haen1950
17.12.07, 17:20
Ja pitolę! Nawet taki kaczy buc, jak Ziemkiewicz zaczyna otwierać
kaprawe oczka:
"Wszystkie jego przedsięwzięcia są bowiem oficjalnie
przedsięwzięciami kościelnymi, a Kościół nie podlega w Polsce tym
samym prawom co inne podmioty. Korzenie tej sytuacji tkwią w latach
80., kiedy komuniści, chcąc właśnie z biskupami, a nie z opozycją,
zawrzeć porozumienie o przekazaniu władzy, obdarowywali ich
rozmaitymi przywilejami, głównie materialnymi, a Kościół brał i nie
kwitował. No a potem, już w wolnej Polsce, nikt nie miał odwagi
naruszać stanu rzeczy, więc zostało tak jak za Jaruzelskiego. Według
standardów cywilizowanego świata - kuriozalnie, ale w zgodzie z
logiką ustroju RP - zbudowanego na rozmaitych grupowych przywilejach.
Można pogrozić palcem ojcu dyrektorowi w nadziei, że skoro
wielokrotnie okazywał krnąbrność episkopatowi, to hierarchowie nie
staną w jego obronie (moim zdaniem staną), ale tak naprawdę to
trzeba by podjąć wyzwanie uregulowania prawnego statusu działania
duchownych wykraczającego poza duszpasterstwo.
Nie było i nie ma takich odważnych w polskiej polityce, którzy by
tego spróbowali".
Inna sprawa, że RAZ z chęcią by zobaczył, jak Tusk wywraca się na
Rydzyku. Fakt, że do takiego jegomościa jak Rydzyk trzeba
umiejętnie, najlepiej od tyłu, powoli i skutecznie.