Dodaj do ulubionych

Bez żony, bez...bez...bez Internetu

08.10.07, 18:08
Postaram się to uzasadnić.
1.Bez żony bardzo ciężko(mówię to z pozycji mężczyzny). Bo pomijając
barabara trzeba gotować , prać, podlewać kwiatki itd.
itp .Reasumując przechlapane.

2.Bez konta , można jak mamusia daje kieszonkowe, albo ma się taka
posadę, ze wszystko za fryko, a jak trzeba na tacę to podwładny
pozyczy i oddać tez nie trzeba osobiście odda inny podwładny.

3.Bez prawa jazdy jest się , przynajmniej ja to bym odczuwał takim
półczłowiekiem. Doświadczam tego zawsze w czasie między sprzedażą
samochodu, a zakupem nastepnego. Ale jeśli ma się zakontraktowane
wozenie tłustej d u p y w asyście boru, to można.
Tylko może brakować tego depnięcia pedału, dzwięku jakie to wydaje z
rury wydechowej i....kopnięcia siedzenia w plecy. No ale są inni
inaczej to jest oczywistość oczywista.

4. INTERNET. Bez tego się nie da . To jest jakaś paranoja. Nie
miałem kilka dni i myslałem , ze dostanę p i e r d po l c a. Kilka
razy się ściąłem z żoną. Kilka razy...a zresztą sami wiecie.
To straszny nałóg. Wręcz choroba umysłowa.

Dziś mi zreperowali i ...jestem teges.

Pozdrawiam wszystkich co mają. I życzę , żeby wam nigdy nie dupnął.
A to po wygranej PIS jest całkiem możliwe, ze pis dnie tym co
inaczej myślą.
A teraz mogę sobie wreszcie z tej okazji palnąć...jednego
Obserwuj wątek
    • yoma Re: Bez żony, bez...bez...bez Internetu 08.10.07, 18:14
      To i bez TEGO byleś przez te parę dni?

      (o kielichu mówię :)
      • zapijaczony_ryj Re: Bez żony, bez...bez...bez Internetu 08.10.07, 18:28
        yoma napisała:

        > To i bez TEGO byleś przez te parę dni?
        >
        > (o kielichu mówię :)

        Jasne . Jak ta ściana w sensie bieli
    • mmikki Re: Bez żony, bez...bez...bez Internetu 08.10.07, 18:29
      a najgorsze - że bez sumienia....
      • zapijaczony_ryj I po debacie zademonstrował uśmiech 08.10.07, 18:33
        mmikki napisał:

        > a najgorsze - że bez sumienia....

        męża stanu

        www.dziennik.pl/Cache/506942.CEPCache
    • mariner4 No więc tearz rozumiesz, jak premierowi ciężko 08.10.07, 18:34
      Jak się musi poświęcać dla naszego dobra.
      M.
    • klara551 Re: Bez żony, bez...bez...bez Internetu 08.10.07, 19:24
      A bez,to piękny kwiat,aby do wiosny.
      • zdrowy_na_umysle Re: Bez żony, bez...bez...bez Internetu 08.10.07, 19:27
        klara551 napisała:

        > A bez,to piękny kwiat,aby do wiosny.

        A bez internetu, to raczej c h u j o w o . i very c h u j o w o
        jeszcze bardziej najbardzie po 89 roku
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka