Gość: Informator
IP: 168.143.113.*
26.06.03, 14:39
Walcząc z widmem dziury budżetowej rząd obcinał
bezlitośnie wydatki socjalne, nie tykając tylko
kościelnych dochodów i przywilejów. Według
szacunków "Polityki", państwo pompuje
1–1,5 mld zł rocznie w Kościół kat., nie licząc tego,
co dają samorządy i czego w ogóle nie da się oszacować.
Bez końca działa Komisja Majątkowa przekazująca
Kościołowi odebrane ongiś nieruchomości. Termin
składania wniosków upłynął 1 stycznia 1992 r., ale
wciąż napływają nowe. Tylko od 1 stycznia 2002 r. do
30 kwietnia 2003 r. Komisja oddała czarnym 1808 ha
gruntów. Kościół ma dziś co najmniej 162 tys. ha
ziemi – więcej niż przed wojną.
Absurdem jest dalsze utrzymywanie przez państwo
Funduszu Kościelnego (84,5 mln zł w roku 2003),
chociaż już dawno czarni odzyskali nieruchomości,
których utratę fundusz miał im zrekompensować.
Koszty nauki religii w szkołach wzrosły do ok. 560 mln
zł rocznie. Nikt nie wie, ile kosztuje religia w
przedszkolach. W roku 2002 dotacje dla Papieskiej
Akademii Teologicznej i Katolickiego Uniwersytetu
Lubelskiego (do których finansowania zobowiązuje nas
konkordat), a także Uniwersytetu Stefana Wyszyńskiego
i Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej (które
Pomroczna dotuje, bo chce) wyniosły 92,6 mln zł. W
roku 2001 było to 86,5 mln zł, a więc Miller daje
więcej niż Buzek!
Po niewielkim ograniczeniu wydatków w roku 2002 (14
mln zł) żarłoczne duszpasterstwo wojskowe wróciło do
poziomu finansowania z czasów Buzka – 15,1 mln zł w
roku 2003. Oznacza to 260 etatów dla kapelanów –
prawie tyle, co przed pięciu laty, kiedy mieliśmy o
kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy więcej!... Gdyby
Ordynariat Polowy dotknęły takie same redukcje jak
całą armię, nie musielibyśmy ściągać do Iraku
żołnierzy z Fidżi.
Sypią się wszystkie nasze zabytki, sakralne i
świeckie. Ale podczas gdy muzeum w Wilanowie z powodu
nędzy chce wynajmować pałac na wesela, w 2002 r.
kościoły dostały z Ministerstwa Kultury 65 proc.
środków na konserwację zabytków – 13,6 mln zł.