Gość: piguła
IP: *.zabrze-roosvelta.sdi.tpnet.pl
22.07.03, 20:30
Miller mówiąc o swoich doborowych kadrach ewidentnie miał na
myśli pezetperosko - lsd-upowskich skarbników.
Jedynie ci "wypróbowani w boju" - zresztą tak jak ich
pryncypał,potrafiący przewozić od Ruskich śmierdzącą kasę w
walizce - nie zawiedli swojej organizacji ani jej wodza.
A, że czasem, który przypadkiem wpadnie na skutek wyśrubowanych
norm planowanych uzysków swojej "zawsze bidnej" chlebodawczyni
to zwykłe ryzyko zawodowe sowicie wynagradzane teraz i potem.
TAKI skarbnik w TEJ organizacji to prawdziwa skarbnica wiedzy
nie tylko o finansach. I to jest jego cały atut i zabezpieczenie
na całe życie. Jak w mafii.