pasozyt2
13.12.06, 15:00
Ja osobiście nie mam nic do moich kolegów mundurowych z tamtego okresu.Byliśm
akurat wtedy w zomo to co mieliśmy robić?robiliśmy to co kazali.W innym
przypadku to chyba byłaby dezercja,zdrada,czyż nie tak?Poza tym niektórzy
bili lekko,tak aby nie zrobić krzywdy a żeby przełożony się nie czepiał.Teraz
jeździ się po nas jak po burych sukach.Oczywiści że wśród zomowców byli
nadgorliwcy,patrz Wujek-i tacy bezwzględnie powinni ponieść karę.Strzelać a
machać pałką to różnica.Postawcie się na naszym miejscu.