camille_pissarro
16.06.07, 22:32
Niestety , podzielam poglad P.Śpiewaka - wolałem "Loszkę" i B.Wander w
siermiężnej TVP aniżeli dzisiejsze prezenterki A.D 2007.
Także klimat polskiego kina w "NOzu w wodzie", "Niewinnych czrodziejach", "Do
widzenia do jutra", "Człowieka z M3" czy "Pingwinie" był po stokroć lepszy
niz to co prezentowane jest w płytkich komediach "Nigdy w życiu", Killerach"
i Bóg wie jeszcze jakich produktach obecnej polskiej kinomatografii.
Wolę idola Z.Cybulskiego, J.Łomnickiego, B.Kobielę anizeli Małaszyńskiego,
Pazurę, Żaka ...
I tu nie chodzi wcale o nostalgię ale po prostu o to , ze obecnie zalewani
jestesmy na każdym kroku przeciętnością , a przeciez te filmy , które
wymieniłem powyzej sa aktualne i obecnie choć nie umocowane w obecnych
realiach ...