Dodaj do ulubionych

Czeslaw Miłosz autorytetem?Nastepny bohater na miare Jezioranskiego?

IP: *.210.219.142.Dial1.NewYork1.Level3.net 25.05.01, 07:20
Frgment artykulu w Naszym Dzienniku:

"W maju 2000 roku Wydawnictwo Szkolne PWN wydało broszurę Roberta Szuchty i
Piotra Trojańskiego pt. "'Holocaust'. Program nauczania o historii i zagładzie
Żydów na lekcjach przedmiotów humanistycznych w szkołach ponadpodstawowych".
Program ten dopuszczony został do użytku szkolnego przez ministra edukacji
narodowej. Ponieważ w doniesieniach prasowych i w telewizji coraz częściej
słyszy się wypowiedzi, iż nauczanie o holokauście obowiązuje wszystkich
nauczycieli, warto dokonać analizy treści i przesłania programu.

Szczególnym kuriozum jest propozycja lekcji o holokauście oparta na wierszu
Czesława Miłosza pt. "Campo di Fiori", napisanym w Warszawie w 1943 r.
Autorka lekcji pisze: "Poeta był jednym z pierwszych naocznych świadków, którzy
zareagowali na Holocaust". Dalej czytamy m.in.: "rozwijanie plastyki ciała i
ekspresji twórczej (?)".
Jako zadanie domowe proponuje się temat: "Napisz list (do wyboru):
- do "dziecka z karuzeli" - dzisiaj osoby dorosłej
- do dziecka uratowanego z getta - dzisiaj osoby dorosłej".
Przykład tej lekcji jest objawem upadku oświaty polskiej, a to z następujących
przyczyn:
- cała afera z karuzelą jest wyobraźnią schorowanej psychiki Czesława Miłosza;
karuzela była nieczynna i nikt z Polaków nie mógł na niej jeździć; wyjaśniało
to już wielu autorów, m.in. Władysław Bartoszewski;
- bzdurą jest, że Miłosz był jednym z pierwszych naocznych świadków, którzy
zareagowali na holocaust. Dawno już działał Referat "Żegota" w Departamencie
Spraw Wewnętrznych Delegatury RP na Kraj i działała Rada Pomocy Żydom "Żegota".
Obie organizacje stworzone zostały w celu niesienia pomocy ludności żydowskiej.
W czasie gdy Miłosz tworzył swój paszkwil z daleka od getta, tam walczyły
polskie oddziały wspierające walkę Żydów, na zewnątrz atakowały Niemców
oddziały AK przebrane w mundury niemieckie. Zareagował na to sam Adolf Hitler,
dzięki czemu sprawa stała się nie do zatajenia przez dzisiejszych fałszerzy
historii.
Czesław Miłosz, tak rzekomo przejmujący się losem Żydów, sam nie zrobił
absolutnie nic, aby tymże cierpiącym w czymkolwiek dopomóc. Nie włączył się do
żadnej organizacji niosącej Żydom pomoc, a tym bardziej do oddziałów zbrojnych
walczących wspólnie z Żydami. Wprost przeciwnie, w czasie okupacji Czesław
Miłosz zdradził walczący Naród Polski, zmienił obywatelstwo na litewskie i
uzyskał tym samym prawa przysługujące folksdojczom; otrzymywał większe
przydziały żywności i mógł bezpiecznie poruszać się ulicami, nie obawiając się
łapanek ani represji ze strony Niemców. Nie przeszkadzało to po wojnie panu
Miłoszowi stać się na powrót Polakiem i zostać dyplomatą z ramienia
komunistycznej władzy zniewalającej Polskę. Gdy okazało się, że dolary lepsze
są od rubli, Miłosz "wybrał wolność" i stał się antykomunistą. Człowiek o tak
wątpliwych wartościach moralnych nie ma prawa wydawać opinii o Polakach
walczących z okupantami.
dr Andrzej Leszek Szcześniak "

Obserwuj wątek
    • Gość: Europa Re: Czeslaw Miłosz autorytetem?Nastepny bohater na miare Jezioranskieg IP: *.polkomtel.com.pl 25.05.01, 11:11
      Między innymi stąd nagonka na poetę Herberta, który całe życie mówił te prawdy
      o Miłoszu czy Michniku i innych zdrajcach Polski.
      Świetnie to pokazano w filmie "Obywatel Poeta", przeciwko którem polskojęzyczne
      media (takie jak Gadzinówka Wyborcza) i TVP wytoczyła największe działa
      propagandowe.
      A Michnikowy pretorianin Żakowski mało się nie skręcił w studiu TVP w żenującej
      dyskusji po emisji tego dokumentu.
    • Gość: Joanna Re: Czeslaw Miłosz autorytetem? TAK, TAK, TAK!!!! IP: *.transbay.net 29.05.01, 02:41
      Gość portalu: Wit napisał(a):

      > Frgment artykulu w Naszym Dzienniku:
      >
      > "W maju 2000 roku Wydawnictwo Szkolne PWN wydało broszurę Roberta Szuchty i
      > Piotra Trojańskiego pt. "'Holocaust'. Program nauczania o historii i zagładzie
      > Żydów na lekcjach przedmiotów humanistycznych w szkołach ponadpodstawowych".
      > Program ten dopuszczony został do użytku szkolnego przez ministra edukacji
      > narodowej. Ponieważ w doniesieniach prasowych i w telewizji coraz częściej
      > słyszy się wypowiedzi, iż nauczanie o holokauście obowiązuje wszystkich
      > nauczycieli, warto dokonać analizy treści i przesłania programu.
      >
      > Szczególnym kuriozum jest propozycja lekcji o holokauście oparta na wierszu
      > Czesława Miłosza pt. "Campo di Fiori", napisanym w Warszawie w 1943 r.
      > Autorka lekcji pisze: "Poeta był jednym z pierwszych naocznych świadków, którzy
      > zareagowali na Holocaust".
      Z tgo co znam poezje polska, jest to pierwszy wiersz na temat powstania w
      gettcie - napisany przez nie-zyda.
      > Przykład tej lekcji jest objawem upadku oświaty polskiej, a to z następujących
      > przyczyn:
      > - cała afera z karuzelą jest wyobraźnią schorowanej psychiki Czesława Miłosza;
      > karuzela była nieczynna i nikt z Polaków nie mógł na niej jeździć; wyjaśniało
      > to już wielu autorów, m.in. Władysław Bartoszewski;
      Biedny ten co mowi o poezji a nie rozumie jej stylistyki czy metafor. To tak jak
      mowic ofizyce a nie byc w stanie pojac "Prawa Ciazenia".
      > - bzdurą jest, że Miłosz był jednym z pierwszych naocznych świadków, którzy
      > zareagowali na holocaust. Dawno już działał Referat "Żegota" w Departamencie
      > Spraw Wewnętrznych Delegatury RP na Kraj i działała Rada Pomocy Żydom "Żegota".
      >
      > Obie organizacje stworzone zostały w celu niesienia pomocy ludności żydowskiej.
      > REakcja poety nie zaprzecza istnieniu jakichkolwiek organizacji pomocy - "co
      ma piernik do wiatraka?"
      > W czasie gdy Miłosz tworzył swój paszkwil z daleka od getta, tam walczyły
      > polskie oddziały wspierające walkę Żydów, na zewnątrz atakowały Niemców
      > oddziały AK przebrane w mundury niemieckie. Zareagował na to sam Adolf Hitler,
      > dzięki czemu sprawa stała się nie do zatajenia przez dzisiejszych fałszerzy
      > historii.
      > Czesław Miłosz, tak rzekomo przejmujący się losem Żydów, sam nie zrobił
      > absolutnie nic, aby tymże cierpiącym w czymkolwiek dopomóc. Nie włączył się do
      > żadnej organizacji niosącej Żydom pomoc, a tym bardziej do oddziałów zbrojnych
      > walczących wspólnie z Żydami.
      A czy Pan lub panska rodzina, tydziez 99.99% polakow to zrobilo? Krzysztof Kamill
      Baczynski poszedl na barykady i po wojnie "sie mowilo" ze polacy
      walczyli "strzelajac perlami". Kto wie, czy gdyby Baczynski nie poszedl na
      barykady to nie mielibysmy jeszcze jednego NOBLISTY. Czlowiek powinien robic to
      co umie najlepiej, nie wolno marnowac talentow danych przez Boga - to jest
      wykroczenie Przeciwko Jego woli. Cale szczescie, ze Czeslaw Milosz nie wstapil do
      walki zbrojnej przeciwko okupantowi, bo KTO BY NAPISAL "CAMPO DI FIORI"? pan??????
      Dzieki Panie Czeslawie za taki piekny wiersz. Kiedy go pierwszy raz czytalam,
      mialam lzy w oczach.
      > Wprost przeciwnie, w czasie okupacji Czesław
      > Miłosz zdradził walczący Naród Polski, zmienił obywatelstwo na litewskie i
      > uzyskał tym samym prawa przysługujące folksdojczom; otrzymywał większe
      > przydziały żywności i mógł bezpiecznie poruszać się ulicami, nie obawiając się
      > łapanek ani represji ze strony Niemców.
      Z ktorych archiwow pan kozystal? zwlaszcza na temat tych specjalnych
      przywilejow, Ha ??
      Nie przeszkadzało to po wojnie panu
      > Miłoszowi stać się na powrót Polakiem i zostać dyplomatą z ramienia
      > komunistycznej władzy zniewalającej Polskę. Gdy okazało się, że dolary lepsze
      > są od rubli, Miłosz "wybrał wolność" i stał się antykomunistą. Człowiek o tak
      > wątpliwych wartościach moralnych nie ma prawa wydawać opinii o Polakach
      > walczących z okupantami.
      Odnosze wrazenie, ze pan polemizuje z cieniami, a to dlatego,ze pan uwaznie tego
      wiersza NIE PRZECZYTAL albo NIE ZROZUMIAL. "Poeta chcial przez to powiedziec"- i
      powiedzial: " Ja jednak wtedy myslalem O samotnosci ginacych. O tym,ze kied
      Giordano Wstepowal na rusztowanie, Nie znalazl w ludzkim jezyku Ani jednego
      wyrazu, Aby nim ludzkosc pozegnac, Te ludzkosc, ktora pozostaje.....
      ....
      I ci, ginacy, samotni, Juz zapomniani od swiata, Jezyk ich stal sie nam obcy Jak
      jezyk dawnej planety....." Gdzie pan tu wiedzi ocene postawy polakow? Oj
      przydalyby sie lekcje literatury i ... rozbioru logicznego zdan.
      A tutaj fragment wiersza wspanialego poety, ktory byl "PERLA":
      "Ojczyzna moja tam, gdzie zboza niosa wiatr i gdzie zielony krag zamyka pierscien
      Tatr, i gdzie jak posag zloty morze wygina luk, i czlowiek, gdy z czlowieka
      przemawia zywy Bog...".
      Nie miejmy kompleksow panie Andrzeju, przeciez wszyscy nie moga dostac "Nobla", a
      autorytetami powinni byc intelektualisci, sam pan sie szczyci swoim dr. -
      przepraszam w jakiej dziedzinie? Czy to aby nie PLOTKOLOGIA ZAWISTNA?
      Joanna R.

      > dr Andrzej Leszek Szcześniak "
      >

      • Gość: Wit Re: Czeslaw Miłosz autorytetem? TAK, TAK, TAK!!!! IP: *.ras12.nynyc.tii-dial.net 29.05.01, 10:09
        "A czy Pan lub panska rodzina, tydziez 99.99% polakow to zrobilo? "

        Nie. Ale ja i moja rodzina nie pisujemy paszkwilanckich wierszy i nie
        pretendujemy do roli "autorytetu moralnego".
        • Gość: Joanna Re: Czeslaw Miłosz autorytetem? TAK, TAK, TAK!!!! IP: *.transbay.net 29.05.01, 11:05
          Gość portalu: Wit napisał(a):

          > "A czy Pan lub panska rodzina, tydziez 99.99% polakow to zrobilo? "
          >
          > Nie. Ale ja i moja rodzina nie pisujemy paszkwilanckich wierszy i nie
          > pretendujemy do roli "autorytetu moralnego".
          I cale zsczescie, bo MILOSC BUDUJE a NIENAWISC RUJNUJE. A ktory to wiersz uwaza
          pan za "paszkwilancki"? Czy moglby pan go zacytowac?

      • Gość: Zbyszek Re: Czeslaw Miłosz autorytetem? TAK, TAK, TAK!!!! IP: *.dpg.devry.edu 29.05.01, 14:12
        Gość portalu: Joanna napisał(a):


        > A czy Pan lub panska rodzina, tydziez 99.99% polakow
        to zrobilo?

        Droga Pani Joanno, proponowalbym nieco wiecej szacunku
        dla naszego narodu i pisanie slowa "Polacy" z duzej
        litery, zgodnie zreszta z zasadami ortografii.

        Z glebokim powazaniem
        • Gość: Joanna Re: Z Duzej Litery IP: *.transbay.net 30.05.01, 01:41
          Prosze zauwazyc, ze ja nie uzywam duzych liter w nazwach narodowosci i grup
          etnicznych. Tak samo pisze; zydzi, amerykanie, polacy. To moja ortografia i
          odnosi sie do wszystkich jednakowo. A zyd przez male "z" pana nie razi? - a to
          juz jest wybiorczosc. Bardzo jestesmy wrazliwi - ale tylko na SWOIM PUNKCIE.
          Pani Dulska sie klania - i jej moralnosc - jak widac zyje wsrod nas i dobrze
          sie ma.
          • Gość: Hiacynt Projekcja Joanny IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.05.01, 13:03
            Maturzystka (?) Asia pisze:

            - Z tgo co znam poezje polska,
            - Biedny ten co mowi o poezji a nie rozumie jej stylistyki czy metafor. To tak
            jak mowic ofizyce a nie byc w stanie pojac "Prawa Ciazenia".
            - po wojnie "sie mowilo" ze polacy walczyli "strzelajac perlami".
            - Poeta chcial przez to powiedziec powiedzial:
            - Oj przydalyby sie lekcje literatury i ... rozbioru logicznego zdan.
            - MILOSC BUDUJE a NIENAWISC RUJNUJE.
            - Pani Dulska sie klania - i jej moralnosc

            Asiu, po tych kilku Twoich prostych myślach widzę, że Twoja polonistka nie
            przyłożyła się do pracy w tym roku. Używasz języka słabo przeprowadzonej
            lekcji.
            Wiesz co to jest projekcja droga Asiu.
            Skąd zaczerpnęłaś tę myśl?:
            "Czlowiek powinien robic to co umie najlepiej, nie wolno marnowac talentow
            danych przez Boga - to jest wykroczenie Przeciwko Jego woli"
            Popracuj dziecinko trochę nad sobą, zanim będziesz oceniała innych.
            • Gość: klapek Re: Projekcja Joanny IP: *.*.*.* 01.06.01, 18:58
              > Maturzystka (?) Asia pisze:
              /* del */

              He he Napis cos jeszcze prawie sie posikalem od smiechu.

              No wlasnie :

              > "Czlowiek powinien robic to co umie najlepiej, nie wolno marnowac talentow
              > danych przez Boga - to jest wykroczenie Przeciwko Jego woli"
              > Popracuj dziecinko trochę nad sobą, zanim będziesz oceniała innych.

              Pracuj maturzystko pracuj, co ty bys bez tej matury zrobila biedaku.

              klapek
          • Gość: Michal Re: Z Duzej Litery IP: 63.164.131.* 31.05.01, 17:07
            Gość portalu: Joanna napisał(a):

            > Prosze zauwazyc, ze ja nie uzywam duzych liter w nazwach narodowosci i grup
            > etnicznych. Tak samo pisze; zydzi, amerykanie, polacy. To moja ortografia i
            > odnosi sie do wszystkich jednakowo. A zyd przez male "z" pana nie razi? - a to
            > juz jest wybiorczosc. Bardzo jestesmy wrazliwi - ale tylko na SWOIM PUNKCIE.
            > Pani Dulska sie klania - i jej moralnosc - jak widac zyje wsrod nas i dobrze
            > sie ma.

            Narescie wiem ze mozna tworzyw wlasna ortografie!! Bardzo tworcze i ... uzyteczne . Od dzisiaj jest pani
            dla mnie z malej litery a imie pani rowniez z malej. Bo umyslowe krasnoludki tez powinne byc traktowane
            w ten sposob.

            Dlaczego pani podnosi znowu temat Zydow w tym poscie? Ahh.. ta twoja ameryka to to ci juz pomieszala
            w glowie. Myli ci sie w ktorym forum jestes.

            Bye, joanno.
        • Gość: Michal Re: Czeslaw Miłosz autorytetem? >>>> do Zbyszka i do Joanny. IP: 63.164.131.* 31.05.01, 17:00
          Gość portalu: Zbyszek napisał(a):

          > Gość portalu: Joanna napisał(a):
          >
          >
          > > A czy Pan lub panska rodzina, tydziez 99.99% polakow
          > to zrobilo?
          >
          > Droga Pani Joanno, proponowalbym nieco wiecej szacunku
          > dla naszego narodu i pisanie slowa "Polacy" z duzej
          > litery, zgodnie zreszta z zasadami ortografii.
          >
          > Z glebokim powazaniem

          Panie Zbyszku, brawo!!! Jak czytam te posty p. Joanny to wyobrazam sobie ja jak egzaltowana
          emancypatke z Kalifornii, ktora upaja sie wlasnym slownictwem i wlasnym poczuciem "inteligencji".
          Cala reszta, ktora nie czyta klasyki i nie tyko (gdzies p. Joanna mowil o "Zywotach Pan Swawolnych")
          nie jest warta wiele. I wara od krytykowania jej ulubiencow. Notabene ja nie jestem milosnikiem poezji p.
          Milosza (a czy musze? tylko z racji tego ze to Milosz?).
          Z reguly nie zwazam na pisownie innych ludzi, gdyz wiem ze to roznie bywa szczegolnie uzywajac
          klawiatury i czasami Polacy mieszkajacy dlugo poza granicami maja nieraz problemy z pisownia ale maja
          duze polskie serca.

          P. Joanna popelnia wiecej bledow niz sie jej samej wydaje... no ale widzocznie zajeta jest czytaniem
          kolejnej ksiazki o tzw. polish jokes.

      • Gość: marta Re: Czeslaw Miłosz autorytetem? NIE!!! NIE!!!NIE!!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 31.05.01, 15:38

        > Czeslaw Milosz nie jest autorytem ,bow czasach najwiekszej proby zwyczajnie i
        poludzku stchorzyl. Mogl rzecz jasna to zrobic (strach rzecz ludzka), ale tym
        samym vezpowrotnie stracil szanse bycia postrzeganym jako autorytet moralny w
        POLSCE. Bo w TYM kraju nade wszystko ceni sie odwagi gotowosc poswiecenia zycia
        dla Ojczyzny.Ktos moze powiedziec; no dobrze stchorzyl, czytal sobie MNOSTWO w
        bibliotekach okupowanej Warszawy, do powstania mial daleko bo Al.Niepodleglosci
        to juz byl koniec Warszawy, itp, itd , ALE ocalil swoj talent niezwykly no i
        teraz Polska moze szczycic sie laureatem Nagrody Nobla, itp, itd. To prawda, ale
        wlasnie dlatego, ze tak skrupulatnie ocalal ( nie tylko w czasie wojny, oj nie.
        {o wojnie tez byl calkiem przytomny w wyborze sciezek umozliwajacych pluszowe
        zycie) podczas gdy tylu innych o rownie wielkich , a kto wie moze i wiekszych
        talentach, jednak dali glowe za Polske NIE JEST AUTORYTETEM. Jest wybitnym ( moze
        nawet wielkim) poeta I NIKIM PONADTO.Ktos tej dyskusji wspomnial o filmie
        poswieconym Zbigniewowi Herbertowi i dyskusji,jaka pojawila sie w TV tuz po jego
        emisji. Padly tam charakterystyczne slowa p. Andrzeja Gelberga , cytuje z
        pamieci: "w czasie okupacji w warszawie bylo dwoch wielkich poetow: Krzysztof
        Kamil Baczynski i Czeslaw Milosz. Krzysztof Kamil poszedl do powstania i zginal,
        a p. Czeslaw Milosz nie poszedl i nie zginal. Nie przestaje tym samym byc wielkim
        poeta, ale czy jest autorytetem?" Tak wiec, nie obnizajmy standardow pojecia
        autorytet i nie probujmy obdarzac nim kazdego, kto odniosl merkantylny i
        prestizowy sukces, dozyl niemal dziewiecdziesiatki i zapewne marzylby mu
        siejescze tytul AUTORYTETU. Czeslaw Milosz sam pozbawil sie prawa do byci nim dla
        Polakow gdyz odwage i poswiecenie zna tylko z wypisow literatury, a to trzeba
        znac osobiscie -miec to niejako wygarbowane na wlasnej skorze. A na gladkiej -
        mimo wieku - skorze Czeslawa Milosza nie ma najmniejszych sladow dowodow
        jakiejkolwiek odwagi. Talentu, sprytu, zrecznosci, inteligencji -tak , ale cnot
        rycerskich nie uswiadczysz. Skoro tak, to spadaj, Czeslawie, do historii polskiej
        literatuty, ale od Panteonu Wielkich Synow Ojczyzny - wara!
        • Gość: Ewa Re: ??? IP: *.transbay.net 01.06.01, 07:25
          A czy On tam sie pcha? To dyskutanci tego forum wynosza Go lub spychaja z
          piedestalu autorytetu. Ludzie opanujta sie.
    • Gość: zyx Re: Czeslaw Miłosz autorytetem?Nastepny bohater na miare Jezioranskieg IP: *.rdu.bellsouth.net 29.05.01, 06:31
      Wit: dwie uwagi.
      1. czyzby czas nadszedl na kanibalizm kultury w Polsce?
      2. Czyzby ktokolwiek kto nie jest antysemita byl wrogiem Polakow?
      Smutne i koniec juz raz byl w 1939.
      Niemcy nie uwazali antysemitow typu ks. Kolbe za swoich przyjaciol. Glupota wydaje sie nigdy nie
      konczyc tutaj.

      Gość portalu: Wit napisał(a):

      > Frgment artykulu w Naszym Dzienniku:
      >
      > "W maju 2000 roku Wydawnictwo Szkolne PWN wydało broszurę Roberta Szuchty i
      > Piotra Trojańskiego pt. "'Holocaust'. Program nauczania o historii i zagładzie
      > Żydów na lekcjach przedmiotów humanistycznych w szkołach ponadpodstawowych".
      > Program ten dopuszczony został do użytku szkolnego przez ministra edukacji
      > narodowej. Ponieważ w doniesieniach prasowych i w telewizji coraz częściej
      > słyszy się wypowiedzi, iż nauczanie o holokauście obowiązuje wszystkich
      > nauczycieli, warto dokonać analizy treści i przesłania programu.
      >
      > Szczególnym kuriozum jest propozycja lekcji o holokauście oparta na wierszu
      > Czesława Miłosza pt. "Campo di Fiori", napisanym w Warszawie w 1943 r.
      > Autorka lekcji pisze: "Poeta był jednym z pierwszych naocznych świadków, którzy
      >
      > zareagowali na Holocaust". Dalej czytamy m.in.: "rozwijanie plastyki ciała i
      > ekspresji twórczej (?)".
      > Jako zadanie domowe proponuje się temat: "Napisz list (do wyboru):
      > - do "dziecka z karuzeli" - dzisiaj osoby dorosłej
      > - do dziecka uratowanego z getta - dzisiaj osoby dorosłej".
      > Przykład tej lekcji jest objawem upadku oświaty polskiej, a to z następujących
      > przyczyn:
      > - cała afera z karuzelą jest wyobraźnią schorowanej psychiki Czesława Miłosza;
      > karuzela była nieczynna i nikt z Polaków nie mógł na niej jeździć; wyjaśniało
      > to już wielu autorów, m.in. Władysław Bartoszewski;
      > - bzdurą jest, że Miłosz był jednym z pierwszych naocznych świadków, którzy
      > zareagowali na holocaust. Dawno już działał Referat "Żegota" w Departamencie
      > Spraw Wewnętrznych Delegatury RP na Kraj i działała Rada Pomocy Żydom "Żegota".
      >
      > Obie organizacje stworzone zostały w celu niesienia pomocy ludności żydowskiej.
      >
      > W czasie gdy Miłosz tworzył swój paszkwil z daleka od getta, tam walczyły
      > polskie oddziały wspierające walkę Żydów, na zewnątrz atakowały Niemców
      > oddziały AK przebrane w mundury niemieckie. Zareagował na to sam Adolf Hitler,
      > dzięki czemu sprawa stała się nie do zatajenia przez dzisiejszych fałszerzy
      > historii.
      > Czesław Miłosz, tak rzekomo przejmujący się losem Żydów, sam nie zrobił
      > absolutnie nic, aby tymże cierpiącym w czymkolwiek dopomóc. Nie włączył się do
      > żadnej organizacji niosącej Żydom pomoc, a tym bardziej do oddziałów zbrojnych
      > walczących wspólnie z Żydami. Wprost przeciwnie, w czasie okupacji Czesław
      > Miłosz zdradził walczący Naród Polski, zmienił obywatelstwo na litewskie i
      > uzyskał tym samym prawa przysługujące folksdojczom; otrzymywał większe
      > przydziały żywności i mógł bezpiecznie poruszać się ulicami, nie obawiając się
      > łapanek ani represji ze strony Niemców. Nie przeszkadzało to po wojnie panu
      > Miłoszowi stać się na powrót Polakiem i zostać dyplomatą z ramienia
      > komunistycznej władzy zniewalającej Polskę. Gdy okazało się, że dolary lepsze
      > są od rubli, Miłosz "wybrał wolność" i stał się antykomunistą. Człowiek o tak
      > wątpliwych wartościach moralnych nie ma prawa wydawać opinii o Polakach
      > walczących z okupantami.
      > dr Andrzej Leszek Szcześniak "
      >

      • Gość: Wit Re: Czeslaw Miłosz autorytetem?Nastepny bohater na miare Jezioranskieg IP: *.ras12.nynyc.tii-dial.net 29.05.01, 10:14
        Gość portalu: zyx napisał(a):

        > Wit: dwie uwagi.
        > 1. czyzby czas nadszedl na kanibalizm kultury w Polsce?

        Coz to takiego?

        > 2. Czyzby ktokolwiek kto nie jest antysemita byl wrogiem Polakow?

        Kto mowi o wrogach?
        Pisze sie tylko o tym, ze komus takiemu jak Milosz nie wypada pretendowac do
        roli "autorytetu moralnego" (przynajmniej w kwestii pomagania gettu- bo sam tego
        unikal i byl blisko statutu folsdojcza)

        > Smutne i koniec juz raz byl w 1939.
        > Niemcy nie uwazali antysemitow typu ks. Kolbe za swoich przyjaciol. Glupota wyd
        > aje sie nigdy nie
        > konczyc tutaj.

        Jezeli ojca Kolbe uwazasz za "antysemite", to tym lepiej dla tego okreslenia
        (badz co badz dziwacznego i wybitnie alogicznego).
        • Gość: Luki o.Kolbe przed wojna IP: 141.63.88.* 29.05.01, 15:35
          Tak sie akurat sklada, ze o.Kolbe byl przed wojna redaktorem
          dwoch pisemek koscielnych publikujacych antysemickie teksty.
          • Gość: klapek Re: o.Kolbe przed wojna IP: *.*.*.* 01.06.01, 19:07
            E tam Kolbe Wyszynski to byl gosc.
            Tyle, ze mial rekawiczki.

            klapek
          • Gość: zbyszek Re: o.Kolbe przed wojna IP: *.CHCG.splitrock.net 03.06.01, 05:45
            Gość portalu: Luki napisał(a):

            > Tak sie akurat sklada, ze o.Kolbe byl przed wojna redaktorem
            > dwoch pisemek koscielnych publikujacych antysemickie teksty.

            Czy moglbys podac nazwy tych pisemek i gdzie je mozna przejrzec?
            Zanim uda mi sie do nich dotrzec, to moze podasz co takiego o. Kolbe tam pisal.
            Umieram z ciekawosci!

          • Gość: Zbyszek Re: o.Kolbe przed wojna IP: 206.68.52.* 14.06.01, 02:53
            Gość portalu: Luki napisał(a):

            > Tak sie akurat sklada, ze o.Kolbe byl przed wojna redaktorem
            > dwoch pisemek koscielnych publikujacych antysemickie teksty.

            Jeszcze raz pytam: Co to za pisemka i co o. Kolbe takiego w nich pisal?
            Czekalem na odpowiedz dosc dlugo. Jezeli nie odpowiesz to oficjalnie okrzykne cie oszustem.

    • rmilik Re: Czeslaw Miłosz autorytetem?Nastepny bohater na miare Jezioranskieg 29.05.01, 08:04
      Milosz z okresu "Campo di Fiori" byl niezly. "Zniewolony umysl" dobrze opisywal
      stan swiadomosci owczesnych literatow. Niestety, z wiekiem pozedl w tym samym
      kierunku i ostatnio napisal poemat o Wojtyle - cos na miara "Slowa o Stalinie"
      Galczynskiego.
    • Gość: Hiacynt Autorytet Czeslaw Miłosz - na KARUZELI !! IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.05.01, 12:43
      W okupowanej Warszawie.
      Aleksander Fiut: "Co Pan robił w czasie wojny?
      Miłosz: JA NIE BARDZO LUBIĘ MÓWIĆ O TYM WSZYSTKIM. W każdym razie mogę
      powiedzieć o jednym okresie. Kiedy pracowałem w bibliotece, to SOBIE MNÓSTWO
      CZYTAŁEM(...)
      i dalej "W ogóle nie bardzo pamiętam co robiłem"

      Powstanie warszawskie.
      " W czasie Powstania nie byliśmy w samej Warszawie dlatego, że mieszkaliśmy na
      końcu Alei Niepodległości, właściwie już na polach. Czyli nie byliśmy w
      MIEŚCIE. (...) Jedyny sposób WYDOSTANIA się to było pójść przez pola na
      Okęcie, gdzie nas złapali, bo MIASTO było obstawione."

      Gajcy,Baczyński giną w Powstaniu. Herbert, Nizieński, Strzembosz walczą w AK-a.
      A Miłosz właśnie się wydostawał. Ile lat miał wtedy? Pewnie chciał uratować
      swój wiersz o karuzeli. Tak się pisze historię.
      cytaty z "Czesława Miłosza autoportret przekorny" romowy A. Fiuta
      Przekorniaczek jeden. Autorytecik.

      Może na koniec jeszcze jeden miłoszowy cytat z Nagłosu.

      "Mnie się wydaje,że wy, to znaczy młode pokolenie, nie zdajecie spbie sprawy,
      jaką siłę miał stalinizm. Intelektualną siłę. Fantastyczną."
      Bez komentarza. (Hańba)
      • Gość: Luki Hiacyncie i Wicie IP: 141.63.88.* 29.05.01, 15:42
        Drodzy Hiacyncie i Wicie - ile Wy macie lat?
        Czy 'bezkompromisowosc' Waszych ocen nie jest przypadkiem wynikiem
        okresu buntu, jaki kazdy 17-latek przezywa?

        Przepraszam - mialo nie byc osobiscie.

        A powazniej - za kogo Wy sie macie, ze krytykujecie Milosza i Jezioranskiego!?
        Co robiliscie w czasie wojny, jak dzielnie walczyliscie!?
        A - jesli Was wtedy jeszcze nie bylo - to jak 'walczyliscie z komuna'!?
        Byliscie tacy dzielni i bezkompromisowi!?

        Latwo sie rzuca ciezkie slowa, latwiej niz samemu cokolwiek robi...
        • Gość: Michal Re: Hiacyncie i Wicie IP: 63.164.131.* 31.05.01, 17:21

          > A - jesli Was wtedy jeszcze nie bylo - to jak 'walczyliscie z komuna'!?
          > Byliscie tacy dzielni i bezkompromisowi!?
          >
          > Latwo sie rzuca ciezkie slowa, latwiej niz samemu cokolwiek robi...

          Te ciagle wywody o tym jak to kazdy walczyl z komuna to troche mnie smiesza. Nie mam 17 lat i
          pamietam te czasy dosyc dobrze wlacznie z 68, 70, 75...itd. Oczywiscie jest w naszej polskiej historii wiele
          okresow usisku politycznego ale to chyba najbardziej cierpieli ci co mieszkali w Polsce. Ci wszyscy byli
          narazeni na potencjalne zagrozenie. Nie wszyscy walczyli. Wiekszosc narodu zyla dniem codziennym i nie
          bylo masowych aresztowan. Oczywiscie nie pochwalam tych czasow ale tez nie tworzmy mitow, ze Polska
          ostatnich 20 lat to kraj w ktorym nie mozna bylo nic mowic, czy podrozowac (nawet po szerokim swiecie).
          Juz w 1986 roku wladze niemieckie doszly do wniosku ze nie kazdy kto wyjechal z Polski moze starac sie
          o staly pobyt w Niemczech.

          A propos p. Jezioranskiego czy Milosza, to ci panowie akurat najmniej moga powiedziec o ucisku wladz
          komunistycznych gdyz po prostu mieszkali poza granicami nie muszac sie codziennie borykac z
          codziennymi probelmami ktore miliony musialy jakos dawac sobie rade. Wiec akurat ci dwaj nie sa na
          mojej liscie moich polskich autorytetow i nie sadze aby zdazyli na nia sie chlubnie zapisac.



          • Gość: kruk autorytety IP: *.nas.one.net.au 01.06.01, 08:15
            No to co szanowni Polacy-Patrioci-Bohaterzy ?
            A Gombrowicz ? Tchorz : uciekl do Argentyny
            Stanislaw Ignacy Witkiewicz : jeszcze wiekszy, popelnil samobojstwo
            Bruno Schulz - zastrzelony przez Gestapo przypadkiem na ulicy
            tez nie walczyl z bronia w reku

            Milosza mozna krytykowac za poezje, jak sie komus nie podoba.
            Autorytety kreuje spoleczenstwo.
            Moze autor tego watku wymieni swoje autorytety to dowiemy sie o co mu chodzi?
            • Gość: Hiacynt Re: NMiłosz, Szymborska - antyautorytety IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 01.06.01, 08:38
              Gość portalu: kruk napisał(a):

              > No to co szanowni Polacy-Patrioci-Bohaterzy ?

              > Autorytety kreuje spoleczenstwo.

              Miłosz sam się kreuje na autorytet, wystarczy trochę poczytać.
              Powinien się rozliczyć ze swej służby Moskwie, zanim będzie krytykował Polaków i
              ich wychowywał.



              • Gość: kruk Polowanie na CZarownice czyli lustracja poetow IP: *.nas.one.net.au 01.06.01, 09:11
                Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                > Gość portalu: kruk napisał(a):
                >
                > > No to co szanowni Polacy-Patrioci-Bohaterzy ?
                >
                > > Autorytety kreuje spoleczenstwo.
                >
                > Miłosz sam się kreuje na autorytet, wystarczy trochę poczytać.
                > Powinien się rozliczyć ze swej służby Moskwie, zanim będzie krytykował Polaków
                > i
                > ich wychowywał.
                >
                Dobrze ale badzmy konsekwentni. Wszyscy ktorzy kolaborowali z PRL zamiast
                z nim walczyc i siedzieli cicho publikujac w rezimowej prasie co sie dalo
                i na co pozwolila cenzura to tez ZDRAJCY.
                Nadal oczekuje na liste autorytetow.
                Szymborska tez pracowala dla Moskwy ?
                A moze lustracja poetow ?

                • Gość: Hiacynt Re: lustracja autorytetów - tak IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 01.06.01, 09:29
                  Gość portalu: kruk napisał(a):



                  > Dobrze ale badzmy konsekwentni. Wszyscy ktorzy kolaborowali z PRL zamiast
                  > z nim walczyc i siedzieli cicho publikujac w rezimowej prasie co sie dalo
                  > i na co pozwolila cenzura to tez ZDRAJCY.
                  Nie. Ale wątrek zbyt długi, by rozwijać.
                  > Nadal oczekuje na liste autorytetow.
                  Herbert - to jest mój autorytet. I jeden wystarczy.

                  > Szymborska tez pracowala dla Moskwy ?
                  Pytając o Szymborską - a nie o Miłosza - dajesz do zrozumienia, że znany Ci jest
                  wątek służby Miłosza w Waszyngtonie i Paryżu.
                  Jak znajdę czas, to napiszę co nieco o Szymborskiej.

                  > A moze lustracja poetow ?

                  Nie. Ale Ci którzy roszczą sobie prawo do moralnego pouczania Polaków, powinni
                  więcej wymagać od siebie mówiąc enigmatycznie .
                  Pozdrawiam

                  • Gość: Europa Re: lustracja autorytetów - tak IP: 212.2.96.* 01.06.01, 09:54
                    Poezja mnie za bardzo nie fascynuje.
                    Herberta nie znałem, za moich czasów w szkole nie istniał.
                    Ale po obejerzeniu filmu "Obywatel Poeta" "zakochałem" się w tej postaci i
                    bardzo żałuję że wcześniej nie słyszałem o nim.
                    Może bym nie dał się ogłupić Gadzinówce Wyborczej i Ujmie Wolności, co niestety
                    miało w swoim czasie miejsce.
                    • Gość: Pam-Pan Re: lustracja autorytetów a moze Nowej NDecji IP: *.transbay.net 04.06.01, 20:53
                      Ta wypowiedz to juz smrod ND-cji. Widac wychowali cie przedwojenni NDecy, ci z
                      podkoscielnego motlochu. Na Piwko po sumie? Bydlo.
                • Gość: Zbyszek Re: Polowanie na CZarownice czyli lustracja poetow IP: *.CHCG.splitrock.net 03.06.01, 06:49
                  Gość portalu: kruk napisał(a):

                  > Szymborska tez pracowala dla Moskwy ?
                  > A moze lustracja poetow ?

                  A nie pracowala? Czy nie czytal Pan jej "poezji" z okresu stalinowskiego? Przeciez to jest
                  latwo dostepne. Znajdzie Pan w kazdej bibliotece. Cos jak Broniewski, tyle ze on mi sie
                  bardziej podobal jesli wziazc pod uwage forme. Tresc byla rownie parszywa tyle, ze on
                  chyba nie robil tego dla pieniedzy. Lubil chlopak wypic, byl awanturnik, ale gdy
                  przejrzal na oczy to wyladowal w "kiciu". Chyba sie nie myle? Jesli cos przekrecilem to
                  prosze mnie poprawic.

                  Mysle, ze taka lustracja tez by sie przydala. Przeciez UB-owcy i ZOMO-wcy strzelali do
                  cial a wlasnie ci sprzedajni poeci, pisarze, aktorzy robili cos znacznie gorszego. Oni
                  strzelali do dusz.

                  W piosence "Zbroja" Jacek Kaczmarski spiewal:

                  Zabroncie zyc wystrzalem, niech zatryumfuje gwalt.
                  Nad kazdym wzejdzie cialem pamieci zywej ksztalt.

                  • Gość: kruk Zlustrowac spoleczenstwo IP: *.nas.one.net.au 03.06.01, 07:25
                    Gość portalu: Zbyszek napisał(a):

                    > Gość portalu: kruk napisał(a):
                    >
                    > > Szymborska tez pracowala dla Moskwy ?
                    > > A moze lustracja poetow ?
                    >
                    > A nie pracowala? Czy nie czytal Pan jej "poezji" z okresu stalinowskiego? Przec
                    > iez to jest
                    > latwo dostepne. Znajdzie Pan w kazdej bibliotece. Cos jak Broniewski, tyle ze o
                    > n mi sie
                    > bardziej podobal jesli wziazc pod uwage forme. Tresc byla rownie parszywa tyle,
                    > ze on
                    > chyba nie robil tego dla pieniedzy. Lubil chlopak wypic, byl awanturnik, ale gd
                    > y
                    > przejrzal na oczy to wyladowal w "kiciu". Chyba sie nie myle? Jesli cos przekre
                    > cilem to
                    > prosze mnie poprawic.
                    >
                    > Mysle, ze taka lustracja tez by sie przydala. Przeciez UB-owcy i ZOMO-wcy strze
                    > lali do
                    > cial a wlasnie ci sprzedajni poeci, pisarze, aktorzy robili cos znacznie gorsze
                    > go. Oni
                    > strzelali do dusz.
                    >
                    > W piosence "Zbroja" Jacek Kaczmarski spiewal:
                    >
                    > Zabroncie zyc wystrzalem, niech zatryumfuje gwalt.
                    > Nad kazdym wzejdzie cialem pamieci zywej ksztalt.
                    >
                    Panie Zbyszku,
                    Poeta to taki sam czlowiek jak ja i Pan.
                    Szymborska w tatach 50-tych byla zupelnie nie znana i nikt nie czytal jej wierszy.
                    Nawet Stanislaw Lem pisal socrealistyczne powiesci.

                    Wiarygodnosc systemowi komunistycznemu nie dawali poeci i ich wiersze
                    lecz czlonkowie PZPR, ZSL i inni bioracy aktywny udzial w "zyciu politycznym".
                    A jakos tak sie dziwnie sklada, ze wielu z nich do dzisiaj zajmuje najwyzsze
                    pozycje w panstwie. I nie tylko, ze nie grozi im zadna lustracja, ale Leszek
                    Miller - Kierownik Wydzialu Propagandy Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej
                    wlasnie przygotowuje sie do objecia wladzy na 4 lata. Moze trzeba zlustrowac
                    spoleczenstwo skoro dokonuje takich wyborow ?

                    • Gość: Hiacynt Re: Do Kruka i nie tylko. Zlustrowac dziennikarzy!!!!! IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 03.06.01, 07:48
                      Gość portalu: kruk napisał(a):



                      > Nawet Stanislaw Lem pisal socrealistyczne powiesci.
                      Co oznacza to "nawet"? Czyżby on też robił za autorytet moralny? Oczywiście, że
                      pisał o niemieckim komuniście w Obłoku Maggelana i o przecierał socjalizmowi
                      ścieżki w Astronautach (czy musiał to robić?). Regularnie też otrzymywał nagrody
                      państwowe wszystkich stopni. Nigdy poważnie się nie wychylił (a od tak
                      niezależnego pisarza należało by tego oczekiwać). Jest wspaniałym pisarzem
                      (godnym Nobla), ale też obecnie trzyma się w cieniu. Jest autorytetem w tym, na
                      czym się zna. Nie poucza jak Szymborska społeczeństwa (raz się sparzywszy). Nie
                      pisuje wierszy na zamówienie Gazety Wyborczej pt. Nienawiść.

                      > Wiarygodnosc systemowi komunistycznemu nie dawali poeci i ich wiersze

                      Tu się Pan myli. Właśnie uwiarygadniali ten system. Jest to temat rzeka i dlatego
                      tym bardziej jest haniebne, że "umoczywszy" w latach stalinowskich, obecnie robią
                      to samo. (jeżeli chce Pan przykładów to służę). Właśnie pisarze i poeci byli
                      systemowi bardzo potrzebni (proszę przeczytać Urbankowskiego "Czerwoną Mszę" lub
                      Trznadla "Hańbę domową" - wywiady z tymi pisarzami.)Od twórców wymagać należy
                      znacznie więcej niż od szarych ludzi.

                      >Moze trzeba zlustrowac spoleczenstwo skoro dokonuje takich wyborow ?

                      Czy wie Pan dlaczego społewczeństwo dokonuje takich wyborów?
                      1. Właśnie Szymborska i Miłosz mają w tym udział.
                      2. Przez Michnika który od dziesięciu lat "robiąc w pojednaniu" z Jaruzelskim i
                      Kiszczakiem zostawił 10 milionów członków dawnej Solidarnośći zdezorientowanych.
                      3. Przez większość działaczy obecnej Unii Wolności (dlatego życzę jej jak
                      najszybszego zejścia może coś zrozumieją)
                      Zlustrować dziennikarzy - TAK. Koniecznie. Tylko nikt tego nie zrobi.
                      • Gość: krukk Re: Do Kruka i nie tylko. Zlustrowac dziennikarzy!!!!! IP: *.nas.one.net.au 03.06.01, 10:23
                        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                        > Gość portalu: kruk napisał(a):
                        >
                        >
                        >
                        > > Nawet Stanislaw Lem pisal socrealistyczne powiesci.
                        > Co oznacza to "nawet"?
                        tO OZNACZA ze kazdy kto wtedy zyl cos publikowal
                        CO NIE ZNACZY ZE TO BYLO ODRAZU TAKIE SZKODLIWE,JAK RZEKOMA SZKOLIWOSC
                        WIERSZY szYMBORSKIEJ. jA NIE bronie Szymborskiej, ale zanim dostala Nobla
                        byla tylko znana w kregu specjalistow raczej.
                        Mozna krytykowac jej postawe z wczesnego okresu, ale jakies wlasciwe proporcje to
                        chyba mogloby miec ?
                        Lema tez nie oskarzam o cokolwiek, aczkolwiek mial on w pewnym okresie chyba
                        jakies zludzenia co do socjalizmu
                        co go wcale nie dyskwalifikuje.

                        Czyżby on też robił za autorytet moralny? Oczywiście, że
                        >
                        > pisał o niemieckim komuniście w Obłoku Maggelana i o przecierał socjalizmowi
                        > ścieżki w Astronautach (czy musiał to robić?). Regularnie też otrzymywał nagrod
                        > y
                        > państwowe wszystkich stopni. Nigdy poważnie się nie wychylił (a od tak
                        > niezależnego pisarza należało by tego oczekiwać). Jest wspaniałym pisarzem
                        > (godnym Nobla), ale też obecnie trzyma się w cieniu. Jest autorytetem w tym, na
                        >
                        > czym się zna. Nie poucza jak Szymborska społeczeństwa (raz się sparzywszy). Nie
                        >
                        > pisuje wierszy na zamówienie Gazety Wyborczej pt. Nienawiść.
                        >
                        > > Wiarygodnosc systemowi komunistycznemu nie dawali poeci i ich wiersze

                        No dobrze. Ale filmy krecil np. Andrzej Wajda. Lata 60 w jego filmach
                        wspolczesnych (nie historycznych, to prawie sielanka)
                        Pan atakuje wybiorczo. W okresie PRL pisarze i filmowcy oraz artysci
                        w roznym stopniu uwiarygodniali system. A co dopiero np. aktorzy !
                        Pozdrawiali tow. Gomulke na I majowych demonstracjach.
                        >
                        > Tu się Pan myli. Właśnie uwiarygadniali ten system. Jest to temat rzeka i dlate
                        > go
                        > tym bardziej jest haniebne, że "umoczywszy" w latach stalinowskich, obecnie rob
                        > ią
                        > to samo. (jeżeli chce Pan przykładów to służę).

                        Lepiej niech PAn napisze czy byl ktos kto nie "umoczyl" sie nie tylko w
                        stalinizmie
                        ale calym PRL, jesli chodzi o tworcow i artystow.

                        Właśnie pisarze i poeci byli
                        > systemowi bardzo potrzebni (proszę przeczytać Urbankowskiego "Czerwoną Mszę" lu
                        > b
                        > Trznadla "Hańbę domową" - wywiady z tymi pisarzami.)Od twórców wymagać należy
                        > znacznie więcej niż od szarych ludzi.

                        Owszem ma Pan czesciowa racje. Z tym wyjatkiem, ze zalezy od ktorych tworcow.
                        Artysta nie musi zajmowac sie problematyka spoleczno-polityczna. I nie mozna
                        za to nikogo potepiac. Taka jest pozniejsza tworczosc Lema. Lub np. Wojciecha
                        J.Hasa. Sztuka nie musi zajmowac sie walka ideologiczna i propaganda.


                        >
                        > >Moze trzeba zlustrowac spoleczenstwo skoro dokonuje takich wyborow ?
                        >
                        > Czy wie Pan dlaczego społewczeństwo dokonuje takich wyborów?
                        > 1. Właśnie Szymborska i Miłosz mają w tym udział.


                        Tutaj Pan przesadzil. Po pierwsze to czytelnictwo ksiazek w Polsce
                        jest niskie. Sugestia, ze SLD wygra wybory dzieki Szymborskiej i Miloszowi
                        uwazam za czysty nonsens. Milosza "Zniewolony umysl" skutkuje wyborem Leszka
                        Millera ?

                        > 2. Przez Michnika który od dziesięciu lat "robiąc w pojednaniu" z Jaruzelskim i
                        >
                        > Kiszczakiem zostawił 10 milionów członków dawnej Solidarnośći zdezorientowanych

                        Tutaj sie zgadzam. Powiedzialbym nawet, ze za to wszystko winne jest srodowisko
                        KOR, ktore nigdy nie nalezalo do opozycji niepodleglosciowej i po przejeciu sterow
                        jedynej i najbardziej zasluzonej opozycji w kraju nadal realizuje plan reformy
                        systemu socjalistycznego. Zacieranie granicy miedzy systemem i opozycja to tez
                        glowny powod dzisiejszej sily SLD. Gratulacje dla Michnika. (Ale jego nawet Zydzi
                        juz strasznie krytykuja, prosze zajrzec do ostatniego numeru GW)

                        > 3. Przez większość działaczy obecnej Unii Wolności (dlatego życzę jej jak
                        > najszybszego zejścia może coś zrozumieją)
                        > Zlustrować dziennikarzy - TAK. Koniecznie. Tylko nikt tego nie zrobi.

                        Dziennikarstwo to niestety swinskie zajecie : manipulowanie ludzkimi masami.
                        Tak samo jest w USA i na calym swiecie.
                        Pozdrawiam KRUK

                        • Gość: Europa Re: Do Kruka i nie tylko. Zlustrowac dziennikarzy!!!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.06.01, 15:43
                          > KOR, ktore nigdy nie nalezalo do opozycji niepodleglosciowej i po przejeciu ste
                          > row
                          > jedynej i najbardziej zasluzonej opozycji w kraju nadal realizuje plan reformy
                          > systemu socjalistycznego. Zacieranie granicy miedzy systemem i opozycja to tez
                          > glowny powod dzisiejszej sily SLD. Gratulacje dla Michnika. (Ale jego nawet Zyd
                          > zi
                          > juz strasznie krytykuja, prosze zajrzec do ostatniego numeru GW)


                          Za co biednego Adasia Żydzi krytykują?

                          Proszę napisz bo nie biorę tego gówna wyborczego do ręki.
                          • Gość: kruk Re: Do Europy IP: *.nas.one.net.au 04.06.01, 15:13
                            Gość portalu: Europa napisał(a):

                            > > KOR, ktore nigdy nie nalezalo do opozycji niepodleglosciowej i po przejeci
                            > u ste
                            > > row
                            > > jedynej i najbardziej zasluzonej opozycji w kraju nadal realizuje plan ref
                            > ormy
                            > > systemu socjalistycznego. Zacieranie granicy miedzy systemem i opozycja to
                            > tez
                            > > glowny powod dzisiejszej sily SLD. Gratulacje dla Michnika. (Ale jego nawe
                            > t Zyd
                            > > zi
                            > > juz strasznie krytykuja, prosze zajrzec do ostatniego numeru GW)
                            >
                            >
                            > Za co biednego Adasia Żydzi krytykują?
                            >
                            > Proszę napisz bo nie biorę tego gówna wyborczego do ręki.

                            Gazeta jest w sieci jak wiesz, wiec nie trzeba jej brac do reki.
                            artykul znajdziesz pod adresem :
                            https://www.gazeta.pl/alfa/artykul.jsp?xx=297097&dzial=010198

                            • Gość: Europa Re: Do Europy IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.06.01, 22:07
                              Dziekuję za wskazanie linku, nie musiałem sie przez to bagno przedzierać sam :)

                              A sam artykuł tego Żyda, uważam za próbę uwiarygodnienia Michnika w naszych
                              oczach.
                              A co gorsza mało skuteczną i obrażającą mnie.
                              Ten pies pisze znów o mordzie wykonanym przez Polaków. Pisze o mnie jako o
                              przedstawicielu narodu morderców.
                              Jeszcze kilka miesięcy takich insynuacji i pomówień, a nie wątpię, że wreszcie
                              ktoś tym kłamcom i gnidom syjonistycznym zacznie obijać mordę na ulicy.
                              Kiedyś widziałem na ulicy idącego Nowym Światem jednego z tych Żydów z GW.
                              Ciekawe czy dziś równie swobodnie się szwęda po Warszawie.
                              Mam nadzieję że ktoś go kiedyś kopnie w dupę za ich wrogą robote w Gadzinówce
                              Wyborczej.
                      • Gość: Zbyszek Re: Do Kruka i nie tylko. Zlustrowac dziennikarzy!!!!! IP: *.CHCG.splitrock.net 03.06.01, 15:54
                        Zgadzam sie calkowicie. Kilkakrotnie na tym forum np. poruszalem sprawe tow.
                        Macieja Wierzynskiego, starego aparatczyka, ktory przez stanowisko vice-naczelnego
                        "Dziennika Zwiazkowego" z Chicago, telewizje "Polamer" rowniez z Chicago a
                        nastepnie-o ironio- VOA (Glos Ameryki-dyrektor biura w Warszawie) wyladowal jako
                        naczelny "Nowego Dziennika" w Nowyn Jorku.

                        Nikt tego watku nie podjal. Moze teraz, w szerszym znacznie kontekscie nalezaloby
                        to zrobic.

                        Jaka role spelnia "Nowy Dzienik" za oceanem to chyba wszyscy wiedza. Jezeli nie to
                        moge na ten temat napisac wiecej.

                        Wierzcie mi panowie, ze rola poetow, dziennikarzy, piszrzy i aktorow byla bardzo
                        parszywa. Wlasnie ich umiejetnosc manipulowania slowem, znajomosc formy
                        przekazu, piekno rymu i rytmu bylo komunistom szalenie potrzebne w celach
                        propagandowych. Wierzcie mi, ze parszywe slowa wiersza Broniewskiego, ubrane w
                        ladna forme utkwily mi w glowie do dzisiaj. Oto przyklad:

                        "Rewolucja! parowoz dziejow,
                        Cwala jej maszynistom!
                        Coz, ze wrogie wiatry powieja?
                        Chwala plonacym iskrom.

                        Chwala tym co wsrod ognia i mrozu
                        Jak zlom granitowy trwali,
                        Jak wcielona wola i rozum,
                        JAK STALIN.

                        Prosze mi wierzyc, ze pisze to z pamieci. A minelo od tej pory, gdy mnie tego
                        uczono, ponad 40 lat. Moze ktos powie, ze mam dobra pamiec. Tak, rzeczywiscie
                        mam. Ale ktos obarczal ja takimi bzdurami. Po co?
                        • Gość: Hiacynt Re: Zlustrowac dziennikarzy!!!!! Onet dzisiaj donosi. IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 03.06.01, 16:34
                          Proces podejrzanego o "kłamstwo lustracyjne" redaktora naczelnego
                          "Telegazety" TVP Czesława Berendy ma się zacząć w środę przed Sądem
                          Lustracyjnym. Jak się nieoficjalnie dowiedział dziennikarz PAP w Sądzie
                          Lustracyjnym, Rzecznik Interesu Publicznego podejrzewa, że Berenda zataił swoje
                          związki z wywiadem cywilnym PRL z okresu, gdy był korespondentem telewizji w
                          Pradze. Proces będzie najprawdopodobniej tajny właśnie dlatego, że oskarżenie
                          dotyczy związków z wywiadem. Zgodnie z wytycznymi rządowego Komitetu Ochrony
                          Informacji Niejawnych dla Sądu Lustracyjnego, sprawy dotyczące wywiadu powinny
                          być prowadzone za zamkniętymi drzwiami. To pierwszy proces reprezentanta TVP i
                          drugi - przedstawiciela mediów publicznych. W maju zaczął się proces prezesa i
                          redaktora naczelnego publicznego Radia Koszalin Ryszarda Zalewskiego. Proces
                          utajniono na wniosek Zalewskiego. Rzecznik Interesu Publicznego był za
                          jawnością procesu.
                          • Gość: Hiacynt Re: Korekta: Nie onet lecz Hoga IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 03.06.01, 16:37
                  • Gość: snajper Re: Polowanie na CZarownice czyli lustracja poetow IP: 10.10.130.* / *.stoen.waw.pl 04.06.01, 15:30
                    A cóż Pan, Pani Zbyszku robił za komuny? Czyżby Pan nie pracował? A jeśli Pan
                    pracował, to była to praca dla komuny, tak jaj praca Szymborskiej. Swoja pracą
                    utwierdzał Pan przecież władzę komuny. A może autolustracja?
                    • Gość: Zbyszek Re: Polowanie na CZarownice czyli lustracja poetow IP: 206.68.52.* 05.06.01, 21:02
                      Gość portalu: snajper napisał(a):

                      > A cóż Pan, Pani Zbyszku robił za komuny? Czyżby Pan nie pracował? A jeśli Pan
                      > pracował, to była to praca dla komuny, tak jaj praca Szymborskiej. Swoja pracą
                      > utwierdzał Pan przecież władzę komuny. A może autolustracja?

                      Jasne, ze pracowalem. I troche mi obecnie wstyd sie przyznac do tego jak pracowalem. Wychowano
                      mnie w wielkim szacunku do pracy, wpojono odpowiedzialnosc, punktualnosc i inne wazne zasady
                      moralne.

                      Dlatego ze wstydem przyznaje, ze wszystko to wzielo "w leb". Po ukonczaniu studiow rozpoczalem prace
                      w tzw. Instytucie Naukowo-Badawczym. Ku mojemu zdziwieniu musialem tam odbijac "karte zegarowa".
                      Czyli tzw. "praca naukowa" na czas. Pelny komunistyczny idiotyzm.

                      I wlasnie tak pracowalismy, ze wreszcie komunizm upadl. Na kazdym kroku podkreslalismy zacofanie
                      PRL-owskiego systemu w odniesieniu do systemu kapitalistycznego. Robilem wiec cos zupelnie
                      odwrotnego niz pani Szymborska. (P.S. jesli chodzi o organizacje to nalezalem jedynie do harcerstwa - i
                      to krotko - Zwiazku Studentow Polskich (bez dodatku Socjalistyczny jeszcze) i Zwiazku Nauczycielstwa
                      Polskiego.

                      Ot, moja auto.
                    • Gość: Zbyszek Re: Polowanie na CZarownice czyli lustracja poetow IP: 206.68.52.* 14.06.01, 02:59
                      Co? Zamurowalo Pana, Panie Snajper? Pisz Pan cos!
            • Gość: Wit Re: autorytety IP: *.210.219.40.Dial1.NewYork1.Level3.net 05.06.01, 07:11
              Gość portalu: kruk napisał(a):

              > Stanislaw Ignacy Witkiewicz : jeszcze wiekszy,
              popelnil samobojstwo

              To znowu nie takie tchorzostwo. Nie byl w stanie nic
              zrobic.
              > Bruno Schulz - zastrzelony przez Gestapo przypadkiem
              na ulicy tez nie walczyl z bronia w reku

              To nastepny chybiony przyklad

              > Moze autor tego watku wymieni swoje autorytety to
              dowiemy sie o co mu chodzi?

              Czlowiek samodzielnie myslacy nie potrzebuje
              autorytetow. Tym bardziej nie przyjmuje samozwanczych
              lub nachlanie propagowanych falszywych autorytetow.

              Ale jesli bardzo chcesz, to moge wymienic paru:
              Chrystus, Budda, Rama, Kriszna...
              A autorytety moralne?
              Sw. Franciszek z Asyzu, Matka Teresa z Kalkuty, oj.
              Kolbe..

              Na to miano trzeba zasluzyc czynami i postawa moralna.
              Nie wystarcza puste wiersze.
              • Gość: kruk Re: autorytety IP: *.nas.one.net.au 05.06.01, 19:46
                OTOZ TO ! Czlowiek myslacy nie potrzebuje autorytetow !!!
                Jesli nabrales sie na moje przewrotne przyklady to wybacz. Pozdrawiam. KRUK
                • Gość: Hiacynt Re: autorytety występują w przyrodzie IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.06.01, 19:59
                  Gość portalu: kruk napisał(a):

                  > OTOZ TO ! Czlowiek myslacy nie potrzebuje autorytetow !!!

                  Być może człowiek nie potrzebuje autorytetów. Człowiek myślący "zna autorytety" i
                  uznaje. Nie musi im ulegać, ale powinien ich zdanie wziąć pod uwagę. Po cóż
                  czytamy, po cóż studiujemy itd. nie rozwijam. Czyli - nie ma zgody.

                  • Gość: kruk Re: autorytety : nie ma zgody IP: *.nas.one.net.au 05.06.01, 20:46
                    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                    > Gość portalu: kruk napisał(a):
                    >
                    > > OTOZ TO ! Czlowiek myslacy nie potrzebuje autorytetow !!!
                    >
                    > Być może człowiek nie potrzebuje autorytetów. Człowiek myślący "zna autorytety"
                    > i
                    > uznaje. Nie musi im ulegać, ale powinien ich zdanie wziąć pod uwagę. Po cóż
                    > czytamy, po cóż studiujemy itd. nie rozwijam. Czyli - nie ma zgody


                    Nie ma zgody. Autorytety nie istnieja. Nie ma ludzi doskonalych. Biore pod uwage
                    zdania niektorych ludzi w niektorych sprawach, ale i tak mam wlasne.
                    Pozdrawiam. KRUK
                    • Gość: pumra Re: autorytety : nie ma zgody IP: *.philosophie.uni-tuebingen.de 13.06.01, 20:51
                      Niestety kruku twoje przekonanie jest tylko przesadem, ktory wpoily ci
                      oswieceniowe AUTORYTETY! (Poczytaj chociazby Woltera, ktory najwyrazniej stal
                      sie twoim AUTORYTETEM), tak naprawde 'twoje zdanie' nie jest zadnym twoim
                      zdaniem, do ktorego doszedles swoim wlasnym, nieuprzedzonym rozumkiem, lecz
                      masa opinii, pogladow etc, ktore przewinely sie przez twoja glowke, tworzac owe
                      morze mysli. I myslisz, ze te mysli sa wylacznie twoje? Narodzily sie ex
                      nihilo? _ Jak widzisz nawet te mysl zawdzieczam jakiemus niezidentyfikowanemu
                      Rzymianinowi, ktory laskaw byl w takiej formie to zdanie mi przekazac.
                      A w sprawie Milosz, to zgadzam sie z opinia osoby, ktora tzwierdzi, ze dobrze,
                      ze Milosz nie poszedl na barykady, bo swiat bylby ubozszy o jednego,
                      znakomitego poete, ktory na dodatek pisze po polsku.
                      A co do problemu Milosz i autorytety, to nie on chcial byc autorytetem Polakow,
                      ale Polacy chcieli w nim widziec autorytet. (ach ten Slowacki, wciaz straszy) I
                      napompowali go (jak palic).
                      O tym czy Milosz chce byc autorytetem mozna przekonac sie sluchajac jego
                      wypowiedzi na 'spotkaniach z publicznoscia' (Radze wybrac sie na takowe, bo na
                      papiezu pewnie juz byliscie, a jemu tez niewiele juz tych spotkan zostalo.
                      (rocznik 1911)Wiec czy chce on byc polskim autorytetem czytajac uparcie
                      wierszyk o tym jak zakochal sie onegdaj w paryskim metrze, albo mowiac jak
                      wygladaja chmury tu i owdzie. Opanujcie sie! Swiat jest o wiele ciekszwy, jesli
                      wyjdzie sie z polskiej jaskini i niepatrzac w slonce, schyli sie ku ziemi. Bo w
                      tej calej historii, to co naprade warte jest uwagi, to nie taka czy inna idea
                      (Precz z polskoscia!), ale moje, powtarzam, moje zycie. A ze rozumiem je po
                      polsku (moja wierna mowo), w lacinskich literach.
                      To wszystko
                      Pozdrawiam

                      • Gość: kruk Re: autorytety : nie ma zgody do PUMRY IP: *.interia.pl 17.06.01, 17:23
                        Gość portalu: pumra napisał(a):

                        > Niestety kruku twoje przekonanie jest tylko przesadem, ktory wpoily ci
                        > oswieceniowe AUTORYTETY! (Poczytaj chociazby Woltera, ktory najwyrazniej stal
                        > sie twoim AUTORYTETEM),

                        jesli juz to np.Stirner, Vaihinger, albo Cage lub Warhol i tylko "troszeczke"

                        tak naprawde 'twoje zdanie' nie jest zadnym twoim
                        > zdaniem, do ktorego doszedles swoim wlasnym, nieuprzedzonym rozumkiem, lecz
                        > masa opinii, pogladow etc, ktore przewinely sie przez twoja glowke, tworzac owe
                        > morze mysli.

                        czyzby na uniwersytecie w Tubingen ludzie byli zepsutymi maszynkami powielajacymi
                        poglady slawnych poprzednikow ? Wydaje mi sie jednak ,ze w filozofii nadal da sie
                        powiedziec cos nowego i nie tylko w filozofii.Jest oczywiste, ze do swojego
                        zdania dochodzi sie w wyniku analizy innych zdan i wlasnych refleksji i odczuc.
                        Nigdzie nie twierdzilem, ze moje poglady sa produktem "mojego nieuprzedzonego
                        rozumku". A co z twoim rozumkiem ? Czyzby twoje zdanie bylo "masa opinii, ktore
                        przewinely sie przez Twoja glowke"?


                        I myslisz, ze te mysli sa wylacznie twoje?

                        MOJE MYSLI SA MOJE ! problem jest interesujacy, aczkolwiek
                        najwyzej mozna by stwierdzic, ze moje mysli sa NICZYJE, poniewaz nikt do nich nie
                        ma dostepu, a jezeli juz czyjes to MOJE, jako produkty mojego MOZGU.
                        natomiast z przyjemnoscia sie dowiem czyje sa Twoje mysli ?

                        Narodzily sie ex
                        > nihilo? _ Jak widzisz nawet te mysl zawdzieczam jakiemus niezidentyfikowanemu
                        > Rzymianinowi, ktory laskaw byl w takiej formie to zdanie mi przekazac.
                        > A w sprawie Milosz, to zgadzam sie z opinia osoby, ktora tzwierdzi, ze dobrze,
                        > ze Milosz nie poszedl na barykady, bo swiat bylby ubozszy o jednego,
                        > znakomitego poete, ktory na dodatek pisze po polsku.

                        Tez sie z tym zgadzam, jeszcze lepiej zrobil Gombrowicz. Niestety fatalnie poszlo
                        Witkacemu i Schulzowi. Gajcy i BAczynski : tez nie powinni walczyc !



                        > A co do problemu Milosz i autorytety, to nie on chcial byc autorytetem Polakow,
                        >
                        > ale Polacy chcieli w nim widziec autorytet. (ach ten Slowacki, wciaz straszy) I
                        >
                        > napompowali go (jak palic).
                        > O tym czy Milosz chce byc autorytetem mozna przekonac sie sluchajac jego
                        > wypowiedzi na 'spotkaniach z publicznoscia' (Radze wybrac sie na takowe, bo na
                        > papiezu pewnie juz byliscie, a jemu tez niewiele juz tych spotkan zostalo.
                        > (rocznik 1911)Wiec czy chce on byc polskim autorytetem czytajac uparcie
                        > wierszyk o tym jak zakochal sie onegdaj w paryskim metrze, albo mowiac jak
                        > wygladaja chmury tu i owdzie. Opanujcie sie! Swiat jest o wiele ciekszwy, jesli
                        >
                        > wyjdzie sie z polskiej jaskini i niepatrzac w slonce, schyli sie ku ziemi. Bo w
                        >
                        > tej calej historii, to co naprade warte jest uwagi, to nie taka czy inna idea
                        > (Precz z polskoscia!), ale moje, powtarzam, moje zycie. A ze rozumiem je po
                        > polsku (moja wierna mowo), w lacinskich literach.
                        > To wszystko
                        > Pozdrawiam
                        >
                        >

                        • Gość: Pumra Re: autorytety : nie ma zgody do PUMRY IP: 134.2.64.* 19.06.01, 11:30
                          Gość portalu: kruk napisał(a):

                          > Gość portalu: pumra napisał(a):
                          >
                          > > Niestety kruku twoje przekonanie jest tylko przesadem, ktory wpoily ci
                          > > oswieceniowe AUTORYTETY! (Poczytaj chociazby Woltera, ktory najwyrazniej s
                          > tal
                          > > sie twoim AUTORYTETEM),
                          >
                          > jesli juz to np.Stirner, Vaihinger, albo Cage lub Warhol i tylko "troszeczke"
                          >
                          > tak naprawde 'twoje zdanie' nie jest zadnym twoim
                          > > zdaniem, do ktorego doszedles swoim wlasnym, nieuprzedzonym rozumkiem, lec
                          > z
                          > > masa opinii, pogladow etc, ktore przewinely sie przez twoja glowke, tworza
                          > c owe
                          > > morze mysli.
                          >
                          > czyzby na uniwersytecie w Tubingen ludzie byli zepsutymi maszynkami powielajacy
                          > mi
                          > poglady slawnych poprzednikow ? Wydaje mi sie jednak ,ze w filozofii nadal da s
                          > ie
                          > powiedziec cos nowego i nie tylko w filozofii.Jest oczywiste, ze do swojego
                          > zdania dochodzi sie w wyniku analizy innych zdan i wlasnych refleksji i odczuc.
                          > Nigdzie nie twierdzilem, ze moje poglady sa produktem "mojego nieuprzedzonego
                          > rozumku". A co z twoim rozumkiem ? Czyzby twoje zdanie bylo "masa opinii, ktore
                          >
                          > przewinely sie przez Twoja glowke"?
                          >
                          >
                          > I myslisz, ze te mysli sa wylacznie twoje?
                          >
                          > MOJE MYSLI SA MOJE ! problem jest interesujacy, aczkolwiek
                          > najwyzej mozna by stwierdzic, ze moje mysli sa NICZYJE, poniewaz nikt do nich n
                          > ie
                          > ma dostepu, a jezeli juz czyjes to MOJE, jako produkty mojego MOZGU.
                          > natomiast z przyjemnoscia sie dowiem czyje sa Twoje mysli ?
                          >
                          > Narodzily sie ex
                          > > nihilo? _ Jak widzisz nawet te mysl zawdzieczam jakiemus niezidentyfikowan
                          > emu
                          > > Rzymianinowi, ktory laskaw byl w takiej formie to zdanie mi przekazac.
                          > > A w sprawie Milosz, to zgadzam sie z opinia osoby, ktora tzwierdzi, ze dob
                          > rze,
                          > > ze Milosz nie poszedl na barykady, bo swiat bylby ubozszy o jednego,
                          > > znakomitego poete, ktory na dodatek pisze po polsku.
                          >
                          > Tez sie z tym zgadzam, jeszcze lepiej zrobil Gombrowicz. Niestety fatalnie posz
                          > lo
                          > Witkacemu i Schulzowi. Gajcy i BAczynski : tez nie powinni walczyc !
                          >
                          >
                          >
                          > > A co do problemu Milosz i autorytety, to nie on chcial byc autorytetem Pol
                          > akow,
                          > >
                          > > ale Polacy chcieli w nim widziec autorytet. (ach ten Slowacki, wciaz stras
                          > zy) I
                          > >
                          > > napompowali go (jak palic).
                          > > O tym czy Milosz chce byc autorytetem mozna przekonac sie sluchajac jego
                          > > wypowiedzi na 'spotkaniach z publicznoscia' (Radze wybrac sie na takowe, b
                          > o na
                          > > papiezu pewnie juz byliscie, a jemu tez niewiele juz tych spotkan zostalo
                          > .
                          > > (rocznik 1911)Wiec czy chce on byc polskim autorytetem czytajac uparcie
                          > > wierszyk o tym jak zakochal sie onegdaj w paryskim metrze, albo mowiac jak
                          >
                          > > wygladaja chmury tu i owdzie. Opanujcie sie! Swiat jest o wiele ciekszwy,
                          > jesli
                          > >
                          > > wyjdzie sie z polskiej jaskini i niepatrzac w slonce, schyli sie ku ziemi.
                          > Bo w
                          > >
                          > > tej calej historii, to co naprade warte jest uwagi, to nie taka czy inna i
                          > dea
                          > > (Precz z polskoscia!), ale moje, powtarzam, moje zycie. A ze rozumiem je p
                          > o
                          > > polsku (moja wierna mowo), w lacinskich literach.
                          > > To wszystko
                          > > Pozdrawiam
                          > >
                          > >
                          > Dzieki za list
                          Mysle, ze nawet mimowolnie przekonany jestes o istnieniu autorytetow, skoro
                          automatycznie uznales, ze moimi autorytetami sa osoby, ktorych ostatnio spotykam
                          i slucham. (Choc czasem mowia rzeczy naprawde ciekawe.)
                          Czy zastanowiles sie nad sensem tytulu 'nie ma zgody', zaklada on takze istnienie
                          jakiejs zgody (Zgodzilismy si np nt. historii Gombrowicza.) W moim przekonaniu,
                          jezeli przekonanym sie jest o prawdziwosci jakiejs mysli, to zaklada sie jej
                          (mysli) weryfikowalnosc to znaczy 'koherentnosc' z mysla innego przedstawiciela
                          gatunku homo sapiens. A to oznacza, ze mysl, aby stala sie prawdziwa, musi zostac
                          wprowadzona w obieg, musi spotkac 'potok cuduzych mysli'. I jesli wody< obu rzek
                          moga sie wymieszac dochodzi do owej 'zgody'.
                          Mysli nie sa niczyje, poniewaz przede wszystkim naleza one do jezyka, ktorym sie
                          poslugujesz. A jezyk zaklada istnienie osob (Autorytetow?), ktore nauczyly Cie
                          mowic. (Oczywiscie musze przyjac, ze zgadzasz sie z zalozeniem, ze nie ma mysli
                          pozajezykowych.) Znaczenie pewnych slow wpoily Ci pewne autorytety (nauczyciele)
                          (Jezyka nie dostajesz z nieba i ktos musi Cie go nauczyc.), ktorzy twierdzili, ze
                          slowem 'stol' nie mozesz nazywac jakas rosline doniczkowa, ale tylko i wylacznie
                          przedmiot, zazwyczaj drewnianay, z czterema nogoami, sluzacy do...
                          Pozdrawiam

    • Gość: Gienio George Orwell powiedzial: IP: *.as5300-10.dialup.nyc.ny.metconnect.net 06.06.01, 07:05
      George Orwell powiedzial:


      "... ma sie prawo wymagac przyzwoitosci nawet od poety".
      • Gość: Hiacynt Re: George Orwell się mylił IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 10.06.01, 17:54
        Gość portalu: Gienio napisał(a):

        > George Orwell powiedzial:
        >
        >
        > "... ma sie prawo wymagac przyzwoitosci nawet od poety".

        Orwell się myli. Nie nawet, ale przede wszystkim.










    • Gość: j.w. Re: Czeslaw Miłosz autorytetem?Nastepny bohater na miare Jezioranskieg IP: 12.88.116.* 10.06.01, 22:13

      Często stawiam sobie pytanie, za co poeta Miłosz dostał nagrodę Nobla.
      To pytanie już jest odpowiedzią.
      jw
    • Gość: Hiacynt ZŁOTE MYŚLI MIŁOSZA O KŁAMSTWIE I CHRZCIE IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.06.01, 23:14
      Co do kłamstwa, to znów nie należy się sugerować słowami. Są kłamstwa godne
      potępienia i są kłamstwa godne pochwały. Nie zapominajmy, że rozumujemy
      dialektycznie. Kłamstwo, które pomaga wielkiemu dziełu, bo utrzymuje ludzi w
      stanie wiary, daje im poczucie celu, mnoży ich siły – jest kłamstwem dobrym.
      Mruczysz, że On jest katem Rosji i że jego ręce ociekają krwią milionów
      niewinnych istot? A jednak piszesz odę na Jego cześć, bo wiesz, że On jest
      potrzebny, bo wiesz, że Jego kult jest potrzebny w realizacji wielkiego celu. I
      tak być powinno.

      Większość pisarzy cierpi na rozdwojenie i na to rozdwojenie musi być znaleziona
      rada. Wyrzeczenie się prawdy na rzecz literatury propagandowej i utylitarnej
      jest możliwe, jeżeli jest to wyrzeczenie się w imię czegoś. Tutaj dochodzimy do
      konieczności przyjęcia Nowej Wiary drogą praktyki: jeżeli praktykujesz, musisz
      wreszcie uwierzyć pod grozą albo zdradzenia się, albo wpadnięcia w zupełne
      rozbicie własnej osoby.

      W ciągu pięciu lat służyłem lojalnie mojej ludowej ojczyźnie, starając się
      według najlepszego mego rozumienia wypełniać moje obowiązki i jako pisarz, i
      jako attaché kulturalny w Stanach Zjednoczonych i we Francji. Przychodziło mi
      to tym łatwiej, że cieszyłem się, iż półfeudalna struktura Polski została
      złamana, że robotnicza i chłopska młodzież zapełnia uniwersytety, że została
      przeprowadzona reforma rolna, a Polska zmienia się z kraju rolniczego w
      przemysłowo-rolniczy. Poza tym mój stosunek do politycznej emigracji polskiej
      był co najmniej ironiczny: na kimś, kto rozumiał dynamikę przemian zachodzących
      w Polsce, spory kilkuosobowych stronnictw robiły wrażenie bezużytecznej zabawy,
      a same postacie tych polityków wyglądały na figury z wodewilu. Miałem więc
      powody, aby trzymać się nowej Polski zmierzającej ku socjalizmowi i tak było do
      czasu, gdy postanowiono mnie, tak jak i innych podobnych do mnie pisarzy,
      ochrzcić.

      Miłosz nie dał się ochrzcić. 5 lat służby stalinowskiej PRL na placówkach
      dyplomatycznych bez chrztu. Chyba należy Miłoszowi współczuć.

    • Gość: darek Re: Czeslaw Miłosz autorytetem?Nastepny bohater na miare Jezioranskieg IP: *.oxs.stores.easyeverything.com 01.07.01, 21:18
      absolutnie popieram to zaden polak i zaden patriota
      pozdrawiam
    • Gość: noico Re: Czeslaw Miłosz autorytetem?Nastepny bohater na miare Jezioranskieg IP: *.jgora.dialog.net.pl 01.07.01, 22:33
      Taki sam autorytet jak i pani tow. Szymborska.
      Tacy ludzie prezentuja Polske. Szkoda gadac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka