sawa.com
25.06.07, 22:13
Czy strajk lekarzy to początek buntu białych kołnierzyków? Buntu
inteligentów? Najpierw niszczonych przez komunistów, potem traktowanych jak
pośledniej jakości obywatele.
"Białe kołnierzyki - termin wprowadzony w amerykańskiej socjologii na
określenie osób pełniących zawody niewymagające pracy fizycznej. Najczęściej
utożsamiany jest on z pracownikami zatrudnionymi w sektorze publicznym,(...)"
U nas tych ludzi nazywa się sferą budżetową. Nazwę tę przyjeto bez
zająknięcia w spadku po PRLu. Jest to zdumiewające... ale do bólu prawidłowe,
bo w pozycji i zarobkach tych grup pracowniczych nie zaszły żadne zmiany.
Tkwią w głębokiej instytucjonalnej komunie. Przede wszystkim bardzo marnie
zarabiają. To z koleii rzutuje na ich podejście do pracy - którą mozna w
skrócie okreslić jaka płaca taka praca.
A tu w świecie tym wiodącym cywilizacyjnie powstaje społeczeństwo wiedzy.
Społeczeństwo białych kołnierzyków... inaczej mówiąc społeczeństwo
informacyjne.
Czy są pomysły jak wyjść z tego pata?