Dodaj do ulubionych

Galar "Pod Aniołami" pod Wawelem

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.03, 23:29
Cóż, dobrze, że się coś dzieje na Wiśle to dobre oznaki na
przyszłość. Dziwić jedynie może dlaczego towarową barkę pchaną
nazywa się flisackim galarem? Czy już nie pamiętamy co to był
flis, flisacy? Jak wyglądały prawdziwe galary? Czemu ma służyć
służy brak dbałości o szczegóły? czy to tylko marketing? Czy
może zwykła niedbałość. To tak jakby zwykłą brzydką rikszę
nazwać dorożką. I jeszcze to sąsiedztwo. To wawelskie wzgórze,
które, góruje, inspiruje, przyciąga, pozwala odnaleźć tożsamość.
Czy ono nie zasługuje na pewien porządek w otoczeniu? Na
szlachetność? Należy przyklasnąć inicjatywie znanego biznesmena-
restauratora-handlowca - z pewnością. Jednak w mojej opinii -
zwykłego, słabo wykształconego krakowianina, połączenie stalowej
barki towarowej, z góralszczyzną, niedaleko przyszłego
Sheratona, u stóp Wawelu budzi zwykły niesmak. Może menu mnie
przekona?
Obserwuj wątek
    • Gość: oracz Re: Galar IP: *.kliny.net.pl 29.06.03, 14:40
      Mam podobne zastrzeżenia i odczucia. Jeżeli już szukać nowych
      pomysłów, to warto było by wykorzystać bulwary wiślane od Skałki
      tj. Bulwar Inflancki. Mur tam taki sam jak w Paryżu nad Sekwaną,
      dlaczego jeszcze nie ma tu bukinistów? Jest to piękny, spokojny
      kawałek miasta i widzę oczyma wyobraźni mały Paryż w Krakowie,
      właśnie tu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka