gorby
22.12.06, 22:37
Warszawska prokuratura poprowadzi śledztwo w sprawie wysłania przez wiceszefa
MSWiA policjantów po hamburgery dla podróżującej pociągiem wiceminister
pracy - dowiedziało się nieoficjalnie Polskie Radio Wrocław.
Sprawę opisał dzisiaj "Dziennik". Jak ustaliła gazeta, wiceszef MSWiA Marek
Surmacz wysyłał funkcjonariuszy komisariatu kolejowego we Wrocławiu po
hamburgery dla wiceminister Elżbiety Rafalskiej. Policjanci czekali, aż wagon
z głodną wiceminister zatrzyma się na peronie. stołeczna prokuratura prowadzi
już podobne sprawy dotyczące nieprawidłowości w Ministerstwie Spraw
Wewnętrznych i Administracji - dzień po telefonie opisanym przez "Dziennik"
zaginęli policjanci, którzy odwozili do domu urzędnika. Według Polskiego
Radia Wrocław prokuratorzy uważają jednak, że w tej sprawie nie da się
zastosować przepisów o przekroczeniu uprawnień i wiceministra powinny spotkać
konsekwencje dyscyplinarne. Według pierwszych analiz przyniesienie
hamburgerów pani wiceminister nie przyniosło strat policji. Ewentualne
zarzuty mogłyby dotyczyć narażenia na szwank dobrego imienia policji. (bart)
wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=8658687&rfbawp=1166822825.305&ticaid=12e7f
Ciekawa interpretacja .. Prokurator zapominajakie szkody tego typu dzialanie
przynosi spoleczenstwu,ktore placi policjantom za sluzbe na jego rzecz, a w
szczegolnosci za zapewnienie bezpieczenstwa obywatelom. Czy policjanci
uganiajacy sie za hamburgerami dla p. wice i wyczekujacy na pociag,w ktorym
jasnie pani raczy sie pojawic nie powinni zostac ukarani za
nieusprawiedliwione opuszczenie sluzby na rzezcz spoleczenstwa? Oczeywiscie
zrobili to pod presja zwierzachnikow, wiec ukarani powinjni zostac zarowno
zwierzchnicy jak i policjanci.