hummer
07.03.07, 12:38
Iskrzy między PO a PiS na Dolnym Śląsku. Wczoraj Platforma trzeci dzień z rzędu oskarżała PiS o zaniedbania w rządzeniu województwem. PiS broni się, mówiąc, że to polityczny atak.
Niedziela - Andrzej Łoś, marszałek województwa, na nagle zwołanej konferencji prasowej ujawnia, co zastał w urzędzie, po tym jak opuściło go PiS. Swojemu poprzednikowi Pawłowi Wróblewskiemu zarzuca: nieprzygotowanie urzędu do wykorzystywania unijnych pieniędzy (brak urzędników do tego przeszkolonych), zaniedbania w służbie zdrowia (dług szpitala kolejowego w ciągu ostatnich dwóch lat wyrósł z 50 do 90 mln zł) i brak inwestycji drogowych (w ubiegłym roku nie wydano 72 mln zł zapisanych na ten cel w budżecie województwa).
miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,3968457.html
Co to będzie, co to będzie?