taxal
16.10.07, 05:26
panie Tomku, to jaki efekt dala ta debata widac po dzisiejszych
wpisach na wszelkich forach; zwolennicy PO ucichli, czyzby w tym
amoku proPOwskim potrafili jednak rozwazac? Wyglada ze tak, ze
jednak Kwasniewski nie jest dla nich czerwona flaga; moze maja
szcunek dla niego, bo jednak przez dwie elekcje byl prezydentem,
wydaje mi sie ze jednak Kwasniewski jest autorytetem dla tejgo
elktoratu PO i jego slowa nie latwo jest im podwazyc i wysmiac.
Moj kolega dla przykladu, zagorzaly "kibol" wrecz PO, dzis siedzi
taki przycmiony za biurkiem, pytam sie co grane; mowi ze Kwach zadal
mu orzech do zgryzienia i chociaz oczywiscie zaglosuje za PO bo jest
kibicem, ale juz bez emtuzjazmu jaki byl pare dni wczesniej,
powiedzial mi ze glupio mu za tego czlowieka z "Dlugu" no i za ten
zapis o prywatyzacji szpitali, bo sam wyklocal sie ze takiego zapisu
nie bylo,a tymczasem nie znal programu swej parti, no i Tusk tez
nie, ale on mowi ze przeciwnicy od razu podchwycili i cio w pracy
mowia mu "klamczuszek donaldzik" (a facet chyba naprawde nie
wiedzual bo byl zdziwony; oczy jak piedziesieciocentowki mu sie
zorbily, tutaj moze zlosliwie pisze, ale nasunely mi sie te "wilcze
oczy")...no i z tym z Dlugu to totalnie zamurowalo Donalda.
Moj kolega twierdzi ze wsrod przygotowujacych Tuska musi byc jakis
sabotazysta i to ktos u gory ze juz ktorys raz taki niewypal a
jeszcze przygotowali Tuska ze musi sie zapierac...
no to tak pare slow ode mnie. Ale cisza na forach niesamowita,
zawsze sa setki wpisow, dzis po pare...