lortea.europa.swiat
09.09.07, 15:06
Dwa lata rządów PIS-u, wraz z koalicjantami, położyły podwaliny pod
IV RP tylko w niektórych dziedzinach, ale za to ważnych.
Złamano ideologiczny monopol jednej opcji w mediach. Prawica i
lewica, takowoż centrum, mają dziś swe obszary wpywów w mediach,
dzięku czemu wolnośćź i różnorodnośc dyskusu politycznego, wolność
debaty, wróciła do normalności. Nie ma już poglądów "jedynie
słusznych", oraz innych. Na równych prawach, wszystkie partie,
uczestniczą w wymianie opinii oraz komunikowaniu się ze
społeczeństwem. Chora sytuacja gdy jedna gazeta, jedno środowisko,
dyktowało całość dyskursu politycznego w Polsce, skończyła się.
Niebagatelna tu rola TVP, odzyskanje dla prawicy, i IPN-u,
odkłamującego komunistyczno-michnikowe łgarstwa. Odkłamano wizję
historii, w której SB dążyło do demokracji tak samo jak Solidarność,
a Kiszczak "był człowiekiem honoru". Przywrócono własciwe proporcje
w ocenie komunistycznej dyktatury.
Mimo wpadki z Kaczmarkiem i jego 2 kolegami, śmiało można napisać że
nastąpił ogromny, kadrowy wstrząs w słuzbach specjalnych,
kierownictwie Policji, prokuraturze i wybranych obszarach kadr
ministerialnych. Nastąpił wreszcie, prawdziwy koniec PRL-u w wielu
urzędach. Powołanie CBA jest tu punktem kluczowym. Poprawa o 10
miejsc w rankingu korupcji, w zaledwie 2 lata, nie jest przypadkiem.
W Polsce jest mniej łapówkarstwa, a biznes w wyraźny sposób to
dyskontuje.
Gospodarka kwitnie. Będę tu cyniczny, owszem, niewielka w tym
zasługa PIS, ale to my przy urnie wyborczej spijemy tę śmietankę, a
nie narzekająca opozycja.
Wieś się wyraźnie ustabilizowała, nie ma protestów, dochody rolników
rosną. Pracas rolnika jest doceniana, a on sam przestał być przez
władzę obrażany, jako "ciemnogród" i "zawalidroga do UE". Slończyło
się antagonizowanie wsi i miasta, tłumienie inflacji, kosztm li
tylko wsi i dochodów rolniczych. Lortea-wsioch z zamojskiej wsi,
bije tu szczególne prawa dla PIS!
Przestano się cackać z neonazistowskimi zapędami zza Odry.
Niemieckie żądania odszkodowań, zwrotu rzekomo "zagrabionych przez
Polskę" dzieł sztuki, spotykają się wreszcie z twardą odpowiedzią
Polski.
Polska zaczęła własnym, głośnym głosem, mówić w UE. Że nas za to
krytykują? Każdy tak robi, i czas to wreszcie zrozumieć. Każdy w UE
bije się o swoje, a na końcu zawsze jest kompromis, podkreślam, na
końcu, nigdy na początku, jak to wmawia Geremek i spółka.
---------------
Ale dużo jest jeszcze do zrobienia, i z populistycznymi
koalicjantami nie dało się tego zrobić.
Tak, trzeba się wreszcie, delikatnie, i bez liberalnego, jak i
etatystycznego doktrynerstwa, wziąść za finanse publiczne. Trzeba
zreformować KRUS, podnosząc wysokość składek dla gospodarstw
wielkooobszarowych i wysokodochodowych.
Konieczna jest rewizja chorych, dogłębnie chorych, stosunków z USA.
Takowoż głębsze zaangażowanie się w inicjowanie różnych pomysłów w
UE.
Do tych celów samo PIS nie wystarczy, brak mu woli i kadr,
szczególnie w dziedzinie gospodarki i finansów.
PO-PIS, to jest koalicja, która dokończy budowę IV RP. Samo PIS
niewiele już zdziała, PO zaś nie dorobiła się własnej wizji kraju,
poza wizją IV RP, bo to idea posła PO, Pawła Śpiewaka; tak tylko
przypominam.
Dwie butelki wina wypite przez Donia i Lecha, to były
dwie "najowocniejsze" butelki wina w historii Polski.
Lortea czeka na PO-PIS.