rekontra
16.02.07, 13:30
otworzyłem losowo raport na stronie 76 - 77
"Innym przykładem braku należytej reakcji na powiązania oficerów WSI ze
wschodnimi służbami specjalnymi była SOZ o kryptonimie "P", której figurantem
był kmdr Piotr Gawliczek z Oddziału 2 Zarządu II (wcześniej oficer Oddziału Y
i rzeczoznawca attachatu w Norwegii. W toku prowadzenia sprawy figurant nie
przyznał się do znajomości z oficerem GRU, która została zawarta w latach 80.
w 24 Brygadzie Mieszanej wojsk sowieckich, która stacjonowała w Świnoujściu.
Jak ustalono, występujący w roli tłumacza tej jednostki oficer GRU w
rzeczywistości wykonywał zadania rozpoznawczo-wywiadowcze. Na początku lat 90.
znacznie zintensyfikował on swoją aktywność w środowisku oficerów WP i osób
cywilnych z otoczenia garnizonu MW w Świnoujściu oraz jednostek WP na Pomorzu
Zachodnim.
W następnych latach oficer GRU pod legendą działalności handlowej
wielokrotnie przyjeżdżał do Polski, ponownie nawiązując kontakty z poznanymi
wcześniej obywatelami RP. Jego działania na terenie Polski po roku 1994
zmierzały do penetracji kadry oficerskiej oraz najbliższego otoczenia
jednostek wojskowych dzięki kontaktom nawiązanym w czasie wcześniejszego
pobytu w Polsce.
Mimo poważnych i niewyjaśnionych podejrzeń gen. M. Dukaczewski podjął decyzję
o skierowaniu kmdr. Gawliczka do pracy w komórce analitycznej WSI, gdzie jego
dostęp do informacji niejawnych został rozszerzony (a w 1999 r. został
awansowany na Szefa ZSiA).
W aktach tej sprawy znajduje się notatka mjr. Jana Żukowskiego do płk.
Tadeusza Rusaka, w której ten pierwszy stwierdza, że choć nie można wykluczyć,
iż ww. kontradmirał podjął współpracę z GRU, to nie należy podejmować wobec
niego żadnych działań, bowiem "rzutowałoby to negatywnie na wiarygodność
polskich wojskowych służb specjalnych wobec sojuszników z NATO"67."
czy są jakieś pytania ? czy wykształciuchy = użyteczni idioci ??