haen1950
09.08.07, 10:00
Trzeba cofnąć się do początków sexafery w Samoobronie. Gdyby nie
błyskawiczne badania DNA w łódzkim laboratorium koalicja by się
rozleciała - Kaczory straciły by władzę. I wtedy bardzo aktywny był
własnie Kaczmarek razem z Ziobrkiem w ratowaniu Łyżwińskiego.
Teraz wszystkie pisiorki wierzą bezgranicznie Anetce z jednym
zasadniczym wyjątkiem - ojcostwa Łyżwy. Sprawa ojcostwa wkrótce musi
wypłynąć.
A Kaczmarek - przyjaciel Smoobrony zostanie kozłem z poderżniętym
gardziołkiem. No to ja nie nie wiem, czy ma na to ochotę.