Dodaj do ulubionych

"profesjonalne" dziennikarstwo TVN

09.04.07, 12:27
godz.12:06, na pewno profesjonalna dziennikarka (przecież w tej
profesjonalnej telewizji informacyjnej pracują tylko doskonale wykształceni
oraz dysponujący świetnym warsztatem dziennikarze) niejaka pani Justyna raczy
nas sformułowaniem że "kierowcy powinni WŁANCZAĆ światła mijania".
przytkało mnie. przyzwyczaiłem się do tego, ze buce politycy wszelkiej maści
standardowo używają tego sformułowania ale żeby robiła to przedstawicielka
niepokalanego zawodu (przeca dziennikarze sa przekonani, że niosą kaganek
oświaty pod zmurszałe strzechy zacofanej polskiej prowincji), a na dodatek
stacji będącej latarnią dla postępowej, wykształconej, europejskiej części
ludu oznacza, że moja hipoteza zakładająca, iż do dziennikarstwa lgną
miernoty, dyletanci i zwyczajne nieuki znalazła kolejny mały dowód, kolejny
kamyczek do ogródka.
czy szanowni forumowicze równiez zauważyli postępujące durnienie polskiego
dziennikarstwa w naszym kraju?
zastrzegam, że nie chodzi mi o poglądy polityczne, tylko zwyczajny warsztat.
co tam warsztat... często brak elementarnej wiedzy ze szkoły podstawowej.
Obserwuj wątek
    • taziuta Re: "profesjonalne" dziennikarstwo TVN 09.04.07, 12:30
      zweglony_pazur napisał:

      > godz.12:06, na pewno profesjonalna dziennikarka (przecież w tej
      > profesjonalnej telewizji informacyjnej pracują tylko doskonale wykształceni
      > oraz dysponujący świetnym warsztatem dziennikarze) niejaka pani Justyna raczy
      > nas sformułowaniem że "kierowcy powinni WŁANCZAĆ światła mijania".

      Też to zauważyłem, ale zakładam, że to był błąd prowincjuszki,
      albo nowicjuszki... :-)
      • humbak Re: "profesjonalne" dziennikarstwo TVN 09.04.07, 12:50
        Obawiam się że nie. Dbałość językowa nie jest dziś w modzie:/
    • etta2 Re: "profesjonalne" dziennikarstwo TVN 09.04.07, 12:40
      A może zanim zaczniesz miotać o dyletanctwie dziennikarki, skonsultuj z
      Miodkiem swoje wrażenia. Kto wie, czy w formie "mówionej" oba sformuowania nie
      są dopuszczalne....No i dowiedz się, czym jest dziennikarski "profesjonalizm",
      bo chyba bardzo skromne kryteria przyjmujesz. I na koniec WŁĄCZ MYŚLENIE, a
      wyłącz "wytyczne".
      • zweglony_pazur Re: "profesjonalne" dziennikarstwo TVN 09.04.07, 12:51
        etta2 napisała:

        > A może zanim zaczniesz miotać o dyletanctwie dziennikarki, skonsultuj z
        > Miodkiem swoje wrażenia. Kto wie, czy w formie "mówionej" oba sformuowania
        nie
        > są dopuszczalne....

        tak tak oczywiście. albo dysleksja albo ewolucja języka według Miodka.
        a powiedz mi postępowa kobieto dlaczego akurat Miodka a nie na przykład
        Bralczyka?

        > No i dowiedz się, czym jest dziennikarski "profesjonalizm",
        > bo chyba bardzo skromne kryteria przyjmujesz.

        oświeć mnie proszę, bo do tej pory myslałem, że aby być profesjonalnym
        dziennikarzem, to między innymi nalezy znać język polski (mam tu na mysli
        równiez ortografię, z którą coraz częściej sa na bakier "dziennikarze"
        papierowych i internetowych mediów).

        > I na koniec WŁĄCZ MYŚLENIE, a
        > wyłącz "wytyczne".

        śliczne zdanie ale co ono ma wspólnego z WŁANCZAĆ pani dziennikarki?
        wyjasnij mi proszę szczególnie o co tobie biega z tymi "wytycznymi".
    • mike.recz No bo przecież wiadomo... 09.04.07, 12:45
      Tomasz Sekielski
      „Wiadomo…”
      Są w Polsce ludzie, którzy wiedzą. ONI mają monopol na rację. Mogą przesądzać
      kto jest prawy i sprawiedliwy, a kto jest… wiadomo kim. WIEDZĄCY są nieomylni,
      z nimi nie można dyskutować, ich trzeba słuchać i przytakiwać. Ci, którzy mają
      inne zdanie błądzą, działają na zlecenie określonych sił (wiadomo jakich!), są
      w układzie (wiadomo jakim!), dbają wyłącznie o swoje interesy (wiadomo jakie!)
      itd. itp.

      WIEDZĄCY nie znoszą krytyki, słowa sprzeciwu, drażnią ich zbyt dociekliwe
      pytania. ONI wiedzą, a jeśli lud (nazywany ciemnym) tego nie rozumie to problem
      ludu. Zawsze przecież można powiedzieć, że wszystkiemu winne są media (wiadomo
      jakie!)
      Do grona „Tych mediów”, już jakiś czas temu, WIEDZĄCY zaliczyli TVN i TVN24.
      Wystarczy posłuchać premiera, bezkompromisowego, Pierwszego wśród WIEDZĄCYCH.
      Jarosław Kaczyński, broniąc krytykowanej ze wszystkich stron minister Fotygi,
      sięgnął po argument ostateczny: „jeśli chodzi o TVN, to WIADOMO, czym ta
      formacja się kieruje. WIADOMO, kto stoi na czele, kto jest właścicielem”
      Jasne, wiadomo! Pan premier zapomniał tylko nazwać dziennikarzy TVN wywrotowcami

      i wrogim elementem… Chociaż, to może wiadomo. Jarosław Kaczyński stosuje
      wypróbowaną w świecie polityki technikę insynuacji i pomówień. A jeszcze nie
      tak dawno, gdy rządził SLD, dla polityków PiSu telewizja (nie formacja!) TVN
      była najbardziej wiarygodną, obiektywną stacją. No tak, ale wtedy patrzyliśmy
      na ręce Leszkowi Millerowi i jego towarzyszom. Relacjonowaliśmy śledztwo w
      sprawie afery Rywina, odsłanialiśmy kulisy działania mafii paliwowej,
      pokazywaliśmy nieprawidłowości w funkcjonowaniu WSI, prześwietlaliśmy
      przeszłość generała Jaruzelskiego (współpraca z Informacją Wojskową, ps.
      Wolski), ujawnialiśmy notatki ze spotkania Kulczyk – Ałganow w Wiedniu,
      pokazywaliśmy film z wizyty prezydenckiej pary w Irlandii, gdzie pierwszej
      damie towarzyszył niejaki Marek Dochnal. Wyliczać można jeszcze długo, ale nie
      o to chodzi. Wówczas Jarosław Kaczyński nie sugerował nam nieczystych intencji.
      Wiadomo… punkty widzenia zależy od punktu siedzenia.

      Parafrazując słowa premiera można by powiedzieć: „Jeśli chodzi o PiS, to
      WIADOMO, czym ta formacja się kieruje. WIADOMO, kto stoi na czele…”
      www.tvn24.pl/0,76,blog.html
      • zweglony_pazur Re: No bo przecież wiadomo... 09.04.07, 13:20
        mike.recz napisał:

        > (...) sięgnął po argument ostateczny: „jeśli chodzi o TVN, to WIADOMO, czym
        ta formacja się kieruje (...)

        nieuctwem, dyletanctwem i bylejakością warsztatu?

        było o dziennikarzach, teraz trochę o odbiorcach i konsumentach dziennikarskich
        produktów.
        reakcje jak na razie 2 osób na ten wątek potwierdają to, co mozna zauważyć od
        pewnego czasu w kraju nad Wisłą - ludzie, którzy do tej pory naigrywali się z
        rydzykowych fanów (machanie parasolkami, odprawiane egzorcyzmy nad tymi, którzy
        osmielili się skrytykować ojdyra i jego stacje etc.) sami zaczęli zachowywać
        się bardzo podobnie :) obawiam się jednak, że proces ten u nich postępuje i
        zaczyna często przybierać ostrzejsze formy. często widać u niektórych osobników
        zakodowane w główce sformułowanie: "kto nie idzie z nami, maszeruje przeciw
        nam".
        otóż drodzy yntelygenci raczcie zauważyć, że pisząc o postępującej miernocie
        dziennikarstwa w Polsce mam na myśli wszystkich, niezależnie od poglądów
        politycznych (wspomniałem zresztą o tym). szczególnie drażni mnie to w
        przypadku tvn-u z uwagi na to, iż mają oni bardzo duże mniemanie o sobie.
        niestety w mózgach co niektórych postępowców tkwi przekonanie, że jeśli nie
        jest się po jednej stronie, to oznacza to, iż można wyłącznie być po drugiej.
        chcę wam wyjaśnić: jest wiele osób, które siedzą z boku, obserwują i mają z was
        coraz większy ubaw.
        • mike.recz Re: No bo przecież wiadomo... 09.04.07, 13:23
          niejaka pani Justyna raczy
          nas sformułowaniem że "kierowcy powinni WŁANCZAĆ światła mijania".

          No spoko.Zwróć uwagę jednak do czego się tak naprawdę przyczepiłeś.
          • zweglony_pazur Re: No bo przecież wiadomo... 09.04.07, 13:39
            chodzi ci może o to, że gdyby taki błąd popełniła dziennikarka innego medium,
            na przykład tvp z czasów pisowych albo siostra reporterka z radia maryla i
            napisałbym o tym, to byłoby OK?
            oburzaliby się wyznawcy drugiej strony.
            tak naprawdę przyczepiłem się do postępującej miernoty polskiego dziennikarstwa
            bijącej w oczy szczególnie w wypadku mediów tworzących wokół siebie aurę
            postępu, profesjonalizmu i zaliczanych do tzw. elity.
            polityka - szczególnie ta, funkcjonująca na naszym podwórku - nie ma tu nic do
            rzeczy.
    • nabucco1954 pazurku przypieczony - najpierw pouczaj swojego... 09.04.07, 13:28
      premiera, "pszem paniom" Edgara i jeszcze kilku innych.
    • roje_os Czepiłeś się niczym rzep p.Justyny, pazur-rze;P 09.04.07, 13:41
      Polecam Superstację, tam Oj.Dyra 'członkiem' określa się w jakimś rzadkim języku
      lub 'wujciem' zamiast nieprawdziwego, z natury rzeczy, 'Ojca'.

      Poza tym, jak pisał Marks - kto jest bez winy, niech
      pierwszy rzuci palenie. Czy jakos tak. >demoniczny_spinacz<
      • zweglony_pazur Re: Czepiłeś się niczym rzep p.Justyny, pazur-rze 09.04.07, 13:52
        wypraszam sobie.
        rzepy używają innych technik czepiania.

        jeśli chodzi o stację ojdyra - nie sądzę abym był na tyle odważny aby chłostać
        się ich przekazem.
        • bubba49 Re: Czepiłeś się niczym rzep p.Justyny,prawda!! 09.04.07, 13:58
        • roje_os Re: Czepiłeś się niczym rzep p.Justyny, pazur-rze 09.04.07, 14:11
          zweglony_pazur napisał:

          > wypraszam sobie.
          > rzepy używają innych technik czepiania.

          ;P

          > jeśli chodzi o stację ojdyra - nie sądzę abym był na tyle odważny aby chłostać
          > się ich przekazem.

          Ty pazur-ze, znawco 'profesjonalnego dziennikarstwa', nie odróżniasz stacji
          Oj.Dyra od "Superstacji"? to o czym ja szarak forumowy mam z tobą PiSać?;P

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=60161276&a=60161276
          • zweglony_pazur Re: Czepiłeś się niczym rzep p.Justyny, pazur-rze 09.04.07, 14:33
            oje_os napisał:

            > Ty pazur-ze, znawco 'profesjonalnego dziennikarstwa', nie odróżniasz stacji
            > Oj.Dyra od "Superstacji"? to o czym ja szarak forumowy mam z tobą PiSać?;P

            superstacja? a cóż to za cholera? byłem przekonany, że chodzi ci o superstację z maryjką na antenie. wybacz ale gdybym miał słuchać wypocin dziennikarzyn w każdej stacji radiowej i telewizyjnej, to skończyłbym w pokoj bez klamek.
            nie trzeba być znawcą profesjonalnego dziennikarstwa żeby zauważać błędy językowe lub ortograficzne u przedstawicieli tego zawodu.
            • mike.recz Re: Czepiłeś się niczym rzep p.Justyny, pazur-rze 09.04.07, 14:37
              zweglony_pazur napisał: superstacja? a cóż to za cholera?

              Jak na razie bardzo amatorska.Większość programu "na żywo".
              Bardzo dużo telefonów od widzów (022-618-1937).
            • roje_os A jednak, by rzecz zakończyć....;) 09.04.07, 14:45
              "Czepiłeś się niczym rzep p.Justyny, pazur-rze;P"

              "superstacja? a cóż to za cholera? byłem przekonany, że chodzi ci o superstację
              z maryjką na antenie. wybacz ale gdybym miał słuchać wypocin dziennikarzyn
              w każdej stacji radiowej i telewizyjnejj"

              Na bezrybiu..TVN z J.Pohanke rybą?
    • bu2m Re: "profesjonalne" dziennikarstwo TVN 09.04.07, 13:59
      Przede wszystkiem nie przekonajom nas ...
    • ukos "AN" to tylko prowizoryczna pisownia 09.04.07, 15:01
      W rzeczywistości jest jeszcze gorzej - jest to wymawiane jako trzecia (w
      poprawnej polszczyźnie nie występująca) polska nosówka! Dawno, dawno temu,
      jeszcze jako uczeń PIERWSZEJ klasy podstawówki uczący się alfabetu, zapytałem
      panią jaką literą ten dźwięk (błąd plenił się od dawna) zapisywać. Pani od
      nauczania początkowego była jedna, uczyła wszystkich przedmiotów, a mimo to
      otrzymałem wyczerpującą odpowiedź, łącznie z objaśnieniem na czym polega błąd.
      I ta wiedza w zupełności mi do dzisiaj wystarcza. A dzisiaj wybitni
      językoznawcy deliberują jak by tu nieszczęsnych nieuków usprawiedliwić i
      rozgrzeszyć, nazywając to jeszcze "rozwojem" języka.
    • klip-klap dziennikarstwo lezy i kwiczy 09.04.07, 15:34
      To tylko czesc problemu, choc denerwujaca niektorych. Mnie bardziej wkurza, ze
      dziennikarze polscy sie dziela na tych co lubia ta a nie inna partie a tamtej
      nienawidza i czesto to ukrywaja pod pozorami obiektywnosci. Gdy zas sie okazuje,
      ze ktos jest podejrzany np. o wspolprace z SB, to zamiast do IPN badac,
      przeszukiwac i weszyc, podejrzanego przepytac, to czekaja (na co?) albo pisza
      patetyczne apele albo atakuja sama idee lustracji albo jej bronia.
      Innymi slowy dziennikarstwo polskie jest kiepskie, nieobiektywne, silnie
      upolitycznione, naladowane emocjami, nieprofesjonalne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka