pojecie) bylaby
          > realna sila na rynku medialnym, i liczaca sie potega finansowa.
          > Ale z tego wynika bardzo niewiele. Zastanow sie -Gazeta Wyborcza
          > i scisle zwiazane z nia radia lokalne robily co mogly zeby -przy
          > zachowaniu pozorow maksymalnej bezstronnosci- wspomoc i
          > wypromowac Unie Wolnosci. I gdzie UW teraz jest?
          > I jeszcze co do tej IV wladzy w sojuszu z Olkiem K... to
          > oczywiscie absurd...
          > ale tak sobie mysle... a niechby do tego doszlo. Niechby wreszcie
          > pojawil sie jakis spisek masonski, syjonistyczny, opus dei czy
          > jakis inny, ktory moglby i chcial wziac odpowiedzialnosc za RP...
          > i ktory rzadzilby zza kulis, niejawnie, podstepnie ale rzadzilby,
          > kompetentnie i odpowiedzialnie... nawet to byloby lepsze od tego
          > co jest teraz...
          > To powyzsze to oczywiscie zart. Ale nie do konca :-( niestety :-(
          Dokładnie (stricte) o to chodzi. Zatem dziękuję za najtrafniejszą syntezę
          opisywanego stanu rzeczy. :-D.
      • Gość: mk zmienic prezydenta, wzmocnic media IP: *.twcny.rr.com 24.03.03, 04:49
        trzeba wiec zmienic przezydenta, parlament i rzad i wzmocni
        inne media poza Agora i GW. Gdzie sa dobrzy dziennikarze? Do
        pracy! Do boju? Bedziemy Was czytac przez internet zamiast GW,
        tylko cos stworzcie alternatywnego, z dobrym dziennikarstwem.
    • Gość: Agnieszka Mniejsza o SLD. Chodzi o Polskę. IP: *.acn.waw.pl 23.03.03, 22:45
      Jedną stroną konfliktu jest Miller z obecnym rządem, "Trybuna",
      a także (w tzw. aferze Rywina) Kwiatkowski, Czarzasty i
      Jakubowska.
      Drugą stroną konfliktu jest Kwaśniewski, a tak naprawdę
      Kwaśniewski, Michnik i Urban oraz "Rzeczpospolita", "Nie"
      i "Gazeta Wyborcza".
      Konflikt jest - w pierwszym przybliżeniu - o czwartą władzę w
      Polsce czyli o pluralizm opinii, o brak skutecznej cenzury i o
      brak hegemona w mediach.
      W drugim przybliżeniu (czyli tak naprawdę) chodzi o władzę w
      Polsce W OGÓLE.
      Mnie osobiście martwi to, że tzw. światła opozycja - PO i PiS -
      zdają się jednoznacznie popierać w.w. drugą stronę konfliktu.
      Wychodzi na to, że niedługo egzotyczny alians SLD+SAM+LPR
      zmierzy się z sojuszem Kwach+Michnik+Media. Nie ma żadnej
      wątpliwości, że TVN, Polsat, Zetka, TOK, RMF, a także "Super
      Express", "ŻW" oraz "Onet" staną solidarnie (tak jak już od
      dawna stoją)po stronie "GW", prezydenta i Michnika.
      Martwię się, bo tak staszny awantaż (dominacja, hegemonia,
      niemal monopol) fatalnie rokuje mojemu krajowi.
      • gabrielacasey To my sie, baby, o to samo martwimy 24.03.03, 05:37
    • Gość: luk Źle się dzieje w królestwie duńskim... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 23.03.03, 23:02
      Chwała Bogu za ten konflikt. Skoro mamy taką słabą, nieudolną
      opozycję, to właśnie ten konflikt daje mglistą nadzieję na
      kontrolę tego co się dzieje w obozie rządzącym. Można być
      pewnym, że teraz Kwaśniewski nie popuści Millerowi żadnego
      wyskoku i vice versa. Lewica sama osłabia swoją pozycję, ale dla
      szarego obywatela ta sytuacja ma same plusy.
    • Gość: Agnieszka Co mnie zraża do Michnika IP: *.acn.waw.pl 23.03.03, 23:08
      To, że ukradł "Gazetę Wyborczą". Wszystko jest opisane -
      spokojnie, rzeczowo i bez inwektyw - w jedynej dotychczas w
      Polsce, Europie i na świecie (patrz: katalog Biblioteki
      Narodowej) książce o "Gazecie Wyborczej" ("Gazeta Wyborcza.
      Początki i okolice", której drugie wydanie właśnie się ukazało
      (trzy dni temu kupiłam je w Prusie naprzeciwko Uniwerku).
      Ta lektura poraża, niestety.
      • Gość: falk Re: Co mnie zraża do Michnika IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.03.03, 23:20
        chodzi Ci o ksiazke Kusmierka? czytalem fragmenty pierwszego
        wydania (wiecej nie mialem sily, czasu ani ochoty). Przykro mi,
        nie chcialbym sie z Toba sprzeczac, zreszta nasza dyskusja z
        koniecznosci bylaby dosc goloslowna...
        Sp. Kusmierek nie mial zielonego pojecia co naprawde sie stalo z
        Gazeta Wyborcza (nigdy tam nie pracowal, pisywal tylko) ani jak
        powstala Agora. Tak naprawde rzeczywistosc pod pewnymi wzgledami
        jest nawet jakby paskudniejsza... ale i bardziej niewinna... ale
        wiecej nie chce pisac zeby sie nikomu nie narazac (ostatecznie w
        portalu GW jest moj IP ;-))
        W kazdym razie uprzedzam Cie zebys nie traktowala ksiazki
        Kusmierka jako wiarygodnego zrodla informacji. De mortuis... itd.
        Wiecej wolalbym nie pisac na ten temat...

        • Gość: rom jak zwykle GW jednostronne... IP: *.wa.bigpond.net.au 23.03.03, 23:23

          och, jak dawno w GW nie widzialo sie wypowiedzi roznych...tylko
          tych co Michnikowi pasuja...
          • Gość: miastowy Re: jak zwykle GW jednostronne... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.03, 00:40
            Gość portalu: rom napisał(a):

            >
            > och, jak dawno w GW nie widzialo sie wypowiedzi roznych...tylko
            > tych co Michnikowi pasuja...
            No, na przykład GW napisała: "Zaiskrzyło między dwoma
            najważniejszymi ludźmi polskiej lewicy.
            Sobotnia "Rzeczpospolita" opublikowała wywiad z prezydentem
            Aleksandrem Kwaśniewskim. Jedno z pytań brzmiało: - Czy Leszek
            Miller może kierować państwem w tym kluczowym dla Polski
            momencie? " Pytanie: "Co lub kto Michnikowi pasuje?
            odp. do wyboru: 1. Pragmatyczny Kwaśniewski
            2. Betonowy Miller
            3. To, że między nimi "zaiskrzyło"
            Drugie pytanie: "Kto, udając życzliwość wobec
            lewicy, namotał z Rywinem taką aferę, że teraz ta lewica ledwie
            zipie, a jej przywódcami byle śmieć może sobie wycierać tyłek?
            Boże, chroń przed przyjaciółmi, z wrogami jakoś sobie radzimy
            sami.
            • Gość: rom Re: jak zwykle GW jednostronne... IP: *.wa.bigpond.net.au 24.03.03, 08:00
              Gość portalu: miastowy napisał(a):

              > Gość portalu: rom napisał(a):
              >
              > >
              > > och, jak dawno w GW nie widzialo sie wypowiedzi roznych...tylko
              > > tych co Michnikowi pasuja...
              > No, na przykład GW napisała: "Zaiskrzyło między dwoma
              > najważniejszymi ludźmi polskiej lewicy.
              > Sobotnia "Rzeczpospolita" opublikowała wywiad z prezydentem
              > Aleksandrem Kwaśniewskim. Jedno z pytań brzmiało: - Czy Leszek
              > Miller może kierować państwem w tym kluczowym dla Polski
              > momencie? " Pytanie: "Co lub kto Michnikowi pasuje?
              > odp. do wyboru: 1. Pragmatyczny Kwaśniewski
              > 2. Betonowy Miller
              > 3. To, że między nimi "zaiskrzyło"
              > Drugie pytanie: "Kto, udając życzliwość wobec
              > lewicy, namotał z Rywinem taką aferę, że teraz ta lewica ledwie
              > zipie, a jej przywódcami byle śmieć może sobie wycierać tyłek?
              > Boże, chroń przed przyjaciółmi, z wrogami jakoś sobie radzimy
              > sami.

              ---------------

              a jednak aby dowiedziec sie innego spojrzenia trzeba siegac po Trybune...
              przeczytaj np. "Jestem ofiara Agory":
              www.trybuna.com.pl/200303/d.htm?id=2403
              smutne jest to, ze polscy dziennikarze tak poddaja sie jednemu czlowiekowi...
              to jest wlasnie ta demokracja w wydaniu Michnika...
        • Gość: Agnieszka Nie ta książka IP: *.acn.waw.pl 24.03.03, 07:54
          Ja myślę o książce, którą w zeszłym tygodniu kupiłam w sławnej warszawskiej
          księgarni im. Bolesława Prusa, na Krakowskim Przedmieściu, naprzeciwko
          uniwersytetu. Autorem jest niejaki Stanisław Remuszko, który pracował w "GW" w
          latach 1989-90. Opisuje za pomocą dokumentów (nie znanych opinii publicznej; w
          każdym razie mi), jak kierownictwo "Gazety Wyborczej" uwłaszczyło się nią
          niczym klasyczna spółka nomenklaturowa.
          Ta lektura wprost poraża, niestety.
          • Gość: szperacz Re: Do Agnieszki IP: *.net.autocom.pl 24.03.03, 19:25
            Gość portalu: Agnieszka napisał(a):

            > Ja myślę o książce, którą w zeszłym tygodniu kupiłam w sławnej warszawskiej
            > księgarni im. Bolesława Prusa, na Krakowskim Przedmieściu, naprzeciwko
            > uniwersytetu. Autorem jest niejaki Stanisław Remuszko, który pracował w "GW" w
            > latach 1989-90. Opisuje za pomocą dokumentów (nie znanych opinii publicznej; w
            > każdym razie mi), jak kierownictwo "Gazety Wyborczej" uwłaszczyło się nią
            > niczym klasyczna spółka nomenklaturowa.
            > Ta lektura wprost poraża, niestety.

            To może jeszcze Agnieszko przeczytaj ten tekst:
            www.kurierplus.com/issues/2000/k285/kp285-04.htm
            Autora trudno posadzić o wielka sympatię do Michnika, ale też jakoś nie podziela Twoich zachwytów nad ta książką.


            • Gość: Agnieszka Re: Do Agnieszki IP: *.acn.waw.pl 24.03.03, 21:07
              Dzięki za sygnał. Przeczytałam dwa razy, bardzo starannie. Autor tego
              komentarza (recenzji) prawie wcale nie odnosi sie do przedstawionych w książce
              argumentów. To chyba jakiś kryptomichnik? Chętnie popolemizuję na temat tez
              wyłożonych w tej broszurce - pod warunkiem, że będzie to dyskusja o konkretach.
    • Gość: LENIN TOWARZYSZE! KORYTO UCIEKA ! SOS IP: *.26.27.178.Dial1.NewYork.Level3.net 24.03.03, 01:39
      Tak dobrze szlo...
      • Gość: Wojtek Re: TOWARZYSZE! KORYTO UCIEKA ! SOS IP: *.washington-12rh15rt.dc.dial-access.att.net 24.03.03, 04:42
        Koryto nie ucieklo, tylko je czerwone swinie
        przewrocily pchajac sie na wyscigi.
        Nie pierwszy to raz i, niestety, nie ostatni.
        Znowu kiedys znajda sie niedorozwiniete prole,
        z piana na ryju wrzeszczace "heil hitler"
        "wieslaw, wieslaw" albo "niech zyje prezydent
        wszystkich pijakow". Moze, jak juz jaczejka
        millera upadnie i kolejna czerwona szmata
        pojdzie na zaplecze, zdazymy przez dwa, trzy lata
        odrobic troche strat po lewicowym burdelu.
        Zaczac trzeba bedzie od wyslania wszystkich
        eseldurni i eseldziwek do pegieerow. Doswiadczenie
        wskazuje, ze z tego szamba nikt sie nie wydostaje.
        W kazdym razie kwiatowi peerelowskiej klasy
        rzadzacej ta sztuka sie nie udala.
        I moze nawet tow. jakubowska nauczy sie kopac dolki
        pod grule, a nie pod szefem?
        Ceterum senso communa delenda est.
        • Gość: mk Hehehe: dobre 'Wojtek'! IP: *.twcny.rr.com 24.03.03, 04:55
          Hihihihi - nareszcie jakas dyskusje gdzie nie czytam samych
          komuchow, ubelow i kgbowcow; ufff, co za ulga...
    • Gość: WOLF NORMALNA DEMOKRACJA w koncu! IP: *.sympatico.ca 24.03.03, 06:23
    • Gość: WOLF PRAWICOWCY NIE ONANIZUJCIE SIE! IP: *.sympatico.ca 24.03.03, 06:24
    • Gość: WOLF EMOCLONALNI SA CI POLACY! IP: *.sympatico.ca 24.03.03, 06:25
    • Gość: jacek Re: Co się dzieje w SLD? IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.03.03, 07:57
      przy takim dużym skupisku złodziei i rabusiów do tego tępych
      nieuków muszą być zgrzyty!!!i tak sie chamy długo trzymają!!!nie
      zapominajmy że w ich mózgach jest plama nie do usunięcia czyli
      ideologia marksa i lenina głęboko zakorzeniona,która teraz nie
      pozwala im skutecznie wdrożyć gospodarkę rynkową
    • Gość: lipu Re: Co się dzieje w SLD? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.03.03, 08:00
      Jezeli prezydnet Kwasniewski sugeruje blad, ze Miller i jeszcze
      ktos nie powiadomili prokuratury o "aferze Rywina" a o wszystkim
      wiedzial, to dlaczego nie zrobil tego sam?
    • Gość: Agnieszka Lektura obowiązkowa! IP: *.acn.waw.pl 24.03.03, 08:09
      Polecam wszystkim.
      W zeszłym tygodniu kupiłam w sławnej warszawskiej księgarni im.
      Bolesława Prusa, na Krakowskim Przedmieściu, naprzeciwko
      uniwersytetu, niesamowitą książkę pod tytułem "Gazeta Wyborcza.
      Początki i okolice". Podaję tak dokładnie, ponieważ nie ma jej
      chyba w żadnej innej warszawskiej księgarni (pytałam w kilku
      renomowanych). Autorem jest niejaki Stanisław Remuszko, który
      pracował w "GW" w latach 1989-90. Opisuje za pomocą dokumentów
      (nie znanych opinii publicznej; w każdym razie mi), jak
      kierownictwo "Wyborczej" uwłaszczyło się nią niczym
      klasyczna spółka nomenklaturowa. Opisuje wstydliwe, skrywane
      początki "Gazety", m.in. jak ukradła przysłowiowy pierwszy
      milion. To jakaś zupełna nowość, która powinna być lekturą
      obowiązkową dla wszystkich przyjaciół i nieprzyjaciół Michnika!!!
      A przy tym - sprawdziłam w katalogu Biblioteki Narodowej - jest
      to w ogóle pierwsza książka traktująca tak naprawdę całościowo
      o "Gazecie Wyborczej"...
      Ta lektura wprost poraża, niestety.
      • Gość: koko Re: Lektura obowiązkowa! IP: *.dip.t-dialin.net 24.03.03, 10:38
        Gość portalu: Agnieszka napisał(a):

        > Polecam wszystkim.
        > W zeszłym tygodniu kupiłam w sławnej warszawskiej księgarni im.
        > Bolesława Prusa, na Krakowskim Przedmieściu, naprzeciwko
        > uniwersytetu, niesamowitą książkę pod tytułem "Gazeta Wyborcza.
        > Początki i okolice". Podaję tak dokładnie, ponieważ nie ma jej
        > chyba w żadnej innej warszawskiej księgarni (pytałam w kilku
        > renomowanych). Autorem jest niejaki Stanisław Remuszko, który
        > pracował w "GW" w latach 1989-90. Opisuje za pomocą dokumentów
        > (nie znanych opinii publicznej; w każdym razie mi), jak
        > kierownictwo "Wyborczej" uwłaszczyło się nią niczym
        > klasyczna spółka nomenklaturowa. Opisuje wstydliwe, skrywane
        > początki "Gazety", m.in. jak ukradła przysłowiowy pierwszy
        > milion. To jakaś zupełna nowość, która powinna być lekturą
        > obowiązkową dla wszystkich przyjaciół i nieprzyjaciół Michnika!!!
        > A przy tym - sprawdziłam w katalogu Biblioteki Narodowej - jest
        > to w ogóle pierwsza książka traktująca tak naprawdę całościowo
        > o "Gazecie Wyborczej"...
        > Ta lektura wprost poraża, niestety.

        Czy samodzielnie wpadlas na to aby ta ksiazke kupic?Ze kupilas to
        wiemy.Powtarzasz to do znudzenia.Czy to juz wszystko co twoj potezny mozdzek w
        ciagu dwoch dni wymyslil?
    • Gość: janek gdzie sa pieniadze sld IP: *.zetosa.com.pl 24.03.03, 08:41
      ciekaw3y temat z tymi pieniedzmi, bo faktem jest ze gen.
      jaruzelski w ostatnich dniach prezydentury wywiózł do swajcari
      podobno ponad 10 mild. dolarow /szacunki wywiadow zagranicznych
      zgodne z szacunkami polskich konikow/dotychczasowe kampanie
      wyborcze takiej kwoty nie były w stanie skonsumowac w zwiazku z
      tym pytanie gdzie zostały ulokowane czy o to chodzi autorowi
      artykułu.
      • Gość: koko Re: gdzie sa pieniadze sld IP: *.dip.t-dialin.net 24.03.03, 10:55
        Gość portalu: janek napisał(a):

        > ciekaw3y temat z tymi pieniedzmi, bo faktem jest ze gen.
        > jaruzelski w ostatnich dniach prezydentury wywiózł do swajcari
        > podobno ponad 10 mild. dolarow /szacunki wywiadow zagranicznych
        > zgodne z szacunkami polskich konikow/dotychczasowe kampanie
        > wyborcze takiej kwoty nie były w stanie skonsumowac w zwiazku z
        > tym pytanie gdzie zostały ulokowane czy o to chodzi autorowi
        > artykułu.
        Zdecyduj sie kretynie jest faktem czy podobno.Masz kontakty z wywiadami
        zagranicznymi?Moze jestes kumplem Olina?Tamten mial dobre kontakty.
      • Gość: koko Re: gdzie sa pieniadze sld IP: *.dip.t-dialin.net 24.03.03, 10:55
        Gość portalu: janek napisał(a):

        > ciekaw3y temat z tymi pieniedzmi, bo faktem jest ze gen.
        > jaruzelski w ostatnich dniach prezydentury wywiózł do swajcari
        > podobno ponad 10 mild. dolarow /szacunki wywiadow zagranicznych
        > zgodne z szacunkami polskich konikow/dotychczasowe kampanie
        > wyborcze takiej kwoty nie były w stanie skonsumowac w zwiazku z
        > tym pytanie gdzie zostały ulokowane czy o to chodzi autorowi
        > artykułu.
    • Gość: mojkot Re: Co się dzieje w SLD? IP: *.libiaz.net 24.03.03, 08:58
      Kończ waść wstydu oszczędź,Miller na pewno przemówi i z głupim
      uśmieszkiem powie, że każde małżeństwo przechodzi kryzysy. Tylko
      radzę panom z góry zauważyć, że tu już nie chodzi o małżeństwo,
      ale o PAŃSTWO.
      • Gość: Sikor Re: Co się dzieje w SLD? IP: *.chello.pl 24.03.03, 09:13
        Wielu moze powiedziec: a dobrze im tak, obiecali to maja za swoje; tak
        atakowali AWS to podzieli jej los....
        A ja zwyczajnie nie moge sie doczekac kiedy bede zyl w normalnym panstwie -
        bez korupcji(choc jakis promil zawsze bedzie istnial), bez chamstwa, slomy, w
        butach, bez zawisci, ale z wewnetrzna ukrywana, lecz ogromna duma ze mieszkam
        tu gdzie mieszkam.
        Ile kadencji sejmu i rzadow musi upynac az bedzie tak jak bym chcial? Rece mi
        po prostu opadaja, tymbardziej, ze na tym forum sa takie same pyskowki jak na
        ulicy czy w sejmie...przyszlosc chyba nalezy do kazdego z nas z osobna, ale
        razem chyba Polacy nie potrafia wiele.
    • Gość: Buazen Re: Co się dzieje w SLD? IP: 217.153.7.* 24.03.03, 09:05
      Jak zwykle p. Urban poproszony o komentarz, wypowiedział sie
      krótko, zwięźle i treściwie.
    • Gość: M.D. Pruszków Re: Co się dzieje w SLD? IP: *.telkab.pl / 10.8.2.* 24.03.03, 09:31
      Szkoda, że Leszek Miller nie jest tak zdecydowany, konsekwentny
      i skuteczny w realizacji przedwyborczych deklaracji, jak był
      bezwzględny w krytyce rządu J. Buzka. Jak widać, za zbyt dużą
      chwiejność poglądów po osiągnięciu sukcesu (po wyborach), płaci
      się jeszcze większą cenę. Gdzieś, po drodze, rozmyła się
      odwaga, męskość, zdecydowanie, o których sam L.Miller mówił, a
      poniekąd prezentował. Nie ma już na kogo głosować w naszym
      kraju. Czy jest obecnie taka siła, która potrafi obudzić laicki
      elektrorat, wzmóc jego aktywność i zmienić radykalnie kierunek
      opadających tendencji, które osiągają swoje tzw. apogeum??
      Watpię!!! Czy staniemy się wkrótce pośmiewiskiem Europy? Obym
      się mylił.
    • Gość: Rom Re: Co się dzieje w SLD? IP: 213.77.79.* 24.03.03, 09:36
      Im predzej odejdzie tym lepiej. Moze nastepca bedzie kalkulowal
      co jest lepsze dla kraju a nie dla partii.
      Moze tez upadnie koncepcja obnizenia podatkow przez ich
      faktyczne zwiekszenie. Jedynie sprawiedliwy jest podatek
      liniowy bez ulg ale na wysokosci do 15%. Tego pomyslu nie
      zrealizuje Kolotko bo za bardzo pachnie Balcerowicem a on ma
      kompleks Leszka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka