mistrz_ognia
10.10.07, 18:05
Śniło mi się że PiS wygrał wybory zdobywając większość
konstytucyjną! Żadna inna partia poza PiS i PO nie weszła do
parlamentu. Zwycięstwo było miażdżące.
W Warszawie Jarosław Kaczyński znokautował Donalda Tuska!
W Krakowie Ziobro wygrał bezapelacyjne z Gowinem!
W Lublinie hegemonem została pani Kruk!
W Poznaniu tryumf odniosła Zyta Gilowska!
Na ulice miast wyszły tłumy świetujące zwyciestwo jedynie słusznej
ideii solidarności! Ludzie w ekstazie wznosili hasła na cześć Wodza
narodu! Setki samochodów na klaksonach ze świętującymi ludźmi
zablokowało centra wielkich miast. Ludzie w całym kraju wywieszali
flagi narodowe.
Euforia ogarnęła cały naród!
Jedynie pod siedziba PO zebrał się tłumek wściekłych ludzi
domagających się głowy Donalda.
W momencie ogloszenia wyników połowa nowowybranych posłów PO odcięła
się od swojego przywództwa, złozyła samokrytykę i zadeklarowała chęć
przyłaczenia się do PiS by wspólnie budować przyszłość ojczyzny!
No i w tym momencie się obudziłem.