Dodaj do ulubionych

Euro dla Polsków nie straszne wiec nie straszcie.

20.10.07, 23:00
Na wprowadzeniu euro zyskają wszyscy :
finanse, gospodarka, przedsiębiorcy i oczywiście zwykły Ixiński ze
Sraczkowic Dolnych i Górnych. Zyskają też emeryci i renciści (
emerytury i renty zgodnie wg zapisów ustawowych będą rewaloryzowane
o roczny współczynnik inflacji i współczynnik wzrostu średniej płacy.
Proszę więc mi nie pieprzyć, że kostka masła będzie kosztowała po
wprowadzeniu euro jak złoto z próbą 575.
Kostka masła 82% 250 gram ( a nie 200 jak teraz u nas) będzie
kosztowała max 1,20 euro; Proszę więc sobie przeliczyć.
To samo z pieczywem.
Szanowni ciemni zraszacze rzeczywistości od postępu się nie
wymigacie. Aniołki diabełki i inne pierdoły przejdą do przeszłości
bez względu na wasze średniowieczne przekonania.
Pozdrawiam.

Obserwuj wątek
    • frank_drebin Konkretnie jak zyskaja ? 20.10.07, 23:02

      • centauronit Co to znaczy konkretnie jak zyskają ? 20.10.07, 23:10
        Napiszę ci, ale najpierw z ekonomicznym podejściem do tematu,
        sensownie napisz jak stracą. To Wy stękacie, że będzie do bani,
        więc proszę naukowo to umotywować.
        • jack20 Re: Co to znaczy konkretnie jak zyskają ? 20.10.07, 23:16
          Mam w d... twoje ekonomiczne podejscie.
          Radze cepie zacznij od przegladu i ocen prasy austriackiej (ostatnia
          jak dotad ktora wprowadzila €), siegnij po niemiecka i sondaze
          zdanie obywateli tych panstw i korzysci a raczej NIEKORZYSCI nowej
          waluty.
          • centauronit Re: Co to znaczy konkretnie jak zyskają ? 20.10.07, 23:30
            Twoją prymitywna wypowiedź nie zasługuje na poważny komentarz.
            • jack20 Re: Co to znaczy konkretnie jak zyskają ? 20.10.07, 23:54
              Zeby ci lepek ostudzic madrusiu, to zapoznaj sie z sondazami wsrod
              ludnosci krajow za i przeciw € przeprowadzonych w dwu ostatnio do eu
              wstepujacych krajach:
              -Finlandia za € - 35%; przeciw € - 57%
              -Austria za - 34%; przeciw 45%
              nastroje w panstwie o najsilniejszej przed € walucie a zmuszonej do
              jej wprowadzenia droga szantazu odpowiednio: za - 40% przeciw - 49%
              (Wochenschau 2/98, S. 57)

              • man_sapiens Bzdury piszesz 21.10.07, 20:03
                Austria i Finlandia wprowadziły Euro w 2002 roku.
                Lepiej jeżeli o polityce walutowej państwa decydują fachowcy a nie "ludowa
                mądrość".
          • man_sapiens Re: Co to znaczy konkretnie jak zyskają ? 21.10.07, 19:52
            Austria wprowadzała euro razem z Niemcami, Francją, Włochami itd. - w pierwszej
            partii. Po zamieszaniu w początkowym okresie (niektórzy handlowcy wykorzystali
            zamieszanie do podwyżki cen - podrożały o jakieś 10% restauracje i fryzjerzy)
            ludzie są zgodni, że żyje się im wygodniej i generalnie taniej (żywność) niż
            przed wprowadzeniem euro. Prasę niemiecką i austriacką czytam regularnie. Jeżeli
            faktycznie masz jakieś poważne publikacje o niekorzyściach z wprowadzenia euro w
            tych krajach, to podeślij mi, proszę, chętnie przeczytam.
            Ostatnio (1 stycznia) wprowadzała euro Słowenia - zero wzrostu cen, poza tym, że
            minimalnie podrożały parkingi w Lublanie i kawa w kawiarniach.
      • centauronit Widzę że się nie palisz więc Ci odpowiem 20.10.07, 23:25
        Po wprowadzeniu euro przede wszystkim nastąpi obniżkę kosztów
        związanych z transakcjami w handlu zagranicznym. jest to o tyle
        ważne dla ixińskiego ze Sraczkowic że koszt wymiany walutowej
        stanowi około 0,4% PKB państw członkowskich Unii Europejskiej i
        ponoszony jest nie tylko przez producentów ale właśnie zwykłych
        Ixińskic też ze Sraczkowic.

        Nowa, wspólna waluta wyeliminuje koszty związane z zabezpieczeniem
        się przed ryzykiem kursowym.

        Euro wpływa korzystnie na rozwój przedsiębiorczości w UE a po
        wprowadzeniu u nas i w Polsce, ponieważ pozwala na realne porównanie
        cen towarów i usług stosowanych w poszczególnych państwach
        członkowskich.

        Euro poprawi konkurencyjność firm europejskich w zetknięciu się z
        produktami ze Stanów Zjednoczonych i Japonii.

        Korzyści z wprowadzenia wspólnej waluty odczują również osoby
        podróżujące po Europie. Nie będzie już konieczne wymienianie danej
        waluty narodowej na lokalną na czym się niestety zawsze traci i to
        sporo.

        Dzięki Euro jest spora szansa stworzenia silnej finansowo Europy.

        Poza tym utworzenie unii monetarnej zapewni poprawę w zakresie
        finansów publicznych, bezrobocia i wzrostu gospodarczego.

        Europa wyposażona w silną walutę, razem ze Stanami Zjednoczonymi i
        Japonią będzie mogła zapewnić większą stabilność międzynarodowej
        sytuacji monetarnej co nie jest obojętne kieszeni zwykłego
        Ixińskiego ze Sraczkowic.

        Europejski Bank Centralny sprawuje kontrolę nad deficytami
        budżetowymi poszczególnych państw Unii, oddziaływać na stabilność
        cen, pobudzać handel w celu zapewnienia mieszkańcom Wspólnot
        wyższego poziomu życia co nie jest obojętne żonie i dzieciom owego
        Ixińskiego ze Sraczkowic Dolnych i Górnych.
        • jack20 Re: Widzę że się nie palisz więc Ci odpowiem 20.10.07, 23:34
          Zamiast sie nadal onanizowac plusami przeczytaj durniu o minusach
          uni walutowej:
          home.foni.net/~kahlund/der-euro4-2.htm
          • centauronit Re: Widzę że się nie palisz więc Ci odpowiem 20.10.07, 23:40
            Jesteś człowiekiem prymitywnym o niskim IQ,
            dodatkowo z zaburzeniami osobowości,
            pojawiającymi się do stwarzania bez przyczyny sytuacji konfliktowych,
            a z takimi medycznymi przypadkami nie zwykłem dyskutować.
            Znajdź sobie innego, na swoim poziomie intelektualnym dyskutanta.
            Ze mną sobie nie podyskutujesz, masz za "chude uszy".
        • frank_drebin 1. Koszty wymiany ? Zawsze jakies koszty wymiany 20.10.07, 23:44
          czy mamy zlotowke czy ojro.
          2. Ryzyko kursowe ? Na tym mozna przeciez TEZ zarobic - teraz
          zarabiamy bo zlotowka jest silna. No, ale zaklecie ojronistow jak
          widze dziala, ze na tym tylko sie traci ;)
          3. Porownanie realne ? A teraz nie mozna realnie niby porownac ?
          Jakos takie porownania jakims "cudem" sa robione - jesli sie
          dowiadujemy o jakims tam poziomie zycia w krajach eurosojuza wg
          eurostatu na przyklad tez.
          4. Teraz sie porownuje do Chin nie do USA czy Japonii. A
          konkurencyjnosci nie poprawia sie waluta tylko tym czy firmy sa
          dobre czy nie. Co z tego, ze firma bedzie uzywala w rozliczeniach
          ojro jesli bedzie produkowala drogie i przestarzale produkty ?
          5. No po Europie i tylko po Europie. Widze masz te Europe za niezly
          zascianek jesli bierzesz pod uwage, ze swiatli Europejczycy nigdzie
          dalej sie nie ruszaja ;)
          6. No na deser zapodales "cymes" ;)
          "Poza tym utworzenie unii monetarnej zapewni poprawę w zakresie
          finansów publicznych, bezrobocia i wzrostu gospodarczego."
          Jasne jakos silne kraje w UE maja w dupie rownowage w zakresie
          finansow publicznych i przekraczaja jak chca kryteria stosowania
          ojro. Eurokolchozowe komisje je upominaja a one im wyprostowany
          srodkowy palec pokazuja jak Francja czy Niemcy. A wzrost gospodarczy
          w eurokolochozie ogolnie jest wprost "porazajacy" w porownaniu do
          Azji np. ;)




          centauronit napisał:

          > Po wprowadzeniu euro przede wszystkim nastąpi obniżkę kosztów
          > związanych z transakcjami w handlu zagranicznym. jest to o tyle
          > ważne dla ixińskiego ze Sraczkowic że koszt wymiany walutowej
          > stanowi około 0,4% PKB państw członkowskich Unii Europejskiej i
          > ponoszony jest nie tylko przez producentów ale właśnie zwykłych
          > Ixińskic też ze Sraczkowic.
          >
          > Nowa, wspólna waluta wyeliminuje koszty związane z zabezpieczeniem
          > się przed ryzykiem kursowym.
          >
          > Euro wpływa korzystnie na rozwój przedsiębiorczości w UE a po
          > wprowadzeniu u nas i w Polsce, ponieważ pozwala na realne
          porównanie
          > cen towarów i usług stosowanych w poszczególnych państwach
          > członkowskich.
          >
          > Euro poprawi konkurencyjność firm europejskich w zetknięciu się z
          > produktami ze Stanów Zjednoczonych i Japonii.
          >
          > Korzyści z wprowadzenia wspólnej waluty odczują również osoby
          > podróżujące po Europie. Nie będzie już konieczne wymienianie danej
          > waluty narodowej na lokalną na czym się niestety zawsze traci i to
          > sporo.
          >
          > Dzięki Euro jest spora szansa stworzenia silnej finansowo Europy.
          >
          > Poza tym utworzenie unii monetarnej zapewni poprawę w zakresie
          > finansów publicznych, bezrobocia i wzrostu gospodarczego.
          >
          > Europa wyposażona w silną walutę, razem ze Stanami Zjednoczonymi i
          > Japonią będzie mogła zapewnić większą stabilność międzynarodowej
          > sytuacji monetarnej co nie jest obojętne kieszeni zwykłego
          > Ixińskiego ze Sraczkowic.
          >
          > Europejski Bank Centralny sprawuje kontrolę nad deficytami
          > budżetowymi poszczególnych państw Unii, oddziaływać na stabilność
          > cen, pobudzać handel w celu zapewnienia mieszkańcom Wspólnot
          > wyższego poziomu życia co nie jest obojętne żonie i dzieciom owego
          > Ixińskiego ze Sraczkowic Dolnych i Górnych.
          • centauronit Re: 1. Koszty wymiany ? Zawsze jakies koszty wymi 21.10.07, 00:01
            Polska jest w tej korzystniejszej sytuacji od innych krajów,
            które już wprowadziły euro, że może wyeliminować a co najmniej
            zminimalizować zjawiska niekorzystne. Jest jeszcze parę lat i jeśli
            włodarze nie będą się zajmowali łapaniem "motyli",
            organizacją "igrzysk" dla tłumu oraz co rusz nowymi wyborami,
            to istnieje duża szansa, że z euro w przyszło.ści możemy być wszyscy
            zadowoleni. Duża szansa, to wcale nie oznacza że nie może być
            zmarnowana, jak czas na budowę dróg, autostrad, czy np. reanimację
            służby zdrowia. Wszystko zależy do tych, którzy zasiądą w
            odmalowanych na nowo gabinetach w nowiutkich z górnej półki fotelach.
            Pozdr ...
            • frank_drebin No i wywinal sie ogolnikami ;) Ekonomista z 21.10.07, 00:04
              Bozej laski ;)
              centauronit napisał:

              > Polska jest w tej korzystniejszej sytuacji od innych krajów,
              > które już wprowadziły euro, że może wyeliminować a co najmniej
              > zminimalizować zjawiska niekorzystne. Jest jeszcze parę lat i
              jeśli
              > włodarze nie będą się zajmowali łapaniem "motyli",
              > organizacją "igrzysk" dla tłumu oraz co rusz nowymi wyborami,
              > to istnieje duża szansa, że z euro w przyszło.ści możemy być
              wszyscy
              > zadowoleni. Duża szansa, to wcale nie oznacza że nie może być
              > zmarnowana, jak czas na budowę dróg, autostrad, czy np. reanimację
              > służby zdrowia. Wszystko zależy do tych, którzy zasiądą w
              > odmalowanych na nowo gabinetach w nowiutkich z górnej półki
              fotelach.
              > Pozdr ...
              • centauronit Re: No i wywinal sie ogolnikami ;) Ekonomista z 21.10.07, 00:19
                Spokojnie,
                nic się nie wywiał !

                Pewnie porównania są bezsensowne.
                Np. Na forum i nie tylko straszą wzrostem cen żywności.
                Podają przy tym sondaże niezadowolenia społecznego w Niemczech,
                Francji, Włoszech itp.
                Ponieważ tyle już było o tym maśle to proszę bardzo.
                Przed wprowadzeniem euro we np. Francji 250 gr osełka (82%) masła
                kosztowała w przeliczeniu na zł 3zł 46 gr. Po wprowadzeniu euro
                kosztuje tam ( Francja ) 4zł 11 gr. Pytanie z czego Francuzi mają się
                cieszyć ?
                Z niczego ! Przecież stracili na wprowadzeniu euro.
                W Polsce jest diametralnie inna sytuacja.
                Osełka 250 gram masła (82%) kosztuje 6 zł a nawet i więcej.
                Jeśli po wprowadzeniu euro ta sama kostka osiągnie cenę unijną (w
                przeliczeniu 4 zł 11 gr), to z tego tytułu chyba nikt sobie włosów z
                głowy wyrywał nie będzie.
                • frank_drebin A cos ty sie tak tego masla uczepil ? Skad wiesz 21.10.07, 00:27
                  zreszta ile by ta oselka kosztowala po wejsciu ojro w Polsce ?
                  Faktem jest, ze przy wejsciu ojroo wszyscy w krajach ojro
                  przeliczali ceny i dawali troche na gorke. Nie zeby jakies pretensje
                  ale to sa fakty.
                  I co to jest cena unijna ? Ta oselka kosztuje niby wszedzie tyle
                  samo ?
                  centauronit napisał:

                  > Spokojnie,
                  > nic się nie wywiał !
                  >
                  > Pewnie porównania są bezsensowne.
                  > Np. Na forum i nie tylko straszą wzrostem cen żywności.
                  > Podają przy tym sondaże niezadowolenia społecznego w Niemczech,
                  > Francji, Włoszech itp.
                  > Ponieważ tyle już było o tym maśle to proszę bardzo.
                  > Przed wprowadzeniem euro we np. Francji 250 gr osełka (82%) masła
                  > kosztowała w przeliczeniu na zł 3zł 46 gr. Po wprowadzeniu euro
                  > kosztuje tam ( Francja ) 4zł 11 gr. Pytanie z czego Francuzi mają
                  się
                  > cieszyć ?
                  > Z niczego ! Przecież stracili na wprowadzeniu euro.
                  > W Polsce jest diametralnie inna sytuacja.
                  > Osełka 250 gram masła (82%) kosztuje 6 zł a nawet i więcej.
                  > Jeśli po wprowadzeniu euro ta sama kostka osiągnie cenę unijną (w
                  > przeliczeniu 4 zł 11 gr), to z tego tytułu chyba nikt sobie włosów
                  z
                  > głowy wyrywał nie będzie.
                  • centauronit Re: A cos ty sie tak tego masla uczepil ? Skad wi 21.10.07, 01:10
                    Piałem teoretyczne i ogólnie - źle.
                    Praktycznie daję przykład - też źle.
                    A może u was euro beeee, bo euro beeee i tyle.
                    Wasz najmocniejszy argument, "...bo w innych krajach".
                    Polska nie jest innym krajem tylko Polską
                    i Polska nie wprowadzała euro wraz z innymi.
                    Wprowadzało euro przez wiele krajów jednocześnie,
                    ekonomicznego punktu widzenia mogło spowodować pewne zawirowania i nie
                    ukrywam, że spowodowało. Inaczej ma się, jeśli do strefy przystąpi
                    dodatkowo jeden albo jednocześnie dwa kraje.
                    Niekorzystne zjawiska będą zminimalizowane. Licząc ekonomiczne zyski i
                    straty Polska wyjdzie na plus i to bardzo szybko.
                    • frank_drebin Nie ja pisalem o cenie unijnej to do tych 21.10.07, 01:25
                      cen unijnych maselka, oselki itp., o ktorych tak lubisz pisac
                      oczywiscie.
                      centauronit napisał:
                      "...bo w innych krajach".
                      Co do reszty:
                      centauronit napisał:
                      Niekorzystne zjawiska będą zminimalizowane. Licząc ekonomiczne zyski
                      i straty Polska wyjdzie na plus i to bardzo szybko.
                      Nadal ogolniki zero konkretow. Propaganda panie "ekonomisto" .....
                      • przymiar Moim zdaniem on ma rację 21.10.07, 10:13
                        Zauważ, że za przystąpieniem do Unii głosowało nieco ponad 54%
                        Polaków, a obecnie zadowolonych z członkostwa jest 76%;
                        To samo będzie z EURO;
                        Jasne że jedne ceny pójdą w górę, ale w Polsce więcej artykułów
                        stanieje.
                        To jest takie gdybanie co będzie gdy będzie.
                        Przyznaję, że warto się dobrze zastanowić przed niż biadolić po.
                        Ja jestem optymistą.
                • jack20 Re: No i wywinal sie ogolnikami ;) Ekonomista z 21.10.07, 00:27
                  W dzien po wprowadzeniu € sa automatyczne przeliczanie wszystkich
                  towarow po ustalonym kursie przez unie alutowa. wiec obywatel nie
                  traci nic. Diabel tkwi w szczegolach.
                  W jakich to p. ekonomista moze to szerzej rozwinac?
                  Marginesowo: eksploduja ceny uslug co pociaga w krotkim po tym
                  czasie odpowiedni wzrost cen towarow.
                  • centauronit Re: No i wywinal sie ogolnikami ;) Ekonomista z 21.10.07, 01:21
                    Po wprowadzeniu euro wzrosną ceny usług ?
                    Tak sądzisz ?
                    Bo pasuje to do Twojej hipotezy ?

                    Możesz równie dobrze założyć,
                    że nastąpi europejski krach gospodarczy,
                    albo wybuchnie III wojna światowa i zostanie użyta broń masowego
                    rażenia, a na terytorium Polski powstanie duże jezioro o
                    nazwie "Ciemnogród".
                    Dlaczego by nie ?
                    • wariant_b Re: No i wywinal sie ogolnikami ;) Ekonomista z 21.10.07, 11:31
                      centauronit napisał:
                      > Po wprowadzeniu euro wzrosną ceny usług ?

                      Oczywiście, że wzrosną.
                      Bez wprowadzania euro zresztą również.
                      • przymiar Re: No i wywinal sie ogolnikami ;) Ekonomista z 21.10.07, 11:45
                        Hmmmm,
                        wzrost cen usług wcale nie musi być związany z wprowadzeniem euro -
                        może ale nie musi. Gdybamie więc jest nezsensowne.
                        Jedno z drugim ma tyle wspólnego,
                        co tenis stołwy z komputerem.
                    • jack20 Re: No i wywinal sie ogolnikami ;) Ekonomista z 21.10.07, 11:42
                      Troche brzydko sie odnosilem do ciebie przepraszam, ale tylko z
                      powodu bys tak jak lew walczyl o €.
                      ja chcialem tylko powiedziec, ze twoja prawd nie jest prawda
                      calkowita o €
                      • przymiar Re: No i wywinal sie ogolnikami ;) Ekonomista z 21.10.07, 11:50
                        Ja sądzę, że na dłuższą metę Polsce euro się opłaci.
                        W ciągu dwóch trzech lat się wszystko dotrze i będzie o.k.
                        Nie ma szybszej i skuteczniejszej metody na wyrównanie płac i cen w
                        krajach Unii,
                        a chyba wszystkim o to chodzi.
                        Co to jest dwa trzy lata z całym życiem. :)))
                        Im szybciej będzie euro, tym lepiej dla nasi i dla Polski.
                        Pozdrawiam
                        • jack20 Re: No i wywinal sie ogolnikami ;) Ekonomista z 21.10.07, 11:54
                          bezwzglednie sie oplaci, tylko... chodzi o koszta ktore
                          spoleczenstwo musi poniesc by wejsc w ta strefe.
                          O ile bowiem przyjecie:
                          itali, grecji, hiszpani czy portugali bylo na wyrost ...ale musialy
                          wejsc jako panstwa uni to w wypadku Polski kryteria wejscia beda
                          rygorystycznie przestrzegane (za duzy kraj). Podejrzewam ze te
                          lotwy, slowenie, litwy wejda z biegu w € ale Polska nie.
          • man_sapiens Re: 1. Koszty wymiany ? Zawsze jakies koszty wymi 21.10.07, 20:08
            ad 1. jak chcesz koniecznie wymieniać euro na euro to nic ci nie poradzę.
            ad 2. na ryzyku kursowym zarabiają tylko banki, które ubezpieczają od tego
            ryzyka przedsiębiorców.
            ad 4. Pogadaj z ludźmi pracującymi np. w niemieckich przedsiębiorstwach. Jeżeli
            mają ofertę na coś tam ze Szwecji i z Francji, to chętniej kupią towar
            francuski, bo kupują tam w swojej własnej walucie.
            ad 5. Spróbuj płacić złotówkami w Moskwie, Belgradzie i Kairze. Euro tam jest
            akceptowane.
      • man_sapiens Re: Konkretnie jak zyskaja ? 21.10.07, 20:00
        Każdy import i eksport w handlu z takimi krajami jak Niemcy czy Francja oznacza
        obecnie konieczność wymiany waluty. NA tej operacji zarabiają banki a płacą za
        to w ostatecznym rachunku konsumenci. Dodatkowo kalkulując cenę trzeba ją
        zwiększyć o tzw. ryzyko kursowe - dotyczy to polskich firm kupujących za granicą
        jak i zagranicznych importujących polskie towary.
        Czyli: euro spowoduje obniżenie kosztów importu do Polski. Wpłynie to m.in. na
        obniżenie kosztów produkcji eksportowanych towarów (które zwykle zawierają
        importowane komponenty). Wzrośnie też konkurencyjność eksportu z Polski.
        W sytuacji, kiedy nasza gospodarka i tak jest częścią gospodarki Europy
        utrzymywanie osobnej waluty jest idiotyzmem. Porozmawiaj z pierwszym lepszym
        szwedzkim czy duńskim przedsiębiorcą, usłyszysz litanię przekleństw na brak euro.
    • mike0l Re: Euro dla Polsków nie straszne wiec nie strasz 21.10.07, 11:05
      jak powiedział Prodi Euro to projekt polityczny...

      warto obejrzeć film szczególnie część III zaczynająca sie od 1h 11 min o syst.
      bankowych, idei jednoczenia i wspólnej walucie może kiedyś światowej...

      video.google.com/videoplay?docid=-5870901554543719947
      • jack20 Re: Euro dla Polsków nie straszne wiec nie strasz 21.10.07, 11:56
        Tylko polityczny. Hochstaplerom z NY zniknelo nagle kilkanascie
        walut, ktorymi mogli manipulowac.
    • goldenwomen3 RWPG,EWG przerabiane -teraz UE 21.10.07, 18:47
      hometown.aol.de/w290650/adwent201.html\
      \czas wyciągnąć wnioski.
      • goldenwomen3 Re: RWPG,EWG przerabiane -teraz UE 21.10.07, 18:49
        homepage.interaccess.com/%7Enetpol/POLISH/public/Przystawa.html
        • karbat Re: RWPG,EWG przerabiane -teraz UE 21.10.07, 18:54
          jezdes kobietom ( jak mufi jarek ) ,wiec wybaczam ;)

          RWPG - brak wyboru ,
          UE - nikt nas nie zmuszal , nie zmusza i nie bedzie zmuszal aby
          pozostac w jej strukturach .
    • adalberto3 Slyszalem to samo przed wprowadzaniem Euro ..... 21.10.07, 20:10
      .. w Niemczech. Wzrost handlu mial zapewnic konkurencje i spadek cen.
      Wiadomo bylo, ze konsumenci zaplaca za sam proces zmian cen. Ale
      rezultat byl oddalony od zapowiadanego. Handel oczywiscie wzrosl.
      W dodatku po rozszerzeniu unii pojawila sie mozliwosc importu z
      teoretycznie tanszych rynkow. Tylko, ze sklepy wola sprzedawac
      salate ze Szwecji (?), chociaz ta z Polski czy z Wegier bylaby
      pewnie tansza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka