Dodaj do ulubionych

Krzyz treningowy

IP: 209.234.157.* 13.05.03, 17:52
Z krzyża zdjęty

O pożytkach z megafigury

Dwukrotnie ("NIE" nr 43/2000 i nr 9/2003) opisywaliśmy
postęp prac przy tworzeniu największego w Europie
krucyfiksu, czyli krzyża z figurą Chrystusa. Wizję
taką urzeczywistniał ksiądz Edward Bober z Bolesławca,
pompując w nią wielki szmal pochodzący od pokornych
owieczek. Niedawno krzyż stanął, a kilka dni później
na stalowej konstrukcji umocowano siedmiometrową
figurę odlaną z brązu (fot. 1).

Nie tylko Jezus wisi na krzyżu księdza Bobera. Niemal
codziennie po kratownicy tego pomnika pokory i ubóstwa
Kościoła kat. śmigają małolaty rywalizując, kto
szybciej wejdzie na szczyt. Zabawa jest przednia,
zwłaszcza po obaleniu jabola. Nikt jeszcze nie
zaliczył gleby, choć było kilka obsuw z dreszczykiem.
Wieczorami na krzyżu huśtają się nieco starsi
przedstawiciele młodzieżowych subkultur. Prym wiodą
punki i skejci (ci od deskorolek).

Skacząc z krzyża chciał rozstać się z tym padołem 37-
letni obywatel. Była policja z negocjatorem, strażacy,
karetka i ksiądz z ostatnim namaszczeniem. Obywatelowi
nie było dane zasmakować lotu w cieniu krucyfiksu.
Ściągnięto go na ziemię w chwili nieuwagi.

Okoliczni mieszkańcy obawiają się, że sytuacja może
się powtórzyć, bo konstrukcja czyni wspinaczkę łatwą i
szybką. Ludzie chcieliby, aby dostęp do krzyża
utrudnić solidnym ogrodzeniem, zanim małolat lub inny
desperat zamieni się w mokrą plamę. Indagowany w tej
sprawie padre ponoć wspomniał, że wykosztował się już
na krzyż, figurę, żelbetowy fundament oraz wiodące na
pogórek schody. Znaczy to, że wśród obywateli
Bolesławca szykuje się kolejna ściepa.

Tydzień temu w Bolesławcu otwarto całodobową
noclegownię dla bezdomnych, na około 50 miejsc.
Resztki kasy na tę inwestycję wysupłał Urząd Miasta,
wspierając Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej. Gdyby
twórca największego krucyfiksu w Europie, ks. dziekan
Bober, zechciał wesprzeć bezdomnych choćby połową
kwoty, która poszła na jego wydumany monument, w
Bolesławcu mogłyby powstać co najmniej dwie
noclegownie na sto osób każda, o standardzie zbliżonym
do "Marriotta". Ludzka nędza nie pozwala padre o sobie
zapomnieć. Miejscowi złomiarze, którzy nie mają sił i
środków, aby zezłomować figurę Jezusa z litego brązu,
kroją krucyfiks po kawałku. Nasz reporter był
świadkiem, jak wycinano miedzianą blachę (fot. 2) od
dupy strony. Szczęść Boże.

Autor : B.G.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka