Dodaj do ulubionych

997? Poproszę hamburgera, bez cebuli

22.12.06, 16:52
Sprawa byłaby śmieszna, gdyby całkowicie niezabawni nie byli jej główni
"bohaterowie"

"Czwartkowy "Dziennik" napisał, że Surmacz wysłał policjantów po hamburgery
dla podróżującej pociągiem koleżanki z rządu. Policjanci z kanapkami czekali
na głodną Rafalską na peronie. Surmacz zadzwonił wcześniej do oficera
dyżurnego komisariatu kolejowego we Wrocławiu i zamówił jedzenie z baru
szybkiej obsługi.

W piątek w TVN 24 Surmacz mówił, jak telefonicznie dowiedział się od
wiceminister pracy Elżbiety Rafalskiej, że jest od wczesnego rana w podróży,
odczuwa łaknienie i marznie w pociągu. Surmacz powiedział, że zadzwonił na
komisariat z prośbą o dostarczenie na peron wrocławskiego dworca hamburgerów
dla Rafalskiej i zrobił to z własnej inicjatywy, nie na prośbę koleżanki.
Według Surmacza, była to "zwykła ludzka grzeczność". Pytany, czy następnym
razem zrobiłby to samo, odparł: "sto następnych razy bym tak postąpił"."
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3810455.html
Milicjant Surmacz (do MO wstąpił tuż po wydarzeniach radomskich) dzwoni tylko
w ważnych sprawach państwowych. A na dodatek pewnie z prywatnej komórki...

już próbowano znaleźć "winnych", ale ostatecznie okazało się ze policjanci z
posterunku nie przekroczyli obowiązków służbowych...
Obserwuj wątek
    • rydzyk_fizyk Dobrze że koksownika nie kazał na peron wystawić 22.12.06, 16:55
      PiSiory hodują tych milicjantów jako zagrożony gatunek czy jak? ;)
    • michal00 bez cebuli. ale z czosnkiem? 22.12.06, 16:57
      daj spokoj - to juz zawracanie dupy. gliniarze przy okazji kupili jakies zarcie
      na terenie ktory patroluja dla kolezanki. mozna i nalezy sie czepiac o wyjazdy
      poza miasto, ale robienie afery z tego, ze gliniarz kupuje hamburgera przy
      okazji patrolu to juz glupota.
      • a.adas Re: bez cebuli. ale z czosnkiem? 22.12.06, 17:01
        wybacz, oczywiscie poranne służbowe telefoniczne rozmówki ważnej wiceminister z
        ważnym wiceministrem skutkujące telefonem jaśnie pana wiceministra do odległego
        komisariatu w niezwykle istotnej sprawie natury, hmmm, osobistej uważasz za normę?

        PS a co, przywieziesz?
        • michal00 Re: bez cebuli. ale z czosnkiem? 22.12.06, 17:09
          nie wiem czy to jest norma, ale nie zajmujmy sie bzdurami - gliniarze sie
          przeciez znaja i wyswiadczaja sobie drobne przyslugi - nie ma problemu, jezeli
          przy okazji nie zaniedbuje sie obowiazkow ze szkoda dla osob trzecich. ci
          ludzie nie zostali wyslani gdzies na drugi koniec swita, ale na miejsce, ktore
          i tak lezy w ich zasiegu. Nie wiem Adasiu jak ty, ale gdyby mnie proszono,
          zebym skoczyl przy okazji roboty po cos do zjedzenia dla glodnej kolezanki, to
          nie mialbym serca odmowic.

          > PS a co, przywieziesz?

          A komu mialbym cos przywozic?
          • a.adas Re: bez cebuli. ale z czosnkiem? 22.12.06, 17:13
            aha, to pani wiceminister była koleżanką policjantów z komisariatu dworcowego?
            • michal00 Re: bez cebuli. ale z czosnkiem? 22.12.06, 17:19
              nie, byla zapewne osobista kolezanka surmacza, ale to niewiele zmienia -
              istotne jest to, ze policjanci te drobne zakupy robili na swoim terenie bez
              szkody dla obowiazkow sluzbowych.

              ps. gdyby byla osobista kolezanka tych policjantow, a nie surmacza, to tez
              robilbys afere?
          • elfhelm Przysługa? 22.12.06, 17:14
            To żadna przysługa tylko polecenie z góry od wiceministra. Takie zachowanie jest
            właśnie przejawem nadużywania władzy i ośmieszania państwa.
          • jan_zizka tobie, tepy, radze nie jesc tylu zupek chinskich 22.12.06, 17:19
            Glutaminian + skrobia ryzowa powoduja stany otepienia, zwane w stanach "choroba
            chinskich zupek". Oczywiscie nie widzisz nic zdroznego w poleceniu przez
            przelozonego wykonania przez podwladnych czynnosci wykraczajacych poza ich
            zakres obowiazkow, za ktory maja placone z publicznej kasy. Czyli nie byloby dla
            ciebie, tepy, problemu z zadzwonieniem przez ministra do strazy pozarnej w
            konstancinie i poleceniem podlania trawnika sasiadce? Czymze to sie rozni? Niczym.

            Fajna macie te czwarto rzeczpospolito leworukji moralnej. Wypisz wymaluj komuna,
            tavariszcz tepy, a wy jestescie fantastycznym przykladem wiernego kompartyi
            bolshevika.
            • capitalissimus Re: tobie, tepy, radze nie jesc tylu zupek chinsk 22.12.06, 17:22
              Ależ byłoby to dla niego niesamowitym skandalem gdyby u władzy była np. PO.
              • jan_zizka dla mnie zawsze byloby skandalem 22.12.06, 17:25
                Obojetnie kto by rzadzil. I tym sie roznie od tavariszcza miszki-dwa-zera
      • capitalissimus Re: bez cebuli. ale z czosnkiem? 22.12.06, 17:01
        Rozumiem, że też mogę zadzwonić do policjantów jak jestem głodny? I równie
        ochoczo mi żarełko przywiozą?
        • a.adas Re: bez cebuli. ale z czosnkiem? 22.12.06, 17:07
          nie do policjantów, do dobrego milicjanta Surmacza. Nigdy nie zapominaj o
          hierarchi służbowej!
        • michal00 Re: bez cebuli. ale z czosnkiem? 22.12.06, 17:13
          pewnie nie przywiaza - chyba ze masz kolegow policjantow i patroluja okolice.
          • capitalissimus Re: bez cebuli. ale z czosnkiem? 22.12.06, 17:20
            Nie przywiozą ponieważ nie mam kolegi ministra.
          • jan_zizka a w czym, tovariszcz bolshevik, pan capitalissimus 22.12.06, 17:24
            a w czym, tovariszcz bolshevik, pan capitalissimus jest niby gorszym obywatelem
            niz pani wiceminister? Dlaczego niby pan pisowski milicjant surmacz nie mialby
            dostarczyc papu panu capitalissimusowi? Czym zesz to ach czym rozni sie pan
            capitalissimus od pani minister?

            W pytke myslicie, tovariszcz bolshevik. Podoba mi sie wasze moralne sqrvvienie w
            imie wiernosci kompartii
            • capitalissimus Re: a w czym, tovariszcz bolshevik, pan capitalis 22.12.06, 17:26
              A widzi Pan, Panie Kolego, różnica jest zasadnicza - nie należę do równiejszych.
      • grzmucin Re: bez cebuli. ale z czosnkiem? 22.12.06, 17:07
        michal00 napisał:
        > gliniarze przy okazji kupili jakies zarcie na terenie ktory patroluja dla
        > kolezanki.

        Nie dla koleżanki tylko dla obcej kobiety na służbowe polecenie swoich przełożonych!
        Jeżeli Surmacz chce być koleżeński, to niech następnym razem sam ruszy d.. i
        pobiegnie do McDonalda kupić frytki swojej koleżance z rządu. Wykorzystywanie w
        takich celach policjantów jest kpiną z nich samych.
        • michal00 Re: bez cebuli. ale z czosnkiem? 22.12.06, 17:12
          badzze choc troche rozsadny - jak surmacz beda w warszawie ma dostarczyc frytki
          kolezance bedacej we wroclawiu? i komu to szkodzi, ze przy okazji patrolu kupia
          frytki albo hamburgera? Ludzie - opanujcie sie troche!
          • a.adas Re: bez cebuli. ale z czosnkiem? 22.12.06, 17:15
            no właśnie, jak?
          • ross128 Re: bez cebuli. ale z czosnkiem? 22.12.06, 17:15
            michal00 napisał:

            > badzze choc troche rozsadny - jak surmacz beda w warszawie ma dostarczyc
            frytki
            >
            > kolezance bedacej we wroclawiu? i komu to szkodzi, ze przy okazji patrolu
            kupia
            >
            > frytki albo hamburgera? Ludzie - opanujcie sie troche!

            Spoko, komu to szkodzi ze też odwiozą jakiegoś naprutego urzędasa do domu. No,
            może tylko jakimś gliniankom przy drodze, bo potem wpadaja tam razem z
            samochodem i wodę zanieczyszczają... Ale poza tym wszystko jest OK
            • michal00 Re: bez cebuli. ale z czosnkiem? 22.12.06, 17:21
              to zupelnie inna sprawa - tamci ludzie zostali wyslani do inego miasta, ci
              zrobili zakupy w trakcie patrolu. Czy wam sie wydaje, ze policjanci sa
              cyborgami, ktorzy nie musza jesc, chodzic do klopa itp.?
              • ross128 Re: bez cebuli. ale z czosnkiem? 22.12.06, 17:23
                michal00 napisał:

                > to zupelnie inna sprawa - tamci ludzie zostali wyslani do inego miasta, ci
                > zrobili zakupy w trakcie patrolu. Czy wam sie wydaje, ze policjanci sa
                > cyborgami, ktorzy nie musza jesc, chodzic do klopa itp.?

                No popatrz... To oni te hamburgery kupowali dla siebie? Może poproś kogoś zeby
                ci jeszcze raz wytłumaczył o co chodzi, bo chyba nie bardzo zrozumiałeś :))
                • michal00 Re: bez cebuli. ale z czosnkiem? 22.12.06, 17:31
                  znaczy dla siebie mozna, dla kolezanki z komisariatu mozna, a dla dyrektora nie
                  mozna. gdzie ty takie zwyczaje widziales? na marsie? rozumiem, ze chcialbys sie
                  do czegos przypieprzyc, niektorzy tak maja, ale ta sprawa to kompletna bzdura
                  na miare umyslow czytelnikow tabloidow.
                  • ross128 Re: bez cebuli. ale z czosnkiem? 22.12.06, 17:39
                    michal00 napisał:

                    > znaczy dla siebie mozna, dla kolezanki z komisariatu mozna, a dla dyrektora
                    nie
                    >
                    > mozna. gdzie ty takie zwyczaje widziales? na marsie? rozumiem, ze chcialbys
                    sie
                    >
                    > do czegos przypieprzyc, niektorzy tak maja, ale ta sprawa to kompletna bzdura
                    > na miare umyslow czytelnikow tabloidow.

                    Spoko. Widze u ciebie ten nieograniczony pęd do pomagania innym. 26 grudnia
                    bede wracał z W-wy ekspresem o 14:50. Tak w okolicach Iławy zwykle robię się
                    głodny. Więc - jako niepowstrzymanie pragnący pomagać bliźnim - czekaj o 17:50
                    na dworcu w Iławie Głownej z capricciosą z podwójną szynką, bez oregano. Coś
                    ciepłego do picia też by się przydało. Może być latte, dobrze posłodzone:)
                    Będę jechał pełen optymizmu ze sie pojawisz - wszak w innym wypadku okazałbyś
                    się zwykłym, zakłamanym kootasem co nie? :)
                    Pamietaj, 17:50, Iława Głowna!

                    • woda.woda Masz wymagania, nie powiem 22.12.06, 17:42
                      "bez oregano"
                      • ross128 Re: Masz wymagania, nie powiem 22.12.06, 17:44
                        woda.woda napisała:

                        > "bez oregano"

                        Oregano to spisek miedzynarodowej zydokomuny z niemieckim rodowodem w celu
                        usunięcia z polskiego jadłospisu rdzennego, wiecznie piastowskiego kminku!
                        Przeciwstawiam mu sie z całą stanowczością! :)))

                      • capitalissimus Re: Masz wymagania, nie powiem 22.12.06, 17:48
                        Adekwatne do wielkości serca adresata.
                    • michal00 Re: bez cebuli. ale z czosnkiem? 22.12.06, 17:43
                      nic mi nie wiadomo o tym, bys byl moim kolega albo kolega moich kolegow.
                      ustalmy zawczasu wzajemne relacje - potem mozemy pogadac o szczegolach. :-)
                      • ross128 Re: bez cebuli. ale z czosnkiem? 22.12.06, 17:46
                        michal00 napisał:

                        > nic mi nie wiadomo o tym, bys byl moim kolega albo kolega moich kolegow.
                        > ustalmy zawczasu wzajemne relacje - potem mozemy pogadac o szczegolach. :-)

                        O, to policjanci czekający z wyżerką na peronie byli kolegami pani minister czy
                        też pana ministra? A zresztą co tu ma do rzeczy koleżeństwo - wszak minister
                        surmacz mówił o "ludzkim odruchu" :) Nie posiadasz takich odruchów?? To należy
                        cię w związku z tym wykluczyć z gatunku Homo sapiens:)

                        • michal00 Re: bez cebuli. ale z czosnkiem? 22.12.06, 17:52
                          chuj mnie obchodzi co minister mowil - probuje wam wytlumaczyc, ze "sprawa
                          hamburgerow" to kompletna bzdura niewarta uwagi, gdyz gliniarze robili te
                          zakupy przy okazji patrolu na swoim terenie. gdyby ich surmacz wyslal po kawior
                          do astrachania, to krzyczalbym tak jak i ty krzyczysz. :-)
                          • ross128 Re: bez cebuli. ale z czosnkiem? 22.12.06, 17:58
                            michal00 napisał:

                            > ch.. mnie obchodzi co minister mowil - probuje wam wytlumaczyc, ze "sprawa
                            > hamburgerow" to kompletna bzdura niewarta uwagi, gdyz gliniarze robili te
                            > zakupy przy okazji patrolu na swoim terenie. gdyby ich surmacz wyslal po
                            kawior
                            >
                            > do astrachania, to krzyczalbym tak jak i ty krzyczysz. :-)

                            Polecam jednak poprosić kogoś żeby ci wytłumaczył jak się sprawa miała - bo
                            wyraźnie jej zrozumienie przerasta cie intelektualnie :) A więc: gliniarze nie
                            robili zakupów przy okazji patrolu w swoim terenie, ponieważ zakres obowiązków
                            przynależnych patrolowaniu w ogóle nie przewiduje takiego czegoś jak zakupy w
                            celu załatwienia PRYWATNEJ sprawy ministra. Ponadto nie znaleźli się na peronie
                            w związku z obowiązkami patrolowymi - na terenie PKP, a takim terenem jest
                            peron, obowiązek patrolowania należy do SOK tylko załatwiając PRYWATNĄ sprawę
                            ministra. Teraz dotarło?
                            BTW: Pamiętaj o tym latte - bo musze potem jeszcze dojechać na jedno spotkanie,
                            nudne ze spasi chryste i bez kawy na pewno zasnę :)

                            • michal00 Re: bez cebuli. ale z czosnkiem? 22.12.06, 18:07
                              Gliniarze chodza po terenie PKP, przynajmiej we Wroclawiu. Nie robia tego w
                              celach turystycznych, bo to autochtoni. Nie wiem jak to jest na zadupiach.
                              Polecam bys sie wybral do wiekszego miasta i zobaczyl jak to wyglada. Tematu
                              kupowania hamburgera dla kobiety rozwijal nie bede, gdyz rozumiem, ze bez
                              pisemnego rozkazu nie jestes w stanie wykonac takiej czynnosci. Odmaszerowac!
                              • ross128 Re: bez cebuli. ale z czosnkiem? 22.12.06, 18:13
                                Polecam udanie się do najbliższego przedszkola i poproszenie opiekunki grupy
                                starszaków o wytłumaczenie znaczenia dwóch słów: "chodzić" i "jeździć". Po
                                uzyskaniu tegoż tłumaczenia (i co ważniejsze zrozumieniu go:)) w następnym
                                kroku dokonaj wysiłku umysłowego i zastanów się: czy ci policjanci juz byli na
                                peronie i tam szczęsliwie patrolowali trafem dziwnym z hamburgerami w dłoni,
                                czy też musieli specjalnie tam dojeżdzać, wcześniej pojechawszy jeszcze do
                                jakiegos mackwacza aby owe hamburgery kupic:)
                                Jak dojdziesz juz do ładu z ta sprawa to mozesz wrócić na forum:)
                                Aha - i oczywiście bedziesz w tej iławie 27 o 17:50? Bo przeciez innaczej
                                okazałbyś się jeno zakłamanym kootasem, a to w koncu jakis tam wstyd, co nie? :)
                                • michal00 Re: bez cebuli. ale z czosnkiem? 22.12.06, 19:53
                                  oj, widac zes z baaardzo glebokiej prowincji - hamburgery we Wroclawiu mozna
                                  dostac juz na dworcu. Odwiedz najpierw prastary piastowski grod Wroclaw zanim
                                  zaczniesz wypisywac glupoty na forum.

                                  > Aha - i oczywiście bedziesz w tej iławie 27 o 17:50? Bo przeciez innaczej
                                  > okazałbyś się jeno zakłamanym kootasem, a to w koncu jakis tam wstyd, co
                                  nie? :
                                  > )

                                  wysle emisariusza - poznasz go po pomaranczowej kamizelce - haslo brzmi: "lubie
                                  cieple kolory oraz gorace kakao". Jesli cos pojdzie nie tak, to zglos mi na
                                  forum, ok?
                                  • ross128 Re: bez cebuli. ale z czosnkiem? 22.12.06, 20:05
                                    michal00 napisał:


                                    >
                                    > wysle emisariusza - poznasz go po pomaranczowej kamizelce - haslo
                                    brzmi: "lubie
                                    >
                                    > cieple kolory oraz gorace kakao". Jesli cos pojdzie nie tak, to zglos mi na
                                    > forum, ok?

                                    Nie ma sprawy. Gdybym jakimś sposobem emisariusza nie dostrzegł to nie bój nic -
                                    wiernym moim soniaczem sfilmuję cały peron w iławie podczas wjazdu i wyjazdu
                                    ekspresu z tej stacji i przejrzę nagranie klatka po klatce, żeby mieć pewność
                                    żes jednak człowiek a nie kootas:) I nie omieszkam efektów naszej umowy ogłosić
                                    publicznie :)

                    • zsa-zsa Re: bez cebuli. ale z czosnkiem? 22.12.06, 20:47
                      > 26 grudnia bede wracał z W-wy ekspresem o 14:50... itd.


                      ross, sturlalam sie pod biurko ze smiechu.
              • capitalissimus Re: bez cebuli. ale z czosnkiem? 22.12.06, 17:24
                ktorzy nie musza jesc, chodzic do klopa itp.?

                to 'i tym podobne' to jest przynoszenie jedzenia koleżance ministra?
              • grzmucin Re: bez cebuli. ale z czosnkiem? 22.12.06, 17:28
                michal00 napisał:
                > Czy wam sie wydaje, ze policjanci sa
                > cyborgami, ktorzy nie musza jesc, chodzic do klopa itp.?

                Policjanci nie są cyborgami.
                Policjanci muszą jeść.
                Policjanci muszą chodzić do klopa.
                Ale policjanci NIE MUSZĄ kupować i dostarczać hamburgerów pani wiceminister, bo
                takie jest życzenie ich przełożonych. Nie mam wątpliwości, że gdyby Surmacz
                stwierdził, że zamiast kupować jej jedzenie lepiej podwieźć ją radiowozem w
                miejsce docelowe, policjanci zadanie by wykonali.
                • rydzyk_fizyk i jedzą w czasie przerw w służbie 22.12.06, 17:53
                  a kupują dla ministra w czasie służby
          • grzmucin Re: bez cebuli. ale z czosnkiem? 22.12.06, 17:16
            Myślę, że to ty powinieneś się opanować, bo z twoich opowieści wynika, że serce
            powinno się krajać na myśl o biednej pani wiceminister, która od rana nic nie
            jadła i jest jej zimno. Pożaliła się koledze przez telefon? Fajnie. Koledze
            zrobiło się jej szkoda i zaczął współczuć? Też fajnie. Ale trudno. Sam mówisz,
            że był za daleko by jej pomóc i już. Na współczuciu powinno się zakończyć. Nie
            chodzi na litość boską o udzielenie pierwszej pomocy!
            • michal00 Re: bez cebuli. ale z czosnkiem? 22.12.06, 17:25
              A o co chodzi? co sie wlasciwie stalo i komu? Policjanci przy okazji patrolu
              kupili kobiecie hamburgera - to ma byc afera? wybacz, ale chyba zle sie
              czujesz. albo nie lubisz kobiet.
              • woda.woda Uważasz, że są równi i równiejsi? 22.12.06, 17:28
              • capitalissimus Re: bez cebuli. ale z czosnkiem? 22.12.06, 17:29
                Michaś, qrffa, zgrywasz się. Niemożliwe byś był aż tak głupi.
              • ross128 Re: bez cebuli. ale z czosnkiem? 22.12.06, 17:29
                michal00 napisał:

                > A o co chodzi? co sie wlasciwie stalo i komu? Policjanci przy okazji patrolu
                > kupili kobiecie hamburgera - to ma byc afera? wybacz, ale chyba zle sie
                > czujesz. albo nie lubisz kobiet.

                No, mieliśmy juz cos podobnego. Przyszedł jeden facet do drugiego faceta i mu
                powiedzial ze inny facet moze mu zalatwic cos za wagon kasy:) Ten facet drugi
                nagrał faceta pierwszego i w rezultacie facet pierwszy poszedł siedzieć. A tak
                według twojej wykładni: DLACZEGO on poszedł siedzieć? Co się właściwie stało i
                komu? Chciał pomóc jeden drugiemu jak kolega koledze i takie larum :)))

              • grzmucin Re: bez cebuli. ale z czosnkiem? 22.12.06, 17:34
                michal00 napisał:
                > A o co chodzi? co sie wlasciwie stalo i komu?

                Ta dwójka, która odwoziła urzędnika MSWiA do domu żyłaby, gdyby nie
                nieszczęśliwy wypadek. Rozumiem że według ciebie gdyby do tego wypadku nie
                doszło, nie mielibyśmy do czynienia z przekroczeniem uprawnień? Albo inaczej:
                gdyby ci policjanci podczas dostarczania hamburgerów wpadli pod pociąg - byłaby
                afera?

                michal00 napisał:
                > chyba zle sie czujesz. albo nie lubisz kobiet.

                Czuję się dobrze i lubię kobiety. Paradoksalnie, uważam że ta nieszczęsna
                wiceminister w niczym tu nie zawiniła.
                • michal00 Re: bez cebuli. ale z czosnkiem? 22.12.06, 17:41
                  W przypadku tamtej dwojki prawdopodobnie doszlo do przekroczenia uprawnien -
                  policjanci zostali wyslani poza "swoj" teren wbrew przepisom. jesli chodzi o
                  tych od hamburgerow, to kupujac i niosac na peron byli w trakcie patrolu na
                  terenie, ktory mieli zdanie kontrolowac. rownie dobrze mogli sie tam znalezc w
                  trakcie patrolu bez hamburgerow i wpasc pod pociag. Pytasz - czy bylaby afera -
                  zkazdej bzdury mozna zrobic afere, ale miejmy umiar do licha!
                  • woda.woda mam w takim razie pytanie 22.12.06, 17:44
                    Czy jak ja bede głodna w pociągu, tez policja dowiezie mi jedzenie?
                  • karol113 Re: bez cebuli. ale z czosnkiem? 22.12.06, 17:47
                    Dla Ciebie to normalne, ze policjanci na sluzbie lataja z hamburgerami po dworcu ?
                    Nie wiem czego bronisz, ale mozliwe, ze sam jestes takim typem co wynosi z pracy
                    papier z kserokopiarki, nie kupuje papiero do swojej drukarki w domu i mysli
                    jaki jest zuch i zaradny gosc.
                    W takim razie nie mam wiecej pytan.
                  • grzmucin Re: bez cebuli. ale z czosnkiem? 22.12.06, 17:50
                    Żebyśmy się dobrze zrozumieli. Wcale nie uważam, że przez hamburgery, które
                    musieli dostarczyć na peron, policjanci zaniedbali swoje normalne obowiązki.
                    Jednak jestem ZA tym, żeby media nagłaśniały takie przypadki, dlatego że tu
                    wiceminister współczuje swojej głodnej koleżance, tam pewien komendant
                    współczuje swojemu koledze, który ma daleko do domu, a w obu przypadkach źródło
                    jest to samo: obaj wiedzą do kogo zadzwonić, żeby swoim sympatiom "pomóc". Co
                    więcej, są przekonani, że tacy policjanci im nie odmówią i że na pewno "polecają
                    się na przyszłość".
          • jaa_ga Relatywizm aż bucha z Twych postów 22.12.06, 17:18

            Jakie "przy okazji"?!
            Przy jakiej okazji?!
            Żałosne...
      • oj-halino Re: bez cebuli. ale z czosnkiem? 22.12.06, 18:00
        michal00 napisał:

        > daj spokoj - to juz zawracanie dupy.

        Jeśli ktoś zawracał dupę to Rafalska telefonem do Surmacza. Durna baba, której
        się chyba w głowie przewróciło! Od rana nie jadła - wielka mi rzecz! Było
        kanapki wziąć z domu na drogę!

        To wcale nie jest głupie, że się takie zachowania "rafalskich" piętnuje. Bo
        takie zachowania "rafalskich" to wcale nie są drobiazgi.
    • zapijaczonyryj A jak Samoobrony by była, to by 22.12.06, 17:05
      chłopaczka se zamówiła na rozgrzewkę. olocjannki tez myśle staneli by n
      wysokości zadania.
      W końcu służba nie druzba, a rozkaz to rozkaz


      Każdy stój na swój strój”- Marek Nowakowski (sygnaturka zmodyfikowana na
      żądanie Administratora Forum, ch.. zastąpił stój.)

    • lekarzpsychiczny Ale afera ho ho 22.12.06, 17:05
      Nie to co mafia paliwowa, osocze, Dochnale i inne Pęczaki, "ubezpieczenie"
      elektrowni Opole itd.. w tych sprawach chodziło przecież tylko o miliardy
      złotych ukradzione z państwowej kasy.

      Choć z drugiej strony ten Surmacz to faktycznie nie najlepszy jest...........
      • a.adas Re: Ale afera ho ho 22.12.06, 17:09
        aha, czyli do jakiej sumy krasć (bo Surmacz swymi działaniami de facto okradł
        budżet państwa - znaczy sie nas - na kilka złoty;) można? Poprosiłbym o wykładnię...
        • lekarzpsychiczny Re: Ale afera ho ho 22.12.06, 17:28
          (bo Surmacz swymi działaniami de facto okradł
          > budżet państwa - znaczy sie nas - na kilka złoty;)
          No jeżeli za burgera i frytki płacono państwowymi pieniędzmi to tak. Jeśli
          idzie o "wkład pracy" policjantów to z tego co wiem, chyba był to rejon ich
          patrolu więc powiedzmy że skarb państwa stracił złotówkę symboliczną.
          >można?
          Moim zdaniem nie można robić takich numerów, a tym bardziej nie powinno się
          udzielać takich jak pan Surmacz wyjaśnień. To ośmiesza i tak już nieśmieszną
          Polską policję. Napisałem że urzędnik ten jest nienajlepszy........tak naprawdę
          miałem na myśli że jest do d4py. Mam nadzieje że coś z nim w końcu zrobią
          szczerze mówiąc.
          • andrzejg Re: Ale afera ho ho 22.12.06, 17:53
            Rzeczywiście bzdet w porównaniu z innymi aferami, ale ten bzdet nabiera
            innej wartości w obliczu odnowy moralnej głoszonej przez PiS.Policjant
            nie widzi nic zdrożnego z korzystania z mienia państwowego do celów prywatnych
            mówiąc o 'zwykłym ludzkim geście'. Owszem, ale za swoje - wtedy jest gest.
            Cóz to za gest gdy daje się czyjeś?

            A.
    • czerwoni.zlodzieje Kpiny 22.12.06, 17:06
      W policji nie takie rzeczy śmy załatwiali! To ma być władza? Kanapki Buhahaha!
      • joasia72 Re: Kpiny 22.12.06, 17:10
        Jakby nie pojechali do McDonalda to może by jakiego Huberta przyłapali ku chwale Pana Prezydenta.
        • sympatykow Re: Kpiny 22.12.06, 17:29
          joasia72 napisała:

          > Jakby nie pojechali do McDonalda ...
          I nie pojechali. McDonald jest na dworcu. KFC też i parę innych podobnych
          przybytków.
    • 3promile Re: 997? Poproszę hamburgera, bez cebuli 22.12.06, 17:14
      (0-22) 621 20 20
      Prosić o połączenie z gabinetem wiceministra
      • capitalissimus Re: 997? Poproszę hamburgera, bez cebuli 22.12.06, 17:35
        Jaki serwis? Szybko przywożą? Domagają się napiwków?
    • elfhelm 997 żarcie, a taksówkę to z ministerstwa rolnictwa 22.12.06, 17:14
      Jurgiel już ministrem nie jest, ale Jurgieltaxi pewnie nadal działa
      • malaszaramysz Re: 997 żarcie, a taksówkę to z ministerstwa roln 22.12.06, 17:17
        elfhelm napisał:

        > Jurgiel już ministrem nie jest, ale Jurgieltaxi pewnie nadal działa

        Jurgieltaxi też przeniesione po 997.
      • douglasmclloyd Re: 997 żarcie, a taksówkę to z ministerstwa roln 22.12.06, 17:49
        elfhelm napisał:

        > Jurgiel już ministrem nie jest, ale Jurgieltaxi pewnie nadal działa

        Jurgielmama prowadzi burdel Samoobory.
    • karol113 Re: 997? Poproszę hamburgera, bez cebuli 22.12.06, 17:25
      Panie Dorn, zamawiam 6 x Zywiec schlodzony w butelce( nie puszka !), 2 x
      hamburger i o ok.23 radiowoz, zeby mi kolege do domu odwiozl.
      • luci-c Re: 997? Poproszę hamburgera, bez cebuli 22.12.06, 17:33
        W czasie obchodów 15-lecia Radia Maryja policja toruńska woziła "na kogucie"po
        mieście ciało ojca dyrektora (fakt ten ujawnili dziennikarze),a Komenda Policji
        w Bydgoszcy uznała,że wszystko odbyło się prawidłowo
        • incognitto Re: 997? Poproszę hamburgera, bez cebuli 22.12.06, 17:48
          luci-c napisał:

          > W czasie obchodów 15-lecia Radia Maryja policja toruńska woziła "na kogucie"

          o kogucie nie pisali, widzialeś?:)

          >po mieście ciało ojca dyrektora
          (fakt ten ujawnili dziennikarze),

          też mi ujawnienie faktu
          penie conajmniej kilkadziesiat osób to widziało


          a Komenda Policji
          > w Bydgoszcy uznała,że wszystko odbyło się prawidłowo


          bo sie odbyło
          Rydzyk - organizator wielkiej uroczystości, komendant odpowiedzialny za bezpieczeństwo tysięcy ludzi
          jechali razem na Staroturuńską gdzie m.in sie owa impreza odbywała
          niesamowity przekręt, naprawdę:))
          • luci-c Re: 997? Poproszę hamburgera, bez cebuli 22.12.06, 18:05

            incognitto napisał:
            > o kogucie nie pisali, widzialeś?:)

            Właśnie pisali w prasie bydgoskiej

            > Rydzyk - organizator wielkiej uroczystości, komendant odpowiedzialny za
            >bezpieczeństwo tysięcy ludzi
            > jechali razem na Staroturuńską gdzie m.in sie owa impreza odbywała
            > niesamowity przekręt, naprawdę:))

            A gdyby miał miejsce wypadek,np wpadliby do Kaszownika:)
            15-lecie to była uroczystość religijna,a nie świecka
            i bezpieczenstwo powinny zapewnić moherowe berety z filetowymi opaskami,
            a nie policja państwowa.
            (dzisiaj czytałem,że policja podobno podwoziła kotlety jakiejś panience:))
            To jest szkodliwa praktyka.
            luci-podatnik:))
    • douglasmclloyd Dla mnie z cebulą, na peron trzeci nt 22.12.06, 17:49
      • elfhelm Dla mnie na peron 9 i 3/4 we Włoszczowie Północ 22.12.06, 17:56
        zamawiający Harry Potter
        • rydzyk_fizyk Re: Dla mnie na peron 9 i 3/4 we Włoszczowie Półn 22.12.06, 17:58
          Chcesz podnieść frekwencję na peronie? ;)
    • create Rnadużycie uprawnien i tyle -prawo to prawo 22.12.06, 20:17
      Złamanie prawa przez człowieka nadzorującego policję.

      Nic więcej. Człowiek powinien być natychmias odwołany, ale wiadomo że nie może
      tak się stać, bo PiS poprostu niema nikogo na jego miejsce

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka