Dodaj do ulubionych

23-30.03.07 - 67-ma rocznica pogromu wielkanocnego

23.03.07, 21:37
Będziecie o niej pamiętać przy dzieleniu się jajkiem i oblewaniu wodą
kolońską?
67 lat temu w Warszawie bito Żydów - bynajmniej nie z inspiracji
hitlerowców...

Fragmenty z dziennika Adama Czerniakówa:

ekscesy antysemickie / wiosna 1940: = 24.03.40 - Po obiedzie na ulicach
żydowskich bicie Żydów z wybijaniem szyb. Rodzaj pogromu. = 25.03.40 - Na
ulicach pogromy. Na rogu Żurawiej bito i wybijano szyby. Baba bijąca Żydów
grasuje znów na ulicach. = 26.03.40 - Na ulicy biją (hale). Kieruję pismo do
odnośnych czynników. = 27.03.40 - [w Krakowie na spotkaniu z Frankiem]
Opowiedziałem o pogromach w Warszawie, których nie było od 1880. (...) Artl
co do bicia ma wątpliwości. = 28.03.40 - [w Krakowie] Inż. Reicher
(przyjechał z Bornsteinem) zawiadamia o pogromie wczoraj. Buchweitz nie mógł
dotrzeć do Gminy na Grzybowską. Wobec tego postanowiliśmy pójść do Artla. W
międzyczasie nadjeżdża woźna Wojnarowska z oświadczeniem, że bito, gromiono i
z listem od Lichtenbauma, że raniono Rozena i Rosenthala po drodze z SS do
Gminy, że Gmina oblężona.
46. 1940-03-24 -
1940-03-24 Uroczyście obchodzono Purym. Niezły nastrój, chociaż położenie
dość ciężkie
47. 1940-03-24 -
1940-03-29 Pogrom wielkanocny
48. 1940-03-25 -
1940-03-26 Wielkanoc roku 1940 wypada około miesiąca przed Paschą /25 marca/.
Skończyła się zima. Jest słońce i lód.
49. 1940-03-26 -
1940-03-29 wyjazd Czerniakowa z grupą radnych pociągiem (sleepingiem) do
Krakowa - do władz GG. Czerniakow referuje sprawy bezpieczeństwa życia i
mienia, stan finansowy Gminy, roboty publiczne, opaski, pogrom warszawski
50. 1940-03-26 -
Święto Rezurekcji staje się dla Żydów czasem panicznego strachu - i nie z
powodu okupanta, choć za jego cichą zgodą. Mnożą się chuligańskie gangi,
złożone z wyrostków i dzieci w wieku szkolnym, które napadają na żydowskich
przechodniów i sprawiają im mordercze bicie. Kapłan pisze, że prześladowania
wielkanocne to było polowanie, Żydzi byli traktowani jak zwierzęta. Jedyną
reakcją napadniętych była ucieczka, co jeszcze dodawało zapału
napastnikom. "Jesteśmy tchórzami".
51. 1940-03-27 -
Niemcy wcielają w życie zasady zapobiegania epidemiom: jeżeli ktoś jest
chory, podwórzejest zamykane na okres dwóch tygodni, pod koniec kwarantanny
wszystkie mieszkania muszą być zdezynfekowane. Również oba podwórza,
przylegające do zainfekowanego, muszą być zamknięte przez cztery dni.
Następnie również w "podejrzanych" domach przeprowadza się dezynfekcję.
Dezynfekcja oznacza przy okazji ogołocenie mieszkań ze wszystkich
wartościowych rzeczy. Po dezynfekcji w mieszkaniach, następuje dezynfekcja
osobista: Żydzi są zmuszani do pójścia do łaźni, odkażania swoich ciał i
ubrań, co staje się prawdziwą torturą. Łaźnia jest parowa, a podczas
odkażania kobietom obcina się włosy, a mężczyznom brody. Dezynfekowane
ubrania zamieniają się w podarte i pogniecione szmaty, których nie można
dłużej nosić.
52. 1940-03-27 -
Do łaźni Żydzi są wysyłani setkami i pozostają tam jie krócej niż 15 do 20
godzin. Każdy jest zmuszany do przechodzenia przez kolejne etapy dezynfekcji -
każdy zajmuje 4-5 godzin. Nadzy igłodni, czekają na dopełnienie rozlicznych
formalności. "Czystość" odkażonych trwa czasami zaledwie kilka dni - po dwóch
dniach można otrzymać zawiadomienie, że np. sąsiednie podwórko objęte jest
kwarantanną - i tortura oczyszczania zaczyna się na nowo.
53. 1940-03-27 -
1940-03-30 Przez pełne trzy dni Polacy oszaleli - Warszawa zmieniła się w
pole walki, nastał kompletny chaos, mnożyły się napaści i rabunki na Żydach w
biały dzień, pod akceptującym okiem miłujących porządek Niemców.
54. 1940-03-27 -
1940-03-27 Ciekawa rozmowa z Meszulimem... nie spodziewa się nic dobrego od
wroga ani z kontaktu z nim
55. 1940-03-27 -
1940-03-27 1,5 godziny trwała grabież apteki przy ul. Żabiej 8. Byli tam
polscy policjanci i tamci policjanci, nikomu to jednak nie przeszkadzało w
rabowaniu.
56. 1940-03-27 -
1940-03-27 Mówi się, że polskie wyrostki otrzymały od tamtych po 2 zł i
więcej złotych dziennie. Przywieziono ich w samochodach i wypuszczono w
dzielnicy żydowskiej
57. 1940-03-27 -
1940-03-27 Młody człowiek, dostał podczas roboty żelazem po głowie, zmarł
58. 1940-03-28 -
Niemcy podejmują nowe działanie polityczne: pod ich egidą uzbrojeni w kije i
pałki młodzi ludzie /nie ma pośród nich ani jednego dorosłego/ urządzają
Żydom pogromy. Napadają na sklepy i okradają je. Jeśli nie ma towaru -
rozbijają okna wystawowe. Stające na drodze Żydzi są bici i ranieni.
59. 1940-03-28 -
Pod wieczór Kapłan wybrał się w ważnej sprawie na Nalewki: dzielnica zrobiła
na nim wielkie wrażenie. Na ulicach czuło się strach, ludzie przemykali się
jak cienie. Ulica Franciszkańska, którą przechodzi autor, jest zamknięta
przez wojskowych - a przejście Nalewkami jest dozwolone jedynie wzdłuż lewej
strony ulicy /patrząc od Gęsiej/. Prawa strona jest pusta i bezludna,
patrolowana przez wojskowych.
60. 1940-03-28 -
Młodzi chuligani nie zaglądają na Nalewki - sklepy są pozamykane, niedawno
zostały opróżnione i porozbijane. Ale autor przechodząc słyszy dobiegający z
innych ulic charakterystyczny dźwięk rozbijanych szyb. "Patriotyczna polska
młodzież" działa pod okiem okupantów, którzy chętnie filmują jej akcje. Chaim
z goryczą pisze, że jeszcze rok wcześniej słyszał okrzyki: "Niech żyje
Polska!", "Niech żyje Śmigły-Rydz!" - teraz patrioci krzyczą, w podbitym
mieście, w obecności okupanta, "Niech żyje Hitler!", "Precz z Śmigłym-
Rydzem!" "Chcemy Polski bez Żydów!". Boli go, że na ruinach ojczyzny
oragnizowane są demonstracje na cześć Hitlera.
61. 1940-03-29 -
1940-03-29 sprawa getta: = 29.03.40 - W Gminie nowe polecenia zamurowania
ghetta...
62. 1940-03-29 -
1940-03-30 sprawa Żydów wysiedlonych do Warszawy z Reichu: = 29.03.40 - W
Gminie (...) stworzenie azylu dla 3000 ludzi wysiedlonych z Reichu... =
30.03.40 - (...) żądania Reicherta o utworzeniu (...) kwarantanny dla 3000
wysiedleńców z Reichu...
63. 1940-03-29 -
1940-03-29 Z powodu rzekomej epidemii nie zezwolono na otwarcie szkół
żydowskich. Dzieci wałęsają się na ulicach, chodzą zrozpaczone Wiele wypadków
podrzucania dzieci pod drwi instytucji społecznych
64. 1940-03-30 -
1940-03-30 sprawa getta: = 30.03.40 - Od rana pogłoski o ghetcie. Byłem u
Laschtoviczki, odradził pójść dziś do Szefa. Potem u Leista, doręczyłem (...)
list nasz w sprawie niemożliwości zrobienia murów (naruszenie instalacji
wodociągowej, sieci elektr[ycznej], kabli etc.).
65. 1940-03-30 -
1940-03-30 Mówią, że podobno rozmawiano z prof. Cybichowskim, który miał
oświadczyć, że że napady na Żydów należą do starej polskiej tradycji.
66. 1940-03-30 -
Duża delegacja przedstawicieli głównych polskich Judenratów została
zaproszona do Krakowa przez gubernatora Franka. Nikt nie wie, po co.
Delegacja już powróciła, ale nie udziela żadnych informacji.
67. 1940-03-30 -
Jaszunski, jeden z członków delegacji warszawskiej, mówi, że byli w Krakowie
traktowani z szacunkiem. O czym mówiono - nie chcą informować przed
posiedzeniem zarządu Judenratu. Natychmiast rozchodzą się sprzeczne plotki -
ktoś widział delegatów i byli weseli, ktoś inny też widział, i byli smutni.
Niektórzy mówią, że okupant będzie odtąd nieco mniej okrutny - inni, że za
kilka dni w Warszawie powstanie getto.
68. 1940-03-30 -
1940-03-30 Ekscesy - c.d. Napadnięto na Gminę Żydowską. Przegnano chuliganów
przy pomocy Batalionów Pracy. Mówią, że BP bardzo ucierpiały na skutek tych
napadów. Rozen i Rosental zostali zrarnieni. Wzmaga się nienawiść do
chrześcijan. Uogólnia się napaści pijanych wyrostków ze szkół rzemieślniczych
(m.in ze szkoły Konarskiego na Lesznie)
warszawa.getto.pl/index.php?mod=zdarzenia&month=03_40
Obserwuj wątek
    • frau_pranajtis To juz prawie 2000 lat od pogromu wielkanocnego 23.03.07, 21:43
      Myla Ci sie daty i wydarzenia.
      :-(
      • emerytka2006 Blada, nie żartuj sobie... 23.03.07, 21:49
        To są poważne sprawy - z tego się będzie trzeba kiedyś rozliczyć...
        • frau_pranajtis Jak chcesz rozliczac pogrom na Bogu? 23.03.07, 22:38

          • emerytka2006 Masz nastrój do żartów... 23.03.07, 22:41
            Czy piątek nie powinien być dla Ciebie dniem wolnym od Internetu?
            • frau_pranajtis My mamy 7 dzien tygodnia dla Pana Boga 23.03.07, 22:48

              emerytka2006 napisała:

              > Czy piątek nie powinien być dla Ciebie dniem wolnym od Internetu?

              My mamy 7 dzien tygodnia dla Pana Boga
              A i tak, jesli piszemy dla slusznej sprawy :-)))), to korzystanie z internetu
              jest dozwolone.
              • emerytka2006 wirtualne gromienie Żydów jest "słuszną sprawą"? 23.03.07, 22:51
                • frau_pranajtis Ty masz chyba jakas obsesje? 23.03.07, 22:57
                  Gdzie ja pisze o zydach?
                  • emerytka2006 Stosujesz "delikatne" aluzje 23.03.07, 23:00
                    Choćby dziś wieczorem pisząc o zajmowaniu polskich majątków na kresach...
                    • frau_pranajtis Nie zartuj! To bylo o zydach? A skad wiesz? 23.03.07, 23:09

                      • emerytka2006 zajmuję się zawodowo zwalczaniem antysemityzmu 23.03.07, 23:15

                        • my.uczennice.vii.liceum Re: zajmuję się zawodowo zwalczaniem antysemityzm 24.03.07, 01:35
                          O, szefa ci ostatnio z roboty wyrzucili.
                          www.haaretz.com/hasen/pages/ShArt.jhtml?itemNo=838311&contrassID=1&subContrassID=1
                          Mamy nadzieje, ze zachowalas kulki od p. Szmaciakowej.
                          • my.seksi.vii.liceum o siostry wy tez zajmujcie się zawodowo ala 5/zet 24.03.07, 22:08
                            my.uczennice.vii.liceum napisała:

                            > O, szefa mi ostatnio z roboty wyrzucili.
                        • frau_pranajtis Nie klam. Zawodowo to sie chyba Azja zajmujesz. 24.03.07, 14:09

                        • goldenwomen jesteś GIWI????????????????????????? 24.03.07, 14:45
                          a wiesz ze jak tak pomyslec to ..........................
                          • goldenwomen to do emerytki :) 24.03.07, 14:46
                            goldenwomen napisała:

                            > a wiesz ze jak tak pomyslec to ..........................
    • l.o.r.t.e.a Kiedy rocznica wymordowania Kananejczyków? 23.03.07, 21:50

      • l.o.r.t.e.a Kiedy uczcimy rzeź Hetytów i Hererów? 23.03.07, 21:51

    • gorby33 straszne ! Ilez bydla bylo i jest wsrod Polakow ! 23.03.07, 21:51
      • l.o.r.t.e.a Masz rację, ja też nie trawię Anki. 23.03.07, 21:52

        • gorby33 [...] 23.03.07, 21:55
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • sanitarny Re: 23-30.03.07 - 67-ma rocznica pogromu wielkano 23.03.07, 21:57
      Straszne.(dziekuje za adres)
    • ossey Re: Moj dziadek z NSZ opowiadal ze bylo 23.03.07, 21:59
      inaczej. I wiesz...jemu wierze.
      • emerytka2006 dziadek był w Brygadzie Świętokrzyskiej? 23.03.07, 22:23

        • ossey Re: Nie. W willenskiej 23.03.07, 23:12

    • frank_drebin Alez zjem z prostego powodo nie uznaje odpowie- 23.03.07, 22:30
      dzialnosci zbiorowej. W kazdym narodzie byli sa i beda kretyni, zule i mendy. I
      co z tego powodu kazdy narod ma sie kajac za wszystko ? Doszloby do niezlej
      paranoi na wzor politycznie poprawny - bo wszyscy przepraszaliby wszystkich za
      wszystko.
      • emerytka2006 Frank: rzecz w tym, że wielkanocni mordercy 23.03.07, 22:33
        ... to nie były tylko menty i żule. Byli to często kochający ojcowie i matki
        rodzin, przykładni patrioci i katolicy, dobrzy ludzie i porządni sąsiedzi. Na
        tym polega istota tragedii pogromów: zarówno w Jedwabnem i Wąsoszu, jak i w
        Warszawie...
        • frank_drebin Oszczedz mi rytualnych to byli z zaznaczeniem wia- 23.03.07, 22:41
          ry itp. Byli a jesli tacy byli okazali sie tacy jak napisalem. Wiec nadal nie
          uznaje odpowiedzialnosci zbiorowej.
          emerytka2006 napisała:

          > ... to nie były tylko menty i żule. Byli to często kochający ojcowie i matki
          > rodzin, przykładni patrioci i katolicy, dobrzy ludzie i porządni sąsiedzi. Na
          > tym polega istota tragedii pogromów: zarówno w Jedwabnem i Wąsoszu, jak i w
          > Warszawie...
        • camille_pissarro Re: Frank: rzecz w tym, że wielkanocni mordercy 24.03.07, 00:58
          ... to nie były tylko menty i żule.

          Jeśli juz to męty, należy dbać o polski język skoro deklarujesz się jako Polka -
          - obrończyni polskich Żydów.
      • man_sapiens Re: Alez zjem z prostego powodo nie uznaje odpowi 25.03.07, 21:55
        Żule są wszędzie. Problem widzę w tym, że większość Polaków albo traktuje
        zbrodnie popełnione przez polskich żuli na Żydach z pobłażliwością albo
        zaprzecza ich istnieniu - wbrew oczywistym faktom.
    • aaki no i co z tego? 23.03.07, 22:39
      • emerytka2006 Nic... 23.03.07, 22:40
        Ale pamiętać warto - np. podczas niedzielnej rezurekcji...
    • camille_pissarro przestań prymitywnie "łapać " na antysemityzm , 23.03.07, 22:41
      na Twe próby juz mało kto da się nabrać ...
      • emerytka2006 Pogrom wielkanocny solą w oku Camille? 23.03.07, 22:43
        No tak, tyś warszawiak w końcu...
        • camille_pissarro Wiesz co, weź Ty się za antysemityzm innych nacji 23.03.07, 23:07
          zbadaj jak się np. sprawy miały we Francji gdzie rząd francuski oficjalnie
          wespół z Niemcami wywoził Żydów do obozów w Oświęcimiu, Dachu i innych. Obecnie
          we Francji też są silniejsze nastroje antysemickie aniżeli w Polsce ( i wiadomo
          dlaczego ).Przestań łapać młodych ludzi w prymitywnie zastawiane sieci
          antysemityzmu.Przestań wmawiać ludziom , że antysemityzm wyssali z mlekiem
          matki...
          • emerytka2006 ale ja jestem jednak Polką... 23.03.07, 23:14
            I najbardziej interesuje mnie antysemityzm p o l s k i ...
            Co do innych krajów: bywało różnie, czasem gorzej (np. na Ukrainie), ale i
            lepiej (w Holandii związkowcy z inspiracji komunistów zastrajkowali przeciw
            wywożeniu Żydów do Auschwitz).
            A we Francji antysemityzm jest, bo są i Żydzi. W IV RP ich jak na lekarstwo...

            PS. Dlaczego twierdzisz, że ogłupiam młodych? Własnego rozumu nie mają?
            • aaki ale czy ja jestem jednak Polką 23.03.07, 23:16
            • goldenwomen Re: ale ja jestem jednak Polką... 24.03.07, 14:51
              jestes Polką? ??????????????????????????????????????
              polonica.net/ tu dowiesz sie o antysemityzmie , Polakach , Żydach,
    • aaki 23.03.2007-pierwszy dzień wiosny 23.03.07, 22:53
      :-)
    • reakcjonista1 Co tu robi ten spam funkcjonariuszy GW? 23.03.07, 23:02

      • emerytka2006 Ktoś musi równoważyć element z "NCz!"... 23.03.07, 23:03

        • sodoma4 Re: Pilar Rahola pozdrdrawia Emerytkę2006 23.03.07, 23:25
          • camille_pissarro Re: Pilar Rahola pozdrdrawia Emerytkę2006 23.03.07, 23:29
            Ponoc ma być korekta jej artykułu, ciekawe czy uzgodniła wspólne stanowisko z
            emerytką ???
          • frank_drebin To bylo dosc okrutne zwazyszy na to, ze emerytka 23.03.07, 23:32
            co by nie powiedziec zna w miare historie Polski a tamta kretynka z Hiszpani
            wie tyle o Polsce ile jej Zapatero powiedzial ;)
        • sodoma4 Re: Jak to dobrze mieć „GW” w każdym kraju. 23.03.07, 23:51
          W szczególnych momentach można robić
          nagonkę dezinformacyjną – Emerytka 2006 wie, o co chodzi.
    • eres2 Re: 23-30.03.07 - 67-ma rocznica pogromu wielkano 23.03.07, 23:50
      ...i zimowego.
      Na ulicach okupowanej Warszawie okupant szerzył terror wobec ludności miasta,
      zwłaszcza wobec Żydów. Myślę, że może już wówczas narodziło się popularne
      powiedzenie warszawskiej ulicy: „ich golą, a nas już mydlą”. Nie przeszkadzało
      to warszawskiemu motłochowi antysemickiemu urządzać krwawe pogromy. Dobrze
      pamiętają mieszkańcy Warszawy owe pogromy ze stycznia/lutego 1940 r.. Także i
      wówczas oczywiste było przyzwolenie władz hitlerowskich; żadne służby
      okupacyjne nie zmuszały motłochu do bicia Żydów i do rabowania i niszczenia ich
      mienia. Nie muszę dodawać, że Warszawa nie była wcześniej okupowana przez
      sowietów, nie mogła więc warszawska hałastra antysemicka powoływać się na
      współpracę Żydów z sowietami.
      Ringelblum pisze w swojej książce m.in.: „[...] Zimą kilkakrotnie zdarzały się
      ekscesy, z których najgłośniejszy był pogrom lutowy (1940 r.). Bandy
      antysemitów, przeważnie młodocianych ruszały pod kierunkiem Niemca,
      zabezpieczającego tyły i patronującego akcji. Uzbrojenie tych band składało się
      z kijów, lasek, łomów żelaznych itd.. Hasła napastników były: >>wytępić
      Żydów<<, >>precz z Żydami<<, >>niech żyje niepodległa Polska bez Żydów<< itd..
      Po drodze tłukli szyby w sklepach oznaczonych tarczą Dawida, wyłamywali żaluzje
      żelazne, otwierali sklepy i rabowali. Żydów napotkanych po drodze tłukli,
      przewracali, bili do nieprzytomności. Rabunek sklepów to był finał pogromu,
      jego cel istotny. Pogromy trwały przez kilka dni, nikt nie ingerował. Milczała
      polska policja, odpowiedzialna za bezpieczeństwo ludności, milczały polskie
      organizacje niepodległościowe”.
      A od siebie dodam, że trudno tu nie dostrzec analogii między pogromami
      dokonanymi przez antysemitów w okupowanej Warszawie a krwawymi pogromami w
      Jedwabnem, Radziłowie i ponad dwudziestu innych miejscowościach północno-
      wschodniej Polski. Łączy te fakty jedno: nienawiść do Żydów. A przy tym ów
      wyświechtany argument o wcześniejszej współpracy Żydów z sowiecką władzą nie ma
      zastosowania do pogromów warszawskich.
      • emerytka2006 Eres, dziękuję Ci za to uzupełnienie... 24.03.07, 17:22

    • eres2 Także z Dziennika Adama Czerniakowa: 24.03.07, 00:17
      „15.XI.41 – [...] Szeryński dowiedział się, że egzekucja odbędzie się o 6.30
      rano w najbliższy poniedziałek (dziś sobota) przez policję polską. Wczoraj
      rodziny wysłały depesze o ułaskawienie. Czynnik decydujący postanowił nie
      korzystać z przysługującego mu prawa łaski.”
      „17.XI.41 – Rano Gmina. O 7.30 na terytorium więzienia wykonano egzekucję.
      Obecni byli: prokurator, Schoen, Szeryński, Przymusiński. 32 policjantów
      polskich. Komenderował Kaczmarek. Asystował Szeryński. Auerswald nadjechał po
      egzekucji. Lichtenbaum przygotował drewniwną ścianę. Rabin niedołężny.”

      A tak opisuje egzekucję (na 8 Żydach, w tym 6 kobiet) Ringelblum: „Wszelkie
      przygotowania zmuszona była czynić Żydowska Służba Porządkowa. Porządkowi
      wprowadzili każdego z osobna z celi, przywiązali do słupków, a następnie
      zawiązali im oczy. Egzekucji dokonali policjanci granatowi. Auerswald, który
      spóźnił się, miał oświadczyć: >>Jaka szkoda – już za późno<<.”
      Ringelblum dodaje, że „egzekucja wstrząsnęła całą społecznością żydowską,
      jedyną bowiem >>winą<< straconych było wyrwanie się poza obszar getta.
      Bezpośredni wykonawca wyroku, granatowy policjant Wiktor Załek, który
      dobrowolnie zgłosił się do wykonania, został potępiony przez polską prasę
      podziemną”.
    • wlodzimierz.ilicz Ile jeszcze pojedynczych incydentów wrogowie 24.03.07, 00:18
      Polski, tacy jak tzw. emerytka2006 będą wyszukiwać by bez uzasadnienia splamić
      nasz kraj na forum międzynarodowym?
      Takie wpisy dowodzą, że niektórzy Żydzi (podkreślam, tylko niektórzy) to
      zajadli wrogowie Polaków.
      • woda.woda Boisz się cudzych pamiętników? 24.03.07, 01:38
        • kika113 Re: Boisz się cudzych pamiętników? 24.03.07, 08:48
          W maju 1905 roku w Warszawie doszło do wydarzenia zwanego pogromem alfonsów.
          Żydowscy robotnicy uzbrojeni w kije, noże, a nawet rewolwery napadli na
          kawiarnię na rogu Siennej i Zielnej. Grupy mężczyzn od 200 do 400 osób przez
          trzy dni przeczesywały kamienice od Marszałkowskiej do Przyokopowej. Robotnicy
          wdzierali się do domów publicznych, mieszkań prostytutek i stręczycieli.
          Rozbito 150 mieszkań, ucierpiało 176 osób, 31 trafiło do szpitala, a pięć
          zmarło. Podobne napady miały miejsce w Lublinie i Łodzi.

          Amerykański badacz zajmujący się tą problematyką uważa, że inicjatorką
          rozprawienia się z sutenerstwem była żydowska partia socjalistyczna Bund, która
          chciała w ten sposób położyć kres powszechnemu mniemaniu, że to głównie Żydzi
          są odpowiedzialni za handel żywym towarem.

          Bertha Pappenheim......twierdziła, że źródłem potężnej fali handlu żydowskimi
          kobietami są nie tylko warunki społeczne, ale także niska pozycja kobiety w
          judaizmie.
          • emerytka2006 nie spamuj już więcej, ok? 24.03.07, 17:22

            • kika113 i vice versa 24.03.07, 17:33
          • rydzyk_smigly Fragment pamiętnika Józefa Górskiego,herbu Boża 24.03.07, 22:04
            Wola z Ceranowa k/Kosowa Lackiego - rzecz o płatnej miłości:

            (..) Opodal Treblinki leży wieś Wólka Okrąglik. Gospodarze tej wsi wysyłali swe
            żony i córki do ukraińskich strażników, zatrudnionych w obozie, i nie posiadali
            się z oburzenia, gdy te kobiety przynosiły za mało pierścionków i innych
            kosztowności pożydowskich, uzyskanych w zapłatę za osobiste usługi. Proceder
            ten był oczywiście materialnie bardzo korzystny: strzechy znikły zastąpione
            blachą, a cała wieś robiła wrażenie Europy, przeniesionej do tego zapadłego
            kątka Podlasia. Kosztem jakich strat moralnych ten dobrobyt został osiągnięty,
            o tym nikt nie myślał. Takie było morale chłopstwa, o którym mówiono, że "niebo
            jest nim brukowane". Jednocześnie młode pokolenie szło do lasu i dawało
            przykłady najwyższego poświęcenia i bohaterstwa. Czyżby antynomia dwóch
            pokoleń? Po tych rozważaniach ogólnego charakteru powracam do chronologii
            ważniejszych wydarzeń. [...]

            "Józef Górski urodził się 17 grudnia 1891, zmarł 15 października 1961.(...) W
            czasie wojny walczył w w wojsku francuskim, na froncie zachodnim.(..)Po wojnie
            objął stanowisko polskiego attache wojskowego we Francji.(..) Rękopis
            zatytułowany "Na przełomie dziejów" spisany w 1960 roku jest przechowywany w
            Bibliotece Narodowej w Warszawie (sygnatura III 9776)

            www.holocaustresearch.pl/zaglada/2/zaglada2-grabowskigorski-abstrakt
            (pl).htm


            kika113 napisała:
            Bertha Pappenheim......twierdziła, że źródłem potężnej fali handlu żydowskimi
            kobietami są nie tylko warunki społeczne, ale także niska pozycja kobiety w
            judaizmie.
            • eres2 Re: Fragment pamiętnika Józefa Górskiego,herbu Bo 24.03.07, 23:55
              Zechciej mi proszę podać źródło (link?) tej publikacji.
              Pozdrawiam
              eres
              • rydzyk_smigly Eres - prawidłowy link 24.03.07, 23:58
                tiny.pl/csv9
    • rydzyk_smigly Rok później, 150 kilometrów od Warszawy 24.03.07, 22:30
      Dostępna jest stosunkowo obszerna dokumentacja zajść w Szczuczynie. W sierpniu
      1946 r. w ŻWKH w Białymstoku złożyła swoją relację Basia Kacper. Odnalazłem
      poza tym akta ośmiu spraw karnych dotyczących tragicznych wydarzeń z lata 1941
      r. Można zatem odtworzyć zasadniczy zarys pogromu ludności żydowskiej,
      dokonanego 27 czerwca 1941 r. przez grupę polskich "aktywistów", którzy
      terroryzowali miasteczko, a także zorganizowanej przez Niemców akcji
      eksterminacyjnej, którą przeprowadzono około 13 lipca. Z dostępnej dokumentacji
      wynika ponadto, że być może w sierpniu doszło do jeszcze jednego masowego mordu
      Żydów z udziałem polskiej policji pomocniczej. Obrazu dopełniają zbrodnie
      popełnione samodzielnie przez Polaków, z poduszczenia Niemców, w okolicach
      Szczuczyna.

      (...) Niemcy zajęli miasteczko 24 czerwca. Pierwszy pogrom przeprowadzono 27
      czerwca w środku nocy. Ciała 300 zamordowanych (według jej szacunku) "Polacy
      wywieźli na furmankach za miasto i wrzucili do rowów". Kacper wymieniła ponad
      dwadzieścia znanych jej z nazwiska ofiar. Pogrom zakończyła dopiero interwencja
      przekupionych przez Żydów żołnierzy niemieckich. Wcześniej pomocy mieli odmówić
      przedstawiciele polskiej inteligencji, błagani przez żydowskie kobiety.

      Około 13 lipca tragedię szczuczyńskich Żydów dopełniła niemiecka akcja
      eksterminacyjna. Według Kacper funkcjonariusze polskiej policji pomocniczej
      mieli w niej także duży udział. "Tydzień przed utworzeniem getta polscy stróże
      wypędzili wszystkich, nie pozostawiając nikogo w domu, jakoby do wyrywania
      trawy. Zapędzono ich na cmentarz. Pozostawiono jedynie kobiety i kilku
      mężczyzn. Na drugi dzień znaleziono 100 mężczyzn w bratnim grobie. (..)

      (..)W sprawie zabójstwa rodziny Szydowicza przesłuchiwano oczywiście także
      oskarżonych i polskich świadków. Szczególnie interesujące są dwa zeznania.
      Świadek Józef Kuczewski opisał pewien epizod z dnia pogromu: "Gdy wyszedłem na
      ulicę, furmanka, którą prowadził mi nieznany osobnik, stała przed domem ob.
      Sejwida, a ob. Zajkowski, Jakubczyk i Biemacki byli pijani i wynosili w tym
      czasie pomordowaną rodzinę Sejwida, tj. Sejwida, żonę jego i córkę. Widziałem
      naocznie, że ww. osobnicy mieli pokrwawione ręce. Jak również Zajkowski i
      Jakubczyk mieli ze sobą noże lub bagnety, a Biemacki Feliks miał ze sobą
      siekierę, która była jeszcze pokrwawiona".

      Sąsiad zamordowanego Szydowicza, Franciszek Małecki, potwierdził tę wersję
      wydarzeń: "Szydowicz i cała rodzina została zamordowana przez bandę, która była
      za okupacji niemieckiej i mordowała ludność żydowską w m[ieście] Szczuczynie,
      która składała się z kilku osób narodowości polskiej [...]

      Sprawa Stanisława Pieniaka
      Podobny obraz wydarzeń -w tym kluczowych zajść z 27 czerwca i 13 lipca -wyłania
      się z akt sprawy Stanisława Pieniaka. Najważniejsze wydaje się zeznanie Mariana
      Zyskowskiego ze Szczuczyna.:

      "Stanisław Pieniak, kowal [...], został przez [Niemców] powołany na burmistrza
      [...] był [nim] około 2 miesięcy. W tym właśnie czasie z inicjatywy jego brata
      Alberta i Kosmowskiego, mieszkańca wsi Świdry [-Awissa], i niego] samego [...]
      została urządzona rzeź Żydów". ... Pieniak miał odpowiedzieć, że "będzie rzeź
      Żydów, więc on chciał, ażebym ja z nimi poszedł [...] zastaliśmy tam na
      dziedzińcu [Zarządu Miejskiego] ze 20 osób [...]. Kosmowski wygłosił do
      zebranych następujące słowa: "za nasze krzywdy wyrżniemy dziś tych złodziei" i
      całą grupą udali się na ulicę Pawełki [...] [gdzie] zostali wyrżnięci Żydzi,
      jak również w wielu punktach miasta". (..). Po tej rzezi matka moja widziała,
      jak Pieniak przyniósł do domu około 10 par butów.(...)

      Świadek Józef Mroczkowski opisał trzy takie egzekucje, (...) "wieczorem
      przyszedł [...] sołtys były naszej wsi, Zyskowski Józef, i nakazał mi wziąć
      szpadel i iść na cmentarz żydowski [...] poszli wszyscy mieszkańcy naszej wsi
      [...] razem ze trzydzieści osób. Gdy zaszliśmy na cmentarz, spotkali nas
      Gardocki Antoni [...] Kacprowski [...] Pieńkowski [...], u ostatniego widziałem
      w ręku pistolet, ci kazali nam kopać [trzy doły]. Żydzi już byli przygnani na
      cmentarz i siedzieli, było ich, jak przypuszczam, około dwóch tysięcy, naokoło
      ich stali i pilnowali Polacy". Według świadka zarówno Żydom, jak i pilnującym
      ich Polakom polecenia wydawał Pieńkowski. Polacy mieli "pilnować Żydów, aby nie
      uciekali" oraz kopać groby. Mroczkowski, zanim uciekł z miejsca mordu, widział,
      jak "Kacprowski przyprowadził do dołu dwóch Żydów", nie widział jednak, kto ich
      zabił; zapamiętał "przeraźliwy krzyk" ofiar. (...). Brał osobiście udział w
      chowaniu ciał, grób "był pełny, zawalony trupami osób żydowskich".
      (...) "Dokładnie nie wiem, lecz jak przypuszczam, w tym morderstwie Żydów
      musiała brać [udział] większa część mężczyzn dorosłych z miasta Szczuczyna,
      widziałem bardzo dużo Polaków stojących naokoło cmentarza żydowskiego".

      Mniej więcej tydzień później sołtys wsi Skaje (kilometr na północny zachód od
      Szczuczyna), Józef Zyskowski, ponownie wyznaczył Mroczkowskiego, by udał
      się "ze szpadlem na cmentarz żydowski, chodziło nas ze wsi Skaje przeszło
      dwadzieścia osób. Gdy przyszlim na cmentarz, spotkał nas Zakrzewski, imienia
      nie znam, były fotograf w Szczuczynie, i kazał zawalić mogiłę, gdzie było pełno
      trupów ludności żydowskiej. Zawalilim i wrócilim do domów".

      Trzeci raz Mroczkowski wziął udział w masowym pochówku po dwóch-trzech
      tygodniach. "Tej nocy pomordowanych Żydów przywożono furami ze Szczuczyna, doły
      już były pokopane i my tylko wywracali trupów z wozów i zawalali. Przywieziono
      w tym czasie około piętnaście fur, na furmance było po trzech, dwóch i więcej
      trupów. Widziałem, jak przywozili trupów Polacy".
      (...) "W tym czasie Żydzi siedzieli na cmentarzu, a Antoni Gardocki powiedział
      nam, byśmy poszli poza parkan i uważali, aby nikt z Żydów nie uciekł. Wówczas
      Gardocki część Żydów zwolnił z cmentarza, a resztę mężczyzn zaprowadził do
      szopy. Przybyli mieszkańcy ze wsi Skaje udali się następnie za parkan, a
      Gardocki, Pieniak i Kacprowski mordowali Żydów na cmentarzu, gdyż było słychać
      krzyki, a potem zawołali mieszkańców wsi Skaje, którzy na ich polecenie
      zasypali ziemią znajdujących się tam trupów". Gardocki podobno powiedział, że
      zabito 97 osób.

      Sprawa Józefa Witkowskiego. (...) Sąd nie dał wiary zeznaniom ze śledztwa kilku
      świadków, między innymi Kondrackiego, Bednarowicza i Zalewskiego. Wedle tych
      zeznań Witkowski roztrzaskał głowę niemowlęciu wyjętemu z kołyski i zamordował
      małego chłopca, by zabrać mu buty.

      www.ipn.poczytaj.pl/index.php?sesja=&akcja=czytaj_wiecej&ksiazka=613
      • emerytka2006 Dzięki Ci za te wpisy Rydzyku_Śmigły... 24.03.07, 23:28
        Pzdr.
        • rydzyk_smigly Patriotom - Słowo na Niedzielę (paschalną) 24.03.07, 23:56
          (..)Lipnik i Skaje nie wyczerpują rejestru tragicznych przeżyć Żydów ze
          Szczuczyna i okolic, niedługo później bowiem w nieodległej wsi Bzury doszło do
          wyjątkowo odrażającego mordu. O jego przebiegu dowiadujemy się z dokumentacji
          rozprawy jednego z uczestników mordu, Stanisława Zalewskiego, którego skazano
          na karę śmierci. Udowodniono mu, że w sierpniu 1941 r. "wraz z innymi wziął
          udział w zabójstwie 20 Żydówek o nieustalonych nazwiskach, spędzając je do
          okopu, zadając ciosy okutą pałką, a następnie polecając je pogrzebać na miejscu
          zbrodni". (...)

          Protokoły przesłuchania oskarżonego i świadków pozwalają poznać wiele
          szczegółów tego wyjątkowo okrutnego mordu i ukazują całą bezbronność
          ukrywających się przed Niemcami Żydów oraz bezkarność wyzbytych wszelkich
          ludzkich uczuć morderców.

          Sam oskarżony zeznał w śledztwie, że do majątku Bzury jeden z pracowników,
          Stanisław Kozłowski, przywiózł ze Szczuczyna do pracy "20 Żydówek w wieku od 15
          lat do 30 lat". Pracowały one trzy dni w ogrodzie, kiedy to do majątku
          przyjechało na rowerach sześciu mężczyzn, w tym znajomy Zalewskiego, niejaki
          Tkacz. Polecili fornalom z majątku wydać Żydówki, a później "iść je zasypać,
          gdyż mają rozkaz od żandarmerii niemieckiej Żydówki te zabić". Ci odmówili,
          twierdząc, że "kto zabija, niech zasypuje". Sam Zalewski, wziąwszy szpadel,
          przyłączył się do przybyszów. Jak zeznał w śledztwie: "osobnicy ze Szczuczyna
          poszli do majątkowej kuźni i okuli pałki na końcu żelazem, ażeby lepiej było
          zabijać. Po okuciu pałek żelazem zabraliśmy Żydówki do wioski Bzury i tam
          zapędziliśmy do piwnicy [...] Po godzinie czasu przyjechały z majątku Bzury
          dwie furmanki drabiniaste, na jednej furmance jechał Krygiel [właśc. Stanisław
          Krygier], a na drugiej Modzelewski Henryk". Kobietom polecono wsiąść na
          furmanki, tłumaczono im, że zostaną odwiezione do Grajewa. Pojechano jednak
          do "boczkowskiego lasu, gdzie był wykopany okop, i tam kazaliśmy Żydówkom zejść
          z wozów i skupić [się], było wszystkich Żydówek 20 [...] po zejściu [...] z
          wozu kazaliśmy wszystkim Żydówkom porozbierać się do koszul i majtek, tylko
          dwie młode Żydówki, które miały stare ubranie, nie kazaliśmy im się rozbierać.
          Po rozebraniu się Żydówek zaczęli prowadzać po jednej nad okop i tam zabijali
          pałkami drewnianymi, na końcu okutymi żelazem. Tkacz zabił 4 Żydówki. Jeszcze
          przed zabiciem pięciu osobników, oprócz Tkacza, których nazwisk nie znam,
          gwałcili jedną Żydówkę, [...] uderzając ją pałką 3 razy w głowę, i wpadła do
          okopu, zaś pozostałe Żydówki zabili [...]. Po zgwałceniu Żydówki ja wziąłem
          pałkę drewnianą od Tkacza i sam osobiście zabiłem Żydówkę. Z pomordowanych
          Żydówek otrzymałem pantofle i jedną sukienkę, zaś resztę ubrania zabrali [wyżej
          wymienieni] i zanieśli do gospodarza na Dybełce [...]. Pomordowanych Żydów ja
          sam zasypywałem przez dwa dni. Modzelewski furman przyglądał się, jak my
          mordowali Żydów, zaś Krygiel pojechał". (...)

          Najpoważniej obciążył Zalewskiego w śledztwie Franciszek Tyl. Spotkał go na
          drugi dzień po zbrodni przy prowizorycznym grobie, miał on wtedy
          powiedzieć: "patrz, tych sku..synów pobiliśmy wczoraj wieczorem, a jedna z
          nich miała złoty ząb, i odkopał tę Żydówkę, ażeby mnie pokazać".

          Zeznania pozostałych świadków niewiele nowego wniosły do poznania przyczyn i
          przebiegu mordu, Wiktor Cybulski przyznał, że kobiety wywoził do lasu między
          innymi jego teść Stanisław Krygier, na polecenie administratora majątku Feliksa
          Dyneburga.

          Sprawa Stanisława Nowickiego W 1946 r. Władysława Załuska doniosła władzom
          o "wrogiej działalności" Stanisława Nowickiego - w lecie 1941 r., już jako
          niemiecki "żandarm", pobił na ulicy ją i jej męża, później ich aresztował i
          wywiózł do lagru. Jak zanotowano w akcie oskarżenia, podała też, iż "w tym
          mniej więcej czasie, przed wywiezieniem do lagru [nie podano nazwy -A.Ż.],
          będąc na polu przy wsi Świdry, widziała, jak oskarżony wraz z innymi żandarmami
          zabijali uciekających Żydów, strzelając do nich z karabinów.
          Wtedy pozostało na polu przeszło 30 trupów".

          Sam Nowicki potwierdził w śledztwie, że "po wkroczeniu wojsk niemieckich w
          połowie lipca 1941 r. [...] niektórzy mieszkańcy Szczuczyna i okolicznych wsi
          zaczęli grabić Żydów razem z Niemcami. Były wypadki mordowania Żydów toporami.
          W ten sposób zginęło około 40 Żydów. Polacy, którzy mordowali Żydów, zostali
          przez Niemców rozstrzelani. Policja w mordowaniu Żydów nie brała udziału".

          Dalsza część jego zeznania sugeruje, że część szczuczyńskich Żydów ukryła się
          po pogromach w okolicznych wioskach, niektórych skierowali może tam do pracy
          sami Niemcy. Po jakimś czasie zapadły jednak nowe decyzje i policja pomocnicza
          otrzymała rozkaz spędzenia żydowskich uciekinierów do getta w Szczuczynie.
          Nowicki zeznał: "We wsi Świdry[-Awissa] stacjonowało wojsko niemieckie, a Żydzi
          byli skierowani do pracy [...] 2 policjantów, tj. ja i Polewski, oraz 4
          żandarmów Niemców udało się do wsi Świdry [ -Awissa], ażeby tych Żydów
          odtransportować do Szczuczyna do getta. Gdy przybyliśmy na miejsce, to Żydzi w
          ilości 25 byli już pomordowani"

          www.ipn.poczytaj.pl/index.php?sesja=&akcja=czytaj_wiecej&ksiazka=613

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka