Dodaj do ulubionych

Co Miller mówił przed referendum

09.06.03, 16:17
Wszystkim skłonnym utożsamiać sukces referendum z wotum zaufania
społeczeństwa dla rządu Millera przypominam wypowiedź premiera z 5 maja 2003.
Mam nadzieję, że sam premier oraz politycy SLD też pamiętają słowa szefa
rządu z ostatniego czwartku i powstrzymają się z wciskaniem ludziom, że
mówiąc "tak" w referendum, powiedzieli "tak" Millerowi.

Miller: Pani profesor [Bobińska] także pisze, że przekonanie, iż stosunek do
rządu może wpłynąć na poparcie dla integracji głoszą przeciwnicy Unii. Nie
akceptują oni integracji i każdy pretekst jest, oczywiście, dobry.

Dziennikarz: Ale Pan nie łączy tych dwóch rzeczy?

Miller: Nie tylko, że ja nie łączę, ale większość Polaków, zdecydowana
większość Polaków nie łączy, bo jak Pan pamięta, wcześniejsze badania,
bardziej według mnie precyzyjne i wiarygodne, pokazały (czy pokazują, bo one
przecież systematycznie mają miejsce), że rośnie aprobata dla integracji
europejskiej, rośnie poziom wiedzy na ten temat, kampania informacyjna,
promocyjna przynosi owoce i Polacy nie po raz pierwszy przecież są znacznie
bardziej dojrzali niż rozmaici politycy czy rozmaici publicyści, którzy
chcieliby te fakty łączyć. To przecież jasne dla większości naszych rodaków,
że decydując się na udział w referendum i głosując na tak lub nie, wybieramy
przyszłość Polski, i to przyszłość na wiele następnych dziesięcioleci, a nie
wybieramy takiego czy innego rządu czy przyszłości tego rządu. Gabinety się
zmieniają w Polsce dość często, a racja stanu, przyszłość Polski, przyszłość
naszych dzieci i wnuków nie ma nic wspólnego z tym, jaki to jest w tej chwili
gabinet, a w każdym razie na pewno w kontekście Unii Europejskiej ważą się
właśnie losy... tu bez przesady mogę powiedzieć – losy Polaków na wiele,
wiele lat i Polacy potrafią to rozłączyć.
Obserwuj wątek
    • Gość: Pomocny Re: Co Miller mówił przed referendum IP: 66.207.104.* 09.06.03, 16:32
      Juz najwyzszy czas na zasluzony wypoczynek na Krymie panie (towarzyszu) Miller!
      Mysle, ze "Bagaznik" utworzy niedlugo nowa partie centrowa z roznej masci
      niedobitkow z SLD, PO i UW i wtedy Millera poswieca na oltarzu "reform" ...
      Stare chwyty dobrze wytrenowane i sprawdzone w czasach matki PZPR, hehe ...
    • nowytor Jednym słowem zrobił Was wszystkich głosujących 09.06.03, 16:36
      w konia!
      Nie chodzi tu o TAK czy NIE, ale o frewencję.
      I to Miller wygrał, a nie żadna tam integracja i tym
      podobne bzdety.
      Nowy
    • Gość: babariba Katarynko daj jakieś źródło, więcej chciałbym... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 09.06.03, 16:36
      ...takich 'smaczności' poczytać
      *****
      kataryna.kataryna napisała:

      > Wszystkim skłonnym utożsamiać sukces referendum z wotum zaufania
      > społeczeństwa dla rządu Millera przypominam wypowiedź premiera z 5 maja 2003.
      > Mam nadzieję, że sam premier oraz politycy SLD też pamiętają słowa szefa
      > rządu z ostatniego czwartku i powstrzymają się z wciskaniem ludziom, że
      > mówiąc "tak" w referendum, powiedzieli "tak" Millerowi.
      >
      > Miller: Pani profesor [Bobińska] także pisze, że przekonanie, iż stosunek do
      > rządu może wpłynąć na poparcie dla integracji głoszą przeciwnicy Unii. Nie
      > akceptują oni integracji i każdy pretekst jest, oczywiście, dobry.
      >
      > Dziennikarz: Ale Pan nie łączy tych dwóch rzeczy?
      >
      > Miller: Nie tylko, że ja nie łączę, ale większość Polaków, zdecydowana
      > większość Polaków nie łączy, bo jak Pan pamięta, wcześniejsze badania,
      > bardziej według mnie precyzyjne i wiarygodne, pokazały (czy pokazują, bo one
      > przecież systematycznie mają miejsce), że rośnie aprobata dla integracji
      > europejskiej, rośnie poziom wiedzy na ten temat, kampania informacyjna,
      > promocyjna przynosi owoce i Polacy nie po raz pierwszy przecież są znacznie
      > bardziej dojrzali niż rozmaici politycy czy rozmaici publicyści, którzy
      > chcieliby te fakty łączyć. To przecież jasne dla większości naszych rodaków,
      > że decydując się na udział w referendum i głosując na tak lub nie, wybieramy
      > przyszłość Polski, i to przyszłość na wiele następnych dziesięcioleci, a nie
      > wybieramy takiego czy innego rządu czy przyszłości tego rządu. Gabinety się
      > zmieniają w Polsce dość często, a racja stanu, przyszłość Polski, przyszłość
      > naszych dzieci i wnuków nie ma nic wspólnego z tym, jaki to jest w tej chwili
      > gabinet, a w każdym razie na pewno w kontekście Unii Europejskiej ważą się
      > właśnie losy... tu bez przesady mogę powiedzieć ? losy Polaków na wiele,
      > wiele lat i Polacy potrafią to rozłączyć.
      >
      >
      • kataryna.kataryna Re: Katarynko daj jakieś źródło, więcej chciałbym 09.06.03, 16:42
        Gość portalu: babariba napisał(a):

        > ...takich 'smaczności' poczytać
        > *****


        Proszę uprzejmie:

        www.radio.com.pl/jedynka/sygnaly/archiwum.asp?gID=416
    • Gość: józefka Re: Co Miller mówił przed referendum IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.03, 16:49
      kataryna.kataryna napisała:

      > Wszystkim skłonnym utożsamiać sukces referendum z wotum zaufania
      > społeczeństwa dla rządu Millera przypominam wypowiedź premiera z 5 maja
      2003.
      > Mam nadzieję, że sam premier oraz politycy SLD też pamiętają słowa szefa
      > rządu z ostatniego czwartku i powstrzymają się z wciskaniem ludziom, że
      > mówiąc "tak" w referendum, powiedzieli "tak" Millerowi.
      >
      > Miller: Pani profesor [Bobińska] także pisze, że przekonanie, iż stosunek do
      > rządu może wpłynąć na poparcie dla integracji głoszą przeciwnicy Unii. Nie
      > akceptują oni integracji i każdy pretekst jest, oczywiście, dobry.
      >
      > Dziennikarz: Ale Pan nie łączy tych dwóch rzeczy?
      >
      > Miller: Nie tylko, że ja nie łączę, ale większość Polaków, zdecydowana
      > większość Polaków nie łączy, bo jak Pan pamięta, wcześniejsze badania,
      > bardziej według mnie precyzyjne i wiarygodne, pokazały (czy pokazują, bo one
      > przecież systematycznie mają miejsce), że rośnie aprobata dla integracji
      > europejskiej, rośnie poziom wiedzy na ten temat, kampania informacyjna,
      > promocyjna przynosi owoce i Polacy nie po raz pierwszy przecież są znacznie
      > bardziej dojrzali niż rozmaici politycy czy rozmaici publicyści, którzy
      > chcieliby te fakty łączyć. To przecież jasne dla większości naszych rodaków,
      > że decydując się na udział w referendum i głosując na tak lub nie, wybieramy
      > przyszłość Polski, i to przyszłość na wiele następnych dziesięcioleci, a nie
      > wybieramy takiego czy innego rządu czy przyszłości tego rządu. Gabinety się
      > zmieniają w Polsce dość często, a racja stanu, przyszłość Polski, przyszłość
      > naszych dzieci i wnuków nie ma nic wspólnego z tym, jaki to jest w tej
      chwili
      > gabinet, a w każdym razie na pewno w kontekście Unii Europejskiej ważą się
      > właśnie losy... tu bez przesady mogę powiedzieć – losy Polaków na wiele,
      > wiele lat i Polacy potrafią to rozłączyć.
      >
      >

      fajnie kataryna, ze ty taką wypowiedź pamietasz. zapewniam cie jednak, ze
      główny zainteresowany, czyli LM juz dawno o niej zapomniał...
      • Gość: MACIEJ Re: Co Miller mówił przed referendum IP: *.ny325.east.verizon.net 09.06.03, 19:02
        Gość portalu: józefka napisał(a):

        > kataryna.kataryna napisała:
        >
        > > Wszystkim skłonnym utożsamiać sukces referendum z wotum zaufania
        > > społeczeństwa dla rządu Millera przypominam wypowiedź premiera z 5 maja
        > 2003.
        > > Mam nadzieję, że sam premier oraz politycy SLD też pamiętają słowa szefa
        > > rządu z ostatniego czwartku i powstrzymają się z wciskaniem ludziom, że
        > > mówiąc "tak" w referendum, powiedzieli "tak" Millerowi.
        > >
        > > Miller: Pani profesor [Bobińska] także pisze, że przekonanie, iż stosunek
        > do
        > > rządu może wpłynąć na poparcie dla integracji głoszą przeciwnicy Unii. Nie
        >
        > > akceptują oni integracji i każdy pretekst jest, oczywiście, dobry.
        > >
        > > Dziennikarz: Ale Pan nie łączy tych dwóch rzeczy?
        > >
        > > Miller: Nie tylko, że ja nie łączę, ale większość Polaków, zdecydowana
        > > większość Polaków nie łączy, bo jak Pan pamięta, wcześniejsze badania,
        > > bardziej według mnie precyzyjne i wiarygodne, pokazały (czy pokazują, bo o
        > ne
        > > przecież systematycznie mają miejsce), że rośnie aprobata dla integracji
        > > europejskiej, rośnie poziom wiedzy na ten temat, kampania informacyjna,
        > > promocyjna przynosi owoce i Polacy nie po raz pierwszy przecież są znaczni
        > e
        > > bardziej dojrzali niż rozmaici politycy czy rozmaici publicyści, którzy
        > > chcieliby te fakty łączyć. To przecież jasne dla większości naszych rodakó
        > w,
        > > że decydując się na udział w referendum i głosując na tak lub nie, wybiera
        > my
        > > przyszłość Polski, i to przyszłość na wiele następnych dziesięcioleci, a n
        > ie
        > > wybieramy takiego czy innego rządu czy przyszłości tego rządu. Gabinety si
        > ę
        > > zmieniają w Polsce dość często, a racja stanu, przyszłość Polski, przyszło
        > ść
        > > naszych dzieci i wnuków nie ma nic wspólnego z tym, jaki to jest w tej
        > chwili
        > > gabinet, a w każdym razie na pewno w kontekście Unii Europejskiej ważą się
        >
        > > właśnie losy... tu bez przesady mogę powiedzieć – losy Polaków na wi
        > ele,
        > > wiele lat i Polacy potrafią to rozłączyć.
        > >
        > >
        >
        > fajnie kataryna, ze ty taką wypowiedź pamietasz. zapewniam cie jednak, ze
        > główny zainteresowany, czyli LM juz dawno o niej zapomniał...

        Nie oszukujmy sie,zaden rozsadny czlowiek nie kojarzyl wejscia do EU z
        poparciem dla Millera lub jego partii.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka