Dodaj do ulubionych

NARESZCIE PODATEK LINIOWY !!!!!!

IP: *.chello.pl 10.06.03, 10:37
Wszystko mi jedno kto wprowadza dobre rozwiązania w Polsce. Czy będzie to
nielubiany przeze mnie Miller czy inni politycy. Ważne żeby takie rozwiązania
wprowadzono. Jeśli Millerowi uda się doprowadzić do uzdrowienia finansów
Państwa /ścięcie socjalu/, wprowadzić podatek liniowy, pomóc w dostosowaniu
polskich firm do działania w UE, wygospodarować budżetowy wkład do
wykorzystania funduszy unijnych i ruszyć z rozbudową i modernizacją
infrastruktury /dróg, kolei, wodociągów, gazociągów, itd./ to mimo, że zawsze
go nie lubiłem i nigdy nie głosowałem na SLD przynajmniej nabiorę do nich
szacunku, że są zdolni coś pożytecznego dla Polski zrobić.
Nie zawsze w demokracji jest tak, że spełnia się 100 % tego co byśmy
osobiście chcieli, nie zawsze także jest tak, że to co dobre /pomysły, plany,
programy, ludzie/ są tylko w jednej partii i to tej którą akurat popieramy.
Jeśli to kto inny chce realizować to co i nam się podoba to warto go
wesprzeć, a nie krytykować /mimo wszystkich zastrzeżeń/.
Mam nadzieję, że zapowiedź Millera nie jest jedynie propagandową grą z
wyborcami.
Jesteśmy już praktycznie w UE. To świetnie, ale teraz będzie się ważyć JAK w
tej Unii będziemy. Po irlandzku, czy po grecku. Myślę, że wszyscy woleliby
drogę irlandzką. To czy wprowadzi nas na nią polityk, którego lubimy, czy ten
którego nie lubimy to naprawdę rzecz trzeciorzędna.
Obserwuj wątek
    • Gość: polishAM Re: NARESZCIE PODATEK LINIOWY !!!!!! IP: *.tnt34.ewr3.da.uu.net 10.06.03, 11:01
      Absolutnie sie zgadzam. Problem jest w tym, ze zaprotestowal na ten pomysl
      Marek Borowski (Berman). Powiedzial, ze to by kolidowalo z charakterem socjal-
      demokratycznym ich partii.
      • Gość: akurat! Re: NARESZCIE PODATEK LINIOWY !!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.03, 11:15
        należy rozważyć podatek liniowy... taa...do niedzieli, następnej wiosny?

        to wszystko blef, gra na czas itp - czyli sławna ucieczka do przodu Leszka
        Millera...taa...a głupiemu radość ! ;)
        • Gość: ciekawski Re: NARESZCIE PODATEK LINIOWY !!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.03, 11:17
          Za tydzień powie, że opozycja go okłamała lub nie chciała gadać i wymyśli coś
          nowego !

          Gość portalu: akurat! napisał(a):

          > należy rozważyć podatek liniowy... taa...do niedzieli, następnej wiosny?
          >
          > to wszystko blef, gra na czas itp - czyli sławna ucieczka do przodu Leszka
          > Millera...taa...a głupiemu radość ! ;)
    • Gość: leo Liniowy dobry na wszystko? IP: *.zgorzelec.sdi.tpnet.pl 10.06.03, 11:13
      Liniowy jest dobry na wszystko
      liniowy na drogę zbyt śliską
      liniowy na stopę za niską
      liniowy podniesie ci ją

      para para
      • Gość: Flint Re: Liniowy dobry na wszystko? IP: *.chello.pl 10.06.03, 12:22
        Gość portalu: leo napisał(a):

        > Liniowy jest dobry na wszystko
        > liniowy na drogę zbyt śliską
        > liniowy na stopę za niską
        > liniowy podniesie ci ją
        >
        > para para

        Nie ma na świecie rzeczy, która byłaby dobra na wszystko.
        Podatek liniowy jest korzystny z punktu widzenia rozwoju ekonomicznego Polski.
        To wystarczy.
        A od bólu głowy jest Etopiryna :)
        • Gość: leo Re: Liniowy dobry na wszystko? IP: *.zgorzelec.sdi.tpnet.pl 10.06.03, 14:24
          > Podatek liniowy jest korzystny z punktu widzenia rozwoju ekonomicznego

          Podatek liniowy jest korzystny dla dobrze zarabjających. Robole z prowincji,
          emeryci itd. mają zapłacić więcej aby ministrom, dyrektorom itp klasie średniej
          znacznie wzrosły wynagrodzenia. Może wierzysz, że uzyskane w ten sposób
          pieniądze zostaną zainwestowane w polską gospodarkę lub przeznaczone w całości
          na zakup kartofli i polskiej wódki? Moim zdaniem po wprowadzeniu tego podatku
          na rynku pojawi się mniej pieniędzy (czyli mówiąc słowami Lesia B. schłodzimy
          gospodarkę), natomiast spore kwoty zostaną wywiezione z kraju w celach
          turystycznych i przeznaczone na import dóbr luksusowych, a to spowoduje
          pogorszenie bilansu handlowego.
          • mr_watchman Re: Liniowy dobry na wszystko? 10.06.03, 14:43
            Gość portalu: leo napisał(a):

            > Podatek liniowy jest korzystny dla dobrze zarabjających.

            To coś złego? Może zacznijmy od prostego faktu - podatek z definicji nie jest
            dobry dla nikogo.

            > Robole z prowincji, emeryci itd. mają zapłacić więcej aby ministrom,
            > dyrektorom itp klasie średniej znacznie wzrosły wynagrodzenia.

            A niby czemu tak ma być?

            > Może wierzysz, że uzyskane w ten sposób pieniądze zostaną zainwestowane w
            > polską gospodarkę lub przeznaczone w całości na zakup kartofli i polskiej
            > wódki?

            Dlaczego polskiej? A przy okazji - uważasz, że jak komuś zostanie więcej
            pieniędzy w kieszeni, to schowa je po poduchę i ich nie wyda?

            > Moim zdaniem po wprowadzeniu tego podatku na rynku pojawi się mniej
            < pieniędzy (czyli mówiąc słowami Lesia B. schłodzimy gospodarkę), natomiast
            > spore kwoty zostaną wywiezione z kraju w celach turystycznych i przeznaczone
            > na import dóbr luksusowych, a to spowoduje pogorszenie bilansu handlowego.

            A co byś w takim razie powiedział na podatek liniowy 45%? Pewnie byś uznał, że
            to napędzi naszą gospodarkę?
            • Gość: leo Re: Liniowy dobry na wszystko? IP: *.zgorzelec.sdi.tpnet.pl 10.06.03, 14:53
              > A co byś w takim razie powiedział na podatek liniowy 45%?

              + kwota wolna powiedzmy 12.000 zł. I o to właśnie chodzi. Niech płaci ten kto
              ma pieniądze, elyty polytyczne y fynansowe twierdza jednak, że polska powinna
              być utrzymywana z podatku od biedy.
              • mr_watchman Re: Liniowy dobry na wszystko? 10.06.03, 15:18
                Gość portalu: leo napisał(a):

                > > A co byś w takim razie powiedział na podatek liniowy 45%?
                >
                > + kwota wolna powiedzmy 12.000 zł.

                To może 100%? Im więcej, tym lepiej, na chwałę i pomyślność narodu?

                > I o to właśnie chodzi. Niech płaci ten kto ma pieniądze, elyty polytyczne y
                > fynansowe twierdza jednak, że polska powinna być utrzymywana z podatku od
                > biedy.

                Gadasz kompletnie od rzeczy. Płaci ten kto ma pieniądze - zgoda. Czyli płaci
                każdy, chyba że żyjesz z przyzwyczajenia, a utrzymujesz się siłą woli. Poza
                tym, mówimy o podatku od dochodu - rozumiesz, co to jest dochód? Im więcej
                zarabiasz, tym więcej płacisz; to przecież proste. Weź pod uwagę, że nawet
                stawka degresywna sprawia, że bogaty płaci więcej od biednego (w wartościach
                bezwzględnych) mimo różnej stawki (procentowej). Dociera coś z tego do ciebie
                czy próżny mój trud?
    • onatutrwa Re: NARESZCIE PODATEK LINIOWY !!!!!! 10.06.03, 14:53
      I nowy i nowy i nowy podatek hahahah
      • mr_watchman To niech nie trwa 10.06.03, 15:19
        onatutrwa napisała:

        > I nowy i nowy i nowy podatek hahahah

        Porażająca głębia wypowiedzi - znać edukację na wysokim poziomie.
        • Gość: akurat Re: To niech nie trwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.03, 15:28
          obniżyc podatek przedsiębiorcom !
    • Gość: jokasty Miller musi odejsc!!!! n/t IP: 212.14.60.* 10.06.03, 15:39
    • Gość: jokasty Miller musi odejsc!!!! n/t IP: 212.14.60.* 10.06.03, 15:42
      • Gość: Flint Re: NARESZCIE PODATEK LINIOWY !!! IP: *.chello.pl 11.06.03, 14:46
        Warto w przypadku dotychczasowych wpływów podatkowych policzyć jaki realnie
        procent wpływa do Budżetu Państwa /nie wiem czy przypadkiem "Wprost" nie
        publikował kiedyś takich wyliczeń/. Bowiem co z tego że skala sięga 40 % kiedy
        wszyscy jak tylko mogą unikają płacenia tak wysokich podatków korzystając z
        różnych ulg. Ulgi te znacząco zmniejszają wpływy z PITów. Tak więc likwidacja
        ulg i wprowadzenie "liniowca" nie zakłóci w katastrofalny sposób wpływów
        budżetowych. Tym bardziej, że prawdopodobnie po wprowadzeniu podatku liniowego
        mogą się ujawnić dochody osiągane w "szarej strefie". Poza tym podatek liniowy
        przy wszystkich swoich zaletach ma także oddziaływanie psychologiczne. Pokazuje
        że Państwo jest nastawione na rozwój gospodarki, jest dynamiczne, nie boi się
        rozwiązań prorynkowych. To również jest atut przy przyciąganiu nowych
        inwestycji.
        • Gość: Flint Re: NARESZCIE PODATEK LINIOWY !!! IP: *.chello.pl 11.06.03, 15:11
          Krótka historia strasznego podatku

          Hasło podatku liniowego po raz pierwszy sformułowali eksperci Centrum im. A.
          Smitha w połowie 1994 roku. W propozycji tej mowa była o równym obciążeniu
          wszystkich podatników, bez żadnych wyjątków, w granicach 15 - 17 procent. Od
          tego czasu niechętni równym, powszechnym i sprawiedliwym podatkom politycy
          skutecznie straszą społeczeństwo podatkiem liniowym, chociaż - ze względu na
          kwoty wolne i liczne wyjątki - we wszystkich późniejszych propozycjach podatek
          ten w istocie liniowy już nie był.
          Idea podatku liniowego przypomniana została na inauguracyjnym posiedzeniu
          rządowo-społecznego Zespołu ds. Odbiurokratyzowania Gospodarki w czerwcu 1998
          roku, ale wicepremier Leszek Balcerowicz początkowo odniósł się do niej z
          rezerwą. Przekonały go popierające podatek liniowy wyniki badań opinii
          społecznej i przedsiębiorców. Jesienią 1998 roku powstała Biała Księga
          Podatków, w której Ministerstwo Finansów dało pod rozwagę szeroki pakiet
          obniżenia podatków. Przesłanką była chęć zwiększenia oszczędności w
          społeczeństwie i przyspieszenia rozwoju gospodarczego. Niższe podatki miały dać
          impuls do rozwoju nowych przedsiębiorstw i wzrostu zatrudnienia w momencie, gdy
          na rynek pracy dotrze fala kolejnego wyżu demograficznego.
          W Białej Księdze Balcerowicz zaproponował, aby docelowo, od 2000 roku, stawka
          podatku dochodowego od osób fizycznych (PIT) wynosiła 22 procent. Przejściowo -
          w 1999 roku - miały być dwie stawki PIT - 22 i 32 procent. Zaproponował też
          wprowadzenie w roku 1999 wolnej kwoty podatkowej sięgającej 3600 złotych
          rocznie i 4200 złotych od kolejnego roku. Równolegle zaniknąć miała część ulg i
          zwolnień podatkowych. Dotyczyć to miało zwłaszcza ulg związanych z budownictwem
          mieszkaniowym.
          Ze względu na kwotę wolną i pozostawienie części ulg nie był to już wcale
          podatek liniowy. Propozycje te krytykowano jednak z prawa i z lewa. Dla prawicy
          nawet tak zmodyfikowany podatek liniowy nie był dostatecznie "prorodzinny", a
          dla lewicy "sprzyjał bogatym, a nie biednym". Przyklejone wówczas czarne
          etykietki skutecznie przylgnęły na lata. Nikt już później nie odważył się
          oficjalnie zgłosić pomysłu wprowadzenia podatku liniowego. Stąd, być może,
          takie zaskoczenie, że padł on obecnie z ust premiera Leszka Millera.
          Przypomnę jednak, co było potem. W 1999 rok weszliśmy z dotychczasowymi
          stawkami PIT (19, 30 i 40 procent). Przez cały jednak rok trwały w koalicyjnym
          rządzie AWS - UW gorszące chwilami przetargi o urzeczywistnienie choćby części
          programu zapisanego w Białej Księdze. Ostatecznie rząd premiera Jerzego Buzka
          skierował bardzo złagodzony projekt stopniowego obniżenia stawek PIT. Wedle tej
          propozycji od 2000 roku dolna stawka PIT miała pozostać na dotychczasowym
          poziomie 19 procent, a dwie wyższe - obniżone do 29 i 36 procent. W kolejnym
          roku, czyli w 2001, PIT miał już mieć tylko dwie stawki - 18 i 28 procent.
          Znaczną część ulg i zwolnień planowano pozostawić, narodziły się także pomysły
          na nowe, prorodzinne.
          Tak dalece zretuszowana propozycja obniżenia podatku dochodowego nie spodobała
          się jednak ani lewicy (pamiętny fortel posła Manickiego, który zaproponował do
          projektu ustawy setki poprawek), ani prezydentowi Aleksandrowi Kwaśniewskiemu.
          Prezydent zawetował zmiany PIT, a Sejm nie był w stanie weta tego odrzucić.
          Prezydenckie "nie" z listopada 1999 roku było na tyle skuteczne, że w 2000 roku
          słabnący rząd Buzka nie próbował już nawet forsować żadnych poważnych zmian
          podatkowych. AWS próbowała jedynie przeforsować obniżenie z 19 do 18 procent
          dolnej stawki PIT, ale z obawy o kolejne weto ostatecznie się z tego wycofała.
          Ostatnią próbą mniejszościowego już rządu Buzka był projekt ministra Jarosława
          Bauca z maja 2001 roku wprowadzenia tylko dwóch stawek PIT, na początek na
          poziomie 18,5 i 37 procent. Stopniowo - do 2005 roku - obie te stawki miały być
          obniżone do 17 i 34 procent. Również ten projekt nie miał żadnych szans na
          realizację. Zakładał bowiem, tak jak wszystkie poprzednie projekty, że
          równolegle z obniżaniem podatków dokonywane będą cięcia wydatków budżetowych.
          Do takiej prawdziwej reformy finansów publicznych nie były jednak skore rządy
          ani poprzedniej, ani obecnej koalicji. Nowa koalicja SLD - UP - PSL z góry
          odrzuciła koncepcje jakichkolwiek cięć podatków.
          Od czasu zgłoszenia pomysłu w roku 1994 podatek liniowy nigdy nawet nie zbliżył
          się do fazy realizacji. Pozostał jedynie dowolnie, na ogół negatywnie
          interpretowaną ideą, którą na swoim sztandarze niezmiennie dzierży dziś jedynie
          Platforma Obywatelska. Tymczasem w ciągu ostatnich kilku lat podatek liniowy
          zastosowała najpierw Estonia i inne kraje bałtyckie, później Rosja, ostatnio
          zapowiedziała jego wprowadzenie Ukraina i Słowacja, a możliwość taką rozważają
          także Chiny. Daleko idące cięcia podatków wprowadziły kraje latynoamerykańskie.
          Wszędzie z jednakowym skutkiem - wzrastają wpływy budżetowe i wzrasta poczucie
          sprawiedliwości, choć inaczej rozumianej niż przez tradycyjną lewicę. W tym
          zapewne tkwią kulisy ostatniej inicjatywy premiera. Biorąc pod uwagę
          dotychczasowy opór prawie całej sceny politycznej wobec podatku niesłusznie
          wciąż nazywanego liniowym, trzeba być raczej sceptycznym w ocenie szans
          powodzenia w jego wprowadzaniu.
          Największym sceptykom warto jednak podsunąć następujące wyliczenie. Mamy w
          naszym kraju mniej więcej 24 miliony płatników podatku PIT. Dostarczają oni
          budżetowi około 28 mld złotych wpływów. Wypada po około 100 złotych miesięcznie
          na każdego podatnika. Ilu z nich nawet tyle nie płaci, skoro tak wiele muszą
          płacić inni? To tylko pokazuje, że bardzo różne mogą być definicje
          sprawiedliwości.

          Krzysztof Bień
          /RZECZPOSPOLITA/
    • indris Kombinacje Millera 11.06.03, 15:13
      Już się okazało, że pomysł napotkał na silny opór w samym SLD. Miller zresztą
      sie chyba tym nie zdziwił, bo pomysł, żeby socjaldemokratyczny rząd wprowadzał
      typowo liberalne rozwiązania był kuriozalny. Chyba Miller chciał mieć alibi
      wobec kół biznesowych, żeby im teraz powiedzieć: widzicie - nie mogę. Bo i
      faktycznie nie może, próba forsowania takich rzeczy mogłaby rozwalić mu partię.
      Ale i tak wyjdzie z tej afery osłabiony, bo teraz będą go nazywać już nie
      betonem a kauczukiem. U prawicy nie zyska a u lewicy straci. Po co mu to było,
      to już pozostanie jego tajemnicą.
      • mr_watchman Re: Kombinacje Millera 11.06.03, 15:20
        indris napisał:

        > Już się okazało, że pomysł napotkał na silny opór w samym SLD. Miller
        > zresztą sie chyba tym nie zdziwił, bo pomysł, żeby socjaldemokratyczny rząd
        > wprowadzał typowo liberalne rozwiązania był kuriozalny.

        No właśnie, bo jak przekonać złodziei, aby nie kradli?

        > Chyba Miller chciał mieć alibi wobec kół biznesowych, żeby im teraz
        > powiedzieć: widzicie - nie mogę. Bo i faktycznie nie może, próba forsowania
        > takich rzeczy mogłaby rozwalić mu partię.

        Za co wdzięczni Polacy postawiliby mu pomnik.

        > Ale i tak wyjdzie z tej afery osłabiony, bo teraz będą go nazywać już nie
        > betonem a kauczukiem. U prawicy nie zyska a u lewicy straci. Po co mu to
        > było, to już pozostanie jego tajemnicą.

        I niech tę tajemnicę tow. Miller rozwikła w zaciszu domowym z dala od polityki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka