Dodaj do ulubionych

Boje o trumny

IP: *.DECF.Berkeley.EDU 24.03.03, 07:00
Uniwersytet Jagielloński żąda opłat za ujawnienie wyniku
egzaminów


LKO 21-03-2003, ostatnia aktualizacja 21-03-2003 22:33

Studenci wieczorowej psychologii na uniwersytecie muszą zapłacić
za informację o wynikach egzaminów. W ten sposób władze starają
się wymóc zapłatę zaległego czesnego.
czytaj dalej »
r e k l a m a



Studenci, z którymi rozmawialiśmy, pierwszy rok przebyli bez
komplikacji. Noga podwinęła im się dopiero na drugim.
Teoretycznie dwa oblane egzaminy to nic strasznego, od czego
drugie terminy? Studenci przystąpili do egzaminów poprawkowych.
Jednak gdy chcieli poznać ich wyniki, spotkało ich zaskoczenie.

- W sekretariacie odmówiono nam podania wyników - opowiada
Maciek, jeden ze studentów. - Dowiedzieliśmy się, że poznamy je
dopiero wtedy, gdy zapłacimy za kolejny semestr studiów.
Oczywiście, jeśli oblejemy i wylecimy ze studiów, pieniędzy nikt
nam nie zwróci.

Teoretycznie, nawet niepowodzenie w drugim terminie nie oznacza
ostatecznej porażki - można starać się o egzamin komisyjny.
Problem w tym, że niefortunni studenci oblali w pierwszym
terminie po dwa egzaminy. Zdawania dwóch egzaminów komisyjnych
zabrania regulamin. Jeśli więc oblali obydwie poprawki, oznacza
to dla nich koniec studiów. Ale nie koniec płacenia za nie.

- Nie pojmuję takiego postępowania - denerwuje się Andrzej, inny
ze studentów. - Uczelnia oczekuje od nas, że zapłacimy za coś, z
czego być może nie będziemy w stanie skorzystać.

- Przeciwnie. Staramy się iść studentom na rękę tak jak to
możliwe - tłumaczy dr Władysław Łosiak, dyrektor instytutu
psychologii. - Od studentów, którzy nie zamknęli sesji,
pobieramy tylko połowę semestralnej stawki. Musimy wyegzekwować
pieniądze, gdyż zbliża się już połowa semestru, a studenci ci w
dalszym ciągu chodzą z innymi na płatne zajęcia.

Sytuacja wydaje się być bez wyjścia. Termin wnoszenia opłat za
kolejny semestr upływa bowiem przed rozpoczęciem egzaminów
poprawkowych. Władze instytutu psychologii twierdzą, że ich
postępowanie jest i tak łagodniejsze niż na przykład wydziału
prawa. Tam opłaty za studia pobierane są z góry za cały rok.
Jeśli student odpadnie w połowie - traci całą stawkę.

- Dlaczego w takim razie nie ujawnią naszych ocen? - pyta
Maciek. - Jeśli zdaliśmy, to natychmiast wypełnimy blankiety
zapłaty i będzie po kłopocie.

- To jedna z form presji, które musieliśmy zastosować - tłumaczy
dr Władysław Łosiak. - Termin upłynął w połowie lutego, więc na
dobrą sprawę moglibyśmy już tych studentów skreślić z listy za
brak opłaty. Nie zmienimy przecież terminów, które ustalił senat
uniwersytetu.

- Jesteśmy dość inteligentni, żeby nie płacić w ciemno -
odpowiadają studenci.

Imiona studentów zostały zmienione.
Obserwuj wątek
    • Gość: Ari Re: Boje o trumny IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 24.03.03, 21:57
      Tak, trup jest cennym towarem... Może by zrobić przetarg
      nieboszczyków dla firm pogrzebowych? ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka