Dodaj do ulubionych

A Kaczory się cieszą

14.05.07, 11:14
Taki burdel w tym państwie z niczego. Zupełnie jak z teczek Wielgusa, których
nikt nie ujawnił. Fajnie jest.
Obserwuj wątek
    • mike.recz Re: A Kaczory się cieszą 14.05.07, 11:17
      Nie ma wątpliwości, że komendant główny policji Konrad Kornatowski nie ma nic
      wspólnego z przypisywanym mu tuszowaniem zabójstwa Tadeusza Wądołowskiego na
      komisariacie milicji w 1986 r. – mówi w rozmowie z "Wprost" premier Jarosław
      Kaczyński. Tę sprawę badał dla niego prokurator Józef Gurgul, wieloletni
      członek PZPR, robiący prokuratorską karierę w czasach PRL. Mając do wyboru, czy
      śmiercią Wądołowskiego obciążyć swoich partyjnych kolegów po fachu, czy
      wskazać, że winnym był nieznany nikomu młody asesor, wybrał to drugie –
      wyjaśnia premier. I dodaje, że powołana z jego inicjatywy komisja bada jeszcze
      rolę Kornatowskiego w śledztwie z 1991 r., które miało wyjaśnić
      nieprawidłowości w całej sprawie. - Jeśli jednak chodzi o same wydarzenia z
      1986 r., z całą pewnością żadnych nadużyć z jego strony nie było – zapewnia
      Jarosław Kaczyński.
      www.wprost.pl/ar/?O=106414
      A dlaczego mieliby się nie cieszyć skoro wszystko jest OK.
      • haen1950 Re: A Kaczory się cieszą 14.05.07, 12:02
        No to dla Rokity znalazło się wreszcie pole do działania. Ruszy w ten jedyny
        dla niego wygrany proces.
        Będzie to teatr jednego aktora. Już gratuluję wygranej.
      • elfhelm A kto wyjaśniał sprawę Kaczyńskiemu? 14.05.07, 12:08
        Bo Rokicie poza Gurgulem także np. Andrzej Zalewski, wieloletni działacz kaczego
        Porozumienia Centrum...

        I czy Kornatowski przyjechał na miejsce zdarzenia i opisał wszystko tak, jak
        rzeczywiście było (smugi krwi Wądołowskiego etc.)?
        • haen1950 Re: A kto wyjaśniał sprawę Kaczyńskiemu? 14.05.07, 12:30
          Wiesz, elfhelm, te rzeczy sa z gruntu nieprawdziwe, kiedy ogłasze je zawodowy
          łgarz. Komisja rządowa, nikt jeszcze równie głupiego usprawiedliwienia nie
          wymyślił. Ostatnie były komuchy badające szczątki katyńskie.

          Czy ten kornatowski (ochotnik kiszczakowy) dopuscił się tych nadużyć władzy?
          Ja twierdzę, że kazdy, kto po śmierci Popiełuszki i jego procesie poszedł
          wspierać bezinteresownie resort Kiszczaka jest zwyczajnym ścierwem. Koniec.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka