Dodaj do ulubionych

Chodzież wycofuje się z budowy wiatraków w doli...

IP: ProteriansAnNet:* 25.08.03, 20:28
Małe jest piękne. To zawołanie Gazety jeszcze nie tak dawno
faworyzowane. Miało być remedium na całą polską gospodarkę
socjalistyczną. I jakże naturalna była energia wiatrowa w
odróżnieniu od wstrętnej jądrowej-sowieckiej. Co się stało, że
gazeta nawet w wiatrakach widzi wroga. A może chodzi o
popularność za wszelką cenę. Co innego fakty, poza siermięgą
iłapciami wytwarzanymi indywidualnie cała działalność człowieka
jest nieekologiczna.
Obserwuj wątek
    • kataryna.kataryna Re: Chodzież wycofuje się z budowy wiatraków w do 25.08.03, 20:31
      Gazeto, gratulacje!
      • kataryna.kataryna Re: Chodzież wycofuje się z budowy wiatraków w do 25.08.03, 20:35
        kataryna.kataryna napisała:

        > Gazeto, gratulacje!


        Moje gratulacje trafiły pod Remigiusza więc na wszelki wypadek dodam, że są jak
        najbardziej szczere.
    • Gość: gosc Kto za to zaplaci IP: *.hispeed.ch 25.08.03, 20:43
      Kto za to zaplaci? To kopia mojej e-mail z poprzedniego
      artykulu. Ja nadal nie rozumiem o co w tym wszystkim chodzi. To
      przeciez jak to okreslila pani expert ekonomiczne science
      fiction.
      *********************************
      Polowa wszystkich elektrowni wiatrowych na swiecie znajduje sie
      na terenie Niemiec. Znajduje sie tam z powodu olbrzymich
      subwencji panstwowych. Jest to jedna z najbardziej
      nieekonomicznych form uzyskiwania energii elektrycznej. Budowa
      tych
      wiatrakow byla uwarunkowana czynnikami czysto
      ideologicznymi i napotyka sie z coraz wiekszym oporem w
      Niemczech.
      Kto bedzie subwencjonowal budowe tych wiatrkow w
      Polsce. Tutaj chodzi o olbrzymie pieniadze. W Niemczech
      subwencjonuje je
      panstwo, a zarabiaja na tym interesie ci, ktorzy np.
      uciekaja przed podatkiem inwestujac o specjalne fundusze
      wiatrakowe.
      Kilka tygodni temu premier niemieckigo landu Badenia-
      Wirtembergia, Teufel powiedzial ze te wiatraki zasmiecaja caly
      krajobraz, i
      nie
      chce ich wiecej widzec w swoim landzie. Ten kto
      widzial fermy wiatrakow w Niemczech z pewnoscia przyzna mu racje.
      W czasie ostatnich tygodni, gdy w Europie panowaly
      straszne upaly, wiatraki staly nieruchomo. Budowa coraz
      wiekszych modeli
      wiatrakow wplywa nie tylko na wieksze zeszpecenie
      krajobrazu. Te modele sa bardziej narazone na uszkodzeni, koszty
      naprawy
      rosna do nieba. Wprowadzenie tej formy produkcji
      energii elektrycznej w Niemczech przynioslo olbrzymie straty
      ekonomiczne.
      Kilka dni temu ogladalem w telewizji niemieckiej
      (nie pamietam ktory program), audycje w ktorej przdstawiono
      raport naukowy
      oceniajacy dotychczasowa polityke budowy wiatrakow
      do wytwarzynia energii elektrycznej. Ocena byla jednoznacza,
      koszty
      wytwarzania "wiatrowego" pradu sa tak duze ze
      zagrazaja calej gospodarce niemieckiej. Przy dalszym wzroscie
      udzialu tej formy
      energii elektrycznej, gospodarka niemiecka bedzie
      stawala sie coraz mniej konkurencyjna.
      W tej samej audycji, premier landu Schleswig-
      Holstein powiedzial ze straty jakie przyniesie zwiekszanie
      udzialu "wiatrowej"
      energii
      przekrocza znacznie zyski jakie odnosi ten land ze
      znacznego udzialu firm produkujacych elektrownie wiatrowe.
      Wiatraki to zabawka dla bardzo bogatych, choc sa
      oczywiscie miejsca gdzie moga one bardzo dobrze spelniac swoja
      role.
      Przykladem takim moga byc Wyspy Kanaryjskie, tam
      trzeba dowozic rope naftowa. lub gaz po to aby odsalac wode
      morska. Turysci
      potrzbuja jej oczywiscie coraz wiecej.
      Kto w Polsce ma placic za ta zabawe jest dla mnie
      zupelna zagadka. Kto na tym zyska, tego tez nie wiem, to
      oczywiscie tajemnica
      gospodarcza.
      Maciej Pietrzak
      Szwajcaria
      • Gość: albert atom czy wiatr IP: *.acn.waw.pl 25.08.03, 21:30
        Przeciwnicy elektrowni atomowych zawsze wskazywali
        elektrownie wiatrowe jako ekologiczne i majace żadnych stron ujemnych
        - zródło energii jest odnawialne. A tu taki klops !!!!

        Podobnie - elektrownie wodne.
        Chyba teraz okaże się, ze jednak elektrownie nuklearne sa najmniej
        szkodliwe !!!!!
        • Gość: Amber Re: atom czy wiatr IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 25.08.03, 21:35
          Gość portalu: albert napisał(a):

          > Podobnie - elektrownie wodne.
          > Chyba teraz okaże się, ze jednak elektrownie nuklearne sa
          najmniej
          > szkodliwe !!!!!

          Bo sa. W przeliczeniu na wytworzone kilowaty elektrownie
          atomowe to jedno z najczystszych eksploatowanych obecnie zrodel
          energii. Oczywiscie mowie o zachodnich reaktorach
          wysokocisnieniowych, a nie koszmarkach rodem z ZSRR...
          • Gość: fritz Re: atom czy wiatr IP: *.solnet.ch 25.08.03, 22:20
            Gość portalu: Amber napisał(a):

            > Gość portalu: albert napisał(a):
            >
            > > Podobnie - elektrownie wodne.
            > > Chyba teraz okaże się, ze jednak elektrownie nuklearne sa
            > najmniej
            > > szkodliwe !!!!!
            >
            > Bo sa. W przeliczeniu na wytworzone kilowaty elektrownie
            > atomowe to jedno z najczystszych eksploatowanych obecnie
            zrodel
            > energii. Oczywiscie mowie o zachodnich reaktorach
            > wysokocisnieniowych, a nie koszmarkach rodem z ZSRR...

            Masz racje. Zanieczyszczenia elektrowni atomowych daja sie
            skladowac w normalnych naziemnych odpowiednio przystosowanych
            skladach, a nie w podziemnych, gdzie odpadow nie mozna
            kontrolowac. Francja swietnie to robi. Przy obecnych
            technologiach najbardziej radioaktywne elementy potrzebuja okolo
            10000 lat na to aby sie rozpadly do konca ( to jest chyba cesium
            i olow). Miejsce, w sensie powierzchnia, jaka jest na to
            potrzebna, jest znikomo mala. Za jakies 50 lat wejdzie na rynek
            prawdopodobnie energia z fuzji jadrowej.
            Plus pumktu sa oczywiste:
            nie ma zanieczyszczenia powietrza
            nie ma efekto ocieplacjacych
            nie sa niszczone inne produkty naturalne jak nafta na ogrzewanie
            pomieszczen i itd.
            A 10000 lat to po pierwsze nie jest tak strasznie dlugo, a po
            drugie, przy stanie dzisiejszych technologie trwa to tak dlugo.
            Za 50 lat bedzie prawdopodbnie tego rozdzaju "dzisiejsze odpady"
            uzywac do produkcji latarek albo poduszeczek grzejacych do
            lozka :)
          • Gość: FAZZIO Re: atom czy wiatr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.03, 00:01
            Chyba troszkę się zagalopowaliście..
            Głównym grzechem energii jądrowej jest jej wysoki koszt (a nie
            szkodliwość dla środowiska).
            Kilkadziesiąt lat temu wierzono, że jest ona tania.. ale
            Brytyjczycy (i nie tylko oni) wciąż musieli subwencjonować ten
            sposób pozyskiwania energii - w końcu przestano już nawet chyba
            planować budowanie kolejnych.
            Z kolei fuzja to jeszcze dłuuugo będzie sci-fi - niestety.
            • Gość: Elektryk Re: atom czy wiatr IP: 217.96.16.* 26.08.03, 15:41
              Nieprawdą jest rzekomo wysoki koszt energii jądrowej. Przyjmując założenie, że
              wybudowanie elektrowni kosztuje 1.8 mld USD (1000MWe) i jest pokrywany z 10-
              procentowego 20-letniego kredytu elektrownia jest opłacalna już przy cenie
              13gr/kWh. Prawdą jest natomiast wysoki koszt inwestycji, jednakże koszt paliwa
              jądrowego, zwłaszcza na tle inwestycji, jest pomijalnie mały - dla podanego
              przykładu koszt 1-rocznego wkładu paliwowego wynosi poniżej 30 mln. USD.
              Odwrotnie jest np. w przypadku elektrowni gazowych: tam koszt elektrowni szybko
              bledną przy koszcie paliwa, co sugeruje wzajemne uzupełnianie się tych źródeł
              paliw. Elektrownie jądrowe mogą zasilać stałe obciążenia (ok. 60-70%
              zapotrzebowania mocy zainstalowanej) natomiast elektrownie gazowe mogą włączać
              się w szczytach (pozostałe od 30 do 40%). Podobnie, nieprawdą są wysokie koszty
              utylizacji odpadów radioaktywnych. W przeliczeniu na 1kWh oscylują one wokół
              0,3-0,5 gr/kWh i nie jest również prawdą, że przy wyliczaniu kosztów energii
              jądrowej pomija się koszty utylizacji odpadów. Energetyka jądrowa podejmuje
              wszelkie konsekwencje wynikające ze swojego wpływu na środowisko, w
              przeciwieństwie do innych działów przemysłu czy też, jak w przypadku Polski,
              produkcji energii z węgla kamiennego/brunatnego.
      • Gość: fritz Re: Kto za to zaplaci IP: *.solnet.ch 25.08.03, 22:10
        Paru sprytnych panow wpadlo na pomysl wykorzystania "zajoba,
        przepraszam, energetycznego zielonych, szczegolnie niemieckich"
        polegajacego na bezwzglednym popieraniu energii alternatywnych.
        Poniewaz Niemcy potrafili to wmusic rowniez w program UE,
        panowie inwestorzy, a pochodza oni z Niemiec, mogli z cala
        pewnoscia liczyc na subwencje z UE i to dwojakiego rodzaju
        1. na rozwoj infrastruktury w nowych, biednych krajach
        2. na rozwoj energii alternatywnej
        Wiatraki, jak to napisales w emajlu sa najwiekszym
        zapuskudzeniem srodowiska naturalneg. Na szczescie ten idiotyzm
        zostal zastopowany i to dzieki Gezecie. Dobra robota.
        A wiec: zaplaciloby UE za budowe i zaplacialoby spoleczenstwo z
        tych terenow, tracac mozliwosc na rozwoj turystyki i np.
        biologicznego rolnictwa i przetworstwa. Na szczescie ta
        katastrofa zostala wlasnie zazegnana.
      • Gość: sknerus Re: Kto za to zaplaci IP: 192.38.148.* 26.08.03, 07:29
        Gość portalu: gosc napisał(a):

        > Kto za to zaplaci? [...]
        > *********************************
        > Polowa wszystkich elektrowni wiatrowych na swiecie znajduje
        sie
        > na terenie Niemiec. Znajduje sie tam z powodu olbrzymich
        > subwencji panstwowych. Jest to jedna z
        najbardziej
        > nieekonomicznych form uzyskiwania energii elektrycznej.

        Piszę z Danii, gdzie wiatraki stoją niemal wszędzie, bo i
        wiatrów ci u nas dostatek. W rachunku za prąd dostaję co
        kwartał precyzyjne rozliczenie, ile prądu
        zużyłem "tradycyjnego", a ile "ekologicznego" ze źródeł
        odnawialnych. No i za ten ekologiczny trzeba płacić o wiele
        więcej niż za tradycyjny. Przy czym nikt się odbiorcy nie pyta
        o zdanie, czy chciałby ten eko-prąd zużywać i kupować. Wymusza
        to dostawca, a na nim zapewne urzędnicy.
      • Gość: x Koles jedz sobie do Palm Springs to zobaczysz wiatraki IP: 217.153.49.* 26.08.03, 08:48
        ... duzo tez stoi przy rozgalezieniu I5 do San Francisco /
        Sacramento... jakos w USA to sie oplaca, a to ze niemiaszki maja
        problem, to pewnie wina ich tfu-socjalistycznej gospodarki...
        • Gość: Adam Re: Koles jedz sobie do Palm Springs to zobaczysz IP: *.sympatico.ca 26.08.03, 15:35
          "jakos w USA to sie oplaca, a to ze niemiaszki maja
          problem, to pewnie wina ich tfu-socjalistycznej gospodarki..."

          Jesli twierdzisz, iz to sie oplaca w Kaliforni, to moze
          przytoczylbys jakies dane. Z tego co ja wiem, to Kalifornia
          cieszy sie 30 miliardowym dlugiem. Sam fakt, iz cos stoi i sie
          kreci, to wcale nie oznacza, iz sie oplaca.

          Wiatraki widzialem nie tylko w okolicach San Francisco, ale
          rowniez Los Angeles czy na Hawajach, ale nikt do tej pory nie
          twierdzil, iz TO SIE OPLACA!

          Ile placisz za 1KWH energii w Kaliforni?

          Moja stawka (Ontario, Kanada) w tej chwili to 4.3 centy za KWH
          (okolo 3 US centow za kilowatogodzine). W Ontario ponad %40
          procent energii pochodzi z elektroni jadrowych.
      • Gość: Grzegorz Re: Kto za to zaplaci IP: *.crowley.pl 26.08.03, 09:39
        Panie gosc,
        Niech pan z łaski swojej zechce zrozumieć, że wiatraki to próba
        wykorzystania energii _odnawialnej_. "Odnawialna" jest słowem
        kluczonym, pozwolę sobie podkreślić, bo wydaje się Pan nie rozumieć.
        Ropa, węgiel i paliwo jądrowe prędzej czy później się skończą, a
        Słońce poświeci jeszcze parę miliardów lat, o wiele dłużej niż
        przestaną już być widoczne skutki efektu cieplarnianego
        spowodowanego spaleniem na Ziemi wszystkiego, co da się spalić...
        Wydaje się, że ludzie, którzy myślą w kategoriach tylko
        ekonomicznych, i to krótkookresowych, zawsze mieli tendencję do
        zamiatania śmieci pod dywan, nie przejmowania się konsekwencjami,
        'po nas choćby potop'...
        Chwilki reflexji życzę i pozdrawiam.
    • Gość: Tehanu A Szamocin to pies???? IP: *.icpnet.pl 25.08.03, 22:50
      Gazeta trąbi wielki sukces, tymczasem o miedzę od Chodzieży, w
      Szamocinie tamtejsi radni grają na nosie nie tylko Wyborczej,
      ale całej ochronie przyrody. Oni sobie wiatraki w dolinie Noteci
      postawią, i basta! W każdym razie taką uchwałę przyjęli trzy
      tygodnie temu. Czyżby Adam Wajrak tego nie zauważył?
      • Gość: kösliner Re: A Szamocin to pies???? IP: *.proxyplus.cz / 192.168.131.* 26.08.03, 07:47
        Postawienie tych wiatraków mimo uchwalenia zmiany planu to nie taka prosta
        sprawa. Plan nie ma jeszcze mocy obowiazującej (nie został opublikowany w
        dzienniku urzędowym województwa wielkopolskiego) i musi jeszcze przejść
        weryfikację u wojewody wielkopolskiego. Prawo mówi że "Naruszenie zasad
        sporządzania planu miejscowego i trybu ich sporządzania, a także naruszenie
        właściwości organów w tym zakresie, powodują nieważność uchwały rady gminy w
        całości". Czyli jesli uchwałę powzięto mimo negatywnej opinii Konserwatora
        Przyrody to cały plan staje się nieważny.
    • Gość: mi Re: Chodzież wycofuje się z budowy wiatraków w do IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.03, 23:05
      Może szanowny Senator Stokłosa zajmie się swoją śmierdzą fabryką
      i przestanie zatruwać powietrze w promieniu kilkudziesięciu
      kilometrów
      • Gość: kösliner Re: Chodzież wycofuje się z budowy wiatraków w do IP: *.proxyplus.cz / 192.168.131.* 26.08.03, 08:02
        Dzialalnosc pana Stoklosy najprawdopodobniej polega na klasycznym posrednictwie
        miedzy wlascicielami gruntow, zakladem energetycznym (przylaczenie do
        sieci!!!), wladzami samorzadowymi (zmiany planow) i ewentualnie projektantami
        (sprawy formalne - zalatwienie wszystkich zgod) a inwestorami chcacymi postawic
        wiatraki. Nie jest to dzialalnosc niezgodna z prawem. Kasa przyjeta zwyczajowo
        w takich wypadkach to przewaznie 10-15% od wartosci inwestycji. Oczywiscie musi
        poniesc pewne koszta. Reszte sami policzcie.
        Nie dziwie sie ze samorzady nie chca przepuscic takiej okazji lokalizowania
        wiatrakow skoro maja z tego zysk w postaci podatku - max. 2% od wartosci
        inwestycji rocznie. Calkiem spora pozycja w budzecie ktora pozwoli na duze
        inwestycje i tym samym walke z bezrobociem co w przypadku pomijania regionu
        przez rozne "Centrale" w Warszawce jest nie do pogardzenia.
        Oczywiscie zadnej pracy przy obsludze wiatrakow nie bedzie, ale moze byc przy
        budowie (prace budowlane - ogromne ilosci betonu przy fundamentowaniu - oraz
        przy budowie drog dojazdowych).
    • Gość: Rozsadek Nareszcie Gazeta robi cos sensownego. IP: 10.0.44.* 25.08.03, 23:17
      My ludzie czujemy sie jako Panowie i WLadcy tego swiata.
      Elektrownie wiatrowe, choc to projekt zacny i godny promocji,
      nie powinny pojawic sie tam, gdzie tyle ptakow ma swoje
      schronienie. Czy nie jest mozliwe zbudowanie tych wiatrakow
      gdzies dalej? Zbadajcie, jak i gdzie wieja wiatry i budujcie,
      tylko nie za wszelka cene, bo za 100 lat bedziemy zalowac, bo
      nie bedzie juz nic do podziwinia na tym swiecie. Rozsadek
      zwyciezayl. Gratuluje.
    • malwe Poszli do piwnicy i 25.08.03, 23:20
      na drugiej półce od dołu znależli stare reszki rozumu. Dobre i
      to.
      • Gość: ornitofil Wiatry w (Ch)odzieży szkodzą ptakom! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.03, 01:20
        Kochani ekolodzy i Ty o "Gazeto". Dzięki za informację o szkodliwości wiatrów.
        Kupię sobie ekologiczne galotki z klapką, bo ptak uber alles! Trudno, nie
        zrobię sobie wiatraczka tylko katarynę.katarynę. I tys bedzie piknie.
        Zwłaszcza jak ten świstak zawinie w te sreberka.
    • Gość: we Te koszmarne konstrukcje powinny być prawnie zakazane IP: 80.50.5.* 26.08.03, 08:00
      To nie są urzadzenia ekologiczne. Są szkodliwe dla zwierząt a
      także psują krajobraz. Widoczne z odległości wielu kilometrów
      budowle wątpliwej urody.
      • Gość: kösliner Re: Te koszmarne konstrukcje powinny być prawnie IP: *.proxyplus.cz / 192.168.131.* 26.08.03, 08:06
        Zgoda ale wtedy prawnie zakazane powinny byc również autostrady i drogi (tyle
        zwierzat ginie na drogach nie mowiac o ludziach), linie wysokiego napiecia
        (wiadomo prund) wieze telefonii komorkowej i maszty radiowo-telewizyjne (tfu!
        promieniuje toto i szpeci krajobraz) itp.
        Kolego/kolezanko wiecej rozsadku!
        • Gość: x MI TAM SIE WIATRAKI PODOBAJA JAK ICH STOI ZE 100 IP: 217.153.49.* 26.08.03, 08:54
          ... nawet mam kilka zdjec takich farm... zajebista sprawa... a
          ekologow to bym zamykal w wiezieniach za oglupianie i dzialanie
          na szkode spoleczenstwa...
    • Gość: pejsata z UK d IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.03, 08:49
      korzystajac z dobrodziejstwa internetu chcialbym panstwa zapytac,
      czy ktos z


      was nie ma kontaktu z moja corcia genowefa kociolek? corcia
      wyjechala od nas


      ze wsi do pracy do bogatego lotnika do wielkiej brytanii i
      ostatnio


      zapomniala napisac do domu co u nije i czy dalej jej
      odpowiedzialna praca w


      wielkiej brytanii sprowadza sie do oprozniania nocnika tego
      zasluzonego dla


      kraju emerytowanego wojaka. ja jako stary zolnierz com i w
      okopach walczyl z


      niemcem i pola nigdym przed wrogiem nie ustapil strasznie dumny
      jestem, ze


      corka ma podciera tylek lotnika RAFu, a nie jakiegos tam bankowca
      czy innego


      darmozjada. jesli by panstwo mieli jakis sygnal od mej corci to
      prosze o


      kontakt.


      acha! bym zapomnial! corka moja w najwiekszej brytanii jest nie
      do konca yyy


      noo legalnie, stad podpisuje sie nazwiskiem kasiej, kasij,
      kaszlej no jakos


      tak podobnie. to tak dla pomocy.




      korespondencja na adres


      Ambroży Kociołek


      78-980 Zapiździewo Dolne


      powiat Łerajem Mały


    • Gość: MZ Jakie ptaki???? IP: *.pwpw.pj / 172.16.63.* 26.08.03, 09:02
      Akurat nie ptaki sa powodem, bo one nikogo nie obchodza. Powodem
      jest ekonomia. Nie mamy tak silnych wiatrow tam, zeby taka
      elektrownia sie zwrocila i zaczela zarabiac. Gdyby bylo
      odwrotnie to i tak by powstala, pomimo prostestow.
    • Gość: Grzegorz Brawo Gazeta! Elektrownie powinny być jądrowe! IP: *.crowley.pl 26.08.03, 09:17
      Bo nie szkodzą ptakom... :P

      A serio, to budowanie wiatraków tam gdzie nie wieje to chyba nie
      bardzo ma sens. Nad morzem, np. w Hiszpanii, to jeszcze rozumiem,
      ale nie u nas, w Polsce albo Niemczech.
      Poza tym wiatraki przeszkadzają też ludzkim lataczom
      niskolatającym, do których zresztą zaliczam się czasami ;)

      Jeśli w Polsce zaczną wreszcie budować elektrownie jądrowe, to
      może uda misie wreszcie znaleźć pracę w wyuczonym zawodzie... ;P
      • Gość: kösliner Re: Brawo Gazeta! Elektrownie powinny być jądrowe IP: *.proxyplus.cz / 192.168.131.* 26.08.03, 09:32
        Gość portalu: Grzegorz napisał(a):

        > Bo nie szkodzą ptakom... :P
        >

        Ale do chłodzenia reaktora potrzebują ogromnej ilości wody którą trzeba
        pobierać z rzeki (Wisła, Odra, reszta jest za mała).
        A jak woda to wiadomo ichtiofauna - i zawsze będzie jakis protest ekologów,
        wodniaków - wiadomo utrudnienia w zegludze, ludności - konieczne wysiedlenia w
        promieniu 2,5 km od elektrowni.
      • Gość: papa Smerf Re: Brawo Gazeta! Elektrownie powinny być jądrowe IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.08.03, 09:35
        Jeśli w Polsce zaczną wreszcie budować elektrownie jądrowe, to
        > może uda misie wreszcie znaleźć pracę w wyuczonym zawodzie... ;P

        Tego to się nie doczekasz! Czy Ty zdajesz sobie sprawę, że takie elektrownie
        powodują uśmiercenie rozmaitych niezwykle rzadkich bakterii i innych
        mikroorganizmów :-)
        Ponadto, obserwując dyskusję na ten temat dostrzegasz chyba, że wielu z
        dyskutantów pownno koniecznie oderwać się od komputerów i przestać bez sensu
        zużywać prąd. Zamiast tego powinni sobie usiąść nad rzeczką i obserwować
        przeloty ptaków. Na pewno zrobiło by im to lepiej niż beznadziejne stukanie w
        klawiaturę.
        • Gość: Grzegorz Re: Brawo Gazeta! Elektrownie powinny być jądrowe IP: *.crowley.pl 26.08.03, 09:47
          Mos recht!
          Idę...
    • Gość: Tom() Re: Chodzież wycofuje się z budowy wiatraków w do IP: *.*.*.* 26.08.03, 09:47
      Nasuwa mi się tu termin EKOFASZYZM. Bezrobotni w biednej gminie
      na pewno nie będą mieli pracy, bo "jest prawdopodobne, że kilka
      procent przelatujących ptaków rozbije się o wiatraki". Moim
      zdaniem jest wysoce prawdopodobne, że ci protestujący mają w
      głowach więcej ekologicznego siana niż szarych komórek.
      • Gość: kösliner Re: Chodzież wycofuje się z budowy wiatraków w do IP: *.proxyplus.cz / 192.168.131.* 26.08.03, 10:08
        Gość portalu: Tom() napisał(a):

        > Bezrobotni w biednej gminie
        > na pewno nie będą mieli pracy, bo "jest prawdopodobne, że kilka
        > procent przelatujących ptaków rozbije się o wiatraki".

        Nawet jak staną wiatraki to i tak nie będą mieli pracy (raczej 1-2 osoby) przy
        obsłudze wiatraków. Wiatraki pracują bezobsługowo, do serwisowania potrzebni sa
        fachowcy którzy raczej nie znajdą się w tych biednych gminach.
        Praca moze byc tylko przy budowie i... przy inwestycjach gminnych które
        niechybnie ogłosi gmina. Dodatkowy dochód gminy w postaci podatku od
        nieruchomosci w wysokości max. 2% od wartości inwestycji (110 mln. euro) to
        całkiem niezła kasa - 2,2 mln euro.
    • Gość: maciej Re: Kto za to zaplaci IP: 212.47.183.* 26.08.03, 10:31
      Chcialbym tu jeszcze nawiazac do mojej poprzedniej opinii "Kto za to zaplaci". Nie jestem przeciwnikiem energii alternatywnych, jestem
      ich zwolenikiem, sam je uzywam - kolektory sloneczne. Uwazem jednak ze dzialania te musza miec racjonalne podstawy. Jestem
      rowniez za subwencjonowaniem rozwoju tych energii, tam gdzie mozna sobie na to pozwolic. Subwencjonowane powinny byc
      jednak nie prywatne firmy dzialajace w tej dziedzinie lecz badania naukowe. Jak juz wspomnialem wyzej sam uzywam energii
      slonecznej, oszczedam energie i pieniadze. Sasiad na dachu ma batrie panleli fotovoltaik produkujacych prad. Ma ja tam gdyz kanton w
      ktorym mieszkam przeznaczyl kilka lat temu olbrzymie pieniadze na subwencjonowanie energii odnawialnych. Dostal zwrot czesci
      kosztow instalacji. On tego pradu nie zuzywa bezposrednio lecz dostarcza do sieci. Za kazdy kW dostarczony do sieci elektrownia
      zobowiazana jest placic mu 3 razy drozej anizeli on placi za kW pobrany z sieci.
      Przekladajac to na warunki polskie. W Poznaniu inwestor kupuje instalacje fotovoltaik za 75 000 zlotych. Miasto zwraca mu 25 000 i
      zobowiazuje elektrownie do odbioru tego produ po cenie trzykrotnie wyzszej od ceny za ktora on sam pobiera prad z elektrowni.
      Jest to oczywiscie zupelnie nieracjonalne. W USA gdzie ceny paneli fotovoltaik sa trzy razy nizsze niz w Szwajcarii (i Polsce)
      instalowanie tzw. wysp energetycznych, gdzie nie ma dostepu do sieci ma oczywisci sens i jest dzialaniem racjonalnym.

      Co do wiatrkow w dolinie Noteci. Inwestycja ta jest irracjonalna z ekonomicznego punktu widzenia, jest ona rowniez irracjonalna z
      technicznego punktu widzenia. Pamietam ze ogladalem jakis czas temu mape stref wiatrow opracowana przez politechnike krakowska
      (lub katowicka nie jestem pewien). Na tej mapie bylo niewiele obszarow w Polsce nadajacych sie do stawiania elektrowni
      wiatrowych. Nie przypominam sobie aby dolina Noteci byla wsrod tych obszarow. Stawianie wiatrakow w tym miejscu jest rowniez
      irracjonalne z ekologicznego punktu widzenia. O co wiec w tym wszystkim chodzi. Tam gdzie nie wiadomo o co chodzi, chodzi z
      pewnoscia o pieniadze. Jedno jest pewne, w tym przedsiewzeciu zostana utopione olbrzymie pieniadze. Beda to z pewnascia
      pieniadze spoleczne, nie sadze aby ktorys z tych inwestorow chcial wyrzucac w bloto swoje prywatne pieniadze. Ktos oczywiscie
      na tym zarobi. Jakie sa tego mechanizmy tego nie wiem, moze ktos potrafi to wytlumaczyc.
      Wydaje sie ze sprawa z ptakami jest tutaj sprawa uboczna. Inwestorzy mieli pecha ze zdecydowali sie wlasnie na ten teren, stajac w
      konflikcie z innymi grupami interesow. Z jakich przyczyn tego nie wiem. Gdyby zdecydowali sie na inny teren, nie powodujac
      konfliktow, wtedy to cale absurdalne przedsiewziecie byloby zapewne opisne jako przyklad zaangazowania w wykorzystanie energii
      odnawialnych.
      • Gość: kösliner Re: Kto za to zaplaci IP: *.proxyplus.cz / 192.168.131.* 26.08.03, 10:56
        Gość portalu: maciej napisał(a):

        > Chcialbym tu jeszcze nawiazac do mojej poprzedniej opinii "Kto za to
        zaplaci".

        > Pamietam ze ogladalem jakis czas temu mape stref wiatrow opracowana przez
        > politechnike krakowska (lub katowicka nie jestem pewien). Na tej mapie
        > byloniewiele obszarow wPolsce nadajacych sie do stawiania elektrowni
        > wiatrowych. Nie przypominam sobie aby dolina Noteci byla wsrod tych obszarow.

        Tez ogladalem taka mape. Wnioski byly takie, ze prawie w calej Polsce mozna
        bylo lokalizowac elektrownie wiatrowe ale dodatni najszybciej efekt ekonomiczny
        pojawial sie tylko w niektorych rejonach.

        > Ktos oczywiscie na tym zarobi.
        > Jakie sa tego mechanizmy tego nie wiem, moze ktos potrafi to wytlumaczyc.

        Wytlumaczenie:
        Dzialalnosc pana Stoklosy najprawdopodobniej polega na klasycznym posrednictwie
        miedzy wlascicielami gruntow, zakladem energetycznym (przylaczenie do
        sieci!!!), wladzami samorzadowymi (zmiany planow) i ewentualnie projektantami
        (sprawy formalne - zalatwienie wszystkich zgod) a inwestorami chcacymi postawic
        wiatraki. Nie jest to dzialalnosc niezgodna z prawem. Kasa przyjeta zwyczajowo
        w takich wypadkach to przewaznie 10-15% od wartosci inwestycji (110 mln euro to
        minimum) Cena 1 wiatraka w granicach 2-4 mln euro. Wszystko zależy od mocy
        turbiny wiatrowej. Sa 0,85 MW; 1,5 MW; 2 MW i prawdziwe potwory 3 MW.
        Oczywiscie musi poniesc pewne koszta. A więc przy 114 wiatrakach po min. 2mln
        euro "dochód" powinien wynieść 23 mln. euro. Prawdziwe dolce vita.
        • Gość: maciej Re: Kto za to zaplaci IP: 212.47.183.* 26.08.03, 14:19
          Gość portalu: kösliner napisał(a):

          > Gość portalu: maciej napisał(a):
          >
          > > Chcialbym tu jeszcze nawiazac do mojej poprzedniej opinii "Kto za to
          > zaplaci".
          >
          > > Pamietam ze ogladalem jakis czas temu mape stref wiatrow opracowana przez
          > > politechnike krakowska (lub katowicka nie jestem pewien). Na tej mapie
          > > byloniewiele obszarow wPolsce nadajacych sie do stawiania elektrowni
          > > wiatrowych. Nie przypominam sobie aby dolina Noteci byla wsrod tych obszar
          > ow.
          >
          > Tez ogladalem taka mape. Wnioski byly takie, ze prawie w calej Polsce mozna
          > bylo lokalizowac elektrownie wiatrowe ale dodatni najszybciej efekt ekonomiczny
          >
          > pojawial sie tylko w niektorych rejonach.
          >
          > > Ktos oczywiscie na tym zarobi.
          > > Jakie sa tego mechanizmy tego nie wiem, moze ktos potrafi to wytlumaczyc.
          >
          > Wytlumaczenie:
          > Dzialalnosc pana Stoklosy najprawdopodobniej polega na klasycznym posrednictwie
          >
          > miedzy wlascicielami gruntow, zakladem energetycznym (przylaczenie do
          > sieci!!!), wladzami samorzadowymi (zmiany planow) i ewentualnie projektantami
          > (sprawy formalne - zalatwienie wszystkich zgod) a inwestorami chcacymi postawic
          >
          > wiatraki. Nie jest to dzialalnosc niezgodna z prawem. Kasa przyjeta zwyczajowo
          > w takich wypadkach to przewaznie 10-15% od wartosci inwestycji (110 mln euro to
          >
          > minimum) Cena 1 wiatraka w granicach 2-4 mln euro. Wszystko zależy od mocy
          > turbiny wiatrowej. Sa 0,85 MW; 1,5 MW; 2 MW i prawdziwe potwory 3 MW.
          > Oczywiscie musi poniesc pewne koszta. A więc przy 114 wiatrakach po min. 2mln
          > euro "dochód" powinien wynieść 23 mln. euro. Prawdziwe dolce vita.

          Moje pytanie poleglo wlasciwie na tym, kto sfinansuje budowe tych wiatrakow, skad inwestor wezmie na to
          pieniadze? Jest oczywiste ze ta inwestycja bedzie przynosic straty. W Niemczech panstwo subwenjonuje olbrzymimi
          kwotami produkcje energii elektrycznej z wiatru (patrz Kto za to zaplaci). Opinie polskich ekspertow (patrz
          wczorajsze opinie) sa jednoznaczne - to ekonomiczne science fiction. Zaden prywatny inwestor przy zdrowym
          zmysle nie zainwestuje pieniedzy po to by je stracic. Zaden bank nie da na to kredytu. Czyba ze w Polsce wszystko
          jest mozliwe i znajdzie sie taki bank, wtedy szybko likwikujcie konta w takim banku. Rozwiazaniem sprawy byloby
          subwencjonowanie "wiatrowej" energii przez panstwo, lub zmuszenie firm sprzedajacych energie elektryczna do
          zakupu pradu produkowanego przy uzyciu wiatru po znacznie zawyzonych cenach, w koncu zaplaca klienci. Czy to
          mozliwe?
          Co do stworzenia miejsc pracy w Chodziezy to czyste mity.
          Kto na tym skorzysta to oczywiscie firmy produkujace wiatraki. Czy w Polsce sie je produkuje? Trzeba bedzie chyba
          kupic je w Niemczech.
          Montaz bedzie przeprowadzala specjalistyczna firma z Niemiec. Naprawy tez.
          Kto na tym skorzysta to tych niewiele osob ktore wyzej wymieniles.
          Jest absolutnym mitem ze wiatraki moga w znacznym stopniu przyczynic sie do zmniejszenia bezrobocia lub biedy w
          tym rejonie. Jezeli w rejonie tym jest coraz gorzej to nalezy zastanowic sie nad przycznami tych zmian. Jezeli
          przedtem bylo lepiej a teraz jest coraz gorzej to jakie zmiany sa za to odpowiedzialne. Wiara ze postawienie paru
          wiatrakow zmieni cos na lepsze to absurd. Zmieni cala doline w cmentarzysko zlomu.

          Maciej
          • Gość: kösliner Re: Kto za to zaplaci IP: *.proxyplus.cz / 192.168.131.* 27.08.03, 08:31

            Troche trwalo dotarcie do informacji, ale podaje:

            Gość portalu: maciej napisał(a):

            > Moje pytanie poleglo wlasciwie na tym, kto sfinansuje budowe tych wiatrakow,
            skad inwestor wezmie na to pieniadze?

            Nie wiem ktory bank bedzie kredytowal to przedsiewziecie - nie biore w tym
            udzialu.


            > Opinie polskich ekspertow (patrz wczorajsze opinie) sa jednoznaczne - to
            > ekonomiczne science fiction. Zaden prywatny inwestor przy zdrowym zmysle nie
            > zainwestuje pieniedzy po to by je stracic. Zaden bank nie da na to kredytu.

            Wbrew pozorom jest to bardzo dochodowe przedsiewziecie i z otrzymaniem kredytu
            nie powinno byc problemow POD WARUNKIEM ze inwestor posiada tzw. dlugoterminowa
            zgode na przylaczenie do sieci i odbior wytworzonej energii - czyli znajdzie
            sie jakis zaklad energetyczny (dystrybutor energii) ktory bedzie od nich
            kupowal energie po cenie gwarantujacej zysk dla elektrowni. Oczywiscie cena
            energii dla zakladu energetycznego z elektrowni wiatrowej jest drozsza niz z
            konwencjonalnej ale:
            1. Elektrownie konwencjonalne (weglowe) w swoim rachunku ekonomicznym nie
            uwzgledniaja poteznego dofinansowania (z budzetu panstwa) gornictwa weglowego,
            strat wynikajacych z szkodliwosci dla zdrowia (choroby zwiazane z emisja pylow
            do atmosfery i koszty leczenia) i srodowiska (np. efekt cieplarniany, itp.).
            2. Elektrownie wiatrowe otrzymuja dofinansowanie na etapie ich budowy, lecz
            straty w srodowisku zwiazane sa tylko w przypadku ich kontrowersyjnej
            lokalizacji (czyli mozna ograniczyc do minimum).
            Gdyby wziac pod uwage powyzsze cena energii powinna porownywalna.
            A tak na marginesie - moze ktos kto zachorowal wskutek emisji pylow z
            pobliskiej elektrowni wzorem mieszkancow USA zlozylby wniodek do Sadu o
            odszkodowanie z tego tytulu w wysokosci kilku mln zl. Ciekawe jaka bylaby cena
            energii gdyby elektrownia musialaby uwzglednic roszczenia kilku tysiecy
            poszkodowanych?
            Tzw. "konfitury" w przypadku elektrowni wiatrowych sa gdzie indziej.
            otoz to po przystapieniu Polski do UE nastapi liberalizacja w dostarczaniu
            energii elektrycznej. Cena energii wytworzonej w Polsce bedzie konkurencyjna w
            stosunku do energii na zachodzie Europy. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby
            odbiorca w Munchen, Brussel czy Den Haag kupowal energie z elektrowni w Polsce.
            Przesyl wcale nie jest tak kosztowny.

            > Co do stworzenia miejsc pracy w Chodziezy to czyste mity.

            Pisalem o tym powyzej w innych postach.

            > Kto na tym skorzysta to oczywiscie firmy produkujace wiatraki. Czy w Polsce
            > sie je produkuje? Trzeba bedzie chyba kupic je w Niemczech.
            > Montaz bedzie przeprowadzala specjalistyczna firma z Niemiec. Naprawy tez.

            Niektore elementy produkowane sa w Polsce ale wiekszosc w Danii, Niemczech,
            Holandii itp, natomiast w Polsce istnieja firmy montujace i serwisujace
            wiatraki (wlasciwie to tzw. turbiny wiatrowe).


            > Jest absolutnym mitem ze wiatraki moga w znacznym stopniu przyczynic sie do
            > zmniejszenia bezrobocia lub biedy w tym rejonie. Wiara ze postawienie paru
            > wiatrakow zmieni cos na lepsze to absurd.

            Jesli samorzad gminy zainwestuje pieniadze z podatku od wiatrakow w sensowne
            przedsiewziecia to moze wiele zmienic.
            Ale powtarzam: NIE jestem przeciwny elektrowniom wiatrowym,
            jestem przeciwny ich bezmyslnej lokalizacji.

            • Gość: PS Re: Kto za to zaplaci IP: *.kgi.poznan.pl 27.08.03, 23:52
              Gość portalu: kösliner napisał(a):
              > A tak na marginesie - moze ktos kto zachorowal wskutek emisji
              > pylow z
              > pobliskiej elektrowni wzorem mieszkancow USA zlozylby wniodek
              > do Sadu o
              > odszkodowanie z tego tytulu w wysokosci kilku mln zl.
              Cały problem polega na tym,że nie da się udowodnić,że akurat ten
              konkretny pacjent zachorował z tej konkretnej
              przyczyny.Zanieczyszczenie środowiska bywają jedną z przyczyn
              chorób dołączając do innych.Zwiekszają tylko prawdopodobieństwo
              zachorowania.Poza tym,samo prawdopodobieństwo jest trudne do
              oszacowania w przypadku rzadkich chorób lub małej
              populacji.Np.gdy średnia krajowa zapadalności na jakąś chorobę
              wynosi 1 na 100 000,a w okolicy mieszka 10 000,to wtedy trudno
              ocenić,czy 2 przypadki (zapadalność 20 na 100 000) jest dziełem
              przypadku,czy może jednak nie.
              Też koszalinian
    • Gość: Bogdan Re: Dlaczego ekolodzy nie są bezrobotnymi ??? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.03, 12:42
      Przejeżdzałem przez dolinę, tam życie zamarło, mieszkańcy prawie
      wegetują . Zapraszam ekologów z ich prawem i budzetem z
      Brukseli do stworzenia tam realnej, alternatywnej działalnosci
      gospodarczej, która dam mieszkańcom jakąś nadzieję, Ptaki jak
      do tej pory wędrują i wędrują a za nimi coraz wieksza bieda ,
      strach i przerażenie .
      • Gość: kösliner Re: Dlaczego ekolodzy nie są bezrobotnymi ??? IP: *.proxyplus.cz / 192.168.131.* 26.08.03, 13:10
        Wiatraki nie przyniosą bezrobotnym stałej pracy - najwyżej kilka osób (2-4)
        uzyska pracę przy obsłudze i serwisowaniu. Zyska w pierwszej kolejnosci
        posrednik (Stokłosa & Spólka ???) i od razu kasę w wysokości ok. 10% od
        wartości inwestycji (ok. 700 mln. Euro). Oczywiscie poniesie pewne koszty (ale
        o tym w innych postach - prosze poczytac uważniej). Zyskają włsciciele
        nieruchomosci na których stana wiatraki - dzierżawa gruntu pod wiatrak -
        srednio 10 tys. zł rocznie od wiatraka. Zyskaja wszyscy którzy "zakręcą" się
        przy całej procedurze - projekty, plany, ekspertyzy, prace archeologiczne itp.
        Zyskaja gminy w postaci corocznego dochodu w wysokości 2% od wartości
        inwestycji który mogą przeznaczyc na inwestycje komunalne - pośrednio tworzące
        miejsca pracy.
        Kto straci? Na pewno nie ekolodzy - być może część załapie sie do "ekspertyz".
        Oczywiście - Przyroda.
        Ale widzac sposob postepowania władz w innych podobnych kontrowersyjnych
        inwestycjach, te nowelizacje ustaw aby przepchnac inwestycje partyjnych bonzow,
        zaczynam rozumiec desperacje tamtejszych mieszkancow.
        Rozumiem, ale nie popieram.
      • perski_dziadzio Re: Dlaczego ekolodzy nie są bezrobotnymi ??? 26.08.03, 13:53
        Gość portalu: Bogdan napisał(a):

        > Przejeżdzałem przez dolinę, tam życie zamarło, mieszkańcy prawie
        > wegetują . Zapraszam ekologów z ich prawem i budzetem z
        > Brukseli do stworzenia tam realnej, alternatywnej działalnosci
        > gospodarczej, która dam mieszkańcom jakąś nadzieję, Ptaki jak
        > do tej pory wędrują i wędrują a za nimi coraz wieksza bieda ,
        > strach i przerażenie .

        Gdyby zbudowano te wiatraki 5 km od doliny Noteci, to tych 2-4 ludzi z doliny,
        którzy w związku z wiatrakami dostaliby pracę, mogłoby codziennie wsiąść na
        rowery i w 20 minut być w pracy. Zresztą, gdyby było ich 3 tysiące, czs dojazdu
        niewiele by się zmienił. Dlaczego ich hipotetyczne miejsce pracy musi kolidować
        ze szlakami wędrówek ptaków, a nie może leżeć 5 km od nich? Na całym świecie
        ludzie dojeżdżają do pracy! I po co w to mieszać ekologów, prawo, budżet i
        Brukselę?

        Na razie. Pa.
        Wasz Dziarski
    • Gość: Puchacz Re: Chodzież wycofuje się z budowy wiatraków w do IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.03, 13:55
      WAJRAK I NOWACZYK - NIECH ŻYJĄĄĄĄĄĄ !!!!!!
    • Gość: aa Znów SENATOR STOKŁOSA IP: 62.148.79.* 26.08.03, 17:38
      Senator Stokłosa poraz kolejny iwestuje w biznes nieekologiczny.
      Od kilku lat nawet w PILE czuć "smród" z jego oddalonego o 20 km
      zakładu utylizacji i Zakładów mięsnych i mimo protestów
      mieszkańców nic dotychczas niezrobił. Prezydent Piły Kosmatka
      nierozwiąże tego problemu bo to jego kolega partyjny, a więc
      kolesie załatwia tera Dolinę Noteci i będzie po sprawie.
    • Gość: jhj SENATOR STOKŁOSA i jego SMRODEK IP: 62.148.79.* 26.08.03, 17:40
      Senator Stokłosa poraz kolejny iwestuje w biznes nieekologiczny.
      Od kilku lat nawet w PILE czuć "smród" z jego oddalonego o 20 km
      zakładu utylizacji i Zakładów mięsnych i mimo protestów
      mieszkańców nic dotychczas niezrobił. Prezydent Piły Kosmatka
      nierozwiąże tego problemu bo to jego kolega partyjny, a więc
      kolesie załatwia tera Dolinę Noteci i będzie po sprawie.
    • Gość: PILANIN FETOREK OD SENATORA STOKŁOSY IP: 62.148.79.* 26.08.03, 17:41
      Senator Stokłosa poraz kolejny iwestuje w biznes nieekologiczny.
      Od kilku lat nawet w PILE czuć "smród" z jego oddalonego o 20 km
      zakładu utylizacji i Zakładów mięsnych i mimo protestów
      mieszkańców nic dotychczas niezrobił. Prezydent Piły Kosmatka
      nierozwiąże tego problemu bo to jego kolega partyjny, a więc
      kolesie załatwia tera Dolinę Noteci i będzie po sprawie.
    • Gość: PILANIN FETOREK SENATOREK - STOKŁOSA IP: 62.148.79.* 26.08.03, 17:41
      Senator Stokłosa poraz kolejny iwestuje w biznes nieekologiczny.
      Od kilku lat nawet w PILE czuć "smród" z jego oddalonego o 20 km
      zakładu utylizacji i Zakładów mięsnych i mimo protestów
      mieszkańców nic dotychczas niezrobił. Prezydent Piły Kosmatka
      nierozwiąże tego problemu bo to jego kolega partyjny, a więc
      kolesie załatwia tera Dolinę Noteci i będzie po sprawie.
    • Gość: Pilanin STOKŁOSA SENATOR IP: 62.148.79.* 26.08.03, 17:43
      Mieszkańcy PIły i okolic mają dosyć wachania smrodu jaki unosi
      sie nad jego zakładem a przy sprzyjającym wietrze dociera do
      oddalonej o 20 km PIŁY. Do Piły już nikt niechce przyjeżdać na
      urlop bo jak tu wypoczywac w takim smrodzie.
    • Gość: joh Re: Chodzież wycofuje się z budowy wiatraków w do IP: *.comernet.pl 27.08.03, 13:17
      ty nic nie rozumiesz, Remigiusz...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka