haen1950 13.05.07, 12:34 Platforma wymieni z LiD jednego Władka Frasyniuka na całą bandę Rokity. W rozliczeniu za darmo może dorzucić jeszcze Piterę. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
elfhelm Frasyniuk rozłożył już Unię Wolności 13.05.07, 12:37 Zamiast odbudować partię po porażce z 2001 r. doprowadził do jej ostatecznego zniknięcia. Więc niekoniecznie :) Odpowiedz Link Zgłoś
haen1950 Re: Frasyniuk rozłożył już Unię Wolności 13.05.07, 12:41 elfhelm napisał: > Zamiast odbudować partię po porażce z 2001 r. doprowadził do jej ostatecznego > zniknięcia. > Więc niekoniecznie :) Popatrz na Niesiołowskiego, jak ludzie się zmieniają. Władek nie jest tak głupi by swoich błędów nie przemyśleć. Z zakurych i nieroformowalnych łbów widzę obecnie sektę Rokity. Pitera też nie wuczuwa polityki. Podtrzymuję ofertę. Odpowiedz Link Zgłoś
dr.freud Re: Frasyniuk rozłożył już Unię Wolności 13.05.07, 12:49 elfhelm napisał: > Zamiast odbudować partię po porażce z 2001 r. doprowadził do jej ostatecznego > zniknięcia. Ja bym na to spojrzał inaczej. Frasyniuk po porażce 2001 roku przyczynił się do dalszej działalnosci UW, a nie całkowitej likwidacji jak np. równie przegrana 2001 r. AWS. Gdyby w 2005 PO sprzymierzyło się z UW a nie z PiS, to dziś by rządziło. Odpowiedz Link Zgłoś
elfhelm Re: Frasyniuk rozłożył już Unię Wolności 13.05.07, 17:12 UW pod Frasyniukiem to była katastrofa - najpierw porażka w przygotowaniach do samorządów. Niby budowa małej koalicji z Piesiewiczem, z Balazsem, z lokalnymi środowiskami... Potem Frasyniuk stwierdził, że jednak nie i wystartował jako Unia Samorządowa do sejmików - efekt zerowy. Potem przespane kolejne lata z małym przebudzeniem w wyborach do PE - gdzie wynik zrobiło 7-8 nazwisk w skali kraju. Letargu ciąg dalszy... W międzyczasie UW opuszczają kolejni działacze - m. in. Radosław Gawlik, Józef Lassota, Jan Wyrowiński, Janusz Okrzesik. Kolejni jak Bujak, Janas, Nowina-Konopka, Barbara Imiołczyk w zasadzie wycofują się z życia politycznego. Rok 2005 i może w założeniach słuszna, lecz niewątpliwie spóźniona i fatalnie przeprowadzona próba reorganizacji UW w PD. Założenia prawidłowe, lecz przekaz medialny był (trochę niesłusznie) jednoznaczny - UW staje się szalupą dla działaczy SLD. Co prawda tych działaczy z czołówki było może 3 czy 4, ale tak wyszło. Powołanie PD to dalsze straty - odchodzi m. in. Borusewicz. Większość posłów UW z III kadencji nie decyduje się na start do Sejmu (ogólnie na listach PD pojawiło się zaledwie 10 byłych parlamentarzystów). Słabe listy, fatalna kampania i wynik poniżej 3%, co nawet nie daje dotacji. Resztę znamy - PD w zasadzie za darmo przyjęła rolę paprotki SLD. Demokratów na listach samorządowych praktycznie nie było. W skali kraju uzyskano pojedyncze mandaty - chyba nawet mniej niż w 2002 r. Oczywiście z PD odeszły kolejne osoby - działacze Forum Liberalnego, Andrzej Potocki, Henryk Wujec, Antoni Piechniczek i spora część samorządowców. I dziś nawet GW określa PD jako partię kanapową (swoją drogą zatrudnienie w GW Mirosława Czecha odbieram jako mało poważne, bo Czech za upadek UW ponosi wybitną odpowiedzialność). Odpowiedz Link Zgłoś
haen1950 Re: Frasyniuk rozłożył już Unię Wolności 13.05.07, 17:22 Może i masz rację, bo Frasyniuk to wiecowiec jest i jego wybór na szefa był nieporozumieniem. Ale od takich spraw to w platformie jest Tusk i Schetyna, natomiast dokładać pod kociołkiem pisowskim nie ma nad Władka i Niesioła. Nikt nie policzy, ile szkody przyniosła platformie blokada ze stony sekty Rokity, twierdzę, że już by było po Kaczorach. Kaczor ma rację, kiedy mówi o nieskuteczności platformy. Bo jej procenty nie są u moherów rydzykowych tylko po stronie lewicy liberalnej. Odpowiedz Link Zgłoś
dr.freud Re: Frasyniuk rozłożył już Unię Wolności 13.05.07, 18:58 elfhelm napisał: > UW pod Frasyniukiem to była katastrofa - Skoro pod Frasyniukiem była katastrofa, to pod kim nie była? Przynajmniej po rozłamie. UW znalazła sie w bardzo trudnej sytuacji po wyjściu "Platfusów", tak samo jak AWS po wyjściu "Pisuarow", mimo to poradziła sobie lepiej. Dzięki Frasyniukowi. Sadze że gdyby nie prowokacja Kaczyńskiego/Ziobry wobec Czekalskiego, w 2001 weszliby do Sejmu. pl.wikipedia.org/wiki/Marek_Czekalski Wyboru do Parlamentu UE-byly sukcesem UW i Frasynika. Zauważ ze nie wystawił siebie, tylko swoich konkurentów z nazwiskami i tytułami naukowymi. Co do dalszych posunięć owszem, zgadam się że przyjecie Hausnera i Belki, wystawiło UW na ostrzał choć nie wiem dlaczego głownie na ostrzał PO. Nie wiem też na ile to było błędem bo UW i tak byłaby chłopcem do bicia, więc trudno oceniać. PO postapiła odwrotnie, schodząc z linii ostrzału pozwoliła sobie by PiS sczyścił ją z Gilowskiej i co ważniejsze z Piskorskiego ( a umocnił Rokitę ), a to było bardziej brzemienne w konsekwencje ;-) Przed wyborami 2005 IMO Frsysniuk lepiej rozpoznał sytuację niż Tusk, a raczej niż Rokita. Przed wyborami, gdy nikt nawet nie przebąkiwał o możliwej koalicji PiS/SO/LPR pisałem ze Rokita pogardliwie odtrącając awanse UW odsłania całkowicie PO i pakuje ją w łapy PiSu, bo PiS może sie sprzymierzyć z wszystkimi graczami, a PO już tylko z PiSem. Wyszło na moje, niestety - Platforma została sama, za spuszczonymi majtkami. Teza że to Frasyniuk rozłożył UW jest tezą tak słuszna jak teza że Rokita nie przysłużył się porażce PO w wyborach. UW nie była do uratowania, bez choćby zakulisowej pomocy Platformy. Uratowanie UW byłoby także wbrew pozorom w interesie Platformy*, ale tam brak wizjonerów na miarę chociażby tego pogardzanego przez nich Kwaśniewskiego, za to nie brak strzelców w własne stopy. A w ogóle, to raczej nie można mówić o błedach, Frasyniuka, Tuska czy Rokity, tylko o genialnych posunięciach Kaczyńskiego, który wykołował wszystkich przy pomocy swoich nieczystych zagrań. Obawiam się ze możemy mieć powtórkę przy następnych wyborach, bo chyba tylko UW zrozumiała, i zastosowała jedyny możliwy wariant. * czytalem że w Niemczech gdy FDP stało na granicy 5% CDU/CSU zachęcało swoich wyborcow do głosowania na nich, bo co łatwo policzyć tracąc np 2% swoich głosów, w efekcie zyskiwało pond 5% głosów FDP. Odpowiedz Link Zgłoś
haen1950 Re: Frasyniuk rozłożył już Unię Wolności 13.05.07, 19:14 Zgadzam się z twoją analizą i sądzę, że Tusk z innymi też podobnie myślą. Do wyborów może być równie daleko jak i bardzo blisko - odsłanianie kart w tej chwili to woda na młyn Kaczorów i Kwasniewskiego. De facto, to polityka i myslenie Rokitą jest w tej chwili zmarginalizowane, to raczej Tusk założył kajdanki tym "państwowcom" od siedmiu boleści. Ale zmusić ich do nie działania na szkodę platformy jest już ponad jego siły. Odpowiedz Link Zgłoś
elfhelm Re: Frasyniuk rozłożył już Unię Wolności 14.05.07, 12:02 UW po rozłamie w zasadzie cały czas była zarządzana przez Frasyniuka - Geremek odszedł zaraz po wyborach 2001 r. Rok 2002 i wybory samorządowe to jakikolwiek brak koncepcji. Rok 2003 i najbardziej proeuropejska partia nie potrafi wykorzystać ogromnego społecznego poparcia dla UE. Rok 2004 i rzeczywiście sukces do PE - łatwo jednak zauważyć, że cały wynik zrobiło kilka nazwisk (poza 4 europosłów także Krzyżanowska i Filar; poza nimi tylko liderka listy wrocławskiej i Święcicki przekroczyli 10 tys. głosów). Co do 2005 r. to samej idei powołania pierwszej PD nie kwestionuję, co innego jej wykonanie. Rokita wywindował PO z 13 do 20%. Ale też zablokował możliwość przekroczenia bariery 25%. Faktem jest, że w 2005 r. można się było porzygać, słysząc o "przyjaciołach z PiS". I m. in. z tego powodu ja wówczas na Platformę nie głosowałem do Sejmu, chociaż jej lista personalnie w okręgu gdyńskim mi odpowiadała bardziej niż PD. Kwaśniewski chyba nie jest wizjonerem. Ja sądzę, że skończy jak Religa czy Marcinkiewicz, czyli politycy, którzy nie mają żadnego sensownego pomysłu na wykorzystanie swojego poparcia społecznego. Problemem Kwaśniewskiego będzie jego zaplecze. Sobotka, Ungier, Janik, Dyduch i reszta SLD. B. prezydent potrzebuje tego zaplecza na ewentualne wybory (pieniądze i struktury), a to zaplecze potrzebuje go. Zresztą gdyby Kwaśniewski miał jaja, zapowiedziałby, że zamierza zostać premierem i doprowadziłby do powstania jednolitej partii na bazie SLD, w której role paprotek i osób uwiarygadniających dawne rządy wprost pełniłoby kilku bohaterów "S" z PD. Co do CDU, to oni mogli wspierać FDP w ich ordynacji w wyborach na listy. Wtedy to się opłacało. FDP włączało się w kampanie w okręgach na rzecz kandydatów chadeków. W naszej ordynacji przy samej proporcjonalności i dość małych okręgach wynik 5% to ledwie kilkanaście mandatów, a do ich objęcia dużej partii może wystarczyć 2-3%. Dodam jeszcze, że naturalnym ruchem po porażce UW w 2001 r. byłoby rozwiązanie się i przejście do PO. Natomiast zadziałały tu wzajemne niechęci i kwestie ambicjonalne. Po obu stronach oczywiście - i trudno oceniać po której więcej. Odpowiedz Link Zgłoś