Gość: Flint
IP: *.chello.pl
10.06.03, 10:37
Wszystko mi jedno kto wprowadza dobre rozwiązania w Polsce. Czy będzie to
nielubiany przeze mnie Miller czy inni politycy. Ważne żeby takie rozwiązania
wprowadzono. Jeśli Millerowi uda się doprowadzić do uzdrowienia finansów
Państwa /ścięcie socjalu/, wprowadzić podatek liniowy, pomóc w dostosowaniu
polskich firm do działania w UE, wygospodarować budżetowy wkład do
wykorzystania funduszy unijnych i ruszyć z rozbudową i modernizacją
infrastruktury /dróg, kolei, wodociągów, gazociągów, itd./ to mimo, że zawsze
go nie lubiłem i nigdy nie głosowałem na SLD przynajmniej nabiorę do nich
szacunku, że są zdolni coś pożytecznego dla Polski zrobić.
Nie zawsze w demokracji jest tak, że spełnia się 100 % tego co byśmy
osobiście chcieli, nie zawsze także jest tak, że to co dobre /pomysły, plany,
programy, ludzie/ są tylko w jednej partii i to tej którą akurat popieramy.
Jeśli to kto inny chce realizować to co i nam się podoba to warto go
wesprzeć, a nie krytykować /mimo wszystkich zastrzeżeń/.
Mam nadzieję, że zapowiedź Millera nie jest jedynie propagandową grą z
wyborcami.
Jesteśmy już praktycznie w UE. To świetnie, ale teraz będzie się ważyć JAK w
tej Unii będziemy. Po irlandzku, czy po grecku. Myślę, że wszyscy woleliby
drogę irlandzką. To czy wprowadzi nas na nią polityk, którego lubimy, czy ten
którego nie lubimy to naprawdę rzecz trzeciorzędna.