banme1
10.11.06, 13:54
Tradycje katolicko-psiowsko-maRyjne?
Kraj "Gazeta Wyborcza", RO /10:56
"GW": tragedia uchodźcy poniżanego w Polsce
"Gazeta Wyborcza": Poniżające traktowanie w polskich obozach dla uchodźców
jest na porządku dziennym. Brak opieki medycznej doprowadził do śmierci
jednego uchodźców, którego pamiętniki publikuje "Gazeta Wyborcza".
Isa Abubakarow przyjechał do polski 14 lat temu, przed pierwszą wojną w
Czeczenii. Przez długi czas nie chciał występować o status uchodźcy, pracował
i mieszkał na czarno - pisze Marcin Wojciechowski w reportażu "Isa, który
chciał być człowiekiem".
Starał się o prawo stałego pobytu, jednakże ciągle mu go odmawiano. Przed
wejściem Polski do Unii, między Polską a Rosją obowiązywał ruch bezwizowy -
wystarczyło co 3 miesiące przekraczać granicę, po czym wracać z powrotem.
REKLAMA Czytaj dalej
Isa egzystował tak kilka lat, w tym czasie skończył szkołę masażystów - mówił
z dumą, że studiował w Polsce.
Po wybuchu wojny wystąpił o azyl, jednakże odmówiono mu go, jako że wcześniej
się o niego nie starał.
W zeszłym roku poinformowano go, iż musi opuścić Polskę w przeciwnym razie
zostanie deportowany. Zdesperowany wyjechał do Belgii, gdzie zaczął starać się
o azyl.
W czerwcu na podstawie "Konwencji dublińskiej", Isę odesłano do Polski, jako
pierwszego bezpiecznego kraju Unii, do którego przybył. Przed wyjazdem
zdiagnozowano u niego żółtaczkę typu C oraz gruźlicę.
Po dotarciu do Polski Isie odebrano leki, które otrzymał od belgijskich
lekarzy - gdy się o nie upomniał, przegoniono go w kajdankach po lotnisku.
Lekarze lekceważąc belgijskie diagnozy, ograniczyli się jedynie do zmierzenia
ciśnienia, po czym skierowali Isę do ośrodka w Lesznowoli, który podobnie jak
wszystkie ośrodki w naszym kraju podlega nie Urzędowi do spraw repatriacji,
lecz policji.
Przez dwa miesiące pobytu w ośrodku dla uchodźców w Lesznowoli, Isa Abubakarow
nie mógł doprosić się badania lekarskiego, a jakiekolwiek skargi spotykały się
z represjami ze strony strażników. Natomiast pisma ze skargami pozostawały bez
odpowiedzi.
"Po raz pierwszy w życiu przypominają mi, że nie jestem człowiekiem ale
Czeczenem. Kryminalista nie obcokrajowcem. Okazuje się że w państwie
demokratycznym jest miejsce na rasistowskie odzywki i komunistyczne
traktowanie. Pytany o wszystko oprócz zdrowia, zmuszany jestem do rozebrania
się do naga i kucania przed nimi", opisują pamiętniki Isy.
Policjant doprowadzajcy do celi, rzucając koc odpowiada: "Zwierzęciu daje się
siano i budę ty masz koc" - pisz dalej.
W liście do naczelnika ośrodka Isa skarżył się także na podawanie wieprzowiny
muzułmanom bez informowania ich o tym oraz innych przejawach nieposzanowania
dla innych religii - relacjonuje "Gazeta Wyborcza".
Isa zmarł 9 października w szpitalu zakaźnym w Warszawie.
Po śmierci Isy przeprowadzono śledztwo, które nie potwierdziło jego zarzutów.