kali301
05.01.07, 20:24
Ubawił mnie reżyser, oj, ubawił w dzisiejszym wywiadzie w TVN 24.
Cuda zdarzają się nadzwyczaj rzadko, raz na tysiąc lat, więc ze
zdumieniem słuchałem słów potępienia abp St Wielgusa z jego ust i ks. Cebuli z
kancelarii prezia. Kto jak kto, ale reżyser filmowy, który dostawał wielkie
pieniądze na robienie filmów od komunistycznej władzy musiał podpisać lojalkę
i propagować sukcesy w budowie socjalizmu.
W okresie surrealistycznym RPIII, reżyserzy filmowi nakręcili filmy za
pieniądze podatników szkalujące Naród Polski i nikt ich nie potępia, ani
władza ani KK.
Święty Piotr TRZYKROTNIE zaparł się Jezusa wiedząc, że ten zostanie
ukrzyżowany, więc czego chcecie od kardynała Stanisława Wielgusa.