Jak państwo Radka zjadło

IP: *.ists.pl / 192.168.0.* 21.08.03, 19:56
Z uporem godnym lepszej sprawy:
1. Radek ma 21 lat. Trochę dużo, żeby pisać o nim "chłopak".
2. Radek dostał wezwanie do sądu, gdzie wyraźnie napisano, że
chodzi o sprawę karną. Radek je zignorował. Przypuszczalnie
Radek zignorował też dwa następne wezwania. I dlatego sąd
zastosował areszt.
3. Radek sfałszował dokument. Kiedy była taka potrzeba Radek
potrafił wykazać się pewnym sprytem.
4. Czy fakt, że różnego kalibru przestępcy są bezkarni oznacza,
że wszystkim drobniejzym oszustom można odpuścić? To ja idę po
piwo, za które nie zapłacę(bo i po co? Przecież Rywin i
Hojarska nie siedzą). A po tem oleję wszystkie wezwania do
sądu. Może Wyborcza będzie pisać o mnie "Przemek".
    • Gość: normalny Re: Jak państwo Radka zjadło IP: 212.217.91.* 22.08.03, 00:01
      Gość portalu: ich1 napisał(a):

      > Z uporem godnym lepszej sprawy:
      > 1. Radek ma 21 lat. Trochę dużo, żeby pisać o nim "chłopak".
      > 2. Radek dostał wezwanie do sądu, gdzie wyraźnie napisano, że
      > chodzi o sprawę karną. Radek je zignorował. Przypuszczalnie
      > Radek zignorował też dwa następne wezwania. I dlatego sąd
      > zastosował areszt.
      > 3. Radek sfałszował dokument. Kiedy była taka potrzeba Radek
      > potrafił wykazać się pewnym sprytem.
      > 4. Czy fakt, że różnego kalibru przestępcy są bezkarni oznacza,
      > że wszystkim drobniejzym oszustom można odpuścić? To ja idę po
      > piwo, za które nie zapłacę(bo i po co? Przecież Rywin i
      > Hojarska nie siedzą). A po tem oleję wszystkie wezwania do
      > sądu. Może Wyborcza będzie pisać o mnie "Przemek".


      Ta głupia cipa specjalizuje się w obronie bandytów. Odwoływamnie
      się do rozsadku nie ma sensu. Ona sobie bardziej ceni poprawność
      polityczną. Są takie zboczone kobiety, które są zdecydowane wyjść
      za mąż za najgorszego bandytę, byle go wyciągnąć z więzienia lub
      uchronić od stryczka. To właśnie przypadek takiej bandyckiej
      niereformowalnej kurwy.
    • Gość: XXL Już wiem !!!!! Radek jest ....... IP: *.echostar.pl 22.08.03, 00:11
      ..... no ten, tego ... no ..hmm
      No jest dyskryminowany ze względu na swoje wyznanie.
      Wiecie jakie......

      No bo księdza dobrodzieja to by w beczce utopili......
      • Gość: sedzia dred bez przesady IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 22.08.03, 13:19
        Oczywiscie ze powinni go jakos ukarac, w koncu nie jest swiety,
        ale dlaczego za przestepstwo tak malego kalibru dostal tak
        wysoka kare? a przypakowani dresiarze ktorzy kogos pobija albo
        obrabuja sa na drugi dzien puszczani do domu i
        dostaja "zawiasy"?
        • mn7 Re: bez przesady 22.08.03, 13:28
          Gość portalu: sedzia dred napisał(a):

          > Oczywiscie ze powinni go jakos ukarac, w koncu nie jest swiety,
          > ale dlaczego za przestepstwo tak malego kalibru dostal tak
          > wysoka kare?

          O Boże! Następny analfabeta.
          NIE DOSTAŁ JESZCZE ŻADNEJ KARY. Jak mógł dostać, skoro nie raczył się stawiać
          ani na przesłuchania ani na rozprawę????????

          Na razie jest tymczasowo aresztowany po to, żeby zapewnić jego obecność na
          rozprawie. Gdyby raczył przyjść to NA PEWNO nie dostałby kary pozbawienia
          wolności bez warunkowego zqwieszenia.
          NIE SIEDZIAŁBY ANI JEDNEGO DNIA.

          MN
        • Gość: Andrzej Re: bez przesady IP: *.visp.energis.pl 24.08.03, 16:58

          ty, zgred, ty jesteś sędzia czego? cymbergaja?
    • mn7 Re: Jak państwo Radka zjadło 22.08.03, 13:32
      Gość portalu: ich1 napisał(a):

      > Z uporem godnym lepszej sprawy:
      > 1. Radek ma 21 lat. Trochę dużo, żeby pisać o nim "chłopak".
      > 2. Radek dostał wezwanie do sądu, gdzie wyraźnie napisano, że
      > chodzi o sprawę karną. Radek je zignorował. Przypuszczalnie
      > Radek zignorował też dwa następne wezwania. I dlatego sąd
      > zastosował areszt.
      > 3. Radek sfałszował dokument. Kiedy była taka potrzeba Radek
      > potrafił wykazać się pewnym sprytem.
      > 4. Czy fakt, że różnego kalibru przestępcy są bezkarni oznacza,
      > że wszystkim drobniejzym oszustom można odpuścić? To ja idę po
      > piwo, za które nie zapłacę(bo i po co? Przecież Rywin i
      > Hojarska nie siedzą). A po tem oleję wszystkie wezwania do
      > sądu. Może Wyborcza będzie pisać o mnie "Przemek".

      Pisałem o tym w innym wątku.

      Koleś się zachowywał jakby to był jakiś film. Popełnił przestępstwo (i to dosyć
      poważne, nie żaden przecież drobiazg) a potem to się wszystko jakoś od
      niego "oderwało". Przychodzą jakieś wezwania, jakieś pouczenia - jego to nie
      dotyczy. Potem chwali się całej Polsce swoją bezdenną głupotą.

      Ogromna liczba jego obrońców wskazuje jak niesamowicie łatwo zmanipulować
      ludzi. Pisano o tym w innym wątku - gdyby tę historię napisać odwrotnie, to CI
      SAMI LUDZIE pisaliby, że ten Radosław F. powinien "zgnić w pierdlu" albo że mu
      trzeba odrąbać rękę.

      mn
    • tuhanka Re: Jak państwo Radka zjadło 22.08.03, 13:55
      Oczywiście, w świetle prawa areszt tymczasowy nie jest karą, lecz prewencją.
      Ale - po pierwsze, Faliszowi nie zapewniono rzetelnie prawa do obrony ("dobre
      rady" policjantów - a po co ci adwokat?).
      Po drugie - prawdopodobnie niezbyt rzetelnie poinformowano go o jego prawach
      (praktyka często jest taka, bo miałam z tym do czynienia zeznając jako świadek,
      że daje się papierek z tekstem:"proszę tu podpisać" i biedny, wystraszony
      człowiek podpisuje, zamiast wcześniej dokładnie przeczytać, a potem kopię
      ewentualnie gdzieś chowa).
      Po trzecie - aresztowano go za niestawianie się na rozprawy w momencie, kiedy
      sąd już zastosował procedurę uproszczoną, a więc niewymagającą obecności
      oskarżonego na rozprawie (zresztą Radka z aresztu na rozprawę nie dowieziono,
      "bo już niepotrzebny"). Jeżeli więc przesłanką zastosowania aresztu było
      zabezpieczenie obecności oskarżonego na rozprawie, to ta przesłanka ustała i
      sąd powinien z własnej inicjatywy uchylić decyzję o aresztowaniu.
      Po czwarte - chłopaka, który popełnił występek, złamał prawo po raz pierwszy, a
      sąd powinien uwzględnić jego młody wiek i brak doświadczenia życiowego,
      posadzono w celi razem z niebezpiecznymi kryminalistami, którzy mieli na swoim
      koncie m.in. rozboje z użyciem niebezpiecznego narzędzia.
      Po piąte - rodzina przez dwa tygodnie nie mogła się dowiedzieć, co się z
      Radkiem dzieje.
      Po szóste - sąd od razu sięgnął po najradykalniejszy środek, zamiast zastosować
      najpierw doprowadzenie przez policję na rozprawę.
      Innymi słowy - decyzja może i była zgodna z literą prawa, ale nie była zgodna z
      duchem prawa ("Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym") i
      sprzeczna z jakąkolwiek logiką i etyką.
      • mn7 Re: Jak państwo Radka zjadło 22.08.03, 14:04
        tuhanka napisała:

        > Oczywiście, w świetle prawa areszt tymczasowy nie jest karą, lecz prewencją.
        > Ale - po pierwsze, Faliszowi nie zapewniono rzetelnie prawa do obrony ("dobre
        > rady" policjantów - a po co ci adwokat?).

        Problem byłby wtedy, gdyby mu zabroniono lub wyraźnie utrudniano. Przesadzasz -
        przecież większość nie ma na tym etapie obrońcy.

        > Po drugie - prawdopodobnie niezbyt rzetelnie poinformowano go o jego prawach
        > (praktyka często jest taka, bo miałam z tym do czynienia zeznając jako
        świadek,
        > że daje się papierek z tekstem:"proszę tu podpisać" i biedny, wystraszony
        > człowiek podpisuje, zamiast wcześniej dokładnie przeczytać, a potem kopię
        > ewentualnie gdzieś chowa).

        To możliwe, niemnej i tu przesadzasz.
        Problem w ogóle jest, ale nierozwiązywalny. Co robić? Odpytywać pouczanych z
        treści pouczenia? Przerobić pouczenia (w procedurze karnej i tak pisane prostym
        językiem, przez to obszerne) na komiksy?

        > Po trzecie - aresztowano go za niestawianie się na rozprawy w momencie, kiedy
        > sąd już zastosował procedurę uproszczoną, a więc niewymagającą obecności
        > oskarżonego na rozprawie (zresztą Radka z aresztu na rozprawę nie dowieziono,
        > "bo już niepotrzebny"). Jeżeli więc przesłanką zastosowania aresztu było
        > zabezpieczenie obecności oskarżonego na rozprawie, to ta przesłanka ustała i
        > sąd powinien z własnej inicjatywy uchylić decyzję o aresztowaniu.

        Mógł, nie musiał.

        > Po czwarte - chłopaka, który popełnił występek, złamał prawo po raz pierwszy,
        a
        > sąd powinien uwzględnić jego młody wiek i brak doświadczenia życiowego,
        > posadzono w celi razem z niebezpiecznymi kryminalistami, którzy mieli na
        swoim
        > koncie m.in. rozboje z użyciem niebezpiecznego narzędzia.

        To już od sądu nie zależy. Sorry.

        > Po piąte - rodzina przez dwa tygodnie nie mogła się dowiedzieć, co się z
        > Radkiem dzieje.

        Dość dziwne. Kpk przewiduje przecież informowanie i na ogół nie ma z tym
        problemu. Może sam nie chciał (bo się bał rodziców)? Dziwne

        > Po szóste - sąd od razu sięgnął po najradykalniejszy środek, zamiast
        zastosować
        > najpierw doprowadzenie przez policję na rozprawę.

        Skąd wiesz? Niewykluczone że próbował, nawet dośc prawdopodobne.

        > Innymi słowy - decyzja może i była zgodna z literą prawa, ale nie była zgodna
        z
        > duchem prawa ("Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym") i
        > sprzeczna z jakąkolwiek logiką i etyką.

        Rzeczywiście przesada, ale z tym duchem też nie przesadzaj.

        mn

      • Gość: Marcin Re: Jak państwo Radka zjadło IP: *.visp.energis.pl 22.08.03, 14:35
        tuhanka napisała:


        > że daje się papierek z tekstem:"proszę tu podpisać" i biedny, wystraszony
        > człowiek podpisuje, zamiast wcześniej dokładnie przeczytać, a potem kopię
        > ewentualnie gdzieś chowa).

        Podstawowa zasada nie tylko na policji - czytać zanim podpiszesz, masz do tego
        prawo i twoja sprawa czy z tego skorzystasz.


        > Po piąte - rodzina przez dwa tygodnie nie mogła się dowiedzieć, co się z
        > Radkiem dzieje.

        Rodzina nie jest stroną w procesie, Radek jest pełnoletni. To on powinien
        zażądać powiadomienia rodziny, jeśli go o to nie spytano (powinni to zrobić)


        > Po szóste - sąd od razu sięgnął po najradykalniejszy środek, zamiast
        zastosować najpierw doprowadzenie przez policję na rozprawę.

        Są zarządzi doprowadzenie, a policja go nie zastanie w domu - znowu trzeba
        odraczać, a tak facet jest pod ręką, w każdej chwili można go doprowadzić z
        aresztu.

        Pozdrawiam
        Marcin
        • tuhanka Re: Jak państwo Radka zjadło 22.08.03, 15:28

          > > Po szóste - sąd od razu sięgnął po najradykalniejszy środek, zamiast
          > zastosować najpierw doprowadzenie przez policję na rozprawę.
          >
          > Są zarządzi doprowadzenie, a policja go nie zastanie w domu - znowu trzeba
          > odraczać, a tak facet jest pod ręką, w każdej chwili można go doprowadzić z
          > aresztu.
          >
          > Pozdrawiam
          > Marcin

          Marcinie, policja nie zastała go w domu, to fakt, ale matka - jak tylko pojawił
          się w mieszkaniu, wysłała go na komisariat, zgłosił się więc osobiście. A co do
          doprowadzenia, to kiedy siedział już w areszcie, nie doprowadzono go na
          rozprawę, bo - wedle słów rzecznika sądu - procedura nie wymagała jego
          obecności.
          Pozdrawiam.
    • loel Re: Jak państwo Radka zjadło 22.08.03, 14:29
      "W tym praworządnym państwie na trzy miesiące ląduje w areszcie
      chłopak, który podrobił szkolną legitymację. Jego rodzice nie
      mogą się dowiedzieć, gdzie zniknął,"
      Ten chłopak jest pełnoletni, rodzice nie są stroną w tej
      sprawie więc to normalne że nie udzielono im informacji. Przy
      aresztowaniu chłopak na pewno był pytany kogo zawiadomić, jeśli
      tego nie zrobiono to rzeczywiście błąd.
      " a on sam nie ma pojęcia, że może się zażalić na tymczasowe
      aresztowanie, żądać powiadomienia rodziny i poprosić o
      przyznanie adwokata."
      Informacje o możliwości zażalenia są na odwrocie decyzji o
      aresztowaniu, jak ktoś nie czyta to jego problem.

      "Jak to możliwe? Zwyczajnie. Bo prawo jest dla tych, którzy
      umieją je egzekwować. Słabi są na pożarcie. Jak Radek, którego
      ze smakiem i niespiesznie mielą sobie młyny sprawiedliwości -
      zgodnie z prawem. I wbrew poczuciu sprawiedliwości. Ale
      ponieważ to poczucie nie jest zadekretowane, nie da się go
      wyegzekwować. I taki jest koniec bajki o tym, jak praworządne
      państwo Radka zjadło."
      21-letni Radek nie stawiał się na wezwania do sądu, sam sobie
      jest winien. To przykre ale tak już jest, że prawo nie chroni
      przed głupotą.
      Marcin
      • mn7 Re: Jak państwo Radka zjadło 22.08.03, 14:37
        loel napisał:

        > "W tym praworządnym państwie na trzy miesiące ląduje w areszcie
        > chłopak, który podrobił szkolną legitymację. Jego rodzice nie
        > mogą się dowiedzieć, gdzie zniknął,"
        > Ten chłopak jest pełnoletni, rodzice nie są stroną w tej
        > sprawie więc to normalne że nie udzielono im informacji. Przy
        > aresztowaniu chłopak na pewno był pytany kogo zawiadomić, jeśli
        > tego nie zrobiono to rzeczywiście błąd.
        > " a on sam nie ma pojęcia, że może się zażalić na tymczasowe
        > aresztowanie, żądać powiadomienia rodziny i poprosić o
        > przyznanie adwokata."
        > Informacje o możliwości zażalenia są na odwrocie decyzji o
        > aresztowaniu, jak ktoś nie czyta to jego problem.
        >
        > "Jak to możliwe? Zwyczajnie. Bo prawo jest dla tych, którzy
        > umieją je egzekwować. Słabi są na pożarcie. Jak Radek, którego
        > ze smakiem i niespiesznie mielą sobie młyny sprawiedliwości -
        > zgodnie z prawem. I wbrew poczuciu sprawiedliwości. Ale
        > ponieważ to poczucie nie jest zadekretowane, nie da się go
        > wyegzekwować. I taki jest koniec bajki o tym, jak praworządne
        > państwo Radka zjadło."
        > 21-letni Radek nie stawiał się na wezwania do sądu, sam sobie
        > jest winien. To przykre ale tak już jest, że prawo nie chroni
        > przed głupotą.
        > Marcin

        A więc jednak na tym forum bywają też ludzie przytomni i myślący - szkoda, że w
        mniejszości.
        Zapraszam do wątku "No nie poznaję kolegów"

        mn

      • tuhanka Re: Jak państwo Radka zjadło 22.08.03, 15:31
        Ja tylko czuję niesmak, bo przecież polskie prawo jest oparte na tradycji
        systemu prawa rzymskiego, a tam wprawdzie mówiono "dura lex sed lex" i
        "ignorantia iuris nocet", ale też uwzględniano sytuacje, kiedy "ignorantia
        iuris" była spowodowana np. przez młody wiek, brak doświadczenia życiowego czy
        też np. służbę wojskową, kiedy legionista odcięty gdzieś od wiadomości na
        skrawku imperium mógł czegoś tam nie wiedzieć...
Pełna wersja