Dodaj do ulubionych

Kilerzy w TIR-ach

IP: *.police.pl 15.12.01, 08:11
Nie ma tygodnia by media nie podały wiadomości o wypadkach na drodze
spowodowanym przez kierowców TIR-ów. Inni uczestnicy ruchu drogowego są bez
szans z kilkunastotonowym rozpędzonym pociskiem. W razie kolizji chronią ich
wysoko umieszczone kabiny. Różnica mas pojazdów wypada zdecydowanie na
niekorzyść samochodów osobowych. Wielokrotnie byłem świadkiem brawury i
głupoty "Tirowców". Jeżdżą przez teren zabudowany z prędkością pow. 90km/h.
Wyprzedzają na "trzeciego" spychając innych z drogi. Jeżdzą bez respektowania
linii rozdzielającej pasy ruchu. Kiedy jadą w deszczu, snują za sobą tabun wody
i zajeżdzają drogę nie pozwalając się wyprzedzić. Widziałem jak w Szczecinie
rowerzysta został dosłownie roztarty przez TIR-a na barierze ochronnej. Apel do
policji. "Kontrolujcie niewyspanych, pijanych, śpieszących się na łeb, na szyję
KILERÓW w zle oświetlonych i często niesprawnych TIR-ach.
Obserwuj wątek
    • Gość: Tomek Re: Kilerzy w TIR-ach IP: 213.76.149.* 15.12.01, 08:56
      Ale skąd... Policja nie będzie się użerać z kierowcami z Tirów, jak może łapać
      frajerów, którzy przekroczą prędkość o 10 km/h. Przecież takiego Tira trzeba
      tez dokładnie sprawdzić, a na to przecież nie ma czasu... Ilu osobowych wtedy
      by uciekło...
      Fakt, Tirowcy to jak zaraza - ale zauważyłem ostatnio, że większą kulturą jazdy
      cechują się kierowcy ze wschodu. Ustępują z drogi, nie gnają 110 na godzinę - z
      kolei Polacy jeżdżą coraz gorzej, by nie powiedzieć tragicznie.
    • Gość: Maras TIR znów zabił IP: *.police.pl 15.12.01, 08:58
      Wczoraj znów zginęły dzieci bo "nie zachował ostrożności" czy też "nie
      dostosował predkości do warunków jazdy". Debilowi wyciąć ostatnie pół mózgu bo
      jedyna połowa, którą posiada na nic mu się zda.
      • Gość: jajacek Autostrady,autostrady,autostrady,autostrady..... IP: *.kabel.telenet.be 15.12.01, 09:55
        Zeby przez tyle lat nie zbudowac chocby jednej autostrady z zachodu na wschod?
        Ile wypadkow bylo by miniej gdyby taki ruch ciezkich pojazdow wycofac z
        lokalnych drog!!!!!!!
        Ile pieniedzy zaoszczedzily by firmy ubezpieczeniowe ,kasy chorych i panstwo !!!
        Moze zagnac ich do inwestowania obowiazkowo w autostrady?
        • Gość: Ryszard Re: Autostrady,autostrady,autostrady,autostrady..... IP: *.abo.wanadoo.fr 15.12.01, 11:20
          Problem autostrady z zachodu na wschod jest tragiczny. Gdzies wyczytalem, ze od
          Wwy do schodniej granicy nie bedzie ona budowana bo sie nie oplaca.pewnie, pan
          Kulczyk, bezkarny macher polskiego biznesu moze sobie zamawiac rozne diagnozy.
          Fakt jest bezsporny, trup bedzie slal sie jeszcze gesciej na wschod od Wwy. Sa
          jeszcze inne drogi : Szczecin-Pila-Torun-Wwa: koszmar tamtedy jechac. Polska
          policja to jest banda szwejow polujacych na kierowcow osobowych aut. Na
          zachodzie zandarneria we francji, policja w Bundesrepublice poluja glownie na
          TIR-y. Zbytnie obciazenie tira, przekraczanie predkosci, podrabianie dysku z
          zapisem to jest chleb powszedni zach. policji. Z drugiej strony , kierowcy
          Tirow to nie jest banda lumpow bez wyksztalcenia, bez kultury. mam wrazenie, ze
          w polsce tak samo latwo byc kierowca tir jak i wlascicielem taxi. jak sie
          zatrudnia szemrane towarzystwo to i szefowie firm moga ich dusic do oporu.
          Tylko , ze opor to smierc na drogach. Panstwo powinno sie wziac ostro za firmy
          transportowe. One jeszcze dlugo beda konkurencyjne w stosunku do zachodnich,
          nie ma wiec potrzeby by z kierowcow wyduszac niemozliwe. powinien byc ustalony
          pulap tolerancji i wszystko co wychodzi poza ten pulap powinno bic po kieszeni
          wlasciciela firmy. ten sposob byl juz stosowany na zachodzie z powodzeniem i
          pare szefow -katow poszlo do pierdla. kierowcy sami zaczeli sie organizowac i
          bronic swoich praw. ja teraz nie boje sie na drodze TIR-a , kiedys , we francji
          sie balem jak i wielu innych. trzeba tez brac sie za tranzyt. Ruscy,
          Bialorusini, litewscy wala przez PL na pelnym gazie. W d... maja przepisy. Nikt
          ich nie zatrzymuje, misie odwracaja oko od radru jak zapieprza litobiec z 10
          smochodami na lohrze i kladzie sie na zakretach. tak dlugo jak panstwo bedzie
          slabe, tak dlugo trupy beda znaczyly polskie drogi. pozdr. R
          • chaladia Re: póki co, TIRy na szyny! 15.12.01, 13:11
            Nie zbudujemy autostrad z dnia na dzień. Nawet z roku na rok się nie da. Kto
            wie, kiedy i czy w ogóle one powstaną? A do tego czasu nieprzytomni po 14
            godzinach za kółkiem kamioniści nas rozjadą. Jak nie wszystkicj, to
            przynajmniej połowę z nas... Proponuję natychmiast wprowadzić nakaz tranzytu
            przez Polskę 100% TIRów na platformach kolejowych. Przynajmniej bankrut PKP się
            odkuje. W kraju zaś ostrzejszą kontrolę TIRów na drogach. Jak na razie policja
            poluje wyłącznie na posiadaczy średniej klasy samochodów osobowych - bo
            oni "rokują" że zapłacą łapówkę i że nie są "ustosunkowani". Dopóki bęedziemy
            mieli tak skorumpowaną i tchórzliwą policję, a do tego prawo chroniące
            przestępców przed ich ofiarami, nie będziemy krajem bezpiecznym.
            • Gość: A.W. Re: póki co, TIRy na szyny! IP: *.acn.waw.pl 15.12.01, 13:50
              Chaladio, masz racje.
              Ale taki rodzaj transportu tez trzeba solidnie przygotowac. Musza powstac solidne
              bazy zaladunkowe, kolej musi sie doposazyc odpowiednio. Taki przejazd nie moze
              kosztowac majatku! A podawane przez pomyslodawcow ceny sa zby wysokie, raczej
              zniechecaja niz zachecaja.
              No i co zrobisz z innym rodzajem transportu, np. z wywozem gruzu czy ziemi z
              budowy na przyklad? Tych ciezarowek nie wsadzisz na tory! Niedawno z w ostatniej
              chwili ucieklam autem na Modlinskiej zza ciezarowki wiozacej potezne arkusze
              blachy. Chwile po tym, jak zjechalam na inny pas, taka blacha spadla na jezdnie!


          • Gość: A.W. Re: Autostrady,autostrady,autostrady,autostrady..... IP: *.acn.waw.pl 15.12.01, 13:41
            Po drugie: Ryszard ma racje! Prawie, bo nie wie, jakie sa polskie przepisy wobec
            polskich ciezarowek, a jak one wygladaja w odniesieniu do pojazdow samochodowych,
            nalezacych do polskich firm, ale poruszajacych sie w ruchu miedzynarodowym po
            Polsce(sic!) i po calej Europie.
            Po pierwsze: TO NIE BYL TIR! TIR nie jest nazwa samochodu, ale nazwa
            miedzynarodowej umowy celnej! Jesli jakikolwiek ciagnik siodlowy jedzie z tablica
            TIR, to oznacza, ze jest to przewoz towaru pod oslona tej miedzynarodwej umowy. A
            w tym wypadku uczestniczyla ciezarowka z gruzem, czyli nie TIR. Co oczywiscie nie
            zmienia w niczym faktu, ze tragedia stala sie wielka.

            Sprawa wyglada tak, ze wszyskie(!) polskie pojazdy przejezdzajace przez Polske z
            tablica TIR naleza do polskich firm (albo innych, zagranicznych), ale tylko tych,
            ktore maja formalnie potwierdzone prawo do prowadzenia transportu
            miedzynarodowego, czyli licencje. I jako takie podlegaja znacznie bardziej
            restrykcyjnym przepisom polskim niz firmy wykonujace tylko transport krajowy. Od
            nich wymaga sie chociazby tych wlasnie licencji, od krajowych - nie! Kolejny
            przyklad - czas pracy tych kierowcow normowany jest przez przepisy
            miedzynarodowe, bo takie obowiazuja w krajach, przez ktore przejezdzaja, nie
            tylko po zachodniej stronie. Jesli policja niemiecka sprawdzi tachograf takiej
            polskiej ciezarowki (Ryszard nazywa go dyskiem) i okaze sie, ze dobowy czas pracy
            kierowcy (czyli czas jazdy) zostal przez niego przekroczony, to taki kierowca
            dostaje wysoka kare i kierowany jest natychmiast na przymusowy odpoczynek (a w
            Niemczech sa miejsca, gdzie kierowca moze to zrobic bez strachu o siebie czy
            auto, w Polsce trudno tego dokonac).
            Od przyszlego roku w Polsce zcznie obowiazywac nowa ustawa o transporcie
            drogowym, ktora m.in. ma zmusic wlascicieli firm krajowych do stosowaania sie do
            przepisow, ktore dotychczas ich nawet nie interesowaly, co powinno poprawic
            bezpieczenstwo na drogach, mowiac w skrocie. Tylko ze polskim zwyczajem tak
            ustanowiono te przepisy, ze moga wykonczyc rodzimy transport, oczywiscie pod
            wzgledem finansowym.
            Niedlugo tez zacznie funkcjonowac inspekcja transportu drogowego. Po co tworzy
            sie kolejna sluzbe, zamiast np. odpowiednio przygotowac (wyposazyc i przeszkolic)
            policje, to zupelnie inna kwestia, ktora kazdy moze sobie skomentowac. Inspekcja
            jest tworzona wlasnie na wzor sluzb francuskich, informuje Ryszarda.
            Generalnie - nowe przepisy tworzone sa pod wymagania UE, ale z tyloma bledami i
            wadami, ze zanim przyniosa nam korzysc, to moga wykonczyc polski transport.

            I jeszcze slowo o drogach;
            w Polsce mniej niz jeden procent drog odpowiada normom (powiedzmy - zachodnim)
            wytrzymalosciowym. Co zreszta widac golym okiem. Po polskich drogach kazdemu
            jedzie sie zle, nie tylko ciezkim pojazdom. Nawierzchnie sa do niczego, o
            oznakowaniu nie wspomne ani o szerokosci drog. Wszedzie naokolo, w krajach
            osciennych, sa zupelnie przyzwoite trasy szybkiego ruchu. Nie tylko na Zachodzie,
            bo takze na poludniu, mozna tez przejechac przez cala Bialorus jedna przyzwoita
            trasa.
            A Polska jest jak czarna dziura na mapie Europy.
            U nas o autostradach wiecej sie gada niz robi! A kiedy otwierany jest kolejny
            odcinek jakiejs dobrej trasy, np. kawalek 6-kilometrowy, to z pompa, to z
            ministrem, to z telewizja. Nie bede tago faktu komentowac, bo nie uniknelabym
            brzydkich wyrazow.

        • Gość: Logik Re: Autostrady,autostrady,autostrady,autostrady..... IP: *.dip.t-dialin.net 16.12.01, 16:46
          Gość portalu: jajacek napisał(a):

          > Zeby przez tyle lat nie zbudowac chocby jednej autostrady z zachodu na wschod?
          > Ile wypadkow bylo by miniej gdyby taki ruch ciezkich pojazdow wycofac z
          > lokalnych drog!!!!!!!
          > Ile pieniedzy zaoszczedzily by firmy ubezpieczeniowe ,kasy chorych i panstwo !!
          > !
          > Moze zagnac ich do inwestowania obowiazkowo w autostrady?

          Zgadzam sie calkowicie z Jajackiem (pierwszy raz na Forum mamy takie samo zdanie)
    • Gość: rysa Re: Kilerzy w TIR-ach IP: *.230-201-24.mtl.mc.videotron.ca 15.12.01, 19:34
      Polskie drogi to horror.Tu jest przyczyna tysiecy ofiar na drogach.
      Ilu ludzi zginelo na drogach od upadku komuny ?
      Gdzie byli ministrowie od transportu, kolejni premierzy itp.
      kiedy rozwijali motoryzacje i widzieli lawinowy naplyw aut ?
      Czy bylo zbyt trudno wyobrazic sobie, ze potrzeba im wszystkim wiecej miejsca
      do poruszania sie ? To oni sa winni trupom i okaleczeniom. Nikt ich nie rozliczy
      a obecna ekipa tez ma to w d...
      Dostaja pieniadze nie za szczezenie zebow do kamer, ale za utrzymanie
      normalnych wrunkow zycia - juz nie mowie - poprawy.
      Jezeli ekipy rzadzace beda sie zmienialy co 4 lata (wszystko na to wskazuje)
      to w Polsce nigdy nie bedzie dobrych drog.Inwestycje dlugofalowe sa poza ich
      horyzontem czasowym.Moze byc tak, ze jedna ekipa wyda pieniadze na budowe drog,
      a nastepna - konkurencyjna - zbierze laury. Po co wiec to robic - pomagac
      przeciwnikom politycznym ???. Wszysko jest cynicznie wyliczone, a wieksza ilosc
      trupow na drogach pobudzi do rozwoju przemysl trumniarski i da wieksza kase
      ksiezom. POTREBA TAKIEGO (JEDNEGO)WYPADKU,ABY ZGINAL W AUTOBUSIE PREZYDENT,
      PREMIER,10 MINISTROW I PO 3 LIDEROW Z KAZDEJ PARTII OPOZYCYJNEJ ABY TO ZMIENIC.
      MAM NADZIEJE, ZE TA KLATWA STANIE SIE CIALEM Z POMOCA BOSKA.
      • Gość: hawkmoon Re: Kilerzy w TIR-ach IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 15.12.01, 19:44
        To się już zdarzyło. Jest taki zakręt na gierkówce pod Siewierzem, w
        Brudzowicach, na którym zgineło kilkadziesiąt osób. Rok temu rozpierdzielił
        się tam zatępca komendanta głównego policji który się spieszył na obchody
        katyńskie do Katowic. Drogowcy szli w zaparte, że zakręt jest OK, chociaż
        gołym okiem widać było, że po remoncie zrobili zły profil poprzeczny. Pół roku
        temu w Brudzowicach rozwalił lancie wiceminister finansów z PO. Od razu
        znalazły się pieniążki i zmienili profil.
    • Gość: Kagan Wypadki na drogach a polityka Balcera IP: *.vic.bigpond.net.au 16.12.01, 04:30
      Te wypadki spowodowane przez TIRy obciazaja sumienie Balcerowicza i calej
      Solidarnosci i tzw. neoliberalow. Zamiast budowac drogi i modernizowac koleje,
      preferowali oni transport towarow samochodami. W USA czy Europie zach. masowke
      wozi sie koleja albo barkami, ciezarowki sluza tylko do dowozu towarow do
      najblizszej wiekszej stacji kolejowej czy portu, albo do przewozu ladunkow
      szybkopsujacych sie albo b. delikatnych i szczegolnie drogich (wysokie oplaty
      nalozone tam na ciezarowki stanowia bariere przed takimi nonsensami, jak
      przewoz wegla ciezarowkami ze Slaska na Mazowsze).
      Tak wiec panowie Mazowiecki, Bielecki, Buzek, a szczegolnie Balcerowicz:
      jestescie de facto mordercami, bo zamiast budowac drogi i modernizowac kolej,
      zaniedbaliscie infrastukture i zamiast rozsadnie regulowac transport,
      pusciliscie wszystko na zywiol!
      Kagan
      • Gość: hawkmoon Re: Wypadki na drogach a polityka Balcera IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 16.12.01, 11:01
        Kolega Kagan chyba nigdy nie widział dróg na zachodzie Europy. Z jego pisania
        wynika, że transport w cywilizowanym świecie nie odbywa się wielkimi
        ciężarówkami. Radzę małą wycieczkę do Niemiec, Aaustrii, Włoch. Albo chociażby
        na przełęcz Brenner. Tysiące ciężarówek... Masówka rzeczywiście pływa rzekami -
        gdzie się da, albo jeździ koleją, ale polski problem nie tkwi w świadomej
        polityce Balcerowicza i następców. To jest pozostałość po 45 latach komuny.
        Koleiny na drogach nie wzięły się z tego, że jeżdżą nimi ciężkie auta, ale
        stąd, że komuna nie potrafiła niczego porządnie wybudować. Wszystko, od
        podłoża po asfalt jest gównianej jakości.
        Koleje wypięły się na woilny rynek, bo ludzie którzy nimi zarządzali mają jak
        najbardziej sowiecką mentalność. Oni nie widzieli interesu tylko zastanawiali
        się skąd by jeszcze wyciągnąć państwowe dotacje.
        Małe ćwiczenie: licząc, że przez ostatnie 6 lat budowało się po 40 km
        autostrady rocznie wychodzi, że gdyby nie było komuny, a budowalibyśmy tyle
        samo (nie mając na głowie kłopotów gospodarczych spowodowanych wychodzeniem z
        socjalizamu ani samym socjalizmem) mielibyśmy 1800 km autostrad - dwie wszerz,
        jedną wzdłóż. Moim zdaniem wystarczyłoby.
        • Gość: Kagan Re: Wypadki na drogach a polityka Balcera IP: *.vic.bigpond.net.au 17.12.01, 12:22
          Gość portalu: hawkmoon napisał(a):

          Kolega Kagan chyba nigdy nie widział dróg na zachodzie Europy.
          Z jego pisania wynika, że transport w cywilizowanym świecie nie odbywa się
          wielkimi ciężarówkami. Radzę małą wycieczkę do Niemiec, Aaustrii, Włoch.
          Albo chociażby na przełęcz Brenner. Tysiące ciężarówek...
          Masówka rzeczywiście pływa rzekami - gdzie się da, albo jeździ koleją,
          ale polski problem nie tkwi w świadomej polityce Balcerowicza i następców.
          K: Zdecyduj sie: czy na zachodzie wozi sie masowke ciezarowkami, czy nie?
          Czy wiesz, ze po ostatnich pozarach w tunelach zarowno Austria jak i
          Szwajcaria powiedzialy DOSC, i planuja (a oni jak cos zaplanuja, to
          i wykonaja) przewoz trznzytowych ciezarowek na wagonach kolejowych. Ostatnio
          wlasnie jechalem koleja na trasie Warszawa-Katowice-Ostrava-Wieden-
          Zurych-Bern-Lozanna-Genewa-Paryz-Calais-(prom)-Dover-Londyn czy tez
          (nieco wczesniej) Londyn-(tunel)-Lile-Bruksela-Kolonia-Frankfurt/Oder-Poznan-
          Warszawa, i stwierdzilem, ze tylko w Polsce kolej jest niewykorzystana.
          Juz w Czechach wozi sie nie tylko masowke, ale tez i np. samochody koleja,
          a na zachodzie transport towarow koleja wrecz kwitnie. Podobnie w USA
          (pewnie tam nie byles) - nawet niewielkie fabryczki czy magazyny maja
          bocznice kolejowe, na ktorych jest zawsze ruch (nawet na takim zadupiu
          jak Minnesota, gdzie do byle tamtejszego Grojca dochodzi aytostrada).
          To, ze na zachodzie jest tez wiele ciezarowek wynika z prostego faktu,
          ze tam (w odroznieniu od Polski) produkuje sie towary i je wozi (w krajach
          Beneluxu wozi sie koleja nawet surowke).
          Poniewaz nie ma juz miejsca na budowanie nowych autostrad w takiej np.
          Holandii czy RFN, to coraz wiecej towarow jest przewozone koleja.
          A czy wiesz, ile UE inwestuje w kolejnictwo? Poczytaj np. "Today's
          Railways", a moze ci sie oczy otworza...

          To jest pozostałość po 45 latach komuny.
          K: Komuna, szczegolnie za Gierka, wybudowala np. droge szybkiego ruchu
          Warszawa-Katowice. Za "demokracji" autostrade Wroclaw-Gliwice (zaczeta
          zreszta przez Hitlera i doprowadzona z Wroclawia prawie do Opola)
          buduje sie od ponad 10 lat i konca nie widac... Przestan zwalac
          wszystko na komune! Niemcy 10 lat po wojnie byly juz krajem dobrobytu.
          10 lat to KUPA czasu, ktory niestety zostal zmarnowany z winy takich
          szarlatanow jak wlasnie Balcerowicz!

          Koleiny na drogach nie wzięły się z tego, że jeżdżą nimi ciężkie auta, ale
          stąd, że komuna nie potrafiła niczego porządnie wybudować. Wszystko, od
          podłoża po asfalt jest gównianej jakości.
          K: Koleiny sa tez np. w Holandii, gdzie komuny przeciez nigdy NIE bylo.
          Wspolczesne ciezarowki (tzw. semitrailers czy B-doubles) sa tak ciezkie,
          ze nawet najlepsza nawierzchnia nie wyrabia. Podobnie jest tez w USA, ale
          tam drogi sa gorszej jakosci niz w Europie Zach. (np. slabsze podloze,
          o mniejszej grubosci i mniejszej ilosci warstw niz np. w RFN).
          Zjezdzilem kawal USA, wiec moge cos powiedziec o jakosci tamtejszych drog.
          Poza okolicami Washington DC wiekszosc autostrad jest w nienajlepszym
          stanie, a niektore drogi boczne wygladaja jakby tamtedy przeszla
          wojna. Czasem stawalem, aby sprawdzic skad sie biora te stuki w podwoziu,
          i okazywalo sie, ze wszystkie samochody wydaja takie odglosy, bo
          nawierzchnia jest mocno uszkodzona...

          Koleje wypięły się na woilny rynek, bo ludzie którzy nimi zarządzali
          mają jak najbardziej sowiecką mentalność. Oni nie widzieli interesu tylko
          zastanawiali się skąd by jeszcze wyciągnąć państwowe dotacje.
          K: Nie zwalaj wszystkiego na te mentalnosc. Na calym swiecie
          panstwo doplaca do kolei, bo to sie w ostatecznym bilansie oplaca.
          Panstwo doplaca i w USA (modernizacja magistrali Washington DC-NY-Boston),
          finansuje budowe nowych szybkich linii kolejowych we Francji, Niemczech,
          Wloszech czy Hiszpanii, a w W. Brytanii panstwo znow przejelo infrastrukture
          kolejowa. To, co sie oficjalnie mowi (szczegolnie na uzytek naiwnych
          polskich decydentow i zdezorientowanej polskiej opinii publicznej),
          a to, co sie robi na zachodzi, to zupelnie co innego...

          Małe ćwiczenie: licząc, że przez ostatnie 6 lat budowało się po 40 km
          autostrady rocznie wychodzi, że gdyby nie było komuny, a budowalibyśmy tyle
          samo (nie mając na głowie kłopotów gospodarczych spowodowanych wychodzeniem
          z socjalizamu ani samym socjalizmem) mielibyśmy 1800 km autostrad -
          dwie wszerz, jedną wzdłóż. Moim zdaniem wystarczyłoby.
          K: Pokaz mi, gdzie jest to 240 km nowych polskich autostrad? Zgoda,
          autostrady sa niezbedne (szczegolnie Berlin-Wroclaw-Katowice-Krakow-
          Przemysl czy Berlin-Poznan-Warszawa-Terespol), ale glownie dla
          obslugi ruchu osobowego. Na zachodzie zauwaza sie powrot do kolei
          juz od kilkunastu lat, a w Polsce mentalnosc jest jak na zachodzie
          w latach 1950tych. Czemu Polacy nie ucza sie na bledach zachodu?
          Przeciez bylo oczywiste, ze jak sie pozwoli na wzrost ilosci
          samochodow bez dbania o ich stan techniczny i drogi, to beda
          tylko korki, smrod i wypadki. Ale czego oczekiwac, jak Polakami
          znow rzadza ciemniacy, tyle ze niektorzy dyplomowani (Balcerowicz).
          Kagan

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka