Dodaj do ulubionych

Mało społeczni

IP: *.jaroszowka.sdi.tpnet.pl 17.08.03, 22:21
niskie uspolecznienie to cecha chlopskiego spoleczenstwa. Wiele
rozdrobnionych, do niedawna samowystarczalnych gospodarstw
rodzinnych, upadek miast po wymordowaniu zydow i wysiedleniu
Niemcow, bardzo silna pozycja Kosciola, ktory zalatwial
sprawy '' za ludzi'' to chyba glowne przyczyny tego stanu rzeczy
Obserwuj wątek
    • Gość: ficino Re: Mało społeczni IP: *.ny5030.east.verizon.net 17.08.03, 22:25
      Lista dyskusyjna FORUM@szlachta.org.pl jest prowadzona w języku polskim.
      Powstała z myślą o popularyzacji szeroko rozumianej kultury, tradycji i
      historii szlachty Rzeczypospolitej Obojga Narodów, a także współczesnych spraw
      szlacheckiego środowiska, genealogii i heraldyki polskiej szlachty. Adresatami
      i uczestnikami listy FORUM jest szlachta, spadkobiercy tradycji
      Rzeczypospolitej, osoby wywodzące się z polskich rodzin szlacheckich lub po
      prostu zainteresowane tym tematem.

      Członkami FORUM są osoby zamieszkałe w Polsce i poza jej granicami. Warto
      podkreślić, że wśród członków są również znani polscy historycy, genealodzy i
      heraldycy, którzy służą pomocą. Ciekawe opinie, burzliwe dyskusje, interesujące
      informacje - pragniemy by to wszystko znalazło się na naszej liście FORUM.
      Zapraszamy do wzięcia udziału w dyskusji i wzbogaceniu jej.

      Członkowie listy FORUM dumni są z tego, że dobre maniery, kurtuazja i gotowość
      do bezinteresowanej pomocy cechują ich listę dyskusyjną.

      * Na liście nie porusza się bieżących tematów politycznych.
      * Zabrania się również używania wulgarnego języka, uwłaczania, szkodzenia, czy
      wprowadzania w błąd innych uczestników.
      * Wszystkie listy są podpisywane pełnym imieniem i nazwiskiem autora (listy
      anonimowe są zakazane)
      * Zabrania się wysyłania listów zupełnie niezwiązanych z tematem listy.
      Podobnie niemile widziane są listy komercyjne, reklamówki i tzw. "spam".
      Wysyłanie reklam lub komunikatów jest możliwe wyłącznie po uprzednim i
      każdorazowym uzyskaniu zgody opiekuna listy.
      * Pliki graficzne (załączniki) przesyłamy jeśli:a) są małe (do 100 kB) i b) są
      w formacie .jpg (.jpeg) lub .gif. Pliki w formacie np. CorelDraw (.cdr) są dla
      większości Forumowiczów nieczytelne
      * Pliki tekstowe (załączniki) przesyłamy w formacie .rtf (Rich Text Format),
      bowiem można je dzięki temu odczytać na prawie każdym edytorze tekstu (w
      przeciwieństwie do plików .doc)
      * Bezwzględnie zakazane jest przesyłanie jako załączników - plików
      niezwiązanych z tematem dyskusji

      Osoby, które nie zastosują się do powyższych zasad - zostaną wydalone z listy.

      chodzilo ci chyba o wymordowaniu szlachty polskiej?...jedynych spadkobiercow
      majatkow wraz z inwentarzem ludzkim :)
      • Gość: kontiki Re: Mało społeczni IP: *.jaroszowka.sdi.tpnet.pl 17.08.03, 23:07
        dziekuje za informacje, strony odwiedzilem z zaciekawieniem,
        zapisalem sie na liste a co z tego wynkknie?
        Pozdrawiam
    • Gość: Emi to typowe dla pierwotnego kapitalizmu IP: *.nv.nv.cox.net 17.08.03, 22:44
      licze sie tylko ja i moja kasa.
    • Gość: UIKLJU DARMOWE DOŁADOWANIE KOMÓRKI!! www.sylcia.prezes.com IP: 195.205.11.* 17.08.03, 22:45
      zobacz to WWW.SYLCIA.PREZES.COM WWW.SYLCIA.PREZES.COM
      WWW.SYLCIA.PREZES.COM WWW.SYLCIA.PREZES.COM
      WWW.SYLCIA.PREZES.COM WWW.SYLCIA.PREZES.COM
      WWW.SYLCIA.PREZES.COM WWW.SYLCIA.PREZES.COM
      WWW.SYLCIA.PREZES.COM WWW.SYLCIA.PREZES.COM
      WWW.SYLCIA.PREZES.COM WWW.SYLCIA.PREZES.COM
      WWW.SYLCIA.PREZES.COM WWW.SYLCIA.PREZES.COM =-\-=
    • Gość: Iwo Re: W nocy gorzej widac! IP: *.MAN.atcom.net.pl 17.08.03, 23:09
      Oto wniosek z tych badan. Ludzie wyksztalceni czesciej dzialaja
      w organizacjach... Ale mi odkrycie! Macie wiecej takich
      rewelacji?
      Ja nie dzialam i nie naleze. Mam wyksztalcenie srednie
      zawodowe. Moj dzien pracy trwa 12 godzin (z dojazdem). Ciekawe
      kiedy mam dzialac
      • Gość: descartes BO POLACY TO INDYWIDUALISCI A NIE ... IP: 193.171.89.* 18.08.03, 00:41
        SKOLEKTYWIZOWANI IDIOCI !

        PIEPRZYC ZYCIE SPOLECZNE !
    • antympk WWW.MPKLUBLIN.PRV.PL 17.08.03, 23:32
      ja dzialam i jeszcze kilkainnych na rzecz normalnego Lublina, lecz niestety to
      prawda ze wiekszosci jest to obojetne - jak ktos gdzies slusznie powiedzial
      "Narod wielki, spoleczenstwo zadne" !! i pod tym slowy sie podpisuje
    • Gość: Wiesniak do niedawna GOWNO PRAWDA NA MOJEJ WSI NIE MA........ IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 18.08.03, 02:04
      NIKOGO Z WYZSZYM WYKSZTALCENIEM( JEST TAKI JEDEN CIUL
      OBUDOWAL SIE PLOTEM MA KASE TO SE STUDNIE WYKOPAL GLEBINOWA)
      A WSZYSCY MIESZKANCY, JAK PAN PRZYKAZAL, PRACOWALI PRZY
      WODOCIAGACH I GAZIE , SPOLECZNIE ZEBY SZYBCIEJ BYLO I
      WYGODNIEJ SIE MIESZKALO, MY MAMY JUZ WODE Z WODOCIAGOW I
      SCIEKI DO OCZYSZCZALNI PLYNA KANALEM, A TEN ITELYGENT
      W MORDE KOPANY BASEN NA GOWNA JESZCZE MA, JAK GAZ
      PODLACZYLI, TO DWA DNI POTEM EKIPA Z GAZOWNICTWA
      PRZYJECHALA I MU PODLACZYLI. NA KRZYWY RYJ SIE MAGISTER
      W DUPE KOPANY ZALAPAL. NO I NAUCZYCIELE ZE SZKOLY TAK
      JAKOSIK STRASZNIE ZAPRACOWANI, ZE NIE MIELI NIGDY CZASU
      NA TO BY SIE DO PRACY PRZYLACZYC, BO IM SIE NALEZY
      PRZECIEZ W SZKOLE MIESZKAJA. INTELYGENTY NIE?
      POWTAZAM GOWNO PRAWDA ZE NA WSI (CZYLI NIEWYKSZTALCENI)
      SPOLECZENSTWO JEST A SPOLECZNE POKAZCIE MI MIASTO W
      KTORYM SPOLECZENSTWO WYBUDOWALO SAMO POWTARZAM SAMO
      BOISKO SPORTOWE, REMIZE STRAZACKA, KLUB MLODZIEZOWY,
      KTORY PRZETRWAL CIEZKIE CZASY, POKAZCIE MI MIASTO W KTORYM
      RODZICE BY POSLAC SWE DZIECI DO SZKOLY MUSIELI NA JEJ
      BUDOWIE CIEZKO PRZEPRACOWAC PO KILKASET GODZIN NA RODZINE,
      DUREN KTORY TAKIE TEKSTY PISZE POWINIEN TROCHE ZWIEDZIC
      WLASNY KRAJ A POTEM PISAC,
      CIEKAWE Z CZYICH PIENIEDZY MU ZA TE BREDNIE WYPLACONO?
      W MIESCIE WSZYSTKO SIE NALEZY, WODA, GAZ, PRAD, TELEFON,
      WYWOZ NIECZYSTOSCI, SZKOLA, PRZEDSZKOLA ( DO NIEDAWNA, CHOC NIE
      JESTEM CALKIEM PEWIEN )DROGI ( MY MUSIELISMY WOZIC KAMIEN NA
      DROGE PRZEZ TRZY MIESIACE, NIKT NAS NIE PYTAL CZY MAMY
      NA PALIWO DO CIAGNIKOW I OWIES DLA KONI BO BEZ TEGO
      TEN POJAZD NIE JEZDZI ) A NA WSI NIE NALEZY SIE NIC!
      • Gość: ANka Jezeli inteligent... IP: *.ifn-magdeburg.de 18.08.03, 11:44
        • Gość: ANka To nie ma tego co piszesz IP: *.ifn-magdeburg.de 18.08.03, 11:48
          gamoniu...
          Nikomu sie nie nalezy.. A nie kazdy musi wozic gruz na
          wlasnych plecach.. Pracowac mozna roznie.. Sa tacy co
          pracuja glowa... Owszem jest wielu takich co chetnie i
          czesto wiecej zarabiaja na wozeniu cegiel.. Ale nie o to
          w tym chodzi...
          Ja mieszkam na wsi.. I problem lezy tam nie w milosci do
          ziemi tylko w ograniczeniu ludzi.. A przyczyna tego
          ograniczenia bylo w duzej mierze przyzwyczajenie do tego
          ze sie daje.. Za nic..
          NO to kto by tam chcial robic cos razem? Przeciez ja
          musze miec ladniejszego badylka przed domem..To nic ze
          zasloni mi za rok widok na sasiada i swiatlo w
          oknie...Kto by tam to czytal... Co bedzie..
          Najwazniejsze zeby sasiad zobaczyl....
          A kon? To bydle jak sie nie slucha to kopa mu...itd....
          Kto by sie zastanawial czy on ma psychike...
          • swarozyc Polski paradygmat kulturowy... 18.08.03, 11:55
            W roku 1772 uderzył grom pierwszego rozbioru. Co niektóry polakatolik -
            chodzący okaz charakteru narodowego - zaniepokoił się. W sejmie wystąpił poseł
            Feliks Oraczewski: "...trzeba nam ludzi zrobić Polakami, a Polaków
            obywatelami, stąd nastąpią wszystkie pomyślne dla kraju powodzenia. (...)
            Edukacyja narodowa czyni Anglika Anglikiem, Francuza Francuzem i ta powinna
            czynić Polaka dobrym Polakiem."4)
            Była to nieśmiała sugestia, że obowiązująca "edukacyja" kościelna, katolicka,
            nie wychowywała ani Polaków, ani obywateli. Zilustrował to, podając
            niewiarygodne wprost fakty, Hugo Kołłątaj: "Któżby temu wierzył, że państwa
            tak obszerne jak np. Galicya, Lodomerya z Księstwem Zatorza i Oświęcima, jak
            cała Biała Ruś, jak Prusy Zachodnie, bez wystrzelenia broni, bez dobycia
            pałasza, pójdą pod panowanie obce (...). Cóż to jest za naród, w którym
            dorachować się nie można sto tysięcy familii, mającej prawdziwy interes o
            Konstytucyą rządową."5)
            Nie tylko bez dobycia pałasza, ale przy pieniach Te Deum, jak to było we
            Lwowie, tym mieście "semper fidelis" podobno, szedł polakatolik do niewoli. W
            dwadzieścia lat później na sejmie rozbiorowym w Grodnie król Polski podpisze
            dobrowolnie ostateczny jej rozbiór.
            Fakt upadku Polski skomentował w swych pamiętnikach wytrawny mąż stanu
            Francji: "Podbito ją, kiedy tylko jej sąsiedzi tego zechcieli, a postępy,
            jakie poczyniły te jej części, które przypadły ludom bardziej od niej
            zaawansowanym w cywilizacji, dowodzą, że szczęśliwie dla niej stało się, że ją
            podbito."6) Ten paradoks w ustach cudzoziemca okazał się dalekowzroczną
            przepowiednią, dla Polski życzliwą. Jan Stachniuk w wydanych w roku 1939
            Dziejach bez dziejów miał odwagę wskazać na dobroczynne dla przyszłości narodu
            skutki zaborów: "Postawa gospodarcza przeciętnego Polaka, zdeterminowana przez
            charakter narodowy, (...) znamionuje się chętką wycofania z tłoku
            współzawodnictwa i zamknięcia się w martwocie otoki ekonomicznej. (...) Dworek
            szlachecki stał się idealnym wzorem otoki ekonomicznej. W ślad za tym pójść
            musiało wyobrażenie Rzeczypospolitej jako sumy dworków szlacheckich, upadek
            wymiany między miastem a wsią, zwrot ku gospodarce naturalnej (likwidacja
            wczesnego kapitalizmu), cofnięcie się poziomu technicznego (...). Były to
            proste, bezpośrednie następstwa sklerozy otocznej. (...) Tak spreparowane
            gospodarstwo narodowe znalazło się po wojnach napoleońskich w orbicie żywych
            przemian. (...) Przede wszystkim ulega rozbiciu odwieczna skleroza otoczna. W
            szczególności rozwój kapitalizmu w latach od 1864 do 1914 r. dokonuje
            głębokiej rewolucji w strukturze gospodarczej narodu polskiego. (...) Z tą
            chwilą dopiero mamy uchylenie upiora bezdennej pauperyzacji wyniszczającej w
            zarodku możliwości biologiczne narodu, wysysającego krew setek milionów
            istnień ludzkich. Z chwilą gdy gilotyna pauperyzacji zostaje pohamowana (...)
            rozpoczyna się nowa era w demografii Polski. (...) W ciągu stulecia 1815-1913
            ludność Król. Kongresowego wzrasta z 2,7 milionów do 13,1 milionów, czyli o
            380%."7)
            Taki jest obraz czasów niewoli, kiedy charakter polakatolików, uważany przez
            nich za charakter narodowy polski, przestał być czynnikiem decydującym o sile
            gospodarczej i o liczebności polskiego etnosu. Nie dotyczy to zaboru
            austriackiego, gdzie polski charakter narodowy i jego wyraziciel - polakatolik
            trwał w najlepsze. Galicja w wieku XIX była krajem nędzy, przeciętny
            Galicjanin pracował za ćwierć - a jadł za pół człowieka.8) Po wsiach
            galicyjskich na przednówku ludzie marli z głodu, zdarzały się - w środku
            Europy! - wypadki ludożerstwa.9) Sztuką było tych rzeczy nie widzieć. W tych
            czasach wychodził w Krakowie miesięcznik Krytyka, redagował go Wilhelm
            Feldman. W zeszycie III z marca 1911 roku przeczytać można taki
            nonsens: "Nieszczęściem naszym głównym jest niewola. Gdyby Polska była
            niezawisła, wytworzyłaby rychło wielki swój przemysł, zorganizowaną klasę
            robotniczą i rozwijalibyśmy się normalnie, jak każdy naród zachodni" (str.
            136).
            Z dopustu Pana Boga i z poduszczeń szatana tenże wyżej wymieniony Jan
            Stachniuk wymyślił, a Jego Zadruga rozgłasza, że istnieje ścisły związek
            pomiędzy charakterem narodowym polskim i upadkiem Polski - a katolicyzmem.
            Katolikowi czytać to hadko. Katolicka gwiazda literatury polskiej, Zofia
            Kossak, ustaliła, że to nieprawda. Wykryła mianowicie, że swoje Dzieje bez
            dziejów Stachniuk napisał pod dyktando Berlina. Zofia Kossak, czołowa
            działaczka Frontu Odrodzenia Polski (w Chrystusie oczywiście), odgrywała wraz
            z tą swoją organizacją znaczącą rolę w życiu Polski Podziemnej w latach
            okupacji hitlerowskiej 1939-1944. Jako prawidłowa emanacja charakteru
            narodowego polakatolików ten FOP szkolił kadry dla Katolickiego Imperium
            Narodu Polskiego, ono zaś miało, według planów polakatolików, rozciągać się po
            wojnie aż za Dniepr.10)
            I jeszcze jeden rys egzotyki polakatolickiej: w roku 1943 pani Kossak z
            ramienia FOP zwróciła się listownie do Komendanta AK, by w żywotnym interesie
            Polski nasza Samodzielna Brygada Spadochronowa, utworzona w Wielkiej Brytanii,
            zaćmiła wyczyn hitlerowca Skorzenego i uwolniła papieża z rąk Niemców.11)
            Właśnie tego papieża, Piusa XII, który po napaści Hitlera na Polskę
            trzykrotnie złamał konkordat z roku 1925, samowolnie obsadzając diecezje
            polskie swoimi mianowańcami. Na protesty rządu polskiego w Londynie nie
            odpowiadał.
            Nauka polska uparcie nie dostrzega najbliższych skojarzeń katolicyzmu z
            nieszczęsnymi losami narodu. Istnieje dzieło współczesnego historyka, właśnie
            o rozbiorach. Jest w tej książce Aneks nr 3 pod tytułem: Przyczynek do dziejów
            charakterologii narodowej w polskiej historiografii.12) Autor cytuje i
            komentuje mniej lub bardziej dorzeczne banały o polskim charakterze narodowym
            od Lelewela począwszy, a na Konopczyńskim skończywszy. W cytowanej
            charakterologii nawet nie pada słówko: katolicyzm. Z sześciu bitych stron
            zbioru uderza płycizna i nieporadność wobec problemu upadku narodu. Od siebie
            autor nie ma nic do dodania. Czytelnik naszych historyków wciąż jest skazany
            na brednie o pożądliwości sąsiadów, o rozleniwiającym wpływie bezkresów
            Ukrainy na charakter zagubionej tam szlachty polskiej. Czytelnik winien
            domyślić się, że co innego psujące charakter stepy Ukrainy, a zgoła co innego
            hartujące tężyznę człowieka prerie Ameryki czy bezludzia Kanady.
            Antoni Wacyk "O Polski charakter narodowy"
            • Gość: ANka A jednak.. IP: *.ifn-magdeburg.de 18.08.03, 12:06
              Dorobek cywilizacyjny Francji to w znacznej mierze
              koscoly i katedry...
              Z czego teraz sie robi business i winnice i starczy
              jeszcze na wieki....
              Gdyby tego przykladu nie bylo to ciekawe czy roslo by tam
              tylu mlodych architektow.. Ciekawe dlaczego odnawia sie
              dzis np ogrodki przyklasztorne i jest tam tylu
              zwiedzajacych...
              A stare mury i kamienie do dzis ludziom sluza - bez
              specjalnego wysilku i naprawde bez wielkich nakladow.. To
              co sie tam obserwuje jest po prostu smutne....
              • Gość: ANka A do wielu bredni.. IP: *.ifn-magdeburg.de 18.08.03, 12:42
                Mozna doliczyc tez takie- ze kraj czy narod nie moze
                czerpac z dorobku i tradycji innych kultur czy krajow
                inaczej jak tracac swoja niezawislosc..
                Jak to sie ma do niewoli Bulgarow pod panowaniem Turkow?
                Oni po dzis dzien tej kultury nie nawidza.. A przez
                Bizancjum niby nie taka odlegla...
                Tradycja takiej badz innej religii nie musi
                przeszkadzac..Ona wrecz sama przez sie nie moze..
                Przeszkadza tym ktorzy probuja tlumaczyc swoj upadek
                jakimis procesami historycznymi.. A przyczyn trzeba
                szukac w sobie samym... Bo wartosci etyczne sa
                uniwersalne.. TAk samo jak i prawa rzadzace gospodarka i
                przyroda..Choc sprawdzac sie moga odmiennie w zaleznosci
                od realiow geograficznych...
      • gabrielacasey To czemu ten Raj opusciles i za ocean sie udales? 19.08.03, 03:27
      • Gość: Z miasta :) Re: GOWNO PRAWDA NA MOJEJ WSI NIE MA....... IP: ProteriansAnNet:* 19.08.03, 03:37
        Poczytaj co piszesz matole. Kto tu jest ciulem głąbie?!!
        Przestań narzekać trza se było książki poczytać jo? Skąd ty
        chopie interneta żeś wyczasnął??

        ;)
    • titus_flavius liberalizm po polsku 18.08.03, 07:57
      Ave,
      dlaczego w Polsce mamy widoczny gołym okiem upadek moralny? Czy winą za niego
      podnosi recepcje liberalizmu?
      Obrońcy liberalizmu podnoszą, że na Zachodzie wolności indywidualnej
      towarzyszy wydolność państwa, tak więc jej zdaniem nie jest prawdziwy zarzut,
      że liberalizm odpowiada za upadek moralny Polski.
      Teza ta nie jest prawdziwa.
      Zachód i Polska mają za sobą odrębne drogi rozwoju moralnego, nie można nad
      tym przejść do porządku dziennego.
      Na Zachodzie moralność publiczna ma 2 źródła: wartości chrześcijańskie oraz
      wyrosłe z nich wartości "drobnomieszczańskie", takie jak uczciwość,
      rzetelność, troska o dobro powszechne, pomoc słabszym, szacunek dla prawa.
      Zachodni liberałowie mają za sobą 200 lat ewolucji i walki z konserwatystami
      o umysły ludzkie. W trakcie tej rywalizacji musieli udowadniać opinii
      publicznej, że nie gorzej niż konserwatyści realizują te
      wartości "drobnomieszczańskie", mimo, iż nie wywodzą ich z woli Boga.
      Zachodni liberałowie łączyli respektowanie powyższych wartośći z poszerzaniem
      wolności indywidualnej człowieka.
      Liberałowie zachodni zdołali także upowszechnić te wartości wśród swoich
      szeregowych zwolenników, a raczej umocnić je w nich - gdyż wartości te na
      Zachodzie były powszechnie aprobowane.
      Mimo to aż do czasów współczesnych liberalizm był tylko jednym z prądów
      umysłowych, z wolna wypierającym konserwatystów.
      Widać więc kluczowe różnice pomiędzy liberałami zachodnimi, a polskimi.
      Polscy liberałowie nie mają po pierwsze, wspólnego koścca ideologicznego.
      Mamy tutaj liberałów obyczajowych, mamy liberałów gospodarczych, mamy
      liberałów - socjalistów i populistów, którzy chcą zabierać bogatym i oddawać
      biednym (to także dziecko liberalizmu!).
      Za tą fasadą liberalną, która pozornie upodabnia liberałów polskich do
      zachodnich, nie ma zachodnich wartości "drobnomieszczańskich", które są tam
      tamą dla egoizmu ludzkiego.
      Polscy liberałowie z liberalizmu przejęli jedynie kult wolności
      indywidualnej, rozumiejąc go swoiście: jako pielęgnowanie właśnego egoizmu.
      Wzzystko jest usprawiedliwione, co służy korzyści i przyjemności jednostki.
      Nie ma znaczenia, w jaki sposób się je osiąga. Chociażby, z krzywdą innych!
      Zasadą polskiego liberalizmu jest: co nie jest zakazane przez prawo - jest
      dozwolone. Nie mają więc znaczenia ograniczenia moralne. Naruszaniem prawa
      także się nikt nie przejmuje. Naruszenie prawa - to sprawa pomiędzy
      przestępcą a państwem, Liberałów nie interesują niedozwolone czyny innych
      ludzi, od ścigania ich jest prokurator. Prawo nie ma przy tym dla liberałów
      szczególnego autorytetu - bo i dlaczego miałoby mieć? Dziś jest takie, jutro
      inne. Z siły prawa pozostaje więc jedynie lęk przed karą, ale dla
      ustosunkowanych groźby kary nie ma, a na niskich warstwach kary nie robią
      wrażenia.
      Z postępowaniem karnym przestało się już łączyć potępienie moralne.
      Skąd wniosek, że z liberalizmu wywodzi się obecny upadek moralny Polski?
      W Polsce moralność publiczna opierała się wyłącznie na wartościach
      chrześcijańskich, nie miała tu oparcia w wartościach drobnomieszcańskich, czy
      tradycji liberalnej.
      Wartości chrześcijańskie opierały się zaś na nauczaniu Kościoła Katolickiego,
      która w oczach wiernych stanowi pewną całość, wynikającą ze słowa bożego. W
      sytuacji więc, gdy liberałom udało się podważyć nauczanie Kościoła w sferze
      obyczajowej, tym samym wierni przestali kierować się wskazówkami Kościoła w
      innych sferach życia. Siła oddziaływania Kościoła opiera się na jego
      autorytecie. Wyznacznikiem ich postępowania stał się ich egoistyczny interes.
      Przypomnę tu, że w Starachowicach np. aresztowany za rozboje starosta chodził
      do kościoła z kochanką i żoną!
      Inteligentny liberał bierze łapówki, nieinteligenty czai się w ciemnym zaułku
      z bejsbolem. Obu łączy wspólna wiara w to, że ich egoistyczny interes jest
      najważniejszy, nie liczą się inni, zaś nauka Kościoła nie ma dla nich
      autorytetu.
      Tak więc "dzieło" Nieznańskiej jest kolejnym uderzeniem w autorytet Kościoła,
      tym silniejszym, że tą "artystką" ujęło się wielu liberałów, umacniając w
      społeczeństwie przekonanie, że wolno wszystko, zaś nauka Kościoła jest
      anachroniczna.
      T.
      • titus_flavius Re: liberalizm po polsku 18.08.03, 07:59
        Ave,
        nie wszyscy rozumieją istotę polskiego realnego liberalizmu. Nie ma on nic
        wspólnego z liberalizmem zachodnim, czy naukowym. Polscy liberałowie przede
        wszystkim przejęli z czystego liberalizmu dbałość o własną korzyść i własną
        przyjemność.
        To właśnie staneło na przeszkodzie w pogłębianiu się liberalizmu gospodarczego.
        Zważci, że gdyby nie było koncesji, to urzędnik i partia by nie dostała
        łapówek.
        Gdyby sprywatyzowano majątek państwa, to by nie było gdzie wsadzać kolesi do
        pracy i co z nimi rozkradać.
        Gdyby nie było wysokich podatków, to by nie było czego rozdawać grupom
        interesów.
        Natomiast w sferze obyczajowej nasi liberałowie folgują sobie do syta. Tutaj
        niechętnie widzą ograniczenia.
        T.
      • swarozyc Re: liberalizm po polsku 18.08.03, 09:59
        wiesz gdzie dzwoni ale nie wiesz w ktorym kosciele!
        Tak, na zachodzie kosciol chrzescijanski utrzymal moralnosc na wysokim poziomie
        a liberalom latwiej bylo opierac sie na cnotach o ktorych mowisz ale byly to
        przez kilka wiekow pielagnowane cnoty PROTESTANCKIE, czyli juz nie
        chrzescijanskie...
        Polak bedac katolikiem z definicji odwrocil sie od spraw doczesnych czekajac
        na manne z nieba i zbawienie w kosciele kat...
        Nie chce mi sie tu opisywac, bo czynilem to wczesniej ja i inni, jakie to
        cechy ksztaltuje w swoich barankach kk.
        Adekwatna tu jest SOBKOSTWO i CWANIACTWO
        • titus_flavius Re: liberalizm po polsku 18.08.03, 14:01
          swarozyc napisała:

          > wiesz gdzie dzwoni ale nie wiesz w ktorym kosciele!
          > Tak, na zachodzie kosciol chrzescijanski utrzymal moralnosc na wysokim
          poziomie
          > a liberalom latwiej bylo opierac sie na cnotach o ktorych mowisz ale byly to
          > przez kilka wiekow pielagnowane cnoty PROTESTANCKIE, czyli juz nie
          > chrzescijanskie...

          Ave,
          co ma protestantyzm do Francji, Belgii, Hiszpanii, Włoch, Austrii, Bawarii? Czy
          sugerujesz, że Kościół Katolicki zachęcał do korupcji, oszukiwania w interesach
          i niewywiązywania się z umów, oraz łamania danego słowa? Tego typu zachowań
          zakazywały wszystkie odłamy chrześcijaństwa.
          Na Zachodzie wartości te w życiu codziennym przejęło mieszczaństwo, które
          przestrzegania ich domagało się i od siebie, i od innych, i od polityków.
          Nie myl tychże wartości mieszczańskich z wartościami protestanckimi, które mają
          nieco odmienny charakter.
          POlacy oszukują kradną i korumpują nie dlatego, że wyznają katolicyzm, ale
          właśnie dlatego, że zasad tej religii nie traktują poważnie. Jak pisałeęm
          wyżej, nigdy także w Polsce trwale nie zakorzeniły się wartości mieszczańskie.
          T.



          > Polak bedac katolikiem z definicji odwrocil sie od spraw doczesnych czekajac
          > na manne z nieba i zbawienie w kosciele kat...
          > Nie chce mi sie tu opisywac, bo czynilem to wczesniej ja i inni, jakie to
          > cechy ksztaltuje w swoich barankach kk.
          > Adekwatna tu jest SOBKOSTWO i CWANIACTWO
          • Gość: ANka Re: liberalizm po polsku IP: *.ifn-magdeburg.de 18.08.03, 15:33
            W sumie popieram.. Tylko jak juz mowimy niech to beda
            wartosci mieszczanskie a nie drobno mieszczanskie
            poprosze:)))
            Chyba ze chodzi o obserwowanie sasiadow i zycia na ulicy
            znad poduszeczki w oknie.. To ostatnio domena mezczyzn tu
            w Niemczech..Zwlaszcza tych z czarnym, krzaczastym
            zarostem na piersiach...
            Pozdrowienia...
            • titus_flavius Re: liberalizm po polsku 18.08.03, 16:08
              Gość portalu: ANka napisał(a):

              > W sumie popieram.. Tylko jak juz mowimy niech to beda
              > wartosci mieszczanskie a nie drobno mieszczanskie
              > poprosze:)))

              Ave,
              chyba nie zrozumiałaś? W Polsce wartości drobnomieszczańskie nie zakorzeniły
              się. Tutaj jedyna podstawą moralności była od zawsze religia katolicka.
              Rysuje się więc następujacy wybór: albo powrót do moralności katolickiej, albo
              życie w świecie bez wartości, gdzie każdy jest drugiemu wilkiem - i gdzie
              panstwo funkcjonuje jak w Ameryce Południowej, lub w Afryce.
              T.



              > Chyba ze chodzi o obserwowanie sasiadow i zycia na ulicy
              > znad poduszeczki w oknie.. To ostatnio domena mezczyzn tu
              > w Niemczech..Zwlaszcza tych z czarnym, krzaczastym
              > zarostem na piersiach...
              > Pozdrowienia...
              • Gość: ANka Niech beda i te mieszczanskie i katolickie IP: *.ifn-magdeburg.de 18.08.03, 16:12
                poprosze..Byle wartosci...
                :)))
                Mysle ze zrozumialam i jak mowie zgadzam sie... Zreszta
                juz to kiedys wczesniej mowilam...
                • titus_flavius Re: Niech beda i te mieszczanskie i katolickie 18.08.03, 16:19
                  Gość portalu: ANka napisał(a):

                  > poprosze..Byle wartosci...
                  > :)))
                  > Mysle ze zrozumialam i jak mowie zgadzam sie... Zreszta
                  > juz to kiedys wczesniej mowilam...

                  Ave,
                  jeżeli więc chcesz, aby w Polsce politycy nie byli skorumpowani, policjanci nie
                  tworzyli gangów, młodzi nie czaili się z bejsbolami na sąsiadów, trzeba by abyś
                  i Ty wyrzekła się nie tylko oszukiwania innych, ale także np. prawa do rozwodu,
                  czy pozamałżeńskiego seksu. W pokrętny i dziwny sposób wszystkie sprawy te ze
                  sobą się wiążą.
                  T.
                  • Gość: ANka Prawo do rozwodu to inna kwestia... IP: *.ifn-magdeburg.de 18.08.03, 17:07
                    Ale wychodzac za maz czlowiek nigdy takich kwestii nie
                    rozstrzasa. Inaczej zycie nie byloby zyciem.. I wierzy
                    slepo, czesto nie bezpodstawnie ze tego rozwodu nigdy nie
                    bedzie :)
                    A rozwod samoistnie narzuca pewna nierownosc stron w tym
                    ukladzie i dobrze gdy sa tylko dwie.....Wiec okupuje sie
                    go jednak cierpieniem.. Przynajmniej gdy mowimy o
                    normalnych ludziach...
                    Co do seksu pozamalzenskiego- wyrzekam sie go- jak
                    najbardziej - skad takie zaniepokojenie?
                    Choc dla mnie akurat seks pozamalzenski i seks
                    pozapartnerski jesli sie z kims jest naprawde to akurat
                    niewiele sie rozni w kwestii nieuczciwosci..
                    Niemniej przestrzeganie wartosci nie oznacza ze nalezy
                    odrzucac kazdego kogo udzialem byl rozwod (bo jak sie
                    samo nasuwa rozwod jest wina obu stron - nieprawdaz-
                    nawet jesli nie w rownej mierze) a taka postawe wydajesz
                    sie sugerowac Rzymianinie ?!
                    • Gość: ANka I bez przesady... IP: *.ifn-magdeburg.de 18.08.03, 17:11
                      Jezeli ktos jest skorumpowany to dlatego ze kocha
                      pieniadze a nie kobiety...
                      Mysle ze to jednak drobna roznica...
                      Zreszta bez prawdziwej milosci i tylko z pieniedzmi
                      wogole nie ma co mowic o kochaniu czy innych
                      wartosciach.. wiec nie jest to az tak pokretne jak by sie
                      wydawalo... Nie znam tez zbyt wielu facetow ktorzy
                      naprawde czaili by sie z tymi kijami za kobiety.. Raczej
                      znow chodzi o pieniadze...
                      A i tak zakladam ze wiekszosc tych zdradzajacych to
                      faceci.. Bo nie dbajac o swoje kobiety i myslac tylko o
                      wladzy i pieniadzach popelniaja grzech zaniedbania.. I
                      sami potem szukaja tego co stracili..
                      czyz nie tak?
                      • titus_flavius Re: I bez przesady... 18.08.03, 18:02
                        Gość portalu: ANka napisał(a):

                        > Jezeli ktos jest skorumpowany to dlatego ze kocha
                        > pieniadze a nie kobiety...

                        Ave,
                        skoro ktoś oszukał osobę najbliższą, jak możesz przypuszcać, że zawaha się
                        przed wyrządzeniem zła osobie obcej?
                        T.


                        > Mysle ze to jednak drobna roznica...
                        > Zreszta bez prawdziwej milosci i tylko z pieniedzmi
                        > wogole nie ma co mowic o kochaniu czy innych
                        > wartosciach.. wiec nie jest to az tak pokretne jak by sie
                        > wydawalo... Nie znam tez zbyt wielu facetow ktorzy
                        > naprawde czaili by sie z tymi kijami za kobiety.. Raczej
                        > znow chodzi o pieniadze...
                        > A i tak zakladam ze wiekszosc tych zdradzajacych to
                        > faceci.. Bo nie dbajac o swoje kobiety i myslac tylko o
                        > wladzy i pieniadzach popelniaja grzech zaniedbania.. I
                        > sami potem szukaja tego co stracili..
                        > czyz nie tak?
                        • Gość: ANka A oszukal? IP: *.ifn-magdeburg.de 18.08.03, 18:09
                          Czemu wedrujemy w tym kierunku?
                          • Gość: ANka Czy Kosciol ma problemy IP: *.ifn-magdeburg.de 18.08.03, 18:38
                            z ocena, ktore wykroczenie wobec wartosci jest wieksze?
                            Czy wykroczenie w sensie niewinnego flirtu z innym
                            mezczyzna czy wykroczenie w stos. do milosci matczynej?
                            Bo ja nie mam z tym problemow.. I sadze ze wiele
                            wierzacych osob tez nie...
                            A wykroczenie wobec innych osob dotyka zawsze predzej czy
                            pozniej osoby najblizsze.. Wiec kolo sie zamyka..
                            Naprawde nie jest to takie wyjatkowe jak sie wydaje..
                            Wystarczy pomyslec.. Jezeli ktos jest politykiem,
                            ksiedzem, lekarzem czy nauczycielem jego odpowiedzialnosc
                            zwielokratnia sie w zaleznosci od tego na ile losow
                            ludzkich ma wplyw....
                    • titus_flavius Re: Prawo do rozwodu to inna kwestia... 18.08.03, 18:01

                      Ave,
                      rozwody i seks pozamałżeński nie są zgodne z nauką Kościoła. Jeżeli więc
                      chcesz, aby przestrzegano kościelnych zakazów oszukiwania, mordowania i
                      kradzieży powinno się traktować akceptować całość jego nauki.
                      T.



                      Gość portalu: ANka napisał(a):

                      > Ale wychodzac za maz czlowiek nigdy takich kwestii nie
                      > rozstrzasa. Inaczej zycie nie byloby zyciem.. I wierzy
                      > slepo, czesto nie bezpodstawnie ze tego rozwodu nigdy nie
                      > bedzie :)
                      > A rozwod samoistnie narzuca pewna nierownosc stron w tym
                      > ukladzie i dobrze gdy sa tylko dwie.....Wiec okupuje sie
                      > go jednak cierpieniem.. Przynajmniej gdy mowimy o
                      > normalnych ludziach...
                      > Co do seksu pozamalzenskiego- wyrzekam sie go- jak
                      > najbardziej - skad takie zaniepokojenie?
                      > Choc dla mnie akurat seks pozamalzenski i seks
                      > pozapartnerski jesli sie z kims jest naprawde to akurat
                      > niewiele sie rozni w kwestii nieuczciwosci..
                      > Niemniej przestrzeganie wartosci nie oznacza ze nalezy
                      > odrzucac kazdego kogo udzialem byl rozwod (bo jak sie
                      > samo nasuwa rozwod jest wina obu stron - nieprawdaz-
                      > nawet jesli nie w rownej mierze) a taka postawe wydajesz
                      > sie sugerowac Rzymianinie ?!
                      • Gość: ANka Ja tez nie wszystko z nauk Kosciola akceptuje... IP: *.ifn-magdeburg.de 18.08.03, 18:33
                        Jestem tylko czlowiekiem..Ale nie mierze ta sama miara
                        mordu i oszustwa np w stos. do osoby cierpiacej o jego
                        chorobie itd...
                        To samo sie tyczy antykoncepcji. Nie wiem jakie moze byc
                        w niej zlo a Kosciol pewnych form nie
                        akceptuje...Przynajmniej taka postawe przyjmuja
                        zwierzchnicy Kosciola...
                        W koncu to co jest naprawde jego nauka i tak podlega
                        interpretacji..
                        Chodzi mi raczej o te prawdziwe wartosci - ktore sa w
                        znaczne mierze uniwersalne.. A nie o kwestie typu
                        zgodnosc z oryginalem- bo tej najbardziej doszukuja sie
                        muzulmanie z tego co wiem....
                        • titus_flavius Re: Ja tez nie wszystko z nauk Kosciola akceptuje 19.08.03, 07:26
                          Ave,
                          Ty nie akceptujesz tego, więc nie dziw się, że inni nie akceptują czegś innego.
                          Łączy Was wspólny mianownik: nie akceptujecie tego, co utrudnia Wam folgowanie
                          czerpanie korzyści osobistych z życia.
                          Słusznie zauważyłaś, że od polityków, czy przedsiębiorców, różnią Cię jedynie
                          możliwości, a nie chęci.
                          T.





                          Gość portalu: ANka napisał(a):

                          > Jestem tylko czlowiekiem..Ale nie mierze ta sama miara
                          > mordu i oszustwa np w stos. do osoby cierpiacej o jego
                          > chorobie itd...
                          > To samo sie tyczy antykoncepcji. Nie wiem jakie moze byc
                          > w niej zlo a Kosciol pewnych form nie
                          > akceptuje...Przynajmniej taka postawe przyjmuja
                          > zwierzchnicy Kosciola...
                          > W koncu to co jest naprawde jego nauka i tak podlega
                          > interpretacji..
                          > Chodzi mi raczej o te prawdziwe wartosci - ktore sa w
                          > znaczne mierze uniwersalne.. A nie o kwestie typu
                          > zgodnosc z oryginalem- bo tej najbardziej doszukuja sie
                          > muzulmanie z tego co wiem....
                          • Gość: ANka Niezupelnie.... IP: *.ifn-magdeburg.de 19.08.03, 10:04
                            Mozliwosci np zdrady - czego dociekales lub innych
                            machlojek mialam duzo.. NIe jestem osoba glupia i stad
                            mozliwosci mam wiecej niz przecietna.. Niestety mylisz
                            sie tytusie i to bardzo....
                            • Gość: ANka I dziwie sie IP: *.ifn-magdeburg.de 19.08.03, 10:06
                              Bo jak mowie nie powiedzienie prawdy umierajacemu o tym
                              ze umiera to nie to samo co okradanie w imie swojej wygody..
                              Wiec nie wiem ku czemu zmierzasz Tytusie....
                              Te wykroczenia nie sa jednakowe.. Sa rozne i jesli chcesz
                              - w wielu religiach nie tylko chrzescijanskiej, nie tylko
                              katolickiej nie ma znaku rownosci miedzy nimi....
                              • Gość: ANka Poza tym obstaje przy twierdzeniu IP: *.ifn-magdeburg.de 19.08.03, 10:16
                                Ze odpowiedzialnosc kazdego kto wplywa na wiecej niz
                                jedno istnienie z racji zawodu jest zwielokrotniona..
                                Jakos sie do tego nie ustosunkowales.. Mozliwosci z racji
                                zawodu nie zawsze wieksze.. akurat jako naukowiec to wiem...
                                Domyslam sie ze jestes ksiedzem.. Bo cos Ci daje sile do
                                oceny i pietnowania bez ustosunkowywania sie.. Domyslam
                                sie ze to prawo sobie przyznales.. A jednak tak jest jak
                                mowie... Nawet kierowca odpowiada za wiecej niz jedno
                                istnienie..A polityk za bardzo wiele.. I tak samo
                                lekarz... Dlatego wybierajac zawod polityka czy ksiedza
                                czlowiek musi znac swoje ograniczenia i stawiac je sobie
                                nawet wieksze niz przecietny.. To samo sie tyczy
                                kierowcow :)))
                                Niestety nie ma patentu na madrosc i moralnosc...
                                A to ze szanuje tradycje i Kosciol to tez prawda.. Szkoda
                                ze nie chcesz ze mna rozmawiac Tytusie....
                                Bo tez jestem czlowiekiem - niestety...
                                • Gość: ANka I poki co nie folguje... IP: *.ifn-magdeburg.de 19.08.03, 10:27
                                  przepraszam tytusie ale wygladasz na takiego co malo wie
                                  o zyciu...
                                  Wyobraz sobie ze np za te ´zdrade´ wycierpialam chyba ja
                                  najwiecej.. Moj maz byl wielkoduszny wiec w pewnym sensie
                                  lepiej sie czul niz ja...A sam w jakis sposob do tego
                                  doprowadzil...A to on jest tym po rozwodzie... No i jak
                                  tam Twoje tezy teraz wygladaja?
                                  Ja bylam blizej z kims kogo tez nie oszukiwalam.. - w
                                  podobnej sytuacji z kims kogo los tez nie oszczedzal...
                                  A folgowac bynajmniej nie mialam zamiaru, i nie mam, jak
                                  to sobie pieknie i prosto wykoncypowales.. NIestety
                                  przyklady policjantow i konkubin to troche inna para
                                  kaloszy.. Warto czegos o zyciu sie dowiedziec jesli chce
                                  sie nauczac innych..A czysciec i tak jest na ziemi...

                                  Tylko nie dla tych co nie maja sumienia i wlasnych
                                  cierpien jak to ladnie Mickiewicz okreslil w duszyczce
                                  Panny co to ani milosci ani cierpien nie zaznala....

                                  Niestety. wiec twoje zarzuty w stos. do mnie sa
                                  bezpodstawne...
                                  I wierz mi mozliwosci oszustw i przekretow sa tysiace..
                                  Mieszkam za granica - znam dobrze 4 jezyki- liczyc tez
                                  umiem niezle, wiem sporo o budowie ciala ludzkiego i jego
                                  dzialaniu - ze tez tak to ujme...nawet nie wiesz ilu
                                  oszustw moglabym sie potencjalnie dopuscic. Takze twoje
                                  tezy upadaja i to calkiem bez mojego wysilku.. A
                                  politykiem moglam byc juz dawno, bo mowic tez umiem..
                                  )czasem pisac :)))...

                                  • Gość: ANka I jesli jestes ksiedzem IP: *.ifn-magdeburg.de 19.08.03, 10:36
                                    To b. zle z toba ze nie potrafisz docenic czyjejs
                                    szczerosci i wyczuc tego co wartosciowe w czyjejs
                                    wypowiedzi.. ciekawe co mozesz powiedziec o sobie..
                                    Mi tam ta publiczna spowiedz sie znudzila.... Fakt znam
                                    roznych ksiezy. Niestety i takich, ktorym sie wydaje ze
                                    sakrament daje patent na moralnosc i madrosc.. A nie daje...
                                    Troche skruchy Panu tez by sie przydalo.. A ja
                                    prokuratorem tez nie jestem :)))
                                    Jesli przestanie mi sie podobac moralnosc tego Panstwa
                                    przecietnie i w wykonaniu praktycznym to pojade tam gdzie
                                    bedzie mi sie podobalo- np do Afryki, gdzie ludzie zyja
                                    tak jak niegdys franciszkanie bo sklania do tego zycie
                                    lub do indian w buszu gdzie dziela sie wszystkim co maja,
                                    bo aby przetrwac tak musza robic.. To b. proste....I ta
                                    swiadomosc jest tez b. klarowna...Bo jezeli chcesz
                                    wiedziec tytusie to moja komunia byla dla chlopcow i
                                    dziewczat jednakowo skromna.. Nie bylo prezentow itd..
                                    ani zadnych super sukni...
                                    Byla sutanna i drewniany krzyz.. I b. mile siostry..
                                    Czesc francuskich a czesc polskich.. Tylko wiesz.. to
                                    bylo nie w Polsce.....
                  • Gość: ANka Rety TYtusie!!! IP: *.ifn-magdeburg.de 18.08.03, 17:20
                    Skad ten krwawy w wymowie zarzut?
                    Dlaczego uwazasz ze oszukuje? Czasem prowokuje..Staram
                    sie nie szkodliwie a stymulujaco... Ale nie zawsze...
                    NIe oszukalam ani razu.. Wiec nie jest chyba ze mna tak
                    zle...
                    Czy przypisywanie zlych cech tez nie jest przypadkiem
                    jakas wada?
                    • titus_flavius Re: Rety TYtusie!!! 18.08.03, 18:05
                      Gość portalu: ANka napisał(a):

                      > Skad ten krwawy w wymowie zarzut?
                      > Dlaczego uwazasz ze oszukuje? Czasem prowokuje..Staram
                      > sie nie szkodliwie a stymulujaco... Ale nie zawsze...
                      > NIe oszukalam ani razu.. Wiec nie jest chyba ze mna tak
                      > zle...
                      > Czy przypisywanie zlych cech tez nie jest przypadkiem
                      > jakas wada?

                      Ave,
                      najwidoczniej jesteś wyjątkowa. Na pewno zachowywałaś sie zawsze uczciwie wobec
                      ludzi i państwa? Nigdy nie złamałaś żadnych przepisów?
                      A jak reagowałaś, gdy znane Ci osoby zachowały się niewłaściwie?
                      Niestety, bardzo wielu ludzi, których znam nie może tego powiedzieć o sobie.
                      T.
                      • Gość: ANka Przynajmniej sie staralam.. IP: *.ifn-magdeburg.de 18.08.03, 18:27
                        Bo poza tym mam nature buntownicza..
                        Tzn jesli w Kosciele tez ktos powiedzial ze dzieci z
                        malzenstw niekoscielnych sa mniej kochane to wywolal taki
                        sam bunt. I do dzis pamietam.. Poza tym nie lubie
                        hipokryzji nigdzie..
                        Zdazalo mi sie pewnie lamac przepisy na drodze.. Wtedy
                        gdy bylam absolutnie pewna ze nie zagrazam niczyjemu
                        zyciu.. Generalnie nie mialam zbyt wielu powodow do
                        lamania prawa.. MOze dlatego nie jestem az takim bogaczem :))
                        Pewnie gdybym miala firme - wlasna - mialabym ich wiecej
                        z racji na wspaniala konstrukcje naszego prawa pod
                        rzadami komuny.. ale to juz inna historia...
                        W kwestiach powaznych - nigdy nikogo nie zabilam, zadko
                        klamie wlasciwie prawie nigdy, gdy jestem postawiona
                        przed konkretnym pytaniem (jesli to przemilczam) I raz
                        zdradzilam - ale nie oszukalam.. zreszta w imie wartosci
                        i z jej braku..
                        Jezeli nie bedziemy w stanie zaufac nikomu, sobie przede
                        wszystkim to czy jestesmy w stanie bronic naszych wartosci?
                        A jedno jest pewne - trzeba tez umiec podejmowac wybory..
                        Bo jestesmy do nich zmuszani przez zycie.. Aborcja jest
                        zlem ale antykoncepcja i in vitro - nie.. Trzeba umiec te
                        kwestie odrozniac. Tak mysle.. Po to jest wlasnie etyka...
                        Rozwod tez jest zlem niewatpliwie.. Ale jezeli z kims kto
                        np porzucil wartosci i nie da sie zyc z ta osoba nie
                        raniac wlasnych wartosci? O to jest pytanie....
                        Ja akurat nie bylam w takiej sytuacji.. ale moge sobie
                        wyobrazic.. To wszystko...
    • Gość: gfhfghft DARMOWE DOŁADOWANIE KOMÓRKI!! www.sylcia.prezes.com IP: 195.205.11.* 18.08.03, 09:42
      ZOBACZ TO www.sylcia.prezes.com www.sylcia.prezes.com
      www.sylcia.prezes.com www.sylcia.prezes.com
      www.sylcia.prezes.com www.sylcia.prezes.com
      www.sylcia.prezes.com www.sylcia.prezes.com
      www.sylcia.prezes.com www.sylcia.prezes.com
      www.sylcia.prezes.com www.sylcia.prezes.com
      www.sylcia.prezes.com www.sylcia.prezes.com 1
    • Gość: Obserwator Ludzi ruguje się z życia społecznego IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 18.08.03, 10:25
      To, że tak się dzieje widać gołym okiem od dawna
      Partie polityczne zawłaszczyły życie społeczne dla siebie. Ludzi
      myślących inaczej niż banda cwaniaczków polityków, nie
      akceptujących ustalonych przez nich reguł gry po prostu ruguje
      się z życia publicznego. Ludzie są zastraszeni, zagonieni w
      piętkę, nie widzą możliwości działania w ramach pogmatwanego
      prawa. Mają dość swoich problemów. To błąd. Pytanie brzmi nie
      "jak jest", ani "dlaczego tak jest", ale: jak to zmienić? Jak
      przekonać ludzi, że aktywność leży w ich własnym interesie?
      Oczywiście nie dzisiejszym, nie jutrzejszym, ale w perspektywie
      kilku lat.
      • Gość: kot Gówniane elity to gówniany plebs IP: 195.117.149.* 18.08.03, 11:24

        Nie zgadzam się z tezą o prospolecznej postawie elit.

        Przyklad idzie z góry. Gówniane elity, pozbawione jakichkolwiek
        ludzkich odruchów, o moralnosci nie wspomnę zabijaja ten kraj.

        Nie boje się stróżów nocnych, chloporobotników czy sprzataczek, to ludzie
        prosci i szczerzy.

        Chociaż i ich jest coraz mniej. Przykład idzie z góry. Od ubranych w białe
        kołnierzyki prezydentów, sędziów, adwokatów, lekarzy itp masci ynteliygencji,
        z gównem zamiast serca, chciwych do obrzydzenia wieje smród zasnuwajacy
        nasz kraj. Plebs bierze przykład z góry - tylko cwaniak i złodziej ma
        szanse przetrwać. Inni, nieprzystosowani do warunków wyginą - bo takie
        jest prawo doboru naturalnego. Nie ma tu miejsca dla społeczników. To są po
        prostu frajerzy.

        Sram, powtarzam: sram na takie polskie społeczeństwo.
        Nadaje sie ono tylko do zakucia w kajdany i usługiwania innym nacjom.
        Polacy sami nie potrafią sie rzadzic co juz od wieków udowadniają.


        zniesmaczony
        kot
        • Gość: ANka Panie kocie.. IP: *.ifn-magdeburg.de 18.08.03, 11:42
          Wczesniej mowil Pan o rozsadku i podejsciu rozwaznym do
          broni a teraz wykazuje sie wybitna niestabilnoscia
          psychiczna.. Otoz nie prawda... Nasze elity - (bo
          niekoniecznie finansowe) ale te inteligenckie.. z
          tradycjami calkiem w porzadku.. A Panow strozow to ja sie
          boje.. Bo wychowanie przez komunizm dalo im b. malo
          krytycyzmu i przeswiadczenie ze wolno im wszystko jak sa
          strozami...
          W instytutach naukowych zadzi administracja nie
          profesorowie.. Stad jest jak jest.. Ciec moze mi mowic
          jak mam organizowac dzien pracy itp... B. zabawne....
          A co do aspolecznosci to najwieksza zasluge ma tez
          komunizm.. To widac wszedzie...
          Natomiast jest tez troche w naturze Polakow to tez
          prawda.. Fakt ze lubimy byc indywidualistami za wszelka
          cene..
          • Gość: ANka Chcialam sie tez zapytac IP: *.ifn-magdeburg.de 18.08.03, 11:54
            Kiedy Polacy byli wogole spoleczni.. Bo o tym to nie
            slyszalam.. MOze mi ktos opowie.. NIe chodzi tu chyba o
            ´spolecznosc´ w trybie komunistycznym, donosicielstwo itd...
            Zreszta tez wymuszone i tepe...
            Podejscia spolecznego trzeba sie nauczyc.. Niekoniecznie
            z tradycji drobnomieszczanskiej- to nie zawsze najlepsze
            wzorce choc tez jakies..
            Trzeba do tego tradycji, pokolen, jak w Anglii... A inna
            sprawa ze u nas sporo ludzi ucierpialo np obowiazkowe
            przenosiny.. I to zawdzieczamy jak najbardziej komunie..
            Bo prawdziwa spolecznosc wyplywa tez z przywiazania do
            miejsca w ktorym sie zyje.. Nie wylacznie ale tez....I ze
            swiadomosci tego ze trzeba przygotowac sobie przyszlosc w
            tym miejscu.. Na dluzej...
            • Gość: ANka A ocena zaangazowania spolecznego.. IP: *.ifn-magdeburg.de 18.08.03, 11:59
              Przy pomocy przynaleznosci do partii polit. tez jest
              chora.. Zwlaszcza jesli chodzi o partie w naszym pojeciu
              ktore robia niewiele dla spolecznosci lokalnej.. Zalosne
              drodzy Panowie..Kobiety zawsze lepiej dzialaly na rzecz
              spolecznosci lokalnej.. A panowie raczej jak koguciki-
              tylko tam gdzie chodzi o demonstracje wladzy.. A nie
              faktyczny wplyw na problemy lokalne...
              Nauczcie sie czegos kochani a moze wiele sie zmieni..
              Niestety jak widac nawet p. profesorowie jakos kiepskie
              wnioski czasem wyciagaja....
              U nas niestety przejawem zycia spolecznego byla
              dzialalnosc przykoscielna.. I tam obawiam sie dzialaly b.
              kobiety...Tylko czy to mozna nazwac organizacja.. Bo tam
              nie zawsze trzeba sie deklarowac.. Zbierajac paczki dla
              czerwonego krzyza tez sie nikt nie podpisuje
              przynaleznoscia do organizacji..
              Zalosne to sa metody badania tej spolecznosci a zwlaszcza
              zapotrzebowania na nia.. Bo ja twierdze ze byloby duze
              gdyby panowie politycy dali szanse tez innym a nie tylko
              sobie....
          • Gość: kot Re: Panie kocie.. IP: 195.117.149.* 18.08.03, 11:57
            Powtarzam jeszcze raz: nasze elity to po prostu ściek.
            Proszę pani, gdzie ta tradycja o której Pani mówi?
            Chyba tylko u przedwojennych profesorów.
            Prosze popatrzeć na zarządy, prezydia, kolegia itp. ciała. Na prezydentów,
            prezesów, posłów, senatorów itd.
            Towarzystwo to powinno w 99% siedziec w wiezieniu.
            Nie ma juz tam ludzi prawych i uczciwych. Same szmaty.
            A plebs bierze z tego przykład i poddaje się tej
            negatywnej pracy u podstaw.

            Doszło do tego, że w tym kraju uczciwość, rzetelnośc itp. cechy sie nie
            opłacają. W tej chwili nawet wstyd sie to tego przyznać. Polacy sami tego
            nie zmienią. To jest jedyny pewnik tej dyskusji. Więc udajmy się może
            sprzatać niemieckie, amerykanskie, brytyjskie domy, gdzie może nas
            czegoś nauczą. Wtedy dopiero budujmy coś wartosciowego u siebie.

            kot
            • Gość: ANka Ja nigdzie nie sprzatam.. IP: *.ifn-magdeburg.de 18.08.03, 12:02
              No u siebie. Ale ja zdyscyplinowana jestem w tej kwestii.
              TAk duzo smieci do sprzatania nie mam..
              A co do tradycyjnego profesorstwa to przekazuje chetnie i
              skutecznie potomstwu.. Ja mam takich przyjaciol-
              aktualnie w W-wie... Jak najbardziej inteligencja wiec
              ich Pan obraza.. I zasad sie trzyma.. Nie zeszmacila sie
              z tego co wiem...
              A co do tej innej czesci okreslonej przez Pana mianem
              ´plebsu´ mam niestety znacznie rozbiezne zdanie.
              Wiekszosci wydaje sie ze studia ucza kultury. Ale tak nie
              jest.. Kulture wynosi sie z domu. I trzeba jej tez chciec...
              • Gość: ANka Jedyny fakt to taki ze ta inteligencja IP: *.ifn-magdeburg.de 18.08.03, 12:08
                choc obecna w spoleczenstwie nie do konca sie chce
                angazowac w polityke..
                A to inna historia.. Moze zle skojarzenia z czasow komuny?
                Ztymze wplyw i to dobry ma.. I bedzie miala - bo taki
                wplyw jest silny...
      • Gość: nikt Re: Ludzi ruguje się z życia społecznego IP: 195.117.104.* 18.08.03, 11:30
        Gość portalu: Obserwator napisał(a):

        > To, że tak się dzieje widać gołym okiem od dawna
        > Partie polityczne zawłaszczyły życie społeczne dla siebie.
        Ludzi
        > myślących inaczej niż banda cwaniaczków polityków, nie
        > akceptujących ustalonych przez nich reguł gry po prostu ruguje
        > się z życia publicznego. Ludzie są zastraszeni, zagonieni w
        > piętkę, nie widzą możliwości działania w ramach pogmatwanego
        > prawa. Mają dość swoich problemów. To błąd. Pytanie brzmi nie
        > "jak jest", ani "dlaczego tak jest", ale: jak to zmienić? Jak
        > przekonać ludzi, że aktywność leży w ich własnym interesie?
        > Oczywiście nie dzisiejszym, nie jutrzejszym, ale w perspektywie
        > kilku lat.
        A może trzeba tak, jak"G..prawda, " nie wymądrzać się, nie
        wykorzystywać okazji, żeby dołożyć komu popadnie?Kościół
        katolicki, ogólnie Polacy, itp osobiści wrogowie, -zostawić ich
        w spokoju, tylko wziąć się do roboty, od małych spraw
        zaczynając, blisko siebie?
      • gabrielacasey Kochany, boje sie, ze nie przekonasz, niestety... 19.08.03, 03:33
    • pl.adex Re: Mało społeczni 18.08.03, 14:25
      Koscioly pelne,supermarkety pelne,budka z piwem zawsze
      popularna,samoloty do USA tez pelne,posredniaki pelne ludzi na
      co narzekacie,to polska spolecznosc.Prace spoleczne to byly za
      komunistow i przymusowa przynaleznosc do ZMP,czy harcerstwa albo
      PZPR teraz nie trzeba sie nigdzie zapisywac aby zyc wiec po co
      sie wysilac.
      • Gość: DZIALACZE [...] IP: *.sympatico.ca 18.08.03, 15:31
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • Gość: turkish zostan czlonkiem! IP: *.73.157.220.Dial1.Chicago1.Level3.net 19.08.03, 11:06
      organizacji
      • Gość: ANka Wystarczy zeby brac udzial w zebraniach samorzadow IP: *.ifn-magdeburg.de 19.08.03, 11:08
        ych i w wyborach.. I myslec co sie wybiera a nie stawiac
        krzyzyki tam gdzie akurat upadl dlugopis..
        Choc fakt- najwazniejsze co sie dzieje lokalnie...
    • prawdziwy.oszolom.z.r.m Re: Mało społeczni 19.08.03, 15:41
      Badanie wykazuje niezbicie że tam gdzie pozycja kościoła jest silna tam
      uspołecznienie również jest silne (Podkarpacie) a tam gdzie pozycja kościoła
      jest słaba tam też uspołecznienie aktywność społeczna jest na katastrofalnie
      niskim poziomie (Zachodniopomorskie)./ Tak więc to kościół katolicki jest
      nośnikiem obywatelskosci !! południe i wschód Polski jest lepiej zorganizowane
      niż reszta kraju i kościół na tych terenach też prężniej działa. zauważcie że
      wyższa frekwencja w każdych wyborach jest wszędzie tam gdzie kościół cieszy się
      dużym szacunkiem a niska tam gdzie małym.
    • Gość: do antka Re: Mało społeczni IP: *.cg.shawcable.net 19.08.03, 17:10
      jak mozna byc spolecznym,skoro rzad,ktory nas reprezentuje ma
      nas wszystkich w dupie.ludzie nie raz doswiadczyli jak
      wykorzystywano ich w chamski sposob,po to by pozniej spijac
      mleko z ich wlasnego stolu.antek,a tak w ogole to zajmij sie
      czyms bardziej tworczym a nie bzdetami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka