Dodaj do ulubionych

moja kłótnia

20.08.07, 22:24
prosze was o trzezwe ocenienie mojej sytuacji, bo juz nie wiem czy
wszystko własciwie widze i czy nie popełniam błędów. kilka dni temu,
poznym wieczorem mój facet postanowił do mnie zadzwonic.a nikt w
naszych rodzinach nie wie o naszym zwiazku i zwykle nie robimy sobie
takich niespodzianek.piszemy ze soba w dzien,kiedy jestesmy poza
domami.a tamtego wieczora on wyszedł od siebie z domu i spokojnie
sobie do mnie dzwonił.ja w szoku nie odebrałam rozmowy, po chwili
powtorzyłam to jeszcze 2 razy.trzęsłam sie ze zdenerwowania,ze ktos
to słyszał i wogóle byłam wkurzona na niego,ze nie zwazając na moją
sytuacje w domu spokojnie sobie dzwonił 3 razy. no i po tych
telefonach przyszedł sms- ze skoro nie odbieram od niego telefonu,
to moze dajmy sobie spokoj wogole....wsciekła odpisałam-OK. i tyle.
zamilkł. i wiecej sie nie odezwał. ja tez.czekałam az on zechce to
ze mna wyjasnic moze na drugi dzien, albo jeszcze potem....i nic.
telefon milczy od tamtej chwili.chyba sie wsciekł. ale ja tez byłam
wkurzona jego beztroską. a potem, po przemysleniu sytuacji doszła
jeszcze złość na to, ze on sie obraził o takie nic.ze nie domyslił
sie, ze moze zwyczajnie nie mogłam odebrac, ze byc moze postawił
mnie w trudnej sytuacji w tamtym momencie. nie wpadł na to???
wczesniej, jak sie widzielismy zapewniał,ze mnie kocha, było nam jak
zawsze cudownie.i tu nagle szok. rzuca mnie, bo nie odbieram jego
telefonów. od tej chwili mam metlik w głowie, przychodza mi do glowy
tysiace pomysłów co nim kierowało.czy tylko impuls? czy moze to cos
wiecej. moze juz sie mną znudził i potrzebował tylko pretekstu, moze
poznał inna kobietę....do tej pory w naszym zwiazku to ja kilka razy
sie na niego obrazałam i wtedy nie odbierałam telefonow,nie
odpowiadałam na smsy. trwało to zwykle kilka dni, on jednak sie
odzywał, przepraszal za jakies swoje grzeszki i wszystko wracało do
normy. teraz jest inaczej. czuję to.wczoraj wieczorem wszedł na gg i
jak nigdy dotad sie do mnie nie odezwał. czekałam i nic.pomyslałam-
no tak, obrazony jak diabli. wiec ja napisałam-spytałam czy powie
czemu wszystko tak skonczył, odpisał,ze nie zniesie takiego
lekcewazenia z mojej strony. ze umawialismy sie,ze jak cos jest nie
tak to mam mowic a nie sie obrazac w ten sposob.ja mu na to,ze kazdy
powod jest dobry,zeby sie wycofac- on,ze wcale nie chciał sie
wycofywac.czekał chyba az zaczne go przepraszac,ale nie pomyslał,ze
ja tez moge sie czuc zraniona jego zachowaniem. napisał- skoro
dzwoniłem 3 razy to musiało to byc cos waznego. i za chwile-
sory,musze konczyc pa. to wszystko.zlał mnie. a ja odchodze od
zmysłów od tych paru dni, bez przerwy mysle o tym, co byc moze
własnie tracę. ta miłosć zdarzyła sie nam tak nagle i
niespodziewanie.on zakochał sie pierwszy i zaraził mnie tym
uczuciem. jest nam pieknie, ale oboje mamy silne charaktery, czesto
walczymy ze sobą. chyba na dłuzszą metę to nie za dobra wróżba.ale
narazie było cudownie. nie wyobrazam sobie jak mogłabym życ bez
niego. powiedzcie czy powinnam drugi raz pierwsza sie do niego
odezwac? czy on juz tego nie zrobi? czy moze wziąć go na
przeczekanie, ale jesli nie przyjdzie? jezeli przez ten czas
przejdzie mu miłość? moze pomysli,ze mi nie zalezy? z drugiej strony
nie chcę,zeby był górą, zeby pomyslał,ze liczy sie tylko to co on
czuje.według mnie zawinilismy oboje tylko jak to sie skonczy?
Obserwuj wątek
    • simply_z Re: moja kłótnia 20.08.07, 22:26
      Takie..może głupie pytanie:czemu sie ukrywac?
      • simply_z Re: moja kłótnia 20.08.07, 22:26
        ukrywacie ( zjadlo mi koncowke).
    • krakoma Re: moja kłótnia 20.08.07, 22:27

      zwiazek zakonczony z powodu nieodebranego telefonu..
      wybacz, ze nie skomentuje
      • amboj Re: moja kłótnia 20.08.07, 22:29
        tez jestem zdziwiona.nie rozumiem jego reakcji. moze ktos z was
        domysla sie o co moze mu chodzic?
    • i.nes Re: moja kłótnia 20.08.07, 22:29
      Doszłam do 1/3 i zwątpiłam...

      Po pierwsze, co to za konspiracyjny związek, że nawet na rozmowę telefoniczną
      trzeba mieć zgodę Pentagonu? Oszukujecie kogoś, czy tylko siebie?

      Po drugie, co to za zrywanie po nieodebranych 3 połączeniach i strzelanie fochów
      kto kogo ma przeprosić?

      Na litość boską... Pogadaj z nim spokojnie lub napisz maila i wyjaśnij, dlaczego
      nie odebrałaś 3 połączeń.
    • piratkaa Re: moja kłótnia 20.08.07, 22:29
      oczywiscie nie znam wielu szczegolow, kotr byc moze rzucilyby inne siwatlo na
      cala sprawe, ale stara prawda ktorej ostatnio sie trzymam brzmi:jesli mu
      naprawde zalezy, bedzie sie staral". proste. skoro tak latwo jest w stanie
      zrezygnowac z bycia z toba, to zwyczajnie nie jest az tak zaangazowany jak by
      sie moglo zdawac. i jeszcze jedno: dojrzaly emocjonalnie facet nie konczyl by
      zwiazku z powodu nieodebranego telefonu. faceci sa po prostu leniwi z natury, od
      malgo matki wpajaja im ze nie musza nic robic, mamusi zrobi wszystko za
      ukochanego synka, a potem ewoluuje to w nich i bydlaki sie po prostu nie staraja..
      • kontik_71 Re: moja kłótnia 20.08.07, 22:31
        Strasznie dziwne podejcie do zagadnienia.. Czyli tylko nam ma
        zalezec a Wy mozecie wywiesc focha i sie nie odzywac? Gratuluje.. w
        zyciu nie da sie tak zwiazku zbudowac
        • i.nes Re: moja kłótnia 20.08.07, 22:32
          strzelanie fochów uważam za przejaw niedojrzałości. i nie ma znaczenia, kto strzela.
      • amboj Re: moja kłótnia 20.08.07, 22:35
        ale wlasnie z naszego doswiadczenia wiem,ze on zawsze wracal.a jak
        sam narozrabial i ja zerwałam, wydzwaniał, pisał, płakał...kurcze,
        to pewnie juz inne czasy tej znajomosci, inny etap. do tego on jest
        zepsuty przez kobiety- dotąd wszystkie go zdobywały, nadskakiwały
        mu. we mnie pierwszej podobno sie zakochał- na poczatku szalał- fakt-
        musial mnie zdobywac,nigdy pierwsza z niczym do niego nie
        przychodziłam az do teraz. kurcze, czy tak strasznie zawinilam wg
        was?
      • znowuwzyciuminiewyszlo Re: moja kłótnia 20.08.07, 23:11
        wstrząsająca interpretacja sytuacji, naprawde!
    • sottobosco Re: moja kłótnia 20.08.07, 22:33
      czasami mam przebłyski i dociera do mnie dlaczego mężczyźni nie mogą zrozumieć
      kobiet
      jeden z takich momentów nastąpił po przeczytaniu Twojego postu... ja też nie
      rozumiem
      • i.nes Re: moja kłótnia 20.08.07, 22:35
        witaj w klubie, drinki na koszt autorki
      • amboj Re: moja kłótnia 20.08.07, 22:36
        czyli wg was to ja zawinilam i powinnam go przepraszac, tak?
        • i.nes Re: moja kłótnia 20.08.07, 22:38
          wg nas, ten związek jest dziwny i niedojrzały - nie rozumiemy, po co się
          ukrywacie i dlaczego 3 nieodebrane połączenia są pretekstem do zerwania.
          • amboj Re: moja kłótnia 20.08.07, 22:39
            w tym wlasnie tkwi problem- ja tez nie rozumiem o co tu chodzi.
            spytalam, czy moze ktos z was to pojmuje?
        • simply_z Re: moja kłótnia 20.08.07, 22:39
          na poczatek moze bys powiedziala czemu sie tak ukrywacie? żyjecie w
          Iraku i ty jestes muzulmanką a on amerykanskim zolnierzem czy też
          jestescie tajnymi szpiegami i zwiazek jest zakazany przez waszych
          zleceniodawcow?:P
    • mrs.solis Re: moja kłótnia 20.08.07, 22:37
      Twoj facet poszedl po rozum do glowy i postanowil rozejrzec sie za
      normalna kobieta tzn. taka,ktora nie bedzie trzymala w tajemnicy
      jego istnienia.
      No chyba,ze macie po 13-14 lat to w takim razie lepiej szybko o nim
      zapomnij i przygotuj sie do rozpoczynajacego sie niedlugo roku
      szkolnego.
      • amboj Re: moja kłótnia 20.08.07, 22:38
        to nasza wspolna decyzja- narazie nie mowimy o nas nikomu. tak musi
        byc i juz.
        • i.nes Re: moja kłótnia 20.08.07, 22:39
          które z was jest w stałym związku?
          domyślam się, że on...
    • dziewczynazbagien Re: moja kłótnia 20.08.07, 22:40
      kolejna co zdradza męza, albo uwodzi czyjegoś....brawo
      • amboj Re: moja kłótnia 20.08.07, 22:41
        czemu nikt tutaj nie skupia sie na pytaniu?
        • i.nes Re: moja kłótnia 20.08.07, 22:43
          a może poczytaj ze zrozumieniem?
        • dziewczynazbagien Re: moja kłótnia 20.08.07, 22:43
          bo jest głupie. normalnie pomyslalam ze to kótnia 14 latkow, ale
          chyba rzecz jest o zdradzie wiec macie chyba troche wiecej lat no
          chyba ze "związek" ukrywacie przed rodzicami a nie małzonkami lub
          partnerami
          • amboj Re: moja kłótnia 20.08.07, 22:46
            ale to nie jest główny problem wątku i nie dotyczy sytuacji. nie
            moglam odebrac tego tel i on mógł sie tego spokojnie domyslic,nie ma
            nic do rzeczy dlaczego. wiedział,ze nie i juz. do tej pory nie robił
            takich numerow. wiec dlaczego tak go nagle wzięła wsciekosc? czy
            naprawde waszym zdaniem powinnam czuc sie winna?
            • simply_z Re: moja kłótnia 20.08.07, 22:48
              może chcial pogadać z twoim mezem albo przedstawic sie rodzinie.
            • i.nes Re: moja kłótnia 20.08.07, 22:51
              amboj napisała:

              > naprawde waszym zdaniem powinnam czuc sie winna?

              Tak, bo zdradzasz. Związek oparty na kłamstwie i cudzej krzywdzie zawsze obróci
              się przeciw Tobie.
            • fr-edza Re: moja kłótnia 21.08.07, 08:56
              Czy Ty masz męża???
    • trusia29 Re: moja kłótnia 20.08.07, 22:48
      jestes mężatka? dlatego nie odbierasz telefonów?
      • amboj Re: moja kłótnia 20.08.07, 22:53
        dobranoc. miło było porozmawiac.dzięki.
        • i.nes Re: moja kłótnia 20.08.07, 22:54
          nie ma sprawy, wpadaj częściej, ale następnym razem nie odwracaj kota ogonem, a
          sprawę 3 nieodebranych połączeń najpierw wyjaśniaj z nim
      • e1982 Re: moja kłótnia 20.08.07, 22:54
        a ile macie lat...?
    • qw994 Re: moja kłótnia 20.08.07, 22:55
      Zajmij się lepiej swoim mężem.
      • i.nes Re: moja kłótnia 20.08.07, 22:58
        too late!
        poszła sobie - nie spełniliśmy jej oczekiwań... shame...
      • amboj Re: moja kłótnia 20.08.07, 23:00
        nie mam męża a on nie ma żony. nasze rodziny zbyt mocno są ze soba
        zwiazane..tyle
        • i.nes Re: moja kłótnia 20.08.07, 23:05
          to też jest karalne
          nazywa się kazirodztwo
          • amboj Re: moja kłótnia 20.08.07, 23:08
            i.nes wez mi juz nie odpowiadaj, nie masz pojecia o czym piszesz a
            wymadrzasz sie jakbys była alfa i omegą. raczej powinnas mnie
            przeprosic za rzucane oskarzenia. ale lepiej juz znikaj z mojego
            wątku
            • i.nes Re: moja kłótnia 20.08.07, 23:13
              Przyszłaś tu po radę, tak? A jak wygląda zapytanie?
              Jak wypracowanie 17-latki na temat zakończenia związku z powodu nieodebranych
              trzech połączeń!! Nie odpowiadasz na konkretne pytania, a teraz się ciskasz.

              Zastanów się, czy tak właśnie nie wyglądają Twoje rozmowy z facetem: na unikach
              przy naciskaniu na wiążące odpowiedzi, fochach, obrażonej dumie i słowotoku,
              który nie wnosi nic nowego.
            • fr-edza Re: moja kłótnia 21.08.07, 08:58
              Widzę że lubisz być przepraszana...masz manie wyższosci czy co!?
        • qw994 Re: moja kłótnia 20.08.07, 23:05
          Ja się nie dziwię, że się wnerwił.
          • i.nes Re: moja kłótnia 20.08.07, 23:06
            qw, zauważyłaś nick autorki?
            hmmm... I'm (a) boy?

            sprawa nabiera rumieńców ;>
            • e1982 Re: moja kłótnia 20.08.07, 23:09
              autorka prosząc o opnie, powinna liczyć się z każdą... :)
              (ewentualnie autor)
              a ponowię pytanie - ile macie lat?
              • amboj Re: moja kłótnia 20.08.07, 23:13
                nigdy nie zrozumiem osob tutaj,ktore tyko sie czepiają,nie
                odpowiadając wogole na temat.szukających atrakcji i wrazen w cudzych
                problemach.jak mam sie liczyc z obrazaniem mnie?
                ja27 on 32
                • e1982 Re: moja kłótnia 20.08.07, 23:14
                  wasze rodziny są mocno związane...Czyli jesteście rodziną?
                • simon_r Re: moja kłótnia 21.08.07, 16:25
                  widzisz.... liczysz tu na rozwiązanie zadania ze zbyt wieloma niewiadomymi :))
                  Otóz moim zdaniem mogą być okoliczności, w których kropla przelewa tzw. czarę
                  goryczy.... być może właśnie te trzy nieodebrane telefony sa taką kroplą....
                  tego niestety MY nie wiemy!!!... dziewczyny próbują się dowiedzieć a Ty na to
                  strzelasz focha...

                  -------------------
                  Pomóżcie w projekcie - Klik TU
                  A TU - wieczorne marudzenia zgreda
    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: moja kłótnia 20.08.07, 23:12
      przednia historia. popracuj jeszcze troche nad stylem wypowiedzi to oficjalnie
      zaprosimy Cie do trollowania na forum. Nie wiem jak inni forumowicze ale ja
      lubie takie kwiatki czytac.
      • mala224 Re: moja kłótnia 21.08.07, 16:14
        A może on po prostu ma dosyć ukrywania się. Może chciałby swobodnie przychodzić
        do ciebie dzwonić kiedy najdzie go ochota, być z tobą tak od a do z. Obraził się
        i wcale się nie dziwię. Mogłaś mu napisać szybko smsa żeby nie dzwonił bo nie
        możesz odebrać. Mogłaś wyjść na dwór i z nim pogadać, mogłaś odebrać i udawać,
        że to koleżanka i powiedzieć że się źle czujesz i potem oddzwonisz, mogłaś dużo,
        ale ty wolałaś odrzucać połączenia i potem jeszcze fochy strzelać. To ty
        powinnaś go przeprosić. Ale z tego co piszesz to podejrzewam, że to twój
        kochanek. Bo normalni ludzie w takim wieku nie ukrywają swoich uczuć przed światem.
        • feenstra Re: moja kłótnia 21.08.07, 16:25
          Pomijając rzeczywiście dziwaczną kwestię ukrywania się przed rodziną
          (ja tak miałam w wieku 10 lat, kiedy myślałam że posiadanie chłopaka
          i chodzenie z nim za rękę to grzech, pamiętam to uczucie strachu
          kiedy rodzice odwiedzali mnie na koloniach :-) jego zachowanie czyli
          zrywanie z tobą za to że parę razy nie odebrałaś telefonu świadczy o
          tym że jesteś dla niego bardzo mało ważna
    • tezromantyczka Re: moja kłótnia 21.08.07, 16:34
      Dziewczyno, ile Ty masz lat, że przed rodzicami ukrywasz związek?
      13??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka