Pani min.E.Kopacz

14.01.08, 07:44
Ja i moi znajomi [w większości emeryci] dziękujemy Pani za ciężką
pracę i determinację w naprawianiu chorej służby zdrowia.Dziękujemy
wielu lekarzom,którzy z wielkim wysiłkiem i za małe wynagrodzenie
starają się pomagać chorym pacjentom.Jednocześnie potępiamy
zachowanie grupy lekarzy,których należy nazwać szantażystami , a
nawet sabotażystami.Są to ludzie,którzy przez pomyłkę zdobyli ten
zawód zresztą za nasze pieniądze.Odchodzenie od łóżek pacjentów to
nie tylko świadczy o braku honoru u takiego lekarza,ale jest
sabotażem czym powinien zainteresować się prokurator.Jako pacjenci
jesteśmy bezbronni,bo nie mamy żadnej reprezentacji w toczącej się
walce między rządem,a mafią lekarską,która boi się nas o czym
świadczy zanegowanie przez ostatni Zjazd Lekarzy powołniu Rzecznika
Praw Pacjenta.
Prosimy o jaknajszybsze powołanie biura Rzecznika,a obecnie
wciągnięcie do współpracy i negocjacji już istniejąc organizacje
tego typu jak np. Pan Sandauer.
Lekarzy-santażystów,którzy opuszczają chorych należy publicznie
ujawniać, pokazywać ich sytuacje i żądania,a następnie eliminować
odsyłając ich z wilczym biletem.Niech budują Irlandię.
Trzymamy za Panią Minister kciuki w walce z tym draństwem.
    • borbali Re: Pani min.E.Kopacz 14.01.08, 13:07
      Jak widać po Radzie Gabinetowej również prezydent PIS-u dołączył do
      grona olewających służbę zdrowia.Dla niego najważniejszy jest własny
      wizerunek.
      Błazenada.
    • borbali Re: Pani min.E.Kopacz 15.01.08, 03:59
      Pani Ewo.Propouję pozbawić dostępu do bezpłatnej służby zdrowia
      wszystkich bezrobotnych którzy odmawiają podjęcia pracy wskazanej
      przez Urząd Pracy.
      Przyczyni to się do ograniczenia szarej strefy i wzmocni fundusz na
      ochronę zdrowia.
    • niekandydujacy_niepolityk Tylko tu nie ma mowy o szantażu. 15.01.08, 11:25
      Od 1 stycznia weszło nowe unijne prawo LIMITUJĄCE czas pracy lekarzy
      do 48 godzin tygodniowo.

      Dotychczas ordynator mógł zmusić lekarza (np kobietę wychowującą
      dzieci) do pełnienia 8 dyżurów w miesiącu. Moja koleżanka w ten
      sposób "wypracowane" dodatkowe grosze za dyżury W CAŁOŚCI oddawała
      opiekunce do dziecka, która bierze tyle samo "do ręki" co ta Lekarka
      brutto za godzinę dyżuru.

      Obecnie lekarz MOŻE ale NIE MUSI zgodzić się na wydłużenie czasu
      pracy, a jeśli to tylko do 72 godzin tygodniowo.

      Nie ma w Konstytucji zapisu, który mówiłby, że branie godzin
      nadliczbowych jest obowiazkowe.
      Złóż więć odpowiednią inicjatywę obywatelską niezapominjąć, że
      ligicznym byłoby w takiej sytuacji wprowadzenie celibatu dla lekarzy.
      • borbali Tu mamy szantaż. 15.01.08, 18:20
        Oczywiście,że nie ma obowiązku pracy w nadgodzinach.Jeżeli tak to
        dlaczego dotychczas panowie lekarze tak chętnie zapisywali się na
        dyżury.Sprawa jest jasna.W tym czasie dokonywali zakupów,załatwiali
        swoje prywatne sprawy,przyjmowali prywatnych pacjentów,a w środku
        nocy kładli się spać i prawie żadna pielęgniarka nie odważała się
        obudzić pana doktora kiedy pacjent wymagał pomocy.
        W Polsce obecnie nie brakuje lekarzy. Jest ich więcej niż np. w
        Kanadzie.Trudna sytucja w niektórych szpitalach wynika z bałaganu
        organizacyjnego i z tego,że lekarze żądają wzrostu wynagrodzenia o
        ponad 100%,a za pracę na dyżurach o ponad 200%!!.Takie żądania są
        chore i jest jasne,że zakłanikami są chorzy pacjenci.To jest gorsze
        niż szantaż.Jeżeli lekarze i częściowo pielęgniarki wyrwą tak
        wysokie wynagrodzenia to obciążą budżet państwa i nie wystarczy
        wynarodzenia na emerytury,podwyżki nauczycieli i inne grupy
        społeczne.Prawdopodobnie taka sytuacja spowoduje przyspieszeny
        upadek wielu szpitali i ich kosolidację,a lekarze zasilą szeregi
        bezrobotnych.
Pełna wersja