Dodaj do ulubionych

Sen. Romaszewski

09.05.07, 17:50
senator tak zazarcie walczyl i walczy dalej z czasami komuny, to czemoz to
ubiera sie dalej jak za czasow gierka czy gomolki w tandetne garniturki?
nie poszedl jednak z duchem czasu? a moze czasy komunizmu sa mu tak
nostalgicznie bliskie, ze nie chce sie ubierac inaczej? bo chyba wyciaga z
szafy te peerelowskie garnitury i w nich paraduje w tv. big shoking jak na
polityka
Obserwuj wątek
    • adiustator.maleszka [...] 09.05.07, 17:53
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • haen1950 Re: Sen. Romaszewski 09.05.07, 17:55
      Jak widzę teraz faceta, to zaczynam wątpić, czy Solidarność naprawdę się Polsce
      przytrafiła. Borusewicza też dotyczy.
      • prof.penduszko Ile kasy miesięcznie zgarnia Romaszewski ? 09.05.07, 19:47
        Netto ok. 15.000,00 zł ?
        • pisubek plus emeryturka z Moskwy 09.05.07, 19:50

        • 1-1-1-1a Re: Ile kasy miesięcznie zgarnia Romaszewski ? 09.05.07, 19:51
          prof.penduszko napisał:

          > Netto ok. 15.000,00 zł ?
          I co z tego ze taka kase zgarnia!Kazdy kto by mial taka paskudna corke wpadlby
          w depresje! Dobrze ze w ogole sie ubiera!
          • prof.penduszko Re: Ile kasy miesięcznie zgarnia Romaszewski ? 09.05.07, 19:56
            1-1-1-1a napisał:

            > prof.penduszko napisał:
            >
            > > Netto ok. 15.000,00 zł ?
            > I co z tego ze taka kase zgarnia!Kazdy kto by mial taka paskudna corke
            wpadlby
            >
            > w depresje! Dobrze ze w ogole sie ubiera!
            Za sam jego krzywy ryj powinni mu dopłacać w EURO !
    • wiosnaludzikow Re: Sen. Romaszewski 09.05.07, 21:09
      Jeden z najbardziej konsekwentnych i otwarcie konwersujących z każdym polityków
      z tzw ROP. WYjątkowo odważny w czasach komunizmu.
      Podziwiam i nie dziwię się , że tutejsi miłośnicy klubu wiskey i cygar , którzy
      co wybory pochylają się na trudną sytuacją biednych rodzin, na szczęście
      nieskutecznie już, czpiają się ..... garnituru i stylu ubierania
      • kikoo44 Re: Sen. Romaszewski 09.05.07, 21:13
        dla głupków forma od treści ważniejsza
        • asso1 Re: Sen. Romaszewski 09.05.07, 23:09
          Jaka forma, taka treść! Nic mnie nie obchodzi jego opozycyjna legenda. Dziś
          wygląda i zachowuje się jak absolutny idiota. I do tego porażony obsesyjną
          nienawiścią.
          • kikoo44 Re: Sen. Romaszewski 10.05.07, 05:31
            tobie asso pomyliło się chyba z Niesiołowskim
    • frank_drebin To juz forum o modzie sie zrobilo ? "rotfl" 09.05.07, 23:15

      • pisubek Fajny facet tylko troche chory na glowe i na twarz 09.05.07, 23:35
        Bidulek jeden, niezbyt madry.
        • bagatella Re: Fajny facet tylko troche chory na glowe i na 10.05.07, 08:16
          no i tak dlugo i zazarcie walczyl z ta komuna, ze az na niej zeby zjadl i taak
          dlugo nie mial czasu pojsc do dentysty, tylko nas straszyl i straszyl tym swoim
          dziurawym usmiechem, i co dopiero wymienil sobie usmiech, ale i tak dalej jest
          h....y . a jak pomysle, ze on chce takim drobnym pijaczkom jak gwiazda i jego
          zona podniesc emeryture za walke w podziemiu, chyba na melinach, to robi mi sie
          slabo
    • kecawa smutne jest to co napisałęś 10.05.07, 08:18
      zasmucony twoim postem kecaw
      • levitas1 smutne ale niestety prawdziwie napisal. Taka jest 10.05.07, 09:00
        prawda, ktora was wyzwoli. Czesc z tych uwazanych sie za wiecznie wykluczonych
        to niestety obecnie zwykli menele.
    • euro.pa Sen. Romaszewski zwyczajnie uczciwy 10.05.07, 08:18
      nie nosi sie z kradzionymi rolexami jak byly prezio.
    • ukos Po prostu ma to w nosie 10.05.07, 08:45
      Sympatyczny gość, nie przejmuje się byle czym. Przy tym on nigdy by nie
      powiedział komuś zajmującemu się modą (ani twórcy, ani konsumentowi), że te
      zajęcia są nieważne. To przecież zaspokaja jedne z ludzkich potrzeb, a że
      senator akurat takich nie ma, to mu przecież wolno.
      • bagatella Re: Po prostu ma to w nosie 10.05.07, 08:56
        no fakt, wyglad polityka i jego uzebienie nie ma absolutnie zadnego znaczenia i
        az dziwie sie lepperowi, ze dalej nie nosi tureckich sweterkow i gumofilcow do
        sejmu, no jakaz wielka szkoda ze zmienil wizerunek i nie jest juz soba do bolu.
        i premierowi tez sie dziwie, ze zmienil sobie obuwie na nowsze i juz sobie
        nawet sznuruje buciki na wszystkie dziurki, a po co? acha a guziki przy
        marynarce to tez maly pikus, kto by sie tym przejmowal, nie? najwazniejsze to
        byc uczciwym i miec chwalebna podziemna karte w walce z komuna
        • levitas1 sen. Rom. uczciwy i sympatyczny inaczej. 10.05.07, 08:58
        • ukos Łajno w jedwabnej pończosze 12.05.07, 21:11
          bagatella napisała:

          > (...)az dziwie sie lepperowi, (...) szkoda ze zmienil wizerunek (...)

          Tak Bonaparte nazywał jednego ze swoich ministrów. To ja już wolę tego byle jak
          odzianego Romaszewskiego, mimo, że to zupełnie nie moja opcja.
    • kukipl czy aby słuszne spostrzeżenia? 10.05.07, 09:06
      PRL-owska agitka wylasowała ci całkowicie mózg, oceniaj człowieka po jego
      czynach a nie ubiorze. Przyjmuję że twoim ideałem jest Lepper na zewnątrz drogie
      i modne garnitury w głowie demagogia . Gratuluję wyboru.
      • pisubek gdybym go ocenial po obecnych czynach to bym za 10.05.07, 09:12
        ostatniego degenerata uznal. A wyglad to tylko forma, ktora w przypadku tego
        pana idealnie przystaje do tresci.
        • kukipl Re: gdybym go ocenial po obecnych czynach to bym 10.05.07, 09:49
          to chyba było o Kuroniu
    • czwarta.rzeczpospolita Re: Czytam niektóre posty w tym wątku 10.05.07, 09:08
      wręcz ze zgorszeniem. Od razu na poczatku wyjasnię, że stanowisko Sen.
      Romaszewskiego w sprawie lustracji uważam zwyczajnie za niemądre. No dobrze, ale
      krytyka stanowiska polityka nie musi od razu pociągac za sobą mieszania jego
      osoby z błotem!

      Ja tez kończyłem Wydział Fizyki UW, tylko cztery lata po Romaszewskim. Jakos tak
      się złozyło, że jego osobiście nigdy nie poznałem - ale znam cały tłumek ludzi,
      ktorzy znali go osobiście, czy nawet blisko sie z nim przyjaźnili. No i opinia
      tych wszystkich ludzi o nim jest jednakowa - wszyscy bardzo wysoko oceniaja jego
      osobista uczciwość. Choc wielu z nich zdecydowanie nie popiera obozu
      politycznego, w którym on się teraz znajduje.

      A rzecza zdecydowanie nie fair, moim zdaniem, jest czepianie się Romaszewskiego
      za jego przeszłe sowieckie kontakty naukowe. Bzdura jest, że tam ludzi
      "urabiano" na bolszewickie kopyto. Ogromna większosc polskich naukowców, którym
      przyszło spędzic jakiś czas w sojuzie, wracała stamtąd wcale nie przekonana do
      bolszewii, a wręcz przeciwnie - antybolszewickie nastroje u nich były po
      powrocie nawet wielokrotnie silniejsze, niż przed wyjazdem. Wiem o tym dobrze z
      wlasnego doswiadczenia, bo przyszło mi kiedys spedzic bez mała dwa lata w
      Dubnej. Wcale tamnie jechałem z własnej woli, tylko z woli szefa, który
      panicznie obawiał sie puszczać młodych pracowników nauki na Zachód. W poówie lat
      70-tych, za Gierka - bo o tym okresie mowię - istniały juz spore możliwości
      uzyskiwania stypendiów z Zachodu. Mój szef jednak wyraźnie sie obawiał, że taki
      młody człowiek, "wypuszczony" do dobrego ośrodka naukowego na Zachodzie,
      poduczy sie tam różnych nowinek, po czym wróci i będzie stanowił dla niego
      groźna konkurencje. "Zesłanie" takiego potencjalnego konkurenta na wschód
      załatwiało w duzej mierze sprawę. Delikwent odkiblowywał dwa lata, po czym
      obowiązywał go trzyletni okres "karencji" na długie wyjazdy. Zatem "konkurent"
      był skutecznie uziemiony na lat w sumie pieć. Albo i więcej, bo w sojuzie bardzo
      czesto cżłowiek sie naukowo nie rozwijał, a nawet cofał. Co zas do tego, że tam
      odchodziła jakas indoktrynacja, to totalna bzdura. Tajne słuzby, owszem,
      Polakami sie interesowały - ale głownie polegało to na pilnowaniu, by taki Polak
      nie dopuscił sie zadnych "figli", jakich sowieci nie lubili. I żeby przypadkiem
      niemieli złego wpływu na ich własnych obywateli. Jeden mój starszy nieco kolega,
      na przykład, z nudów zorganizował w Dubnej kurs tańca towarzyskiego (w ramach
      tamtejszego Domu Kultury -wiec niby wszystko cacy). Byl zapalonym tancerzem, w
      młodosci brał nagrody w konkurach, więc pomysłał sobie, no czemu nie? Innych
      zajec niewiele było, poza piciem wódki. No, ale jak sie wyższe władze
      dowiedziały o tym kursie (a dowiedzały sie bardzo predko), to kolega dostał 24
      godziny na spakowanie sie i wyjazd do Polski! A, siła by opowiadac!

      • pisubek Mysle, ze obraz p. Romaszewskiego z tamtych lat, 10.05.07, 09:16
        ktory Pan tu przedstawil jest prawdziwy. Niestety, teraz jego wypowiedzi,
        grymasy i ubior sa po prostu odrazajace i nic dziwnego, ze takie wywoluja reakcje.
        • czwarta.rzeczpospolita Re: Niestety, nie mozna sie nie zgodzić... 10.05.07, 09:31
          pisubek napisała:

          > ktory Pan tu przedstawil jest prawdziwy. Niestety, teraz jego wypowiedzi,
          > grymasy i ubior sa po prostu odrazajace i nic dziwnego, ze takie wywoluja reakc
          > je.
          >

          ... z tym, co Pan mówi. Przynajmniej w dużej częsci.

          Ja to osobiscie odczuwam w sposób przykry, bo jednak - co tu duzo mówic - w
          latach stanu wojennego Romaszewski sie wykazał autentycznym bohaterstwem.
          • pisubek Mialem to samo odczucie, W czasach stanu wojennego 10.05.07, 09:38
            byl rzeczywistym bohaterem i wtedy jego miny czy wyglad nie mialy najmniejszego
            znaczenia. Mysle, ze cos sie w nim zalamalo w 1992 roku, kiedy odwolano go ze
            stanowiska prezesa owczesnego Radiokomitetu.
          • prof.penduszko Re: Niestety, nie mozna sie nie zgodzić... 10.05.07, 09:39
            czwarta.rzeczpospolita napisał:

            > pisubek napisała:
            >
            > > ktory Pan tu przedstawil jest prawdziwy. Niestety, teraz jego wypowiedzi,
            > > grymasy i ubior sa po prostu odrazajace i nic dziwnego, ze takie wywoluja
            > reakc
            > > je.
            > >
            >
            > ... z tym, co Pan mówi. Przynajmniej w dużej częsci.
            >
            > Ja to osobiscie odczuwam w sposób przykry, bo jednak - co tu duzo mówic - w
            > latach stanu wojennego Romaszewski sie wykazał autentycznym bohaterstwem.
            >

            "... autentycznym bohaterstwem ... " Niezłe.
            Hahahaahahahahahahaha !!!!!!!!!!!!!
            • prof.penduszko "Bohater" Romaszewski ! Hahahahahaha !!!!!!! 10.05.07, 09:41
              Przez jego kabotynizm i megalomanie wpada Radio "S". Faktycznie zasłużony
              bohater ... .
              • pisubek Panie profesorze nie zmieniajmy historii, nie 10.05.07, 09:44
                nasladujmy pisu. Romaszewski byl rzeczywiscie zasluzony, a ze teraz jest jaki
                jest to zupelnie inna sprawa.
                • 1-1-1-1a Re: Panie profesorze nie zmieniajmy historii, nie 10.05.07, 09:52
                  Czyli tak - jak gen. Dukaczewski i inni oficerowie,pobierali jakies nauki u
                  braci moskali to ich pod sad lub pod kapelusz czyli do cywila! Jak ten senator
                  tam sie udzielal w Dubnej pod Moskwa to nic takiego sie nie stalo? No to jak to
                  jest z ta sprawiedliwością ? A z prawem zwłaszcza?
                  • czwarta.rzeczpospolita Re: Panie profesorze nie zmieniajmy historii, nie 10.05.07, 10:12
                    1-1-1-1a napisał:

                    > Czyli tak - jak gen. Dukaczewski i inni oficerowie,pobierali jakies nauki u
                    > braci moskali to ich pod sad lub pod kapelusz czyli do cywila! Jak ten senator
                    > tam sie udzielal w Dubnej pod Moskwa to nic takiego sie nie stalo?

                    Czy mógłby Pan łaskawie wyjasnić, co Pan ma na myśli, mówiąc "udzielał się"? Był
                    Pan w Dubnej? Widział Pan na własne oczy, jak wygladało "udzielanie się"
                    tamtejszych polskich naukowców?

                    Ja byłem i widziałem (i prawdopodobnie, według Pana, też sie "udzielałem").
                    Mógłbym wiele opowiedziec. Niestety, opowieśc by trwała godzinami, wiec Państwo
                    szczęsliwie unikniecie przykrości jej wysłuchiwania.

                    Moge Panu powiedzieć, jaki był w moim osobistym przypadku rezultat tego, ze
                    byłem, widziałem i "udzielałem sie". Mianowicie, jak tylko sie nadarzyła
                    sposobnośc, to dałem dyla z komunistycznego raju do piekła kapitalizmu.
                    • czwarta.rzeczpospolita Re: PS: Panie 1-1-1-1a 10.05.07, 10:40
                      Dodam jeszcze taka ciekawostkę. Jeszcze za Gierka, wśród byłych "dubieńczyków"
                      odsetek ucieczek na Zachód (czyli tzw. "wybrania wolnosci") był zdecydowanie
                      wyższy, niz w grupie tych, ktorym nie było dane zobaczyc sowieckiego raju na oczy.

                      W tamtych czasach ogromna wiekszość Polaków doskonale o tym wiedziało, że w
                      sojuzie zyje sie paskudnie. Ale do JAKIEGO STOPNIA paskudnie, z tego jednak mało
                      kto sobie zdawał w pełni sprawę. Dopiero pobyt tam na miejscu otwirał
                      człowiekowi oczy na to, o czym nie sniło mu sie nawet w najkoszmarniejszych
                      marach nocnych.

                      PRL, prosze Pana, to był luksusowy hotel w porównaniu z sojuzem. Dla naukowcow z
                      krajów RWPG stwarzano w Dubnej iscie komfortowe warunki, jak na sojuz - ale
                      przecież widzialo się, jak żyja miejscowi. I jakie drakońskie prawa ich obowiązuja.

                      Zresztą, komfortowe warunki dotyczyły tylko pewnych sfer zycia - mieszkanie
                      mozna było dostac trochę lepsze, niz w kraju, był tez specjalny sklep, do
                      ktorego wstęp mieli tylko "inospecjalisty", natomiast sowieckich grażdan bez
                      pardonu wypraszano. W innych dziedzianch zycia obowiazywały ograniczenia, o
                      których w ogóle sie człowiekowi nie sniło w Polsce. Nie wolno było sie poruszac
                      w promieniu wiekszym, niz ilestam kilometrów (5? - juz dokładnie nie pamietam)
                      od centrum. Wolno było pojecahć do odległej o 150 km Moskwy, ale wysiaśc po
                      drodze z pociągu i pozwiedzac chocby okolice stacji, to było juz strogo
                      zapreszczeno.

                      Z Polski przylatywał sie na lotnisko Szeremietiewo, ok. 50 km od Moskwy. Trzeba
                      było jechac do Moskwy specjalnym autobusem, nastepnie metrem sie dostawac do
                      dworca Sowielowskij, i stamtad brac pociag do Dubnej. Ale linia kolejowa
                      przebiegala niedaleko lotniska i pociag stawal na stacji, ktora byla odleglo od
                      lotniska tylko o 5 km. Na dodatek, z lotniska do tej stacji kursowal regularnie
                      autobus. Biorac ten autobus i lapiac pociag z Moskwy, oszczedząło sie ok. 3
                      godzin. Ale nie wolno było. Jesli człowieka, chcacego skrócic sobie droge,
                      złapano w tym autobusie, to nastepnego dnia juz pospiesznie pakowal dobytek i
                      wracal do kraju. Ja sie raz odwazylem - kiedy samolot z Warszawy sie zdrowo
                      spoznil i musialbym w rezultacie kiblowac wiele godzin na Sawielowskim, czekajac
                      na pierwszy ranny pociag. A toaleta ba tym dworu byla tak, ze człek wolal sie w
                      majtki zes...c, niz tam wejsc. Doslownie, brodziło sie w odchodach na podlodze.
                      To, ze w bufecie mozna bylo nabyc kanapki z czarnym kawiorem za bezczen, nie
                      rekompensowalo tych okropnosci. No, wiec odważylem sie, i mialem fart.

                      Jak powiadam, mógłbym godzinami snuc te opowiewści.
                • czwarta.rzeczpospolita Re: Panie profesorze nie zmieniajmy historii, nie 10.05.07, 09:59
                  pisubek napisała:

                  > nasladujmy pisu. Romaszewski byl rzeczywiscie zasluzony, a ze teraz jest jaki
                  > jest to zupelnie inna sprawa.
                  >

                  Ładnie to, co Pan mówi, podsumowuje piosenka Jacka Kaczmarskiego "Somosierra".
                  Choć powstała wiele, wiele lat przed tą "metamorfozą" Romaszewskiego, o której
                  mówimy.

                  Zresztą, to nie jest jedyna piosenka Kaczmarskiego, która pasuje, jak ulał, do
                  obecnej rzeczywistości, choc powstała całe lata wczesniej. Moim zdaniem,
                  powinnismy Jacka Kaczmarskiego dokooptowac do panteonu Wieszczów.

                  Tylko, czy mozna? Zdaje sie, ze ich liczba nie może przekraczac trzech. Jak
                  byłem zupełnie młody, to jeszcze o Krasińskim sie mówiło niekiedy, że był
                  wieszczem - ale później go wykosił z tej pozycji Norwid.
                  • pisubek Moze i mozemy, bo czworka to tez dobra liczba, ale 10.05.07, 10:14
                    czy nie narazimy go wtedy na intenywna "lustracje" etniczna? Poki nie uznany za
                    wieszcza, to mu jeszcze jakos daruja, a tak? Swoja droga wykonywane przez niego
                    Mury sa chyba jeszcze bardziej aktualne, chociaz w owych czasach bardzo mnie
                    zakonczenie irytowalo, bo u nas mialo byc inaczej...
                    • czwarta.rzeczpospolita Re: Moze i mozemy, bo czworka to tez dobra liczba 10.05.07, 10:44
                      pisubek napisała:

                      > czy nie narazimy go wtedy na intenywna "lustracje" etniczna? Poki nie uznany za
                      > wieszcza, to mu jeszcze jakos daruja, a tak? Swoja droga wykonywane przez niego
                      > Mury sa chyba jeszcze bardziej aktualne, chociaz w owych czasach bardzo mnie
                      > zakonczenie irytowalo, bo u nas mialo byc inaczej...
                      >

                      :o))) Dobre! Ja miałem dokładnie takie same odczucia!

                      Dobrego dnia życze, a sam lece do wyra, bo sie zasiedziałem - u mnie dochodzi
                      druga w nocy.
              • czwarta.rzeczpospolita Re: Każdy to moze widziec na swój sposób. 10.05.07, 09:50
                Ja w momencie nadawania audycji "Radia Solidarność" jeszcze byłem w Polsce i
                pamietam dobrze, jak wielki był ich wpływ na "morale" ludzi. Ja sam nie
                próbowałem sie bawic w takie rzeczy, ani nawet w dużo mniejsze rzeczy, bo -
                powiem szczerze - zwyczajnie sie bałem. Ale dla tych, którzy potrafili pokonac
                strach, miałem ogromny podziw.

                Ale, powtarzam - każdy ma prawo to widzieć po swojemu.
        • kukipl Re: Mysle, ze obraz p. Romaszewskiego z tamtych l 10.05.07, 09:53
          pisubek napisała:
          > grymasy i ubior sa po prostu odrazajace i nic dziwnego, ze takie wywoluja
          reakc je.
          >

          nie może być inaczej to naprawdę o Kuroniu
          • pisubek Wiecie towarzyszu, Jacek Kuron juz nie zyje. 10.05.07, 10:15

            • kukipl Re: Wiecie towarzyszu, Jacek Kuron juz nie zyje. 10.05.07, 10:33
              następny który nie może zapomnieć o PRL, wicie rozumicie skończyło się
              kilkanaście lat temu. Odnoszę wrażenie że należysz do tych z filmu Underground.
              • pisubek a wy tow. kukil to w 1933 roku jestescie zamrozeni 10.05.07, 10:34

              • bagatella nastepny,ktoremu imponuje swoista wolskosc 21wieku 10.05.07, 10:45
                typu prosze pania, bendem, piszem, mowiem i tak dalej i tak dalej, i pomyslec,
                ze to wszystko jest dzielem komunistycznej polonistki.
                acha, i obdarowywanie bukietami kwiatow korzonkami do gory, to ci jest dopiero
                klasa najwyzszych lotow, ci z prl-u to faktycznie buraki byly
                • pisubek I Rzeczpospolita Wolska to brzmi dumnie. Po co 10.05.07, 10:54
                  jakies tam kolejne numerki. Niech bedzie Pierwsza, Jedyna i Ostatnia, bo teraz
                  rzadza Prawdziwi Polacy, Prawdziwi Patrioci, itp.
                  Pewnie III Rzesze tez by po latach nazwali Pierwsza Prawdziwa Rzesza.
    • mmikki Re: Sen. Romaszewski 12.05.07, 23:21
      nauczył sie tak nosić w Związku Radzieckim, gdzie pojechał w 1969 na stypandium
      naukowe
      dziwne... po marcu 68 Michnik do więzienia, tysiące z wilczym biletem musiało
      opuścic kraj, a "opozycjonista" Romaszewski do towarzyszy radzieckich po wiedze
      pojechał
      i w dodatku żadnych kwitów nie musiał podpisywać, bo w jego teczuszce nie ma
      śladu podpisanych zobowiązań czy relacji z wyjazdu
      ale to UB było gapowate!
    • bagatella Re: Sen. Romaszewski, no prosz 29.05.07, 11:08
      no no, jakaz zmiana, jakaz metamorfoza!
      jak nam sie pan senator gustownie zaczal ubierac, czyzby cos przeczytal i
      postanowil zmienic image z lumpeksu?
      tylko moze te marynarki mniej ciapkowate niech beda bo to troche pod tubisia
      podchodzi i jeszcze sie co z tego zrobi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka