daktylek
17.11.07, 18:36
- Interpretuje pan rządy PiS jako walkę dobra ze złem. A pan, jak
kiedyś powiedział, jest "samym dobrem"?
- Z tym "samym dobrem" to był oczywisty żart, a ja, jak każdy
człowiek, jestem grzeszny. Mam jedynie na myśli odziedziczony po PRL
mechanizm promowania ludzi złych. Otóż ten mechanizm po 1989 r. nie
został odwrócony. Dopiero my próbowaliśmy to zmienić.
Mianując wicepremierami Andrzeja Leppera i Romana Giertycha?
- Pan Bóg czasem pisze prosto po liniach krzywych. Bez tej koalicji
nic nie mogliśmy w Polsce zmienić. Mam nadzieję, że historycy to
kiedyś docenią, a Pan Bóg wybaczy moralne i estetyczne braki tego
przedsięwzięcia.
Ja mu sie nie dziwię, bo grzechów ma bez liku, nie tylko Leppera i
Giertycha.
P.S. Jak to jest pisać prosto po liniach krzywych?